Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Listopad 20, 2019, 18:54:24 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Im Pułaski - nam pół laski - wrześniowe refleksje  (Przeczytany 10365 razy)
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« : Sierpień 27, 2009, 11:28:12 »


Pierwszy września, siedemdziesiąta rocznica wybuchu naprawdę apokaliptycznych wydarzeń, które przeflancowały Polskę wzdłuż i wszerz, czego skutki (i to różnej maści) odbijają się do dziś. Dlatego nie wnikając w ciemne rozgrywki wewnętrznej polityki polskiej (kto ważniejszy - premier czy prezydent i te sprawy), a tym bardziej zagranicznej, do rangi znaczącego symbolu urasta fakt, kto będzie reprezentował dany kraj 1 września na Westerplatte.

Media co rusz nakręcają się wizytą premiera Rosji Władimira Putina i tym co powie lub nie. Tymczasem w tle i to mało nagłośniony pozostaje fakt, że nadal nie wiadomo, kto będzie reprezentował Stany Zjednoczone.

Zapytacie się może "a czy to ważne"? Otóż obiektywnie rzecz biorąc ważne, ponieważ polityka to także gesty. Zwłaszcza w kontekście ostatnich lat, kiedy niby sojusz amerykańsko-polski jest umacniany przelaną krwią naszych żołnierzy. No dobra - zabrzmiało to patetycznie, ale fakty są takie, że od 2003 roku polski serwilizm i służalczość wobec Stanów Zjednoczonych przekracza wszelkie logiczne granice rozumowania takiego szaraczka jak ja. Począwszy od bez refleksyjnego posłania naszych żołnierzy w "samochodach z kartonu" do Iraku na tzw. "misję stabilizacyjną", łamaniu prawa i pozwalaniu CIA na radosne torturowanie talibusów na naszym terenie, a skończywszy na napinaniu muskułów w Afganistanie i pokazaniu USA, że my też potrafimy bić się jak oni. Zapewne nawet i na wrotach od stodoły, a wszystko tłumaczone mętnie brzmiącą "polską racją stanu". A może polską racją Stanów Zjednoczonych?

Śmiesznie i żałośnie brzmią wytłumaczenia ludzi rządu, że do kwestii, kto będzie reprezentował USA nie należy przywiązywać wagi. No cóż - pijar i poklepywanie wszystkich po plecach, ma taką samą wagę jak szukanie układu i spisków, choć inną kwestię smaku.

To co - odśpiewamy razem nasz nieoficjalny hymn?

Nic się nie stało! Polacy nic się nie stało!
Nic się nie stało!!! Polacy nic się nie stało!!!


Więcej:
Amerykanie nie wiedzą, kiedy świętować rocznicę wojny. I z kim.
Na Westerplatte z USA tylko senatorowie. Nowak: Nie przywiązywałbym wagi.

Z ostatniej chwili:
Jak podała Gazeta Wyborcza, decyzja o porzuceniu planów budowy instalacji tarczy antyrakietowej na tereni Polski i Czech, została w wojskowo-politycznych kręgach USA przesądzona >>> Polska bez tarczy.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2012, 17:26:12 wysłane przez Squonk » Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #1 : Sierpień 27, 2009, 11:29:45 »

No i Dżony nie będzie miał okazji zrobić wypad do Redzikowa  Sad
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Pacza
Gość
« Odpowiedz #2 : Sierpień 27, 2009, 11:31:35 »

Pies do budy!
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #3 : Sierpień 27, 2009, 13:08:14 »

Bzdura, II wojna światowa de facto zaczęła się 7 lipca 1937 roku, incydentem na moście Marco Polo. Że niby wojna lokalna? Z chińskiej perspektywy (a nawet japońskiej) agresję III Rzeszy na II RP można nazwać wojną lokalną. 1 września 1939 to początek wojny dla Europejczyków, a 7 grudnia 1941 (Pearl Harbour) dla Amerykanów.

Ale swoją drogą prawda, widać gdzie Amerykanie nas mają. Jakbyśmy im tak się do dup nie pchali, byłoby lepiej.

Z drugiej strony mamy Merkelową, do której zaapelowano ze zniesieniem takiej ustawy http://www.pardon.pl/artykul/9445/hitlerowskie_prawo_nadal_obowiazuje_w_niemczech (ciekawe co z tym zrobi) i Putina, który zaciesza się rosyjskimi paszkwilami na polską historię.

Widać nasz wielki sojusznik i dobroczyńca ma nas gdzieś, ale za to głowy państw, gdzie odżywają tendencje skrajnie nacjonalistyczne jak najbardziej się nami interesują i nas odwiedzą. Wiedzą, że teraz poklepać po plecach płemieła to dla nas więcej niż dbać o niezakłamywanie historii u siebie.

Co do tarczy, pytam się po raz kolejny, na co nam ona? W razie ruskiej agresji po prostu dogadają się mocarstwa nad nami, że amerykańskie instalacje będą funkcjonować na dotychczasowej zasadzie, tylko że w państwie ruskim. Będzie ona tylko prowokować terrorystów i Wielkiego Niedźwiedzia.
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #4 : Sierpień 27, 2009, 13:31:10 »

Początkiem II WŚ można określić datę, kiedy do działań zbrojnych weszły kraje mające znaczący wpływ na sytuację na świecie, zarazem w większej liczbie. Do wojny chińsko - japońskiej nie włączył się oficjalnie nikt poza tymi krajami.

Do "tej naszej" Francja i Wielka Brytania, choć de facto nie robiły nic aby nam pomóc i można założyć, że gotowe były poświęcić nas Hitlerowi, byle tylko nazistowskie łapy wyciągnięte były na wschód.
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Osioł
St. plutonowy
*
Wiadomości: 161



WWW
« Odpowiedz #5 : Sierpień 27, 2009, 13:43:02 »

Dobra wiadomość tą tarczą. Od początku byłem przeciwnikiem. Z tego co wiem Rosja sama proponowała użyczenie swojego terenu bliżej tych Arabskich krajów...ale nie...Bush musiał wybrać nasz kraj, a nasza władza jak bezmyślne psy, które dalej uważają, że każdy Rosjanin to pewno NKWDowiec, koniecznie chciały tej głupiej tarczy, aby pokazać, że nie boimy się Rosji. Żałosne....
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #6 : Sierpień 27, 2009, 13:57:13 »

Nie zdziwiłbym się, jakby w amerykańskich podręcznikach początek II wojny to był Pearl Harobur. Zgodnie z Twoją definicją, to właśnie wtedy włączyły się kraje ważne i to w znaczącej liczbie aż trzech (Japonia, Chiny i USA) Cheesy  Angry  Grin, do tej domowej wojny w państwie Europa. Z kolei w azjatyckich wojna pewnie zaczyna się właśnie na tym moście. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #7 : Sierpień 27, 2009, 14:21:28 »

Oj tam zaraz! Amerykanie cały czas wspierali Brytoli podczas ich zmagań ze szwabami, cicho skrycie a potem na 150%. Poza tym mogę pojechać Nergalem z Behemotha i powiedzieć, że co mnie obchodzą Chiny i Japonia, skoro żyję w Polsce  Grin

Choć wiem, że oni pewni myślą to samo o nas - no ale żyjemy w Polsce a nie w Chinach czy Japonii  Embarrassed
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #8 : Sierpień 28, 2009, 10:36:20 »

Bezpośredni link do newsa




Nawiązując do słów Macieja Rybińskiego zamieszczonych w jego felietonie w Fakcie, można stwierdzić, że łapanka po stronie amerykańskiej kogo można wysłać do Polski, na obchody rocznicy wybuchu II Wojny Światowej została zakończona. Naszego największego sojusznika, ostoję bezpieczeństwa i fundament racji stanu Polski będzie 1 września reprezentował sekretarz obrony...

...w latach 1994-1997 - William J. Perry (administracja prezydenta Clintona).

Oczywiście kwestia ta nie została przez nasze "elyty" polityczne wzięta na tapetę, jako przyczynek do szerokiej analizy stosunków polsko-amerykańskich. Za to stała się okazją do radosnego pouprawiania pyskówek, których tak nam "brakowało" przez okres sejmowych wakacji.

Więc nie marudzić mi tu i zacieszać silną Polskę przy silnych Stanach Zjednoczonych, jak chce tego rząd! Ale już!!

Nowak na Twitterze: Ta żenująca dyskusja to wyraz kompleksów
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #9 : Sierpień 28, 2009, 18:38:14 »

Zamiast pchać się pod amerykańskie skrzydła, powinniśmy sami rozwinąć je na kraje sąsiednie. Jesteśmy naturalnym liderem w regionie dla Czech, Słowacji, Litwy, Łotwy, Estonii, Węgier, a nawet Finlandii i Szwecji. Może i u nas nie żyje się najlepiej, ale to my spośród tych krajów mamy największą gospodarkę, i potencjał ludnościowy. A kraje bogatsze czują nasz ciepły oddech na swoich zamożnych plecach. Jedynym zagrożeniem dla naszej hegemoni na wschód od Odry mogłaby się stać Ukraina.

Możemy być regionalnym mocarstwem, a próbujemy zostać kolejnym stanem USA. Z dobrą polityką zagraniczną moglibyśmy naprawdę tutaj wymiatać. Nawet nasz prezydent, któremu siano z butów wyłazi snopkami (via http://www.pardon.pl/artykul/9466/prezydent_wpadl_spozniony_i_zajal_dwa_krzesla_zobacz), potrafił prezydentów krajów bałtyckich i Ukrainy zgromadzić razem pod jednym, gruzińskim niebem. Wystarczyłoby tylko nieco dogonić Niemców, aby Czechy zaczęły w nami kumplować (a potem wpatrywać), a nie trzymać ze szkopami. A wiecie dlaczego to jest możliwe? Warto trzymać z silniejszymi, ale nikt w regionie (poza Czechami i jakąć 1/3 Ros... Ups, Ukraińców) nie pała miłością do naszych dawnych zaborców.

Ale z naszą klasą polityczną, którą rządzi Kompleks Włazidupststwa Jankeskiego oraz Romana Dmowskiego, takie plany są nierealne.
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #10 : Sierpień 28, 2009, 18:52:38 »

O tym co nasi sąsiedzi sądzą o Polsce można zobaczyć jak trwa konkurs Eurowizji. Nawet kraje rzekomo cały czas będące pod łakomym wzrokiem Rosji (nadbałtyckie, Gruzja, Ukraina) oddawały głos na ten kraj. Mówię o Eurowizji w zeszłym roku, żeby było jasno...  Grin

Taa... włazidupstwo w USA... Nie potrafię tego pojąć i ogarnąć na zdrową logikę  Huh?
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #11 : Sierpień 28, 2009, 19:51:29 »

Co innego rosyjscy artyści, co innego rosyjski naród, co innego władze rosyjskie. Poza tym ZSRR sprawił, że większość sąsiadów Rosji połowę rodziny ma ruską. To i darzą ich sympatią. Gruzini ponadto wielbią Rosję, bo to od nich pochodzi największy Rosjanin, Stalin. A Ukraina? 17% z nich to ruscy, więc wszyscy głosują na znajomych. Poza tym nasi sąsiedzi ciągle mają nas za zaborcę i tępego szlachcica. I nie robimy nic aby to zmienić.
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Veron
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 1601


Gdy słucham, co mówisz, słyszę kim jesteś


WWW
« Odpowiedz #12 : Sierpień 29, 2009, 05:44:54 »

Kwestia jeszcze czy to sympatia, rodzina, czy moze strach. Moze nie tyle przed wejsciem z Rosjanami na wojenna sciezke, gdyz niestety zadne panstwo nie moze sobie na to pozwolic, zwlaszcza tak biedne jak nasi wschodni sasiedzi, ale raczej odciecie od doplywu gazu, surowcow (byc moze i broni?) itp.

Coz, moim zdaniem Polska pozostaje takim krajem niczyim - ani do Zachodu, ani do Wchodu. Sama jakby stoi w blokach startowych, by pedem gnac przed siebie, zostawiajac echa komunizmu i wplywow rosyjskich, ale ta sama Rosja niewidzialnymi postronkami oplotla jej stopy i nie pozwala ruszyc.

Co do samej Eurowizji... Jest to juz konkurs, ktory powinien zmienic nazwe na Euro-sympatie. Mowia, ze to konkurs polityczny i ja to popieram.
Zapisane

Projekt '13'

Polskie uniwersum postapokaliptyczne!
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #13 : Sierpień 29, 2009, 11:30:49 »

Polska nie stoi w blokach startowych, tylko ruszyła z kopyta. Brak naszych polskich banków sprawił, że Polacy zadłużają się "oszczędnie", w porównaniu do krajów bałtyckich czy Irlandii. Jak doszło do spłacania kredytów, kto nadal ma wzrost gospodarczy? Oczywiste jest że, oszczędzanie jest tańsze niż pożyczanie (procenty!), ale oszczędzający nie mogą sobie pozwolić na takie szaleństwa jak inni. Natomiast równie oczywiste jest, że jeżeli dobrze wykorzysta się kredyt, to po jego spłaceniu będzie się w lepszej sytuacji niż oszczędzający. Przykład Polski i innych krajów Europy wskazuje, że praktycznie większość ludzi nie potrafi wykorzystać kredytu tak dobrze, by być w lepszej sytuacji od ogółu oszczędzających.

Jak ten kryzys się skończy (a może to jeszcze długo potrwać), to wszystkie kraje ruszą z kopyta poza Polską. Zaczną pożyczać, pompować sobie długi aż do następnego kryzysu (są one regularne, choć zwykle nie tak spektakularne). Natomiast my, Polacy, zaczniemy znowu do tych hulaków eksportować dobra, pompując sobie gospodarkę. Czyli rozwijamy się z mniejszymi przyspieszeniami, ale w dłuższej perspektywie szybciej od innych.

Wolny (poniekąd) rynek działa i chcąc, nie chcąc, będziemy gonić kraje bogatsze. Nawet sąsiedztwo biednych krajów w tym nam nie przeszkodzi, bo żaden kraj jeszcze na handlu nie stracił. Nawet otwarcie rynków pracy jest dla takich krajów korzystne (pomimo chwilowych turbulencji). Więc to nieprawda, że kraj bogaty musi równać do sąsiedniego biednego. Na współpracy oba mogą równać tylko w górę.
Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
karo
Kapral
*
Wiadomości: 27


« Odpowiedz #14 : Sierpień 29, 2009, 13:05:43 »

Glasius, ja w tę Ukrainę wątpię, pkb spadło im o 20 procent, kraj można powiedzieć rozdarty na wschód i zachód, no i krym jeszcze. A co dałby nam sojusz z taką drobnicą, jeśli chodzi ci także o sojusz militarny to co dała by nam taka armia litwy, estonii która zostałaby podbita przez jedną, może dwie rosyjska dywizje pancerne. No chyba że ktoś chcę umierać za Kłajpedę
Zapisane
nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #15 : Sierpień 29, 2009, 13:10:50 »

Po co od razu sojusz militarny będący rozwinięciem jakiejś tam koncepcji Jagiellonów? Jesteśmy w NATO i dalej będziemy, ale w tyłek Stanom nie musimy przez to wchodzić. Sojusz militarny to w ogóle inna beczka, ale w przypadku Polski nie da się mówić o jakichkolwiek rewolucjach w ciągu najbliższych iluś tam dziesięcioleci.

A propo w tyłek wchodzenia kilk (bardziej o gafach, ale nieco w kontekście wazeliniarstwa).
« Ostatnia zmiana: Sierpień 29, 2009, 13:20:06 wysłane przez nie wiem » Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8807


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #16 : Sierpień 29, 2009, 13:27:09 »

Czasy na koncepcje jagiellońskie były kiedy były - nasza (ale także i ruska - czyli ukraińska - ruska od słowa Rusin czyli etniczny mieszkaniec tamtych rejonów, nie kacap czyli moskwicin Grin) magnateria dokumentnie spieprzyła koncepcje Rzeczpospolitej, razem z fanatycznym katolem Zygmuntem III Wazą.

Dziś tamte rojenia uprawiają m.in. pisarze, którzy w sumie pozytywnie to jednak de facto płytko zacieszają tamte koncepcje. Jednak może być to również dobre podglebie do poznawania popieprzonej historii Polski, diametralnie różnej od tego co przekazują różne kaczory czy inni tacy, dla których nekrohistoria i zacieszanie klęsk i trupów jest podstawą budowy tożsamości narodowej.

Prawda jest taka, że konie na których stawiała wschodnia polska zagraniczna okazały się starymi wałachami (Kuczma, Juszczenko) albo kopiącymi na ślepo groźnymi ogierami (Saakaszwili). I co więcej - to nie była polska polityka, ale amerykańska. Choć nasze pożal się Boże asy polityczne myślały, aby robić tam cokolwiek byle tylko zaszachować Rosję.
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
nie wiem
Leseferyzm schronowy!
Gen. brygady - Redaktor
*
Wiadomości: 4777


Sejmik szlachecki musi być, a nie porządek!


WWW
« Odpowiedz #17 : Sierpień 29, 2009, 13:51:07 »

Czasy na koncepcje jagiellońskie były kiedy były - nasza (ale także i ruska - czyli ukraińska - ruska od słowa Rusin czyli etniczny mieszkaniec tamtych rejonów, nie kacap czyli moskwicin Grin) magnateria dokumentnie spieprzyła koncepcje Rzeczpospolitej, razem z fanatycznym katolem Zygmuntem III Wazą.

Co nie znaczy, że nie można się otworzyć na wschód, bo można, a nawet trzeba. Ale sojusze militarne w ogóle nie wchodzą w grę. Poza tym co w dzisiejszym świecie w ogóle oznacza sojusz militarny? Pomoc Afgańczykom (ale bardziej próba pokazania Amerykanom, że jesteśmy fajni i mogą na nas liczyć) - polscy żołnierze giną za "wolność waszą i naszą". Interwencja w Iraku - wszystko dla wujków z juesej, którym zaczęła kończyć się ropa. Jeszcze trochę takich poświęceń polskiej bitnej krwi, a zaczną pojawiać się porównania do napoleońskiego wykorzystania Polaków w celu stłumienia buntu Haitańczyków.
Zapisane

Oto człowiek stał się taki jak My (...)

***

Leseferyzm i konsultacja podstawą działania zdrowego systemu schronowego!
karo
Kapral
*
Wiadomości: 27


« Odpowiedz #18 : Sierpień 29, 2009, 14:37:21 »

To znalazłem na onecie.
http://wiadomosci.onet.pl/2033330,11,item.html
Zapisane
Glassius
St. chorąży
*
Wiadomości: 1188


Pozwólcie nam zostać Waszymi przyjaciółmi.


« Odpowiedz #19 : Sierpień 29, 2009, 15:23:11 »

Naturalnie że nie chodzi o sojusz militarny Polaków z sąsiadami. Zresztą, nawet armie Litwy, Estonii i Łotwy to byłaby wydatna pomoc, bo ruscy (czemu zresztą akurat oni, rusofoby Tongue) musieliby dzielić siły. Zdarzało się, że małe oddziały wiązały przeciwnika, tak że inne, większe, miały swobodę działania i wygrywania. To jest nie do przecenienia.

Mam na myśli zacieśnianie współpracy w regionie. Zamiast patrzeć na Zachód, powinniśmy rozejrzeć się wokół siebie. Jest tyle kwestii do nadrobienia, jak elektrownia atomowa wspólna dla krajów bałtyckich i Polski, autostrada Via Baltica, uregulowanie problemów mniejszości narodowych z Litwą i Białorusią, pojednanie z Ukraińcami, czy uroczyste uhonorowanie Ryszarda Siwca, nazywając jego imieniem nowy stadion narodowy w Warszawie. Ten Polak jest prawie że bohaterem narodowym na Słowacji i w Czechach.

Przynajmniej z Ukrainą mamy wspólny cel, Euro 2012. Niektóre oszołomy chcą żeby zabrać parę meczy Ukrainie i przeprowadzić je w Polsce. A to byłoby zmarnowanie największej szansy, jaką daje zacieśnienie stosunków z naszym sąsiadem.

A co nam da zacieśnienie stosunków? To jest polska racja stanu! Nasi sąsiedzi chętniej będą nas wspierali w naszej polityce międzynarodowej i wewnątrz UE. Dzięki temu sytuacje, gdy to Polska jako jedyna stawia veto staną się rzadsze, mniejsze kraje będą nas popierać. Na pewno da nam to więcej, niż bananowy sojusz z USA. Uważam nawet, że Via Baltica jest ważniejsza niż wojna w Afganistanie!
« Ostatnia zmiana: Sierpień 29, 2009, 16:19:16 wysłane przez Glassius » Zapisane

Skipper: You're from the future! Tell me, does the earth become the post-apocalyptic wasteland, terrorized by the roguing bands of the radioactive mutants?
Kowalski: Eee, no
Skipper: Oh...
Strony: [1] 2   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!