<<Niusy
01 stycznia 2017
Raport społecznościowy - podsumowanie roku 2016 - 18:31 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Raport społecznościowy - podsumowanie roku 2016'
W ubiegłym roku w schronowych mediach społecznościowych zaszło parę zmian. Przestaliśmy "wspierać" nasz profil na Last FM, jednocześnie wzbogaciliśmy się o dwa nowe społecznościowe moduły składowe serwisu. Czyli o profile na Tumblrze oraz Instagramie.

O to dane dotyczącego naszego potencjału w mediach społecznościowych za rok 2016.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

11 stycznia 2017
Karta ICE - coś co warto mieć - 19:56 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Karta ICE - coś co warto mieć'
W portfelach ludzie trzymają różne rzeczy. Poza pieniędzmi lub innymi środkami płatniczymi, są to zdjęcia najbliższych, dokumenty potwierdzające posiadane uprawnienia, przepustki, itp. Jest jednak coś, co z pozoru może się wydawać, że nie ma żadnej wartości. A ma, i to tą najważniejszą.

Wartość informacyjną.

O tym dlaczego w portfelu warto mieć kartę I.C.E. pisze redaktor Stary Wujek.

A teraz wyobraźcie siebie leżących na mokrej ulicy. Mieliście wypadek, zasłabliście, zostaliście pobici przez zbrojną drużynę zombie lub trafiliście na przedstawicieli o odmiennych poglądach politycznych... Leżycie "samotni" i nieprzytomni.

Całość tekstu pod tym linkiem .

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier Fallout wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka - 20:35 - Stary Wujek
Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'
W dniach od 7 do 15 września 2016 roku przeprowadziliśmy na Trzynastym Schronie nową zabawę, w której nasi czytelnicy musieli poradzić sobie z trudnym zagadnieniem pt. "Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier Fallout". Prosiliśmy Was o wybranie z każdej gry miejsca, które jest najlepsze do długiego, spokojnego życia, w którym czulibyście się bezpiecznie, komfortowo i miło... Wybraną lokację z danej gry mieliście wpisać w komentarzu pod zdjęciem i opatrzyć swój wybór uzasadnieniem.

Zaczynaliśmy od wytypowania lokacji z pierwszego Fallouta, a w ciągu kolejnych dni robiliśmy to samo z Fallout 2, Fallout 3, Fallout: New Vegas i Fallout 4. Do następnej rundy przechodziła najczęściej wymieniana lokacja. Głosy zliczane były po około 24 godzinach.

Zabawę ponownie sponsorowała cyfra 13!

W etapie I, z gry Fallout czytelnicy wybrali Złomowo, które uzyskało 10 głosów.

Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'


Zdaniem Redakcji:

Bart
Bardzo cieszy mnie to, że wybór padł na Złomowo (pominę fakt, że dałem na nie swój głos 😃), ponieważ okazuje się, że nasi czytelnicy preferują klasyczne części Fallout i nawet graficzne popisy Bethesdy tutaj nie pomogły.

Morbid
Kiepawo, najlepiej zamelinować w The Glow, przynajmniej mało nieproszonych gości.

Squonk
Widać górę wzięły sentymenty do postapszych imprez jakim patronujemy w ciągu roku.

Stary Wujek
Pierwsza lokacja, którą zobaczyłem. Zakochałem się w zdjęciu z gazety. W głosowaniu często podkreślaliście, że to miejsce bezpieczne byłoby tylko z Killianen Darkwaterem 😉

W etapie II, z gry Fallout 2 czytelnicy wybrali Nowe Reno, oddając na tę lokalizacje 6 głosów. W sumie wymienionych zostało 12 lokacji.

Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'


Zdaniem Redakcji:

Wrathu
Czemu mnie to nie dziwi 😃

Squonk
Sex, przemoc, pornografia, mafie, przestępczość. To, jak się okazuje, kręci naszych czytelników. I to mimo że od lat ich edukujemy moralnością Emanacji 👼 Wniosek? Musi być jeszcze więcej polityki oraz małych piesków, by ich nawrócić na dobrą drogę.

Stary Wujek
Miasto hazardu, zepsucia, narkotyków... i prostytucji. Chyba muszę pograć znowu 😃

W etapie III, z gry Fallout 3 czytelnicy wybrali Rivet City, oddając na tę lokację 6 głosów. W sumie wymienionych zostało 7 lokacji

Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'


Zdaniem Redakcji:

Squonk
Grając w Fallouta 3 ma się wrażenie, że jesteśmy w jakimś wariatkowie, i sami sobie robimy przy okazji psychoterapię. Normalnie okazuje się być tylko w Oazie. Do chwili, gdy trzeba podjąć decyzję co zrobić z Haroldem... A Rivet City? Hmm... Z pozoru wygląda normalnie. Ład, porządek, organizacja, a nawet demokracja. A za fasadą tego różne ludzkie brudy, namiętności, układy. Rzadko tam wracałem po wykonaniu zadań.

W etapie IV, z gry Fallout: Nowe Vegas czytelnicy wybrali Bazę Lotnictwa Nellis. Oddaliście na tę lokację 4 głosy. W sumie wymienionych zostało 8 lokacji.

Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'


Zdaniem Redakcji:

Bart
Hoplofilia zwyciężyła, więc tow. Squonk pewnie dostanie mini-furii 😉 Co prawda nie jest to mój faworyt, ale rozumiem, że Boomerzy ufortyfikowani z osłoną artylerii urzekli czytelników.

Wrathu
Mnie dziwi, że tak mało głosów na Nowe Vegas. W sensie miasto. Ja generalnie lubiłem Jacobstown. To był kierunek, który starałem się obrać jak najszybciej po opuszczeniu Goodsprings.

W etapie V, z gry Fallout 4 czytelnicy wybrali Dobre Sąsiedztwo, oddając 2 głosy. Już myślałem, że do dalszej części nie zakwalifikuje żadna lokacja i gra nie weźmie udziału w dalszych rozgrywkach.

Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'


Zdaniem Redakcji:

Bart
Sam jestem fanem starszych gier z serii Fallout i uważam, że w Fallout 4 brakuje dużo rzeczy i jest dość ubogi jeżeli chodzi o zachowanie oryginalnego klimatu z końcówki lat '90 , ale mimo wszystko uważam, że da się wyciągnąć trochę klimatu z tego tytułu. Trochę smuci mnie fakt, że mimo olania przez Bethesdę warstwy fabularnej w postaci uproszczonych questów na zasadzie znajdź - przynieść lub idź - zabij tak dużo ludzi od razu przekreśla tytuł, no a może po prostu ja nadal czuję ducha Przybysza z Krypty i szwęda po pustkowiach w niebieskim kombinezonie z pistoletem 10mm na pasie i psem przy boku oraz budowanie kolejnych osiedli Złomowo-alike sprawia mi trochę radości w tym tytule z dużym, lecz niewykorzystanym potencjałem.

A co do Goodneighbor to mimo położenia w ruinach miasta, co niespecjalnie mi podeszło to miejsce urzekło mnie swoimi jasno wytyczonymi granicami, a od pierwszych chwil po zademonstrowaniu systemu sprawiedliwości przez Hancocka, jednego z moich ulubionych towarzyszy z F4 chciałem wykrzyknąć "yeah frontier justice!" Taka fajna miejscówa dla każdego, ale z jasno wytyczonymi granicami, z systemem wręcz idealnym w swej prostocie. Przechadzka w kostiumie Silver Shroud'a i wystrzelaniu kilku bandytów i zwieńczenie sukcesu kilkoma głębszymi w The Third Rail wsłuchując się w piękne piosenki w wykonaniu Magnolii (której po mistrzowsku użyczyła głosu Lynda Carter) było fajną namiastką odradzającej się cywilizacji i fajną odskocznią od biegania po ruinach i strzelania się z raiderami czy mutantami opcjonalnie wrzeszcząc "for the brotherhood, hurr durr!" .


Stary Wujek
Nie grałem w Fallout 4… bo mi nie pójdzie na Kalkulatorze. Ale jak tylko rozbuduję go, szybko nadrobię zaległą historię, pomimo nieprzychylnych opinii 😃

Przez 5 dni czytelnicy wybierali lokacje z każdej gry z serii, które spełniały ich zdaniem wymaganie na "Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier Fallout". Zestawmy to w jednym miejscu:

Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'


1. Złomowo (Fallout)
2. Nowe Reno (Fallout 2)
3. Rivet City (Fallout 3)
4. Baza Lotnictwa Nellis (Fallout: New Vegas)
5. Dobre Sąsiedztwo (Fallout 4)

Teraz przeszliśmy do standardowej wykreślanki. Czytelnicy mieli za zadanie wybrać LOKACJĘ, która ich zdaniem NIE LICZY się w rywalizacji o miano "Najbardziej dogodnego miejsca do życia…" i powinna ODPAŚĆ! OdPaśĆ, odpaść, ODpaŚĆ!

W etapie VI, czytelnicy po oddaniu 17 głosów - 15 ważnych i 2 nieważnych zdecydowali, że odpadły następujące lokacje:
- Baza Lotnictwa Nellis - 5 głosów
- Dobre Sąsiedztwo - 5 głosów

Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'


Zdaniem Redakcji:

Wrathu
To było do przewidzenia.

Bart
To było dość przewidywalne, choć myślałem, że Goodneighbor wyprzedzi Rivet City...

W etapie VII, Czytelnicy po oddaniu 31 głosów - 29 ważnych i 2 nieważnych zdecydowali, że odpadła lokacja:
- Rivet City - 19 głosów

Zdaniem Redakcji:

Wrathu
Ponownie - to było do przewidzenia. Teraz sprawa jest trochę trudniejsza.

Bart
Znając naszych zacnych czytelników wynik znów był raczej przesądzony, teraz ostateczne starcie! Sam jestem ciekaw wyniku finałowego.

Squonk
Choć jesteśmy "pierwszą, polską stroną o Fallout 3", to nasi czytelnicy uparcie optują za klasycznymi Falloutami. Dziwne...

Stary Wujek
Analizując wcześniejsze rundy, wydaje się, że… wynik nie jest przesądzony! Czekam z przyjemnością na zwycięzcę! Dziękuję również za udział w zabawie.

I tym sposobem dotarliśmy do Wielkiego Finału! Nastąpiła zmiana zasad zabawy. Czytelnicy mieli GŁOSOWAĆ na LOKACJE, która ma WYGRAĆ!

Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'


Nastąpiła emocjonująca walka dwóch lokacji o Wasze Serca i wspólną Przyszłość! Po 24 godzinach mieliśmy ZWYCIĘZCĘ!

Ilustracja do nowiny 'Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier <i>Fallout</i> wg Czytelników Trzynastego Schronu - wykreślanka'


NOWE RENO zwyciężyło w zabawie na "Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier Fallout wg. czytelników Trzynastego Schronu.

Nowe Reno zdobyło 29 głosów, a Złomowo 25. Emocje trwały do ostatniej chwili…

Ostateczne Podsumowanie:
I miejsce - Nowe Reno
II miejsce - Złomowo
III miejsce - Rivet City
IV miejsce - Baza Lotnictwa Nellis oraz Dobre Sąsiedztwo

Zdaniem Redakcji:

Bart
Bardzo liczyłem na Złomowo, ale muszę przełknąć gorycz porażki. Po raz kolejny nasi czytelnicy udowodnili, że dzieła Black Isle z końca lat 90-tych. Swoją drogą ciekawe że w świecie Fallout nasi czytelnicy najchętniej osiedliliby się w tak niebezpiecznym miejscu jak Nowe Reno 😉

Squonk
Trzynasty Schron, a przez i nasi czytelnicy są jak ustabilizowana demokracja... A tfu, wróć! Jak partia w Chinach. O tak lepiej 😄 Z daleka monolit, ale z bliska widać frakcje i oraz skrzydła, które oczywiście godzi... No mniejsza już z tym kto 😜

Faktem jest jednak, że to głosowanie pokazało, że nasi czytelnicy dzielą się mniej więcej po równo na fanów falloutowego eskapizmu, w oparach postapokalipsy, jak na fanów postapokaliptycznego realizmu. Pierwszy prąd myślowy doskonale odzwierciedla Nowe Reno, miasto w którym wszystko wolno i można. Któż by nie chciał się sprawdzić na bokserskim ringu czy jako gwiazdor filmów porno? Natomiast Złomowo to miejsce potencjalnie dla wszystkich. Dobrych, złych, neutralnych. Jednak z czasem któraś z opcji będzie musiała przeważyć nad innymi. Jak w życiu. A gracz może podjąć decyzję po której stronie stanie.

I to jest właśnie siła Falloutów.


Stary Wujek
Od kilku miesięcy zastanawiałem się jaki będzie wyniki tej zabawy i czy nie lepiej zapytać się o "Najbardziej klimatyczne miejsce…. Wybrałem trudniejsze pytanie. Frekwencja była niższa niż w poprzednich zabawach, ale w końcu się udało. Dziękuję!

Podziękowania za wspólną zabawę 😊

Najbardziej dogodne miejsce do życia w serii gier Fallout - album na Facebooku.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

13 stycznia 2017
Do Rzeczy 2/2017 (lektura na łykent #30) - 1:16 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Lektura na łykent #30
W nowym roku, w bardzo gorącym okresie pełnym równie gorących wydarzeń w Polsce i na świecie, pojawił się w końcu nowy numer Do Rzeczy. Tematem numeru jest oczywiście #ciamajdan zorganizowany w Sejmie przez totalną opozycję i pozaparlamentarne organizacje ekstremistyczne. Ale nie to jest w tym numerze, wbrew pozorom, najciekawsze.

W rozmowie Zawsze miał komplety z Dorotą Karaś, autorką książki Cybulski. Podwójne salto została przedstawiona pokrótce postać tego nadal po latach potrafiącego fascynować aktora. Choć 8 stycznia minęło 50 lat od jego tragicznej śmierci, Cybulski, mimo swoich ludzkich słabości i wad, nadal jawi się jak ktoś przerastający miejsce i czas w jakim przyszło mu żyć. Czyli powojenną Polskę.

Tekst Narodowe muzeum Czartoryskich przybliża czytelnikowi meandry losów kolekcji dzieł sztuki należących do spadkobierców tego rodu, która z końcem roku została zakupiona przez polskie państwo. Dobrze czy źle, to już kwestia osobistej oceny tej skomplikowanej, choć ważnej dla świadomości narodowej sprawy.

Witold Repetowicz w tekście Tureckie kłamstwo przedstawia sprawę porównywania przez środowiska ekstremistyczne aktualnej sytuacji w Polsce, do tego co się dzieje w Turcji. Przypomina się tu zeszłoroczne spotkanie organizacji skupiającej europesjkich dziennikarzy, na której zabijanie przedstawicieli tego zawodu w Rosji oraz wsadzanie do więzień w Turcji, zostało przyrównane do Polski, w której jeden z koncernów medialnych utracił wieloletnie, rządowe wsparcie.

Artykuł Trump, rekiny i „Wściekły Pies” to oczywiście kolejne spojrzenie na ekipę, z jaką już za parę dni rozpocznie swoją prezydenturę Donald Trump.

Do Rzeczy 2/2017 - spis treści

Czasopismo zostało zakupione ze środków własnych.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

14 stycznia 2017
Aktualizacja noworoczna [01/2017] - 15:36 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Aktualizacja noworoczna [01/2017]'
W nowym roku czas na garść materiałów, w których opisujemy szerokie aspekty kultury postapokaliptycznej. Od zombie i survivalu, przez powrót do świata retro a'la lata 50-te XX wieku.

Zaś na koniec coś łączącego w sobie Fallouty, historię oraz aktualną politykę, między wielkimi mocarstwami i jednym krajem, który sam wierzy, że takim jest również.

LITERATURA POPULARNONAUKOWA

GRY WIDEO

FILMY I SERIALE

KSIĄŻKI I OPOWIADANIA

FALLOUTY I POSTAPOKALIPSA A NAUKA

Za udział wzięli:
Jerzy, nie wiem, Rodrrik, Squonk, Veron, Wrathu.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Aktualizacja schronowego kanału YouTube [01/2017] - 15:53 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Aktualizacja schronowego kanału YouTube [01/2017]'
Z rozpędu, z nowym rokiem na schronowym kanale YouTube pojawiło się też coś obszerniejszego, niż bieżąco wgrywane trailery filmów lub gier wideo. A tą rzeczą jest muzyka z Fallouta 3, która towarzyszy graczowi, gdy ten włączy sobie radiostację Radio Galaxy News.

I wspomnienia z eksploracji stołecznych pustkowi wracają...

Galaxy News Radio - muzyka (Fallout 3) - lista odtwarzania na YouTube.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

15 stycznia 2017
#znalezionewsieci - Simon Stålenhag - 21:58 - Squonk
Ilustracja do nowiny '#znalezionewsieci - Simon Stålenhag'
Powszechną dostępność do Internetu można nazwać wręcz rewolucją, i porównać ją do upowszechnienia technologii druku za pomocą ruchomej czcionki, opracowanej niejako na nowo przez Johannesa Gutenberga, w połowie XV wieku. Na zmiany w ówczesnym świecie nie trzeba było czekać, bo to ten wynalazek przyczynił się do sukcesu Reformacji, zapoczątkowanej w 1517 roku.

Internet natomiast, oprócz rozpowszechniania słowa pisanego, daje też możliwość popularyzacji tzw. treści multimedialnych. Czyli takich, które połączyły w sobie obraz, dźwięk czy film. Dziś więc każdy twórca, może swoje dzieła w formie elektronicznej zaprezentować odbiorcy, liczą na chwałę, splendor a i być może zysk. Jednak w tym świecie powszechnego dostępu do informacji jest pewna rysa. To ich nadmiar, oraz przesyt treściami niskiej jakości, wśród których trudno wyłapać coś wartościowego.

Taka sytuacja jest z twórcami prac graficznych, którzy nawet jeśli nie publikują w sieci dzieł niskiej jakości, to też nie każdy z nich jest od razu kimś pokroju Michała Anioła czy Leonarda da Vinci. A jednak czasem można w sieci coś znaleźć, i to na tyle frapującego, że warto tym podzielić się z czytelnikami Trzynastego Schronu.

Ilustracja do nowiny '#znalezionewsieci - Simon Stålenhag'


Simon Stålenhag to 33 letni, szwedzki grafik oraz muzyk. Wyjątkowość jego twórczości polega na tym, że malując typowe szwedzkie pejzaże, umieszcza w nich elementy ze świata znajdującego się gdzieś na pograniczu fantastyki, postapokalipsy, i to takich z kierunku marzeń sennych, a nawet koszmarów. Znaleźć tam można obrazy przedstawiające upadek postindustrialnego społeczeństwa, które na dodatek nawiedziła inwazja pozaziemskich, zmechanizowanych istot. A gdzieś, na dole, przez ten świat przedziera się samotny podróżnik, być może ostatni człowiek na ziemi...

Ilustracja do nowiny '#znalezionewsieci - Simon Stålenhag'


Stålenhag tworzy swoje obrazy na komputerze za pomocą cyfrowej deski kreślarskiej w stylu, który naśladuje olej lub akryl, co widać zwłaszcza przy dużych powiększeniach jego obrazów, a co nadaje im ten niepowtarzalny styl.

Simon Stålenhag Art Gallery - strona artysty
Simon Stålenhag - profil na Tumblr
Simon Stålenhag - profil na Redbubble

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

16 stycznia 2017
Wieczorek filmowy Trzynastego Schronu #18 - Ucho Prezesa - 21:51 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Wieczorek filmowy Trzynastego Schronu #18 - <i>Ucho Prezesa</i>'
Każda epoka, każda sytuacja, każda zależność społeczna wymaga tego, by na czele jakieś zbiorowości ludzkiej stała, oraz kierowała nią, jedna osoba. Jak ją wybrać, ale przede wszystkim jak ją nazwać?

Dylematy z wyborem osoby kierującej całością (państwa) posiadało np. młode, amerykańskie państwo. Zerwawszy związki z koroną brytyjską, obywatele Stanów Zjednoczonych zadecydowali, że ich kraj zostanie republiką. Zaś głową państwa będzie wybierana przez ogół obywateli, jednak w sposób pośredni, poprzez elektorów. Istniał jednak problem jak nazywać głowę młodego państwa. Jego Wysokość Prezydent? Jaśnie oświecony Prezydent? W końcu przyjęto obowiązującą do dziś tytulaturę Prezydent Stanów Zjednoczonych.

Np. w takiej powieści Roberta J. Szmidta Apokalipsa według Pana Jana osobą, która pociąga za wszystkie sznurki, w tym te na których wisi Marszałek Polski oraz kanclerz, jest... burmistrz. Czy raczej Burmistrz. A do tego nazywany jeszcze, z pozoru tylko swojsko, Panem Janem. I z gościem nie ma żartów, o czym przekonują się wszyscy ci, którzy stają mu na drodze.

Zawsze więc musi być ktoś na czele. A kto stoi na czele Polski? Naszego kochanego kraju, w którym nigdzie nie jest nam tak dobrze jak tu?

Prezes...

Pan Prezes. I jego kot oraz zawsze wiernie stojący przy boku Mariusz. Czy to on jest tytułowym Uchem Prezesa, tego dowiecie się serialu, który przygotowali twórcy z Kabaretu Moralnego Niepokoju.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

19 stycznia 2017
Do Rzeczy 3/2017 (lektura na łykent #31) - 1:30 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Lektura na łykent #31
Tematem najnowszego numeru jest aktualny demon, straszący nocami liberalno-lewicową część polskiego społeczeństwa, czyli rasizm. Z tej racji, że jest ona mniejszością (podobnie jak prawicowo-konserwatywna) - a milcząca większość, jak to milcząca większość milczy, chyba że ktoś ją naprawdę wkurzy - to odpowiednie medialno-społeczne kręgi muszą nakręcić spiralę histerii i strachu. Przekłamania, propaganda, dorabianie politycznych motywów do bandyckich działań, przy jednoczesnym zbywaniu milczeniem np. propagandy robiącej z Polaków katów w niemieckich-nazistowskich obozach zagłady. Tak właśnie działa nakręcanie rasistowskiej histerii, które nie ma nic wspólnego z oczywistym poszanowaniem odmienności oraz praw do życia dla każdego. Ale czego można oczekiwać od duchowych spadkobierców ideałów Marksa i Lenina? Więcej o sprawie pisze Rafał A. Ziemkiewicz w artykule Nowa pałka na Polaków – rasizm.

W tekście Amerykanie nad Wisłą Maciej Pieczyński opisuje pojawienie się w Polsce amerykańskich wojsk, zastawiając się także co zrobi z tym faktem nowy prezydent USA - Donald Trump. Nawiązując do w/w tekstu o medialnych manipulacjach i propagandzie w mediach o określonym profilu, parafrazując te media wiadomo że zostaniemy podani Putinowi na talerzu, z jabłkiem w ustach i z marchewką w tyłku. A jak będzie naprawdę to pokaże czas.

W tym roku przypada setna rocznica wybuchu w Rosji bolszewickiej hekatomby, wywołanej w imię budowy pierwszego państwa rządzonego przez klasę robotniczą. O 10, wybranych przez Piotra Zychowicza mechanizmach tego wydarzenia można przeczytać w tekście Dziesięć plag sowieckich.

Do Rzeczy 3/2017 - spis treści

Czasopismo zostało zakupione ze środków własnych.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zdrajcy metalu Nocnego Kochanka na Spotify - 2:32 - Squonk
Ilustracja do nowiny '<i>Zdrajcy metalu</i> Nocnego Kochanka na Spotify'
To się nie dzieje... - tak można by na pierwszy słuch ucha podsumować pierwsze zapoznanie się z twórczością Nocnego Kochanka. Tym bardziej, gdy jest się osłuchanym w twórczości takich wykonawców jak Iron Maiden, Judas Priest czy Saxon. Czyli w klasycznie granym heavy-metalu. Jednak rzucenie hasła Bartosz Walaszek wszystko wyjaśnia.

Bo o to człowiek odpowiedzialny za z pozoru głupawą, z przymrużeniem oka oraz dystansem, a tak naprawdę robioną na wysokim poziomie twórczość, znaną choćby z projektów takich jak Kapitan Bomba czy Bracia Figo-Fagot, swoje trzy grosze włożył i tu.

Prawie pięć lat temu, podczas prac nad filmem Kapitan Bomba: Zemsta faraona zespół Night Mistress został poproszony o nagranie klimatycznego utworu. Heavy metalowy Minerał Fiutta znalazł się więc w filmie, a całość została prześmiewczo włożona w alternatywną rzeczywistość, w której jego wykonawcą był zespół... Nocny Kochanek. Czyli ta sama ekipa, tylko pod inną nazwę. I tak to się potoczyło.

Zdrajcy metalu jest więc drugim albumem "alternatywnej" wersji ekipy, która mając do siebie dystans, potrafi jednak stworzyć dobrze brzmiącą muzykę okraszoną zabawnymi, choć niegłupimi tekstami. Płyta od 13 stycznia jest dostępna na serwisie Spotify



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 stycznia 2017
Wybory w USA' 2016 - inauguracja prezydentury Donalda Trumpa (felieton) - 14:49 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Wybory w USA' 2016 - inauguracja prezydentury Donalda Trumpa (felieton)'
Wczoraj (20 stycznia br) na 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych, został zaprzysiężony Donald Trump. Miliarder, biznesmen, celebryta, można by rzec że trochę medialny pajac. Zarazem osoba pielęgnująca rodzinne wartości, nawet jeśli owa rodzina jest założona z już trzecią żoną. Jednym słowem ktoś, kogo można określić emanacją specyficznie zrealizowanego amerykańskiego mitu i snu, gdzie pieniądz i sukces mogą być przepustką do politycznej kariery. Choć może być tym też brylowanie w partyjnej układance, począwszy od poziomu stanowego, przez federalny, kończąc właśnie na zdobyciu najwyższego urzędu w państwie. Trump ominął ten etap, wchodząc na prezydencki fotel na swoich zasadach, pokazując przy tym światu, że oprócz politycznej Ameryki znanej z wschodniego i zachodniego wybrzeża lub "redneckiego" Texasu, jest też "coś jeszcze".

I te "coś jeszcze", często określane mianem per "nieprzewidywalność", to powód do amoku i histerii, u tych których można by uważać za przewodników społecznych mas. Ludzi kultury, sztuki, czy wreszcie mediów. Tych, wydawać by się mogło, że mądrych, wykształconych, potrafiących logicznie myśleć. Tymczasem trwa rozminięcie się społeczeństw z jego elitami, czyli zjawisko od jakiegoś już czasu szeroko obserwowane w krajach świata zachodniego. Zwłaszcza w tych, w których wynik demokratycznych wyborów odbiega od ustalonego przez lata układu, stanowiącego element tzw. demokracji liberalnej. Czyli może wygrać tzw. prawica albo lewica, albo nawet i środek. Ważne jednak, by zwycięska opcja nie rezygnowała z szeregu pustych rytuałów związanych z ową demokracją, w tym utrzymywanie na piedestale w/w elit. Gdy w tym układzie pojawi się jednak ktoś trzeci, który czy to z czystej przekory, cynizmu, ale i z przekonań zacznie mówić inaczej, bardziej wsłuchiwać się w głos ludzi a nie elit, to zostaje od razu z miejsca nazwany populistą, demagogiem, a nawet faszystą. Zaś współtworzące owe elity media, już tak urobią całość by tym wątpiącym i niezdecydowanym - czyli tym, którzy zawsze przechylają szalę wyborczego wyniku (milcząca większość) - pokazać z jakim to oszołomem ma się do czynienia.

Styk takich zachowań, łączący w sobie wątek amerykańskich wyborów prezydenckich, oraz tego co obecnie jest w Polsce, dobitnie pokazuje powyborczy materiał w TVN24 z Jolantą Pieńkowską. Manipulacja i propaganda w białych, delikatnych damskich rękawiczkach, z powtarzanym pytaniem "co będzie", może widzowi nasunąć pytanie czy to naprawdę strach, czy cyniczna gra i manipulacja.



Co będzie, to pokaże oczywiście czas. Tymczasem może się okazać, że jedynym, realnym sukcesem wychwalanego dziś pod niebiosa byłego już prezydenta Barracka Obamy, będzie definitywne zburzenie bredni o różnicach rasowych w Stanach Zjednoczonych. Czyli tych głoszących, że osoba o czarnym kolorze skóry nie może zostać prezydentem USA, tylko dlatego że jest "czarna", a nie "biała". Okazało się że mogła, i właśnie tylko to po latach może być jej zapamiętane. Szpiegowanie sojuszników, rozchwianie sytuacji na Bliskim Wschodzie, tzw. reset z Rosją oraz patrzenie przez palce na jej poczynania, odpuszczenie sobie współpracy z zachodnimi sojusznikami jakoś nie bardzo pasują do emocjonalnej histerii uzasadniającej przyznanie Obamie pokojowej Nagrody Nobla, za "jego nadzwyczajne wysiłki na rzecz wzmocnienia międzynarodowej dyplomacji i współpracy między narodami". Jednym słowem błazenada w luksusowych oparach elegancji i szyku, przy której wyluzowanie Trumpa, ocierające się czasem o prostactwo, urasta do niebotycznej wręcz normalności.

I taką też normalność w swoim przemówieniu inauguracyjnym zawarł właśnie Trump. Patriotyzm, w tym również gospodarczy, "rodzina", "nasz kraj jest nasz", zróbmy go wielkim, albo jeszcze nawet większym. Nawet jeśli były to oklepane frazesy znane z kampanii wyborczej, to przy neomarksistowskiej propagandzie związanej z wielokulturowością, społeczeństwem otwartym czy nawet takim gender, zawsze zabrzmią świeżo i z nadzieją.

Ilustracja do nowiny 'Wybory w USA' 2016 - inauguracja prezydentury Donalda Trumpa (felieton)''
Źródło: https://www.facebook.com/NagrodaZlotegoGoebbelsa/

Demoniczne straszenie Trumpem tym bardziej staje się kuriozalne, jeśli weźmie się pod uwagę system polityczny w Stanach Zjednoczonych. Realny rozdział władzy wykonawczej, ustawodawczej oraz sądowniczej, mimo faktycznej dwupartyjności, ma nie wiele wspólnego z "zawodowymi", bezbarwnymi politykami Europy Zachodniej, którzy jedynie w czym mają wolną rękę (daną im przez wspomniane na początku elity) to wygryzanie konkurentów we własnej partii. Bezbarwność, nijakość, brak różnic między partiami noszącymi łatki "lewicowa"/"prawicowa", to powody które sprawiają, że po kolejnych wyborach w których wyniki coraz bardziej są po równo, myślący wyborcy skłaniają się oddać swój głos na tych którzy mówią jak jest. W przypadku amerykańskich wyborów, w pewien sposób kontrolowaną zmianą w stosunku do Trumpa, byłoby postawienie przez Partię Demokratyczną na Berniego Sandersa, a nie na zgraną aż po same uszy Hillary Clinton. Jej to osoba, od lat miała realny wpływ na amerykańską politykę, i to na najwyższym poziomie, czego nie można właśnie powiedzieć o Trumpie.

Funkcje kontrolne, procedury legislacyjne, nie mówiąc już o nieformalnych zależnościach czy naturalnie ludzkich interesach oraz sympatiach - to wszystko sprawia, że Donald Trump z pozoru wydający się kuriozum na prezydenckim fotelu - jest tylko, albo aż najważniejszą osobą w państwie. Nie jest w nim jednak bogiem. Gdyby jednak w takim Senacie czy Izbie Reprezentantów, albo choćby w Sądzie Najwyższym znajdowało się od kilku do kilkunastu Trumpów, wówczas obawy byłyby słuszne.

Ilustracja do nowiny 'Wybory w USA' 2016 - inauguracja prezydentury Donalda Trumpa (felieton)''
Źródło: https://www.facebook.com/oafnationactual/

Stany Zjednoczone, co by nie mówić o patologiach tamtejszego systemu politycznego, w tym ewidentnym wpływie biznesowych kręgów na proces tworzenia prawa, nie są jednak też Rosją, rządzoną przez klan zawodowych morderców jakimi są ludzie ze służb specjalnych. Nie są też Chinami, z jedną partią w której jedynie w czym można się różnić to przestrzeń pomiędzy "robić więcej kasy" czy "robić więcej (chińskiego) nacjonalizmu". Różnorodność poglądów i postaw, także w samym otoczeniu Trumpa, sprawi że nie będzie mógł on sobie usiąść i jak małe dziecko robić wszystko po swojemu. Lata spędzone w biznesie, na pewno go tego nauczyły. A że będzie inaczej niż do tej pory, to na pewno. Jednak nie jest to chyba od razu powód do histerii.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

22 stycznia 2017
Moc dawki promieniowania gamma od PAA - objaśnienie - 14:27 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Moc dawki promieniowania gamma od PAA - objaśnienie'
Po wielu zapytaniach, dotyczących tego jak czytać mapkę prezentującą sytuację radiacyjną pojawiającą się w pogadankach naczelnego na schronowej funpadze, w końcu pojawił się materiał to wyjaśniający.

Trochę, właściwe to minimum matematyki związanej z zapisem liczb, oraz garść wiedzy na temat promieniotwórczości - i już wszystko staje się jasne!

Na schronowej funpadze (stronie społecznościowej w serwisie Facebook) od paru już lat, codziennie pojawiają się "pogadanki naczelnego". Do treści, będącej publicystycznym komentarzem bieżących wydarzeń, a czasem tylko "infororywką", dodawane są raporty sytuacyjne. Przedstawiają one prognozę zagrożeń pogodowych na obszarze Polski, możliwość wystąpienia burz oraz pożarów, a także moc dawki promieniowania gamma. Opracowuje go Państwowa Agencja Atomistyki, i jak na instytucję państwową z naukowym zacięciem przystało, nie ma tam nic o tym jak interpretować podane informacje.

Całość tekstu pod tym linkiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

28 stycznia 2017
Do Rzeczy 4/2017 (lektura na łykent #32) - 4:13 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Lektura na łykent #32'
Na okładce najnowszego numeru tygodnika Do Rzeczy znalazło się zdjęcie, która po raz kolejny wywoła histeryczne reakcje u części naszych czytelników. Reklamujecie tę partię, sprzedałeś się Squonk, Trzynasty Schron dlaczego ich popieracie i inny tego typu wrzask, który można określić mianem haters gonna hate. Wśród histerii osób mających obiekcje do tego czasopisma, oraz milczącej akceptacji tych co je również czytają (co nie znaczy że wszystko z automatu łykają), mało kto pewnie zwróci uwagę na to co łączy w sobie w sobie zarówno postać Jarosława Kaczyńskiego, oraz poniekąd i Trzynasty Schron. To niechęć, nieufność jego formacji do form oddolnej, społecznej samoorganizacji. Etatyzm, zcentralizowanie, silne państwo. Te pozoru słuszne koncepcje, bez potrafiącego się jednak organizować społeczeństwa, będą tylko parą idącą w komin. I nie wszystkie, oddolne ruchy społeczne, to grupy pasożytów korzystające ze wsparcia pewnego biznesmena węgierskiego pochodzenia, o czym w/w Prezes i jego otoczenie nie zawsze pamiętają.

To tyle, gdy chodzi o wątki typowo polityczne.

Styczeń to miesiąc, w którym wspominany jest wybuch Powstania Styczniowego w 1963 roku. Bogato ilustrowany materiałami prasowymi z epoki esej Insurekcjonizm, dotyczący odniesień kulturowych napisał Waldemar Łysiak. Natomiast w swoim felietonie na ostatniej stronie czasopisma, "zmasaktował" on przywódców polskich ruchów narodowo-wyzwoleńczych od Konfederacji Barskiej do w/w poswtania, co jest będzie "kropką nad i", do rozważań na temat liderów i przywódców jakie koleje losu stawiały na czele naszego społeczeństwa.

Piotr Włoczyk w artykule Hiberbiznes przygląda się - co może nie do końca wynikać z tytułu bardzo postapszemu (a ostatnio i falloutowemu) przedsięwzięciu, jakim jest... hibernacja.

Donald Trump już ponad tydzień prezydentuje Stanom Zjednoczonym, co dla nieprzychylnych mu mediów jest powodem to jeszcze większego toczenia "piany z oblicz" że jeszcze żadnej wojny nie wywołał, a sprawił że i tak nie jest tak jak było. Natomiast w artykule Jacka Przybylskiego Ameryka po Obamie znaleźć można podsumowanie ośmiu lat urzedowania poprzednika Trumpa, czyli Barracka Obamy. Idealny świat, w którym tak możemy zapewne zepsuli kosmici, bo przecież tylko oni mogli sprawić by że jego następcą został Trump. Który, jak już jest to wiadome, zaczął spełniać swoje wyborcze obietnice, co daje właśnie w/w efekty "piany z oblicz".

A skoro przez omawiane artykuły przewijają się silne osobowości, to nie można nie wspomnieć o wywiadzie z twórcą serialu Ucho Prezesa - Robercie Górskim - Mam prawo być Kaczyńskim. Serial ten, na co warto zwrócić uwagę, jest bardzo schronowy bowiem zbiera hejt z obu stron konfliktu politycznego w Polsce. Opinie jednych, że za dużo krytyki Prezesa i drugich że za mało krytyki Prezesa pokazują tylko, że Górski stworzył dzieło idealne.

Tak jak my prowadzimy idealne czasopismo o szeroko rozumianej postapokalipsie i różnych stronach serii gier Fallout, c'nie? 😁

Do Rzeczy 4/2017 - spis treści

Czasopismo zostało zakupione ze środków własnych.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Odnowione cyfrowo filmy Piotra Szulkina na Ninateka.pl - 17:45 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Odnowione cyfrowo filmy Piotra Szulkina na Ninateka.pl'
Na początku tej nowiny powinny zostać puszczone fanfary oraz podniosła muzyka, potwierdzająca doniosłość przekazywanych tu informacji. Bowiem TAK, w końcu są dostępne - i to bez żadnych dodatkowych opłat - przekultowe filmy Piotra Szulkina, będące epokowymi (bez obaw można użyć tego określenia) dziełami kina fantastyczno-naukowego. A do tego stanowiące mocny, polski wkład w klimaty postapo.

Za możliwość obejrzenia poprzez stronę WWW czterech filmów Szulkina odpowiada internetowy serwis Narodowego Instytutu Audiowizualnego - NINATEKA.

Dobrą rękę do aktorów, jak i tematyki miał Szulkin pod koniec lat 70-ch, gdy zabrał się za kręcenie filmu Golem. W przypadku kolejnych obrazów, również było dobrze, a wręcz znakomicie.

System totalitarny kilkadziesiąt lat po kataklizmie atomowym. Naukowcy, pod czułym okiem władz, starają się udoskonalić ludzkość, dokonując eksperymentów medycznych na jednostkach nieprzystosowanych społecznie. Takim odnowionym człowiekiem jest pozbawiony pamięci i zredukowany do umiejętności pracy Pernat, który po pewnym czasie buntuje się przeciwko swoim opiekunom. W filmie oglądamy m.in. Krystynę Jandę, Joannę Żółkowską, Marka Walczewskiego i Wojciecha Pszoniaka.

Ilustracja do nowiny 'Odnowione cyfrowo filmy Piotra Szulkina na Ninateka.pl'


Drugim filmem jest luźno wzorowana na "marsjańskiej" powieści H. G. Wellsa, uwspółcześniona Wojna światów - następne stulecie.

Panowanie Marsjan na Ziemi. Zniewolone przez "Obcych" społeczeństwo sterowane jest przez ogromną machinę telewizyjną, której naczelne hasło brzmi: "To my tworzymy rzeczywistość". Telewizja narzuca społeczeństwu wszystkie normy i ustala wartości. Sytuację tę chce przerwać popularny prezenter telewizyjny - Iron Idem. To on w swoim niezależnym dzienniku wzywa wszystkich do przeciwstawienia się najeźdźcom z Kosmosu.

Ilustracja do nowiny 'Odnowione cyfrowo filmy Piotra Szulkina na Ninateka.pl'


Trzecim filmem, jest bardzo postapokaliptyczny, wręcz fallouotowo-metrowy O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji.

Wizja świata po wojnie jądrowej, w której nie było zwycięzców. W betonowej kopule schroniło się ośmiuset chorych i głodnych ludzi. Czekają na lądowanie cudownej arki mającej przynieść ratunek, choć w rzeczywistości jest to mit stworzony przez władze krypty. Wiadome jest, że ma ona określoną wytrzymałość i właśnie zbliża się jej kres. Dni społeczności są policzone. Wszyscy bezczynnie czekają na cud. Nawet wówczas, kiedy rządzący dementują wiadomość o nadejściu arki. Naprawić kopułę może tylko konstruktor, lecz nie udaje się go odnaleźć. Budowa arki według opisu w Biblii także kończy się fiaskiem. Pęka kopuła. Tłum rzuca się w kierunku światła przeświadczony, że przybyła cudowna arka.

Ilustracja do nowiny 'Odnowione cyfrowo filmy Piotra Szulkina na Ninateka.pl'


Czwarty film, to wynosząca realia w stronę kosmosu oraz gwiazd Ga, ga. Chwała bohaterom.

XXI wiek. Ludzkość jest bogata i szczęśliwa. Nikt nie chce wybierać trudnego i ryzykownego zawodu kosmonauty. Zaczęto więc wysyłać w kosmos więźniów. Jednym z nich jest Scope, który leci na nową planetę w celu wciągnięcia jej w poczet „naszych” planet. Jakież jest jego zdziwienie, kiedy po wylądowaniu na planecie wszyscy jej mieszkańcy traktują go jak bohatera. Okazuje się, że jednak nie ma nic za darmo. Bohaterowie mają przecież piękną śmierć. Ga, Ga. Chwała bohaterom stanowi dopełnienie filmowej trylogii Piotra Szulkina, na którą złożyły się filmy Golem, O-bi, O-ba i Wojna światów.

Ilustracja do nowiny 'Odnowione cyfrowo filmy Piotra Szulkina na Ninateka.pl'


To trzeba obejrzeć. Polecamy!!!

Informacja o twórcy:
Piotr Szulkin (ur. 1950) – reżyser, scenarzysta, scenograf i pisarz. Absolwent łódzkiej Szkoły Filmowej, wykładowca na tamtejszym Wydziale Reżyserii. Członek Polskiej Akademii Filmowej, zrealizował ponad 30 filmów, za które otrzymał liczne nagrody, również międzynarodowe, w tym Nagrodę Krytyki Międzynarodowej  FIPRESCI za Mięso (Ironica) (1994). Do jego najbardziej znanych produkcji należą: Golem (1981), Wojna światów – następne stulecie (1982), O-bi, o ba. Koniec cywilizacji (1985), Femina (1991), Ubu król (2005). Jest autorem książek: O-bi, o-ba i inne prawdziwe nowele filmowe (1984), Ga, ga – Szpital (1988), Socjopatia (2006) oraz Epikryza (2011).

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

John Hurt (1940-2017) - 19:00 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'John Hurt (1940-2017)'
W wieku 77 lat, po dwóch latach walki z rakiem trzustki zmarł brytyjski aktor John Hurt. Swoją karierę zaczął od scenicznych desek teatru, to jednak z czasem śmiało wkraczał w świat X muzy, w tym kina noszącego miano fantastyczno-naukowego. Na przełomie lat 70/80-ch XX wieku zagrał m.in. w zarówno legendarnym Obcy - Ósmy pasażer "Nostromo" Ridleta Scotta, jak i ambitnym Człowieku słoniu Davida Lyncha. W kolejnych latach zawsze zaznaczał swoją obecność w dramatach czy kinie szpiegowskim, nie omijając jednak filmów z bogatszą oprawą wizualną jak choćby Hellboy czy V jak Vendetta. Nawet jako aktor drugiego planu, mocno wypełniał swoją osobą ekran, dając solidne oparcie dla tych stojących bliżej kamery.

Jako osoba wielce zasłużona dla brytyjskiej kultury, w 2004 roku został komandorem Orderu Imperium Brytyjskiego, a w 2015 uhonorowany rycerskim tytułem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Teraz Rock 1/2017 (lektura na łykent #32.2) - 21:36 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Teraz Rock 1/2017 (lektura na łykent #32.2)'
Patrzę na okładkę styczniowego numeru czasopisma Teraz Rock i się zastanawiam nad jednym. Czy wszyscy zwolennicy ostrzejszych form muzycznych, muszą do zdjęć robić miny jakby mieli ostrą niestrawność lub zatwardzenie? 😳

I jeszcze jedna rzecz.

Satanizm, pogaństwo, promowanie dewiacji i zboczeń. Do tego narkotyki, seks i alkohol. No i deprawowanie nieletnich. Tak... Muzyka rockowa pełna jest takich pokus, więc nie wiem, naprawdę nie wiem jak można pisać o niej w tak nobliwym i bez poglądowym miejscu jakim jest Trzynasty Schron. Naprawdę nie wiem! 😱

No to zaraz się dowiemy, przeglądając co jest właśnie w najnowszym Teraz Rocku 😏

Wkładką numeru jest omówienie ostatnich 10 lat życia i twórczości panów z The Rolling Stones. Lata mijają, rodzą się dzieci, upadają rządy, politycy zbawiają wyborców lepszymi bądź gorszymi zmianami. A oni nadal grają, tworzą, a człowiek patrzy i się zastanawia: naprawdę? Chyba muszą stać za tym jakieś mroczne siły, odpowiadające też za to, o czym napisałem powyżej.

W artykule Droga pełna marzeń można znaleźć cytat: "Samochody, seks i religia? Z tych wszystkich rzeczy tylko jedna jest mi bliska." Czyli miałem rację! Któż to wypowiedział? A niejaki Gordon Sumner czyli Sting, który po latach tworzenia muzyki dla sytych elit - czyli lekko, łatwo i przyjemnie - postanowił nagrać coś, co odnosiło by się do jego rockowych korzeni.

Przewracając stronę znajdziemy wspomnienie o Gregu Lake'u, który zmarł 7 grudnia ubiegłego roku. Tekst, choć przypomina ogromny wkład tego twórcy w budowę rocka progresywnego (w zespole King Crimson, a potem w Emerson, Lake & Palmer), zarysowuje też przyczyny dla których muzyk po kilkuletnim okresie twórczym, de facto do końca już swojego życia odcinał kupony od tego co kiedyś zrobił.

Niezapomniane chwile to kolejny tekst, przez który przebija się poważna refleksja dotycząca czasu i przemijania. Materiał przypomina bowiem wszystkie wizyty w Polsce zespołu Deep Purple, który w tym roku chce wyruszyć na pożegnalną trasę. Zagrywka pod publiczkę? Nie sądzę, jeśli spojrzy się na wiek muzyków.

Po tej i po tamtej stronie muru to przypomnienie tekstu Tomasza Beksińskiego sprzed 25 lat, o najważniejszych dla niego utworach grupy Pink Floyd. Tekst ukazał się w styczniowym numerze - wówczas - czasopisma Tylko Rock, w 1992 roku.

A na koniec, w tekście Oxygene znajdziemy rozkminę największego (no tak przyjmijmy) dzieła Jean Michel Jarre'a, który po czterdziestu latach wydał trzecią cześć albumu, noszącego ten sam tytuł. Czyli można! 😄

Teraz Rock 01/2017 - spis treści

Czasopismo zostało zakupione ze środków własnych.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer