<< Nowiny | << Archiwum nowin
19 grudnia 2017
Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi - recenzja #2 - 21:48 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi - recenzja #2'
Gwiezdne wojny to coś więcej niż parę filmów, kupa komiksów i książek czy gadżety, dopasowane nawet do dzieci w wieku 3+. Powiedzenie, że dla wielu ludzi są one tak samo bliskie jak koszulka czy gacie, chyba dosadnie, ale i dokładnie odda ową relację. Stąd szybka ocena filmu Ostatni Jedi nie będzie oscylowała w stronę "rozczarowanie, na które nie warto było tyle czekać", jak śmiało można to przydać choćby Lidze Sprawiedliwości. Wyszło po prostu średnio, odtwórczo, bez emocji. Ale przy, kiedyś tam, powtórce w TV seans na pewno nie zostanie przegapiony.

Co nie oznacza, że się udało i twórcom wyszło kolejne, ponadczasowe dzieło.

W dobie ofensywy postępu, X muza - z oczywistych względów - jest silnym narzędziem kreowania nowej wizji otwartego, wielokulturowego, nasączonego polityczną poprawnością świata. Jednak ten pęd do rugowania rzeczy złych, zwanych różnymi "obiami"; ta chęć zastąpienia starego nowym, ma bardzo wątłą podbudowę. To odgrzewanie poprzednio zrealizowanych pomysłów i opowiadanie nowych historii za pomocą starych paradygmatów. Niestety, film Ostatni Jedi zrealizowany pod skrzydłami medialnej korporacji Disneya idealnie to potwierdza.

Całość recenzji pod tym linkiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<< Nowiny | << Archiwum nowin

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer