<< Nowiny | << Archiwum nowin
29 stycznia 2018
[Fallout nie umarł #2] Olympus 2207 - 17:19 - Rodrrik
Ilustracja do nowiny '[Fallout nie umarł #2] Olympus 2207'
Czyli kolejny rozdział [mam nadzieje] niekończącej się książki pod tytułem "Fallout nie umarł". Dziś, niestety nie nowość ale dzieło, które polskim maniakom postapokalipsy umknęło bardziej niż wiadomość o tym, że Trzynasty Schron to nie stronka na Fejsbuku. W odmętach sieci o roku 2207 po polsku pisał tylko Szponix z Fallout Corner w 2011 roku oraz zmarła w wyniku napromieniowania strona Radioaktywne Recenzje. Co pisali nasi kompani w wierze? Pisali, że gra powstaje. I mieli rację. W 2011 roku. Dziś mamy rok 2018, a gra jest gotowa już od 3 lat.

Czym więc jest Olympus 2207? To amatorska gra na silniku Fallouta 2, nie mod i nie dodatek, twór łączący się z nim jedynie silnikiem. No dobrze, czyli to nie Fallout - zapytacie. Odpowiedź jest okropna i cudowna zarazem. Nie, ALE to gra stworzona w jego duchu.

Co to znaczy?

To znaczy, że bomby spadły. To znaczy, że nasz bohater pochodzi z Krypty. To znaczy, że akcja moda dzieje się w Stanach Zjednoczonych. A dokładnie w Dolinie Krzemowej. Różnice jednak dotyczącą tego, jak świat wyglądał przed apokalipsą i przez to, jak wygląda po niej. Nie można więc oskarżyć Olympusa o bycie odgrzewanym kotletem. To raczej zupełnie nowa potrawa, posypana naszą ulubioną przyprawą. Z czym więc właściwie mamy do czynienia? Niech opowiedzą o tym twórcy.



Myślę, że więcej nie trzeba pisać, klimat i jakość produkcji aż wylewa się z ekranu, niestety wraz z nim wylewa się cyrylica. Tak, Olympus 2207 to produkcja rosyjska. Zanim jednak pamiętając rok 1920, pobiegniesz po widły drogi czytelniku, muszę rozczarować cię jeszcze bardziej. W roku 2207 nikt nie mówi po angielsku. Wspierana przez twórców wersja gry jest dostępna tylko w języku Tołstoja. Skoro już umierasz w środku, muszę cię jakoś pocieszyć. Dostępna jest starsza, demowa wersja moda z angielskim tłumaczeniem. Te, chociaż nie znajduje się na najwyższym poziomie, a towarzysz redaktor Wrathu płakałby przy nim bardziej niż przy moim niezdarnym tłumaczeniu pozdrowień Dymitra Głuchowskiego, to istnieje i daje nam jako nierosyjskojęzycznej społeczności szansę na doświadczenie tak potrzebnej nam dawki postkultury. Niestety, twórcy usunęli ją ze swoich zasobów, i jedyny sposób na sprawdzenie gry to skorzystanie z innych źródeł, na przykład tej strony.

Jeśli po przejściu dema pozostanie w Was niedosyt, moim jedynym rozwiązaniem jest pomoc twórcom w tłumaczeniu, o jaką proszą na ich oficjalnej stronie, oraz zanurzenie się w świetnej ścieżce dźwiękowej gry.



W następnym odcinku "Fallout nie umarł" gra pod tytułem Lost Hope.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer