Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Listopad 13, 2019, 22:33:59 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 : Dzisiaj o 15:14:41 
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro
Błahahahahahahahahaha Inżynier nie wiem Dooobre Pijmy piwo!



Po czwartym sezonie (choć finał trzeciego już był przedni) mogę spokojnie powiedzieć że to jedna z najlepszych animacji jaką kiedykolwiek zrobili. Ba! Może ona śmiało konkurować z anime, choć do Madoka Magica trochę im brakuje. Mimo wszystko 11/10 i gwarancja poxipolu!

 2 
 : Listopad 10, 2019, 02:27:17  
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro

Poseidon-class Destroyer

11) Unifikacja Federacji była bolesna! Trzeba była zrobić przegląd dziesięciu stacji (w tym dwie zlikwidować i jedną dobudować, o licznych przebudowach które pochłonęły prawie 2k stopów, nie mówiąc) oraz prawie dwudziestu kolonii (choć nie wiem dlaczego P'jam również się w to wlicza?), a to przy gigantycznym deficycie i niedoborze żywności. Niemniej gospodarka wszyła na swoje, a po wszystkim niebotyczny limit floty to niezły bonus. Z innych rzeczy to w walce z piratami utraciłem okręt flagowy floty USS Intrepid. Strata nie jest katastrofalna bo jednostka była przestarzała i miała jedynie wartość sentymentalną. Ale miałem ją właśnie modernizować, a tu klapa! Niemniej znacznie gorszą stratą była utrata NX-1 Enterprise, w trakcie durnych rutynowych badań bo akurat nie miałem innego okrętu pod ręką. Tragiczna śmierć bohatera Federacji, Jonathana Archera rozeszła się szerokim głosem po Federacji. Na jego cześć nazwano nawet okręt. Na domiar złego na Marsie zmarła populacja w skutek wypadku przy terra-formowaniu. Z dobrych wieści do służby wszedłby właśnie okręty klasy Poseidon. Niszczyciele Federacji zbudowane na bazie NX'ów, świetnie nadające się na Barki Torpedowe.

12) Jak na razie Federacja miała spory okres pokoju i prosperity. Jedynym zagrożeniem był atak piratów na jedną z kolonii, który to ewent przedstawił jako spore ryzyko. Atak sześciu Fregat mnie rozbawił, bo dosłownie wyparowały one w konfrontacji z Gwiezdną Flotą i rozbudowaną bazą obronną. Po tym dokonałem krwawej zemsty niszcząc główne siły piratów. Było ciężko, ale w tym sensie że prawie a straciłbym okręt albo dwa. Czyli nie mieli szans. Dokonałem też sporych inwestycji defensywnych, co było głownie dlatego że te oparte były na Duranium, którego miałem tony. Tak to preferuję rozwój floty. Skoro o tym mowa to Poseidony początkowo mnie rozczarowały. Dokonano bowiem zmian w balansie czyniące NX'y prawdziwymi mordercami (krążowniki lotniskowe). Jednak z czasem zmieniłem zdanie, choć zdecydowałem się wybrać wariant uzbrojony w fazery (wcześniej użyty w Columbia'ch). Barki torpedowe stały się opcją dopiero po wynalezieniu lepszych torped, więc może rozważę przebudowę? Ale jak na razie nie warto, bo torpedy mają spory rozrzut obrażeń. Ponadto Intrepid wyszły już z użycia, zastąpione przez nowy Lekki Krążnik Bonaventure. Nie jestem fanem tego okrętu! Jest on niby lepszy od Posejdona w bezpośrednim porównaniu. Ale wariant pancerny tegoż jest niespowity i mimo niskiej siły ognia te są pod tym względem kontr-balansem dla NX'ów. Bonaventure w sumie ustępuje im pod każdym względem, mając tylko nieco większą siłę ognia. Dlatego też symbolicznie zakupiłem jeden w wariancie przeciwlotniczym. A tak to uzupełniłem moją flotę o trzy nowe Poseidony. Z prostej przyczyny. Są one tańsze od NX'ów i wciąż bardzo użyteczne.

13) Jako że i tak zapomniałem powiedzieć o budowie NX-2 Enterprise, terra-formowaniu Marsa i budowie miasta na księżycu (oby te siedemset stopu było tego warte) to myślę że pozwolę sobie na nieco liczb co do drugiej trzeciej generacji okrętów floty. Zdecydowanie najlepszym okrętem do którego mamy dostęp już od początku jest NX/Columbia (uwaga, dane w oparciu o trzecią generację broni i drugą komponentów). Okręt ten można podkręcić do 5.3k wytrzymałości i niebotycznych 60'u pkt. obrażeń! (z podstawowymi promami to wciąż spore 44 pkt). Świetny okręt, tym bardziej że później można go również przerobić okręt naukowy (tj. zainstalować pasywne laboratoria, co ograniczy wytrzymałość ale przy przechodzeniu do następnej generacji nie jest to już problem). Wadą jest spora cena, po ulepszeniach wynosząca 66x stopów. Podstawowy Poseidon ma ok. 34 pkt. ataku w wariancie torpedowym i tylko 5.1k kadłuba, ale można już na starcie go łatwo podkręcić do 5.9 (dwa wzmacniania) a nawet 6.6k (trzy). Jest to spora różnica która jednak może wymagać użycia mniej energochłonnej (mniej broni) baterii fazerów (30 pkt obrażeń, choć mi się udało wymasować do 34 dzięki egzotycznym torpedom). Mimo wszystko dodanie paru twardych jednostek może być dobrym pomysłem tym bardziej że kosztują one koło 52x stopów, a więc ponad stówkę taniej. Krążownik Benaventure ma tylko 35 pkt obrażeń w obu wariantach i 5.6k wytrzymałości (z większym naciskiem na tarcze co na tym etapie jest użyteczne), więc teoretycznie jest lepszy od Poseidon'a (choć wolniejszy) i tylko pół stówki droższy. Więc wielu mniej doświadczonych graczy może się rzucić, tym bardziej że jest to konstrukcja bardziej rozwojowa (tj. nie ma konieczności upychania generatorów). Tyle że jak to zacznie mieć już jakieś znaczenie, to penie będzie coś lepszego. W skrócie, szrot. Choć kontrtorpedowiec się przyda, myślę czy nie dokupić drugi?


 3 
 : Listopad 08, 2019, 11:04:54  
Zaczęty przez Dr Rectum - Nowe: wysłane przez Aq
Dreamstate Logic - Lost Sector

 4 
 : Listopad 03, 2019, 19:18:27  
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro
6) W przeciwieństwie do poprzedniej gry włączenie do koalicji Andorian nie przysporzyło mi kłopotów. Z Tellaritami było nieco problemu bowiem ci byli oddaleni od tych dwóch cywilizacji, ale dzięki zrzeszeniu w końcu przełamały się lody i ci również dołączyli, choć kosztowało nas to pogorszenie relacji z konkurującymi z nimi Denobulanami. Pomimo że posiadałem z nimi umowę badawczą, nie zdążyłem ocieplić relacji na tyle by tej nie zerwali, ale będzie jeszcze okazja później, tym bardziej że ci dzielą z ziemią doktryny polityczne. W międzyczasie czekała mnie wizyta sądy rasy Xindi. Ta jest nieuzbrojona więc nie bójcie się posłać flotę, bo jak ta dotrze do ziemi to stracimy populację i ci dokonają sporych zniszczeń (czyli nie panikujcie, to nie koniec gry). Zapoczątkowuje to event związany z misją Enterprise, więc nie zapomnijcie posłać do badania wraku Archera. Po zakończeniu misji czeka nas kolejny atak i tym razem w towarzystwie eskorty, ale w zamian dotniecie wsparcie okrętów ww. rasy i NX-1 Enterprise. Wraz z możliwością budowy dalszych jednostek tego typu. Po tym ataku zdecydowałem się dokonać umocnienia floty o dwie jednostki typu Intrepid (więcej się nie opłaca, a zbudowałem je tylko jako kontrtorpedowce) i Kolumbię, znaczy się seryjnego NX'a (i nie że parę niefortunnych event'ów wyczyściło mi wpływy hamując mi rozwój, więc na coś stopy było trzeba wydać). Choć z tym ostatnim okrętem było trzeba dobudować bazę gwiezdną.

7) No to jak można było przewidzieć Franklin zaginął. To event więc najlepiej trzymać tam najgorszego naukowca. Dodatkowo straciłem też drugi statek tego typu w niefortunnym wypadku, co zmusiło mnie do dokupienia kolejnej jednostki (w sumie to trzeci wysokiej rangą oficer który zginął tragicznie). A tak poza tym to mamy wojnę! I to nie byle jaką bo domową! Otóż na Marsie zalęgło mi się Terran Empire i wysłało na mnie zbudowaną w sekrecie gigantyczną flotę złożoną z pięciu krążowników Intrepd i dziesięciu Fregat Neptun! Na szczęście dla mnie dzięki zbyt dużej pewności siebie rasistów spisek udało się wykryć zanim stał się prawdziwie groźny (choć mój zarządca jest częścią frakcji militarystycznej, to jednak nie godzi się na zdradę i rasizm), bowiem miałem wciąż na tym etapie przepakowaną stację kosmiczną, która zmieliła flotę trzykrotnie potężniejszą od mojej. Dobra rada, nie wchodź w tą konfrontację dopóki siła wroga nie spadnie poniżej bezpiecznego poziomu. Nie ma co tracić okrętów na gwarantowane zwycięstwo. Potem zaś należy wysłać flotę desantową na praktycznie niebronionego Marsa. Niestety będzie to poważny cios w stabilność ziemi, ale tak przeważnie kończy się ślepy nacjonalizm.

8 ) Z drugiej jednak strony kolonizacja przebiegła gładko i już prawie zająłem planowany obszar sięgający po Terra Novę (kolonia okazała się niestety wymarła). Ogólnie mam pod górę (np. obecnie mam problem z deficytem będącym skutkiem niedawnej wojny domowej), ale w przyjemny sposób w postaci wyzwań a nie walenia głową o ścianę. Niestety w dalszej kolejności czeka mnie kolejna wojna. Tym razem z pewnym jaszczurami. W sumie to rozpętała ją moja koalicja, więc skutek jest na dłuższa metę obojętny. Niemniej równocześnie spotkał mnie spory cios ze strony Denobulan, z którymi po wręczeniu im sporej daniny relacje uległy poprawie. Ale ci z niczego ogłosili mnie rywalem i ponownie zerwali wszystkie umowy. Tak czy siak można podejrzewać nadchodzący konflikt. Ale to raczej nie za szybko. Równocześnie rozpocząłem budowę sieci baz gwiezdnych i zrezygnowałem z budowy drugiego Intrepida. Choć jednostka przeciwlotnicza jest przydatna, to technologia zbliża się do kresu swojej przydatności. Myślę że lepiej będzie zainwestować w kolejnego NX'a.

9) Wojna z Jaszczurami nie przebiegła gładko. Moi sojusznicy rzucili się na głęboką wodę, bowiem na tym etapie stacje kosmiczne są niezwykle potężne. Wysłałem im flotę do pomocy, ale tylko by atakować słabe cele bo utrata floty na tym etapie była by niezwykle kosztowna. Dzięki sprzyjającemu obrotowi spraw to ziemia przeprowadziła lądową inwazję ojczystej planety, mocno przyczyniając się do zwycięstwa. A było o włos. Dalsza rozbudowa przebiegała gładko, bowiem na tym etapie skończyły się przestrzeń do zajęcia. Przyszedł czas na utwardzenie mocno niestabilnej po ostatniej wojnie domowej, gospodarki ziemi. Niestety próby zdobycia sojuszników w postacie Saurian i Deltan, zawiodły. Ci tak z niczego dołączyli do sojuszu z Denobulanami, stanowiąc obecnie jedno większych zagrożeń dla Federacji. Z incydentów to doszło jeszcze do ataku terrorystycznego ze strony ulepszonych genetycznie ludzi. Siły Khana udało się powstrzymać, ale w walkach utracono USS Neptune.

10) Z Fregat powoli już będę rezygnował, bo te po prostu nie dają radę. Do użytku wszedłby zresztą retrofity NX'a, znane jako Columbia. Obecna nie w flocie znajdują się cztery okręty tego typu. Te zostawiły w tyle Intrepidy, dlatego dobrze że zrezygnowałem z zakupu. Niedługo zresztą pojawi się nowa technologia przeciwlotnicza, więc te ostatecznie trafią do lamusa. Jedyny okręt tej klasy zostanie więc przerobiony na barkę rakietową, służąc za okręt flagowy tej floty (technicznie to krążowniki). Modernizacja floty została wstrzymana faktem że doszło do powstania Federacji, a w konsekwencji czekają mnie teraz  poważne inwestycje co do wewnętrznej integracji. W sumie to dobrze bowiem potencjał bojowy ziemi mocno wzrósł, choć nasz limit zarządzania dosłownie plącze (przekroczony dwukrotnie).


 5 
 : Listopad 02, 2019, 10:40:54  
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro
No to czas na nową wersję Stellaris: New Horizon w wersji 2.5:



1) Po rozpoczęciu gry nie należy panikować. New Horizon cierpi na wolną aktualizację, prawdopodobnie w celu oszczędzenia mocy obliczeniowej. Choć nie wiem dlaczego gra nie dokonuje wstępnej aktualizacji? Niemniej należy pamiętać że po jednej turze wszystkie alarmy powinny zniknąć, gdy ludzie zajmą stanowiska robocze. Tak czy siak pierwsze co robimy to tworzymy sektor główny (co również z jakiegoś powodu nie jest automatyczne) i wsadzam tam administratora, o ile ten nie jest absolutnie fatalny. Ten na dłuższą metę zbije nam przestępczość i niezadowolenie. Dostępne technologie są losowe więc trudno coś doradzić? Priorytetem są Intrepidy (okręty), statki kolonizacyjne i terraforming marsa. Priorytetyzujemy również silniki, technologie bojowe i gospodarcze nad moduły statku.

2) W dalszej kolejności (wszystko to cały czas na pauzie) wchodzimy w menadżer okrętów i wyłączamy aktualizację, bowiem ta jest jak zawsze do kitu. W przypadku okrętów badawczych i konstrukcyjnych ściągamy wszystkie ulepszenia. Te ich po prostu nie potrzebują a obniży to koszt ich konstrukcji. Jak będziemy mieć wystarczające środki, to natychmiast budujemy kolejny okręt badawczy i zatrudniamy naukowca (dostępny jest m. in. Kapitan Archer). Pierwszym okrętem jaki będziemy mieć na wyposażeniu jest Fregata Emmette. Ulepszamy ją do wersji z dodatkową wyrzutnią torped, ale aktualizacji floty dokonujemy tylko gdy mamy nadwyżki środków bowiem zysk jest minimalny (na wczesnym etapie większość okrętów nie ma tarcz, a więc torpedy mają przewagę). Jeśli już na starcie trafię nam się Intrepidy, to natychmiast ulepszamy te do Neptunów, co da nam cięższy fazer i jeszcze jedną wyrzutnię. Te zaś same istnieją w trzech wariantach: Wariant lekkiego krążownika posiada całą masę działek obrony punktowej przydatnych do zwalczania wrogich torped. Wariant z ciężkim działem, który wydaje się najlepszą opcją jeśli chodzi o obrażenia i barkę torpedową, której wyjątkowo nie polecam (później będzie lepsza, a ponadto bonus obrażeń z dwóch dodatkowych wyrzutni ledwo pokrywa skuteczność ciężkiego fazera, więc się nie opyla). Sam osobiście polecam Lekki Krążownik, bowiem szubko powinniśmy dostać ulepszenia fazerów niwelujących przewagę jednostki z ciężkim działem, nie posiadającej stanowisk tego typu.

3) No to czas na eksplorację! Okręt konstrukcyjny pozostawiamy jak jest (z powodu o którym za chwilę) i wysyłamy okręt badawczy na wschód (względny wschód mapy, znaczy się), a jak zbuduje nam się drugi to na zachód. Po tym też instalujemy laboratoria na okrętach badawczych i włączamy aktualizację. Ta poza silnikami kompletnie nie opłaca się jednak w przypadku okrętów konstrukcyjnych. Naszym priorytetem jest zajęcie Syriusza i systemu Wolf oraz systemu na zachodzie, zanim zrobi to konkurencja. Jednak podkreślam że nie należy się o to zabijać. Gdy napotkamy w systemie okręt badawczy Andorian bądź Telerytów to się wycofujemy, bowiem system prędzej czy później i tak do nas trafi w ramach Federacji, nie ma więc co sobie szkodzić. Naszymi faktycznymi priorytetami jest bowiem Syriusz i Gwiazda Baltazara (w dalszej kolejności Alfa Centauri i ew. systemy z odpowiednimi planetami jak się trafią). Zresztą najlepiej jak od razu skontaktujemy się z Volcanami i zakupimy od nich w zamian za żywność kontakty z tymi cywilizacjami i również dane czujników co ułatwi nam planowanie.

4) W przeciwieństwie do poprzedniej wersji gry tym razem zaprzyjaźnienie się z Andorianami było bezproblemowe. Jak tylko mamy okazję zawieramy z Volcanami, Andorianami i Telerytami po jednej umowie (ale nie więcej bo potrzebujemy wpływów na rozbudowę i za żadne skarby jej nie zrywamy! Bowiem w przeciwieństwie do podstawki zrywanie paktów handlowych i badawczych wiąże się z konsekwencjami. Tym razem zresztą pakt o nieagresji wydaje się optymalną opcję). Pamiętajmy że jak mamy potrzebę wymuszenia kontaktów z daną cywilizację to przed utworzeniem koalicji możemy zagwarantować jej niepodległość, co jest ryzykowne ale przydaje się gdy ci nam nie ufają. Podobnie jak poprzednio pierwszą korzyść rozwoju jaką odblokowujemy jest dyplomacja, co zarówno polepszy nasze kontakty jak i zmniejszy diametralnie koszt umów. W dalszej kolejności jednak inwestujemy w ekspansję by szybciej rozwijać kolonie i zwiększyć skuteczność administracji.

5) No to czas na rozbudowę (z tą musimy chwilę poczekać aż przyjdą zasoby). Zarówno na Ziemi jaki i Marsie, mamy po jednej bezrobotnej populacji. Myślę że najlepiej poczekać (nie ulepszać nawet orbitalnych stacji chyba że trafi się nam coś naprawdę cennego jak dilit) i uzbierać zasobu odlewnię stopów, albo nawet dwie a nawet trzy nie zaszkodzą. Tych będziemy potrzebować tony! Na Marsie stawiamy szpital co zwiększy przyrost naturalnym lub kopalnie. Tu mała uwaga. W systemie w grze (co początkowo mnie zaskoczyło) nie mamy miejsc pracy z ulepszeń regionów a jedynie bonusy, w te inwestujemy więc nadwyżki (pamiętajmy też o specjalnych projektach na ziemi i marsie). Stanowiska pracy pochodzą z faktycznych budynków, należy więc uważać z ich przebudową bowiem w zasadzie należy się spodziewać bezrobocia na dłuższą metę, co nie jest jednak jakimś problemem bo mamy z tego tytułu niewielkie bonusy.


 6 
 : Listopad 01, 2019, 19:11:09  
Zaczęty przez Squonk - Nowe: wysłane przez Rezro
I jaka opinia? W mojej ocenie jedynym sposobem na zmodernizowanie tej historii jest w sytuacja w której Ziemia stanie się ofiarą walki pomiędzy dwoma obcymi cywilizacjami. Pomysł z bakteriami był może nowatorski wiek temu ale na dzień dzisiejszy to śmiech na sali. Obcy z zasady muszą mieć bowiem systemy separacji środowiskowej (o tym że co najwyżej spotkalibyśmy drony nie mówiąc) i tylko w space operze ludzie są na tyle głupi by latać po obcych planetach bez kasku. Gdyby obcy chcieli nas zniszczyć to by nas zmietli za pomocą nano-wirusów. Ale już sytuacja w której znajdująca się pod ostrzałem flota obcych zmuszona jest do awaryjnego lądowania odebranego błędnie jako inwazja, ma znacznie bardziej sens w przypadku klasycznego przebiegu historii. Co więcej "ratunek" ze strony trzeciej ma znacznie więcej sensu i dodatkowo pozostawił by otwarte pytanie o to kto był tu tak naprawdę tym złym? Plus była by okazja na epickie sceny walk kosmicznych. Ale nie. Spodziewam się szrotu. Co więc?

 7 
 : Listopad 01, 2019, 01:18:33  
Zaczęty przez Squonk - Nowe: wysłane przez Aq
Tam przypadkiem nie gra gość, który odgrywał księdza w Stygmatach. Gabriel Byrne, Je....., on ma już prawie 70 lat, jak ten czas poleciał.

 8 
 : Październik 31, 2019, 18:21:45  
Zaczęty przez Squonk - Nowe: wysłane przez Squonk

Dzisiaj, o godzinie 21:00 na stacji FOX będzie miała miejsce dwu odcinkowa premiera serialu Wojna światów.

Pewnego dnia astronomowie odbierają sygnał z innej galaktyki, który jest długo wyczekiwanym przez wszystkich dowodem na istnienie życia poza Ziemią. Wszyscy ludzie na świecie czekają z zapartym tchem na kolejny kontakt z obcą cywilizacją. Później wydarzenia toczą się w błyskawicznym tempie. W ciągu kilku kolejnych dni ludzkość zostaje niemal całkowicie unicestwiona, a na opustoszałym świecie zostaje przy życiu jedynie garstka ludzi. Patrząc się na nadlatujące statkii kosmiczne, ci, którzy przetrwali, zadają sobie pytanie - kim są wrogo nastawieni do nich obcy i dlaczego chcą za wszelką cenę zniszczyć Ziemię? Jest to opowieść o zwykłych ludziach w niezwykłych okolicznościach, którzy nie są jedynie ofiarami brutalnej wojny. Szybko bowiem zdajemy sobie sprawę z tego, że brutalny atak kosmitów na Ziemię nie był dziełem przypadku, bo na naszych oczach rodzi się nienawiść.

Czy ośmioodcinkowa adaptacja legendarnej powieści Herberta G. Wellsa okaże się lepsza choćby od pomysłów tandemu Spielberg-Cruise przekonamy się już dzisiaj.

Zaś grafik Jakub Kowalczyk na zlecenie kanału FOX wykonał garść promocyjnych grafik przedstawiających polskie miasta na chwilę przed tym zanim się zacznie...


Więcej znajdziecie ich w tym artykule Polskie miasta na skraju zagłady.

 9 
 : Październik 30, 2019, 18:45:48  
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro
Nowa gra Obsydianu będąca duchowym spadkobiercą udanego Fallout New Vegas (w pewnym sensie również Bioshocka).



Przed siedemdziesięcioma laty nasz bohater zapisał się na kosmicznego kolonistę. Ku naszemu nieszczęściu w skutek biurokratycznego zaniedbania nasz statek utknął w kosmosie bez chęci na ratunek. W końcu na pokład okrętu przedostaje się znany anty-korporacyjny przestępca i kradnie naszą kapsułę dając nam szansę na ocalenie pasażerów okrętu kolonizacyjnego. W skutek dość niefortunnych (i absolutnie absurdalnych) wydarzeń zostajemy nowym Kapitanem Hortonem, przejmując dowodzenie nad jego małym frachtowcem. Tak też oto rozpoczyna się nasz dojechana przygoda w świecie rodem z staroświeckiej Space Opery.

Dopiero zacząłem zapoznawać się z tym tytułem ale gra jest wyśmienita! Warto się z nią zapoznać choćby dla samego klimatu Inżynier nie wiem

Szczególnie gdy Bethesda już doszczętnie sprofanowała to co zostało z klasyka Bijom!

Edit: Warto wspomnieć że klimat tej gry często porównywany jest do Firefly. A tak poza tym gra posiada bullet time i ciekawy system trick shot'ów.


 10 
 : Październik 29, 2019, 15:00:36  
Zaczęty przez Rezro - Nowe: wysłane przez Rezro
Animowany serial dla starszych (zawiera przekleństwa, innuenda, animowaną przemoc i czarny humor), ale nie będący jak większość satyrą.



Charlie Magne jest księżniczką piekieł, a zarazem jego pośmiewiskiem z powodu jej mentalności księżniczki Disney'a. Tworzy ona śmiały projekt utworzenia hotelu rehabilitującego demony z nadzieją stworzenia alternatywy dla regularnych czystek. Jej bezskuteczne starania nabierają nowego tępa gdy zgłasza się do niej Alastor znany jako Radio Demon. Nieprzewidywalny i niezwykle potężny host telewizyjny, który widzi w projekcie szansę na reality show, zdecydowanie wnosi życie w projekt ale zarazem nie jest godny za grosz zaufania (choć to można powiedzieć o praktycznie każdym pracowniku hotelu).

Co do oceny to jak na razie trudno coś powiedzieć, ale przynajmniej jest to szczypta oryginalności w świecie rehash'u Nie martwym ten, kto spoczywa wiekami



Strony: [1] 2 3 ... 10
Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!