Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout

Po godzinach => Schronowe zajęcia artystyczne => Wątek zaczęty przez: pucka on Kwiecień 14, 2011, 23:52:03



Tytuł: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Kwiecień 14, 2011, 23:52:03
(http://img820.imageshack.us/img820/6389/12ab.jpg)
Tak naprawdę w tematach post apokaliptycznych jestem nowa, a chciała bym zrobić komiks o tej tematyce, więc pytanie do starych wyjadaczy, co byście w takim komiksie widzieli. Ogólnie w tematach post apokaliptycznych.
Czy zombi to świetny klasyk którego zawsze miło zobaczyć czy już przereklamowany potworek lv 1 ?
Czy glany to nieodzowny element wyposażenia człowieka po apokalipsie czy może pomykać po świecie w gumiaczkach?

Co tak naprawdę jest już przereklamowane i jako temat wyczerpane a na co ludzie chętnie by popatrzyli?

Sugestie?


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Kwiecień 15, 2011, 00:22:08
Rozumieć ma się, że ta pani obok prezentuje styl Twojego rysunku? Hmm... Ciekawe  :-*

A co do Twoich pytań, to postapokalipsa ogólnie dzieli się na jakby dwa kanony gatunkowe:
- poważny
- rozrywkowy

Rozrywkowy jest oczywiście najbardziej znany, bo jest najbardziej przyswajalny dla odbiorcy, a sama apokalipsa jest tylko tłem do pokazania przygód bohaterów. Mogą tu się pojawić np. wymyślne stroje, kombinezony, masa broni i sprzętu, przy pomocy, którego ocaleńcy jakoś starają się przetrwać i przeżyć następny dzień.

To np. seria Mad Max, Jestem legendą, czy Księga ocalenia.

Postapo poważne zaś to brud, strach by przetrwać następny dzień. Pachnie jak menel na dworcu, pachnie wymiocinami z postępującej choroby popromiennej. Jest brzydkie, śmierdzi, ale to na jego tle mogą lśnić takie wartości jak miłość czy wiara w dobro człowieka.

Tu wzorem może być Droga czy Nazajutrz.

Zaś zombiaki a postapokalipsa to kwestia sama dla siebie będąca wyznacznikiem kanonu. Wiadomo, że zombiaki znane nam w kulturze masowej dzisiaj stworzył George Romero. Ale to w sumie taka przykrywka, bo pod płaszczem żywych trupów, krwi i flaków ukrywają się nasze ludzkie wady i przywary, a większymi potworami zawsze okazują się być żywi ludzie.

=====

Wszystko więc zależy jaką konwencję postapokalipsy czujesz i w jakie byś chciała obsadzić swoją bohaterkę. Może zamiast pokazania jej jako zajebistej babki co kopie dupy i żuje gumę, pokazać wrażliwą - ale nie emowatą - osobę? Ale tak by nie popaść w banał, choć najprostsze słowa zawsze wydają się banalne  ;)

Wszytko zależy od Ciebie  :)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Kwiecień 15, 2011, 13:16:33
Co do zombie to wiele zależy od tego jak przedstawi się temat, bo mimo że większość współczesnych filmów to "kop zgniłe dupy i żuj gumę" to jednak sam temat (szczególnie w klasycznych wydaniach) stanowi świetny pretekst do skoncentrowania się na ludzkiej naturze, więc nie można powiedzieć że temat sam w sobie jest tandetny (jeśli już to wykonanie). Poza tym postzombikalipsa to raczej rzadkość i osobiście radził bym się skoncentrować na bardziej realistycznych wygłodniałych pozostawionych samym sobie ofiarach choroby popromiennej niejako żywe trupy przypominających, niż na zombie.

A tak z innej beczki :hyh Stroje Ochronne takie jak OP1 nakłada się na normalne ubranie, stąd de facto po terenie skażonym zapiernicza się w Kamaszach i "Gumiakach" jednocześnie. Niemniej jeśli stawiasz na (jak to rzekł Squonk) "rozrywkowe" postapo to możesz sobie je darować i dać cokolwiek (z tym że Kalosze w przeciwieństwie do glanów i gumy do żucia, nie są zbyt "cool").


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Grosswick on Kwiecień 15, 2011, 16:03:07
Squonk dobrze ogarnął temat.
Na wstępie trzeba by określić czy akcja ma być na zasadzie kosmici/zobie/mutanty z minigunami - plenią się jak myszy a bohater zapiernicza z wielkim gnatem/kataną/plastikowym widelcem i morduje wszystko co się rusza - bo musi się dostać do swojej rodziny/kochanki/uratować pieska którego zostawił w samochodzie na drugim końcu miasta
Czy całość ma być bardziej nostalgiczna, przemyślana i ogólnie trudna - ale za to bardziej satysfakcjonująca (przynajmniej dla mnie)
tu dobrymi przykładami mogą być np.: "Bastion" Kinga (choć trzeba przyznać że to tasiemiec i mistrzu trochę przegiął z ilością wątków drugoplanowych), albo "Dzień Tryfidów" (swoją drogą genialna książka - gorąco polecam. Całkiem inne spojrzenie* na apokalipsę)

Można też podejść do apokalipsy, wyłącznie jako do narzędzia. Shmidt w "Apokalipsie według pana Jana" używa jej tylko do 'wyczyszczenia' świata, by uwiarygodnić swoją historię o despotycznym i wielce pomysłowym samozwańczym władcy nowego świata, katastrofa jest tłem i pretekstem do zaistnienia kilku ciekawych miejsc (np. tego kościoła o ile dobrze pamiętam)

Pośrodku tych dwóch głównych nurtów można by umieścić na "Metro 2033" Głuchowskiego - bardzo fajnie skonstruowana historia, z nutką nostalgii, ale również sporą ilością akcji. Tu znów możemy zauważyć, że katastrofa nie tylko zniszczyła, ale również odrodziła -m.in. niektóre chore światopoglądy które w ciemnych tunelach na nowo mogły zapuścić swoje korzenie.
Przy czym "Metro 2034" jest pozycją dużo bardziej skoncentrowaną na tej nostalgicznej części postapo, i gdybaniu "dlaczego?" "kto?" i "co-by-było-gdyby?" -i dla mnie osobiście było to pewnym rozczarowaniem

Zaś zombie są w istocie tak różnorodne jak tylko można to sobie wyobrazić. Teraz w filmach czy grach serwuje nam się zazwyczaj caałą masę bezmózgich pożeraczy flaków, które bezmyślnie prą na nasze gniazda cekaemów czy czym tam nie dysponujemy. Tymczasem przecież potencjał tych przemiłych truposzy jest ogromny! Wystarczy spojrzeć na "Left4Dead". Fajne były również nieco tajemnicze, i nie tak głupie zombiaki w wyżej wymienionym "Jestem legendą". Choć ogólnie uważam, że konwencja typu "On jest niezniszczalny! Ale ogólnie to ma taki słaby punkt i tak go można zabić" jest trochę kiczowa i służy głównie temu, żeby uciąć akcji łeb a bohaterów ocalić. I właśnie aspekt ostatni jaki chciał bym poruszyć:
Bohater(owie)
Można zrobić badassa który będzie chodzącą, skaczącą i latającą maszyną do zabijania - którego wszyscy na około nienawidzą/kochają/boją się go
Lub normalniejszego zwyczajnego człowieka który został postawiony w ekstremalnej sytuacji, w której musi się teraz odnaleźć, lub zginie.
Dodam też od siebie, że kreowanie bohatera niezniszczalnym odbiera historii realizmu. Czasami najlepszym wyjściem jest zabić bohatera! (choć zdaję sobie sprawę, że dla twórcy może to być ciężkie - no i odbiera, przynajmniej czasami, szansę na bezpośredni sequel :D).

Ogólnie to co stworzysz i jak to będzie się prezentować, w 100% zależy od Ciebie, a temat postapo jest niemal tak nieograniczony jak klasyczna fantastyka. Każdy praktycznie pomysł da się tu zaadaptować i uwiarygodnić, trzeba go tylko dobrze przemyśleć.

A glany są zajebiste  :zwr
*(haha, spojrzenie to mi się udało  : D)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Kwiecień 15, 2011, 16:35:47
a temat postapo jest niemal tak nieograniczony jak klasyczna fantastyka.

Jest nawet ciekawy nurt w którym "fantastyka" okazuje się być stukiem postapokalipsy... przodują w tym Japończycy.

PS: Nie sadzę by w "Jestem Legendą" były zombie... prędzej mutanty, a z tymi "zombie" to chyba była co najwyżej koślawa analogie niektórych recenzentów.

Edit:
Wampiry to też nie były bo krwi nie piły, ale najprędzej właśnie mutanty.


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Grosswick on Kwiecień 15, 2011, 17:52:45
No mogłem troche przekręcić, bo tam były zdaje się jakieś wirusy co zamieniały ludzi w wampiry czy jakieś takie coś, albo pokićkałem filmy, dawno to widzialem :D


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Kwiecień 15, 2011, 21:58:35
Słowo wampir kojarzy się z tym całym za przeproszeniem gotyckim gównem, które jeśli działa jako rzecz osadzona w mrocznych klimatach to jest OK. Ale jak przenosimy to w jakiś nowoczesny świat, to akurat mi to skrzeczy banałem i sztampą.

Dlatego dobrym filmem, który mnie zaskoczył wielce był Daybreakers - Świt. Wampiryzm jako choroba, dająca spore profity - jak to u wampira - ale też zmuszająca do zdobywania pożywienia i hodowania w tym celu ludzi :-X Dobry w sumie film, mimo paru mielizn fabularnych. I też jakaś wizja i nowy sposób interpretacji postapokalipsy.


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Kwiecień 15, 2011, 22:37:26
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi i za miłe przywitanie na forum ^^
Tak, wszystkie rysunki które wklejam są moje, chyba że napisze inaczej ^^


Tak naprawdę chciałam zapytać co w świecie post apokalipsy było i co już się wszystkim z góry znudziło (z wypowiedzi wnioskuje ze jest to na przykład niezniszczalny główny bohater) a co byście chętnie widzieli w takiej pozycji.
Jak mówię jestem całkiem nowa w tych tematach, zakochałam się w nich odkupienia Fallouta 3 (tak wiem, że niektórzy wolą 2 pierwsze części ale ja nie miałam przyjemności wiec skupiam się na trójce). Kiedy zamiast wymyślnych krajobrazów zobaczyłam bezgraniczne "pustkowia" to mnie trochę zatkało, taka czystka ze śmieciami. To było dla mnie nowe i fajne spojrzenie.
Z filmów widziałam "Jestem legendą" i osobiście bardzo podobał mi się motyw że ktoś zostaje niezmienny, sam, gdy wszystko wokół się zmieniło. Oczywiście takie filmy jak Mad Max czy Sędzia Dred znane mi są z dzieciństwa i miło wspominane, tak samo wizja zagłady spowodowanej przez nadmierny rozwój sztucznej inteligencji (Terminator, Matrix).
Z książek uwielbiam Metro 2033 (obie cześć) niestety na razie tylko tą znam i przeczytałam. Wiec jedynie w ich kontekście mogę się odnieść.

Jeśli chodzi o komiks jestem jak i we wszystkim zwolenniczką pozycji które zawierają jak najwięcej elementów. Nostalgia, zamysł, rozpacz, ale i radość, miłość, drobne chwile przyjemności w życiu.  
Zatem czy jeśli przeplatać elementy poważne z tymi łatwymi w odbiorze, "komercyjnymi" To czy to będzie rozczarowaniem dla czytelników wymagających, a zbyt trudne do przyswojenia dla "komercyjnego" odbiorcy?


Na temat komiksu interesuje mnie głównie walka o życie i ogólnie o byt, typowy surwiwal, ale z potworkami, tak w skrócie wygląda to co lubię najbardziej. Wole przedstawiać bohaterów z własnymi, bardziej osobistymi problemami ważnymi dla ich istnienia, niż by mieli "walczyć" o sprawy wszystkich. Czy takie bardziej osobiste podejście do tematu mogło by się nadawać, czy jednak zawsze potrzebna jest jakaś bardziej "globalna" sprawa?

I tak z waszej strony, osobistej, jak byście wzięli taki komiks to co chcieli byście znaleźć w środku? A na widok czego absolutnie odłożyli byście z powrotem na półkę?


PS Ciesze się że gumiaczki niejako zdobyły aprobatę bo łatwiej je narysować niż inne obuwie XD


(http://img816.imageshack.us/img816/8918/potworek2.jpg)




Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Kwiecień 15, 2011, 23:17:15
Zatem czy jeśli przeplatać elementy poważne z tymi łatwymi w odbiorze, "komercyjnymi" To czy to będzie rozczarowaniem dla czytelników wymagających, a zbyt trudne do przyswojenia dla "komercyjnego" odbiorcy?

Zapewne znajdzie się kilku malkontentów, ale "komercyjne" czy też wyeksploatowane elementy nie są same w sobie złe i jak najbardziej mogą być jeśli wymaga tego przemyślana koncepcja, bo to co wkurza to nie one ale ogólne mielizna komercyjnej twórczości... tym bardziej że jak wielokrotnie udowodniono da się robić dzieła ciekawe i jednocześnie zmuszające do refleksji.

Czy takie bardziej osobiste podejście do tematu mogło by się nadawać, czy jednak zawsze potrzebna jest jakaś bardziej "globalna" sprawa?

Toż istnieje prawie cała gałąź postapokalipsy która spycha sprawy globalne na dalszy plan, koncentrując się tylko i wyłącznie na losach bohatera... w zasadzie w ten kanon wpisuje się więcej niż tylko sprawy przyszłościowe...

I tak z waszej strony, osobistej, jak byście wzięli taki komiks to co chcieli byście znaleźć w środku? A na widok czego absolutnie odłożyli byście z powrotem na półkę?

To co tam zawrzesz zależy tylko od ciebie... tym bardziej jak przyznam że sporo zależy od humoru bo czasem jest chęć na tzw. "mózgoskręta", a czasem na coś czysto rozrywkowego...


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Grosswick on Kwiecień 16, 2011, 00:01:15
Wampira użyłem jako takiego ogólne określenia. A co do samego występowania wampirów, to uwierz Squonku, że można je genialnie wkomponować w dzisiejsze czasy. Jako dowód mogę podać genialną książkę pani Kozak: "Nocarz" - w dużym skrócie: wampiry pracują w naszym ABW i kopią dupy :D warto przeczytać zwłaszcza, że to trylogia (niestety miałem okazję zapoznać się tylko z cz. 1). No i "Nekroskop" B.Lumleya - najbardziej zwyrolska i wypaczająca psychikę seria książek z jakimi miałem do czynienia, ale po przeczytanie czegoś takiego, jakieś zmierzchopodobne gnioty wywołują tylko uśmiech politowania i irytację. Jak można tak nasrać na jeden z symboli literatury fantastycznej, a później to gówno zacieszać? :/ ale dobra - koniec offtopu!

Jeśli chcesz tworzyć świat, to wypadało by ustalić co się tam zdarzyło, i mniej-więcej kiedy (jak dawno) bo świat w tydzień po wojnie atomowej będzie wyglądać radykalnie inaczej, niż np. 10 lat później. Jak już będziesz wiedziała co się stało, zastanów się, czy czytelnik powinien to wszystko wiedzieć od razu, czy może lepiej to powoli rozrysowywać i odsłaniać kolejne kawałki układanki? No i w końcu, czy bohaterowie wiedzą, czy może po prostu wstali z łóżka, wyjrzeli za okno a świat jaki znali, nie wiedzieć czemu przestał istnieć?
Jeżeli mają tam pełzać mutki, to niech będą ciekawe, niech wyglądają inaczej niż typowy koks o wymiarach 2x3m z wyrzutnią rakiet w łapie. Jaśli szukasz inspiracji, obejrzyj "Coś" Carpentera, albo zagraj/pooglądaj gameplaye/screeny z "Dead Space". Mutanty też mogą wyglądać niekonwencjonalnie, a jak widzę taka konwencja Ci odpowiada sądząc po arcie :). Mutki mogą się kręcić po świecie jak bezpańskie psy, albo może są jakoś zorganizowane (coś jak Mistrz w Fallout1). A może jakiś szaleniec ujrzał potencjał, i postanowił je tresować? Czy może jechać na całość i to ludzie pętają się jak bezpańskie psy, a to mutanci są teraz dominującą rasą? -przetrwanie w takiej sytuacji mogło by być wyzwaniem.
Jeśli chcesz przedstawić survivalową stronę świata, to dobrze by było, żeby wszystkiego było mało i trzeba o to walczyć i konkurować. W "Book of Eli" (nie wiem jaki polski tytuł - może ta 'księga przeznaczenia') była dobra scena, jak kobitka wołała o pomoc, a gdy ktoś próbował sprawdzić co się stało, ta wyciągała gnata, a z za rogu wyskakiwało kilku opryszków: myk i jesteś w pułapce. Brudne sztuczki, złodziejstwo, seks, przemoc, narkotyki, hazard. Nie rób tego błędu co bethesda robiąc Fallout3! nie ugrzeczniaj swojego dzieła, nie odbieraj mu pazura!
Jeśli warunki miały by być na prawdę trudne, pamiętaj o zwykłych zwierzęcych instynktach ludzi. Będą kraść zabijać i kłamać, żeby przeżyć. Rycerze w świecących zbrojach to mogą być w romantycznych eposach jakichś (czy gdzie tam ich nie było), ale w postapo często rozwiązuje się konflikty nożem wbitym w żebra.
Dalej szukając inspiracji możesz przeczytać opowiadanie - moim zdaniem genialne, i mimo tego że krótkie, tak niesamowicie dobrze napisane, że wywołuje więcej emocji niż typowy strzelający fajerwerkami film:
Harlan Ellison: Nie mam ust, a muszę krzyczeć (http://niniwa2.cba.pl/nie_mam_ust_a_musze_krzyczec.htm)
Masz tu od razu przykład na to jak można przedstawić świat (i to co się z nim właściwie stało). No i oczywiście zakończenie, nie ma co dużo pisać na ten temat - to po prostu trzeba samemu przeczytać i to przetrawić.
Ja na pewno nie kupił bym komiksu w którym absolutnie nic się nie dzieje, a bohaterowie tylko non stop coś gadają. Sztuką będzie ogarnięcie wszystkiego tak, aby historia nie zanudziła czytelnika przy jednoczesnym dodaniu sporej ilości akcji - ale tu znów bez przesady, żeby to nie było jak typowy hack'n'slash. Jak chcesz ukazywać emocje swoich postaci to bardzo dobrze, ale nie rób z nich emowatych ciot, planujących samobójstwo. No, przynajmniej nie ze wszystkich ;) Jakieś słabe ogniwo zawsze może się trafić.

kończę ten monolog. mam nadzieję, że na coś się przyda  :zltk


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Jerzy on Kwiecień 16, 2011, 01:03:08
Pytanie- czy to Twój pierwszy komiks, czy już się w to bawiłaś? Może jakiś krótki tekst ze schronowych zasobów jako inspiracja i wprawka? Tak konkretnie, to "Wszyscy nienawidzą króla" Uqahsa mi przyszli do głowy. Problemy czysto plastyczne- gwarantowane. :P


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Kwiecień 17, 2011, 01:15:05
Rezro
Zawsze robię tak jak sama uważam będzie najlepiej i co mi prawi największą radość. Np samochodów na pustkowiach nigdy nie będę rysować, nie umiem nie potrafię i w kwestii motoryzacji jestem stereotypową kobietą, rozróżniam wozy tylko po kolorach.
pytanie co byś w takim komiksie chciał zobaczyć wynika przede wszystkim z ciekawości, ale też wyszukaniu ciekawego tematu do fabuły/postaci/czego kol wiek innego. To poszukiwanie inspiracji ale też próba wstrzelenia się w jakąś lukę której jeszcze nikt nie dostrzegł, albo raczej nie wyeksploatował.


Grosswick
"Dead Space" oglądałam (jestem zbyt strachliwa by w to grac solo więc tylko oglądam na necie jak ktoś przechodzi XD) i bardzo mi się podobało podejście do tematu (ogólnie siedzę w grach wiec jestem mniej więcej na bieżąco).
Pod hasłem "mutanty, potworki itp" umieszczam nie stereotyp z Fallouta, a wszystkie maszkary które nie są normalnym wytworem natury.
Dzięki za rozpiskę jak podejść do fabuł, w sumie bardzo dobrze mi to nakreśliłeś i uporządkowałeś, a plan to podstawa.
Jeśli chodzi o same wydarzenia, nie ugrzeczniam ich, jeśli nie chce. Jeśli chce pokazać gostka któremu zdarło gacie razem z bielizną i widać mu co nieco, to narysuje, a niech się damska cześć publiki cieszy, ale jeśli mam wydarzenie np morderstwa, a nie mam ochoty go ilustrować w detalach to na przykład robię to na zasadzie "cienia". Czasem niedomówienia wydają mi się lepsze niż pokazanie wszystkiego jak na gołej dłoni a czasem na odwrót.


Jerzy
Rysowałam kiedyś komiksy w ramach zabawy ze znajomymi.
Jeśli chodzi o technikę rysunku, jestem czystym amatorem, perspektywa u mnie się gnie wywija i powiewa (tzw perspektywa pijaka), zatem nie robię niczego profesjonalnego a dla własnej przyjemności i może do darmowej publikacji jeśli ktoś by chciał obejrzeć. Jednak chce by moja praca była jak najlepsza stąd te wszystkie pytania. Oczywiście zdaje sobie sprawę że wygląd graficzny stanowi podstawę komiksu tak samo jak fabuła.




Czasem mam za dużo pomysłów na raz i trudno mi z nich wyłonić najlepszy bo wszystkie mi pasują. W tedy proszę najczęściej o opinie paru osób (zazwyczaj każdy mówi coś zupełnie innego) to pozwala mi podejść do tematu jak by trochę z boku wychwycić wady i zalety, a potem dokonać wyboru. Taka rozpytka pomaga ustalić czego się tak naprawdę chce.



Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Kwiecień 27, 2011, 02:08:30
Ostatnio mam mocną rozkminę na film "Sucker Punch" i tak sobie myślę, że z chęcią bym przeczytał jakąś historię bez trzymanki w stylu właśnie tego filmu albo Samuraja Jacka. Czyli taki miks wszystkiego ze wszystkim, do czego postapokalipsa może być niezłym wyjściem - a na czele tego kobitka  :spk Choć tu już wkraczamy w obszar rozrywkowy i jazdy bez trzymanki, a chyba nie w takim kierunku nawet sama byś chciała pójść.

Mało mamy tych kobiet w postapie, zdecydowanie za mało, a te które są dość szybko uciekają w stereotypy. Jakby ich było więcej to i większa różnorodność by była ;)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Aq on Kwiecień 27, 2011, 09:11:27
A ty myślisz o tej różnorodności, czy zupełnie o czymś innym, tylko takie baju baju uskuteczniasz, żeby wprost czegoś nie powiedzieć.

A Samuraj Jack, zgadzam się rewelacja, kiedyś na CN oglądało się z miłą chęcią, zresztą jak Laboratorium Dextera i te odcinki Johny Brawo „Gdzie zwykłe rzeczy nie dzieją się zbyt często”


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Kwiecień 27, 2011, 13:31:37
Squonk

"Sucker Punch" szczerze mówiąc nie widziałam (nie mam z kim do kina chodzić XD) ale jak go pewno za rok czy dwa puszczą w tv to nadrobię straty.
Co do kobiet w światach po apokalipsie to wydaje mi się że reżyserzy scenarzyści czy kto to tam wymyśla mają spory problem by nie przerysować postaci "wojowniczej kobiety."
Jak mamy napakowanego gościa z wielką bronią mówimy żołnierz, twardy gość.
Kobieta za pierwszym razem w takim ułożeniu może być ciekawa i fajna a le potem może się wydawać przerysowana, wyolbrzymiona z tą swoją zaradnością i siłą a to nie zawsze wygląda dobrze. Z jednej strony pójście za ze stereotypem z drugiej chęć jego obalenia, zobaczenia kobiety w nowej roli.
Przykładem może być seria filmów "Resident Evil". Pierwsza cześć, Alis po prostu kobieta wyćwiczona do zdań specjalnych. Druga cześć coraz większa moc, w trzeciej części to już nad człowiek nie do zdarcia, w czwartej musieli już coś zrobić bo by przegięli i wrócili ją do formy początkowej ratując się tym samym od zbyt silnej głównej bohaterki.
Z drugiej strony w filmie "Obcy 2 - Decydujące Starcie" mamy świetną postać kobiety żołnierza, ale gdyby była taka sama przez kolejne części zapewne by zbrzydła.

Squonk and Aq

Niestety nie cierpię Samuraja Jacka, aczkolwiek sam pomysł na tak ujętą historie (gostek ze starożytnej Japonii przeniesiony w czasie gdzie za zniszczenia odpowiedzialna jest zła moc a nie jakiś wybuch czy zaraza) uważam za genialny i innowacyjny.


Co do komiksu. . .

Jestem bardziej w stronę realnego odzwierciedlenia ludzi którzy żyją na krawędzi wymarcia i walczą o przeżycie. Jednak wszelakie monstra są całkowicie od urealnione więc i jakiś bohater (nie koniecznie główny) może być. Mnie na przykład w Falloucie zastanawiało że niby wody niema, jedzenie, ubrań, kanibale się panoszą i ogólnie degeneracja a wszędzie jest sprawna broń i amunicja, no kto produkuje tę amunicje, tam jeszcze pistolet można utrzymać przez lata w dobrym stanie czyszcząc go i konserwując, ale amunicja jest jednorazowa, no kto ma piec, materiały i surowce i to wytapia że całe pustkowie ma czym strzelać . . .?
To jest właśnie lekko naciągnięte ale dzięki temu akcja jest ciekawsza i coś takiego jak najbardziej jestem za.

Jestem kobietą więc łatwiej mi wprowadzić główną bohaterkę a nie bohatera.
(Uwaga teraz będzie kobiece spojrzenie)

Mamy główną bohaterkę, żyjącą w niesprzyjającym środowisku, ukrywającą wypadające włosy (włosy są bardzo ważne dla kobiet, większość gdy je traci przeżywa dramat - wyjaśnienie) z powodu braku witamin i ubraną w luźne męskie dresy bo akurat to znalazła, i możemy mieć kobietę pełną wdzięku zdrowa cera zdrowa figura, i skąpe odzienie (bo akurat tylko tyle tego odzienia znalazła i uszyła z niego to co mogła np mini) i niema problemu że żyją w jednym świecie.




Jest to pierwsza z trzech stron krótkiego komiksu "Dobra matka"  
Po narysowaniu tej strony bardzo mnie denerwowało że facet jest taki umięśniony, jak jedzenia brakuje to gdzie on by se takie mięśnie wyhodował grrrrr
W komiksie można nagiąć rzeczywistość jednak wolała bym się jej "mniej a więcej" trzymać.

(http://img31.imageshack.us/img31/9140/78424717.jpg)


Co do bohaterki i wszelakich stereotypów i ich zaprzeczeniu. Myślę że kluczem do rozwiązania jest ludzka psychika. Czasem można się załamać, płakać, nawet próbować ze sobą skończyć, a z drugiej strony ta sama osoba, w momencie zagrożenia staje do walki, nie ważne czy wygra, byle przeciwstawić się. Chyba dzięki temu można wyważyć postać by niebyła zbyt stereotypowa, ani tak innowacyjna że aż nie do przyjęcia?


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Aq on Kwiecień 27, 2011, 14:22:32
Jak już chcecie wspólnymi siłami zrobić komiks to ja proponuje, na początek napisać bardzo konkretny scenariusz, bo robienie czegoś bez szkieletu nie przyniesie zamierzonego efektu. Jakiś mózgowiec mógłby siąść i napisać konkretny scenariusz a nawet coś w rodzaju opowiadania. Poza tym, w zasobach jest kilka opowiadań, które mogłyby posłużyć jako scenariusz do komiksu, po odpowiednim dopracowaniu na potrzeby.


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Kwiecień 27, 2011, 15:50:14
Aq nie robimy czegoś wspólnego, tylko ja jako człowiek nowy w temacie a nim zafascynowany pytam o różne rzeczy dotyczące wyobrażenia postapo komiksu i zrozumienia społeczności oraz klimatu panującego wśrud fanów tej tematyki.

Jestem zbyt wielką indywidualistką by móc trzymać się czyjegoś scenariusza, poza tym nie rysuje zbyt dobrze i niektóre zadania mogły by mnie przerosnąć.

Przeczytałam większość opowiadań znajdujących się na stronie i ilustracje czasem robię ale obecnie skupiam się nad czymś innym  :-*


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Maj 18, 2011, 20:43:09
Wreszcie zeskanowałam dwie ostatnie strony historyjki "Dobra matka" więc wrzucę je tu już jako komplet by były w jednym miejscu.


"Dobra matka"


1/3

(http://img31.imageshack.us/img31/9140/78424717.jpg)


2/3

(http://img824.imageshack.us/img824/5451/15ce.jpg)

3/3

(http://img32.imageshack.us/img32/7977/18ca.jpg)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Maj 21, 2011, 11:30:50
To papier pakowy? Klimat robi niezły  :zwr Fajnie narysowane postacie, choć trochę ciężko skumać o co chodzi w tej historii.


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Maj 21, 2011, 13:55:38
Papier pakowy, jedyną jego wadą jest to że jest bardzo cieniutki i boje się  w nim zrobić dziurę, ale uwielbiam jego kolor do takich klimatów  :zwr

Co do jasności przekazu, niestety wiem  :gdpk , ale to była pierwsza próba od bardzo dawna, następnym razem będzie lepiej  :spk


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Czerwiec 15, 2011, 23:19:57
Sesja jeszcze trwa ale po niej dam szczegóły fabularne i graficzne do ewentualnej korekty przez forumowe grono znawców i ekspertów (no i tym którym będzie się po prostu chciało coś powiedzieć :spk)

A na razie coś w prawie postapo klimatach

(http://img811.imageshack.us/img811/2297/start3a.jpg)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: O-ander on Czerwiec 16, 2011, 21:17:02
A w tym komiksie o co chodzi? Jest ogłoszenie czy gazeta jakaś i chwilę potem odjeżdża samochód? :@


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Czerwiec 16, 2011, 21:18:43
haha to nie komiks, to po prostu są fotki XD


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Październik 24, 2011, 00:11:10
(http://img847.imageshack.us/img847/1875/023svl.jpg)Proces twórczy trwa, jak widać (po rysunku obok) eksperymentuje z wyglądem i stylem.
Co do samego komiksu zdecydowałam się na parę krótkich historyjek surwiwalowych nie powiązanych ze sobą fabularnie a jedynie dziejące się w tym samym uniwersum. Tego już jestem pewna, natomiast cała reszta pozostaje wielką niewiadomą  :face: Myślę że po ukończeniu pierwszej historyjki bardziej się rozeznam w jakim konkretnie kierunku chce iść, czy bardziej poważnym czy rozrywkowym.

W każdym razie projekt wciąż jest aktywny i pracuje nad nim.  :zwr


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Październik 24, 2011, 23:54:57
Fajnie ubrana  8)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: toga5 on Październik 25, 2011, 22:54:21
Gorsetowodery - seksy i praktyczne ...


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Cichutki Spec on Październik 26, 2011, 13:03:40
Tylko gratulować (i zazdrościć, chociaż nie, to nie ja :angel chip:) talentu.
Ale czy strój taki praktyczny, to ja nie wiem... Chyba nie o to szło. :ncz

Przy okazji przejrzałam resztę tematu... Trochę chaosu jest, ale klimat ogromny. Zaś co do babki w postapie...
Myślę, że jeżeli skupić się w postaci na tym, co ogólnoludzkie, tkwiące w moralności, intelekcie, zdrowiu (lub brakach tychże) - istnieją spore szanse, by bohaterki nie przepakować, nie spłycić i zrobić z niej realną, żywą istotę, zmuszoną do radzenia sobie w świecie przynajmniej strasznym, jeśli nie zatrważającym.
Im mniej będzie pytań typu "Ale to jest baba, więc jak ją wykreować na bohatera?", tym prędzej się uda. Czasami mnie zdumiewa, jak wiele osób przyjmuje za zupełnie normalne założenie, że nie da się przeskoczyć w twórczości pryzmatu płci. I potem, jak chcę sięgnąć po świetną literaturę obyczajową, nie romansidło, jestem "czytelniczką prasy kobiecej", a jeśli zechcę zainteresować się, powiedzmy, kryminałem - już nie należę do "typowych kobiet". A, i nie wmawiajmy sobie, że wrażliwość od razu równa się emo. Nie daj się wcisnąć w stereotypy odbioru sztuki i będzie git. :spk

Btw, super klimat dają też wszelkie stare materiały biurowe typu karty ewidencyjne, jakieś listy rozliczeń różnorakich, często do wyszperania w likwidowanych biurach i ichnich śmietniskach. Swego czasu ojciec mi przyniósł tego na kopy, żółte, szorstkie, chropawe, idealnie wpasowało się w ówczesny nurt "tfurczości", mrocznej jak zaraza. :D

Zmotywowana się poczułam do okiełznania lenia, idę pisać. :trm


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Kamilos on Styczeń 03, 2012, 09:22:09
Kilka uwag :)
Na pierwszej stronie człowiek chyba ma uciętą/urwaną/odgryzioną nogę i podpiera się kikutem. Raczej powinien siedzieć na tyłku bo tak ma bardzo niewygodną i bolesną pozycję.
Ściana za jego plecami jest pokryta jakimiś płytkami przykręcanymi na rogach. Dwa dolne rzędy są w perspektywie, natomiast trzeci dochodzi do krawędzi obrazka - powinien też zachować perspektywę.
Zaczep paska broni na trzecim rysunku jest w innym miejscu niż na pierwszym.
Potwór odgryzł głowę człowiekowi po czym świadomie odbezpieczył granat i sam się wysadził w powietrze - trochę dziwne  :/
No i strona 3 rysunek czwarty - niezrozumiały kontekst.

Ogólnie - klimatycznie wygląda i pointa jasna :)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Wrzesień 16, 2012, 23:43:06
Help!
 :głsk:
Musze zrobić 3 ilustracje na tematy życia po apokalipsie (nie żadnej konkretnej, tylko tak po prostu ład, rząd i powszechna technologia znika).
Jestem całkowicie wyprana z pomysłów, wpadłam tylko na walkę zmutowanych psów (która średnio wyszła) i potwornego kurczaka.
Potrzebuj pomysłu na ilustracje, to może być wszystko, od pokazu mody masek gazowych po grę w zmutowanego chińczyka, no co kol wiek. Na nic nie mogę wpaść, a potrzebuje trzech scenek.
Proszę podrzućcie mi jakiś pomysł.
Musze się wyrobić do 27.09

(http://fc06.deviantart.net/fs70/f/2012/258/e/c/big_chicken_by_pucka-d5et2cx.jpg)

(http://fc01.deviantart.net/fs70/f/2012/244/e/a/fight_by_pucka-d5d7veg.jpg)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Wrzesień 17, 2012, 13:44:20
Technologia znika... Ale oczywiście apokalipsa to nie tylko wybuch bomby, która niszczy wszystko, nie każdy który przeżył to idiota. Więc czarodziei trochę na pewno pozostało;) Potrzebny prąd. Widzę, że masz fajną surrealistyczną klimę dobrą kreskę, więc sobie poradzisz. Zacznijmy od dużego zmutowanego chomika w sklepanym z desek kole do biegania dla chomików. Koło to podłączone jest drutami do jakiegoś generatora dalej od niego odchodzą kable , które są podłączone do słoika w którym są dwa druty ( mniejsza o to bo i tak tego na ilustracji nie będzie widać. Kłębowisko kabli opuszczone pomieszczenie chomik- olbrzym mutant napędza machinę... W rogu pokoju przy stoliku ze skrzyni siedzi przygarbiona postać i wykonuje jakąś czynność (np coś składa). światło daje jej prąd wytwarzany prze z chomika giganta....


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Wrzesień 17, 2012, 14:33:29
Nasa jesteś geniuszem!  :zcz2: Pomysł przeszedł biorę się do rysowania, wielkie dzięki! To potrzebne jeszcze dwa.


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Cichutki Spec on Wrzesień 17, 2012, 20:08:22
Zrób może taką nieco z horroru wizję:

Weź człowieka uciętego do samej głowy. Twarz zrób zdeformowaną, głowę łysą, z kablami. Zamiast reszty ciała, bioniczne, flakowate, ni ciało, ni tworzywo, macki. Mózg zanurzony w jakiejś mazi albo otoczony ekranami holograficznymi. Wokoło wydłużone, groteskowe, podobne cieniom na ścianie jaskini Platona, wijące się jakby robaki (mogą nawet kończyć się nie nogami, ale dymem, albo być zrobione nieco skrzywione na zewnątrz, jak widziane w odkształcające soczewce) postacie ludzi w białych kiltach. Uśmiechnięte nienaturalnie, jak z klipu "Jest super" T. love albo przeciwnie, wyprane z uczuć, oczy szklane lub nieco owadzie. Jeden z nich dzierży długą igłę. Na twarzy podczepionej do macek wyraz cierpienia... :-X :-X :-X :-X

PS. A tak "źle", jak przy psach, to ja bym chciała umieć... :p


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Adam on Wrzesień 17, 2012, 21:53:22
Zamiast ludzi w kitlach daj dzieci. Z roszczepem wargi, wodogłowiem, bliźnięta syjamskie... Efekt zabójczy.

A jeśli to narysujesz to musimy się wybrać do jednego psychiatry.


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Wrzesień 17, 2012, 21:54:55
Specu, intryguje mnie Twoje szaleństwo...

Narysuj ognisko z telewizora.


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Wrzesień 19, 2012, 00:37:53
Specynka twoja wizja jest tak mroczna że aż... mnie zaćmiło i nie wiem o co chodzi...  Możesz spróbować opisać to jeszcze raz, tak prostymi słowami i zdecydowaniu się na jedną opcje a nie podawaniu szeregu możliwości (jestem za tępa by to ogarnąć, wybacz  :flwr:)
(pomysł w weryfikacji)

Nasa A chomiczek się niestety dopiero jutro będzie kończył (oczywiście zademonstruje tutaj) bo złapałam katar, a to utrudnia wiele spraw
(praca w toku)

Adam Czemu psychiatry? Wolała bym anatoma który ewentualnie poprawił mi błędy w ilustrowaniu pewnych wad wrodzonych

Glassius było by to ciężko pokazać, ale doceniam
(niestety pomysł nie przeszedł)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Adam on Wrzesień 19, 2012, 11:08:55
OK, skoro nie czujesz tej wizji, zwalniam cię z psychiatry ;) A co do anatomii - sama jej historia i życiorysy anatomów to dobry temat na postapokaliptyczne obrazki.

Chodziło jej chyba o coś takiego:
(http://i.imgur.com/FftJU.png)

Możesz wykorzystać mój obrazek, wystarczy tylko kilka poprawek i będzie się nadawał  :D


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Wrzesień 19, 2012, 11:41:28
Eee tam.. bardziej mindfuck'owe rzeczy w życiu widziałem i nie jest to jeszcze powód by korzystać z usług psychiatry (no chyba że ktoś sobie z tym nie radzi to wtedy tak). Osobiście nie jestem fanem epatowania odrazą bo jest to w gruncie rzeczy dość tanie rozwiązanie, a najfajniejsze według mnie są motywy gdy coś się okazuje nie być tym na co wygląda: Potwory które okazują się być bardziej ludzie od ludzi, "zbawcy ludzkości" w rzeczywistości knujący by ją zniewolić, świat baśni który okazuje się być przykrywką dla potworności czy pełny okrucieństwa, czy np. puchaty biały kotek będący w rzeczywistości mastermindem odpowiadającym za śmierć w mękach setek ludzi, a wszystko to w imię ratowania świata :@.. gdy dobro okazuje się być złem, a zło dobrem.. to dopiero mindfucki z prawdziwego zdarzenia!


Ja bym sobie wyobraził to tak.. mózg w słoju, kable i wszystkie tego typu pierdoły, oraz na monitorze obraz z umysłu tegoż mózgu.. króliczki, kucyki i muzyka "I am in heaven", a na drugim monitorze jakieś informacje o eksperymentach czy innej eksterminacji z którym to ów układ jest związany.. :zwr A najzabawniejsze jest to że taki obraz jest najbliższy rzeczywistości.. i naszej przyszłości.. :zomb:


Albo takie coś (nie wnikam w szczegóły wykonania): mamy trzy obrazy (choć można to pociągnąć w nieskończoność, a nawet zapętlać). Mamy polityka/przedsiębiorce który patrząc a rolnika widzi świnię, rolnika który patrząc na przedsiębiorce widzi diabła, a patrząc na świnię widzi stek i świnię która patrząc na rolnika widzi boga/zbawcę (jest sporo wariantów tego obrazu).


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Cichutki Spec on Wrzesień 19, 2012, 14:17:29
Buahahaha, rozwalacie mnie. :ncz :flwr:

Pucuś, especially for You:



Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Wrzesień 19, 2012, 18:46:30
Właściwie to miało być ognisko w telewizorze, widziałem to w jakimś filmie. Mój zamysł był taki.
(http://imageshack.us/a/img405/8852/img467k.jpg)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Wrzesień 21, 2012, 01:59:01
Glassius Ten chopek jest super   naprawde mi się podoba, klimatyczny obrazek,
ale nie widać że to telewizor tylko że... no właśnie że coś.  Sama nie wiem jak miała bym to narysować, by było ognisko muszę wyjąc kineskop, a bez kineskopu trudno rozpoznać telewizor nawet jak doda mu się old schoolową antenkę

Specynka + Adam  Mroczne, ale jeszcze nie wiem co o tym myśleć, ale raczej nie przeszło

Rezro Znowu mózgi, rozmawiam ze zgrają zombie   odrzucony, aczkolwiek podsuną mi pewną zacną myśl, z tym pokazywaniem czegoś jak nie jest, wymyśliłam nuklearną syrenkę, wyjaśnię potem, dzięki Rezro!


Skończony chomiczek

(http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2012/264/7/d/hamster_by_pucka-d5fgslk.jpg)


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Wrzesień 21, 2012, 08:01:50
Dzięki za komplement. Sam jednak skrytykuję. To przecież dzik z Czarnobyla :D
(http://stalker.pl/wp-content/uploads/xKoweKx/2009/09/dzik.jpg)

Prądnica to z technicznego punktu widzenia silnik elektrycznym pracujący w drugą stronę. Dlatego powinno gdzieś tam się uzwojenie jak na silnikach. Choć dla potrzeb słabego oświetlenia wystarczyłoby pewnie dynamo rowerowe, to można uznać, że jest gdzieś tam niewidoczne na osi koła.

Rysunek jakiś taki suchy, rzut z boku... Na kurczaku i walce psów były IMHO bardziej dynamiczne i fajniejsze rzuty perspektywiczne.


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Wrzesień 21, 2012, 21:16:57
Chciałam zrobić coś dla odmiany (jeśli chodzi o ten bok), ale rzeczywiście jest suchy, cholerny brak talentu  :/

Mam pomysł na syrenkę, więc został jeszcze jeden rysunek.
Wciąż poszukuje pomysł.... grzebanie w mózgach odpada


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Wrzesień 21, 2012, 21:40:27
Ja bym nie rezygnował z chomika. Odczuwam dziwnie perwersyjną potrzebę oglądania dynamicznie pokazanych, biegnących małych zwierzątek :schrk:
Polecam Parrego Gripa (http://www.youtube.com/watch?v=SMWi7CLoZ2Q) w ramach inspiracji.
A w ramach rezrowych mindfucków, gdybyś narysowała potwora-chomika zachowując jego całą słodkość. :nord:


Tytuł: Odp: komiks
Wiadomość wysłana przez: pucka on Wrzesień 27, 2012, 21:22:08
(http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2012/271/2/6/haluny_by_pucka-d5g5swv.jpg)

ostatni obrazek, na więcej na razie brak pomysłu i weny
Dziękuje wszystkim za pomoc  :zltk