<<Niusy
01 maja 2012
Schronowy Facebook - ponad 830 na liczniku! - 22:51 - Squonk
Facebook
Jak nie ma o czym pisać na Trzynastym Schronie, to można napisać o tym samym, co zawsze w takich przypadkach. Czyli pokadzić sobie samemu jacy to jesteśmy fajni i w ogóle. I nie będzie to jakiś tylko mój wymysł, jak nieprzychylne nam języki głoszą, że każda dziwna rzecz na Schronie to odpał Squonka, ale już nasz oszczędny w pisaniu newsów redaktor Ace zauważył 2 marca 2010 roku:
Kilka dni temu na portalu Facebook pojawił się oficjalny profil Trzynastego Schronu. Na razie trwają nad nim prace, lecz już nie długo będzie on częścią naszej maszyny propagandowej.
No więc co ja tu mam mądrzejszego jeszcze dodać, skoro głupsze rzeczy wrzucam od czasu do czasu właśnie tam?

Ciekawostki, dziwnostki, niekiedy wręcz tabloidową (???) wersję Trzynastego Schronu, a po prawdzie (której i tak nie głosimy, bo po co odsłaniać nasze prawdziwe zamiary) rzeczy, które mają zbyt małą "objętość" by trafić na SG - znajdziesz na schronowym profilu w serwisie Facebook.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

02 maja 2012
Za mundurem panny sznurem, czyli co ubierze nasza armia - 0:07 - Squonk
Bojowe ubrania
Widzicie tytuł, patrzycie na fotkę obok i już zaczynacie się zastanawiać, czy przypadkiem nie przenosimy się do rila tudzież biedronki zwłaszcza, że tak mało newsów na SG pojawia się ostatnimi czasy?

Mnie tam nic o tym nie wiadomo, a jeśli nawet by coś było robione za plecami naczelnego, to i tak bym pewnie o tym musiał napisać newsa i to samemu oblansić, bo potencjalni pomysłodawcy tegoż o takich rzeczach by zapomnieli (tu można puścić sobie szyderczy rechot tudzież inny dźwięk).

Kiedy jednak pojawiła się koncepcja by ludzie czynu zbrojnego ubierali się inaczej od reszty społeczeństwa? Wyprawiona, podszyta skóra lepiej niż kawałek materiału chroniły przykryty nim tyłek przed ciosami a nawet słabiej wystrzelonymi strzałami. Czasy starożytności oraz średniowiecza to okres kiedy żołnierski ubiór musiał łączyć w sobie maksymalnie możliwą ochronę ciała oraz zapewniać identyfikację (także związaną z przynależnością klasową) na polu walki, poprzez różnoraką symbolikę nanoszoną elementy ochronne. Czasy renesansu to z jednej strony szczytowy rozwój technologii budowy stalowych zbroi, które były na tyle dobrze wykonane, że nie potrzebne już było używanie tarczy, będących naturalnym miejscem na identyfikujący znak. Z drugiej jednak strony rozwój broni palnej "odciążył" żołnierzy z - i tak nieprzydatnego w konfrontacji z nią - żelastwa, zwłaszcza przy coraz powszechniejszym użyciu i rozbudowie formacji piechoty. Mimo to aż do końca XIX wieku armie wielu państw - w większości piesze a nie konne, ubrane w wełniano-bawełniane materiały, a nie stalowe zbroje - mieniły się różnoraką paletą barw i kolorów. Podstawowe granat i czerń zaczynały jednak ustępować kolorom "ziemnym", a co się działo w XX wieku to już wszyscy dobrze wiemy. Masowość konfliktów zbrojnych, które wybuchały, bądź które potencjalnie mogły wybuchnąć sprawiała, że potrzebny był mundur wykonany z materiału trwałego, niedrogiego, pozwalającego na "wtopienie" sylwetki żołnierza w otoczenia. Dopiero koniec Zimnej Wojny oraz większa niesymetryczność toczących się na początku XXI wieku konfliktów zbrojnych, pozwoliły "wpuścić" na żołnierskie plecy materiały (oraz wyposażenie) zarezerwowane do tej pory tylko dla jednostek specjalnych.

Bojowe ubrania

Póki co, czasy kiedy cała nasza armia będzie taka jak Jednostka Wojskowa 2305, znana szerzej pod nazwą GROM to rzecz z pogranicza fantastyki, choćby dlatego, że jak wszyscy będą tak dobrzy, to kto będzie najlepszy? Natomiast zapadły już decyzje, że umundurowanie naszych dziewcząt oraz chłopców ma się zmienić. Czy na lepsze to już ocenią sami żołnierze, ale raczej tak, zwłaszcza jeśli zostaną uwzględnione doświadczenia z misji wojennych w Iraku i Afganistanie.

Więcej:
Armia się przebiera.
Wykłady utracone. Kamuflaże - artykuł w #6 numerze "Reaktora - polskiego zinu postapokaliptycznego".

Namiary na artykuł z "Polityki" podrzucił Little Boy. Zdjęcie #2 pochodzi z serwisu informacyjnego Politechniki Gdańskiej.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Telewizornia 2 - 6 maja 2012 - 16:49 - nie wiem
Schrontelewizornia
Tym razem bez głupich wierszyków informujemy o programie telewizyjnym na nadchodzące dni. Pośród zapychaczy czasu znajdą się takie produkcje jak: Gwiezdne Wojny: Atak Klonów, Equilibrium, Wehikuł czasu, Człowiek Omega, Karmazynowy przypływ, Kroll, Wejście Smoka i jeszcze kilka innych godnych polecenia filmów. W rozszerzeniu nowiny pełen rozkład.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Reset - klimatyczna gra postapo - 17:09 - Uqahs
Reset
Niesamowity, tak najkrócej można podsumować zwiastun gry Reset od niezależnego, fińskiego studia - Theory Interactive. Niezwykłe jest także to, że za ten wspaniały trailer, a także za całą produkcję odpowiadają raptem dwie osoby. Mówią o sobie, że są artystami, z których jeden doskonale włada piórem, a drugi klawiaturą. Alpo Oksaharju (pisarz, artysta, projektant) i Mikko Kallinen (programista, kompozytor, projektant) stworzyli w niecały rok, zaczynając zupełnie od zera, swój własny silnik. Nazwali go Praxis, a jego możliwości doskonale obrazuje wspomniany trailer, który zyskał sobie ogromną popularność. W ciągu tygodnia obejrzało go ponad 300 tysięcy osób!



Filmik fajny, ale co to w ogóle jest ten cały Reset? Tak do końca nie wiadomo. Twórcy opisują swoje dzieło jako kooperacyjną grę logiczną w widoku pierwszoosobowym w trybie dla pojedynczego gracza (wymykają się więc ze wszelkich ram). Nie, nie popełniłem błędu, to gra kooperacyjna w singlu. Unikalną jej cechą ma być możliwość cofania się w czasie, aby rozwiązywać zagadki z samym sobą. Ciekawe, nieprawdaż? Autorzy kładą nacisk na przedstawioną historię i atmosferę.

Reset

O tym, że klimat postapokaliptyczny jest, świadczy zwiastun, który też jest póki co jedną z niewielu oznak, że gra w ogóle powstaje. Zaraz po publikacji trailera pojawiły się głosy, mówiące że nie oglądamy silnika graficznego w akcji, tylko wyrenderowaną animację. Alpo Oksaharju odpowiedział na te zarzuty: Powiem tak: Dostaniecie to, co widzicie. Kropka. Od razu narzuca się pytanie o wymagania sprzętowe, które małe na pewno nie będą, choć twórcy uspokajają, że Praxis opiera się na DX10 i nawet Intelowe "ipiątki" z kartami graficznymi obecnej generacji dawały mu radę. W planach jest dodanie narzędzi, pozwalających graczom na tworzenie i dodawanie do gry własnych materiałów.

Reset

Reset to od początku do końca gra na PC. Finowie z nadzieją patrzą na Steama oraz GOG jako platformy dystrybucji. Nie wykluczają, że fundusze na projekt zostaną zebrane przy pomocy serwisów typu Kickstarter. Ciekawy pomysł, umiejętności i możliwości okupione ciężką pracą powinny się zwrócić, życzymy więc powodzenia. Na deser link do muzyki z trailera.

Źródło: Reset - strona oficjalna
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

03 maja 2012
Fantazje Zielonogórskie - konkurs na opowiadanie fantastyczne - 18:03 - Squonk
Logo stowarzyszenia
Informacja prasowa od Zielonogórskiego Klubu Fantastyki Ad Astra.

Zielonogórski Klub Fantastyki Ad Astra ogłasza II edycję otwartego konkursu literackiego FANTAZJE ZIELONOGÓRSKIE na opowiadanie fantastyczne inspirowane przeszłością, teraźniejszością lub przyszłością Zielonej Góry. Prace powinny być osadzone w konwencji szeroko pojmowanej fantastyki (sci-fi, fantasy, horror, legendy miejskie, realizm magiczny, itp.) splecionej z wątkami zielonogórskiej historii lub codzienności. Najlepsze konkursowe opowiadania zebrane zostaną w postaci antologii.

Sądzimy, że wiedzę o Zielonej Górze i jej bogatej historii można upowszechniać również za pomocą fantastyki. Klimat i metafizykę miasta można budować także w świecie wyobraźni. Chcielibyśmy aby co roku o kolejny tomik rozrastała się biblioteczka zielonogórskich fantazji, marzeń i koszmarów.

Konkurs towarzyszy tegorocznym 26. Bachanaliom Fantastycznym, które odbędą się w dniach 14-16 września 2012 roku w Zielonej Górze. Wtedy też planujemy wydanie antologii z najlepszymi tekstami. Zwycięzca naszego konkursu prócz publikacji i chwały otrzyma też nagrodę finansową w wysokości 300 zł.

Teksty należy nadsyłać do 1 czerwca 2012 r. na adres fantazje@adastra.zgora.pl. Ich objętość nie może przekraczać 35 tys. znaków. Regulamin konkursu jest dostępny na stronie www.fantazje.adastra.zgora.pl. Sekretarzem konkursu jest Maciej Dobrowolski. Kontakt poprzez e-mail konkursu.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Niech nas zobaczą! - 18:27 - Squonk
Schronowy piesek
Gdy był mały, to znaleźlim go w ogródku
Zagryzł właśnie osiem mutków:
Taki mały, taki chudy, nie miał pana ani budy,
Więc, go wzielim, przygarnelim, no i jest.

Razem z nami Schronek bury
penetruje wszystkie dziury.
Schronek bury, Schronek bury,
Schronek bury fajny pies.

Gdy jest obiad to o Schronku wpierw myślimy,
Gdy jest brudny to w radioaktywne ścieki go gonimy.
Ma trzynastkę na obroży i wygląda nie najgorzej,
Chociaż czasem ktoś zapyta: "co to jest?!"

Razem z nami Schronek bury
penetruje wszystkie dziury.
Schronek bury, Schronek bury,
Schronek bury fajny pies.

Ludzie trzymają różne mutasy w domu,
Ale my tam nie oddamy go nikomu,
I nie mamy wcale żalu, że to nie jest zwykły pies,
Bo nasz Schronek to na medal przecież jest.

Razem z nami Schronek bury
penetruje wszystkie dziury.
Schronek bury, Schronek bury,
Schronek bury fajny pies.


Ale to oczywiście zmyłka, bo nie o naszym psiaku jest ten news, a o nas samych. Wrodzona jednak skromność nie pozwala nam się tak z miejsca lansować naszymi mordami, tudzież pięknymi obliczami schronowych dam zwłaszcza. Z okazji więc tegorocznego XIII lecia Trzynastego Schronu, o to my tacy jacy jesteśmy.

Załoga Trzynastego Schronu w pełnej okazałości.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Postapokaliptyczne opowiadanie w odcinkach - 22:00 - Uqahs
Zatrzymani w domach przez pierwsze majowe burze (choć każdy powód jest dobry do spędzenia paru chwil z ciekawym tekstem) powinniście skierować swoją uwagę na postać młodego pisarza, który rusza z nowym projektem. Nie jest to Filip z konopi, bowiem debiut książkowy Adama Bełdy powinien być wam znany. Wszak jego recenzja znajduje się w schronowych zasobach.

Gdański żuraw

Autor od kilku miesięcy nosił się z zamiarem napisania opowiadania, w klimacie (a jakże!) postapokaliptycznym. Swoimi planami dzielił się z nami na naszym forum. Cechą główną nowego dzieła miała być cykliczna publikacja jego fragmentów na stronie autora. Z tego założenia Adam Bełda wywiązuje się wzorowo, bo przed kilkoma dniami umieścił już trzecią część swego opowiadania. Przeczytałem wszystkie trzy fragmenty i z niecierpliwością czekam na więcej.

Wizja apokalipsy jest dość oczywista, przypomina nieco Drogę Cormaca McCarthy'ego. Świat w wyniku wojny popadł w ruinę, mimo to wojskowi w imię złudnych idei nadal prowadzą niszczycielską działalność. Gdy echa wybuchających bomb niosą się po spalonej ziemi, a wielu ludzi ucieka z bombardowanych terenów, znajduje się śmiałek, który decyduje się iść w przeciwną stronę - na północ, na Pomorze. Co nim kieruje i dlaczego nie lęka się niebezpiecznej podróży? Odpowiedzi na te pytania chciałbym poznać, czytając kolejne odcinki. Teraz pozostaje mi odesłać was do najnowszej części cyklu stanowiącej wprowadzenie do fabuły. Autor opisuje w niej genezę konfliktu, który rozpoczął się od wynalezienia tajemniczej i śmiertelnie niebezpiecznej broni.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

04 maja 2012
Konkurs memowy na KARALUCHU - 0:52 - Squonk
Sklep internetowy KARALUCH
Bez większych wstępów i zagajeń informujemy, że kultowy sklep internetowy z wyposażeniem na wypadek końca świata - KARALUCH - ogłosił konkurs, w którym można wygrać lekko używaną łódź ratunkową chińskich pilotów myśliwców, osobiście testowaną przez samego kierownika sklepu na życzenie producenta.

Co trzeba zrobić?

- zostać fanem sklepu Karaluch.com.pl na Facebooku*,
- utworzyć mema/demotywatora oraz zamieścić go na facebookowej stronie KARALUCHA,
- mem/demotywator powinien być oczywiście w temacie Wszystko na wypadek końca świata :-)

Konkurs trwa do 31.05.2012, nagrodę zgarnie najlepsza praca, a możne je wysyłać jak i zagadnienia formalne poruszać poprzez kontakt mejlowy na adres karaluchshop@gmail.com.

Konkurs na KARALUCHU Konkurs na KARALUCHU

A co my mamy do tego spytacie się? Postanowiliśmy ufundować nagrodę dodatkową w postaci książki Magdaleny Kamińskiej "Niecne memy. Dwanaście wykładów o kulturze internetu".

Więc do dzieła!

* - przy okazji także naszego profilu na Facebooku ;-)

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Iron Sky - recenzja - 17:13 - Squonk
Plakt filmu
Od zakończenia II Wojny Światowej mija już prawie 70 lat, a pytanie jakie można by postawić w związku z premierą filmu Iron Sky jest chyba nadal aktualne: czy potrafimy normalnie rozmawiać o nazistach? Czy w ogóle powinniśmy dyskutować o ludziach, których uwiodła ideologia narodzona w ciemnowłosej głowie osobnika o jakże nordyckich rysach?

Już tutaj posłużyłem się pewnym grepsem, który pokutował przez wiele lat po wojnie: za całe zło odpowiadał Hitler, ewentualnie jego klika najbliższych przydupasów, którzy zostali "skróceni" podczas procesu norymberskiego, a pozostali Niemcy byli niewinni jak świeżo zakwitła lelija na nie obsikanym przez Schronka śniegu. Dodajmy do tego myślenia zimnowojenny podział świata i ilość dobrych (i oczywiście złych) Niemców nam się podwaja. Ci dobrzy to trzymali się z nami, ci źli to z tamtymi. A najlepiej to w ogóle nie gadajmy o takich rzeczach, bo są ważniejsze sprawy do zrobienia. I tak minęły lata, w tym już ponad 20 po końcu dwubiegunowego świata, a polem na którym starano się jakoś racjonalnie podejść do ludzi, którzy służyli Hitlerowi stała się X Muza.

Pruski dryl, dobrze skrojone mundury, kształtne twarze, dobrze zbudowane ciała - każdy misiaczek i misianka czująca klimaty, nawet i bez kryptonaziolskich sympatii od razu zastrzyże na to uszami. Takie są prawa popkultury, która dobrze podana może latami bawić i uczyć (poprzez bycie źródłem inspiracji do samodzielnych poszukiwań) kolejne pokolenia smakoszy dobrej rozrywki. W końcu i naszym, popkulturalnym bohaterem narodowym jest radziecki agent polskiego pochodzenia, który robił w bambus brutalnych nazioli w esesmańskich mundurach. I tylko ci, którzy sięgną głębiej rozeznają się, że i podczas wojny - w wydawać by się mogło ślepo zacieszających hitlerowskie wizje Niemczech - były ekipy podchodzące do sprawy bardziej racjonalnie, choć zgodnie z okrutną logiką wojny. Jak choćby wojskowy wywiad Abwehra ze swoim szefem admirałem Canarisem. Obalić Hitlera i jego bliską szajkę, dorwać się do władzy, zakończyć wojnę na korzystnych dla nas warunkach, dogadać się z Zachodem, bo wspólnym wrogiem była i - jak pokazała przyszłość - jest sowiecka Rosja. Skończyła by się masowa eksterminacja narodów uznanych przez hitlerowską ideologię za gorsze, ale los Polski w tym nowym rozdaniu byłby ostatnią rzeczą, na którą zwróciliby nasi taki dziś hołubieni zachodni sojusznicy.

Taka wizja powojennego świata się jednak nie spełniła. Nie spełniło się również to, że gdzieś - w przypadku "Iron Sky" na Księżycu - przetrwały resztki nazistowskiego państwa, którego obywatele będą czekać na nadarzająca się okazję do powrotu na Ziemię. Patrząc na ów film, natrafimy w nim na wiele prawdziwych elementów, których na co dzień - obserwując polityczne życie toczące się wokół nas - nie dostrzegamy. Może nie dokładnie wpatrywałem się w kinowy ekran, ale nigdzie nie zauważyłem tam wizerunku prawdziwego Adolfa Hitlera. Domyślacie się dlaczego? Nie wiem czy sprawiła to poprawność polityczna szalonych Finów, ale według mnie to realne podejście do kwestii urzeczywistnienia i pokazania prawdziwości istnienia nazistowskiego mini państwa na Księżycu. Możemy wierzyć, możemy się odnosić do chorych wizji pierwszego führera, ale tu i teraz rządzi nowa ekipa i to ona rozdaje karty. Zostało to zabawnie pokazane podczas powitań pojawiającego się na ekranie obecnego wodza. Za Hitlera "robi" więc Charlie Chaplin we fragmencie swojego wielkiego dzieła "Dyktator", który jest materiałem dydaktycznym służącym nauce dzieci w szkole. Te i inne smaczki sprawiają, że "Iron Sky" nie jest kolejnym filmie o "głupich nazistach w odjazdowych mundurkach", ale wizją - podaną oczywiście z dużą dozą absurdu i czarnego humoru - jakby mogło wyglądać hitlerowskie państwo jednak bez Hitlera.

O tym, że "Iron Sky" to film dla mimo wszystko krytycznie myślącego widza świadczy też ustawienie przez jego twórców podziału antagoniści-protagoniści. Naziści z Księżyca są jacy są: ponure draby, które wierzą w hitlerowskie brednie, bo tak jest im wygodnie, a tak naprawdę myślą jak się ustawić, nachapać i zdobyć bądź utrzymać władzę. I to nie jest żaden fiński wynalazek, bo ten sam motyw zastosowali już kilkadziesiąt lat temu twórcy naszej "Stawki większej niż życie", w której Brunner - choć świnia - to nie wstrętna, a na pewno nie psychopata. Taki już ich los. Tymi gorszymi okazują się za to być ci, którzy na co dzień noszą szaty prawych i szczerych obrońców dobra i demokracji. Jak się pewnie domyślacie tymi "dobrymi" są oczywiście współcześni Amerykanie (a raczej ich polityczne elity), a zrozumienie to jak twórcy filmu ich przedstawili zależy tylko i wyłącznie od krytyczności myślenia widza.

W rezultacie więc dostajemy absurdalne zestawienie: z jednej strony trzymający się już dla zasady swoich rasistowsko-narodowych bredni naziści (w tym filmie nawet i to słowo staje się mniej pejoratywne), z drugiej strony bezwzględni w medialnej manipulacji i dbaniu wyłącznie tylko o swoje własne interesy Amerykanie, na czele z - powiedzmy to - głupią choć na swój sposób cwaną prezydent, obficie wzorowaną na postaci Sary Palin.

Z kim wolelibyście udać się na herbatkę? Z fuehrerem Kortzfleischem czy z panię Prezydent? Ze starym pajacem, w gustownie choć lekko cyrkowo wyglądającym mundurze, który sam już nie wie po co to wszystko, poza tym by nadal trzymać się stołka, na który czyha ten młodszy? Czy z kobietą, której braki empatii i wiedzy nadrobią wynajęci - i jeszcze od niej gorsi - doradcy od wizerunku, gotowi posłużyć się każdym chwytem, by zapewnić swojemu pracodawcy sukces? Brutalna siła podszyta popłuczynami po chorej ideologii, czy powierzchownie miły cynizm, za którym kryje się rooseveltowska "wielka pała", gotowa w każdej chwili przywrócić Pax Americana, jeśli zajdzie taka potrzeba?

I w takich to dylematach nam mija seans "Iron Sky", aż do zakończenia, którego zdradzić oczywiście nie mogę, ale z którego wszyscy fani Falloutów i klimatów będą zadowoleni.

A wiecie, że ten film nakręcono za kilka milionów dolarów, a tego w ogóle nie widać? Znaczy widać jakby to było 70 milionów, które w filmie z "holiłód" poszłoby... No właśnie na co? Na doradców od wizerunku? To już chyba znacie moją odpowiedź na pytanie co wybrałbym ja.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

07 maja 2012
Plon festiwalu eFHa - 22:27 - Lithium
Logo Festiwalu Niezależnych Filmów Fantastycznych i Horrorów
Informacja prasowa od organizatorów Festiwalu Niezależnych Filmów Fantastycznych i Horrorów.

Protokół z III Festiwalu Niezależnych Filmów Fantastycznych i Horrorów oraz konkursu Fantastycznie Nakręcone Słowa eFHa Festiwal 2012.

Do konkursu, przez twórców z całej Polski, zostały zgłoszone 54 filmy. Po eliminacjach do konkursu zakwalifikowano: 23 filmy: 20 do konkursu głównego, z tego 3 warunkowo oraz 3 do konkursu Fantastycznie Nakręcone Słowa. Po obejrzeniu, w dniach 21-22 kwietnia, wszystkich zakwalifikowanych filmów jury w składzie:

- Cezary Harasimowicz - Przewodniczący
- Krzysztof Spór - Sekretarz
- Jarosław Boberek
- Kamil Śmiałkowski
- Grzegorz Mostowicz Gerszt

przyznało:
  • w konkursie głównym eFHa Festiwal:

I miejsce filmowi "A perfect housewife" reż. Grzegorz Caputa
II miejsce filmowi "Pióro" reż. Wiesław Zieliński
III miejsce filmowi "Leśne doły" reż. Sławomira Kulikowskiego

  • wyróżnienie specjalne filmowi "Granice wytrzymałości" reż. Paweł Palenica
  • wyróżnienie specjalne filmowi "Lord Vader na emeryturze" reż. Michał Paszczyk
  • wyróżnienia filmom:

- "Zwiastun LARPA" reż. Dominik Wawrzyniak
- "Szkolna wycieczka i niebywale realistyczny koszmar wychowawcy" reż. Daniel Kucharski
- "Winda" reż. Sebastian Kwidziński

Fantastycznie Nakręcone Słowa:

Jury nie przyznało I miejsca
II miejsce i kwotę 1000 zł filmowi
"Serce Teściowej" w reż. Patryka Jurka
- wyróżnienie - nagroda rzeczowa - filmowi "Czarne motyle" w reż. Anny Mrożek
- wyróżnienie - nagroda rzeczowa - filmowi "Veto" w reż. Radosława Staszewskiego

Nagroda publiczności powędrowała do Piotra Matwiejczyka za film "Piotrek trzynastego".

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

13 maja 2012
Rusza projekt '13' - 0:00 - nie wiem
13
Niemal pięć i pół miesiąca. Tyle czasu, od chwili rozstrzygnięcia konkursu Polskie Postapo, musieliście czekać na start projektu '13'. Ale udało się. Pierwsze polskie fanowskie literackie uniwersum postapokaliptyczne rusza dnia dzisiejszego, 13 maja 2012!

Chce się powiedzieć wiele, bo wielu uczestniczyło w budowaniu naszego uniwersum. Pomysłodawcom projektu, uczestnikom konkursu, gronu ludzi, którzy mieli swój większy lub mniejszy udział w finalizacji naszego wspólnego sukcesu, jakim jest '13' - to niewiele, ale z głębi serca: dziękuję!

To nie koniec. Przygotowaliśmy lub przygotowujemy dla Was, kochani Schronowicze, wiele atrakcji, które stopniowo będziemy Wam serwować. Spodziewajcie się kolejnych konkursów i szeregu innych rzeczy, których efektem będzie poszerzanie uniwersum '13'! Na dobry początek - w rozszerzeniu newsa promocyjny klip muzyki od Wrathu!

Tymczasem odsyłam na stronę projektu - tam znajdziecie więcej niż się spodziewacie! I pamiętajcie - takie cuda tylko na Trzynastym Schronie! Ahoj!





Podgląd newsa | Skomentuj newsa

14 maja 2012
Ciekawostki ze świata: reaktor pod chodnikami Rochester - 23:32 - nie wiem
Kliknij, by powiększyć
Według doniesień portalu sfora.pl okazuje się, że przez wiele lat pod ulicami miasta Rochester w stanie Nowy Jork znajdował się reaktor atomowy. Jego istnienie było ściśle ukrywane przez właściciela, którym była firma… Kodak. To nie dziennikarska pomyłka. Fotograficzny koncern potrzebował reaktora do badań nad jakością wytwarzanego przez siebie sprzętu. W reaktorze było podobno 1,6 kg wzbogaconego uranu. I na tym niestety prawdomówność sfory się kończy, gdyż dalej pada tam stwierdzenie, że dokładnie taki uran jest używany przy produkcji bomb atomowych. Jednak jak dobrze wiemy, w reaktorach atomowych używa się uranu mniej wzbogaconego.

Sfora.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

16 maja 2012
The Last of Us - 11:39 - Pilarious
Twórcy serii Uncharted od dłuższego czasu pracują nad nowym tytułem (dokładniej już od ponad dwóch lat). Fabuła oczywiście przenosi nas do świata post-apokaliptycznego: niedaleka przyszłość, ludzkość prawie całkowicie wyginęła przez tajemniczą zarazę, miasta porosły trawą i chwastami, zaś po ulicach chadzają mutanty. Wśród ocalałych znajdują się przestępca Joel i nastolatka Ellie, która nie zna świata sprzed zagłady. Sama nieliniowa (według zapewnień twórców) fabuła ma się opierać na relacjach dwójki głównych bohaterów.

Do tej pory nieznane są szczegóły, w tym jaka jest planowana data wydania.

W rozszerzeniu newsa można zobaczyć cztery teasery.









Podgląd newsa | Skomentuj newsa

17 maja 2012
Nowi goście na Grojkonie - 0:00 - Squonk
Logo festiwalu Grojkon 2012
Informacja prasowa od organizatorów festiwalu Grojkon 2012.

Z niezwykłą przyjemnością informujemy, że do królewskich gości dołączyli Łukasz Śmigiel, Jakub Wiśniewski oraz Sebastian Zakrzewski. Jednocześnie sponsorem festiwalu zostało Wydawnictwo Dobre Historie. Dzięki temu Grojkon zostanie urozmaicony o mrożące krew w żyłach opowieści grozy, prelekcje o tematyce kryminalnej oraz warsztaty dla przyszłych tłumaczy.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Spotkania z fantastyką w maju 2012 - 0:20 - Squonk
Od 8 do 29 maja, w każdy wtorek w lubelskim WOK'u odbywają Spotkania z Fantastyką, organizowane przez Lubelskie Stowarzyszenie Fantastyki "Cytadela Syriusza". Szczegółowy plan imprezy - do pobrania - poniżej.

Spotkania z Fantastyką - rozkład jazdy [PDF].

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Premiera w klimatach: Battleship: Bitwa o Ziemię - nasza recenzja - 15:27 - Veron
Battleship: Bitwa o Ziemię
Okazuje się, że spece z Fabryki Snów są w stanie przenieść na srebrny ekran nawet tak spokojną na pierwszy rzut oka grę, jak "statki". Z założenia statyczna i zmuszająca do wzmożonej uwagi oraz zastanowienia, gierka ta przynosiła sporo frajdy i porcję prawdziwego napięcia na nudnych lekcjach gdzieś na tyłach klasy w podstawówce. Battleship: Bitwa o Ziemię to zabawa wcale nie gorsza od rozgrywanych przed laty na kartce w kratkę morskich bitew. Owszem zrobiona z grzechami gatunku, ale także z jajem.

Fabuła nie powala wyrafinowaniem. Dzięki supernowoczesnej technologii z Ziemi zostaje wysłany sygnał w kierunku nowo odkrytej planety, mocno przypominającej naszą rodzimą. Celem jest oczywiście nawiązanie kontaktu z pozaziemską cywilizacją, która mogła utworzyć się na oddalonym o lata świetlne ciele niebieskim. Obcy nie tyle odpowiedzą na wezwanie, co zjawią się osobiście - uzbrojeni, niebezpieczni i z pewnością nienastawieni pokojowo. Bitwę o losy świata przyjdzie zaś stoczyć, przebywającej na manewrach na Pacyfiku, amerykańskiej marynarce wojennej.

Po skręconym z werwą oraz humorem, lecz przydługim prologu, akcja dosłownie rusza z kopyta i trzyma równe, szybkie tempo aż do samego końca. Peter Berg nie pozwala się nudzić ani przez moment. Kapitalnie zrealizowane sceny bitew, dzięki pełnym rozmachu zdjęciom, teledyskowemu montażowi i świetnym efektom specjalnym, potrafią porwać i pozwalają się zapomnieć. Na bok schodzą scenariuszowe niedociągnięcia, fabuła - zgodnie z kanonem gatunku - jest raczej umowna, jej zadaniem jest przede wszystkim ciągnięcie akcji od jednej efektownej potyczki do drugiej. Berg umie jednak skutecznie oczarować widza feerią wizualnych fajerwerków, przez co chwilami ogląda się Battleship z otwartymi ustami.

Na pochwałę zasługuje także odzwierciedlenie, będącej punktem wyjścia i - nie nadużywając tego słowa - kultowej, gry w statki. Dwie świetne sekwencje - epicka, w dużej mierze filmowana z lotu ptaka, z pierwszej części filmu oraz przedfinałowa, "strategiczna", pełna napięcia. Szkoda, że pomysłowości brakło twórcom filmu w bardziej wyrazistym rozpisaniu postaci czy wykreowaniu aparycji kosmitów (mi dziwnie podejrzanie przypominali frontmana Metalliki, Jamesa Hetfielda). Obsada też szczytów nie zdobywa, jaśniejąc głównie na drugim planie (niezawodny Neeson, wyrazisty Asano i desygnowana na promocyjnego wabika, za to zaskakująco swobodna Rihanna). Do tego dochodzi obowiązkowa dawka patosu, która jednakowoż działa bardziej pokrzepiająco niż odpychająco, a także, mniej lub bardziej subtelnie wpleciony, motyw dojrzewania do podejmowania ważnych decyzji. Całe szczęście twórca Hancocka nie szczędzi uderzania w zabawne, a przy tym nienachalne tony, dzięki czemu jego film jest lekki niczym morska piana.

Blockbuster, kino popcornowe albo letnie - te określenia naturalnie pasują do filmu Berga, ale ich ambiwalencję w tym przypadku spycham na bok. Battleship: Bitwa o Ziemię okazała się być bowiem czystą rozrywką i kinem akcji pełną gębą. Dla mnie bomba.

Moja ocena: 6,5/10

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

18 maja 2012
Robotica na GE - 16:44 - Jerzy
Robotica
RPG na GE, dziwne – c’nie? Rodzaj talentu – dowolny. Ambicja – obowiązkowa. Konkurs na stronie siostrzanego (a może braterskiego? – nie wyznaję się w tych zawiłościach genealogicznych) schronu. Do wygrania podręcznik i możliwość poznania nowego, fantastycznego (post)świata.

Recenzja Wiktula – praktyka w tej materii – pozytywna. Zastrzeżenia nie odnoszą się do samej idei świata, czy mechanizmów nim rządzących ale do układu (podręcznika). O spisek i zdradę każdy przyszły MG musi zadbać samodzielnie.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

19 maja 2012
J.E. Sawyer mod v4 - 7:21 - Morbid
Fallout New Vegas
Joshua Eric Sawyer, jeden z autorów gry Fallout New Vegas (oraz współtwórca takich gier jak Icewind Dale, czy też niewydanego Van Buren) wydał kolejną wersję swojej modyfikacji do niej. Modyfikuje on tryb hardcore, tak aby zapewniał on nam jeszcze większej ilości wrażeń, wyzwań i wszystkiego tego co w założeniach twórców miał on nam oferować (jak wiemy z różnych powodów niezbyt mu się to udało). Modyfikacja działa oraz "tuninguje" także wszystkie oficjalne dodatki, i wszystko co jest z nimi związane, oraz łata różne bugi związane z trybem hardcore i nie tylko.

Patrząc na zaangażowanie jakie wkłada Josh Sawyer w kilkuletnią już grę, robi się szkoda że Obsidian nie dostał przynajmniej dodatkowego roku aby popracować nad New Vegas. Efekt mógłby być naprawdę świetny, no ale realia rynku gier komputerowych są nam znane niestety aż za bardzo, tak więc nie ma co się rozwodzić tutaj nad tą kwestią.

Dla zainteresowanych, mod jest do pobrania pod tym adresem [plik ZIP], a dokładne info na temat moda (ale także inne ciekawe wpisy Josha) można znaleźć tutaj.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

20 maja 2012
Premiera filmu 'Hell' pod patronatem Trzynastego Schronu - 2:25 - Squonk
Plakat filmowy
No jak jest? Zimno jest! Połowa maja za nami, a tu za dnia jak chmury zasłonią Słońce, to ziąb jak w budzie Schronka (ale on tak lubi z natury, więc nie dzwońcie do eko-terrorystów, że zwierzaka molestujemy). Właśnie, Słońce... Nasza gwiazda, pod którą żyjemy. Obiekt pradawnych kultów, wierzeń. Źródło życia na Ziemi. Działający reaktor termojądrowy. Bomba o niewiadomym czasie wybuchu, która w jednej chwili może zmieść życie na Ziemi...

Cokolwiek nie napiszemy o obiekcie leżącym w Ramieniu Oriona galaktyki Drogi Mlecznej, 26 tysięcy lat świetlnych od jej środka i około 26 lat świetlnych od płaszczyzny od jej równika to będzie to prawdą. A stąd już tylko krótka droga do tego, by to Słońce zrobić głównym bohaterem - przyczyną apokalipsy, która dotknęła Ziemię. I tak powstał film "Hell" w reżyserii Tima Fehlbauma, przenoszący nas w świat - nasz świat - w którym Słońce postanowiło nam... dopiec.

W rozszerzeniu newsa znajdziecie opis historii toczącej się w filmie, oraz materiał ze specem od kina katastroficznego - Rolandem Emmerichem - który jest producentem wykonawczym "Hell".



Historia:
Jest rok 2016. Świat, który dotąd znaliśmy, przestał istnieć. Temperatura na Ziemi wzrosła o 10 stopni Celsjusza. Słońce - dawniej źródło życia, światła i ciepła, obróciło Ziemię w jałową pustynię i doprowadziło do długotrwałych susz, dając początek palącym jak ogień upałom. Przeszywające światło wdziera się niemal wszędzie i nawet noce są nieznośnie jasne. Woda zanika, a kaptury i maski to jedyna ochrona przed słońcem, które parzy jak rozżarzony ogniem węgiel.

W świecie, w którym każda rzecz jest na wagę złota, rozpoczyna się śmiertelna walka o przetrwanie. Maria wraz z młodszą siostrą - Leonie i chłopakiem - Filipem jadą samochodem w góry. Mają nadzieję, że zbierające się tam chmury przyniosą upragniony deszcz. To dla nich ostatnia szansa na ratunek. Rodzice i krewni umarli, a zapasy jedzenia oraz wody szybko się kończą.

Gdy zaczyna brakować benzyny, zatrzymują się na opuszczonej stacji benzynowej. Spotykają tam wychudzonego Toma, który próbuje ich okraść. Chłopak sprawia wrażenie inteligentnego i zna się na samochodach, więc Filip postanawia go zabrać w dalszą podróż.

Jadąc przez wypalony słońcem ląd, czwórka nagle napotyka powalony na drodze słup elektryczny, który tarasuje drogę. Okazuje się, że to zasadzka. Gdy Maria, Filip i Tom postanawiają sprawdzić okolice, zamaskowani nieznajomi uprowadzają samochód, a wraz z nim Leoni. Sytuacja staje się dramatyczna, ale Tom namierza oprawców i wymyśla plan ratunku.

Akcja odbicia Leoni kończy się fiaskiem. Tom wpada w ręce porywaczy, a Filip okazuje się tchórzem i zostaje ranny. Maria nie ma wyboru. W świecie, w którym nikomu nie można zaufać, musi zaryzykować i stanąć twarzą w twarz z groźnym wrogiem. To wyzwanie zaprowadzi ją na skraj piekła, w którym zamiast litości i ludzkich odruchów, jest tylko bezwzględna walka o przetrwanie.

Z materiałów prasowych dystrybutora: Against Gravity.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Już niedługo premiera drugiego numeru 'Coś na Progu' - 12:32 - Squonk
Coś na progu - dwumiesięcznik
Informacja prasowa od Wydawnictwa Dobre Historie.

Dokładnie 24 maja rusza pre-order majowo/czerwcowego numeru pulp magazynu "Coś na Progu". Czasopismo będzie miało 76 stron, a jego cena 8.90 - pozostanie niezmieniona. W środku pojawią się m.in. teksty: Clive'a Barkera, Morta Castle, Algernona Blackwooda i Marcina Wrońskiego. Tematem przewodnim będzie retro - w grozie, kryminale i fantastyce, nie zabraknie więc artykułów, które dotyczą współczesnych i klasycznych twórców pulp, takich jak: Bentley Little, Edgar Allan Poe, czy Ray Bradbury.

Więcej informacji i zapowiedzi konkretnych artykułów znajdziecie na blogu czasopisma: cosnaprogu.blogspot.com

Numer pierwszy (marzec/kwiecień) można zamówić na stronie wydawcy: dobrehistorie.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Schronzin 5 - 21:03 - nie wiem
 Schronzin #5
Z numeru na numer Schronzin staje się częścią historii Trzynastego Schronu, polem odwzorowania epok i okresów, które krążą nad Emanacją jak sępy nad umierającym na pustyni wędrowcem. Taka poetyka wyrazu spotyka się jednak z próbą na miarę swoich czasów i odbiorców, nie pozostawiając zbyt wiele miejsca dla błędów i pomyłek. Niestety wszystko to do pewnego stopnia pozostaje pobożnym życzeniem.

(Nie mam pojęcia o czym tutaj jest napisane)

Od poprzedniego numeru minęło niemal pół roku (też mi nowość), dodatkowo ten, który dzisiaj prezentujemy, nie jest wcale najobszerniejszy, ma dużo błędów związanych ze składaniem, okładka wygląda na niedorobioną, papier jest z odzysku, a podczas czytania można nabawić się łuszczycy. Te argumenty nie zrobią jednak na nikim wrażenia, gdyż – jak wykazują badania SSI – od 1987 roku nikt nie czyta Schronowych zinów. Szkoda, bo w najnowszym numerze Schronzina umieściliśmy konkurs, o którym wzmianka nie pojawi się nigdzie na stronie głównej (oprócz tej nowiny), więc prawdopodobnie nikt go nie wygra. I dobrze! Nie trzeba będzie fundować nagród, a w statystykach konkursowych będziemy lepsi. No chyba że zrobicie nam na złość i…


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Wejściówki na pokaz filmu 'Hell' dla czytelników Trzynastego Schronu - 23:18 - Squonk
Facebook
Tak na szybkości, by nie zasłaniać newsa o #5 numerze Schronzina, którego bizantyjska treść (newsa, nie zina) dorównuje zawiłości schronowych odznaczeń, rang i hierarchii.

Mamy bowiem dla Was 2x2 wejściówki na pokaz filmu "Hell", w najbliższy wtorek o godz. 20:15, w kinie Luna w Warszawie, ufundowane przez dystrybutora - firmę Against Gravity.

Szczegóły znajdziecie na schronowym profilu w serwisie Facebook.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

22 maja 2012
Nuclear Vestibulum et elit # XXVIII vocem societatis in unum - 12:13 - nie wiem
Alpha quadrigis huh? Ita nunc dico in principio quod est non a Lego statuto, sed in existens collectio brevis by Robert George Schmidt, qui - ut vertit de - habet quaestiones cum factus praesto in ad quaedam venditionis in quod sensus communis effundam flumina. Sed ab initio est a magna tristitia - ut alias saepe fuga.

Aquilonem Coreanica navis Kang Nam portu heri, et tabula ut esse nuclear fabrica. Ita haec sunt tantum conjecturae. Si, autem, subaquaneam scriptor caput atomicus, in Koreans fregit resolutio adoptavit ultimum Veneris per IR Obses Concilium.

Fungus - interitum hominum!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

24 maja 2012
Teaser Metro: Last Light - 18:58 - Pilarious
Na YouTube pojawił się teaser promujący nową grę z uniwersum Metro (nie będąca adaptacją książek). Ta pierwszoosobowa strzelanka tworzone przez 4A Engine zapowiedziana jest na pierwszy kwartał 2013 roku. Gra ma zawitać na komputery PC, Playstation 3, Wii U oraz XBoxa 360.

Teaser można zobaczyć w rozszerzeniu newsa:

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

25 maja 2012
Konkurs w odcinkach - 10:58 - Lithium
Okładka książki
"Opowiadanie w odcinkach" od samego początku Adam Bełda związał z Trzynastym Schronem, sondując czytelników, by wybadać poziom zainteresowania tego typu publikacjami (a w związku z tym, że studiuje kierunek medyczny, to badania Mu nie obce).

Niektórzy z Was zapewne już od jakiegoś czasu śledzą kolejne odcinki i chwała im za to. Żeby jednak dodatkowo zachęcić Was do zapoznania się z twórczością tego młodego (co nie oznacza - początkującego) pisarza, mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania są dwie (2!!!) książki oraz unikalny kubek! Książkami tymi są - "Edgar" - pierwsza wydana powieść Adama, której recenzję znaleźć możecie tutaj oraz "Dzieci cienie: Wśród ukrytych. Wśród oszustów" autorstwa Margaret Peterson Haddix. A to wszystko za udzielenie odpowiedzi na jedno, prościutkie pytanie do tekstu "Opowiadania w odcinkach".

Co więcej, żeby było milej - sami sobie możecie wybrać to pytanie. Nie… nie będzie aż tak łatwo, żebyście sami je wymyślili, od tego jesteśmy my. Co tydzień opublikujemy jedno i tak aż dobijemy do 5 sztuk. Potem damy Wam jeszcze dwa tygodnie czasu (a co - jak mamy być hojni to na całej linii) na dosłanie poprawnej odpowiedzi. Żeby było sprawiedliwie, spośród osób, które nadeślą poprawne zgłoszenia, zwycięzca zostanie wyłoniony w drodze losowania.

Zatem nie pozostało Wam nic innego jak ustawić w przeglądarkach stronę "Opowiadania w odcinkach" Bełdy jako startową (no dobra… jako jedną z ulubionych, startowa to przecież główna Trzynastego Schronu!) i czytać.

Ach i jeszcze zapomniałabym o pytaniu do odcinka z 14 maja (pytania publikować będziemy tydzień po ukazaniu się danego fragmentu tekstu byście mieli czas na przeczytanie bez sugerowania się pytaniami, żeby nie zostać oskarżonymi o spojlerowanie ) - 1. Czego od Szymona chcieli przyjezdni? Prawda, że proste?

Regulamin Konkursu w odcinkach

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Światowa premiera filmu "Czarnobyl. Reaktor strachu" - 13:54 - Pilarious
Dziś do kin wchodzi nowy film autora "Paranormal Activity" pod tytułem "Czarnobyl. Reaktor strachu" (ang. Chernobyl Diaries). Film opowiada o grupie turystów (amerykańskich, a jakżeby inaczej), którzy postanowili zwiedzić Czarnobyl z bliska. Wycieczka zaczęła się komplikować, gdy okazało się, że najbliższy teren zamieszkują zmutowane istoty wrogo nastawione do jakichkolwiek gości.

Film pojawi się w polskich kinach 22 czerwca tego roku.

W rozszerzeniu newsa można zobaczyć trailer filmu:

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

28 maja 2012
Zamów drugi numer magazynu 'Coś na Progu' - 11:49 - Squonk
Coś na progu - dwumiesięcznik
Informacja prasowa od Wydawnictwa Dobre Historie.

24 maja ruszył pre order majowo-czerwcowego numeru pulp magazynu "Coś na Progu", wydawanego przez wrocławskie wydawnictwo Dobre Historie. Czasopismo ma teraz ponad 74 strony, a jego cena 8.90 zł - pozostanie niezmieniona. W środku znaleźć można m.in. teksty:
- Clive'a Barkera
- Jacka Ketchuma
- Clarka Ashtona Smitha
- Morta Castle
- Algernona Blackwooda
- Marcina Wrońskiego
- Pawła Pollaka
- Marcina Rusnaka

Tematem przewodnim będzie szeroko pojęte retro - w grozie, kryminale i fantastyce. Nie zabraknie artykułów, które dotyczą współczesnych i klasycznych twórców pulp, takich jak: Bentley Little, Edgar Allan Poe czy Ray Bradbury. Numer drugi jest grubszy, ciekawszy, a pierwsze 150 osób, które zamówią czasopismo za pomocą specjalnego formularza, otrzyma specjalny, redakcyjny gadżet - zdradza redaktor naczelny Łukasz Śmigiel.

Zamówienia realizowane są poprzez stronę wydawnictwa: www.dobrehistorie.pl- wysyłka GRATIS.

Jednocześnie informujemy, że do saloników Kolportera oraz Top Press trafił właśnie numer 1 czasopisma „Coś na Progu”. Od 23.05 można go nabyć w Białymstoku, Bielsko Białej, Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Koszalinie, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Opolu, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu i Zielonej Górze.

Numer drugi do saloników trafi 22 czerwca.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

29 maja 2012
Chiny chcą być atomową potęgą - 2:54 - Pilarious
Na przekór antyatomowej propagandzie, Chińska Republika Ludowa inwestuje w energię jądrową. W czasie XV targów naukowych poświęconych nowym źródłom energii, prof. He Zuoxiu z Chińskiej Akademii Nauk oświadczył, że do 2015 roku planują zwiększyć moc wszystkich elektrowni do 70 GW, a nie jak uprzednio planowano, do 40 GW.

Według wielu specjalistów ds. energii jądrowej, wliczając w to samego profesora He Zuoxiu, już 40 GW było "granicą zdrowego rozsądku". Mimo tego po zakończeniu rocznej kontroli reaktorów atomowych, wysłannicy rządowi ocenili, że elektrownie mogą zostać bezpiecznie rozbudowane. W czerwcu ma zostać podjęta ostateczna decyzja w tej sprawie.

21 maja w prowincji Syczuan wmurowano kamień węgielny pod nową elektrownię Yunduan.

Wedle danych Państwowego Urzędu Energetyki, zużycie energii elektrycznej w całym kraju w 2011 roku wyniosło 4700 GWh. Do 2015 roku zużycie może wzrosnąć do ponad 6000 GWh.

Po wspomnianych już kontrolach wszystkich elektrowni atomowych w kraju, spowodowanych strachem po katastrofie w Fukushimie, wszystkie reaktory wznowiły działanie i są sprawne.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Konkurs w odcinkach - odc. 2 - 19:41 - Lithium
Okładka książki
"Opowiadaniu w odcinkach" przybył kolejny, dość obszerny fragment, poprzedzony sporym komentarzem autora, w którym m. in. zachwala nasz konkursik (byleby nam się tylko nie utworzyło koło wzajemnej adoracji z tego wszystkiego… Adam powie coś miłego o nas, my o Nim i tak się będziemy dopieszczać przez kilka tygodni bez żadnego odzewu z Waszej strony… brr koszmarek). Wracając do opowiadania - tym razem otrzymaliśmy odcinek pełen przemyśleń, co jest dość charakterystycznym elementem pisarstwa Bełdy (może zamiast na studia medyczne powinien był pójść na jakąś filozofię? ). Jeżeli ktoś szuka gwałtownych zwrotów akcji i trupów na każdym kroku to niestety srogo się zawiedzie. Ale czy literatura powinna być łatwa i bezrefleksyjna, nie zmuszająca do myślenia? Jeśli ktoś z Was miał ochotę odpowiedzieć sobie na powyższe pytanie to podejrzewam, że lektura najnowszego odcinka skłoni go do zastanowienia się nad paroma kwestiami. Zapraszam zatem do czytania.

A u nas wreszcie nadszedł czas, by pojawiło się drugie z kolei pytanie konkursowe, zgodnie z zapowiedzią - do odcinka sprzed tygodnia, z którym zapewne zdążyliście się już zapoznać i bez problemu napiszecie ile lat miał chłopiec znaleziony przez Szymona na przyczepie przyjezdnych mężczyzn. Chcecie wiedzieć co z dzieciakiem stanie się dalej? Czekajcie na kolejne odcinki (a mnie korci, żeby już pozdradzać co nieco o nowych wątkach, które jeszcze się pojawią i są chyba jeszcze ciekawsze niż to co do tej pory, ale … no nie mogę no…).

I dla przypomnienia Regulamin Konkursu w odcinkach.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

31 maja 2012
18 kolejka w Barze pod Martwym Mutkiem - 2:28 - Squonk
Bar pod Martwym Mutkiem
Liczba '18' i słowo 'kolejka' i od razu wszystkie dzieci zastrzygły uszami, że teraz już będą mogły... Zaraz zaraz - nie tak szybko! Chcecie Ameryki, to na suchym pysku (tudzież buzi - paniom na tym odcinku ustąpimy) poczekacie sobie do 21. Lat. Znaczy kolejki Barowych Opowieści. Też.

A w 18'j m.in.:
  • co nie co o strasznym słowie na 'S' i nie chodzi tutaj o pewnego "lubianego przez wszystkich" naczelnego
  • polowaniu na hybrydy
  • Zielonym Piekle
To wszystko w 18 odcinku Barowych Opowieści.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Konkursowo - rabatowo na KARALUCHU - 2:54 - Squonk
Sklep internetowy KARALUCH
Już tylko dziś możecie rozkminiać i jak najszybciej wysłać swoją pracę - mema o tematyce postapokaliptyczno-surwiwalowej - na konkurs, zorganizowany przez sklep KARALUCH. Nagrody są naprawdę wypasione, gdyż do zdobycia jest łódź ratunkowa - wiadomo, że wodokalipsę trzeba jakoś przetrwać - oraz książka Magdaleny Kamińskiej "Niecne memy. Dwanaście wykładów o kulturze internetu". To na wypadek ataku, który przyjdzie ze strony internetu. Znaczy dziwnych rzeczy, a w sumie to często się tam panoszącej głupoty.

Dotychczas nadesłane możecie obejrzeć konkursowej galerii.

Przy okazji przypominamy o 5% rabacie w KARALUCHU dla czytelników Trzynastego Schronu. Wielkiej filozofii, właściwie to żadnej nie ma by go otrzymać. Szczegóły znajdziecie na naszym forum.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer