<<Niusy
01 września 2015
Kaukaski płomień - nowa książka Jakuba Pawełka - już w sprzedaży! - 15:59 - Veron
Jakub Pawełek - Kaukaski płomień
Od 26. sierpnia w księgarniach w całej Polsce znajdziecie najnowszą książkę Jakuba Pawełka Kaukaski płomień. To już trzecia - po Wschodnim Gromie i Perskim Podmuchu - odsłona jego autorskiego cyklu, zatytułowanego "Przymierze".

Po zatrzymaniu chińskiej ekspansji i klęsce Amerykanów w Iranie rozpoczyna się nowa polityczna era.

Przymierze, niełatwy sojusz Polski, Rosji oraz innych krajów Europy Wschodniej rośnie w siłę wbrew woli starej Unii Europejskiej i NATO.

Rozpoczyna się gra o wpływy na Kaukazie oraz zasoby Morza Kaspijskiego. W Azerbejdżanie od kuli snajpera ginie prezydent Alijew. Podejrzenia padają na odwiecznego wroga – Armenię. Dochodzi do szybkiej eskalacji konfliktu i zbrojnych incydentów.

Świat zmierza w stronę wojny o ostatnie wielkie złoża ropy i gazu.

Na kaukaskich wyżynach rozpoczyna się konwencjonalne starcie na pełną skalę. W ogniu pocisków artyleryjskich, karabinowych kul i rakiet rozgrywa się również walka o życie polskiej reporterki...


Książka wydana oczywiście nakładem wydawnictwa WarBook. Gorąco polecamy!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

04 września 2015
Trylogia Głuchowskiego w Polsce już jesienią - 0:57 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Trylogia Głuchowskiego w Polsce już jesienią'
Informacja prasowa od Wydawnictwa Insignis.

Jesienią bieżącego roku swoją polską premierę będzie miała jedna z najbardziej wyczekiwanych powieści fantastyczno-naukowych – Metro 2035 Dmitrija Głuchowskiego. Powieść ta zamyka cykl Metro i wraz z Metrem 2033 oraz Metrem 2034 tworzy kompletną fabularnie trylogię.

Polski wydawca Głuchowskiego, wydawnictwo Insignis, z okazji premiery Metra 2035 wprowadzi na rynek nowe edycje wszystkich tomów trylogii w odmienionej, artystycznej szacie graficznej autorstwa Ilji Jackiewicza, znanego i utalentowanego rosyjskiego ilustratora, twórcy okładek takich książek jak FUTU.RE (Głuchowski), Łzy Diabła (Magdalena Kozak), Szczury Wrocławia (Robert J. Szmidt), a także wszystkich tomów serii Uniwersum Metro 2033, w tym Dzielnicy obiecanej (Paweł Majka) i niedawno wydanej Otchłani (Robert J. Szmidt).

Pomimo zupełnie nowej stylistyki okładek nowych edycji książek, wydawnictwo zachowało dokładną graficzną korespondencję z poprzednimi wydaniami książek. Polski logotyp Metro 2033/2034/2035 zaprojektowany przez Jacka Doroszenkę, pozostał geometrycznie niezmieniony, a jedynie dostosowany przez Ilję Jackiewicza do nowych okładek; nie zmienił się też układ napisów na frontach i grzbietach książek.

To jeszcze nie wszystko. Cała trylogia Głuchowskiego pojawi się też w ekskluzywnym kolekcjonerskim wydaniu w twardej oprawie z zupełnie innymi, bardziej symbolicznymi okładkami, które celowo nawiązują do stylistyki radzieckiego propagandowego socrealizmu. Wydania w twardej oprawie pojawią się na rynku jednorazowo – w limitowanym nakładzie.
Zmiany objęły również wnętrza książek. Tekst wszystkich powieści został powtórnie sprawdzony i złamany w innym niż dotychczasowy układzie.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

06 września 2015
Wojciech Ossowski czyta 'Trzynasty Schron' - 21:56 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Wojciech Ossowski czyta Trzynasty Schron
W nocy ze środy na czwartek w Programie Trzecim Polskiego Radia pojawiania się niski, ciepły głos. A wraz z nim muzyka. Nie zawsze ciepła, czasami barrrdzo zimna, mrrroczna, ale na pewno klimatyczna.

W przerwach, między muzyką prowadzący audycję - czyli redaktor Wojciech Ossowski - czyta teksty nadsyłane przez słuchaczy. Jednym z nich jest członek naszej schronowej załogi - Stary Wujek - mający już spore doświadczenie w dostarczaniu redaktorowi Ossowskiemu swoich materiałów. Jednym z tekstów, który został zaprezentowany na antenie był ten noszący jakże miłą dla wszystkich nazwę... Trzynasty Schron. Znajdziecie go w rozszeniu newsa.

A my polecamy Wam audycje redaktora Ossowskiego!

Ossobliwości muzyczne na Faceboku


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Stephen King, Mroczna Wieża III. Ziemie jałowe - recenzja książki! - 22:39 - Veron
Stephen King - Mroczna Wieża III. Ziemie jałowe
Serdecznie zapraszam do lektury trzeciej część cyklu "Mroczna Wieża" Stephena Kinga, Ziemi jałowych.

W porównaniu do "Powołania Trójki" w "Ziemiach jałowych" King zdecydowanie tonuje narrację, uspokaja ją, systematyzuje. Wprowadza metodyczne tempo, ale jednocześnie prowadzi powieść w kierunku bardziej przygodowym (rzecz jasna z niezbędnym dreszczykiem). Czyta się ją - podobnie jak poprzedniczkę - znakomicie. King jest mistrzem angażowania maksimum uwagi czytającego. A do tego ponownie trochę sobie z nami igra.

Całość recenzji pod tym linkiem
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

10 września 2015
Larp Bunkier 2035: Czas zagłady – zgłoszenia postaci - 0:15 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Larp Bunkier 2035: Czas zagłady – zgłoszenia postaci'
Informacja prasowa od organizatorów Larpa Bunkier 2035: Czas zagłady

Zgłosiliście już postać na Bunkier? Macie na to czas jeszcze jeden dzień. Informacje jak zgłosić postać można znaleźć na stronie: bunkier.j.pl/zglos.html.

Organizatorzy poinformowali także o przeniesieniu imprezy do Będzina, co umożliwiło m.in. przedłużenie jej o jeden dzień, co oznacza więcej atrakcji, konkursów i dodatkową imprezę końcową!

Larp Bunkier 2035: Czas zagłady

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Co nowego w przygotowaniach do premiery Fallout 4? - 23:11 - Dorka
Ilustracja do nowiny Co nowego w przygotowaniach do premiery <i>Fallout 4</i>?'
Bethesda nie śpi i w dalszym ciągu kusi graczy nowinkami o nowym Falloucie. Tym razem świeżutkie informacje z dzisiaj.

Wraz z premierą gry, jak pisze Bethesda, pojawiać się będą regularnie darmowe aktualizacje, takie jak nowe funkcje i elementy, ale także poprawki. Jakie będą to pomysły jeszcze nie wiadomo, ponieważ twórcy liczą w tej kwestii na pomoc specjalistów, czyli samych graczy. Można sugerować drobne usprawnienia kodu, ale także zupełnie nowe pomysły na postapokaliptyczny Boston.

To oczywiście nie koniec niespodzianek. Bethesda obiecuje przekazanie graczom za darmo nowy Creation Kit na platformę PC (tego samego programu używają graficy w studiu Beth). Dzięki tym możliwościom, każdy z kreatywnych "falałtowców" będzie mógł stworzyć własne ulepszenia i modyfikacje nowego dzieła Bethesdy. W dodatku na każdym etapie rozwoju gry, czyli tak samo, jak w dotychczasowych produkcjach. Warto wiedzieć, że te same modyfikacje będą później trafiać na Xbox One oraz PlayStation 4.

Na koniec bomba. Bethesda obiecuje fanom nowego Fallouta sezonową przepustkę do wszystkich dodatków, które powstaną (tworzenie jest w toku) za 127 zł (29,99 euro).



A tutaj film "szkoleniowy" przedstawiający system S.P.E.C.I.A.L. Na pierwszy ogień idzie siła.



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

12 września 2015
Karbala - recenzja filmu - 20:47 - Squonk
Ilustracja do nowiny '<i>Karbala</i> - recenzja filmu'
Polski film... O jena! Polski film wojenny... O kurcze!!! Klimaciarstwo na potęgę, wciskane gdzie się tylko da mało zabawne grepsy i gagi, plus "akurat modni" serialowi aktorzy. Że tak nie można? Można, skoro mniej więcej tak został położony fajny pomysł na reaktywację historii o kultowych bohaterach serialu Stawka większa niż życie. Filmu Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć broni i wyciąga na powierzchnię aktorstwo panów Mikulskiego i Karewicza, bo Kot i Adamczyk są tylko poprawni. To może pójść na całość i pokazać coś wbrew obowiązującym prawidłom? Prace nad filmem Tajemnica Westerplatte pokazały, że jeśli taka tematyka choć trochę odbiegnie od kręcenia na kolanach z nabożną czcią, to już jest źle. A nawet bardzo, bo zamyka się kurek z pieniędzmi na produkcję filmu, gdyż sponsorzy nie chcą się kojarzyć z kontrowersjami.

I teraz weźmy pod rozważenie nadal świeżą historię obrony ratusza City Hall, pokazaną w filmie Karbala, dodając do tego powyższe obawy. To już może być źle. I to bardzo. A tymczasem...

...największym zarzutem jaki można postawić dziełu (jak najbardziej tak uważam) Krzysztofa Łukasiewicza jest brak tych jeszcze kilku, kilkunastu dodatkowych milionów złotych na produkcję filmu. Na poziom Helikoptera w ogniu, który wytyczył kierunek jak powinno wyglądać współczesne kino wojenne, oczywiście nie można było liczyć. Ale już na bardziej kameralny, choć nadal z rozmachem styl W pułapce wojny tak. Mimo tego otrzymaliśmy bardzo sprawnie zrealizowaną produkcję filmową, pozbawioną wad kojarzących się polskim kinem.

W 2003 roku rozpoczęła się II wojna w Iraku. Po krótkich starciach, amerykańskie wojska rozbiły iracką armię i obaliły reżim Saddama Hussajna. Błędne założenia polityczne sprawiły, że pustkę po brutalnym satrapie szybko zapełniły religijne struktury, mające swoje cele. I nie do końca zbieżne z zapewnieniem tam demokracji i wolności na wzór zachodni. W tym wszystkim, pod koniec 2003 roku pojawiło się Wojsko Polskie, mające tam według zapewnień polityków stabilizować sytuację. Już w kwietniu 2004 roku wybuchło szyickie powstanie w środkowym Iraku, czego jednym z epizodów były walki w Karbali.


Karbala to kino nakręcone z tym dobrym, filmowym polskim jajem, którego tak bardzo zaczęło brakować po 1989 roku. A które w wielu produkcjach wyparło wspomniane na początku klimaciarstwo i gagi. Tam gdzie nie dało się z oczywistych przyczyn nawsadzać CGI, nadrobiono dobrą, teatralną dramaturgią. I choć w filmie brakuje dalekich, plenerowych ujęć, to nie mamy też do czynienia z telewizyjnym spektaklem. Jest tak jak być powinno. Kiedy wymaga tego akcja, są bliskie ujęcia i szybki montaż, a nawet mające podkreślić "bohaterstwo" zwolnienie tempa akcji. Do tego wszystkiego dołącza się oszczędne i wyważone aktorstwo. Nadmiaru głupiego rechotu i wulgaryzmów w Karbali nie uświadczymy, choć to wojsko. Czyli całość pokryta została nieprzerysowanymi, wojskowymi klimatami ("kurwy", a owszem padają), z wyważoną dawką politycznej NIEpoprawności. Na filmie widzimy bowiem w jaki sprzęt na początku irackiej misji zostali wyposażeni polscy żołnierze, i co o tym sądzą nasi Wielcy Bracia Amerykanie. Do tego nikt z bohaterów filmu nie rzuca z ekranu dyrdymałów o "patriotyzmie" czy "potrzebie obrony Ojczyzny". Jest wręcz powiedziane wprost: wielu jest tam po to by spłacić kredyty. Bo tak niestety, ale było.

Politycznych wtrętów jest tam znacznie więcej, jak choćby rozmowa z dowódcą bułgarskich żołnierzy, czy finałowa kulminacja. Bowiem o tym co się działo 11 już lat temu, polska opinia publiczna dowiedziała się po paru latach. A i dzisiaj sam film nie mógł zostać nakręcony jako "full serwis" dokument. Wielu uczestników tamtych wydarzeń już nie służy w armii lub chcą zapomnieć tamte wydarzenia. Do tego istnieje jednak jakaś obawa przed terrorem Państwa Islamskiego i jego długimi mackami. Karbala więc to raczej fabularyzowany zapis wydarzeń tamtych dni, z dodanymi paroma elementami, które w rzeczywistości się nie wydarzyły. Ale największą siłą tego filmu jest obalenie kłamstw, jakie w tamtym czasie serwowali nam aktualnie rządzący, że Nasi Chłopcy są tam z "misją stabilizacyjną". Czyli odbudowują szkoły i ujęcia wody, oraz głaszczą małe dzieci po główkach. Trafili tam w środek prawdziwej wojny, w obcym kulturowo nam regionie.

Tak, do tego niestety służy wojsko. I bardzo dobrze, jak powstają filmy pokazujące takie coś. Właśnie jak Karbala.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 września 2015
Jakub Pawełek, Kaukaski Płomień - recenzja książki! - 0:07 - Veron
Jakub Pawełek - Kaukaski płomień
W porównaniu z pełnym świeżości i energii "Wschodnim gromem" oraz doskonałym praktycznie pod każdym względem "Perskim Podmuchem" "Kaukaski Płomień" - czyli wizja konfrontacji turecko-afgańskiej - w zasadzie nie zaskakuje niczym nowym. (...) Poza tymi kilkoma mankamentami to jednakowoż bardzo przyzwoity warbook. Napisany z rozmachem, kipiący napięciem, inteligentny. Przebija z niego prawdziwa pasja autora - do wojska, ale i do polityki.

Czytaj całą recenzję książki "Kaukaski Płomień"

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

23 września 2015
Robert J. Szmidt - Otchłań - recenzja książki - 21:13 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Robert J. Szmidt - <i>Otchłań</i> - recenzja książki'
Przed Wami pierwsza recenzja najnowszej powieści Roberta J. Szmidta Otchłań, którą przygotował red. Veron.

Rzecz, jak już wspomniałem, dzieje się we Wrocławiu. Napromieniowana powierzchnia zaowocowała mnóstwem nowych, śmiertelnie groźnych gatunków flory i fauny, spychając garstkę ocalałych z wojny A.D. 2033 pod ziemię. Z oczywistych przyczyn nie do metra, lecz w rozbudowaną sieć miejskiej kanalizacji. Tam w skupiskach zwanych enklawami wiodą swoją nędzną - pod każdym względem - egzystencję. Z jednej z takich enklaw zostaje wygnany człowiek zwany Nauczycielem. Wraz z niepełnosprawnym synem ruszają w niebezpieczną drogę do Wieży - jak im się wydaje, ich ostatniej nadziei na chociaż trochę lepsze jutro.

Czytaj całą recenzję książki "Otchłań"

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

24 września 2015
Polecamy: Ciszewski, Michrowski - www.afgan.com.pl - 10:03 - Veron
Ciszewski, Michrowski - www.afgan.com.pl
Gorąco polecamy nową książkę tandemu: Marcin Ciszewski - Tadeusz Michrowski, "www.afgan.com.pl".

Od chwili, gdy porucznik Jan Koller ląduje w Afganistanie, wszystko wydaje się nie takie, jak trzeba. Pierwszym Samodzielnym Batalionem Rozpoznawczym dowodzi idiota, a oficerowie, których Kollerowi kazano aresztować, należą do najbardziej godnych zaufania w całym kontyngencie. Jakby tego było mało – z Raji, najbardziej wysuniętym posterunkiem sił polskich, nie udaje nawiązać połączenia...

Koller staje na czele plutonu i z pomocą trzech Rosomaków rusza w kierunku bazy milczącego oddziału. Przygotowany do wykonywania zadań śledczych porucznik nie ma pojęcia, czego spodziewać się na miejscu. Wie tylko, że dowódcą gniazda był jego przyjaciel ze szkoły oficerskiej, zaś krótko przed zniknięciem z eteru w obozie pojawił się tajemniczy amerykański oddział...

Najważniejsze stają się pytania: kto przechwycił MDS – eksperymentalne urządzenie umożliwiające podróże w czasie? I jak pragnie zmienić losy świata właśnie w tym miejscu?

Jan Wieteska, Nancy Sanchez, Janusz Wojtyński i Leszek Jamróz, znane z serii WWW postaci, ożywają na nowo w kolejnej części przygód Pierwszego Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego.


Książka dostępna w sprzedaży od 23.09, wydana nakładem wydawnictwa WarBook.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Polecamy powieść Beara Gryllsa, Lot widmo! - 10:15 - Veron
Bear Grylls - Lot widmo
Polecamy pierwszy pełnokrwisty thriller znanego z survivalowych książek i programów telewizyjnych Beara Gryllsa zatytułowany "Lot widmo".

Doskonałe połączenie Tożsamości Bourne’a z przygodami Indiany Jonesa.

Matka z dzieckiem brutalnie porwani podczas śnieżnej zamieci... Żołnierz torturowany i stracony na odległych szkockich torfowiskach... Zagubiony myśliwiec odnaleziony w sercu amazońskiej dżungli, skrywający sekret wciąż panującego na świecie zła... Desperacka walka o zniszczenie tajnej organizacji, której początki sięgają mrocznych dni panowania niemieckich faszystów...

Co łączy te wszystkie wątki?

Tylko jedna osoba może rozwikłać tę zagadkę.

Will Jaeger. Łowca.


Książka w sprzedaży od 23.09, wydana nakładem wydawnictwa Pascal.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Polecamy Czarnoksiężnik i kryształ - czwarty tom sagi Mroczna Wieża Stephena Kinga! - 10:26 - Veron
Stephen King - Mroczna Wieża IV. Czarnoksiężnik i kryształ
I ostatnia już dziś polecanka. Od 23. września w sprzedaży dostępna jest czwarta część cyklu Mroczna Wieża Stephena Kinga, Czarnoksiężnik i kryształ. Gorąco polecamy!

Roland i dwójka jego przyjaciół, Eddie i Susannah, uchodzą z życiem z zastawionej na nich pułapki, wygrywając pojedynek na zagadki z demoniczną maszyną. Docierają szalonym pociągiem do zdziesiątkowanej przez epidemię zabójczej grypy Topeki – gdzie kończy się Świat Pośredni, a zaczyna Świat Końcowy. Właśnie tam, zanim wyruszą w dalszą wędrówkę w poszukiwaniu Mrocznej Wieży, Roland opowiada towarzyszom o własnej przeszłości: o tym, jak stał się prawdziwym rewolwerowcem. A także o swojej pierwszej miłości, Susan Delgado.

W księgarniach znajdziecie też poprzednie części sagi, wznowione w fenomenalnej oprawie przez Wydawnictwo Albatros: Roland, opatrzony opowiadaniem Siostrzyczki z Elurii, Powołanie Trójki oraz Ziemie jałowe.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

25 września 2015
Obcy: Izolacja – recenzja gry - 11:12 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Obcy: Izolacja – recenzja gry'
Tematyka tej gry jest bardzo na czasie. Nieznani, tajemniczy obcy... A nawet Obcy. I to tacy, którzy chcą wśród nas zamieszkać. A zwłaszcza w nas...

Jak rozpoznać zagrożenie? Jak się przed nimi bronić? Czy można im jakoś przeciwdziałać?

O tym wszystkim dowiecie się grając w grę Obcy: Izolacja, której recenzję napisała Fejzi.

Piętnaście lat po wydarzeniach, jakie miały miejsce w Obcym: ósmym pasażerze Nostromo, do akcji wkracza córka Ellen Ripley, Amanda. Zostaje poinformowana o możliwości odzyskania czarnej skrzynki statku kosmicznego Nostromo, na którym służyła jej matka. Pragnąc dowiedzieć się czegoś o losach matki, Ripley wraz z androidem i prawniczką reprezentującą Firmę, wyrusza na zapomnianą przez Boga stację kosmiczną Sewastopol, na której ma znajdować się skrzynka.

Czytaj całą recenzję gry Obcy: Izolacja

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

26 września 2015
Sundays – film o naszej przyszłości - 14:50 - Squonk
Ilustracja do nowiny 'Sundays – film o naszej przyszłości'
Finansowanie społecznościowe to dobry sposób na niezależne zrealizowanie własnego projektu, bez jednoczesnego "niezależnego" poziomu wykonanej produkcji. To znaczy takiej, której nikt nie rozumie poza samym twórcą.

W przypadku krótkometrażowego filmu Sundays autorstwa holenderskiego reżysera Mischa Rozema jest jednak pewien problem. Naprawdę nie wiadomo o co tam do końca chodzi. Bo ileż to było książek czy filmów o tym, że świat jaki wokół nas jest, nie jest tym czym się wydaje? I że znajdzie się ktoś, owa jednostka, która stanie naprzeciw systemu?

No trochę tego było. W związku z tym polecam zapoznać się z dziełem Rozema, które wizualnie jest mistrzostwem już samym w sobie. Nawet jeśli pominie się te natrętne pytanie ale o co tam właściwie chodzi...


SUNDAYS from PostPanic on Vimeo.

Podrzucił: Rafał.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Bright Future - recenzja - 19:15 - Uqahs
Ilustracja do nowiny 'Bright Future - recenzja'
Wydawnictwo Ogry Games, które zadebiutowało na polskim rynku grą Metro 2033 nie zdejmuje szyldu postapokalipsy i właśnie wydaje kolejną grę planszową utrzymaną w tych klimatach. Trzynasty Schron miał okazję przetestować przedpremierowo najnowsze dzieło Ogrów pt. Bright Future, czy wróżymy mu świetlaną przyszłość? Niniejsza recenzja powinna odpowiedzieć na to pytanie.

Na początku warto wspomnieć o bałkańskim rodowodzie Bright Future. Pomysł na grę narodził się w Bułgarii, za sprawą grupki zapaleńców działających pod nazwą Vermin Games. Owa amatorska ekipa, aby móc sfinalizować wydanie gry, musiała zwrócić się o pomoc do graczy. Dzięki platformie crowdfundingowej Kickstarter, na początku stycznia bieżącego roku, udało jej się zebrać fundusze na produkcję gry.

Podobny sposób finansowania projektu z wykorzystaniem serwisu wspieram.to obrał polski wydawca. Notabene, Ogry Games to także niewielka grupa, fanów gier planszowych. Sympatycy planszówek z kraju nad Wisłą, stanęli na wysokości zadania i zbiórka zakończyła się pełnym sukcesem. W efekcie mamy do dyspozycji całkiem ciekawy postapokaliptyczny tytuł.


Bright Future - gra planszowa

Twórcy Bright Future określają ją mianem postnuklearnej, survivalowej gry planszowej. Miejscem akcji są bowiem podziemne tunele, gdzie schronili się ostatni przedstawiciele ludzkości po zagładzie atomowej. Oprócz ludzi, tunele zamieszkują mutanci, których oczywiście nie mogło zabraknąć w grze postapokaliptycznej.

Bright Future umożliwia zabawę w dwóch głównych trybach. Pierwszy z nich to tryb kooperacyjny o nazwie Podziemna Gorączka. Gracze, a może być ich maksymalnie czterech, muszą współdziałać, aby powstrzymać szalejącą w podziemiach zarazę. W tym trybie centralną część planszy zajmuje licznik populacji, którego wartość maleje wraz z końcem każdej tury w zależności od mocy infekcji. Gdy poziom populacji spadnie do zera, wszyscy gracze przegrywają. Aby tego uniknąć muszą odwiedzać anomalie i zbierać próbki wirusa (reprezentowane przez dyskietki z kodami), które później wykorzystają do walki z epidemią.

Oba tryby rozpoczyna się w taki sam sposób, pobierając karty sprzętu, a następnie wybierając swojego bohatera. To ciekawe rozwiązanie, bowiem wynik losowania kart ekwipunku determinuje późniejszy wybór postaci. W Bright Future mamy rasę ludzi i mutantów. Sprzęt przeznaczony dla jednej grupy, nie może być używany przez drugą. Dlatego jeśli po losowaniu ekwipunku gracz będzie posiadał więcej przedmiotów przeznaczonych dla mutantów, wątpliwe aby wybrał bohatera z rasy ludzi. Warto wspomnieć, że wśród 48 kart ekwipunku, żadna się nie powtarza, co czyni grę bardzo ciekawą.

Bright Future - gra planszowa


Graczom do wyboru oddano 12 zróżnicowanych postaci, po 6 dla każdej rasy. Dodatkowo wszyscy bohaterowie występują w wersji żeńskiej i męskiej (płeć nie wpływa na rozgrywkę), więc nikt nie powinien czuć się dyskryminowany. Każda z postaci posiada unikalną umiejętność, znacząco wpływającą na sposób rozgrywki. I tak np. Pożeracz jest w stanie przekąsić załogę posterunku mutantów unikając w ten sposób walki, a Stalker jest w stanie bez przeszkód przechodzić przez Anomalie. Niestety nie wszyscy bohaterowie równie dobrze sprawdzają się w trybie Podziemnej Gorączki. Złodziej lepiej poradzi sobie w Tunelu Władzy, bo okradając innych graczy w trybie kooperacyjnym na pewno nie stanowi dla nich pomocy.

Kolejnym krokiem jest pobranie żetonów zasobów, uniwersalnej waluty, którą można handlować i wymieniać na karty sprzętu oraz za pomocą której określa się wynik starcia. Zasoby symbolizują przedmioty niezbędne do przetrwania w postapokaliptycznym świecie takie jak amunicja, czy środki medyczne. W Bright Future bohaterowie nie posiadają punktów życia, a o tym czy przetrwali walkę decyduje właśnie liczba posiadanych zasobów. Gdy ich poziom spadnie do zera, gracz przegrywa i poziom populacji spada o jeden punkt, dlatego należy za wszelką cenę utrzymać się przy życiu. Zastosowanie jednolitej waluty znacznie ułatwia rozgrywkę, ale też buduje klimat niebezpiecznego, postapokaliptycznego świata, w którym przetrwanie zależy od ilości posiadanych zasobów.

Bright Future - gra planszowa


Gdy wszyscy gracze określą swoją przynależność rasową, pobiorą sprzęt i zasoby, a na planszy pojawi się pierwsza kombinacja kodów wirusa, zaczyna się właściwa rozgrywka. I przechodzimy do najfajniejszego aspektu gry, jakim jest podróżowanie po tunelach. Każdy z graczy wykonuje swoją turę, składającą się z trzech faz. Pierwsza z nich, Faza Tunelu, polega na wylosowaniu i zagraniu karty z talii kart Tunelu. Karta posiada specjalny efekt umożliwiający np. odkrycie wierzchnich kart różnych talii czy możliwość rozegrania jakiejś dodatkowej lokacji.

Następnie gracz przechodzi do Fazy Mapy, pobierając kartę mapy i kładąc ją obok planszy. Mapa w Bright Future jest tworzona poprzez dokładanie kolejnych kart, losowanych przez graczy, dzięki czemu układ tuneli nigdy nie będzie taki sam. Na kartach mapy zaznaczone są lokacje, do których można się udać. Podczas swojej tury można odwiedzić dowolną liczbę miejsc na mapie (na maksymalnie dwóch kartach tunelu). Każde spotkanie może oznaczać konieczność walki i wiązać się z utratą cennych żetonów. Trzeba więc liczyć siły na zamiary.

Są trzy rodzaje lokacji: Posterunki, Kolonie i Anomalie. Wchodząc do danej lokacji, gracz odsłania kartę z odpowiedniej talii. Odwiedzając przyjazne swojej rasie posterunki, gracz może kupować najemników i używać ich specjalnych zdolności, które często będą pomocne przy ograniczaniu rozwoju choroby. Z kolei wrogie posterunki oznaczają walkę. Anomalie są zawsze wrogie, ale tylko dzięki nim można uzyskać próbki wirusa.

Bright Future - gra planszowa


Najprzyjemniejszymi lokacjami są kolonie, gdzie można wymieniać zasoby na sprzęt i odwrotnie, a także wykonywać zadania dodatkowe. Ponadto w specjalnych koloniach gracze znajdą lekarzy i epidemiologów, dzięki którym będą w stanie ograniczać rozprzestrzenianie się wirusa i tworzyć szczepionki, wykorzystując zebrane próbki. Poszukiwanie tych specjalnych osad to główne zadanie graczy.

Walkę rozwiązano następująco. Karta przeciwnika określa ile punktów zasobów należy zużyć, aby przetrwać dane starcie oraz jakie rodzaje ataków i obrony można wykorzystać. Jeśli gracz posiada ekwipunek, który zapewnia dany rodzaj ataku lub obrony może go użyć, aby ograniczyć straty punktów zasobów. Jeśli w wyniku walki, ich liczba spadnie do zera, gracz traci turę, dodatkowo zmniejszając o 1 punkt poziom populacji. Dlatego należy rozsądnie planować wszelkie walki, mając na względzie dobro wszystkich mieszkańców tuneli.

Każdą turę gracza kończy Faza Infekcji, podczas której w zależności od efektu na karcie, kody wirusa rozprzestrzeniają się albo ulegają zmianie. Tym efektom można niekiedy zaradzić, używając specjalnych zdolności najemników. Gdy wszyscy gracze rozegrają swoją turę, podlicza się wartość punktową kodów wirusa na planszy i odpowiednio redukuje licznik populacji. Muszę, przyznać że spadający co turę poziom populacji stanowi mocną motywację do zwiększenia wysiłków w walce z epidemią.

Podziemna Gorączka jest znakomitą propozycją dla graczy ceniących sobie współpracę. Ten tryb wymusza na uczestnikach konsultowanie niemal wszystkich decyzji i często wymaga planowania nawet kilku kroków naprzód, aby uzyskać optymalne rozwiązanie. Różnorodność kart ekwipunku, postaci i lokacji, a także losowo generowana mapa tunelu sprawia, że każda rozgrywka jest wyjątkowa i nie można narzekać na nudę.

Bright Future - gra planszowa


Drugi z trybów Bright Future nosi nazwę Tunelu Władzy. Tym razem bohaterowie poszukiwać będą kodów, aby móc dostać się do legendarnego sowieckiego bunkra.

Ten tryb polega na bezpośredniej rywalizacji między graczami. Tych może być od 2 do 5. Przygotowanie do gry odbywa się analogicznie jak w Podziemnej Gorączce. Oczywiście tym razem rozgrywka odbywa się na drugiej stronie planszy, gdzie rozrysowano cztery tory. Tor Kolonii, Posterunków, Anomalii i Tunelu Władzy.

W tym trybie wszyscy gracze, począwszy od pierwszego, nazywanego Badaczem Tuneli, wybierają jedną z kart Tunelu. Karty tunelu określają jakie pozycję na wybranych torach mogą zająć gracze oraz pozwalają na zagranie specjalnych efektów (najczęściej polegających na podejrzeniu kart z wybranej talii). Ustawienie bohaterów na planszy określa kolejność rozgrywki w kolejnych fazach, począwszy od fazy Walki i Handlu.

Jeśli na danym torze znajduje się co najmniej dwóch graczy, mogą oni wejść w interakcję. Gracz na wyższej pozycji deklaruje czy urządza zasadzkę na tych za nim (wykorzystując najemników). Natomiast bohaterowie na niższych pozycjach mają do wyboru atak na przeciwnika przed sobą lub urządzenie zasadzki na kogoś z tyłu. Gdy żaden z graczy nie deklaruje chęci walki, mogą oni między sobą handlować, wymieniając się sprzętem, najemnikami czy żetonami.

Bright Future - gra planszowa


W przypadku walki między graczami do akcji wkraczają efekty PvP wydrukowane na kartach ekwipunku. Zazwyczaj bronie opatrzone takowymi adnotacjami pozwalają na wykonanie kilku ataków albo zadanie większych strat.

Kolejnym krokiem jest faza Lokacji. Im wyższa pozycja na danym torze, tym lepiej dla gracza, bowiem może zgarnąć lepszą nagrodę za odwiedzenie danego miejsca. Gracze zajmujący dalsze pozycje będą musieli zadowolić się skromniejszym łupem. W tym trybie wszyscy gracze na danym torze rozgrywają tę samą kartę lokacji. Karty mapy nie są używane.

Aby wygrać należy posiadać aktualną kombinację kodów widoczną na planszy i przetrwać na torze Tunelu Władzy, pokonując wrogi Posterunek i Anomalię. Niestety, zdobywanie kodów odbywa się podobnie jak w Podziemnej Gorączce poprzez odwiedzanie nieprzyjaznych Anomalii, z tą różnicą, że zdobyty kod zdejmuje się z planszy, a w jego miejsce losuje nowy. Dlatego kombinacja kodów do otwarcia drzwi schronu cały czas ulega zmianie.

Na deser twórcy proponują graczom jeszcze dwa pomniejsze tryby rozgrywki. Po drobnych zmianach zasad, Tunel Władzy umożliwia rozgrywkę solową, choć nie testowałem tej odmiany. Jest też Arena, a więc typowo karciany pojedynek dla dwóch osób. Gracze na przemian atakują i bronią się, wykorzystując posiadane karty sprzętu. Każdy z nich ma też określoną liczbę zasobów i punktów akcji do wykorzystania podczas tury.

A jak prezentuje się Bright Future od strony wykonania? Trzeba przyznać, że bardzo dobrze. Niewielka plansza została wydrukowana na grubym i wytrzymałym kartonie. Najbardziej podobają mi się duże, opatrzone ładnymi grafikami karty lokacji i postaci. Żetony bez problemu wychodzą z wytłoczek, a jest ich całkiem sporo. W zasadzie do aspektów technicznych nie można mieć zastrzeżeń, wszystkie elementy są wykonane estetycznie, a przede wszystkim solidnie i powinny służyć długi czas.

Bright Future - gra planszowa


Jedyną trudnością na jaką natrafiłem, grając w Bright Future było początkowe ogarnięcie zasad. Duża liczba różnych trybów, a także wiele niuansów związanych np. ze specjalnymi zdolnościami bohaterów, zmuszają do czasochłonnego studiowania instrukcji. Jednakże nie wpłynęło to na ostateczny odbiór gry.

Bright Future zaskakuje przede wszystkim stosunkiem wielkości i skromnej zawartości pudełka do potencjału jaki w nim drzemie. Wydawać by się mogło, że stosunkowo niewielka liczba kart będzie oznaczać drętwą i powtarzalną rozgrywkę. Na szczęścieBright Future, dzięki mnogości trybów rozgrywki, a także różnorodności kart pozwala na bardzo dynamiczną, ciekawą, a przede wszystkim satysfakcjonującą zabawę.

Wygląda na to, że wydawnictwo Ogry Games wypuszcza na nasz rynek dużo bardziej grywalną postapokaliptyczną grę planszową niż ich debiutanckie Metro 2033. Bright Future ma duży potencjał, ale w przeciwieństwie do Metra nie stoi za nią siła znanej marki. Czy ten znany niewielkiej garstce fanów tytuł zostanie zauważony i doceniony? Mam nadzieję, że tak, bowiem Bright Future w pełni na to zasługuje.

Moja ocena: 8/10

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

28 września 2015
Polecamy Mroczna Wieża: Wiatr przez dziurkę od klucza Stephena Kinga! - 11:07 - Veron
Stephen King - Mroczna Wieża. Wiatr przez dziurkę od klucza
Zaledwie parę dni temu polecałem Wam czwarty tom sagi Stephena Kinga zatytułowany Czarnoksiężnik i kryształ. To jednak nie koniec przygody z Mroczną Wieżą. Wydawnictwo Albatros zdecydowało się na wznowienie także należącej do tej szacownej serii powieści Wiatr przez dziurkę od klucza. Choć pierwotnie książka została wydana jako ostatnia, to w chronologii zdarzeń sytuuje się właśnie po Czarnoksiężniku, tak więc taki zabieg wydawcy wcale nie dziwi.

Roland i jego ka-tet podczas swej wędrówki w poszukiwaniu Mrocznej Wieży chronią się przed zamiecią w opuszczonym budynku wiejskiej świetlicy. Spędzają tam noc, słuchając opowiadania Rolanda o jednym z jego pierwszych zadań - walce ze zmiennokształtnym potworem mordującym całe rodziny. Podczas tej misji wziął pod swoją opiekę dziesięcioletniego chłopca ocalałego z rzezi i usiłując go uspokoić, opowiedział swoją ulubioną historię z dzieciństwa o Timie Dzielne Serce - "Wiatr przez dziurjkę od klucza".

Książka dostępna w sprzedaży od 25.09. Gorąco polecam!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer