Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout

Po godzinach => Survival i pochodne => Wątek zaczęty przez: Ulyssaeir on Czerwiec 17, 2009, 10:49:14



Tytuł: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ulyssaeir on Czerwiec 17, 2009, 10:49:14
A tu bym się nie zgodził. im bardziej dewastująca dla technologii apokalipsa, tym trudniej ludzkości będzie podnieść się z niej. Dużo groźniejsze jest wybicie 20% ludzi przy rozwaleniu kluczowych fabryk, maszyn i elektrowni, co uniemożliwi dostęp do danych cyfrowych, niż wybicie 90% ludzi na ziemii oszczędziwszy technologię.

Wyobraź sobie Willa Smitha w "I am legend" bez strzelby, mustanga, wozu z lampami UV, bez opancerzonej chaty itp. Nawet mając 100 - 10 000 ludzi pod ręką byłby w stanie co najwyżej próbować bronić się wznosząc fortyfikacje w ruinach miasta. Mała szansa by odnaleźć sprawną broń w miejście zrujnowanym atomówką czycałkowicie zalanym do wysokości 3 piętra.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Czerwiec 17, 2009, 11:34:17
Hmm akurat w sytuacji Willa Smitha i generalnie zombie broń palna jest mało przydatna co już dawno udowodnili zombolodzy, bo przecież trzeba umieć posługiwać się bronią i trafić prosto w mózg co nie jest łatwe, dlatego też najlepszą bronią w kontakcie z zombie jest broń biała np. katana - ostra, długo dzięki czemu trzyma przeciwnika na dystans i nie wymaga jakichś wielkich umiejętności by zafundować zombiaką dekapitacje.

Więc w tym wypadku wielkiej technologi nie potrzeba, wręcz przeciwnie może zaszkodzić niż pomóc.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Czerwiec 17, 2009, 11:42:25
Broń biała to tylko w filmach postapo klasy B i C - jak w takim filmie Seagalem  ;D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Czerwiec 17, 2009, 16:26:20
@ Ulyssaeir
W pełni się z tobą zgadzam i należy tu podkreślić że najstraszliwszym skutkiem użycia broni jądrowej nie jest tyle pył radioaktywny, co impuls elektromagnetyczny zdolny do ewidentnego usmażenia całej elektroniki i anihilacji całej cyfrowej wiedzy. To właśnie to miało nas cofnąć do ery kamienia i to jeszcze za czasów gdy elektronika była tylko w rządowych laboratoriach.

@ Holden
Nie opierał bym się tu na durnych przerysowanych filmach. Zabicie takiego szalonego, nie czującego bólu socjopaty chcącego wypruć ci flaki, jakimi są Zombie jest co prawda dość trudne i jedna kula małego kalibru często nie starcza, no ale seria i takiego wyśle do grobu (czasem i ponownie). Stawianie na broń białą jest tu głupotą szczególnie że taki pozbawiony naturalnych ograniczników chroniących mięśnie kolo najczęściej dysponuje nadnaturalną siłą, nie mówiąc już o niezwykłej agresji z jaką atakuje co bynajmniej nie ułatwia tego typu walki. Oczywiście odrzucam tu wszelkie magiczne metody pozyskania zombie, pozostając jedynie przy farmakologicznych i ew. zakaźnych.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Czerwiec 17, 2009, 17:25:22
hmm znaczy opieram się na książce Zombie Survival Maxa Brooksa gdzie jest cały dział poświęcony temu zagadnieniu. Zombi musi byś trafiony w mózg i o ile nie jesteś wprawny w broniach palnych to możesz liczyć tylko na ślepy traf a na to lepiej nie liczyć. Natomiast broń biała jest o wiele prostsza w użyciu, w szczególności Japońska katana a najlepiej No-dachi które mierzy do 140 centymetrów - zapewnia komfort użycia ponieważ jest niesłychanie ostry i trzyma wroga na dystans. Używając broni palnej np. uzi możesz wystrzelić sporo nabojów (które cie ograniczają) i nie trafić zombiego, przy bronie palnej nawet jak nie trafisz w głowę to zawsze coś odetniesz - np. ucięcie nogi da ci szanse na szybką ucieczkę.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ulyssaeir on Czerwiec 17, 2009, 18:48:31
A próbowałeś kiedyś wielkim, ciężkim tasakiem rozłupać grubszą kość?


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Inculubum on Czerwiec 17, 2009, 19:04:43
Łom lub kij bejsbolowy z wywierconym rdzeniem i zalany betonem (chłopaki takich na derby używają) jest bardziej efektowny niż katana. Porządny łom to uniwersalne narzędzie oraz mocna, miażdżąca broń. Katana to broń do walki na krótki dystans, samuraje czekali do ostatniej chwili na wyjęcie jej z pochwy. Zadawali ciosy głównie w pachwinę, rzadziej w głowę, a cała walka to wymiana do trzech, czterech ciosów pomiędzy oponentami.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Czerwiec 17, 2009, 19:43:10
A próbowałeś kiedyś wielkim, ciężkim tasakiem rozłupać grubszą kość?
Uly nie porównuj tasaku do katany, to jak pistolet do czołgu byś porównywał

Cytuj
Łom lub kij bejsbolowy z wywierconym rdzeniem i zalany betonem (chłopaki takich na derby używają) jest bardziej efektowny niż katana. Porządny łom to uniwersalne narzędzie oraz mocna, miażdżąca broń. Katana to broń do walki na krótki dystans, samuraje czekali do ostatniej chwili na wyjęcie jej z pochwy. Zadawali ciosy głównie w pachwinę, rzadziej w głowę, a cała walka to wymiana do trzech, czterech ciosów pomiędzy oponentami.

Łom oznaczał by bardzo bliski kontakt z zombie a wiadomo zombizm jest bardzo zaraźliwy, w dodatku broń miażdżącą nie gwarantuje zabicia zombie przy uderzeniu w głowę, może powodować złamanie czy roztrzaskanie czaszki ale co innego z mózgiem, w dodatku łom zalany betonem lekki nie jest ~~ No i trzeba pamiętać że walka między samurajami a walka z zombie to dwie inne rzeczy, w walce zombie liczy się skutecznie narzędzie a samurajskie miecze pozwalały na to by przeciąć człowieka na pół jednym cięciem.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Inculubum on Czerwiec 17, 2009, 20:17:14
Nie łom zalany betonem, tylko kij bejsbolowy.  ;)
Żeby przeciąć człowieka na pół, nawet po mistrzowsku wykonaną kataną, jest Ci potrzebna siła jakiej nie ma żaden człowiek. Spraw sobie bioniczne ramie.



Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Czerwiec 17, 2009, 20:38:39
Jak dla mnie jest to całkiem możlwe, a głowę na 100 % się da odciąć - zresztą wystarczy spojżeć jak pięknie katana kroi mięsko na tym na chybcika znalezionym filmiku, spróbuj tak w kuchni ze zwykłym nożem  :P Filmik (http://www.coldsteel.com/japanimperial.html)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Czerwiec 17, 2009, 21:00:20
Zamiast przypominać sobie z filmów, jak to człowieka łatwo zniszczyć, wyobraź sobie wiszącą półtuszę wieprzową...

Naprawdę ciężko by było przekroić takie coś.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Inculubum on Czerwiec 17, 2009, 21:04:35
Na filmie widać żeberka, a przecięcie lub przełamanie kręgosłupa to inna sprawa. Widzę, że Holden nie da się przekonać, no cóż, jak więksozśc ludzi dał się przekonać twórczości braci Wachowskich i anime, że katana to najwspanialsza broń na świecie.

Zobacz ten film: http://www.youtube.com/watch?v=zJPs3g2POt0&feature=related
Ten miecz równie dobrze radzi sobie z "żeberkami"


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Czerwiec 17, 2009, 21:27:43
hmm wyraźnie gorzej, katana przechodziła przez nie jak przez masło, w dodatku kosztowała w zestawie ~ 600$ - miecze lepszej jakoś są o wiele droższe, to nie tak że ja nie daje się przekonać tylko wiem na co stać japońskich rzemieślników ;p Chociaż to tylko legenda to znalazłem taki cytat ( w sensie że nikt przy żadnym moście nie stał ~~):

"gdy jaki słynny szermierz otrzymywał nowy miecz, stawał koło Nihon Basi, centralnego mostu w Jedo i czekał na sposobność wypróbowania hartu stali. Gdy wreszcie pojawiał się przed zaczajonym zuchem jakiś gruby wieśniak, wesoło podpity, szermierz jednym ciosem zwanym nasi-uari czyli "przecięcie perły", rozcinał kmiecia od głowy po pachwinę. Chłop szedł dalej, nie wiedząc, że cokolwiek się stało, póki nie wpadł na jakiegoś kulisa i nie rozpadł się na dwie gładko rozdzielone polówki".


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Czerwiec 17, 2009, 21:36:04
hmm znaczy opieram się na książce Zombie Survival Maxa Brooksa gdzie jest cały dział poświęcony temu zagadnieniu.

Aha! Czyli opieramy się na wyssanych palcach bzdurach? Ok! przełączam się na ten tok myślenia.

Zombi musi byś trafiony w mózg i o ile nie jesteś wprawny w broniach palnych to możesz liczyć tylko na ślepy traf a na to lepiej nie liczyć.

Zależy jaką broń palną użyć, strzelba policyjna nadaje się do odmóżdżania zombie wyśmienicie ;)

Natomiast broń biała jest o wiele prostsza w użyciu...

To fakt, ale łatwiej nie zawsze znaczy lepiej.

w szczególności Japońska katana a najlepiej No-dachi które mierzy do 140 centymetrów - zapewnia komfort użycia ponieważ jest niesłychanie ostry i trzyma wroga na dystans.

Komfort używania? Spróbuj czymś takim uciekać, czy walczyć w ciasny pomieszczeniu ... zdecydowanie nie nazwał bym tego komfortowym.

Używając broni palnej np. uzi możesz wystrzelić sporo nabojów (które cie ograniczają) i nie trafić zombiego,

Fakt.

przy bronie palnej nawet jak nie trafisz w głowę to zawsze coś odetniesz - np. ucięcie nogi da ci szanse na szybką ucieczkę.

Chyba białej? Ale do rzeczy ... wcale nie jest tak łatwo coś uciąć nawet mieczem, a większość broni białej ma daleko do miecza.

Łom oznaczał by bardzo bliski kontakt z zombie a wiadomo zombizm jest bardzo zaraźliwy

Nie widzę większej różnicy w zasięgu łomu i katany, oba mają zdecydowanie za krótki zasięg, ale z dwojga złego wolał bym łom który jest poręczny, skutecznie odepchnie wroga, a i nada się do wielu innych celów, takich jak otwieranie drzwi.

w dodatku broń miażdżącą nie gwarantuje zabicia zombie przy uderzeniu w głowę, może powodować złamanie czy roztrzaskanie czaszki ale co innego z mózgiem, w dodatku łom zalany betonem lekki nie jest

Katana także nie gwarantuje zabicia wroga, stanowczo przeceniasz tą broń.

No i trzeba pamiętać że walka między samurajami a walka z zombie to dwie inne rzeczy, w walce zombie liczy się skutecznie narzędzie a samurajskie miecze pozwalały na to by przeciąć człowieka na pół jednym cięciem.

Różnica? Tak! Przed zombim najlepiej wiać! Poza tym by przeciąć kogoś kataną trzeba mieć nieliche umiejętności, no i porządną katanę, a nie jakiś szajs.

"gdy jaki słynny szermierz otrzymywał nowy miecz, stawał koło Nihon Basi...

A Ninja potrafili przenikać przez ściany, zaś tybetańscy mnisi latają wysoko, a to wszystko tam gdzie żyją smoki... wierzysz w bajki?


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nie wiem on Czerwiec 17, 2009, 21:43:38
Taaa i po rozcięciu wieśniak sobie spokojnie szedł dalej ^^

Kataną nie da się przeciąć na pół człowieka. Samurajskie katany były robione poprzez scalenie ze sobą iluś tam tysięcy cienkich sztabek stali. Teraz już nie robi się samurajskich katan takich jak kiedyś.

Przy okazji małe porównanie - europejscy kaci w średniowieczu ścinali głowy dużo cięższymi niż katana mieczami albo toporami. Szyja leżała na pieńku, a nie znajdowała się w powietrzu, tak jak u stojącego człowieka. Potrzeba było bardzo doświadczonego i wprawionego kata, żeby zabił jednym uderzeniem. Natomiast katany nie przebijały się przez pancerz chroniący szyję, który nosili samuraje, albo przebijały się na tyle rzadko, że była to skuteczna ochrona, dlatego wątpliwe jest, czy by się przebiła przez kręgosłup, albo np. kość udową.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Inculubum on Czerwiec 17, 2009, 21:52:00
Warto dodać, że delikwent wypuszczał wówczas bańki krwi z ust i przerażająco wył.

Ktoś tu wspominał o UZI. Zacznijmy od tego, że SMG używają 9mm (pistoletowej) amunicji, a ta nie posiada dużej mocy obalającej*. Dopiero standardowa amunicja NATO 5,45 mm, ma wystarczającą moc aby rozczepić czaszkę. Ta znowu jest używana w większości obecnie stosowanych karabinów szturmowych.

*robi małe dziury  :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Czerwiec 17, 2009, 22:35:27
ha zobaczymy kto przeżyje jak przyjdą zombie, ja z kataną czy wy z bronią palną ~~

Rezro przecież dyskutujemy o zombie, trudno nie oprzeć się wrażeniu że są to bzdury (no chyba że wierzymy w spiskowe teorie w których rządy maskują światową epidemię zombizmu, a niedawny zagadkowy wypadek samolotu to kolejny przypadek zarażenia). Przy broni typu strzelby trzeba pamiętać że są to bronie krótkodystansowe więc największą siłę mają przy jak najmniejszym dystansie, przez co narażamy się na kontakt z martwą tkanką zombie (no bo przecież rozpryśnie jak do niego strzelimy) - trzeba pamiętać że każdy kontakt z zarażoną tkanką może prowadzić do zarażenia, wirus zombizmu jest wyjątkowo zaraźliwy i do końca nie wiadomo jak się rozprzestrzenia, każdy fizyczny kontakt jest ryzykowny.

Cytuj

Komfort używania? Spróbuj czymś takim uciekać, czy walczyć w ciasny pomieszczeniu ... zdecydowanie nie nazwał bym tego komfortowym.

Okej trochę przesadziłem, ponieważ No-Dachi to miecz którym łamano nogi pędzącym koniom, ale normalna jednoręczna katana ma jakieś 70cm i 1kg wagi, czyli tyle co dwie puszki piwa - myślę że łatwo z tym uciekać ~~

Cytuj
Chyba białej? Ale do rzeczy ... wcale nie jest tak łatwo coś uciąć nawet mieczem, a większość broni białej ma daleko do miecza.

Tak białej moja pomyłka, trzeba pamiętać że miecze europejskie służyły przed wszystkim do miażdżenia, miecze rzymskie np gladius do kłucia itd trudne je porównywać z mieczami japońskimi które były niezwykle ostrze.
Cytuj
Nie widzę większej różnicy w zasięgu łomu i katany, oba mają zdecydowanie za krótki zasięg, ale z dwojga złego wolał bym łom który jest poręczny, skutecznie odepchnie wroga, a i nada się do wielu innych celów, takich jak otwieranie drzwi.

zastanów się nad powierzchnią tnącą, w przypadku katany masz całą długość a w przypadku łomu tylko czubek, w dodatku wbijając łom w czaszkę zombie wcale nie masz gwarancji że nie powali cię bezwładne ciało i nie ukąsi.

Cytuj
Różnica? Tak! Przed zombim najlepiej wiać! Poza tym by przeciąć kogoś kataną trzeba mieć nieliche umiejętności, no i porządną katanę, a nie jakiś szajs.

nikt nie powiedział że przygotowanie się na światową epidemie zombizmu będzie łatwe i tanie  :P a co do umiejętności to są potrzebne bardzo wysokie ale do walki z człowiekiem, z zombie wystarczy umiejętność pokrojenia cebuli ~~

Cytuj
wierzysz w bajki?

wszyscy mamy marzenia ~~


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Inculubum on Czerwiec 17, 2009, 23:12:56
Oho, To ja teraz pochwalę się znajomością strzelb. :)  Oprócz znanego nam śrutu istniej też amunicja typu breneka, to ciężki pocisk ołowiany wykorzystywany w polowaniach na jelenie. Jest on dość potężny i celny, trudno się dziwić, bo jednym trafieniem ma obalić wielkiego jelenia.

Istniejący model strzelby automatycznej AA-12 korzysta z obu tych typów amunicji, dodatkowo produkowane są specjalne pociski będące tak naprawdę granatami. O sile tej broni można przekonać się oglądając ten klip: http://www.youtube.com/watch?v=7dKIZauSf5s


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ulyssaeir on Czerwiec 18, 2009, 00:26:24
Nie zmienia to tego, że choć katana może nie być [albo być]  najskuteczniejsza w walce na krótki dystans, ale z pewnością mozę być najprzyjemniejsza" jesli na tą sprawę można patrzyć w ten sposób :D Wybralbym ją ponad łom, ze ezględu na przewagę w postaci możliwości cięcia kilku przeciwników jednocześnie. Zdecydowanie wybrałbym ją też ponad miecze średniowieczne ze względu na zapotrzebowanie na broń bardzo szybką. No i bzprzecznie łatwiej władać ponad metrowej długości kataną niż kilkukrotnie cięższym łomem. Tu się zgodze z Holdenem.

Osobiście rozważałbym użycie broni drzewcowej, powiedzmy krótkich dwustronnych włóczni o długości do 1,5, nieoceniona jest możliwość uderzania oboma końcami jak i możliwość wymierzania silnych pchnięć i uderzeń, w myśl taktyki uderzeń po obrocie, z których to uderzeńpierwsze ma zadanie powalić przeciwnika a drugie roztrzaskać głowę albo połamać kończyny dolne.

Zaraz zaraz, o cyzm był ten temat? :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Czerwiec 18, 2009, 10:59:12
Kataną nie da się przeciąć na pół człowieka.

Da się, ale nie należy to do najłatwiejszych rzeczy i w zasadzie trzeba mieć sporo farta, oraz szereg spełnionych warunków, no i nieliche umiejętności.

Przy okazji małe porównanie - europejscy kaci w średniowieczu ścinali głowy dużo cięższymi niż katana mieczami albo toporami. Szyja leżała na pieńku, a nie znajdowała się w powietrzu, tak jak u stojącego człowieka. Potrzeba było bardzo doświadczonego i wprawionego kata, żeby zabił jednym uderzeniem. Natomiast katany nie przebijały się przez pancerz chroniący szyję, który nosili samuraje, albo przebijały się na tyle rzadko, że była to skuteczna ochrona, dlatego wątpliwe jest, czy by się przebiła przez kręgosłup, albo np. kość udową.

Katan używało się do atakowania witalnych punktów człowieka, czyli przecinało się tętnice i nerwy. Zdecydowanie o obcinaniu kończyn nawet w przypadku nieopancerzonego celu nie było co myśleć (choć czasem się udawało jak się fartownie trafiło).

Zacznijmy od tego, że SMG używają 9mm (pistoletowej) amunicji, a ta nie posiada dużej mocy obalającej*.

*robi małe dziury  :D

Tu nie tyle chodzi o wielkość dziury co o ilość przekazanej energii do tkanek. Amunicja 9x19mm Para jest amunicją stworzoną do wyłączania z pola walki, a nie faktycznego zabijania. Tu warto dodać że w przypadku walki z Zombie warto było by nawiercić wierzchołki.

ha zobaczymy kto przeżyje jak przyjdą zombie, ja z kataną czy wy z bronią palną ~~

Przeżyje ten co będzie skuteczniej unikał przed Zombie. Walka to ostateczna, ostateczność.

Rezro przecież dyskutujemy o zombie, trudno nie oprzeć się wrażeniu że są to bzdury (no chyba że wierzymy w spiskowe teorie w których rządy maskują światową epidemię zombizmu, a niedawny zagadkowy wypadek samolotu to kolejny przypadek zarażenia).

Tyle że możemy dyskutować o prawdopodobnych teoretycznie możliwych do uzyskania farmakologicznie Zombie, albo o Wampirach, Ghulach i innych wilkołakach. Dobrze jest wpierw ustalić o czym mowa, a teraz mówimy o hollywood Zombie.

Przy broni typu strzelby trzeba pamiętać że są to bronie krótkodystansowe więc największą siłę mają przy jak najmniejszym dystansie, przez co narażamy się na kontakt z martwą tkanką zombie (no bo przecież rozpryśnie jak do niego strzelimy) - trzeba pamiętać że każdy kontakt z zarażoną tkanką może prowadzić do zarażenia, wirus zombizmu jest wyjątkowo zaraźliwy i do końca nie wiadomo jak się rozprzestrzenia, każdy fizyczny kontakt jest ryzykowny.

Może i strzelba ma stosunkowo krótki zasięg (wbrew pozorom nie jest on znowu aż taki krótki), ale i tak jest on wielokrotnie większy od zasięgu broni białej. Poza tym katana także powoduje rozpryskiwanie się mnóstwa krwi, a zasięg strzelby jest wystarczający by uniknąć ochlapania.

Oho, To ja teraz pochwalę się znajomością strzelb. :)  Oprócz znanego nam śrutu istniej też amunicja typu breneka, to ciężki pocisk ołowiany wykorzystywany w polowaniach na jelenie. Jest on dość potężny i celny, trudno się dziwić, bo jednym trafieniem ma obalić wielkiego jelenia.

Jest wiele rodzajów amunicji do strzelby, od śrutowej na króliki, poprzez typową dwunastokulową Loftkę, na Brenece kończąc. Nabój tego typu jest w stanie pomieścić wiele ciekawych i oryginalnych pocisków. Strzelba to wyjątkowo uniwersalna i potężna broń, a do walki na króciutkich dystansach jest wyśmienita ... a na większych dystansach lepiej po prostu wiać.

Nie zmienia to tego, że choć katana może nie być [albo być]  najskuteczniejsza w walce na krótki dystans, ale z pewnością mozę być najprzyjemniejsza" jesli na tą sprawę można patrzyć w ten sposób :D Wybralbym ją ponad łom, ze ezględu na przewagę w postaci możliwości cięcia kilku przeciwników jednocześnie. Zdecydowanie wybrałbym ją też ponad miecze średniowieczne ze względu na zapotrzebowanie na broń bardzo szybką. No i bzprzecznie łatwiej władać ponad metrowej długości kataną niż kilkukrotnie cięższym łomem. Tu się zgodze z Holdenem.

Jeśli by chodziło o fajną zabawę to oczywiście katana, tyle że ja w realnym zagrożeniu preferowałbym ucieczkę od walki, a wtedy przydają się inne atuty łomu, bo w zasadzie użycie bojowe to tylko dodatkowa jego funkcja.

Osobiście rozważałbym użycie broni drzewcowej, powiedzmy krótkich dwustronnych włóczni o długości do 1,5, nieoceniona jest możliwość uderzania oboma końcami jak i możliwość wymierzania silnych pchnięć i uderzeń, w myśl taktyki uderzeń po obrocie, z których to uderzeńpierwsze ma zadanie powalić przeciwnika a drugie roztrzaskać głowę albo połamać kończyny dolne.

Coś takiego mogło by się przydać, ale tylko w otwartym terenie jako broń dodatkowa.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Inculubum on Czerwiec 18, 2009, 11:57:44
Podzielę się z wami tym klipem podczas, którego oglądania miałem wrażenie, że Ci wszyscy eksperci robią sobie z nas jaja

Cytuj
http://www.youtube.com/watch?v=VTbYUd1jUc4&feature=related


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Jim Cojones on Czerwiec 18, 2009, 12:20:37
Tak, bo to nie są eksperci - film jest nakręcony przez dość znany serwis (http://www.theonion.com/content/video/) parodiujący programy informacyjne.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ulyssaeir on Czerwiec 18, 2009, 13:06:41
Ano, kiedyś spędziłem całe popołudnie na przeglądaniu ich twórczości. Przyznam się, że są naprawdę nieźli.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nie wiem on Czerwiec 18, 2009, 21:50:41
Kataną nie da się przeciąć na pół człowieka.

Da się, ale nie należy to do najłatwiejszych rzeczy i w zasadzie trzeba mieć sporo farta, oraz szereg spełnionych warunków, no i nieliche umiejętności.

Znaczy tak z góry na dół (ew. z dołu do góry) czy w pół? czy na oba t sposoby?  ???


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: steele777 on Czerwiec 19, 2009, 08:26:22
Zasadniczo na zombiaki najlepsza jest broń automatyczna z DUŻĄ pojemnością magazynka. Strzelba jest efektowna ale jej pojemność jest bardzo ograniczona max 10-12 sztuk amunicji. Zombiaki raczej nie dadzą ci czasu na przeładowanie:) A co do broni białej to dość ryzykowne bo można się pochlapać krwią i skaleczyć wiec stajemy się kolejnym zombie.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ulyssaeir on Czerwiec 19, 2009, 10:08:07
JAk już o tym mowa, to najlepsze na zombie jest jakiś smar czy wazelina wymieszana z benzyną. Rozlewasz, patrzysz jak wchodzą na to zombie, jak ślizgają się, a ty się śmiejesz, aż cie brzuch boli od tego komicznego widoku, a na końcu wystarczy jedna zapałka i koń (też mechaniczny), na którym można odjechać w kierunku zachodzącego słońca :]

Wyobraź sobie stado zombie na mokres, śliskiej posadzce :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Czerwiec 19, 2009, 11:04:46
Kataną nie da się przeciąć na pół człowieka.
Da się, ale nie należy to do najłatwiejszych rzeczy i w zasadzie trzeba mieć sporo farta, oraz szereg spełnionych warunków, no i nieliche umiejętności.
Znaczy tak z góry na dół (ew. z dołu do góry) czy w pół? czy na oba t sposoby?  ???

Jeśli chce się kogoś przeciąć to najłatwiej zadać silny cios w poziomie w okolice brzucha (pod linią żeber) i najlepiej jak trafisz między kręgi, ale nawet to i miękkie jelita nie gwarantują sukcesu. O przecinaniu w pionie nawet nie ma co marzyć choć i tak nikt tego ciosu raczej nikt nie przeżyje.

Zasadniczo na zombiaki najlepsza jest broń automatyczna z DUŻĄ pojemnością magazynka. Strzelba jest efektowna ale jej pojemność jest bardzo ograniczona max 10-12 sztuk amunicji. Zombiaki raczej nie dadzą ci czasu na przeładowanie:) A co do broni białej to dość ryzykowne bo można się pochlapać krwią i skaleczyć wiec stajemy się kolejnym zombie.

Zapomniałeś chyba że broń automatyczną także trzeba przeładowywać ... chyba że miałeś na myśli KM'a z taśmą i amunicyjnego do pomocy. Na barykadzie taki komplet to faktycznie broń doskonała, no ale nie zaliczył bym jej do łatwo dostępnej, jaki i zbytnio poręcznej (nada się raczej tylko na barykady).

JAk już o tym mowa, to najlepsze na zombie jest jakiś smar czy wazelina wymieszana z benzyną. Rozlewasz, patrzysz jak wchodzą na to zombie, jak ślizgają się, a ty się śmiejesz, aż cie brzuch boli od tego komicznego widoku, a na końcu wystarczy jedna zapałka i koń (też mechaniczny), na którym można odjechać w kierunku zachodzącego słońca :]

W zasadzkach jak najbardziej, ale do obrony w czasie ucieczki jaki i barykad to nie za bardzo, gdyż podpalenie grozi i nam (szczególnie że zombie ignorują ogień i idą na nas się paląc).


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: maYa on Czerwiec 30, 2009, 15:11:22
Wybaczcie, że nie przeczytałam wszystkich wywodów i śmiem brać udział w dyskusji, ale nie mam już sił czytać tych prawie przedszkolnych przechwalanek. Nie mnie rozstrzygać, która broń jest skuteczniejsza, ale wiem jedno. Obecne katany nawet nie zasługują na miano katany. Są słabe i tępe. No chyba, że ktoś ma grube tysiące na taki miecz. Dodatkowo obsługa miecza wymaga choć elementarnej wiedzy z tego zakresu, mi. w jaki sposób się trzyma, żeby cięło, a nie odbiło się od przeciwnika, żeby cios nie wybił jej z ręki itp. Wielce wskazany jest też duży refleks (mówimy o walce z kilkoma przeciwnikami, którzy nie będą jak na filmach czekać na swoją kolej, tylko zaatakują jednocześnie), no i całkiem niezła kondycja, żeby machać tak wystarczająco długo.
Jako porównanie nasuwa mi się Blade z filmu o wampirach. Też używał miecza, zwróciliście uwagę jak często? Nie? Ja byłam rozczarowana, że tak właśnie tak mało.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Lipiec 01, 2009, 10:57:18
Po co katana? Kobieta powinna pokonywać wrogów swoim seksapilem  ;D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Lipiec 02, 2009, 03:14:21
Jak bym już miał wybrać broń białą do walki z zombie, to będzie halabarda, glewia, rohatyna, włócznia... Generalnie, przy walce z bliska byle paznokieć nas zadrapie (wszak zombie też oblizuje paluszki) i po ptokach. Nie można im pozwolić podejść, a tymi broniami Szwajcarzy pokonali niemieckie rycerstwo. Więc chyba się nada.

A z broni palnej to jakiegoś gatlinga i rewolwer z jednym nabojem (ewentualnie dla mnie).


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: jawox on Lipiec 28, 2009, 17:56:59
Jak dla mnie jest to całkiem możlwe, a głowę na 100 % się da odciąć - zresztą wystarczy spojżeć jak pięknie katana kroi mięsko na tym na chybcika znalezionym filmiku, spróbuj tak w kuchni ze zwykłym nożem  :P Filmik (http://www.coldsteel.com/japanimperial.html)

Wszystko ładnie i pięknie, tylko proszę mi wytłumaczyć dlaczego przedstawieni na filmie "chłopcy" ważą po (dobre) 130-140 kg i mają łapę jak kowal z dwudziestoletnim stażem pracy? Ciekaw jestem jak by np taki "Małysz albo Woody Allen" ciął takim mieczem...  :o


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Lipiec 28, 2009, 18:24:55
Kataną to da się nawet przeciąć człowieka w pionie, ale to nie łatwa sztuka która wymaga jednak niezwykłej wręcz zręczności bo należy ciąć wzdłuż kręgosłupa i to na tyle blisko by ciąć w chrząstki mocujące żebra, a nie w nie same. Oczywiście przeciętny zjadacz chleba nie ma nawet co liczyć na przecięcie czegokolwiek, ani nawet na posiadanie prawdziwej katany, zaś repliki są niewiele warte.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Lipiec 28, 2009, 18:29:06
Siła raczej nie jest potrzebna, katana waży niecały kilogram, czyli tyle co dwie puszki piwa  :P Pamiętajcie też, że przecinanie czegokolwiek w pionie przy zombich nie będzie potrzebne, chociaż by zabić wymagana jest dekapitacja, to przed wszystkim liczy się usunięcie zagrożenia - czyli np. przecięcie mięśni, by spowolnić bądź uniemożliwić trupowi poruszanie się itd.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Lipiec 28, 2009, 20:10:30
Co wy gadacie, przeciąć mieczem człowieka to jak trafić strzałą oko, (co Rezro zauważył).

Fragment filmiku, gdzie koleś tnie filet z jakiejś świni to porażka. Zwykły nóż kuchenny kroi tak samo dobrze. Ekstrapolacja tego na ludzkie ciało (bardziej żylaste, pełne kości itd) to przesada. Równie dobrze mogę mówić, że ten nóż przetnie człowieka (taa, wiem że ostrze za krótkie)
http://www.youtube.com/watch?v=n5aimAoGoLo

Katana nie ma nawet jakichś cudownych właściwości w cięciu, porównując ją do europejskich mieczy
http://www.youtube.com/watch?v=fxYvwEnKRjA

Jest natomiast szybsza. Tyle, że lekkozbrojni samuraje walczyli zupełnie inaczej niż europejscy ciężkozbrojni (rycerze w zbrojach płytowych między sobą używali mieczy tylko do kłucia, trzymając miecz za ostrze), więc średnio nadawała się do kłucia. Nawet później, wyszkolony samuraj miał raczej małe szanse w starciu z europejczykiem, który by go zakłuł rapierem czy szpadą na śmierć (pchnięcia są szybsze od cięć). Zwłaszcza, że prawdziwe miecze nie są ciężkie (1,5-metrowy miecz piechoty to 2,5 kilograma).

Fizyki nie oszukamy, siła jest potrzebna. Wszak miecz uderzy tylko z taką mocą, jaką mu nadamy.  Chyba, że chcemy pogłaskać zombie.

Istnieje wiele relacji z masakr dokonywanych mieczami. Wiele z nich wspomina o ucinanych rękach i nogach (właściwie to odrąbanych, naprawdę trza farta, by kataną przeciąć kończynę, europejskie miecze są tu lepsze, bardziej "toporzaste"). Za to często mówi się o ludziach potykających się podczas ucieczki o własne flaki (tutaj katana mogła się już wykazać, choć mięśnie brzucha to powinny być ze 2 takie filety). Żaden strzał, pchnięcie czy cięcie w brzuch nie zabija od razu (chyba że strzelamy z bazooki), a człowiek na adrenalinie potrafi trzymając swoje jelita przebiegnąć całkiem spory kawałek (zwłaszcza że krwawienie nie jest tak duże jak w filmach).

I, mały ukłon w stronę zwolenników przecinania. Zombie bardzo często gniją, bądź są trochę zmumifikowane. Takiego "zmartwychwstańca" zapewne możnaby przeciąć i kijem golfowym.

Powtarzam swoje preferencje bojowe. Halabardą można wykonywać zamaszyste ruchy, trzymać na dystans, pchać, ciąć i rąbać (długi czas rozpędzania i długie drzewce zapewniają prawdziwą moc).

Może zamiast się kłócić, co jest skuteczniejsze na zombie, pokłóćmy się, co efektowniejsze i przyjemniejsze. Nasz spór, choć zupełnie pozbawiony, nie wiem realizmu? jest bardzo przyjemny.

PS, niech jakiś admin to wydzieli do innego tematu. Offtp potężny tu jest, lecz szkoda kasować tyle ciekawych postów.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Lipiec 28, 2009, 21:31:07
Siła raczej nie jest potrzebna, katana waży niecały kilogram, czyli tyle co dwie puszki piwa  :P

Technika walki kataną opierała się na cięciach z bliskiej odległości, a przy tego typu ataku nie liczy się siła bo nie uderzamy, lecz zręczność gdyż przeciągamy ostrze tnąc.

Pamiętajcie też, że przecinanie czegokolwiek w pionie przy zombich nie będzie potrzebne, chociaż by zabić wymagana jest dekapitacja, to przed wszystkim liczy się usunięcie zagrożenia - czyli np. przecięcie mięśni, by spowolnić bądź uniemożliwić trupowi poruszanie się itd.

Tyle że przeważnie nie mamy czasu na zabawę i rąbiemy na oślep, a w takiej sytuacji nie wybrał bym lekkiej katany lecz choćby dysponujący sporą mocą obaleniową topór.

Co wy gadacie, przeciąć mieczem człowieka to jak trafić strzałą oko, (co Rezro zauważył).

Dodał bym jeszcze "w warunkach walki".

Jest natomiast szybsza. Tyle, że lekkozbrojni samuraje walczyli zupełnie inaczej niż europejscy ciężkozbrojni (rycerze w zbrojach płytowych między sobą używali mieczy tylko do kłucia, trzymając miecz za ostrze), więc średnio nadawała się do kłucia. Nawet później, wyszkolony samuraj miał raczej małe szanse w starciu z europejczykiem, który by go zakłuł rapierem czy szpadą na śmierć (pchnięcia są szybsze od cięć). Zwłaszcza, że prawdziwe miecze nie są ciężkie (1,5-metrowy miecz piechoty to 2,5 kilograma).

Co do technik się zgodzę, ale nie co do szans samuraja bo każdy jako tako wyszkolony samuraj bez problemu sparował by rapier i wyprowadził zabójczą kontrę, zaś europejczyk nie miał by szans bo rapier nie radzi sobie w bezpośrednim kontakcie na którym walczą samuraje. Ale rycerz miał by już spore szanse zadając mocne trudne do sparowania szerokie uderzenia lub walcząc półmieczem.

Fizyki nie oszukamy, siła jest potrzebna. Wszak miecz uderzy tylko z taką mocą, jaką mu nadamy.  Chyba, że chcemy pogłaskać zombie.

Zapominasz o cięciach mogących obejść się bez większej siły, ale nie są one łatwe do zadania.

Powtarzam swoje preferencje bojowe. Halabardą można wykonywać zamaszyste ruchy, trzymać na dystans, pchać, ciąć i rąbać (długi czas rozpędzania i długie drzewce zapewniają prawdziwą moc).

Też polecam broń drzewcową ale ze względu na jej rozmiary tylko jako broń pomocniczą, bo choć wymiata w otwartym terenie to jednak do domu jej nie zabierzesz.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Lipiec 28, 2009, 21:43:39
Po pierwsze, pomyśl o podstawowej wadzie halabardy - jak sprawnie się poruszać w zamkniętych pomieszczeniach z ponad dwu metrowym kijem? Nie dość że o swobodzie ruchów można zapomnieć, to wcześniej czy później można popełnić bardzo nieprzyjemny w skutkach błąd, np. wbić się w sufit ~~ Nie wydaje się to specjalnie praktyczne. Podobnie jak na otwartym terenie, gdzie bieganie z takim kijem może również ograniczać.

Jednak broń długa o odpowiedniej długości, wykonana z nowoczesnych materiałów i pozwalająca w pierwszej kolejność (za pomocą jakiegoś haka hm) unieruchomić zombie np. przyszpilić do ziemi, a potem zlikwidować wcale nie jest głupim pomysłem.

Co do miecza, to na tym filmiku doskonale widać, jak wiele europejski rycerz (i to bez zbroi) musi włożyć siły, by przeciąć ten słup, nie mówiąc już o zamachu, który musi wykonać - mnóstwo cennych sekund jak i wysiłku, dla podobnego efektu co katana, jednak uzyskanego o wiele łatwiej. To już samo w sobie świadczy o zaletach japońskiego miecza.

Cytuj
Nawet później, wyszkolony samuraj miał raczej małe szanse w starciu z europejczykiem, który by go zakłuł rapierem czy szpadą na śmierć (pchnięcia są szybsze od cięć). Zwłaszcza, że prawdziwe miecze nie są ciężkie (1,5-metrowy miecz piechoty to 2,5 kilograma).

Zaryzykuje twierdzenie że było odwrotnie, a sama walka trwała by bardzo krótko. Samuraje nie byli tylko wasalami swojego dajmio, który zaganiali chłopów na polu. Trochę w sumie przypominali starożytnych spartan. Trening zaczynał się w wieku 5 lat, i był czymś więcej niż sztuka walki, ale też pewną filozofią, prawie ze religią. Cała droga wojownika i miecz, który jest jego duszą - to było ich życie. Tak czy siak, byli to przez lata ćwiczeni fanatyczni wojownicy i pojedynek jeden na jeden z Europejczykiem jest jak dla mnie z góry przesądzony.

Cytuj
Fizyki nie oszukamy, siła jest potrzebna. Wszak miecz uderzy tylko z taką mocą, jaką mu nadamy.

Siła raczej jest najmniej potrzeba, co można powiedzieć z podstawowych doświadczeń kuchennych, jak wiele zależy  np. od kontu pod którym kroimy. Przy zombiakach, również będzie przydatna podstawowa znajomość anatomii - gdzie uderzyć, by dokonać skutecznych obrażeń.

Cytuj
Istnieje wiele relacji z masakr dokonywanych mieczami. Wiele z nich wspomina o ucinanych rękach i nogach (właściwie to odrąbanych, naprawdę trza farta, by kataną przeciąć kończynę, europejskie miecze są tu lepsze, bardziej "toporzaste"). Za to często mówi się o ludziach potykających się podczas ucieczki o własne flaki (tutaj katana mogła się już wykazać, choć mięśnie brzucha to powinny być ze 2 takie filety). Żaden strzał, pchnięcie czy cięcie w brzuch nie zabija od razu (chyba że strzelamy z bazooki), a człowiek na adrenalinie potrafi trzymając swoje jelita przebiegnąć całkiem spory kawałek (zwłaszcza że krwawienie nie jest tak duże jak w filmach).

No ale mamy do czynienia z zombie, więc nie liczą się urazy ważnych organów itd, tylko obrażenia mechaniczne - utrudniające poruszenie, czy też zabijające zombie.

Cytuj
I, mały ukłon w stronę zwolenników przecinania. Zombie bardzo często gniją, bądź są trochę zmumifikowane. Takiego "zmartwychwstańca" zapewne możnaby przeciąć i kijem golfowym.

Jak dobrze pamiętam, w przypadku zombie okres zanim się rozpadnie to około 5 lat, wszystko zależy jednak od panujących warunków. Np zombie zamarzają zimą jeśli wystąpią niskie temperatury, by odtajać latem, trzeba o tym pamiętać przy wiosennych porządkach ~~

PS: Zaraz przeniosę gdzieś te posty.

Edit: W końcu to jakiś survival ~~


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Lipiec 29, 2009, 00:14:28
Zaraz zaraz - ale nie poruszyliście paru spraw.

1) O jakich zombich my w ogóle mówimy? Bo wizje filmowe bardzo się od siebie różnią. Od powolnych z filmów Romero, po żwawe i skaczące po ścianach z rimejków jego filmów. Wreszcie silne i szybkie z "28 dni poźniej". Nie mówiąc już o inteligentnych (jak na zombio coś tam) z "Jestem legendą".

2) Broń biała ma to do siebie, że trzeba do niej fest siły. Jak ktoś rąbał siekierą drzewo albo mięcho  (:-*) ten chyba ma wyobrażenie w czem rzecz. Nie sugerujcie się tu średniowieczem. Ówcześni mężczyźni nie byli dużego wzrostu, za to bardziej krępi i silni. A do wojaczki i obycia z bronią szkolili się już od małego (w tym także niższe stany), nie marnując czasu na szkołę - jak my.

Może ktoś, kto dziś na poważnie uprawia rycerkę albo ma poważną parę w łapie dałby sobie radę siłowo eliminować zombiaków. A styl samurajów - jak sama nazwa mówi - wymaga wiedzy o tymże stylu. Sam miecz nie wystarczy.

Jednym słowem mielibyśmy - jako zwykli ludzie - przezombiaczone  :-[


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Lipiec 29, 2009, 12:07:29
Po pierwsze, pomyśl o podstawowej wadzie halabardy - jak sprawnie się poruszać w zamkniętych pomieszczeniach z ponad dwu metrowym kijem? Nie dość że o swobodzie ruchów można zapomnieć, to wcześniej czy później można popełnić bardzo nieprzyjemny w skutkach błąd, np. wbić się w sufit ~~ Nie wydaje się to specjalnie praktyczne. Podobnie jak na otwartym terenie, gdzie bieganie z takim kijem może również ograniczać.

Uważam podobnie, a co do otwartego terenu to broń pomocnicza ma to do siebie ze zawsze można ją odrzucić i przejść na główną, czyli ograniczenia jako takiego w terenie nie ma ... no chyba że ktoś ma tylko drzewiec, wtedy to może mieć problem.

Jednak broń długa o odpowiedniej długości, wykonana z nowoczesnych materiałów i pozwalająca w pierwszej kolejność (za pomocą jakiegoś haka hm) unieruchomić zombie np. przyszpilić do ziemi, a potem zlikwidować wcale nie jest głupim pomysłem.

W kwestii formalnej ... proszę nie mylić broni długiej z drzewcową.

Co do miecza, to na tym filmiku doskonale widać, jak wiele europejski rycerz (i to bez zbroi) musi włożyć siły, by przeciąć ten słup, nie mówiąc już o zamachu, który musi wykonać - mnóstwo cennych sekund jak i wysiłku, dla podobnego efektu co katana, jednak uzyskanego o wiele łatwiej. To już samo w sobie świadczy o zaletach japońskiego miecza.

Zgadzam się.

Zaryzykuje twierdzenie że było odwrotnie, a sama walka trwała by bardzo krótko. Samuraje nie byli tylko wasalami swojego dajmio, który zaganiali chłopów na polu. Trochę w sumie przypominali starożytnych spartan. Trening zaczynał się w wieku 5 lat, i był czymś więcej niż sztuka walki, ale też pewną filozofią, prawie ze religią. Cała droga wojownika i miecz, który jest jego duszą - to było ich życie. Tak czy siak, byli to przez lata ćwiczeni fanatyczni wojownicy i pojedynek jeden na jeden z Europejczykiem jest jak dla mnie z góry przesądzony.

Prawda, tyle że europejczycy także dysponowali świetnie wyszkolonymi szermierzami zdolnymi nawet do odbijania pocisków z broni palnej więc pojedynek między mistrzami nie byłby tak oczywisty. Niemniej oceniając same plusy i minusy broni to rapier daje przewagę zasięgu w przypadku nieprzeszkolonych użytkowników, ale gdy władający kataną umie już wykonać parowanie i kontrę to rapier nie ma szans na bliskim dystansie.

No ale mamy do czynienia z zombie, więc nie liczą się urazy ważnych organów itd, tylko obrażenia mechaniczne - utrudniające poruszenie, czy też zabijające zombie.

A tu niezastąpiona jest broń o dużej sile obalającej ... czyli topór.

Jak dobrze pamiętam, w przypadku zombie okres zanim się rozpadnie to około 5 lat, wszystko zależy jednak od panujących warunków. Np zombie zamarzają zimą jeśli wystąpią niskie temperatury, by odtajać latem, trzeba o tym pamiętać przy wiosennych porządkach ~~

Tak naprawdę to nie jest powiedziane że Zombie muszą podlegać w pełni procesowi rozkładu, więc w teorii mogą być wieczne.

1) O jakich zombich my w ogóle mówimy? Bo wizje filmowe bardzo się od siebie różnią. Od powolnych z filmów Romero, po żwawe i skaczące po ścianach z rimejków jego filmów. Wreszcie silne i szybkie z "28 dni poźniej". Nie mówiąc już o inteligentnych (jak na zombio coś tam) z "Jestem legendą".

Było to już ustalone wcześniej ... w zasadzie można powiedzieć w uproszczeniu że mówimy tu o Zombie z grubsza takich jak te w RE.

2) Broń biała ma to do siebie, że trzeba do niej fest siły. Jak ktoś rąbał siekierą drzewo albo mięcho  (:-*) ten chyba ma wyobrażenie w czem rzecz. Nie sugerujcie się tu średniowieczem. Ówcześni mężczyźni nie byli dużego wzrostu, za to bardziej krępi i silni. A do wojaczki i obycia z bronią szkolili się już od małego (w tym także niższe stany), nie marnując czasu na szkołę - jak my.

Co do średniowiecza to prawda, ale nie każda broń biała musi rąbać i uderzać (głownie siła), bo są także bronie sieczne i klujące (głównie zręczność).

Może ktoś, kto dziś na poważnie uprawia rycerkę albo ma poważną parę w łapie dałby sobie radę siłowo eliminować zombiaków. A styl samurajów - jak sama nazwa mówi - wymaga wiedzy o tymże stylu. Sam miecz nie wystarczy.

W pełni się zgadzam.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Lipiec 29, 2009, 13:04:58
Prawda, tyle że europejczycy także dysponowali świetnie wyszkolonymi szermierzami zdolnymi nawet do odbijania pocisków z broni palnej więc pojedynek między mistrzami nie byłby tak oczywisty.
Jestem na 100% pewien że chciałeś powiedzieć coś innego. Nie chodziło o broń miotaną, lub cokolwiek takiego?


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Lipiec 29, 2009, 14:23:47
Prawda, tyle że europejczycy także dysponowali świetnie wyszkolonymi szermierzami zdolnymi nawet do odbijania pocisków z broni palnej więc pojedynek między mistrzami nie byłby tak oczywisty.
Jestem na 100% pewien że chciałeś powiedzieć coś innego. Nie chodziło o broń miotaną, lub cokolwiek takiego?

Nie było ich wielu, ale się zdarzali szczególnie wśród szlachty. Ponadto uznałem że porównywanie samuraja z szeregowcem z poboru mija się z celem.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Lipiec 29, 2009, 15:27:36
Cytat: Rezro
A tu niezastąpiona jest broń o dużej sile obalającej ... czyli topór.

Czyli siekier (Siekier)?  ;D

No tak tylko, topór ma to do siebie, że lepszy efekt sieczny uzyska się przy większej masie hmm... głowni (?). A to tym samym pociągnie za sobą zastosowanie większego wymachu, by przy małej parze w łapie osiągnąć dany efekt sieczny. Machając więc nim w te i we wte stracimy rozeznanie co się dzieję wokół nas. No a co z kwestią trzymania na dystans latających resztek zombiaków od naszego ciała?

Jako jedna z broni np. do odrąbywania łapy zombiaka, który nas za dupsko trzyma nada się w sam raz. Ale jako broń główna to chyba nie bradzo  ;)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Lipiec 29, 2009, 15:38:31
Ja ta w ogóle to jestem zwolennikiem strzelby, no ale jeśli tylko ograniczać się do broni białej to topór i tak jest najlepszym wyjściem bo jego wady są najmniejsze w stosunku do konkurencji. Spora waga i rozmiary, ale i prostota, łatwość zdobycia i obsługi, oraz skuteczność istotna przy tak odpornym wrogu. Zaś katana mimo swojej małej masy i rozmiarów oraz skuteczności, jest diabelsko trudna w użyciu, wymaga nielichej zręczności i treningu, a przede wszystkim naraża nas na zakażenie zmuszając do walki prawie przy samym wrogu.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Lipiec 29, 2009, 19:38:13
Co do łatwości zdobycia siekiery/topora to racja. Sklepy przemysłowe, sklepy mechaniczno-metalowe wreszcie straż pożarna. Ale to w sumie też jest broń mało dystansowa. Do tego dochodzi kwestia możliwości zaklinowania się - większa w przypadku takiej broni jak topór, która uderza i siecze.

Do problemu można by podejść od innej strony:
- czy walczymy sami czy w grupie?
- czy bardziej zależy nam na ataku czy na obronie?


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Lipiec 30, 2009, 00:57:27
Cytuj
Uważam podobnie, a co do otwartego terenu to broń pomocnicza ma to do siebie ze zawsze można ją odrzucić i przejść na główną, czyli ograniczenia jako takiego w terenie nie ma ... no chyba że ktoś ma tylko drzewiec, wtedy to może mieć problem.

Z głowicą czy bez, bieganie z dwumetrowym czymś jest na pewno mniej wygodne niż z czymś krótkim, zwłaszcza wtedy, kiedy liczy się zwrotność, a przecież nie możemy zakładać że ulice będą puste, w dziczy tym gorzej bo mamy krzewy, drzewa itd.

Cytuj
W kwestii formalnej ... proszę nie mylić broni długiej z drzewcową.

Chodziło mi o długość broni, a nie o jej rodzaj.

Cytuj
Tak naprawdę to nie jest powiedziane że Zombie muszą podlegać w pełni procesowi rozkładu, więc w teorii mogą być wieczne

Zombie to ludzie zarażeni wirusem, będą funkcjonować aż ich ciała się nie rozpadną, co zależy głównie od środowiska i klimatu.
Cytuj
Prawda, tyle że europejczycy także dysponowali świetnie wyszkolonymi szermierzami zdolnymi nawet do odbijania pocisków z broni palnej więc pojedynek między mistrzami nie byłby tak oczywisty. Niemniej oceniając same plusy i minusy broni to rapier daje przewagę zasięgu w przypadku nieprzeszkolonych użytkowników, ale gdy władający kataną umie już wykonać parowanie i kontrę to rapier nie ma szans na bliskim dystansie.

Było wiele stylów walki kataną, a samuraje trenowali, by dla każdego ataku znaleźć perfekcyjną kontrę, dochodziło do tego że oboje walczący wojownicy ginęli jednocześnie od swoich mieczy, bo doszli aż do takiej perfekcji. Tutaj właśnie widzę pewne zagrożenie w walce z europejczykiem, inny nieznany styl.

Co do wersji zombie, to w sumie najbliżej jej do świtu żywych trupów, w RE było o wiele więcej fantazji.

Siekiera, Topór hmmm chyba dawno żeście nie mieli jej w ręku ~~

Zwykle co roku jak odwiedzam rodziców, biorę dwuręczną siekierę i coś robię (zwykle drzewa ~~), i będąc szczery to, jest to ostatnia broń po jaką bym sięgnął - już chyba lepsza by była łopata czy widły. Po pierwsze, mimo że ta akurat siekiera ma jakieś 80cm może metr, to wykonując nią zamach zwykle wbijam się w podłoże, chociaż jest to drewno, to domyślam się jakby to wyglądało na człowieku, szansa zaklinowania jest spora a i tak wycofanie ciosu zabiera cenne sekundy. Po drugie jest to bardzo duży wysiłek, człowiek szybko się męczy. Po trzecie, broń jest bardzo wolna, weźmiemy zamach i nie trafimy, zmarnujemy kilka cennych sekund, w których już mozemy być objadani przez zombie, jak dla mnie siekiera czy topór są za wolne i wymagają za dużo siły.

Co do katany to bez przesady, podstawowe cięcie jest wstanie wykonać każdy, prawdziwy trening i doświadczenie wymagane jest w walce z innym szermierzem, a nie z żywym trupem. 


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Lipiec 30, 2009, 03:40:45
Ja mam dwie siekiery i bawię się nimi się przy piecyku (na małe kawałeczki, robota dla zegarmistrza), a parę razy też się i drewno rąbało. W sumie prawda, klinuje się i tak dalej, tyle że przy halabardzie to średnia wada. Wszak lepiej, żeby zombiak trzymał się z daleka od nas, na drugim końcu drzewca, no nie :D

Tutaj mamy zaletę halabardy, którą nie wiadomo czemu traktujecie jak wadę, a mianowicie że można zaklinowaną łatwo odrzucić by chwycić coś krótszego. Wtedy zombiak paraduje z po ulicy z czymś, co bardzo utrudnia mu ruchy. Dodatkowo, normalny człowiek nie biega z trzema mieczami, za to każdy może nosić miecz, a marszu pomagać sobie halabardą. Dla miłośników katany w sam raz.

I, po głębszym zapoznaniu się z tematem, dochodzę do wniosku, że faktycznie, zbyt łatwo się klinuje. Ale katana wg mnie nadal jest za krótka do walki z zombie. Dlatego proponuję (dla osób z krzepą, a ja do takich się zaliczam) dwuręczny miecz espadon. Waga 3 kilogramy (kałach waży 4), głownia 120 cm, 30 cm rękojeści i 30 ricassa, czyli wydzielonej części głowni do chwytu (albo coś mniejszego, "zaledwie" 90 cm ostrza i 1,5 kilograma całość). Można, opierając ricasso o ramię zrobić potężny wymach do rąbania, albo o własny bok (czymś osłonięty, nie radzę na gołej skórze) zamaszyste cięcie. Zombie w stylu Romero nie ma szans, a i coś zwinniejszego zostanie porażone. Trochę mu brakuje szybkości katany, ale tylko trochę, gdyż z tym mieczem można wyprowadzić jeden atak, ale trwający za to z 5 sekund, kręcąc się z nim jak miotacz młotów. Czyli z grubsza kombos.

A co, jeśli przeciwnik jest szybki, albo jesteśmy w wąskim pomieszczeniu? Wtedy łapiemy jedną ręką za ricasso i kłując sprawdzamy, kto ma dłuższy zasięg. Dodatkowe małe jelce na ricassie, zwane wąsami, sprawiają że jesteśmy podczas kłucia o 30 cm dalej od zombie, niż w innych broniach.

Oprócz takiej broni, warto byłoby sobie skompletować jakieś uzupełnienie w postaci czegoś krótszego i strój obronny. Na broń krótszą proponuję krótki rzymski miecz, gladius. Broń świetną do kłucia i cięcia w ciasnych miejscach, a dodatkowo jednoręczna. Druga rękę możemy spożytkować na dowolny sposób, na przykład chwytając za głowicę miecza do wyjątkowo mocnych ciosów.

Na uzbrojenie obronne polecam zbroje średniowieczne, a zwłaszcza kolczugi, zbroje lamelkowe i karaceny. Mamy zapewnioną elastyczność, znośny ciężar oraz obronę antypaznokciową i antyzębową. Właśnie teraz zauważyłem, że niezależnie od użytej broni, warto na bój z zombie wybrać się w pancerzu, gdyż nawet w walce na pięści nie jesteśmy wtedy bez szans.

Tyle jeśli mowa o ideale, a co jeśli najazd zombie nie przytrafi nam się w muzeum militariów? Proponuję rozszerzyć nasze poszukiwania na przedmioty, na które faktycznie bylibyśmy skazani (dla ułatwienia weźmy, że znaleźliśmy się akurat w hipermarkecie typu praktiker-obi, połączonego z tesco czy realem i niezgorszą galerią handlową na coś bardziej eksluzywnego). Gdyż w razie faktycznego zagrożenia ciężko byłoby nam znaleźć katanę, a podczas poszukiwań trzeba bronić się czymś innym.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Lipiec 30, 2009, 11:54:05
Zombie to ludzie zarażeni wirusem, będą funkcjonować aż ich ciała się nie rozpadną, co zależy głównie od środowiska i klimatu.
...
Co do wersji zombie, to w sumie najbliżej jej do świtu żywych trupów, w RE było o wiele więcej fantazji.

Omawiana tu wersja zombie w ogóle odbiega od logicznych realiów i bardziej przypomina fantastycznego ghula, więc nie wiem skąd stwierdzenie o koniecznym wirusie i problemy z fantazją w RE? Gdybyśmy omawiali autentyczne zombie powstałe farmakologicznie lub poprzez wirusa, to byśmy wyśmiali konieczność celowania w głowę i patrzyli na takiego bardziej jak na świra na amfetaminie.

Kwestia siekiery:
Nie mówiłem nic o siekierze, ale o toporze. Topor w przeciwieństwie do siekiery skonstruowany jest tak by zminimalizować ryzyko zaklinowania więc problemu tu jako takiego nie ma. Zaś jeśli chodzi o miecze średniowieczne to one także są dobrym wyjściem, choć są stanowczo zbyt trudne do zdobycia (o prawdziwej katanie to w ogóle można zapomnieć choć kiepskich replik jest całkiem sporo), niemniej gdybym miał okazję wybrać to postawiłbym na zwykły jednoręczny miecz, ale nad długim także warto było by się zastanowić.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Lipiec 30, 2009, 21:04:58
Topór czy siekiera albo taki czy inny miecz - co za różnica  ;D A śmieje się dlatego, że równie dobrze możemy założyć, że zombiaków wyeliminujemy wyrzutnią miśków... Pod warunkiem, że takowa będzie w pobliżu  :P

Pytanie - ilu z was orientuje się, czy i gdzie w waszym pobliżu są sklepy z bronią? Nie mówię o tej prawdziwej ale jakieś militarne z ASG czy nawet z wiatrówkami? Kwestią podstawową byłoby wpierw zdobycie odpowiedniej broni biało/długiej, nie mówiąc już o takich ekstrawagancjach jak kolczuga czy elementy pancerza.

Owszem - postapo - te zombiacze jak i nuklearne - jest bardzo tolerancyjne gdy chodzi o ekwipunek i uzbrojenie. Nada się wszystko co będzie pod ręką, i czym będziemy umieli się posłużyć. Ale skombinowanie sobie topora czy miecza, kiedy nie jesteśmy członkami jakiejś ekipy rycerskiej, lub nie wiemy gdzie by można takie coś znaleźć, było by ponad nasze siły  :o

Nie mówiąc już o broni palnej, choć tą można by skombinować z pobliskiej jednostki wojskowej czy posterunku policzji, pod warunkiem, że lokalne męty i dresiarze nie wpadli by na ten sam pomysł.

BTW:
Robiąc analizy i obserwacje socjologiczne to bym wam powiedział, że w razie dojścia do inwazji zombie, groźniejsze nie byłyby zombiaki, ale właśnie takie grupki lokalnych kiboli, bandytów czy innego lumpostwa. Upadek społeczeństwa byłby im na rękę, bo dopiero wtedy mogliby wdrożyć swoją wizję świata  ::)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: jawox on Lipiec 30, 2009, 21:19:49
Wiadomo, pod ręką zawsze w naszych przydomowych schronach, znajdzie się jakiś nóż, tasak "bejzbol", łom, łopata, widły etc. Ale miecze, katany, halabardy, tudzież inne wyrzutnie rakiet typu ziemia-ziemia, są ponad nasze możliwości.

No i nie bądźmy naiwni sądząc, że nawet jeśli udało by się nam przedrzeć (omijając grupki zombie i chuliganów) do posterunku policji zostaniemy tam uraczeni, kolacyjką przy świecach, nuka-colą i w najgorszym razie choćby od biedy - jakimś 9cio milimetrowcem. Litości.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Lipiec 31, 2009, 11:31:15
Pytanie - ilu z was orientuje się, czy i gdzie w waszym pobliżu są sklepy z bronią? Nie mówię o tej prawdziwej ale jakieś militarne z ASG czy nawet z wiatrówkami? Kwestią podstawową byłoby wpierw zdobycie odpowiedniej broni biało/długiej, nie mówiąc już o takich ekstrawagancjach jak kolczuga czy elementy pancerza.

W końcu wszystkie ataki Zombie mają miejsce w USA a tam sklepy z bronią są na każdym rogu ;) a tak na serio to Topór, czy od biedy Siekiera nie należą do trudnych do zdobycia bo są w użyciu cywilnym (Straż Pożarna, Mięsny, Komorki na opał). Ale faktycznie co poniektórzy koledzy zbytnio odlatują w tej kwestii ... szczególnie w kwestii opancerzenia.

Nie mówiąc już o broni palnej, choć tą można by skombinować z pobliskiej jednostki wojskowej czy posterunku policzji, pod warunkiem, że lokalne męty i dresiarze nie wpadli by na ten sam pomysł.

W Polsce to faktycznie może być z tym problem, niemniej jak się zacznie rozróba to pewna ilość broni zapewne wypłynie na światło dzienne. Tak więc nawet tu zawsze coś może się trafić, choćby porzuconego przez wojsko, czy policję ... nie mówiąc już o tym że niektórzy obywatele mają zakamuflowane arsenały.

Robiąc analizy i obserwacje socjologiczne to bym wam powiedział, że w razie dojścia do inwazji zombie, groźniejsze nie byłyby zombiaki, ale właśnie takie grupki lokalnych kiboli, bandytów czy innego lumpostwa. Upadek społeczeństwa byłby im na rękę, bo dopiero wtedy mogliby wdrożyć swoją wizję świata  ::)

Ooo! Faktycznie nie pomyślałem! Jak była Katrina to tacy strzelali do strażaków likwidujących skutki katastrofy. Faktycznie mało kto wpada na to że w takiej stacji mogą się pojawić bojówki paramilitarne ... w końcu przeważnie to regularne wojsko morduje cywilów w strefie kwarantanny w amerykańskich filmach :P


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Lipiec 31, 2009, 12:24:05
No ja - choć nie mam wykształcenia na odcinku psychologiczno-socjologicznym - to jednak skłaniam się do teorii, że w razie dojścia do jakiegoś postapa, najwięcej ludzi nie zginie od jego bezpośrednich skutków, ale w wyniku ogólnej paniki i rozpadu struktur społecznych.

I mam tu na myśli przede wszystkim nasz kraj, a nie najbardziej "doświadczane" przez różne formy postapów Stany  :-*


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Lipiec 31, 2009, 15:02:28
Tu się z wami nie zgodzę. Inwazja nieprzyjaciela to mimo wszystko coś całkiem innego niż katastrofa naturalna. Plemienny instynkt człowieka każe mu się integrować wobec wspólnego wroga (zwłaszcza takiego, który nie bierze jeńców, z którym nie można się dogadać, ani kolaborować). Bandy dresów prędzej spróbują wcielić nas na siłę w swoje szeregi niż zabić. To raczej samotni wędrowcy będą nas atakować by ukraść ekwipunek. Bandy dresów mogłyby być naszym wybawieniem. Jeśliby zobaczyli ponadto, że potrafimy skombinować potrzebny ekwipunek, wiemy co robić i mamy jaja, to może oddałyby się pod naszą komendę? ;)

Jeśli chodzi o pancerz to on mógłby być relatywnie najłatwiejszy do zdobycia (zrobienia). No bo nie musi być to od razu zbroja średniowieczna, w XXI wieku proponowałbym polimery. Czyli bierzemy ostry nóż, czajnik elektryczny i idziemy do monopolowego, gdzie bierzemy się za demontaż baru butelek niegazowanej. Woda do czajnika, odkrajamy dno i stożek na górze, uzyskując kwadratowe kawałki. Czajnik, uprzednio napełniony wodą produkuje parę, którą niwelujemy klej. Można więc uzyskać nawet przezroczyste wizjery. Jako nity można użyć śrubek, nakrętek i podkładek (co zapewnia dodatkowo łatwy montaż, demontaż i wymianę poszczególnych części zbroi). Na plecach, piersi, ramionach, udach można zastosować podwójne warstwy. Przy odrobinie pomysłowości, cierpliwości i paru nieudanych próbach moglibyśmy pokryć ochronną warstwą całe ciało. Wariant estetyczny: użyjmy barwionego plastiku. Przed zombie używającym pazurów i zębów do ataku obroni nas świetnie. Ponadto, taka zbroja chroni w pewnym stopniu przed nożem, no i nie wgniata się w takim stopniu co metalowa. O o ile zombie nie chwyci za broń, to mamy spore szanse na przeżycie.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Sierpień 02, 2009, 23:56:54
Co do kwestii drechów to miałbym odmienne zdanie, z uwagi na hmm... podejście do stosowania na co dzień instynktów pierwotnych  :P Znaczy chodzi  mnie o to, że drechy czy inni "ludzie miasta" w codziennym życiu kierują się zasadami świata zwierząt. Ludzie w miarę na poziomie - jak my  ;) - tylko wtedy kiedy musi zajść taka potrzeba.

Sytuacja postapowa (zombie, wojna atomowa, itp) dałaby by im idealne warunki, do realizacji własnej wizji świata, gdzie prawo silniejszego i zorganizowanego byłoby górą. Ja nie zakładam, że byłbym na tyle super, żeby stać się liderem jakiejś lokalnej bandy i razem z nimi ogarniać się w nowej sytuacji.

A co do zbroi z plastiku - brzmi ciekawie, wydaje mi się, że w miarę łatwe do zrealizowania, choć nie wiem czy trwałe, z uwagi na możliwość pękania plastiku w miejscach dziurek na nity.

Ale jedno jest pewne - pomysłowi ludzie mają większe szanse na przeżycie w takich warunkach ;)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Sierpień 03, 2009, 11:57:48
Co do zbroi:
Choć pomysł z plastikiem jest ciekawy to czy aby na pewno potrzebny? Jak dla mnie wystarczy dobra skórzana kurtka np. motocyklowa i po kłopocie. Przeginanie nie jest wskazane o tyle że w walce z zombie bardziej liczy się mobilność niż opancerzenie jako takie.

Co do drechów:
To widzę że panowie nie rozumieją tu prawdziwej natury tego zagadnienia. Sęk w tym że dresy to w istocie zakompleksione półmózgi, które w celu zredukowania swoich braków intelektualno duchowych próbują budować swój świat na kulcie siły i typowo zwierzęcej dominacji polegającej na ciągłym udowodnianiu sobie źle pojętej męskości. Niemniej co łatwo dostrzec często w sytuacji faktycznego zagrożenia, czy oporu ... często mięknie im po prostu w gaciach i tchórzą. Inna sprawa to gangi, no ale to bardziej USA niż Polska ... ci to potrafią być naprawdę groźni bo to w końcu zorganizowana przestępczość.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Sierpień 03, 2009, 12:03:44
A przypadek, który ciekawie opisał Szmidt w "Apokalipsie według Pana Jana", gdzie postnuklearny Wrocław terroryzuje banda zbirów, która uciekła z więzienia z Wołowa? To nie jakieś mośki siedzące za jazdę po pijaku czy nie płacenie alimentów, ale mafiozi, których wiedza o prowadzeniu zorganizowanej działalności przestępczej w takich warunkach okazuje się być "bezcenna".


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Sierpień 03, 2009, 12:55:44
A przypadek, który ciekawie opisał Szmidt w "Apokalipsie według Pana Jana", gdzie postnuklearny Wrocław terroryzuje banda zbirów, która uciekła z więzienia z Wołowa? To nie jakieś mośki siedzące za jazdę po pijaku czy nie płacenie alimentów, ale mafiozi, których wiedza o prowadzeniu zorganizowanej działalności przestępczej w takich warunkach okazuje się być "bezcenna".

To akurat jest bardzo dobry przykład.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: szymon12 on Styczeń 10, 2010, 19:49:35
1Co do broni to trzeba brać, co się ma pod ręką a nie Kucic niektóra jest lepsza.
2Pancerz to może być jakieś mocniejsze ubranie a nie wam się zbroi zachciewa.
3A co do więźniów to mieszkam w Wołowie a mój tato pracuje w zakładzie karnym i mówię wam nie ma szans żeby się sami wydostali a nikt chyba nie był by takim debilem żeby ich wypuścić.
4Co do dresów to wątpię żeby byli zagorzeniem dla ludzi przecież oni by sobie spokojnie obrabiali domy a nie polowali na ludzi, którzy jeszcze żyją.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Dr Rectum on Styczeń 11, 2010, 00:35:12
1. Właśnie, że nie. Trzeba brać to co się przyda i jest najskuteczniejsze. Wiem, że McGuyver może by i zabił zombiaka starą zasłonką, szczotką do kibla i gumową kaczką, ale u normalnych ludzi to tak nie działa.
2. Zbroja i koszulka kolcza bardzo dobrze chronią przed ugryzieniami zombie, zostało to naukowo udowodnione przez pewnego magistra.
3. Pozdro dla Wołowa, a jak nie przestaniesz walić takich byków to Cie mój dziadek wyśpiewa na festynie i będzie siara. Jak bywasz na festynach w Domu Kultury to wiesz o co biega  :-X
4. No prawdopodobnie by biegali właśnie i polowali, taka natura dresów. Najpierw by prawdopodobnie poszli zbierać "groszki", szukali "shoewax'u" i jeździli po 2 pasmowej autostradzie.

A tak w ogóle, to Squonk? Ty chyba jesteś zwolennikiem szabli Ad. post odnośnie siekieratki :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Styczeń 16, 2010, 03:14:41
Ale nam się dyskusja rozrosła i rozlansiła (ponad 3k wyświetleń)  :-[

Mimo to nadal nie poruszyliśmy kwestii podstawowej polegającej na zdobyciu w warunkach polskich jakiejś broni. Tu nie Stany, gdzie są wypasione markety z  bronią tylko Polska, gdzie władza dostaje sraczki gdy obywatel zaczyna brać obronę siebie we własne ręce. Mielibyśmy więc naprawdę przesrane gdy zaczęła się inwazja zombie.

To zobaczmy co można łatwo zdobyć w warunkach polskich  :-\
- Widły - sklepy ogrodnicze
- Siekiery, toporki - sklepy ogrodnicze, metalowe
- Wiatrówki - sklepy militarne
- Kusze, jakieś miecze - lepsze sklepy militarne, sklepy z bronią
- Broń palna - sklepy z bronią, ale...

... niech ktoś tak na szybko sam sobie powie czy wie, gdzie w jego okolicy jest sklep z bronią? Zaś jednostka wojskowa albo posterunek policji? Broni się tam znajdującej tak łatwo - jeśli w ogóle - nie dostaniemy. Katany, halabardy a nawet miecze to więc niestety fantastyka  :(


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Styczeń 16, 2010, 09:22:10
No cóż, przygotowanym trzeba być na zombie anie w ostatniej chwili po sklepach latać ~~

Akurat mamy w Polsce zimę i jakieś -14 stopni, w takiej temperaturze żywe trupy powinny zamarznąć na kość więc do wiosny nie musimy się martwić.

Co do broni to przed wszystkim trzeba pamiętać że w czasie pandemii zombizmu nie można skupiać się na zabijaniu zombie ale na ucieczce przed nimi, zabicie żywego trupa nie jest łatwe a przy tym bardzo niebezpieczne. Pierwszą rzeczą o której ja bym pomyślał to coś długiego na kiju czym można odepchnąć/powalić zombiaka i zyskać kilka sekund by wsiąść nogi za pas. Dlatego w pierwszej kolejność szukał bym sklepu ogrodniczego. Pozornie najlepszym wyborem była by castorama czy jakiś obi - jednak w tak wielkich sklepach na pewno znajdziemy tłum zombie. Lepsze będą jakieś małe sklepy, tylko takich w polsce nie ma raczej wiele.

Szukanie broni palnej czy wiatrówki od razu bym sobie darował, żeby trafić zombiaka w głowę trzeba mieć umiejętności - większość ludzi ich nie ma a strzelanie dla samego strzelania nie ma sensu. Podobnie siekiery i topory, małą siekierką nic nie zrobimy bo byśmy musieli podejść zbyt blisko. Większą dwuręczną już tak ale nie jest to poręczna broń a jeśli ktokolwiek z was nie mając wprawy postanowił kiedyś pościnać drzewa w ogródku pewnie wie jak ciężka jest to robota.

Tak czy siak, w pierwszej kolejność trzeba się zastanowić co ma się w domy pod ręką, już zwykła miotła trochę nam da. Dobre będą grabie - są długie a ich zakończenie pozwoli skutecznie odepchnąć zombie. Łopata też brzmi nieźle, ale jest dosyć krótka.

Tak czy siak najlepiej jest szukać sklepu ogrodniczego oraz prostych długich narzędzi.



Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: kostuch102 on Styczeń 16, 2010, 09:37:34
Co do sklepów ogrodniczych to zostaje nam jeszcze piła mechaniczna ;) Należało by zamontować najdłuższą prowadnicę jaką znajdziemy na stanie, lecz niestety i tak będziemy musieli się zbliżyć do zombiaka na co najmniej ~70-80 cm.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 16, 2010, 10:37:46
Mam Bardzo dobrą (a teraz jest wyprzedaż i kosztuje dość tanio) replikę beretty, Model Crosman C11 4,5 mm na gaz CO2 12g. Na stalowe śruciny 4,5 mm . Polecam tym którzy chcą się nauczyć strzelać z krótkiej broni. Broń ma bardzo wysoką celność. Z odległości 15m bez problemu przebija puszkę, (w drzewie robi otwór głębokości ok 4-5mm ), a i nie jeden idiota sobie krzywdę zrobił. Zaznaczam, że nie jest to zabawka na plastikowe kuleczki, lecz niebezpieczne urządzenie strzelnicze. W magazynku mieści się 18 kul, które osiągają prędkość początkową 160m/s. Wczoraj ulepszyłem troszkę prędkość początkową do 250 m/s dzięki specjalnemu olejowi do śrucin. W efekcie pistolet ( wiatrówka) stał się małą armatką , która odłupuje kawałki cegieł. Myślę, że się może przydać, ale nie do walki z zombi (na nich to lepiej kule DUM DUM stosować) raczej do konfrontacji z żywym obiektem bo podobno boli jak cholera jak się dostanie , a i oko można stracić  ;).

 (http://www.militaria.pl/converter?widthMax=400&heightMax=250&img=/upload/wysiwyg/gfx/produkty/crossman/Pistolet_C11/Crosman_C11_poprawiony_inny_widok_det.JPG) (http://www.militaria.pl/converter?widthMax=400&heightMax=250&img=/upload/wysiwyg/gfx/produkty/crossman/Pistolet_C11/Crosman_C11_poprawiony_wyprz2010.jpg)

UWAGA!!! Przy zabawie tego typu bronią trzeba zachować bezpieczeństwo i kierować się zdrowym rozsądkiem.

Z domowych sposobów to dobrze jest mieć zapas petard hukowych, które w prosty i domowy sposób można przerobić na granaty.
Bierzemy puszkę po napoju , do środka wrzucamy: śruby, nakrętki, gwoździe i co tam mamy pod ręką. W samym środku tego złomu umieszczamy petardę hukową ( najlepiej z draską). Wszystko szczelnie zaklejamy taśmą i gotowe. Nie róbcie tego dla zabawy bo łapki może pourywać i jak by co to ja wam tego nie mówiłem  :-X  


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Holden on Styczeń 16, 2010, 11:06:48
Co do sklepów ogrodniczych to zostaje nam jeszcze piła mechaniczna ;) Należało by zamontować najdłuższą prowadnicę jaką znajdziemy na stanie, lecz niestety i tak będziemy musieli się zbliżyć do zombiaka na co najmniej ~70-80 cm.
Piła łańcucha nie jest dobrym pomysłem z jednego prostego powodu - jak zaczniesz jej używać to cała zawartość zombie wyląduje na tobie (tkanki, krew itd) a to jest najlepsza droga by się zarazić zombizmem  :P



Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 16, 2010, 11:16:02
Dlatego jestem za opcją granat na odległość   8)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: kostuch102 on Styczeń 16, 2010, 11:20:59
Dlatego jestem za opcją granat na odległość   8)
Lub koktajl mołotowa ;) Bardziej ambitni mogą przerobić pojazdy (np. ciągniki) na opancerzone wozy  8)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 16, 2010, 11:39:58
Ciągnik -dobre . A propos ciągników to ten mi się wyjątkowo podoba konstrukcja z roku 1920 firmy Chevrolet do jazdy po śniegu http://bitsandpieces.us/2010/01/14/snow-tractor/ (http://bitsandpieces.us/2010/01/14/snow-tractor/) . :)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Rezro on Styczeń 16, 2010, 20:24:57
Mimo to nadal nie poruszyliśmy kwestii podstawowej polegającej na zdobyciu w warunkach polskich jakiejś broni. Tu nie Stany, gdzie są wypasione markety z  bronią tylko Polska, gdzie władza dostaje sraczki gdy obywatel zaczyna brać obronę siebie we własne ręce. Mielibyśmy więc naprawdę przesrane gdy zaczęła się inwazja zombie.

To fakt, to fakt ;) Ale niestety wiatrówki i kusze to zły pomysł bo mają zbyt małą siłę obalającą by być do czegoś przydatne ... nawet spluwa to często za mało.

... niech ktoś tak na szybko sam sobie powie czy wie, gdzie w jego okolicy jest sklep z bronią? Zaś jednostka wojskowa albo posterunek policji? Broni się tam znajdującej tak łatwo - jeśli w ogóle - nie dostaniemy. Katany, halabardy a nawet miecze to więc niestety fantastyka  :(

Należy pamiętać że gdy wojsko i policja rozpocznie walkę z zombie to na światło dzienne powinny jednak wypłynąć spore ilości i to długiej broni palnej.

@ Holden
Zgadzam się z tobą co do tego że należy wiać i co do małej przydatności broni białej, niemniej mimo wszystko wolał bym dobrą poręczną siekierę na sytuacje awaryjne, niż targać ze sobą śmieszne grabie ... choć naostrzona lub nie łopata to wyśmienity pomysł wprost z Postala ;)

@ kostuch102
Granaty to prawdziwy skarb, ale Koktajle to zły pomysł bo tylko uczynią płonącego zombie jeszcze groźniejszym, a na pewno go nie powstrzymają ... no chyba ze chcemy z bezpiecznej pozycji oczyścić jakieś gniazdo wtedy to dobry pomysł. Pojazd nawet nie przerobiony to przydatna rzecz, ale o ograniczonym zastosowaniu do drug i pól.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Dr Rectum on Styczeń 16, 2010, 20:54:31
Ja tam ostatnio widziałem księdza z "handmade long spear" (domowej roboty długa włócznia i nie pytajcie co tym robił). Wystarczy trochę(mocnej) taśmy klejącej, drewniany kij od miotły i naprawdę ostry nóż. Chwila roboty a mamy coś czym przy dobrym trafieniu (oko, usta) przebijemy się do mózgu, lub w delikatniejszej wersji wbijemy się w szyję i przerwiemy rdzeń kręgowy. Jak ktoś jest pasjonatem to wyciągnie ostrze z noża i wstawi do kija, przez co broń będzie na pewno wytrzymalsza i pewniejsza  8). Nie trzeba dużego nakładu pracy, a broń ma długi zasięg i nie jest żal jej zostawić bo noży i kijów jest pod dostatkiem :P


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Styczeń 17, 2010, 00:47:27
Cytat: nasa300
Mam Bardzo dobrą (a teraz jest wyprzedaż i kosztuje dość tanio) replikę beretty, Model Crosman C11 4,5 mm na gaz CO2 12g.
Wczoraj namierzyłem to na Militaria.pl i po całkowitym zniechęceniu się do ASG, zaczynam rozważać zakup takiej "zabawki"  8)

Ja tam ostatnio widziałem księdza z "handmade long spear" (domowej roboty długa włócznia i nie pytajcie co tym robił).
Polował na satanistyczne bobry?  ;)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Dr Rectum on Styczeń 17, 2010, 00:48:14
Raczej szarpał dzidę :P


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 17, 2010, 09:31:55
Cytat: nasa300
Mam Bardzo dobrą (a teraz jest wyprzedaż i kosztuje dość tanio) replikę beretty, Model Crosman C11 4,5 mm na gaz CO2 12g.
Wczoraj namierzyłem to na Militaria.pl i po całkowitym zniechęceniu się do ASG, zaczynam rozważać zakup takiej "zabawki"  8)

Kurcze po zmienieniu prędkości początkowej i zamontowaniu świeżego naboju CO2 (po oddaniu 60 strzałów mimo że w naboju jest jeszcze gaz - siła strzału nie jest już taka duża), gdy strzeliłem do puszki kulka zrobiła w niej dwa razy większy otwór i utknęła w ścianie (nie można jej wydłubać) Strzelałem wczoraj w opuszczonym budynku ( tam gdzie kiedyś młodemu fotki postapo robiłem) Powiem Ci , że z odległości 20m w szybie robi się dziura średnicy 3 cm. Mój znajomy kupił sobie wiatrówkę Crosman AS1077T 4,5 mm. Z odległości 30m przebija deskę. Podstawowa prędkość początkowa 200m/s, na moich "podrasowanych" kulkach 300m/s - diabeł nie strzelba i nie poraża ceną 470 zł
(http://www.militaria.pl/upload/wysiwyg/gfx/produkty/crossman/AS1077T_w.jpg)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 27, 2010, 12:32:30
No dobra chłopaki oraz dziewczęta  ( jeśli jeszcze jakieś nam tu  pozostały  :D ) Wujek Nasa poleciał na całego. Stałem się dzisiejszego dnia dumnym posiadaczem karabinku BERETTA Cx4 Storm kal. 4,5 mm .  Już nie mogę się doczekać kiedy z pracy wyjdę. Kupię tylko śruciny rozrywające i na poligon gonię  ;D. Byle to białe gówno z nieba przestało padać, bo widoczność troszkę się psuje.

(http://images.bron.pl/produkty/475.00.00/475.00.00_full_2.jpg)  

Karabinek do lekkich nie należy 2500 g mimo, że kolba jest z czarnego kompozytu wzmocnionego włóknami szklanymi. Ma gwintowaną lufę co  bez przeróbek śrucin daje mu prędkość początkową 190 m/s. Magazynek mieści 30 szt i na jednym naboju CO2 88g można oddać 350 strzałów. Najważniejszą rzeczą, która zadecydowała o wyborze tego modelu były regulowane w pionie i w poziomie przyrządy przeziernikowe oraz system semi auto. W komplecie była walizka z czarnego kompozytu firmy Negrini.  

To już na prawdę nie jest zabawka. Mój szef ma taki sam i powiedział, że z 20m przestrzela pleksi. Dla porównania pustego PET'a z C11 przestrzelam z 10m. Dla tych co nie orientują się - butelka plastikowa w przeciwieństwie do puszki bardzo sprężynuje, cyba że ją wypełnimy płynem.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Styczeń 27, 2010, 12:39:19
O ja! Ale armata!  :o I to bez zezwolenia? :>


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 27, 2010, 15:40:00
Do broni wiatrowej w zakresie do 17J nie potrzeba zezwolenia ,dowód osobisty , że 21 lat skończyłeś i tyle. Jak sobie pieniążki poskładam to resztę osprzętu sobie do tego dokupię będzie mniej więcej wyglądać tak

(http://www.militaria.pl/converter?widthMax=400&heightMax=250&img=/upload/wysiwyg/gfx/produkty/crossman/nightstalker_NS1200/crosman_nightstalker_zestaw_inny2_det.jpg)

Nie patrz na broń bo to podobny model, ale o słabszym zasięgu ten na zdjęciu mam magazynki na 12 szt i prędkość początkową 170m/s. Waży zaledwie 1500 g więc i precyzja mniejsza. Ale osprzęt dokładnie ten.

(http://www.militaria.pl/upload/wysiwyg/gfx/produkty/crossman/Akcesoria_Crosmana/Zestaw_Crosman_Tactical_Ops_NSAK01/Zestaw_Crosman_Tactical_Ops_NSAK01_w.jpg)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Dr Rectum on Styczeń 27, 2010, 16:03:19
To mnie dziwi... skoro jest luneta i na lunecie przesłona aby nie zdradzać pozycji to po grzyb ta latarka podpięta ;P. Powinna być w takim zestawie odpięta aby nie j/w ;)

Ja mam kumpla, który ostro ciula w Airsofta i wydał na sprzęt koło 10k i myślałem, że jest maniakiem, ale to już przerasta mnie ;)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 27, 2010, 17:24:08
Airsoft jak sama nazwa wskazuje jest dla sofciarzy ( czytaj mięczaków ). Plastikowymi kuleczkami to dzieciaki się bawią. A to gówno jest na stalowe grzyby rozrywające typu Diabolo. Z tego syfu jak ktoś jest debilem nieodpowiedzialnym można zabić, a na pewno zrobić dużą krzywdę. A klapeczki są po to by się tobie optyka nie porysowała. Do likwidacji odbicia słonecznego w lunetach, szkła się powleka specjalna błoną (cholera zapomniałem jak się nazywa) Latareczka jest podłączona, ponieważ to broń taktyczna. Kiedyś żołnierze mieli w jednej ręce latarkę, a w drugiej gana - troszkę nie wygodne. Pewnie widziałeś nie raz oddział biegający po ciemnym budynku lub biegnący po kanałach.
Nie biegam co prawda po kanałach, ale lubię postrzelać na poligonie wieczorem. Cisza spokój .... Który zakłócam ja  ;D

Do puki nie trzymałeś w ręce broni, nie rozprułeś kilku puszek, nie poczułeś tej adrenalinaki nie zrozumiesz. Moja żona też nie mogła tego pojąć, do póki sam jej na strzelanie nie zabrałem i nie wcisnąłem pistoletu do ręki. Teraz chce mieć swój - oddam jej moją berettę C11  ;) 


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Dr Rectum on Styczeń 27, 2010, 17:32:16
W ręce to ja miałem rewolwer na 5 mm oraz CeZetkę i Glocka na 9mm. To jest moc ;) Chyba w tym miesiącu znowu pójdę na strzelnicę ;)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 28, 2010, 11:16:43
No widzisz to co się dziwisz  :D

A wracając do zombiaków. Doszliśmy z żoną do wniosku, że do obrony przed tego typu paskudami idealnie nadają się kije do golfa.
Wystarczająco długie, sprężyste, stal nierdzewna, odpowiednia waga, idealnie wyważone, główka z ciężkiej stali. Wybraliśmy dwa . Mojej żonie najlepiej leży w ręce  Lady shadow, mi Lady Bazooka. Mam tylko babskie kije, ale ja nie lubię grać golfa  ;D Po uderzeniu czymś takim  myślę , że traci się głowę. Myśleliśmy o kijach do Baseball, ale troszkę za krótkie i raczej się nie nadają.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ordynus on Styczeń 28, 2010, 12:03:09
Myślę, że najlepszą bronią trzymającą kreatury na dystans są granaty-niespodzianki. Trza kupić całą paletę Jajek z Niespodzianką i powyjmować z nich żółte pudełeczka z zabawkami. Do takiego zbiorniczka wsypujemy następnie proszek do pieczenia oraz wlewamy trochę wody, po czym zamykamy (klik) i po szybkim wstrząśnięciu bezzwłocznie rzucamy w napastnika. Taka eksplozja nauczy zombiasa pokory.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 28, 2010, 12:43:45
Bawiliśmy się tak z chłopakami w podstawówce. Nie było wtedy jeszcze jajek z niespodzianką (był  to chyba '85r.) , ale rewelacyjnie nadawały się do tego szklane opakowania po witaminie B. Wsypywaliśmy proszek do pieczenia troszkę wody zamykaliśmy i stawialiśmy dnem do góry. Gorzej jak ktoś wpadł na robieniu tego na nauczyciela. Taka rakietka rozbijała się z reguły na suficie lub jarzeniówce  ;D .
Teraz moje dziecko z kolesiami między nakrętkę a gwint butelki z colą przywiązują na sznurku mentosa. Po odkręceniu mentos wpada do środka i zawartość butelki eksploduje. 
 Drugi domowy sposób na granat to były dwie śruby z nakrętką miedzy nie wsypywało się siarkę z zapałek i ściskało. Po rzuceniu śruby się rozrywały, a huk był jak cholera. Nieraz się zdarzyło, że taka śruba wybiła okno na parterze. Dzieciaki jednak maja głupie pomysły  ::) 


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Styczeń 28, 2010, 12:58:45
A granaty z karbidu ktoś robił?  ;D Fakt, wpierw trza karbid by dostać. Również można z czarnym prochem pokombinować, czyli siarka, węgiel oraz saletra. Przepisów na proste pierdolniki wybuchowe w necie jest pełno. Mnie tylko ciekawi czy jakieś służby monitują zakup materiałów, z których można by zrobić coś wybuchowego. Np. kwasy siarkowe i azotowe  8)

A co do mentosa i coli;
Dajesz zombiakowi mentosa, ten go połyka w całości a potem popija colą. I po sprawie  ;D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ordynus on Styczeń 28, 2010, 12:59:10
Hehe, jak już mieć lipę u nauczyciela to za porządną bombkę - a jak porządna bombka to tylko z saletry :-*


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: szmergiell on Styczeń 28, 2010, 13:00:10
Ja pamiętam, ale bardziej jako granat zapalający, aniżeli hukowy: saletra wsypywana do nakrętek, przyciskana kawałkiem korka, w którym była zrobiona dziurka. To się zapalało i powstawał duuży wulkan :)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Styczeń 28, 2010, 13:08:04
Saletrę kupimy np. na alegrze >>> KLIQ (http://www.allegro.pl/listing/search.php?sg=0&string=saletra) >>> więc do dzieła  ;)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: szmergiell on Styczeń 28, 2010, 13:13:17
Squonk ponieważ nie pamiętałem szczegółów przyrządzania tego 'urządzenia', poszukałem w necie i wpadło mi coś, co jest najbardziej zbliżone (a nawet chyba tożsame) z moim zamysłem:
Cytat: Forum Piromania (http://www.piromania.fora.pl/mieszaniny-pirotechniczne,1/saletra-potasowa-z-cukrem,8.html)
Od tej mieszanki zaczyna sie kariera pirotechniczna każdego amatora. Saletra potasowa z cukrem daje dobry efekt energicznie spalającej się swiecy dymnej. Mieszanka ta jest łatwa w przygotowaniu, a skladniki dość łatwo zdobyć. Krok po kroku opiszę jak przygotować tą mieszankę:

PROPORCJE:
Saletra potasowa (KNO3) - 50%
Cukier - 50%

Takie proporcje są najbardziej optymalne ale mozemy je rowniez zmieniac. Gdy damy wiecej cukru, mieszanka bedzie sie bardziej dymiła, w gdy wiecej saletry potasowe, mieszanka bedzie miala wiekszego kopa. Mieszanka nie wybucha, lecz energicznie sie pali. Należy więc odpalać jakimś dłuzszym patyczkiem albo poprowadzić loncik podczas spalania mieszanki, rozrzuca ona żarzące się kawałki więc najlepiej to zrobić na piasku, bo wyglada potem jakby ptaki nasrały po spaleniu mieszanki jej resztki są bardzo gorące więc radze nie przydeptywać bo sobie z butów klapki zrobicie

Ponadto, oprócz tego jednego przepisu znajdują się tam jeszcze inne :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 28, 2010, 14:56:09
A granaty z karbidu ktoś robił?  ;D Fakt, wpierw trza karbid by dostać. Również można z czarnym prochem pokombinować, czyli siarka, węgiel oraz saletra. Przepisów na proste pierdolniki wybuchowe w necie jest pełno. Mnie tylko ciekawi czy jakieś służby monitują zakup materiałów, z których można by zrobić coś wybuchowego. Np. kwasy siarkowe i azotowe  8)

A co do mentosa i coli;
Dajesz zombiakowi mentosa, ten go połyka w całości a potem popija colą. I po sprawie  ;D

Mentos tak nie działa, a szkoda...

Karbid powiadasz ? to patrz jak się chłopaki kretyńsko bawią : http://www.youtube.com/watch?v=zbgPtUXP6PI (http://www.youtube.com/watch?v=zbgPtUXP6PI)

A za bączki z saletry to też byliśmy u dyrki - wyglądała jak Jaruzelski, nosiła zieloną marynarkę, czarną spódnicę i identyczne okulary.
Za ten numer musieliśmy w czynie społecznym ( w niedzielę , bo w sobotę też chodziliśmy do szkoły ) malować płot na żółto. 
Jak już byłem w liceum, to facet od PO pokazywał na boisku jak się odpala gaśnicę, a że mu nie odpaliła- to z chłopakami stwierdziliśmy, że inne też są do dupy. Odpaliliśmy jedną na korytarzu szkolnym, akurat ta była sprawna... :D   :D :D ( ale mnie wzięło na wspomnienia )


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: szmergiell on Styczeń 28, 2010, 15:00:49
Tak zerknąłem za okno i  naszła mnie myśl: wystawić zombiaka na -20C -- jak nie 'umrze', to przynajmniej przymarznie. A później już łatwiej takie coś rozwalić, np. przy użyciu sztachety z płotu.
...
Chyba muszę obejrzeć "Zombieland", by zorientować się jak skutecznie walczyć z nieumarłymi ;)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ordynus on Styczeń 28, 2010, 15:31:16
Mój koleżka w podstawówce wysadził w powietrze kibel. Za karę musiał odkupić 2 sracze (jeden za zniszczenie i drugi na wszelki wypadek, gdyby zechciał to powtórzyć) :) W akademiku, w którym mieszkałem w zeszłym roku, gaśnica była bardzo popularna wśród imprezujących dziewcząt. Na moim piętrze gaśnice pojawiały się i znikały niczym komety, aż w końcu Generalna Gubernia przestała zaopatrywać nasze piętro w atrakcje tego rodzaju. Wtedy gaśnice zaczęły znikać również z niższych pięter. PPOŻ-party przestały być wyprawiane, gdy w końcu jakaś gaśnica wymknęła się spod kontroli i zapianowało cały pokój, a dodatkowo jakaś niunia struła się czymśtam... Jakimś czymś chemicznym z wnętrza gaśnicy w każdym razie :P A jeszcze były kontr-imprezy z wężem gaśniczym.

To może gaśnicą dałoby się zabić zombiego? Na filmach i gierkach wystarczy strzelić w gaśnicę, gdy ktoś przechodzi obok niej :)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 28, 2010, 15:49:44
szmergiell nie oglądaj szkoda czasu, ani to horror, ani komedia ( nawet czarna ) Gówno-gniot taki, że szkoda gadać.
Ordynus Mój przyjaciel zapalony chemik ( aktualnie doktor chemii ) jako gówniarz wysadził wannę, która wleciała do sąsiadów. Skubaniec coś destylował po czym wyszedł z łazienki i zapomniał, że coś się tam grzeje. Innym razem z tym samym kolesiem odzwyczailiśmy skutecznie jego matkę od palenia. Przez przypadek zresztą. Nie mieliśmy co zrobić z magnezem więc wsypaliśmy go na chwilę do popielniczki.
Zapomnieliśmy o tym bo zajęliśmy się już czymś innym, po czym wyszliśmy na dwór. Siedzimy sobie na ławeczce, a tu nagle jak coś nie błyśnie w jego oknach. Od razu wiedzieliśmy co się stało. Jedno co mogliśmy z siebie wykrztusić to o ku...a. Pobiegliśmy na górę , a tam jego matka (jak w kreskówce ) z całą czarną twarzą i papierochem w ręce. Ale mieliśmy przesrane on i ja, bo nasze matki to kumpele ze szkoły (zresztą do tej pory się przyjaźnią).

Gaśnica jest dobra jako napęd do wózka sklepowego  :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ordynus on Styczeń 28, 2010, 16:09:40
Nie mieliśmy co zrobić z magnezem więc wsypaliśmy go na chwilę do popielniczki.

Hahaha, ten tekst poniewiera sowicie :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 28, 2010, 16:23:03
Ja też mam traumę jak widzę, że w popielniczce jest biało-srebrzysto-szary pył ( może być to popiół ). Od razu wysypuję do śmieci  :D

Jego matka to dopiero była sowicie sponiewierana  :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Glassius on Styczeń 28, 2010, 17:52:24
Ja takich przygód nie miałem. Pewnego razu brat spuścił benzynę z motoroweru by wyczyścić bak. Po wszystkim bawił się tą benzyną (takie prymitywne małe plamki, które podpalał). Ja siedziałem do niego tyłem i sobie czytałem, aż nagle cały pokój zrobił się jaśniejszy. Ze szklanki z benzyną szedł prawie metrowy ogień. Brat stoi obok przerażony i nie wie co robić.

Na co ja szybko ryknąłem "Tylko nie lej wody!". Podbiegłem i szmatką zatkałem czubek szklanki. Zgasło natychmiast.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Dr Rectum on Styczeń 28, 2010, 18:04:58
http://www.youtube.com/watch?v=S4O1vyVplOw&feature=related
Hmmm... To tez jest dobry pomysł ;)

@Ordynus: EPIC!!


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Styczeń 28, 2010, 23:49:29
ABW czy CBŚ wbije tutaj pierwsza?  ;D Zresztą ta dyskusja potwierdza tylko jak w Polsce ssie godzillową pauę szkolenie wojskowo-obronne młodych ludzi, których potencjał obrony Ojczyzny (przedczymkolwiek :-[) marnuje sie na egoistyczną rozrywkę  :P

Bez doświadczenia pirotechnicznego nic skutecznego przeciwko zombiakom nie zmontujemy. Choć wiedza jak odpalić gaśnicę czy zrobić zasłonę dymną z czegoś tam, się zawsze przyda.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Dr Rectum on Styczeń 28, 2010, 23:52:25
Z tą zasłoną dymną można polemizować. Bo w końcu jak zombie rejestrują położenie swoich ofiar, zdarzają się przecież i takie bez oczu na pewno. Może węchem lub telekinetycznie? :)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Styczeń 29, 2010, 07:58:18
Znaczy, że co ? Zombi też kończą KKT  :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Styczeń 29, 2010, 12:11:29
To coś bardziej metafizycznego  :-[

Pogłos bijącego serca żywego człowieka, rytm oddechu, syk pary wodnej opuszczającej ciało, trzepot rzęs, szum przepływającej krwi, obraz termowizyjny, zapach i inne wonie człowieka, przepływ sygnałów elektrycznych w układzie nerwowym. To wszystko co sprawia, że ciało ludzkie jest żywe, a nie zombiacze  ;)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: szymon12 on Styczeń 29, 2010, 16:42:14
Ja miałem niedawno przygodę (dokładnie 2 miesiące temu) bawiłem się taką okrągłą świeczką przy biurku po jakiejś godzinie zabawy świeczka stopiła się i ten wosk zaczął się palić spanikowałem :o i chciałem jakoś zagasić naplułem tam wybuchło na pól metra przepiekło nieźle szafkę nad biurkiem, później okazało się, że to była świeczka z jakiegoś oleju.


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Firnomir on Marzec 07, 2010, 11:05:28
Wybuchy? Zabawne macie sposoby. Poszukajcie sobie Jolly Roger's Cookbook, kupę ciekawych rzeczy. (jeżyk angielski) Linka bezpośredniego nie podam, bo nie jestem pewien, czy to aby nie jest w naszej cudownej, unioeuropejskiej utopii nielegalne.
Ale do texfilesów linka Wam dam, od razu do działu  survival (http://www.textfiles.com/survival/).


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: szmergiell on Kwiecień 27, 2010, 19:04:50
Jeżeli potrzebujecie podpowiedzi na temat ewentualnych dodatków anty-zombianych, to zapraszam tutaj (http://coolmaterial.com/cool-list/essential-gear-to-survive-zombie-attack/).


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: szmergiell on Maj 10, 2010, 11:45:36
Tutaj dodatkowo, można wyposażyć się w krzesełko-stołek anty-zombiane :)
http://www.dreadcentral.com/news/37318/the-zombie-table-a-product-you-can-really-get-behind


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Wrzesień 07, 2010, 15:48:52
Taborecik to sobie możesz pod dupcie wcisnąć a nie na zombie polować  :zwr  Tu (http://zombietools.net/tools/) masz sprzęcior specjalnie na truposzy  :hyh


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nie wiem on Wrzesień 07, 2010, 16:21:32
To całe The Reaper to niby kosa osadzona na sztorc?

Ekhm...  :/


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ordynus on Wrzesień 07, 2010, 16:28:29
(http://i39.tinypic.com/3347jvm.png])

Nie da się skutecznie walczyć z zombiakami - oni byli i będą zawsze, mimo starań ludzkości :asg


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nie wiem on Wrzesień 07, 2010, 16:34:23
Wracając jeszcze do kosy na sztorc:   :/


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nasa3000 on Wrzesień 08, 2010, 09:36:35
Pełna instrukcja jak postępować w razie ataku ZOMBIE  (http://www.youtube.com/watch?v=zzkJbWl45kU)


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nie wiem on Wrzesień 08, 2010, 09:42:12
Ta kosa osadzona na sztorc jest słaba. Jakbym swoją starą otępiałą kosę osadził na sztorc, to by była trzy razy dłuższa i jakbym ciachnął takiego zombiaka, to by miał przejebane. Ale wcale bym jej nie osadzał na sztorc, tylko kosił tak jak leci te zagony zombie!

Argh - i po co komu rozpruwacz  :zwr


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Ordynus on Wrzesień 08, 2010, 09:46:40
ZOMBIE  (http://www.youtube.com/watch?v=zzkJbWl45kU)
Ale wcale bym jej nie osadzał na sztorc, tylko kosił tak jak leci te zagony zombie!

No! Zwłaszcza, że - podług filmu podlinkowanego przez nasę 3kafle - zombie to produkt komunistyczny! :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: nie wiem on Wrzesień 08, 2010, 10:01:50
Gdzie tam, to dywersja podstępnych i krwiożerczych kapitalistów! Tak jak stonka-schronka :D


Tytuł: Odp: Efektywne sposoby walki z zombie
Wiadomość wysłana przez: Squonk on Czerwiec 15, 2012, 01:23:39
Temat trochę zarósł kurzem jak  :schrk: futrem na zimę, to odgrzewam go takim gadżetem, który podrzucił mi specjalista od praktycznego surwiwalu ze sklepu KARALUCH  8) Fajne cacko ---> http://www.thefirestore.com/store/product.cfm/pid_6159_stanley_tools_fatmax_fubar_forcible_entry_tool_18_or_30_inch/

I to nie tylko do dania  :wpr13s: dla :zomb:

 :-*