<<Niusy
04 lutego 2017
W paszczy szaleństwa #5 - Usunąć futra z serii Warhammer - 4:06 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'W paszczy szaleństwa #5 - Usunąć futra z serii Warhammer'
Prawa człowieka, poszanowanie różnych kultur, ras, religii. Wreszcie sprawiedliwe traktowanie naszych braci mniejszych, czyli zwierząt, a zwłaszcza nie zadawanie im zbędnego bólu i cierpienia. To oczywiste jak dzień i noc oczywistości, z którymi każdy porządny i przyzwoity człowiek nie będzie dyskutował. Jednak, gdy ich obrona dla co cwańszych osób staje się sposobem na życie, cała ich wartość jak w krzywym lustrze zmienia się w parodię i szyderstwo.

Lustrowanie H.P. Lovecrafta pod kątem jego rzekomego rasizmu, z dzisiejszych pozycji oraz stosunków rasowych panujących w Stanach Zjednoczonych. Protesty oburzenia i zarzuty o dyskryminację rasową dla twórców gry Wiedźmin, z powodu nie umieszczenia w niej - z oczywistych względów - osób o czarnych kolorze skóry. Wreszcie bogowie z nordyckich mitów i legend, w filmach studia Marvel, o takim kolorze skóry. To wszystko, to tylko nie które przykłady działania chorego absurdu, jakim jest poprawność polityczna.

A co można zrobić szalonego, gdy chodzi o obronę zwierząt? Okazuje się, że można. Mianowicie zaapelować o zakaz używania futer pochodzących ze zwierząt, w... fantastycznych uniwersum Warhammer.

Ilustracja do nowiny 'W paszczy szaleństwa #5 - Usunąć futra z serii Warhammer'

Współczesny chów zwierząt futerkowych nie jest przyjemną rzeczą, i ma mało wspólnego z romantycznym polowaniem na nie, w ramach korzystania z darów Matki Natury. Można więc zrozumieć punkt wyjściowy protestów wobec tego. Podobnie jak z uznaniem, że ktoś o innym kolorze skóry jest gorszy. Ale dodajmy do tego ów "sposób na życie" dla obrońców tychże wartości.

Cztery dni temu brytyjska sekcja organizacji People for the Ethical Treatment of Animals (w skrócie PETA) zaapelowała do twórców uniwersum Warhammner - firmy Games Workshop - o usunięcie futer, którymi okrywają się postacie w tymże świecie. Bo wiadomo: zwierzęta hodowane w klatkach cierpią, są okaleczane, głodzone, nieraz zjadają same siebie. A te złowione w naturze są równie okrutnie zabijane. No a przecież nie wypada, by w w nawet i fikcyjnym świecie Warhammera noszone były futra, skoro nie powinno się ich nosić w 2017 roku.

Rozgłos został zapewniony a sprawa nagłośniona, co zauważyli jej pomysłodawcy. Tylko czy na budowaniu poczuciu winy, w oparciu o absurd, poszerzy się społeczną świadomość ludzi? Gdy ci jednocześnie po raz kolejny będą bombardowani, np. filmami z radosnymi zwierzętami. Zarazem korzystając z dobrodziejstw życia w konsumpcyjnym świecie, w którym zwierze nie jest już sługą, a człowiek jego opiekunem. Dziś zwierzę, to tylko kolejna cyfra, słupek, procent wzrostu.

Podważyć działanie tego systemu, takie organizacje jak PETA się nie odważą. W końcu również jadą na tym samym konsumpcyjnym wózku. I tak do następnej akcji.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

John Wetton (1949-2017) - 14:21 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'John Wetton (1949-2017)'
31 stycznia br, po intensywnej walce z ciężką chorobą zmarł John Wetton, brytyjski muzyk, kompozytor, wokalista, gitarzysta basowy. Osobowość rocka progresywnego. Założyciel zespołów U.K. oraz Asia. Członek i współtwórca repertuaru King Crimson, w najbardziej ambitnym okresie działalności grupy. Współpracujący m.in. z Roxy Music, Uriah Heep, Wishbone Ash oraz Steve'm Hackettem.

Nie zaliczał się do tej grupy muzyków, u których talent łączył się kontrowersyjnym stylem życia, co dawałoby mediom łasą pożywkę. Jego karierę można by określić jako ciągłe zbliżanie się do szczytu, w którym udaje się połączyć sukces komercyjny z artystycznym, bez ujmowania obydwóm. Tymczasem albo udawało mu się osiągnąć absolut, w postaci działania w King Crimson, przerwany jednak przez lidera tej grupy - Roberta Frippa - nie widzącego siebie w postaci gwiazdy rocka z pierwszych stron gazet. Jeśli zaś Wettonowi udawała się sztuka wejścia na pierwsze miejsca list przebojów, jak w przypadku zespołu Asia, to było to okupione pogardą branżowym mediów że "komercja i sprzedanie się". Co w pewnej mierze było po trochu racją, z uwagi na jego możliwości artystyczne. Gdy zaś te udało się w pełni zrealizować w U.K., to sytuacja na rynku muzycznym sprawiała że trzeba było zwinąć żagle.

Mimo wielu trudności, a czasem i wchodzenia na mielizny, Wetton przez lata stworzył (solo i z zespołami) sporą ilość dobrze skomponowanej i zagranej muzyki. Nawet jego powrót w 2006 roku do zreaktywowanej w oryginalnym składzie Asii, przywrócił dobrą równowagę między "komercją a sztuką". Zaś odnowienie w 2011 roku koncertowej współpracy z kolegą z U.K. - Eddiem Jobsonem - dawało nadzieję, na nową muzykę.

Wszystko to przerwało wykrycie u niego w 2015 roku nowotworu. Postępy walki z chorobą można było obserwować na Twitterze muzyka, na którym dzielił się on z fanami swoimi spostrzeżeniami. Na wrzucanych zdjęciach można było zobaczyć jak ciężka była to walka. W ciągu niecałego pół roku, postawny mężczyzna - jakim był Wetton - potrafiący sprostać trudom tras koncertowych - zmienił się wychudzonego, uśmiechniętego pana.

Choć walka nie została wygrana, to została muzyka. Ambitna, inspirująca, melodyjna, przebojowa, ogromnie różnorodna - zawsze jednak okraszona ciepłym, głębokim głosem Jonha Wettona.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kuchnia Trzynastego Schronu: makaron z torebkowym sosem 4 sery z brokułami, pieczarkami i kurczakiem - 15:52 - Stary Wujek
Ilustracja do nowiny 'Kuchnia Trzynastego Schronu: makaron z torebkowym sosem 4 sery z brokułami, pieczarkami i kurczakiem'
No prosta sprawa!

Bardzo prosta, jak tylko prosta może być zajawka do tego przepisu. Może można by jeszcze prościej, ale skoro jest już tak prosto, to po co?

No to zmierzmy się więc z tą prostą sprawą!

Makaron z torebkowym sosem 4 sery z brokułami, pieczarkami i kurczakiem - przepis.

Poniżej film prezentujący przygotowania tego prostego, ale jak zawsze smacznego dania.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Jak dorasta wirus Zika - 17:59 - nie wiem
Kwestie mutacji wielu chorób i stopniowego uodporniania się wirusów i bakterii na działanie leków stanowią coraz poważniejszą bolączkę dzisiejszego świata. Na szczęście są gdzieś jeszcze w świecie odpowiednio dofinansowani naukowcy, którzy badają wirusy i drobnoustroje i sposoby jak najlepiej się ich pozbyć.

Grupa pod wodzą Richarda Kuhna zbadała wirusa Zika. Odkryto, że niedojrzały wirus posiada połączenia wewnętrznym rdzeniem RNA a membraną je otaczającą. Aby stał się dojrzały, wirus musi kompletnie rozdzielić swoje wnętrze od zewnętrznej osłony - prezentuje to grafika poniżej:

Jak dorasta wirus Zika


Tak znaczące przekształcenie zachodzące w rdzeniu wirusa nie zostało nigdy wcześniej zaobserwowane przez naukowców. Nie jest na razie potwierdzone, że właśnie ta zmiana sprawia, że wirus staje się szkodliwy dla ludzi. Mapy niedojrzałego wirusa przygotowane dzięki technologii obserwacji na mikroskopie krio-elektronowym być może pozwolą naukowcom odpowiedzieć na pytanie jak skutecznie zablokować szkodliwe działanie wirusa.

Grafiki oraz źródło informacji pochodzą ze strony magazynu SCIENCE.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Felietony Kreta #3 (Psie smutki) - Bezpański pies - 19:26 - Gość 13S
Ilustracja do nowiny 'Felietony Kreta #3 (Psie smutki) - Bezpański pies'
Tekst napisał Kobold, choć pochodzi z projektu który prowadzi Kret, a wrzucił go Squonk.

Na wyraźnie życzenie autora, została zachowana oryginalna pisownia jego przemyśleń i rozważań.
Squonk


"Psie Smutki" to blog Kobolda, który był tak uprzejmy i udostępnił swoją zawartość do publikacji. No dobrze, ściemniam - nie chciało nam się zakładać dwóch blogów.
Kret


Jakiś czas temu ok 3 lat temu dokładnie po przerobionym maratonie nocek w robocie pozwoliłem sobie wpaść do zaprzyjaźnionego lokalu w centrum Gdańska na małą szklankę whisky. Lubię whisky a picie jej w domu sprawia mi sporą przyjemność ale czasem trzeba wyjść do ludzi. Jak zwykle po pierwszej czy drugiej szklanie widzę znajomą mordę z "branży", w sumie znamy się z tym kolegą kilka lat, kolega z pokrewnej firmy ale zajmuje się tym samym no i słyszę takie story:

- Mam nowego zwierzaka w robocie, kapitalny kurde, na serio jakby był stworzony do tej roboty i wyobraź sobie że to pies ze zwrotki od cywila, w sumie to nie wiem jak go zakwalifikowali no ale już jest to jest. Powiem Ci ciężko uwierzyć w story ale weź skumaj…. i tu dochodzimy do historii owego psa - dajmy na to nazywa się "Figo".

*****

"…Dobry dom dorastająca córka lat 18, no w sumie już dorosła nazwijmy ją Dorotka. Dorotka koniecznie chciała pieska, to przed świętami stary dziany ojciec będąc na wczasach na Słowacji przytargał stamtąd owczarka wilczastego, wiesz jaki to nie?? Taki trochę niemiec ale z sierścią wilczą… (tu następuje wywód na temat co to za gatunek psa i jaki nie jest zajebisty i dlaczego), przywiózł tego koleżkę do domu, wszyscy zachwyceni kudłata kuleczka, jaki grzeczny jaki mądry, no trochę sika, ale mu przejdzie nic nie gryzie, posłuszny i w ogóle cudo nie pies.

Ale kuleczka podrasta nadchodzi wiosna a rzeczony Figo waży już 30 kg i zaczyna wymagać odpowiedniego traktowania i szkolenia, krótko mówiąc w wieku psiego dzieciaka zaczyna mu delikatnie odpierdalać bo to nie rasa do miziania, w tym momencie okazuje się ze Dorotka zaciążyła na Sylwestra. Stary bierze psa i zabiera na szkolenie, instruktor po dwóch miechach jest zachwycony psem ale Pan Tata Dorotki tylko narzeka na niego, więc facet mówi:
- Panie weź mi go pan odsprzedaj ja go chętnie wezmę. Na co papcio że nie i chuj bo to córki decyzja, córka natomiast coraz bardziej ma psa w dupie i staje się jej tylko zbędnym ciężarem, dostał kilka razy kopa, z domu wywalono go do kojca, pies zwariował.

No kurwa jak to??

Przecież był kochany, roczny pies cały rok w domu miziany prowadzany na szkolenia a teraz kojec, gnat 20 minut na siku kupę i wszystko. Ale Papcio umyślił sobie że zrobi ze zwierzaka psa obrońcę stróżującego - ta rasa się do tego wybitnie nadaje i dalej chodził na szkolenie. Treser wiele razy mu proponował że odkupi psa jeśli to ciężar, w końcu Papcio się wkurwił i powiedział treserowi ze niech się pierdoli bo jest natrętem. W tym czasie pies zaczął przejawiać już niezbyt dobre zachowania, zaczynał powoli na Papcia łypać jak na intruza, warczeć na komendy, stawał się oporny. Treser pomyślał - kurwa coś jest nie tak chyba psa napierdalają - ale dał spokój bo nie będzie się ludziom w życie wbijał. Natomiast pies powoli zaczynał być wkurwiony zaistniałą sytuacją. Odtrącony, wywalony z domu, brak zainteresowania, zaczął się zamykać w sobie i traktować potencjalnych wyprowadzaczy jak w najlepszym przypadku materiał do wyżycia się. W końcu wyprowadzaczem został gach Dorotki, niejaki dajmy mu na to Filipek. Filipek już za drugim razem został przez Figa uwalony w rękę. Czemu?? Nie wiadomo, natomiast Papcio po namowach Dorotki zabrał psa na uśpienie.

I tu wkracza do akcji znajomy mój weterynarz z rodzinnej miejscowości - pan dr B. Mówi do chłopa "po co pan go chcesz usypiać to młody pies potrzebuje trochę czułości, rodziny i będzie genialny". Facet w zaparte - "zięcia mi pogryzł trzeba uśpić inaczej go łopatą zajebię". Na to doktor B. mówi dobra szkoda, idź pan my się psem zajmiemy. Dr B, nie jest jakimś tam pierwszym lepszym rzeźnikiem i rakarzem, to wet z powołania toteż wykonał telefon w odpowiednie miejsce i po tygodniu pies został zabrany do specjalnego ośrodka na Mazowszu (branżowi wiedzą gdzie). Tam okazało się ze pies jest tak idealnie predestynowany do służby że bania siada. Roczny pies z naturalnym instynktem, z podstawowym przeszkoleniem posłuszeństwo/agresja mega towar. Ale miał jedna wadę… Zero uczuć, zero myrdania ogonem, maszyna do robienia roboty i tyle."

*****
 
Kumpel historię jeszcze kontynuował przez jakieś 20 minut, podniecony niczym nastolatek. Dopiliśmy po drinie i wio do domu. Nie wiem na ile prawdziwa był ta historia, nie mi oceniać.

Ale do meritum.

Ok 2 tyg. temu idę sobie Długim Targiem o jakiejś nieludzkiej porze, ciemno pizga i pada deszcz, lekka mgieła - sceneria jak z horroru. Przechodząc obok zamkniętego już o tej porze lokalu, gdzie miała miejsce powyższa rozmowa, przypomniała mi się ta historia, psa którego roboczo dziś nazywam "Figo". Po kilku latach różnych wzlotów i upadków życiowych (a bywało różnie serio) postawiłem sam siebie w sytuacji rzeczonego Figa. No ja pies i on pies w sumie dużej różnicy nie ma. I Psy i Ludzie jesteśmy do siebie cholernie podobni z zachowania i charakteru w wielu przypadkach. Idziesz do Firmy z powołania, z misją naprawy świata, z radosnym przekonaniem że coś zmienisz, że uratujesz życie, że będziesz dla kogoś istotny. Przyjmują cię, traktują jak szczeniaka, uczą i uczą dobrze. Jesteś nauczony dobrej roboty, i robota jest dla ciebie pasją. W życiu prywatnym jak to w życiu bywa różnie. Dochodzisz do momentu że los daje Ci szansę i stawia przed tobą kogoś, kto w sumie bierze Cię takiego jakim jesteś. Zaczyna się tobą opiekować, poza robotą masz dom, masz cel, i wszystko jest zajebiście... Do pewnego momentu... Do momentu aż się ktoś tobą nie znudzi.

Wtedy mechanizm działa dokładnie jak w przypadku Figa. Odstawia Cię na boczny tor, traci tobą zainteresowanie, a Ty chłopie w swej naiwności mówisz "kurwa jak to??!! co ja źle zrobiłem??!" - nic nie zrobiłeś źle. Po prostu tak jak ten szczeniak, ktoś się tobą pobawił bo byłeś słodziutki i w ogóle fajny, jarała adrenalina bycia z gliniarzem bo to podobno teraz egzotyczne doświadczenie jak gdzieś usłyszałem a później gdy wraca proza życia i rutyna jest.

"Ups o kurwa to tak na poważne?? O ja jebie... O Jezu, po co ja go pytałam co robił w pracy???" A ty w swej głupocie i szczerości odpowiedziałeś jak było. Że było tak i tak, że śmierdzisz trupem bo ściągałeś wisielca 2-tygodniowego z poddasza, że znów się lałeś po mordach z bandytami, że jesteś zmęczony. I nagle idziesz ni z rus ni z prus w odstawkę.

I co się wtedy dzieje??

Ano idziesz w robotę/hobby/sport bo w sumie masz już w środku pustkę, i ciężko ją wypełnić kimś innym, bo to tylko substytut osoby która Cię w jakiś sposób oswoiła. A morał z tego jest bardzo prosty. Jeśli coś oswoiłeś/oswoiłaś - jesteś za to odpowiedzialny/odpowiedzialny...

I jak macie dzieciakowi kupić zwierzaka na gwiazdkę, to lepiej pluszowego...

Kret jest samotnym tatą Julki, na co dzień pracujący jako ratownik medyczny, zaś Kobold jest jego kolegą. Wróć! Tacy ludzie jak Kret i Kobold nie mają kolegów...

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Preppers Poland - otwarcie kanału na YouTube - 20:33 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Preppers Poland - otwarcie kanału na YouTube'
Nasi przyjaciele z ekipy Preppers Poland od jakiegoś czasu zapowiadali otwarcie kanału filmowego w serwisie YouTube. Warto zwrócić uwagę na tą ekipę, jak i na ich dokonania, bowiem chyba jako pierwszym udało im się coś ciekawego. A mianowicie połączyć w jedno, bez uciekania się nadmierną spinę ale też i wyluzowanie, tematykę survivalu, postapokalipsy oraz bezpieczeństwa na poważnie.

Tak więc zapraszamy na kanał Preppers Poland na YouTube.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Obrona Terytorialna jest falloutowa? - 21:10 - Gość 13S
Ilustracja do nowiny 'Obrona Terytorialna jest falloutowa?'
Tekst napisał Turóg, wrzucił Squonk.

Drużyna to niby najmniejszy pododdział piechoty, ale wprowadzana do Wojsk Obrony Terytorialnej koncepcja 'wspaniałej dwunastki' jest taka, że każda specjalność jest reprezentowana w drużynie ('sekcji lekkiej piechoty') przez dwóch żołnierzy, specjalistę i jego zastępcę, co w razie potrzeby umożliwia podział drużyny na dwa sześcioosobowe zespoły o pewnej samodzielności.

Oto skład 'wspaniałej dwunastki':

1. Dowódca,
2. Zastępca dowódcy,
3. St. Sanitariusz,
4. Sanitariusz,
5. St. Saper,
6. Saper,
7. St. Strzelec,
8. Strzelec,
9. Strzelec Wyborowy,
10. Zwiadowca,
11. St. Radiooperator,
12. Radiooperator.

Po podziale mamy takie dwie, miłe dla oka, szóstki:
1. Dowódca,
2. Sanitariusz,
3. Saper,
4. Strzelec (zapewne UKM-2000P),
5. Zwiadowca-Snajper (karabin wyborowy 7,62 mm),
6. Radiooperator.

Czyli niemal tak, jak w Fallout Tactics...

Bronią podstawową w sekcji lekkiej piechoty będą karabinki automatyczne 5,56 mm (Beryle, a kiedyś być może MSBS). Natomiast w plutonach wsparcia znajdą się cięższe "gnaty". To, że MON nie żartuje, widać choćby stąd, że właśnie trwają przygotowania do zakupu prawie dwu i pół tysiąca UKM-2000P dla WOT. Takie właśnie sekcje mają 'w razie W' zająć się zwalczaniem - wyłaniających się z radioaktywnej mgły, czy całkiem po prostu z ogródków działkowych - "supermutantów" specnazu.

Przy okazji pamiętać warto, że supermutanty są wśród nas (w trybie Skradania)Facebooku jest ciekawa strona zajmująca się detekcją takich promieniotwórczych indywiduów oraz wykrywaniem ich legowisk w kanałach miejskich i całkiem zwyczajnie wyglądających budynkach: Rosyjska V kolumna w Polsce.

Źródła:
2 tys. karabinów UKM-2000P dla Obrony Terytorialnej
Kolejne Beryle dla Wojska Polskiego

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Do Rzeczy 5/2017 (lektura na łykent #33) - 23:40 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Lektura na łykent #33
Na okładce najnowszego numery tygodnika Do Rzeczy znalazła się informacja, że czasopismo liczy 120 stron. I rzeczywiście, w dotyku czuć różnicę objętości. Od razu jednak pojawiają się obawy co do źródeł większej grubości periodyku, które idealnie pokazał Marek Koterski w filmie Dzień świra. Wzorując się bowiem na pewnym, wtedy jeszcze posiadającym największy wśród dzienników nakład tytule, odsłonił tajemnicę tego co "siedzi w środku". Płatne wkładki, reklamowe broszury, zlecone tematyczne dodatki. Sam zaś gazeta, była cieniutka jak wigilijny barszczyk. Jeśli zleceniodawcą tych zbędnych rzeczy była strona prywatna, wówczas można to uznać za normalną grę rynkową. Jeśli jednak państwo lub jego struktury, a całość miała znikomy potencjał edukacyjno-informacyjny, za to chwaliła aktualnego ministra czy prezesa...

Zrozumiały jest więc teraz wrzask na całą Europę i świat pewnych środowisk medialnych, o ograniczaniu wolności mediów w Polsce. Mordowanie niepokornych dziennikarzy w Rosji oraz wsadzanie ich do więzień w Turcji, zostało postanowione na równi z zakręceniem kurka państwowo-publicznych pieniędzy dla wydawców kilku czasopism. Szerzej został on za to odkręcony właśnie w Do Rzeczy. Jednak widać, że wydawca oraz redakcja tego tygodnika, dobrze odrobili lekcję pychy jaka została ukarana w w/w periodykach, i jak na razie nie bawią się w dodawanie na kredowym papierze propagandowego śmiecia o wynikach i sukcesach firm, które są pod kontrolą obecnej ekipy rządowej. Ludzie, zwłaszcza myślący, takie rzeczy widzą i zapamiętują.

Jeśli więc w tygodniku nie ma zbędnych rzeczy, to co jest?

Przede wszystkim dwa artykuły o tematyce historyczne, z których warty polecenia będzie Taśmy prawdy, o historycznej wizycie nowego I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka w szczecińskiej stoczni, 24 stycznia 1971 roku. Mijał już miesiąc od krwawych wydarzeń na Wybrzeżu, i nic nie zapowiadało że sytuacja się wyciszy. Dlatego sprawę postanowił przejąć sam "pierwszy", dobrze sobie zdając sprawę z tego, że ponowny wybuch niezadowolenia wysadziłby go z siodła.

Wspomniane przeze mnie na początku państwowe wsparcie, pojawia się w postaci dodatkowej wkładki o... szlaku bojowym Legionów Polskich, którymi politycznie oraz w pewnej części wojskowo dowodził Józef Piłsudski. Obszerny materiał Legioniści Komendanta opisuje ważniejsze bitwy i operacje toczone przez Naszych Chłopców w I wojnie światowej, aż do czasu ich przeformowania w 1916 roku w Polski Korpus Posiłkowy.

Oczywistą oczywistość, że Rosją rządzi KGB zawiera wywiad z byłym generał KGB Olegiem Kaługinem. Aż strach czytać takie artykuły, gdy hordy rosyjskich trolli panoszą się po Internetach! Ja się trochę cykam... 😱

Straszne rzeczy o tym, że kraj nie będący demokracją, w tym nawet demokracją liberalną, może być rajem na Ziemi pisze w swoim felietonie Orientalny cud Marcin Wolski. Bowiem w krajach Emiratów Arabskich, na ulicach można spotkać... mniej kobiet w burkach, niż na ulicach Europy Zachodniej. Apokalipsa! 😵

W wywiadzie Patriotyzm, populizm i protekcjonizm, który z Matthew Tyrmandem przeprowadził Marcin Makowski, omówiona została sytuacja w Stanach Zjednoczonych po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta.

Kolejny wywiad, noszący jakże apokaliptyczny tytuł Muzułmanie mają apetyt na Europę to wywiad z ks. prof. Piotrem Mazurkiewiczem. Aktualny papież - Franciszek - oczywiście nie widzi nic w tym złego, a wręcz uważa to za wskazane, warto jednak przekonać się co o tym myślą niżej postawieni jego podkomendni.

Temat lęków i strachów wyczerpuje artykuł Kosowski pat, o mogącym na nowo wybuchnąć konflikcie między Serbią, a wyciętym z niej rejonem Kosowa. Tam fikcja bajek o demokracji i wolności, jaką napisał tzw. świat zachodni, miesza się z realiami mafijnych interesów, idealnie czujących się na tej "ziemi niczyjej", na którą znów apetyt mają Serbowie. Czyżby więc znów miała tam wybuchnąć wojna? 😰

Do Rzeczy 5/2017 - spis treści

Czasopismo zostało zakupione ze środków własnych.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

05 lutego 2017
Znamy zwycięzców IV edycji konkursu na najlepsze fanowskie opowiadanie w klimacie Uniwersum Metro 2033! - 1:24 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Znamy zwycięzców IV edycji konkursu na najlepsze fanowskie opowiadanie w klimacie Uniwersum Metro 2033!'
Informacja prasowa od Wydawnictwa Insignis.

Znamy zwycięzców IV edycji konkursu na najlepsze fanowskie opowiadanie w klimacie Uniwersum Metro 2033!

W 2013 roku na portalu Metro2033.pl wydawnictwo Insignis ogłosiło konkurs na opowiadanie osadzone w świecie wykreowanym przez Dmitrija Głuchowskiego na kartach kultowej już powieści Metro 2033. Owoce tej inicjatywy ukazały się w formie darmowego e-booka W blasku ognia, który stał się rekordowo ściąganą publikacją na wielu platformach dystrybucyjnych - m.in. w Apple iBooks i Google Play Books.

Widząc, jak istotna jest taka forma promocji młodych twórców, w roku 2014 wydawnictwo ruszyło z kolejną edycją. Tym razem zbiór fanowskich opowiadań zatytułowany Szepty zgładzonych – wydany w pełnej szacie graficznej Uniwersum Metro 2033 drukiem i w formie elektronicznej – był dostępny jako darmowy dodatek do każdego egzemplarza Ciemnych tuneli Siergieja Antonowa. Ta forma pozwoliła na dystrybucję twórczości fanów w kilkunastotysięcznym nakładzie, stanowiąc ewenement na naszym rynku wydawniczym.

Zorganizowana rok później trzecia odsłona wzbudziła ogromne zainteresowanie młodych autorów – w konkursie wzięła udział ponad setka uczestników! Tym razem zbiór najlepszych opowiadań fanowskich dołączono do bestsellerowej powieści Denisa Szabałowa Prawo do użycia siły.

Za nami IV edycja konkursu! I tym razem uczestnicy nie zawiedli – nadesłano aż 169 opowiadań, których łączna objętość przekroczyła 5 300 000 znaków. Gdybyśmy chcieli je wszystkie opublikować, to złożyłyby się na dziesięć 200-stronicowych książek! To właśnie spośród tylu tekstów musiało wyłonić zwycięzców jury w składzie:
  • Paweł Podmiotko – tłumacz, między innymi powieści Dmitrija Głuchowskiego oraz autorów tworzących w Uniwersum Metro 2033
  • Robert J. Szmidt – pisarz science fiction i fantasy, tłumacz, redaktor oraz dziennikarz i wydawca; twórca powieści w ramach Uniwersum Metro 2033
  • Ochotnicy z forum metro2033.pl
Lista zwycięzców w kolejności od pierwszego miejsca:

1. Rafał Szponarski „Lek na całe zło”
2. Jacek Urbańczyk „bez tytułu”
3. Piotr Jedliński „Któryś był mi bestią”
4. Szymon Muszyński „Ławica”
5. Filip Laskowski „Dobry Samarytanin”
6. Piotr Dudek „Elektrownia”
7. Paweł Hamanowski „Kiedy słońce znów było bogiem”
8. Marcin Wójcik „Fala nośna”
9. Bartosz Majorczyk „Krótki rys człowieka współczesnego”
10. Anna Załęska-Jabłońska „Kapitan”
11. Marta Wnorowska „Muszka Anuszka”
12. Krzysztof Gniady „Największy wróg ludzkości”

Zwycięzcom gratulujemy!

Zbiór wyróżnionych opowiadań ukaże się wraz z kolejną powieścią w ramach Uniwersum w czerwcu. Prace redakcyjne będą się odbywały we współpracy z autorami. Okładkę zbioru zaprojektuje Ilya Jackiewicz.

Ilustracja do nowiny 'Znamy zwycięzców IV edycji konkursu na najlepsze fanowskie opowiadanie w klimacie Uniwersum Metro 2033!'


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Fallout Shelter w Windows Store - 22:01 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Fallout Shelter - premiera wersji na PC'
Fallout Shelter to gra, która według naszych czytelników zajęła ósme, ostatnie miejsce w wykreślance na najlepszego Fallouta. Nie świadczy to dobrze o tym tytule, a wręcz pokazuje że nie podbił on serc fanów serii. Mimo to producent i wydawca - Bethesda - nie odpuszcza, i po prawie dwóch latach od premiery gry, postanowiła ją wydać jako samodzielny produkt na komputery PC z systemem operacyjnym Windows 10. Tym samym będzie ją można zainstalować prosto ze sklepu Windows Store.

Fallout Shelter pojawił się wpierw na sprzęcie mobilnym, zaś po roku od premiery pojawiła się możliwość odpalenia go na komputerach PC, jednak poprzez program uruchamiający Bethesda.net Launcher.

Więcej:
Oficjalna strona gry
Poradnik do Fallout Shelter

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Na wszelkie smutki najlepsze ręczne robótki #12 - Elektronika ze śmietnika (Fallout 2016) - 23:27 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Na wszelkie smutki najlepsze ręczne robótki #12 - Elektronika ze śmietnika (Fallout 2016)'
Koncepcja z jaką powstał kanał na YouTube Elektronika ze Śmietnika, i znajdujący się na nim cykl filmów Fallout 2016 przypomina trochę Trzynasty Schron. Czyli łączy w sobie rzeczy nie niepołączalne.

W tym przypadku jest to kawał porządnej wiedzy z zakresu prostego, acz skutecznego majsterkowania, połączony z gimbusiarskimi wtrętami, grepsami oraz niechlujną realizacją i montażem materiału. Dźwięk jak zza grobu, przeszkadzacze-śmieszkacze w postaci cytatów z polskich filmów. Coś co ma dawać dawkę luzu i wprowadzać "przymrużenie oka", a tak naprawdę po prostu wku*wia, bo niczego nie wnosi do całości. Że gimbusy sobie przy tym porechoczą?

Jednak dla osób wychowanych na Młodym Techniku, pamiętających także program Sonda, filmy zamieszczone na kanale Elektronika ze Śmietnika wniosą nowe spojrzenie na to, jak wykorzystać postapszo rzeczy znajdujące się wokół.

Warto więc obejrzeć, przetrzymując grobowy głos prowadzącego i głupawe wtręty.

Elektronika ze Śmietnika - kanał na YouTube.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

09 lutego 2017
Wybuch w elektrowni we Francji - 13:03 - nie wiem
W elektrowni atomowej we Francji doszło do eksplozji. Na razie informacje, które do nas docierają, są ograniczone. Wg wstępnych raportów nie ma ryzyka skażenia radioaktywności. Poniżej cytat ze strony news.com.au:

A MASSIVE explosion at a French nuclear power plant near the Channel Islands has reportedly left dozens injured.

The blast occurred at Flamanville plant in northern France.

According to initial reports there is no risk of contamination.

Local media are reporting that the explosion occurred in the plant’s engine room and workers may be critically injured.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

13 lutego 2017
Osiemnaste urodziny Trzynastego Schronu już niebawem! - 21:38 - nie wiem
Z okazji osiemnastych urodzin Schronu, które będziemy obchodzić już w tym roku, prezentujemy Komiks z serii: Życie na Trzynastym Schronie. Nie jest to dzieło sztuki, ale chodzi o przesłanie!

Na Trzynastym Schronie bacznie obserwujemy otoczenie
Na Trzynastym Schronie bacznie obserwujemy otoczenie


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

14 lutego 2017
Zabiorą chlebek Trzynastemu Schronu #3 - 21:27 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Zabiorą chlebek Trzynastemu Schronu #3'
Jeśli ktoś myśli, że mamy w Polsce rzetelne i obiektywne media, to znaczy że tak sobie tylko myśli.

Ustawą z dnia 11 kwietnia 1990 r. o uchyleniu ustawy o kontroli publikacji i widowisk, zniesieniu organów tej kontroli oraz o zmianie ustawy - Prawo prasowe (Dz. U. z 1990 r. Nr 29, poz. 173) w Polsce oficjalnie przestała działać cenzura. Nastał czas normalności, w której powstały wolne media, mające ze sobą konkurować jakością oraz treścią. To w teorii.

Praktyka zaś przyniosła, to co przyniosła. Upolitycznienie mediów publicznych, wydanie pozwoleń ludziom o ciemnej przeszłości rodem z PRL na utworzenie głównych stacji telewizyjnych. Wreszcie podlizanie się Kościołowi Katolickiemu, poprzez danie zielonego światła Radiu Maryja na jego jasno określone zaangażowanie się polityczne. No i crème de la crème: proces sprzedaży krajowych i lokalnych mediów zagranicznemu kapitałowi, prowadzący do faktycznego opanowania przez niego rynku w Polsce.

Ilustracja do nowiny 'Zabiorą chlebek Trzynastemu Schronu #3'
Źródło: https://www.facebook.com/NagrodaZlotegoGoebbelsa/

Teraz oczywiście można by zacząć dywagować, czy jeśli coś jest zagraniczne a nie polskie, to jest lepsze lub gorsze, ale to zdecydowanie wykracza poza zakres tego newsa. Natomiast faktem jest, że parę lat temu zaczął się proces przywracania równowagi kapitałowej na rynku mediów, również w obszarze telewizji. W 2013 roku została uruchomiona Telewizja Republika, mająca stanowić przeciwwagę ideologiczną dla tzw. telewizyjnych mediów głównego nurtu, jak przede wszystkim TVN i Polsat. Z większymi i mniejszymi sukcesami stacja działa do dziś, stanowiąc ciekawą alternatywę (o jasno sprecyzowanym światopoglądzie) zwłaszcza wobec TVN24. Jednak jak pokazują dane zawarte w raporcie "Rynek telewizyjny w III kwartale 2016 r." opracowanym przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji w oglądalności szału nie ma.

Ilustracja do nowiny 'Zabiorą chlebek Trzynastemu Schronu #3'
Źródło: http://www.krrit.gov.pl/

Okazuje się też jednak, że o ile telewizyjne propozycje Republiki mogą być próbą zrobienia czegoś odmiennego co np. robi TVN24, co tylko w ogólnym odbiorze może podnieść poziom pluralizmu w mediach, to ze sferą internetową jest już gorzej. Zwłaszcza gdy pojawia się tam materiał, który jednoznacznie wchodzi w pole poruszane przez Trzynasty Schron.

Ilustracja do nowiny 'Zabiorą chlebek Trzynastemu Schronu #3'
Źródło: http://telewizjarepublika.pl/

Gdy słuszne skądinąd tezy o nierównościach społecznych i biedzie w Polsce, zostają przemieszane ze srogą fantastyką, w której o krok do kanibalizmu, to zaczyna być... schronowo. Bo to my zajmujemy się tu taką tematyką. Zawsze jednak na podbudowie literackiej bądź filmowej fikcji, pozwalającej modelować skrajne sytuacje, tak by zrozumieć mechanizm ich działania. Poważnej telewizji, i jej internetowemu wydaniu tak nie wypada.

Nie zabierajcie nam więc postapszego chlebka! 😥

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

18 lutego 2017
Bethesda Pinball - recenzja - 3:50 - Stary Wujek
Ilustracja do nowiny 'Bethesda Pinball - recenzja'
Gdyby Przybysz z Krypy przyleciał w poszukiwaniu water chipa na planetę Dagobah, stary, mądry Yoda rzekłby mu:

Jest jeszcze jeden… Fallout.

Chodziłoby mu o stół w grze Pinball FX2 - Bethesda Pinball. Fallout na stalowe kulki i 4 paletki.

Jako fan stołów bilardowych z cyrkowych bud oraz tych stojących w nadmorskich i górskich kurortach, a także, co ważne, komputerowych odsłon - Pinball Dreams, Psycho Pinball, Pinball Fantasies, kiedy zobaczyłem pierwsze skriny dostałem wypieków na twarzy. Zainwestowałem kapsle w ten tytuł i po niedługim czasie mogłem cieszyć się zabawą.

Całość recenzji pod tym linkiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Beautiful Desolation - zapowiedź - 16:43 - Squonk
Ilustracja do nowiny '<i>Beautiful Desolation</i> - zapowiedź'
Świat gier produkowanych zazwyczaj w oparciu o finansowanie crowdfundingowe, działa prężnie a wręcz nieustannie się rozwija. Czasem więc dochodzi nawet do tego, że wielkie studia developerskie "na boku" tworzą produkcję niezależną, tworząc pozory czegoś nie nastawionego przede wszystkim na zysk, a na sztukę.

W przypadku gry Beautiful Desolation fundamentem jej niezależności jest właśnie publiczna zbiórka pieniędzy na produkcję, ogłoszona w serwisie Kickstarter. Z zakładanych 120 000 $ udało się już zebrać 136 535 $, i dziś za parę godzin ma być "świętowanie" osiągnięcia tegoż właśnie warunku zbiórki.

Natomiast my mamy bogatą w obszerny materiał graficzny zapowiedź Beautiful Desolation, którą podesłał nam Przem Wierzbicki z serwisu StartingThingsUp.com.

Chociaż Beautiful Desolation wciąż znajduje się w bardzo wczesnej fazie produkcji, efekty prac braci Bischoff są imponujące. Podziwiać możemy je na udostępnionych przez nich zrzutach ekranu oraz trailerach. Materiału nie ma wiele, ale i to, co jest, wystarczy, by zrobić naprawdę ogromne wrażenie – pod warunkiem, oczywiście, iż lokacje przedstawione w rzucie izometrycznym są czymś, co może zrobić na nas wrażenie.

Całość zapowiedzi pod tym linkiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 lutego 2017
Fantasmazuria 2017 - nowe szczegóły! - 13:53 - Wrathu
Ilustracja do nowiny 'Fantasmazuria 2017'
Informacja prasowa od organizatorów konwentu Fantasmazuria 2017.

W dniach 16-18 czerwca w Ostródzie, położonej w województwie warmińsko-mazurskim, odbędzie się konwent fantastyki Fantasmazuria. Podczas trzydniowego wydarzenia wiele atrakcji znajdą dla siebie nie tylko fani fantasy, science-fiction i horroru, ale także osoby, które wcześniej nigdy nie zetknęły się z tego typu eventem. Dzięki blokom tematycznym także zupełnie nieznający tego zjawiska będą mogli odkryć uroki wspólnego poznawania świata, który zrodził się w głowach znakomitych pisarzy, twórców komiksów, ludzi zaangażowanych w kinematografię, naukowców czy badaczy kultury japońskiej. Rozrywkę zapewnią m.in. gry muzyczne „Dance Dance Revolution” i „Ultrastar”, konkurs cosplay czy bloki RPG i LARP. Wyszaleć będzie się można podczas koncertów zespołów Łysa Góra, Runika i Żywiołak.

Podczas konwentu odbędą się prelekcje i spotkania z autorami polskiej i zagranicznej fantastyki. Wystąpią między innymi Jakub Ćwiek, Michał Gołkowski, Aneta Jadowska, Sławomir Nieściur, Krzysztof Piersa, Bartek Biedrzycki, Rafał Dębski, Michał J. Walczak i Kazimierz Kyrcz Jr. Do tej pory spośród autorów zagranicznych organizatorzy potwierdzili obecność Andrieja Lewickiego, Adriana Tchaykovsky’ego i Wiktora Noczkina. Fani internetowych komiksów spotkają się z Kobietą Ślimakiem i Odmętami Absurdu, natomiast gościem bloku cosplay będzie popularna Shappie. O trudach pracy lektora opowie legendarny Tomasz Knapik. Wkrótce zostaną ogłoszeni kolejni goście z kraju i zagranicy.

Uczestnicy konwentu będą mieli okazję odwiedzenia stoisk wystawców. Nie zabraknie tam biżuterii, książek, gadżetów, ubrań, plakatów i wielu innych drobiazgów kolekcjonowanych przez fanów fantastyki. Dla głodomorów organizatorzy przewidują foodtracki, dla śpiochów sleeproom, a spacerowicze z pewnością mile spędzą czas na plaży nad jeziorem znajdującym się blisko obiektu goszczącego uczestników – Expo Mazury. To tylko część atrakcji, jakie przygotowali organizatorzy. Zapraszamy do śledzenia fanpage’a Fantasmazurii na Facebooku: www.facebook.com/Fantasmazuria, a także strony WWW: www.fantasmazuria.pl. Bilety można zakupić za pośrednictwem strony internetowej (z możliwością wyboru karnetu trzydniowego bądź biletów jednodniowych). Potencjalnych helperów, prelegentów, patronów medialnych i wystawców prosimy o kontakt za pośrednictwem naszej strony WWW. Zapiszcie sobie datę Fantasmazurii w Waszych kalendarzach już dziś!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zdzisław Beksiński - 12 lat po... - 23:50 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Zdzisław Beksiński - 12 lat po...'
Rocznica tragicznej śmierci Zdzisława Beksińskiego zbiegła się ze skandalem związanym z wystawieniem na deskach warszawskiego Teatru Powszechnego czegoś, co nosi nazwę Klątwa, i co można nazwać wszystkim tylko nie sztuką. Kloaka, plugastwo, dno, z poziomu którego stojąc po uszy szambie, osoby na deskach tegoż teatru wygłaszają rzekomy artystyczny protest, wobec aktualnej sytuacji w Polsce. Z pozoru wielkie zamierzenia, podgrzane recenzjami uczynnych osób związanych ze środowiskiem Gazety Wyborczej i Krytyki Politycznej, w konfrontacji z rzeczywistością okazały się tylko i aż kloaką. Miejscem, do którego można się wypróżnić i spłukać.

Jak że to więc wszystko okazuje się małe, niskie, właśnie kloaczno-szambiarskie, w porównaniu z życiem, jak i twórczością Zdzisława Beksińskiego. Skromnego, niepozornego z wyglądu, sympatycznego pana. Do tego gadułę, z którego słów można dopiero było odkryć i poznać, z kim ma się do czynienia. No i jego twórczość. Nie przymilająca się do odbiorcy, niepokojąca, często operująca na granicy prowokacji, nieustannie zbliżająca się do jej przekroczenia.

Rocznica jego śmierci, i to do czego doszło w Warszawie, symbolicznie splatają się w całość, paląc jednak wszystkie zbędne, a wręcz śmieszne i żałosne resztki. Jakby dziś życie i twórczość Beksińskiego mówiło do nas, że jeśli chcesz się zbliżać, a nawet przekraczać te granice, których istnienie nie daję ci spokoju, to nie przekraczaj ich dosłownie sobą, ale tym co robisz. W fotografiach, rysunkach i obrazach Beksińskiego widać sny szaleńca, wręcz wizje i marzenia gości w stylu Trynkiewicza czy Pękalskiego. Jednak to sam odbiorca, ostatecznie zadecyduje co do niego trafi. Sam Zdzisław mu w tym nie pomoże, bo nie nie biegał on przecież nago z zakrwawionym nożem po ulicach.

Idealne złączenie, ale jednocześnie separacja artysty z jego sztuką. Takie właśnie było właśnie życie Zdzisława Beksińskiego. Gdzieś zabrakło w nim większej ilości tchu, by wyprowadzić na prostsze szlaki życie jego syna, Tomasza, ale to już refleksja na inną okazję.

Ilustracja do nowiny 'Zdzisław Beksiński - 12 lat po...'
Źródło: https://www.instagram.com/beksinski/

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

23 lutego 2017
Swiss Army Man [Recenzja] - 12:34 - Rodrrik
Ilustracja do nowiny 'Swiss Army Man [Recenzja]'
Naturalnym ludzkim uczuciem jest empatia.

Jej częstym przejawem jest motywacja do pomocy innym, która w dzisiejszych czasach często objawia się postem na Facebooku o małym kotku, którego znaleźliśmy pod rynną. Lub też udostępnianie linków do akcji charytatywnych czy udzielaniu się w wolontariacie. Wszystkie te i im podobne czynności opierają się na prostym założeniu. Widzę coś przykrego/dobrego, więc chce, by jak najwięcej osób także to zobaczyło. By jak najwięcej także pomogło.

Dziś trochę podobnie jest ze mną.

Z tą różnicą, że nie ratuje małego kotka. A ratuje świetny film. Bo choć analizy filmów nie należą do mojego chleba powszedniego, to postanowiłem zdobyć się na ten krótki tekst z prostym zamiarem. Zmotywowania kogoś do obejrzenia Człowieka-scyzoryka i podzielenia się z nim tym, czego w naszym życiu brakuje jak amunicji do Gatlinga. Podzielenia się prawdziwie szczerym uśmiechem.

Zapraszam.

Swiss Army Man - recenzja.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

26 lutego 2017
Kuchnia Trzynastego Schronu: spaghetti schronowe - 20:43 - Stary Wujek
Ilustracja do nowiny 'Kuchnia Trzynastego Schronu: makaron z torebkowym sosem 4 sery z brokułami, pieczarkami i kurczakiem'
Nie umrzemy z głodu po wojnie atomowej!

Z takim hasłem Dzieci ze Szkółki Trzynastego Schronu uczą się gotować pyszności, pod czujnym okiem swojego Starego Wychowawcy!

Trzeba zdrowo się odżywiać i jeść ciepłe posiłki. To podstawa rozwoju. Spaghetti to bardzo smaczne i proste danie. Jeżeli nie umiecie gotować, a chcecie się nauczyć, to ten film instruktażowy, niechaj będzie dla Was początkiem!

Spaghetti schronowe - przepis.

Poniżej film prezentujący przygotowania tego jakże schronowego dania.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Bill Paxton (1955-2017) - 22:02 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Bill Paxton (1955 - 2017)'
Nie miałem zbyt wielu okazji widzieć Billa Paxtona w filmach, w których grałby rolę pierwszoplanową. Jednym z takich filmów był Wstęp wzbroniony, w których do zagrania przypadła mu dość niewdzięczna, gdy chodzi o założenia rola. Czyli strażaka - a więc prawdziwego bohatera oraz wzór dzielności i odwagi - który razem z kolegą z jednostki, zamierza przejąć rzekomo ukryty gdzieś skarb. Zamiast przygody i szybkiej forsy, panowie wpadają w sam środek porachunków narkotykowych gangów, z których nie wyjdą już tak moralnie czyści i w takiej komitywie, w jakiej byli na początku.

Natomiast gdy chodzi o drugi plan, to Bill Paxton był mistrzem, tworząc godne zapamiętania kreacje. Umożliwiły mu to zwłaszcza filmy w reżyserii Jamesa Camerona, gdzie otrzymywał większe bądź mniejsze role do zgrania. Jeden z punków w Terminatorze, szeregowiec Hudson w Obcy - decydujące starcie czy Simon w Prawdziwych kłamstwach. Do tego sporo ról w mniejszych lub większych produkcjach filmowych i telewizyjnych. Można by więc rzecz że solidny rzemieślnik, bez których jednak amerykańskie kino nie mogłoby się obyć.

Od dziś już więcej nie zobaczymy go już w żadnej większej lub mniejszej produkcji.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer