Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Grudzień 13, 2019, 06:50:57 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
 11 
 : Listopad 28, 2019, 23:33:53  
Zaczęty przez Squonk - Nowe: wysłane przez Jerzy
 Żółtek

 12 
 : Listopad 27, 2019, 23:04:06  
Zaczęty przez Squonk - Nowe: wysłane przez Ubik
Nie ma odpowiedniego tematu, więc wszystkiego najlepszego z okazji dwudziestych urodzin.
Sto lat i szczęśliwej apokalipsy w przytulnym i zaopatrzonym schronie Pijmy piwo! Smaczna strawa to podstawa

 13 
 : Listopad 27, 2019, 22:58:37  
Zaczęty przez Squonk - Nowe: wysłane przez Ubik
Niestety następna marność, brak pomysłów czy czasu?

 14 
 : Listopad 27, 2019, 22:56:58  
Zaczęty przez Squonk - Nowe: wysłane przez Ubik
Cztery dychy za dwieście czterdzieści stron i fabułę wątpliwej jakości.
Zaczyna się odcinanie kuponów?
Nieładnie Panie Szmidt.

 15 
 : Listopad 27, 2019, 16:58:37  
Zaczęty przez Squonk - Nowe: wysłane przez Squonk
Obcych nie ma tam wcale, są za to relacje międzyludzkie i to dość grubego kalibru, posmarowane tym co dziś jest modne w Europie  Baunsuj!!! A kuku! Nie przeszkadza to jednak (może trochę nudzić), bo jest to przede wszystkim coś innego niż produkcje Netflixa czy inne zza Oceanu.

 16 
 : Listopad 26, 2019, 11:12:57  
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro


Premier Jonathan Archer, za Starbase 1. Data gwiezdna 2161-01-28.

Przyszło mi przejąć władzę w bardzo trudnych czasach. Czy zdołam podołać ciężarowi danej mi władzy? Po pierwszym ataku obcych teraz znanych nam jako Xindi, wielu oczekiwało od misji Enterprise krwawej zemsty. Oczekiwano od nas, jak to rzeczą "odnalezienia podłych obcych" po to by Druga Flota mogła odpowiedzieć im pięknym za nadobne. Cel osiągnęliśmy powstrzymując drugi atak, ale misja zakończyła się konsensusem. Odkryliśmy bowiem że nie wszyscy Xindi popierali operację, będącą zresztą spiskiem strony trzeciej, której szansy wykryć nie mamy. Dlatego misja skończyła się porozumieniem, tym bardziej że bez wsparcia Xindi mogli byśmy nie dać rady. A tak poza tym wchodziło jeszcze w grę bezpieczeństwo Konfederacji Gwiazdy Północnej. Jak się okazało zamieszkanej przez ludzi, niegdyś uprowadzonych przez obcych jako niewolników. Co zresztą mogło mieć jakiś związek z incydentem. Dlatego też gdy cztery miesiące temu doszło do zamachu na jednego z przedstawicieli, było to niefortunne ale w pewnym stopniu zrozumiałe choć na szczęście wybuchły protesty poparcia misji dyplomatycznej, więc nie każdy tak myśli. Na domiar złego trzy miesiące później doszło do zamachu w Ziemskiej Ambasadzie. Enterprise pod przywództwem Very Sorokin, która już przy Incydencie w Wolf 359 dowiodła swojej dyplomatycznej smykałki.

Tak poza tym zdecydowałem się powołać radę zrzeszającą przedstawicieli głównych ugrupować politycznych. Stawili się: Zelda Nicholson z ramienia Lekarzy Bez Granic, pro-xenofilską formację niejako od ręki dającą mi swoje poparcie, choć chętnie zobowiązałem się do zabronienia badań bezpośrednich obcych ras, z czym zresztą się zgadam osobiście. Jak i również Clarise Gerald z Ruchu Wyzwolenia Solarnego, czyli również sprzyjający mi liberałowie. Najbardziej nietypowa była jednak oferta ze strony Konsorcjum Górniczego, bowiem ci zaoferowali mi kierownictwo ich partii. Musiałem się jedynie zobowiązać do rezygnacji z polityki interwencjonizmu, oraz wprowadzenia prywatnych szpitali i uczelni. Miałem więc pełne poparcie rady, znaczy miałbym gdyby nie Ilya Jerzow, która zbeształa mnie za brak "należytej reakcji" z ramienia Weteranów. A tak poza tym dodałem właśnie zawiadomienie o zaginięciu okrętu badawczego USS Franklin NCC-7 wraz z jej kapitanem Ianem Franklinem. Czas ogłosić żałobę narodową.



Premier Jonathan Archer, za Starbase 1. Data gwiezdna 2162-04-20.

Czas na raport w trzech różnych sprawach. Wpierw pięć miesięcy temu Ilya Jerzow, z pokładu USS Copernicus zawiadomiła mnie o wykryciu porzuconej kolonii. Po dogłębnym śledztwie okazało się że jej mieszkańcy przenieśli się do sieci rozległych jaskiń i od tego momentu zaczęli nazywać siebie "Navanami". Początkowe spotkanie nie było pokojowe, w skutek walk zmarł w skutek "przebicia włócznią" oficer bezpieczeństwa. Swoją drogą powinni wynaleźć jakieś osobiste pole siłowe. Jednak po próbach negocjacji udało się zawszeć porozumienie. Miejscowi odmówili powrotu na ziemie i dalszych kontaktów, ale w zamian zezwoli na zamieszkanie planety jeśli da się im spokój. Ustanowiłem więc rezerwat i dałem zielone śwoatło to kolonizacji. Oczywiście zleciłem też śledztwo w sprawie, bowiem pani Jerzow nie ufam. Te jednak nie wykryło niczego co by nie było zgodne z regulaminem.

Dalej mamy sprawę zamachu. Po wymuszeniu na Vulcanach prawa do przeprowadzenia śledztwa, z powodu faktu że wśród ofiar byli ludzie. Enterprise udało się z misją na Vulcan. Przeprowadzone na miejscu zamachu badania jednoznacznie wskazywały na sektę tajemniczych Syrrannitów. Sekta na wulkanie? Fakt faktem są klasztory na P'Jam ale jak ostatnio tam byliśmy to okazała się częścią konspiracji. Tak samo tutaj, dowody były zbyt jednoznaczne. Jak by ktoś nie bał się wykrycia, ale za razem nie chciał by jego udział zauważono. Eterprise korzystając z uprawnień pozwoliło sobie na tajną misję w sektor gdzie rzekomi terroryści przebywali. Na miejscu szybko okazało się że ci nie tylko są przyjaźni, ale otwarcie wyrzekają się udziału w zamachu powołując na Pacyfizm będący bazą ich ideologii. To że sprawa śmierdzi szybko stało się jasne gdy Vulcańskie myśliwce ostrzelały osadę nie zdając sobie sprawy z obecności w niej oficerów floty. Albo też mając nadzieję że ci nie powrócą z misji. Kapitan Sorokin jednak przetrwała i wraz z przedstawicielką organizacji, niejaką T'Pau dostarczyła artefakt zawierający kompletne nauki Suraka przed radę. Był to ryzykowny ruch, ale po zaoferowaniu azylu pani kapitan uznała że wypełni wolę Syrranitów, a tą była publikacja tych nauk. Na szczęście dla niej w incydent był tylko i wyłącznie zamieszany Administrator Sek, który po incydencie został aresztowany. Zaś T'Pau nominowano nowym Administratorem. Vulcan oficjalnie zmienił doktrynę stając się Konfederacją Suraka. Ich stosunki z ziemią zacieśniły się jeszcze bardziej ze względu na podobne umiłowanie do pacyfizmu.

No i na koniec. Sprawa zamachu okazała się grubsza niż się wydawało. Śledztwo skończyło się licznymi aresztowaniami ludzi podejrzanymi o planowanie zamachów na obcych. Rasiści na Ziemi! Po tylu latach cierpień z tym związanych ludzkość jak widać wciąż się nie nauczyła do czego to prowadzi. Na szczęście trafiliśmy na mocną poszlakę. Wysłałem więc panię generał Marinę Dragomirov do przeprowadzenia tam śledztwa. Sprawa skończyła się jeszcze większym skandalem, gdy doszło do krwawicach walk pomiędzy oddziałami MAKO i ochroną bazy księżycowej, która okazała się złożona z najemników. W bazie wykryto duże ilości broni i nielegalnych materiałów. Zarządca John Paxton, który zbiegł. Stał się najbardziej poszukiwaną osobą na ziemi. Naprawa bazy księżycowej była dość kosztowna i skończyła się niedawno. Incydent ten miał miejsce tak miesiąc temu. Miejmy nadzieję że to koniec sprawy. Tak czy siak, zdecydowaliśmy się przyspieszyć budowę nowego okrętu floty, tj. USS Lexington NCC-13. Seryjne okręty NX nie uzyskały jeszcze pełnej gotowości bojowej. Np. Promy wciąż są w trakcie testów. Niemniej klasa Intrepid jest już przestarzała i nie było sensu inwestować w kolejne jednostki.



Admirał Noris Walker, z pokładu NCC-10 Intrepid. Data gwiezdna 2163-02-02.

Regularne czynności patrolowe osiem miesięcy temu zostały przerwane, gdy otrzymaliśmy informacje o podejrzanej aktywności na Marsie. Informacje były przerażające i tak niesamowite że początkowo nie wiedzieliśmy czy w nie wierzyć. Okazało się że Mars zbuntował się przeciwko Ziemi i ogłosił się Terrą Prime, jakkolwiek by to idiotycznie nie brzmiało. Ten zdrajca Paxton tylko zaszkodzi ludzkości swoimi chorymi zachowaniami, niestety znalazł masę popleczników. Niemniej nie to było najgorsze! Jakimś cudem, prawdopodobnie w oparciu o jakiś zapomniany projekt sprzed trzeciej wojny światowej, udało mu się zbudować na Marsie pokaźną flotę. Mało powiedziane! Była to flota dwukrotnie większa od naszej! Liczyła ona aż pięć Intrepidów i dziesięć Neptunów. Normalnie zmiażdżył by nas jak karalucha, ale zgodnie z informacjami wywiadu wykryliśmy spisek nim ukończono prace. Na szczęście dla nas Paxton nie przejął instalacji w kosmosie. Niestety zdołał on przejąć naszą flotę gdy próbowaliśmy się wycofać na bezpieczne pozycje. Gdyby nie pomoc Vulcańskiego okrętu Seleya, wykonującego misję dyplomatyczną na ziemi to mogło by być krucho. Walka była krwawa! Utraciliśmy dwie Fregaty. Mój dawny okręt USS Emmette NCC-2 oraz jej siostrzaną jednostkę USS Siren NCC-3. USS Callisto NCC-4 musiał się wycofać doznając poważnych uszkodzeń, tak samo okręt dowodzenia USS Intrepid NCC-10. Gdyby nie USS Lexington i Seleya to mogło by być krucho. Archer miał rację polecając klasę NX. To solidne skurczybyki! Walka była o włos, ale zwyciężyliśmy. Doświadczeni oficerowie floty zatryumfowali nad wybrykami milionerów i najemników. Na koniec pani generał Dragomirov odzyskała kontrolę nad Marsem, nie napotykając większego oporu. Paxton posłał wszystko co miał i tak czekał go koniec. Walki zakończyły się na czas, bowiem czeka nas wizyta delegacji z Oriona. Nawet wolę nie myślę gdyby ta została złapana w wir walki!


 17 
 : Listopad 22, 2019, 11:38:18  
Zaczęty przez Squonk - Nowe: wysłane przez Rezro
Nowy "sędzia" tzw. "Trybunału Konstytucyjnego" PiS:



Plus Krystyna Pawłowicz, ale ona jest tyko wulgarną idiotką...

 18 
 : Listopad 21, 2019, 23:20:45  
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro
Na początek zacznijmy od tego że faktycznej klasyfikacji pojazdów kosmicznych nie ma i tak naprawdę trudno takową przewidzieć, bowiem praktyka nie raz weryfikowała teoretyczne modele. Z potencjalnie nowymi, niemożliwymi do przewidzenia klasami i niepraktycznością tych uważanych za oczywiste. Myślę jednak że kombinacja klasyfikacji morskiej i lotniczej jest wystarczająco dobra, przynajmniej na potrzeby fikcji. Od razu jednak zaznaczę że powszechnym błędem jest utożsamianie klasy z rozmiarem okrętów. Jest to leniwe rozwiązanie, świadczące o kompletnym niezrozumieniu klasyfikacji, które to na dobrą sprawę ma tyle samo sensu co znana z czasów sprzed i międzywojennych klasyfikacja oparta o prędkość (choć ta miała sens w odniesieniu do ówczesnej technologii). Tu warto wspomnieć o pobocznej klasyfikacji jaką są: Okręty załogowe (anachronizm), zautomatyzowane (gdzie załoga złożona jest tylko z oficerów, z dronami zajmującymi się obsługą okrętu) i autonomiczne zwane dronami (które samoczynnie wykonują wszystkie zadanie, łącznie z dowodzeniem). Tak czy siak faktyczna klasa zależy od funkcji:

* Okręt Wojenny (Warship) - Okręt przeznaczony do celów wojennych. Tu warto rozprawić się z kolejnym mitem, bowiem nie każdy okręt wojskowy (Military) jest w istocie okrętem bojowym (Combat). Na usługach armii znajdują się bowiem również minowce, tankowce i okręty transportowe (w tym transporty piechoty i desantowce). Przeważnie pozbawione jakichkolwiek zdolności bojowych, albo co najwyżej lekką obronę punktową. Tam samo jak poniższa klasyfikacja odnosi się również do cywilnych jednostek, jak np. ochrona korporacji i policji/straży kosmicznej.

- Tytan (Titan) - Jest to jedyna w pełni fikcyjna klasa którą uznaję. Pojęcie to (spopularyzowane przez EVE Online) stosuje się do określenia wszystkich statków przekraczających możliwości techniczne danej cywilizacji, bądź stanowiących jej kulminację. Bądź też z innych powodów nienaturalnie wielkich. Czasem spotyka się tu też określenie "Capital Ship", przy czym pojęcie to znaczy tyle samo co "Okręt", tj. oznacza większą (przy czym większa znaczy co najmniej Korweta) jednostkę wojskową i użycie terminu w odniesieniu do jednostek super-wielkich może być mylące. Przykładami są: Mobilne Stocznie jak sama nazwa wskazuje, Światostatki (Worldship) które w przeciwieństwie do statków kolonizacyjnych są stale zamieszkane, Statki Matki (Mothership) będące połączeniem dwóch poprzednich, oraz przeważnie tzw. Niszczyciele Światów (Planet Bustery).

- Lotniskowiec (Carrier) - To okręt przewożący duże ilości mniejszych okrętów bojowych. Co ciekawe te występują niemalże we wszystkich rozmiarach. Począwszy od wielkich Lotniskowców Floty (Fleet Carrier) będących jak sama nazwa wskazuje centrum floty, po mniejsze Lotniskowce Eskortowe (Escort Carrier) które to towarzyszą konwojom zapewniając obsługę eskorcie myśliwskiej. W kosmosie są również jednak możliwe małe Lotniskowce przewożące skrzydło myśliwców na zewnątrz. Ja je klasyfikuje jako Lotniskowiec Dronów (Drone Carrier) jako że przeważnie te są fizycznie za małe by zapewnić miejsce pilotom. Tu myślę że warto również wspomnieć o Krążownikach i Niszczycielach Lotniskowych (Cruiser Carrier i Carrier Destroyer) będących połączeniem obu klas (co ciekawe te jak najbardziej istnieją). Ponadto mamy również powszechnie źle interpretowane Lotniskowce Desantowe (Assault Carrier) przewożące jednostki naziemne.

- Pancernik (Battleship) - To okręty liniowe floty w przypadku jeśli nie są nimi Lotniskowce Floty (Fleet Carrier) bądź stanowiące ich osłonę. Idea tego typu okrętu zakłada tworzenie przez nie swoistej ściany, które to okręty ogniem oraz solidnym pancerzem blokują dostęp okrętom wroga, do wrażliwszych jednostek. Pytaniem oczywiście pozostaje to jak wartościowe są tego typu okręty w kosmosie, gdzie potencjalnie broń kinetyna może mieć siłę broni jądrowej? Równie dobrze Pancerniki mogą być kompletnie bezużyteczne tak jak i na ziemi, nie będąc w stanie skutecznie unikać, jak i pochłaniać ataków. Kto wie? Tu warto wspomnieć że słynne Drednoty (Dreadnought) nie są faktyczną klasą okrętów (pojęcie pre-Drednotów oznacza każdy okręt nie będący współczesnym Pancernikiem). Niemniej w SF przyjęło się w ten sposób określać Pancerniki uzbrojone w działo oblężnicze, pozwalające i z wielką siłą atakować odległe cele (przy czym działo takowe stanowi naturalną słabość, więc nie są one z zasady lesze od Pancerników, a jedynie je uzupełniają).

- Krążownik (Cruiser) - To duży okręt służący do wypadów za linie wroga. Wbrew powszechnym mitom Krążowniki są praktycznie tak samo duże jak Pancerniki (np. Hood oraz Kirov są mniejsze jedynie of Yamato i Iowa, a koncept Ciężkiego Krążownika jest anachronizmem). Jako że okręty tego typu są projektowane do działania bez wsparcia, posiadają one bardzo uniwersalne uzbrojenie pozwalające im radzić sobie z większością możliwych zagrożeń, a w przypadku cięższych jednostek uciec. Typowe odmiany to: Krążownik Liniowy (Battlecruiser) uzbrojony w ciężką broń oblężniczą, pozwalającą im radzić sobie z ciężkimi jednostkami wroga. Ten typ okrętów działa jako wsparcie floty flankując wroga, bądź służy do polowania na Krążowniki wroga kręcące się za własnymi linami. Oczywistą wadą jest stosunkowo skromne uzbrojenie obronne, ale dlatego działa on na własnym terenie. Krążownik Torpedowy (Torpedo Cruiser) będący pośrednią formą wyspecjalizowaną w atakach rakietowych, oraz Krążownik Lotniskowy (Cruiser Carrier) posiadający własne wsparcie lotnicze, oraz teoretycznie lekkie Krążowniki Stealth (Stealth Cruiser) posiadające systemy maskujące i zwiększoną mobilność. No i Krążowniki Dowodzenia (Command Cruiser), które tak naprawdę nie służą do walki ale są zbrojone na wszelki wypadek.

- Niszczyciel (Destroyer) - To grupa różnej wielkości (niektóre są nawet wielkości mniejszych Krążowników, np. Zumwalt) okrętów służących do niszczenia konkretnych celów. W realnym świecie wyróżniamy anachroniczne maleńkie Niszczyciele Torpedowe (zwane również Kontrtorpedowcami, których funkcje często zastępują Kanonierki i Korwety), Niszczyciele Łodzi Podwodnych oraz Niszczyciele Eskortowe i Helikopterowe (tj. przewożące helikoptery do zwalczania łodzi podwodnych). Z wymienionych funkcji ostają się jedynie jednostki średniej wielkości tj. Niszczyciele Eskortowe (Anti-craft/Escort Destroyer) w skrócie zwane Eskortowcami, służące do zwalczania torped i lekkich pojazdów kosmicznych za pomocą dużej ilości broni punktowej oraz specjalistycznych systemów. Oraz pojawia się całkiem nowa kategoria Niszczycieli Artyleryjskich (Anti-capital/Artillery Destroyer) będących funkcjonalnymi zastępcami Łodzi Podwodnych, tj. są to snajperzy/latające działa atakujące z dużych odległości i znikający zanim przeciwnik zdoła odpowiedzieć (konstrukcyjnie są to siostry Krążowników Stealth). Ten typ jednostek może posiadać wsparcie lotnicze służące do zwiadu. Oraz mamy też Niszczyciele Lotnicze (Anti-Stealth/Carrier Destroyer) które jak sądzę służyć mogą do zwalczania jednostek Stealth, za pomocą sensorów i skrzyła lekkich bombowców zdolnego dogonić tego typu jednostki.

PS: I tak Krążowniki Liniowe są jedynym typem krążownika przeznaczonym domyślnie do operowania na własnym terenie, tak jak i Niszczyciele Artyleryjskie są jedynym typem Niszczyciela przeznaczonym do działania za liniami wroga (choć mogą operować na dowolnym). Jest to osobliwość wynikająca unikatowo z rozmiaru, bowiem klasy te mocno się pokrywają. Niemniej Niszczyciel Artyleryjski może być czasem za mały by pokonać Krążownik, tak jak Krążownik Liniowy za ostentacyjny by operować w terenie z przewagą powietrzną wroga. Myślę że powód osobliwości jest jasny?

- Fregata (Frigate), Korweta (Corvette) i Kanonierka/Łudź (Gunboat/Boat) - Omawiam to zbiorowo bo są to kolejno: średnie, małe i niepełnoprawne jednostki wielozadaniowe (uwaga! Łodzie i Kanonierki nie zaliczamy do Capital Shipów/Okrętów!). Tak naprawdę nie ma większego zastosowania dla tego typu okrętów, ale mogą one wykonywać szereg funkcji pomocniczych nie wartych większej jednostki. Co ciekawe mają one taką samą klasyfikację pod-funkcji, tj: Eskortowa (uzbrojona w broń przeciwlotniczą), Torpedowa, Patrolowa (sensory i przedział socjalny),Szybka bądź Opancerzona (która może występować w parze z innymi funkcjami). Ponadto kategoria Łodzi pokrywa się z konceptem Ciężkiego Kosmicznego Pojazdu Bojowego (Heavy Space Combat Craft/HSCC). W tym przypadku mamy do czynienia z jednostkami będącymi odpowiednikami pojazdów lekkich, z dość semantyczną różnicą pomiędzy oboma kategoriami. Teoretycznie łodzie mimo którego czasu operowania, są zdolne spokojnie do kilku tygodniowych misji gdy "HSCC" są wyspecjalizowane w rajdach rzadko trwających więcej niż dzień (tj. większe silniki i mniej miejsca dla załogi). W tym przypadku stosujemy alternatywne kategorie: Ciężkiego Bombowca (Heavy Bomber) pokrewnego do Szybkiej Łodzi Torpedowej (Fast Torpedo Boat), Ciężki Kosmiczny Pojazd Przechwytującej (Heavy Interoceptor) pokrewny do unikatowej Łodzi Pościgowej (Chase Boat) bądź Szybkiej Łodzi Patrolowej (Fast Patrol Boat), oraz Ciężki Kosmiczny Pojazd Szturmowy (Heavy- Gunship/Attack Craft/Assault Craft) będących odpowiednikiem kilku innych typów łodzi.

* Lekkie Kosmiczne Pojazdy Bojowe (Light Space Combat Craft/LSCC) - kategoria obejmująca niesamodzielne (tj. operujące z lotniskowców bądź baz kosmicznych) pojazdy przeznaczone do rajdów na jednostki wroga. Uwaga! Występowanie LSCC mocno zależy od technologii uniwersum. Np. Silne miniaturowe torpedy i miniaturowy napęd skokowy skrajnie zwiększa ich skuteczność (Star Wars, gdzie te mają zaskakująco sporo sensu), gdy silne tarcze okrętów i skuteczna obrona punktowa może uczynić je niemalże bezużytecznymi (Star Trek, choć są wyjątki np. w Discovery). Te dzielimy na:

- Kosmiczne Pojazdy Uderzeniowe (Strike Crafts) to kategoria obejmująca lekkie pojazdy kosmiczne służące do atakowania dużych, takich jak statki i instalacje kosmiczne. Wyróżniamy tu: Lekkie- i warunkowo Ciężkie Bombowce (zaliczane do HSCC), przeworzące ciężkie bomby i torpedy. Oraz Kosmiczne Pojazdy Sztormowe (Gunship) w skład których (bo to potoczna nazwa) zaliczamy: Kosmiczne Pojazdy Wsparcia Ogniowego (Attack Craft) oraz Kosmiczne Pojazdy Desantowe Wsparcia Ogniowego (Assault Craft) które to występują także w ciężkich odmianach (obie zaliczane do HSCC), których to zadaniem jest osłona Pojazdów Desantowych (Dropship) i Promów (Shuttle) (uwaga! To nie jednostki uderzeniowe) i niszczenie zagrażających im instalacji oraz sił naziemnych (jednostki te są przeważnie powolne i ciężej opancerzone, jako narażone na nisko-kalibrowy ogień sił obronnych).

- Myśliwce Kosmiczne (Space Fighters) to lekkie pojazdy kosmiczne służące do zwalczania innych lekkich pojazdów kosmicznych. Kategoria obejmuje: Myślice Eskortowe (Escort Fighter) które oparte są na zwinności i kompaktowym rozmiarze. W przeciwieństwie do tego co twierdzą Space Simy, walka kołowa jest anachronizm. Ale w kosmosie są sytuacje gdzie można zastartować tego typu pojazdy, tym bardziej że można je łatwo zapakować do hangarów nawet małych frachtowców (rzadko większe niż standardowy kontener), gdzie mogą one robić za mobilną obronę punktową, np. zwalczając łodzie desantowe, piratów, pojazdy szturmowe i jak się trafi to nawet większe myśliwce (gdy te nierozważnie podejdą blisko). Ten typ myśliwców prawie zawsze jest dronami (istnieje też mniejsza jednorazowa odmiana zwana Terror Dronami). Dalej mamy Myśliwce Wielozadaniowe (Attack Fighter), które to są większymi myśliwcami zdolnymi do przewożenia cięższych rodzajów uzbrojenia na dłuższym dystansie. Mogą one zabrać większość typów broni, w tym rakiety dalekiego zasięgu, rakiety rojowe (do zwalczania rojów dronów), lekkie bomby i torpedy. Dzięki temu są one w stanie wykonać wystarczająco dobrze większość zadań. Dalej mamy Myśliwce Przewagi Powietrznej (Superiority Fighter) czyli myśliwce zaprojektowane by być lepsze od innych myśliwców. Te przeważnie są cięższe, droższe, ale przy tym wciąż zaskakująco zwrotne dzięki silnym silnikom manewrowym. Ponadto mogą przewozić rakiety dalekiego zasięgu i rojowe. Czasem ponadto mają wyspecjalizowane wyposażenie innego rodzaju, które jednak ciężko jest przewidzieć. No i w końcu Myśliwce Przechwytujące (Interceptor) służące do zwalczania bombowców. Te mają potężne silniki pozwalające im szybko dotrzeć do celu, zanim te zrzucą ładunek, ale nie są zwrotne. Często posiadają także rakiety dalekiego zasięgu. Są jednak prawie bezużyteczne w walce z normalnymi myśliwcami. Dlatego też są jedynym typem myśliwca (o ile w ogóle można je za takie uznać) istniejącym w ciężkiej odmianie.

 19 
 : Listopad 20, 2019, 23:34:04  
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro


Kapitan Jonathan Archer, statku NCC-7 Tereshkova. Data gwiezdna 2158-04-08.

Od miesiąca badaliśmy szczątki sondy i udało nam się odnieść w końcu sukces. Pośród szczątków odnaleźliśmy rdzeń komputera z którego niewiele dało się odczytać ale zawierał on informacje o tym że nasi oprawcy nazywają się Xindi i pochodzą z Delphic Expanse. Niestety nie wiemy nic poza szczątkowymi informacjami z których wiele nie daje się wyczytać. Poza tym podróżnik w czasie którego spotkaliśmy w Aquarini widać był tym za kogo się podawał. To mój ostatni log z pokładu Terashovy, bowiem dostaję pod komendę nową lśniącą zabawkę, lepszą nawet od okrętu flagowego dzięki Vulcańskiej technologii. No to czas pakować manatki i psa. Oby okręt posłużył nowemu kaptanowi Kentaro Kobayashiemu tak jak służył mi.

Kapitan Jonathan Archer, statku NX-1 Enterprise. Data gwiezdna 2158-08-02.

Poszukując informacji o Xindi dotarliśmy do prywatnej stacji górniczej która podobno zatrudniała jednego. Od razu załoga wydała nam się podejrzana i nie dlatego że była obca i kopała toksyczny Trelium-D ale dlatego że od razu spytali się o "cenę towaru" i jako dowód pokazali nam pudełko palców obcych, utraconych w "wypadku górniczym". Byli to ewidentnie łowcy niewolników i odpowiedziałem im że przemyślimy sprawę. Od razu jednak dowiedzieliśmy się ciekawych informacji, a mianowicie że Xindi to nie jest jedna rasa, a kolektyw kilku niespokrewnionych. Dziwne. Biorąc pod uwagę okoliczności postanowiłem się nie cackać z kryminalistami i wysłałem zespół MAKO. Właściciele stacji ewidentnie przygotowali pułapkę choć nie spodziewali się komandosów. Niemniej niestety zakładnik został w tracie akcji ranny. Przed śmiercią podał nam lokalizację swojego świata i potwierdził nasze podejrzenia o charakterze ich cywilizacji.

Kapitan Jonathan Archer, statku NX-1 Enterprise. Data gwiezdna 2158-08-22.

Hm? Tego się nie spodziewaliśmy. W wskazanym świecie znaleźliśmy jedynie gęsty pas asteroid i szczątków. Po przebadaniu udało nam się jednak potwierdzić ślady Xindi, jednak jeżeli tu byli to świat został zniszczony wieki temu. Wskazówka okazała się więc ślepym zaułkiem.

Kapitan Jonathan Archer, statku NX-1 Enterprise. Data gwiezdna 2158-12-03.

Właśnie dokonaliśmy nietypowego odkrycia. Natrafiliśmy na uszkodzony statek Vulcan o nazwie Seley'a. Rejestr się zgadza. Próby nawiązania kontaktu nie spotkały się z odpowiedzią, wysłaliśmy więc zespół do zbadania sprawy. Załoga okazała się agresywna zmuszając członków załogi do zamknięcia się na mostku. Była to jednak ewidentna choroba a nie zła wola, więc zespół zdecydował się poszukać przyczyny a nie sięgać po przemoc. Słuszna decyzja. Okazało się bowiem że ci zatruli się Treluim-D. Dziwne? Jak wiążę się to z naszymi poszukiwaniami? Ostatecznie udało się nam uratować część załogi, ci okazali wdzięczność zapowiadając że będą wnioskować do Wysokiej Rady o pomoc z posykiwaniu Xindi. Zakładając że sami tego nie robili i odrzucając pogłoski, jako że samo Trelium nie miało związku ze sprawą. A tak poza tym to dostaliśmy własnie wiadomość że moja znajoma Miyu Higuchi otrzymała właśnie komendę nad okrętem badawczym USS Miranda NCC-11.

Kapitan Jonathan Archer, statku NX-1 Enterprise. Data gwiezdna 2159-03-07.

W końcu jakaś poszlaka! Natrafiliśmy właśnie na kopalnie Kenocytu użytego do produkcji sondy. Natychmiast zaczęliśmy więc formować plan jej zniszczenia, kiedy to sensory wykryły obecność cywilnych osad, stanowiących dom dla górników. Pojawiła się więc dyskusja o tym czy powinniśmy niszczyć kopalnię, czy też dokonać precyzyjnej akcji w celu zniszczenia magazynów. Podjąłem jednak decyzję o wcześniejszym sprawdzeniu osad, bowiem w końcu torpedę można wystrzelić w każdej chwili jakby sprawy nie poszły zgodnie z planem. Decyzja okazała się słuszna. Po przesłuchaniu starszego osady Gralika, ten nie tylko nie był sprzymierzony z odpowiedzialnymi za atak, ale po tym jak dowiedział się co się stało zaoferował pomoc bowiem okłamywano mu twierdząc że kenocyt służy do celów badawczych. Ten zgodził się nam pomóc umieszczając nadajnik na transporcie. Uznaliśmy więc że postawimy kopalnie w spokoju.

Kapitan Jonathan Archer, statku NX-1 Enterprise. Data gwiezdna 2159-05-17.

Próbując okrężną drogą śledzić transport dokonaliśmy niezwykłego odkrycia. Zamieszkaną planetę i to zamieszkaną przez ludzi! Ci byli na znacznie bardziej prymitywnym poziomie rozwoju epoki przed-industrialnej. Dokonaliśmy cichej infiltracji by dowiedzieć się co się dzieje. Ci jak się okazuje byli przed wiekami uprowadzeni jako niewolnicy przez miejscowy gatunek. Jednak po latach doszło do buntu i przejęcia przez nich władzy, a po latach koloniści sami sprowadzeni do poziomu niewolników utracili wiedzę technologiczną. Początkowo nie chcieliśmy się mieszać ale planeta była na krawędzi wojny rasowej. Podjąłem więc decyzję o otwartej interwencji by zapobiec rozlewowi krwi. Interwencja okazała się skuteczna, bowiem promy Zjednoczonej Ziemi wywołały na miejscowych tak duże wrażenie że ci zgodzili się zaprzestać nękania obcych i z chęcią przyjęli pomoc dyplomatyczną. Zaoferowałem im możliwość przeniesienia do ojczystego układu, ci jednak woleli pozostać u siebie. Zgodzili się jednak na współpracę z światem macierzystym.

Kapitan Jonathan Archer, statku NX-1 Enterprise. Data gwiezdna 2159-07-02.

W tracie śledzenia konwoju natrafiliśmy niespodziewanie na Andoriański okręt Kumari pod dowództwem Komandora Shrana. Ci zaoferowali uprzejmą pomoc i nawet wsparcie inżynierów, którego grzecznie odmówiłem. Szczerze nie chciałem mieć na pokładzie bomby, bowiem co Andorianie w ogolę tu robią? Niemniej przedstawili oni nam swój plan taktyczny oferując wspólny atak na placówkę. No przynajmniej wiemy że nie są oni za kryzys odpowiedzialni. Niemniej odpowiedziałem Komandorowi Shranowi że prowadzimy śledztwo, a nie kampanię wojskową i atakować nie zamierzamy. Komandor niezbyt dobrze przyjął tą informację, konkretnie wpadł w szał do tego stopnia że się wygadał, że tak naprawdę zależy im na przejęciu tej broni. Przez chwilę się bałem że nas zaatakują, co biorąc pod uwagę że Kumari był znacznie potężniejszym okrętem nie skończyło by się dla nas dobrze, ale ten na szczęśćcie ruszył na Xindi. Ci odpowiedzieli ogniem poważnie usadzając Andoriański okręt, ale ten zdołał zniszczyć prototyp sondy. Gdy próbowaliśmy zaoferować im pomoc, spotkaliśmy się tylko z wyzwiskami za strony Komandora, który wolno odleciał. Jak sądzę podjąłem słuszną decyzję, bo ostatnie co nam trzeba to sondy nad Vulcanem.

Kapitan Jonathan Archer, statku NX-1 Enterprise. Data gwiezdna 2159-10-08.

Po miesiącu pościgu za ocalonymi z poprzedniego incydentu, w końcu trafiliśmy w dziesiątkę. Udało nam się schwytać prom samego konstruktora broni, który jednak odmówił współpracy. Postanowiliśmy zastosować podstęp i stworzyliśmy symulację oraz zastosowaliśmy małe pranie mózgu, by ten powiedział nam o co biega przekonany że jest już po wszystkim i że został zdradzony przez swoich. Okazało się że dostał on te zlecenie od tajemniczych międzywymiarowych obcych prezentujących się jako zbawcy rasy Xindi, którzy wmówili im że Ziemia przyczyni się do ich końca planując agresję. Ten będąc przekonany że coś grodzi jego rodzinie podał nam lokalizację obecnego domu tej rasy. Tj. Azati Prime. Postanowiliśmy go wypuścić.

Kapitan Jonathan Archer, statku NX-1 Enterprise. Data gwiezdna 2159-12-11.

Dotarliśmy w końcu do celu i natychmiast otworzono do nas ogień. Niespodziewanie jednak otoczył nas konwój oddając strzały ostrzegawcze. Po burzliwej wymianie zdań między obcymi, co postanowili nas zaprowadzić przed radę. Przedstawiliśmy im dowody na to że są okłamywani i że ich zbawcy prawdopodobnie sami przyczynili się do zniszczenia ich świata, starając się ich przesiedlić i jeszcze prezentując to jako zasługę. Ci byli tym faktem mocno zszokowani. Część jednak nie przyjęła tego do wiadomości i siłą przejęła ostatnią sondę. Udaliśmy się więc za terrorystami, w sile Fregaty i Niszczyciela o sondzie nie mówiąc. Ruszyliśmy w pościg.

Kapitan Jonathan Archer, statku NX-1 Enterprise. Data gwiezdna 2160-06-05.

Walka była brutalna! W starciu z najeźdźcami po naszej stronie stanęła flota Admirała Walkera, która w walkach straciła Fregatę NCC-5 Nymph. Sam Intrepid również został poważnie uszkodzony w starciu z niszczycielem, ale ocalał. W walce my również wzięliśmy udział, a ponad to dwie fregaty Xindi stanęły po naszej stronie uważając atak za niegodny i nieusprawiedliwiony. Na dodatek w walce również wziął udział uratowany przez nas Vulcański okręt Seleya. Załoga była bardzo wdzięczna za ratunek i zyskaliśmy potężnych sojuszników. Ponadto w układzie znajdywał się nowo wybudowany USS Copernicus pod dowództwem Kapitana Hansa Zimmera, ale nieuzbrojony okręt badawczy oczywiście udziału w walkach nie brał. Niemniej jest to mój ostatni dzień na pokładzie Enterprise. Zostałem bowiem mianowany nowym premierem. Nie wiem czy się cieszyć z wyróżnienia, czy też obawiać że nie podołam zadaniu? Ludzie chyba bowiem przeceniają moje zasługi? Choć Premier Archer, brzmi nawet nieźle?



<<Niestety nie mam zbyt wielu batalistycznych zrzutów, bowiem w trakcie walki pojawiają się upierdliwe niemożliwe do usunięcia artefakty>>

 20 
 : Listopad 20, 2019, 14:50:34  
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro


Admirał Norris Walker, z pokładu NCC-10 Intrepid. Data gwiezdna 2155-08-10.

Do służby właśnie wszedł pierwszy prawdziwy krążownik Zjednoczonej Ziemi, USS Intrepid NCC-10. Jednostka została wyposażona w tytanowy polaryzowany pancerz, trzy działa fazowe, cztery wyrzutnie torped, układ wzmacniania mocy fazerów i dopalacz by jednostka nie spowalniała zbytnio Fregat. W trakcie konstrukcji rozważano również budowę jej jako Eskortowca, wyposażonego w wieżyczki fazowe do zwalczania torped i lekkich pojazdów, ale uznano że jak na razie nie ma takiej potrzeby. W ramach kompromisu jednostkę skonstruowano tak by łatwo dało się ją przerobić. Ponadto do sojuszu zgłosili się Telleryci, na razie jedynie jako zrzeszeni. Vulcanie wyraźnie tego nie planowali, ale nie okazali sprzeciwu. Oby odstraszyło to Andorian od potencjalnej wojny, bo ci ostatnio rozpoczęli agresywną kolonizację. Na szczęście w okolicy granic z Vulcanami a nie nami.



Kapitan Ian Franklin, statku NCC-6 Franklin. Data gwiezdna 2155-09-01.

Po niebyt miłym spotkaniu z naszymi sojusznikami i niefortunnym ominięciu spotkań z nowymi cywilizacjami w końcu czekał mnie sukces! W systemie Epsilon Eridani, graniczącym z P'Jam'em odnaleźliśmy zamieszkany świat znany jako Axanar. Rasa była zdolna do podróży Warp, ale nie zbudowała floty kosmicznej, poza jedną dość prymitywną stacją kosmiczną, korzystającą jeszcze z grawitacji rotacyjnej. Z obserwacji wynika że może mieć to związek z religijnym charakterem tej społeczności. Ci czczą coś znanego jako Kamienie Czasu, na planecie znajdują się też złoża cennego kryształu zwanego Javorytem, choć cywilizacja jest niezdolna do jego wykorzystania. Poza tym w układzie nie znaleziono nic ciekawego. Udajemy się do Tau Ceti, gdzie wedle Vulcan jest kolejna planeta.



Kapitan Jonathan Archer, statku NCC-7 Tereshkova. Data gwiezdna 2156-03-04.

Po spotkaniu z Tellerytami udałem się do układów Aquarini i Altair. Pierwszy nie był zbyt ciekawy, będąć jedynym z tym małych układów, ale za to w Altair natrafiliśmy na ślady ruin i starożytnych kopalni a także planetę zdatną do zamieszkania. Choć to nie z niej ale sąsiedniej zniszczonej pochodzi rasa która dokonała tych konstrucji. W układzie natrafiliśmy też na niezidentyfikowany zamaskowany statek, który to prawdopodobnie był dronem. Prawdopodobnie cudem uniknęliśmy zniszczenia, ale w ostatniej chwili gdy otworzyliśmy kanały komunikacyjne ten zrezygnował z ataku. Stwierdził on że ma jakąś misję a skoro my się z nią nie wiążemy to już go nasz okręt nie interesuje i odleciał. Ciekawe czy miał jakiś związek z zniszczeniem tutejszej cywilizacji? Ale nie to było najdziwniejszym incydentem w trakcie tej misji. Otóż w trakcie powrotu przez Aquarini natrafiliśmy na mały statek z kodami jakiejś Federacji? Osobnik na nim twierdził że jest człowiekiem i historykiem z przyszłości, który to podobno chce zbadać nasz okręt. Będąc oficerem wojskowym poinformowałem go jednak że bez uwierzytelnienia nie da rady, a poza tym nie było powodu by mu ufać. Był on rozczarowany ale wykazał zrozumienie, wspomniał on tylko że w wkrótce pożegnam się z tym okrętem i że będę wiedział że mówi prawdę gdy za równo dwa miesiące Andorianie wysadzą jakiś tajny ośrodek pod klasztorem. Fakt, ostatnio pomiędzy obiema cywilizacjami dochodzi do napięć z powodu Andoriańskeiej ekspansji ale tajny ośrodek pod klasztorem i działania militarne? Nie wiem czy się bać, czy też śmiać z czyjejś bujnej wyobraźni.



Admirał Noris Walker, z pokładu NCC-10 Intrepid. Data gwiezdna 2156-10-01.

To najtragiczniejszy dzień w historii ludzkości od trzeciej wojny światowej! Ziemia została spustoszona przez tajemniczą sondę, której stawiliśmy zacięty opór ale która mimo to zdołała spopielić Afrykę, zabijając miliony! Po tym wydarzeniu rozgorzała dyskusja o zasadności projektu eksploracji i niedostatku zbrojeń. Ku zaskoczeniu kolegów mimo mojego znanego stanowiska o odraczaniu modernizacji Emmette, zarówno tej pierwszej, jaki i do standardu Neptunów. Tym razem jednak poparłem przeciwne stanowisko. Jako osoba która walczyła z sondą mogę zaręczyć że nawet po modernizacji, nasze siły nie zrobiły by różnicy bo ta była po prostu zbyt wytrzymała. Ledwo co zdołaliśmy przebić jej pancerz. Gdyby nie eksploracja to nie mieli byśmy pojęcia o sąsiadach, tak jak nie mamy pojęcia o sektorach w stronę centrum galaktyki z której przybyła sonda. Dlatego też poparłem projekt budowy dwóch kolejnych okrętów badawczych i dofinansowania Explorera nowej generacji, z projektu NX. Choć i tu zaszła spora zmiana, postanowiono bowiem ten zmilitaryzować w czym zgodzili się pomóc Vulcanie, oferując swoje wyposażenie. No i miałem człowieka który świetnie nada się na jego kapitana. Gdy skontaktowałem się z Archerem, ten co dziwne nie był zaskoczony.

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!