<<Niusy
02 września 2014
Mira Grant - 'Blackout' - recenzja książki - 23:17 - Gość 13S
Ilustracja do wiadomości 'Mira Grant - 'Blackout' - recenzja książki'Tekst napisał Veron, wrzucił Squonk.

Blackout, wieńczący trylogię Przegląd Końca Świata, był obok najnowszej książki Michała Cholewy najbardziej wyczekiwanym przeze mnie tytułem 2014 roku. Poprzednie części cyklu autorstwa Miry Grant (wł. Seanan McGuire) urzekły mnie nieszablonowym podejściem do konwencji zombie apocalypse, świetnie skonstruowaną fabułą i znakomitym warsztatem autorki. Wszystkie te czynniki złożyły się na serię, która - jestem o tym przekonany - przejdzie do klasyki literatury postapokaliptycznej. Blackout zaś spełnił pokładane w nim oczekiwania.

Deadline zakończyły dwa nader intrygujące wydarzenia: Shaun Mason nie przeszedł amplifikacji po ugryzieniu przez nieumarłego, natomiast Georgia Mason zwymyślała nieznajomych sobie ludzi - i nie był to tylko głos w głowie jej brata. Blackout kontynuuje te wątki. Shaun istotnie jest odporny na wirus Kellis-Amberlee, a przez to poddawany nieustannym eksperymentom przez znajomą panią doktor. Nie zapomina jednak o drążącej go chęci zemsty na ludziach, którzy zabili jego siostrę. Dodatkowo wybuch epidemii na Florydzie i oskarżenie blogerów o bioterroryzm nie pozwala mu na pogrążenie się w odmętach nasilającego się szaleństwa. Wspólnie z Mahirem, Becks, Maggie i Alarikiem zaczyna więc działać. Co do Georgii...

W tym momencie nabiorę wody w usta. Nie chcę odbierać czytelnikowi przyjemności z lektury, Mira Grant przygotowała dla nas bowiem interesującą niespodziankę. A ta nierozłącznie związana jest ze stylem narracji, który nabrał cech powieści polifonicznej. Co bardziej istotne, Grant zachowała unikalność dobrze znanego miłośnikom jej twórczości stylu - obfitego, soczystego, bazującego na bogatym blogerskim doświadczeniu autorki. Dzięki temu nową odsłonę cyklu czyta się równie szybko i przyjemnie jak Feed i Deadline.

Tradycyjnie Blackout jest też konglomeratem kilku gatunków, z których Grant wyciągnęła co najlepsze i zgrabnie połączyła we wciągającą całość. Jak poprzednie ogniwa trylogii powieść posiada pewien nadrzędny, skłaniający do refleksji wątek. Po zgłębieniu idei rzetelnego dziennikarstwa w pierwszej i przewrotnej analizie żałoby w drugiej, motywem przewodnim tej części serii stało się człowieczeństwo i jego zachowanie (bądź nie) w obliczu działań na skraju etyki i moralności. Ciekawe spostrzeżenia ubrane w drapieżne dialogi i nietuzinkowe przemyślenia wyraziście skonstruowanych bohaterów doprowadziły do trzeciej już nominacji Grant do Nagrody Hugo za powieść z serii Przegląd Końca Świata.

Książka nie straciła też niczego z oryginalności w kwestii zombizmu. Odpowiedni poziom gore podbudowany niebanalną genezą powstawania żywych trupów w świecie Grant ponownie intryguje i daje mnóstwo radości z czytania oraz powodów do zastanowienia. Zombie w książkach Grant to w końcu wytwór ludzkości, powstały z pobudek tyleż szlachetnych, co nierozważnych. Całą serią autorka zmusza czytelnika do pomyślenia nad jej ideowym założeniem - na ile zdobycze technologiczne okazać się mogą tak samo progresywne, co zgubne. To cecha najlepszych przedstawicieli literatury fantastycznej, wybijająca powieści Grant znacznie powyżej zwykłych czytadeł.

Jestem przekonany, że Przegląd Końca Świata" wejdzie do kanonu zombie apocalypse, a nazwisko Miry Grant już stawiam obok Romero i Brooksa. Blackout to kompletne zwieńczenie wybornej trylogii. Fantastyczna książka, doskonała seria. Biorę się za re-lekturę. I zakładam blog (jeszcze jeden, a co!).

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

06 września 2014
Wasteland 2 w specjalnej ofercie dla naszych czytelników - 0:12 - Squonk
Ilustracja do nowiny Wasteland 2 w specjalnej ofercie dla naszych czytelników
Dzięki współpracy Trzynastego Schronu ze sklepem internetowym muve.pl mamy okazję zaoferować wszystkim naszym czytelnikom grę Wasteland 2 ze specjalną zniżką.

Zamawiając grę w muve.pl otrzymujesz:
- Rabat 20% na wydanie PC
- Darmową przesyłkę kurierem do każdego przedpłaconego zamówienia w ramach programu Darmodostawa

Dodatkowo, zamawiając pre-order Wasteland 2 na muve.pl, otrzymasz poradnik do gry gratis!

Żeby skorzystać z oferty, wystarczy wejść na wybraną kartę produktu, dodać grę do koszyka i po przejściu do kasy podać kod rabatowy:

Wasteland 2 + Darmodostawa (PC): 119,99 149,99

KOD: MUVE.PL-TRZYNASTY-WASTELAND-2.PC

Wasteland 2 Edycja Strażnika (Ranger Edition) zawiera:
  • Grę Wasteland 2
  • Drukowaną mapę Pustkowi
  • Soundtrack z gry na płycie CD
  • Kompleksowy przewodnik
  • 5 kolekcjonerskich kart z grafikami
  • Dwustronny plakat
  • Kod do pobrania cyfrowej wersji oryginalnej gry Wasteland
  • Wszystko zapakowane w unikatowe pudełko kolekcjonerskie Wasteland 2

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Strange Years: Autumn - komiks - 18:37 - Squonk
Ilustracja do nowiny Strange Years: Autumn - komiks
Nazwisko Michała „Śledziu” Śledzińskiego pamiętam z dawnych (ponad 10 lat temu) czasów, kiedy były wydawane takie periodyki jak literacki miesięcznik Science Fiction, oraz komiksowy magazyn Produkt. Później nie śledziłem co ten twórca miał do zaproponowania, a tym bardziej co w komiksowym świecie się dzieje. Aż przypadkiem natrafiłem na wiadomość, że została wydana pierwsza część komiksu Strange Years nosząca podtytuł Autumn. Za rysunki odpowiada w nim Śledziński, zaś scenariusz opracował Artur Kurasiński.

O komiksie mówi on tak:

Na pomysł albumu jak i całej serii wpadłem zastanawiając się, co by było gdyby wydarzenia 11 września w USA były tylko pierwszym elementem globalnej łamigłówki. Co by było gdyby nie byłoby wiadomo, kto jest napastnikiem, czego chce i jakie ma plany.

Jak ja, mieszkaniec Europy i stolicy dużego kraju odnalazłbym się w sytuacji, kiedy trzeba w godzinę spakować się i uciekać ze swojego domu pokonując tysiące kilometrów. Co by było gdyby w ciągu kilku dni cały świat, jaki znamy zniknął, a w jego miejsce pojawiłby się nowe państwa, porządek społeczny a na powierzchni ziemi nowe osady i miasta. Innymi słowy mamy do czynienia z klasyczną opowieścią w klimacie post-apokaliptycznym.

[...]

Bohaterami komiksu jest dwóch młodych chłopaków, którzy mają po dwadzieścia kilka lat i pamiętają jak przez mgłę wydarzenia z 11 września 2001 roku. Elvis i Reuben wplątani są w przygodę w czasie, której poznają między innymi tajemniczego wynalazcę zafascynowanego jabłkami i okręgami, rudowłosego innowatora, który chce łączyć ludzi, czarnoskórego proroka, który zgodnie z przepowiednią ma zmienić historię świata…


Twórcy zapowiadają trzy kolejne części serii Strange Years, noszące - a jakże - znamiennie tytuły Winter, Spring i Summer. Komiks w pełnej wersji jest dostępny do pobrania zarówno w polskiej jak i angielskiej wersji językowej. Dodatkowo jest dostępna również ścieżka dźwiękowa składająca się z 9 utworów, którą przygotował Piotr Koczewski.

Strona projektu Strange Years

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

07 września 2014
W paszczy szaleństwa #4 - Na pasku - 23:21 - Squonk
Szaleństwo
Świat zwariował. To jest już pewne. Tylko on sam, a my wraz z nim jeszcze tego o tym nie wiemy. Wystarczy trochę bardziej "dla beki" przysłuchać się mediom, a zwłaszcza pośledzić Facebooka. Czyli bez zakładania że ma się te lub inne zdanie, i jest się za tymi lub tamtymi. Trzeba w sobie trochę bardziej wzmocnić cynizm i podkręcić nihilizm i można zaczynać.

Tak więc w oparciu o to czym serwują nas media - działające w ramach swojej wolności - można zadać sobie pytanie: "a na czyim pasku ja chodzę?". I wybrać z odpowiedzi:
- Putina (fani panslawizmu),
- amerykańskich koncernów zbrojeniowych (hoplofile),
- szejków z Zatoki Perskiej wspierających islamski terroryzm (kierowcy),
- homolobby (eee... o.O ),
- na żadnym - jako leming i tak idę tam gdzie wszyscy (euraści, hedoniści, poliamoryści, itp.).

Zostaje jeszcze pytanie na czyim pasku chodzi piszący te słowa, który jak pożyteczny Depardieu, znaczy głupiec też nieświadomie wykonuje czyjeś zlecenie...

Art pochodzi ze strony Likwid-Lemon-Drop

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

08 września 2014
Polecamy: Lois Lowry, 'Dawca' - 12:04 - Veron
Lois Lowry - Dawca
20-ego sierpnia wydawnictwo Galeria Książki ponownie wydało powieść Lois Lowry zatytułowaną "Dawca". Niewątpliwy wpływ miała na to premiera adaptacji książki, niemniej to właśnie ów klasyczny już niemal utwór literacki chcielibyśmy Wam z całego serca zarekomendować.

W społeczności, w której żyje Jonasz, wszystko jest idealne. Specjalnie dobrane kobiety rodzą dzieci, które trafiają potem do odpowiednich jednostek zwanych komórkami rodzinnymi. Każdy ma przypisanych rodziców i pracę. Nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, by zadawać pytania. Wszyscy są posłuszni. Nie ma konfliktów, nierówności, rozwodów, bezrobocia, niesprawiedliwości… ani możliwości wyboru.

Wszyscy są tacy sami.

Z wyjątkiem Jonasza.

Podczas ceremonii dwunastolatków dzieci z dumą przyjmują przydzielone im życiowe role. Ale dla Jonasza wybrano coś specjalnego. Ma rozpocząć szkolenie u tajemniczego starca zwanego Dawcą Pamięci. Jonasz stopniowo uczy się, że moc tkwi w uczuciach. Ale kiedy jego własna siła zostaje wystawiona na próbę – kiedy musi uratować kogoś, kogo kocha – może nie być gotowy. Czy jest za wcześnie? Czy za późno?


Gorąco polecamy "Dawcę" Lois Lowry!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

09 września 2014
Afterglow - gra figurkowa - 22:24 - Squonk
Ilustracja do nowiny Afterglow - gra figurkowa
Na portalu crowfundingowym Wspieram.to ruszyła zbiórka funduszy na projekt gry figurkowej Afterglow.

Afterglow Miniatures Game to figurkowa gra strategiczna osadzona w ponurym świecie zniszczonym przez apokalipsę. Gracze dowodzą bandami ocalałych, które ścierają się ze sobą w walce o przetrwanie wśród ruin miast, na wypalonych pustkowiach lub w podziemnych bunkrach.

Kolejna, historia postapo jakich wiele? Otóż nie do końca. O wszystkim dowiecie się na stronie zbiórki, która ma już prawie 30% zebranej potrzebnej kwoty.

Po więcej informacji zajrzyjcie również na stronę projektu Afterglow.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

10 września 2014
Polecamy: Paulina Hendel, 'Tropiciel. Zapomniana księga 2' - 13:20 - Veron
Paulina Hendel - Tropiciel. Zapomniana księga 2
W pierwszej połowie 2014 roku ukazał się literacki debiut Pauliny Hendel - młodej, utalentowanej pisarki rodem z Pomorza - zatytułowany "Strażnik". Dzisiaj natomiast ma miejsce premiera jego kontynuacji - "Tropiciel", druga część cyklu "Zapomniana księga", dostępny jest w księgarniach w całej Polsce.

Hubert budzi się w Paryżu, jak gdyby tragiczna w skutkach wyprawa po księgę nigdy nie miała miejsca. Zagłada cywilizowanego świata jeszcze nie nastąpiła, więc chłopak ma szansę zmienić bieg historii. Wyznacza sobie jeden cel: zdobyć księgę, która pomoże mu w walce z demonami.

Jednak bieg wydarzeń jest nieco inny, niż chłopak się spodziewa. Impuls elektromagnetyczny niszczy osiągnięcia techniki, ale nigdzie nie ma demonów, a ludzie nie traktują poważnie ostrzeżeń Huberta. Dramatyczne wspomnienia nie dają mu jednak spokoju...

Czy skradziona z biblioteki księga oraz wiedza na temat demonów pomogą przetrwać Hubertowi i jego bliskim?

Postapokaliptyczna przygoda, której nigdy nie zapomnisz!


Książka wydana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia. Polecamy "Tropiciela" Pauliny Hendel!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Z wizytą po tajemniczym Wrocławiu - 22:16 - Squonk
Ilustracja do nowiny Z wizytą po tajemniczym Wrocławiu
Wrocław na postapokaliptycznej mapie Polski to mocno zaznaczony punkt. Był zniszczony nuklearną pożogą i terrorem terrorem bandytów, by następnie stać się stolicą odradzającej się Rzeczpospolitej w Apokalipsie według Pana Jana Roberta J. Szmidta. Został zapełniony inteligentnymi zwierzętami oraz parowymi czołgami w opowiadaniu Autobahn nach Poznań Andrzeja Ziemiańskiego. Swoje mroczne trzynaście groszy dodał też Łukasz Orbitowski w powieści Święty Wrocław. Jakby tego było mało w/w Robert J. Szmidt szykuje Wrocławowi apokalipsę zombie, pracując nad powieścią Szczury Wrocławia.

Jak żyć we Wrocławiu, skoro miasto to spotyka tyle apokaliptycznych wydarzeń, jak nie przymierzając Nowy Jork czy Los Angeles?


A no jakoś można. Do tego miasto to może być także miejscem walki, a jakże, dobra ze złem które siedzą w naszym środku. A to już większe wyzwanie niż bezwzględny gangster, radioaktywny opad czy głodny zombiak. Jeśli dodamy do tego tajemnicze miejsca znajdujące się we Wrocławiu, oraz mocno niepokojącą twórczość belgijskiego malarza René Magritte'a, to otrzymamy coś naprawdę wyjątkowego. Bowiem, mimo swojej prostej mechaniki i oprawy graficznej, gra przygodowa Magritte posiada niesamowity klimat, oraz to COŚ co sprawia, że chce się wejść w historię przez nią opowiadaną.

Gra Magritte powstała już parę lat temu, jako praktyczna część pracy dyplomowej Marcina Drewsa. Dzięki tej nieskomplikowanej produkcji gracz w jednym pakiecie pozna fragment inspirującego malarstwa, wrocławskie zakątki oraz historię, która być może stanie się także tą jego.

Polecamy!

Opis gry Magritte - w tym też możliwość jej pobrania.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

13 września 2014
Polecamy: Max Kidruk, 'Bot' - 10:04 - Veron
Max Kidruk - Bot
Jeszcze jedną nowością, którą chcielibyśmy Wam zarekomendować jest "Bot", autorstwa ukraińskiego pisarza Maksyma Kidruka. O science fiction zza wschodniej granicy mamy dobre mniemanie, dlatego oczekiwania są co najmniej spore.

W tajnym laboratorium na pustyni Atakama ekipa uczonych stworzyła istoty do złudzenia przypominające 12-letnich chłopców, zdolne wytrzymać ekstremalne warunki i posłusznie wykonujące polecenia. Boty są nieustannie poddawane badaniom i testom. Niespodziewanie część z nich wymyka się spod kontroli i zaczyna zagrażać miejscowej ludności. Zlecenie zbadania sprawy, a także ujarzmienia zbuntowanych botów, otrzymuje Tymur Korszak – uzdolniony programista zatrudniony w firmie produkującej gry komputerowe. Stawką są nie tylko ogromne pieniądze, lecz także bezpieczeństwo i przyszłość całej ludzkości.

Precyzyjnie skonstruowany, doskonale napisany technothriller SF, w którym ultranowoczesne technologie i wizja nieodległej przyszłości odgrywają równie ważną rolę jak ludzkie słabości i namiętności.


Książka wydana nakładem wydawnictwa Akurat. Polecamy "Bota" Maxa Kidruka!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

15 września 2014
Orsza od Grunwaldu nie gorsza - 22:49 - Jerzy
MW Orsza 1514
Może redaktor naczelny Mówią Wieki, Jarosław Krawczyk, wybaczy użycie swojego tytułu w tytule. Od lat z upodobaniem czytam ten popularny (w sensie przystępności tekstów), ale niszowy (ze względu na nakład uwarunkowany względami podatkowymi) magazyn historyczny. Bezinteresownie podziwiam opartą na doborze tematów politykę historyczną, pozbawioną nachalnych komentarzy i demagogii. Polityka bez polityki? Bez przesady, ale to co u nas uchodzi za jej istotę wcale nią nie jest. Można inaczej, jak się okazuje.

Z Ruskimi (gwoli ścisłości; z Rosjanami, bo Rusini to inna nacja) coś się szykuje, to i tematyczny numer o wiktorii porównywalnej z tytułowym Grunwaldem wydano. Porównanie zasadne, bo imponujące zwycięstwo tak samo niewykorzystane pozostało. Jednak – w przeciwieństwie do Grunwaldu – następne pokolenia nie miały okazji do poprawki. Smoleńsk pozostał w rękach Moskwy.

W numerze – charakterystyka stron konfliktu i ich celów politycznych, renesansowa sztuka wojenna Wschodu u Zachodu, sporo o samej bitwie i jej skutkach. Analiza słynnego obrazu autorstwa nieznanego dziś uczestnika batalii też jest. Do tego co nieco o narracjach, czyli próbach zdyskontowania sukcesu albo neutralizacji politycznych skutków klęski. Główne postacie – dowódcy i władcy – zasłużyły sobie na odrębne artykuły. W sumie – 112 stron i ponad 30 o innej tematyce. Co ciekawe, numer dofinansowało Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Dwa artykuły tłumaczone z rosyjskiego, a jeden prawdopodobnie z litewskiego. Zainteresowanym szczerze polecam. Za niecałą dychę zdecydowanie warto.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

20 września 2014
Jana Wagner - 'Pandemia' - książka pod patronatem Trzynastego Schronu - 4:49 - Squonk
Ilustracja do nowiny Jana Vagner 'Pandemia' - książka pod patronatem Trzynastego Schronu
Informacja prasowa od Wydawnictwa Zysk i S-ka.

Grypa to ostatnia niekontrolowana plaga ludzkości. Jednak wielu ją lekceważyło, a wybuch pandemii wirusa H1N1 był tylko kwestią czasu. Z całego świata napływają informacje o masowych śmiertelnych zachorowaniach. Społeczeństwa rozpadają się w chaosie i anarchii, odcięte od lekarstw, prądu i wody...

W konającej Moskwie resztka ocalałych wegetuje w strachu przed chorobą i jej nosicielami. Tylko nieliczni mają odwagę żyć poza wojskowymi strefami kwarantanny. Anna z rodziną i przyjaciółmi wie, że aby przetrwać, trzeba przejąć inicjatywę. Ucieczka jak najdalej od epicentrum wydaje się najlepszym rozwiązaniem, w odległe miejsce z dostępem do świeżej wody i żywności, gdzie można nauczyć się żyć od nowa. Wybór pada na małą chatkę na wysepce jeziora Wong w Karelii przy granicy z Finlandią. Jednak przedarcie się tam to karkołomne zadanie, ponieważ nic już nie jest takie jak przedtem. Zwarta grupa wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż przez upiorny świat wyniszczony globalną zarazą.

Do czego posuną się, by przetrwać i jak wiele poświęcą dla tych, których kochają najbardziej?

Pomysłowe i oryginalne połączenie thillera, powieści drogi i dramatu psychologicznego! Pandemia trzyma w napięciu do ostatniej strony, a jej autentyczność na długo nie pozwoli spokojnie zasnąć.

„Marzyłam o przyczynieniu się do rehabilitacji literatury postapokaliptycznej. Wszyscy pytali mnie: po co? A ja doskonale wiedziałam, po co. Książek o upadku cywilizacji jest mnóstwo – wystarczy poszperać w księgarniach na półkach z fantastyką. Uginają się od wtórności, autorów kopiujących zachodnie filmy i siebie nawzajem: tysiące jednakowych tekstów w seryjnych okładkach. Ten przepiękny gatunek stał się literaturą niższego lotu. Stworzyłam Pandemię, żeby złamać ten szablon. Dlatego, że koniec świata to wymagający temat, zasługuje na poważne podejście i trzeba szanować czytelnika, pisząc uczciwie i serio”.

Jana Wagner

Okładka może ulec drobnej zmianie.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 września 2014
Piosenki na czas kryzysu – część 10 - 16:53 - nie wiem
Ostatnia nowina z tego cyklu ukazała się ponad trzy lata temu. Ile się przez ten czas na Trzynastym Schronie zmieniło, to tylko najstarsze mutanty raczą wiedzieć. Szczególnie dobitnie podkreśla to fakt, że trzy lata temu to nawet niektórych czytelników Trzynastego Schronu nie było na świecie. Tak – prawda jest wymowna, ale trzeba spojrzeć jej w przekrwione i pożółkłe oczy. Trzynasty Schron coraz częściej trafia do najmłodszych, a z tego powodu trzeba nieco odświeżyć jego misję edukacyjną. Dlatego w dzisiejszym odcinku lekka zaduma nad stanem umysłów w społeczeństwie.

Praca jest podstawą cywilizacji. Praca generuje dochód i bez pracy nie mogłoby być białych spekulujących kołnierzyków, robiących coś z niczego (przysłowie Z pustego to i Salomon nie naleje skończyło się w XX wieku albo i chwilę wcześniej, w każdym razie już nie obowiązuje). Ale i z pracą – jak ze wszystkimi dobrymi rzeczami – nie należy przesadzać. Oczywiście większość ludzi już o tym wie, a niektórzy interpretują to nawet na swój własny, zgoła przeciwny od zamierzonego sposób. W każdym razie – drogie dzieci – pracować trzeba, ale nie na śmierć. Jeżeli myśleliście, że ghule z Fallouta (w którego oczywiście nie możecie jeszcze grać, ponieważ zawiera ograniczenie wiekowe, a wszyscy szczęśliwi ludzie to właśnie ludzie, którzy przestrzegają ograniczeń, więc i wy powinniście to robić) to nawiązanie do trędowatych, to możecie znaleźć podobną metaforę dla zombie. Wystarczy spojrzeć na zapracowanych rodziców.

W oczach ogień, a w ciele tyle siły co... no właśnie, ile?


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

24 września 2014
Michał Cholewa, 'Forta' - recenzja książki - 0:13 - Veron
Michał Cholewa - Forta
Na nową książkę Michała Cholewy czekałem z utęsknieniem. Młody polski pisarz już dawno wciągnął mnie w swój świat odległej przyszłości - świat tak doskonale wykreowany i sukcesywnie poszerzany kolejnymi jego odsłonami. Po rewelacyjnym "Gambicie" i wybitnym "Punkcie cięcia" przyszedł czas na "Fortę". I Cholewa znów odnosi sukces.

Po dramatycznych wydarzeniach na Fushun oddział kaprala Marcina Wierzbowskiego przenosi się na skalistą planetę kolonijną Atropos. Tam na drodze stają im tradycyjnie nieprzychylnie nastawieni mieszkańcy oraz nieprzystępne warunki naturalne. Żołnierze Unii nie spodziewają się jednak, co jeszcze. Na razie przed nimi zagadka do rozwiązania i szereg pytań, na które muszą znaleźć odpowiedź.

W "Forcie" Cholewa przypatruje się przede wszystkim kwestii dowodzenia. Wiąże się ono głównie z odpowiedzialnością za podwładnych. Konieczne decyzje opierające się na zimnej kalkulacji, a nie osobistych preferencjach niespecjalnie przysparzają popularności. Kapral Wierzbowski przekona się niejednokrotnie, że to ciężki kawałek chleba. Cholewa bardzo zgrabnie analizuje jego kolejne postanowienia, próbując wydobyć z nich receptę na sprawnego dowódcę. Jednocześnie mocno skupia się na samej postaci polskiego kaprala. Bohater zbiorowy - w przeciwieństwie do poprzednich książek autora - nie odgrywa już tak znaczącej roli. Jest to swego rodzaju zapowiedź, w którą stronę pod względem narracyjnym podążyć mogą kolejne książki.

Jest w "Forcie" wszystko, co przyczyniło się do najwyższej wartości artystycznej poprzednich powieści osadzonych w uniwersum Cholewy. Zgrabna intryga, zaskakujące zwroty akcji, wyraziści bohaterowie, konglomerat gatunków, świetny warsztat pisarza. Cholewa okazuje się być wybornym opowiadaczem - znakomicie operuje tempem, równie dobrze dawkując szczegóły. "Forta" to znowu science fiction na światowym poziomie. Może tylko gdzieś tam zagubiła się znana z pierwszych dwóch książek lekkość, pewna finezja, charakteryzująca artystów i dzieła najwyższego rzędu. Jestem jednak przekonany, że wróci z kolejną książką Michała Cholewy, którego i tak uważam za jednego z najlepszych w swoim fachu. Tymczasem gorąco polecam "Fortę"!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer