<<Niusy
01 stycznia 2012
Szczęśliwego Nowego Roku! - 0:20 - Nightmaster

Szczęśliwego Nowego Roku!

Z okazji nowego, 2012 roku załoga Trzynastego Schronu życzy czytelnikom i użytkownikom Wszystkiego Najlepszego!


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Sto lat wstecz - 17:09 - nie wiem
  
Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
Marszałek Józef Piłsudski



Źródło: Joe Monster.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

02 stycznia 2012
Pamiętny dzień - 17:23 - nie wiem
Sto siedemdziesiąt trzy lata temu wykonano pierwsze zdjęcie Księżyca. Jego autrem był Louis Daguerre. 73 lata temu, czyli dokładnie sto lat po tamtym wydarzeniu, tygodnik Time ogłosił Adolfa Hitlera człowiekiem roku 1938. Wcześniej, w 1905 roku Charles Dillon Perrine dokonał odkrycia Elary, jednego z księżyców Jowisza. Drugi stycznia 1920 roku to data urodzenia Isaaca Asimova. Rok 1939 przyniósł drugiego stycznia śmierć Romana Dmowskiego. W 1967 Ronald Reagan, późniejszy prezydent USA, został gubernatorem Kalifornii. Drugi stycznia to również dzień rekordów. W 1960 odnotowano rekordowo wysoką temperaturę w historii Australii w miejscowości Oodnadatta (+50,7 stopni Celsjusza), a rok później rekordowo niską temperaturę dla Hawajów (dziesięć stopni poniżej zera). Cztery lata temu cena baryłki ropy na nowojorskiej giełdzie pierwszy raz w historii przekroczyła wartość stu dolarów.

Nie te fakty są jednak przedmiotem nowiny, którą czytacie. Drugiego stycznia doszło do wydarzenia przełomowego, które pozwoliło albo i kazało poszerzyć horyzonty myślowe ludzkiego postrzegania. 53 lata temu, w roku 1959 Ziemię opuściła sonda Łuna 1, pierwszy ziemski obiekt w historii, któremu nadano drugą prędkość kosmiczną, pozwalającą na wyrwanie się z pola grawitacyjnego naszej planety. Jej samobójcza misja zderzenia się z Księżycem nie powiodła się. W zamian za to Łuna weszła na orbitę okołosłoneczną pomiędzy Ziemią a Marsem, dostarczyła informacji o braku pola magnetycznego Księżyca i wykryła obecność wiatru słonecznego w przestrzeni pomiędzy planetami Układu Słonecznego.

Źródła: Drugi stycznia, Łuna 1.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

03 stycznia 2012
Jest zima, a śniegu nima - to może prezent od Kima? - 0:13 - Squonk
Wybuch bomby atomowej
Politycy krajów zachodnich demokracji - w tym z naszej kochanej i jedynej Ojczyzny - uważają obywateli, którymi rządzą za idiotów. Wróć! Oni z troską pochylają się nad niefrasobliwym społeczeństwem, by uświadomić mu, że często gęsto tkwi ono w błędzie i nie wie co jest dla niego dobre.

Pamiętacie może jak to na częściach ciała, które normalnie do stanie na ziemi nie służą, stawali nasi polityczni luminarze, tłumacząc po co jest potrzebna w naszym kraju amerykańska tarcza antyrakietowa? Nikt nie powiedział wprost, że polską racją stanu, jest jak najgłębsze wejście Stanom Zjednoczonym w tyłek - nawet wbrew woli gospodarza - bo jak dojdzie do hmm... to my nie polecimy do kanalizacji, tylko zostaniemy na wierzchu. Kręcono, zwodzono, wymyślono bajeczki o skrytym ataku jednym pociskiem wystrzelonym z Iranu lub Korei Północnej, który... No który dzielni Polacy (tak właściwie to Amerykanie, ale niech ktoś mądry powie jak to będzie wyglądało ze strony międzynarodowego prawa) oczywiście strącą rakietą wystrzeloną z ich terenu, a jego szczątki spadną na nas. Za naszą i waszą wolność k...rowa jego mać!

Zaraz, zaraz... Jeśli wydaje się grube miliardy dolarów na instalację, mającą chronić Stany Zjednoczone przed jednym pociskiem, to czemu nie lepiej od razu prewencyjnie "spałować" państwa, które gmerają przy atomowych zabawkach? Prezydent Obama jak widać szybko to zrozumiał, za to nasze elity polityczne trochę mniej, bo są tacy, którzy nadal cicho w nocy popłakują, że w słupskim Redzikowie nie powstała amerykańska baza rakietowa. I nie jest to nasz sekretarz Jasiu, tubylec zresztą tamże.

A o tym, że Polska utrzymuje kontakty dyplomatyczne z Iranem i Koreą Północną to nie wspomnę. Bo gdzie tu logika, że zakładamy bez owijania w bawełnę wrogi czyn z ich strony i trąbimy o tym na lewo i prawo, a jednocześnie udajemy, że żyjemy ze sobą w zgodzie? To może od razu popędźmy z szabelkami na iranusów i koreańców? Za naszą i waszą wolność k...rowa jego - no właśnie - mać!!!

No to pójdźmy tropem naszych - pożal Ty się Panie Boże - mądrych elit politycznych i puśćmy wodze wyobraźni. Brodatym ajatollahom z Iranu lub młodemu Kimowi oraz stetryczałym generałom z Korei Północnej odbiła palma i wypuścili w kierunku naszej kochanej Polski jeden atomowy pocisk!!! Jakie będą zniszczenia, jeśli "towar" spadnie w okolicy, w której mieszkasz? Czy będzie tak jak mawiał w przypadku 36 specpułku minister Klich, że - parafrazując - "wszystko będzie w jak najlepszym porządku", czy też - kolejny kolokwializm - Twój tyłek zapłonie... Dosłownie...

Sprawdź - przekonaj się sam. Nie wierz politykom ;-)

Would I survive a Nuke.com

Linka podrzucił szymon12.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Komiks Fallout: New Vegas od Chrisa Avellone - 0:42 - Gość 13S
Komiks
Nowinę napisał Kamilos, wrzucił Squonk.

16 listopada w sieci ukazał się oficjalny komiks Fallout: New Vegas autorstwa Chrisa Avellone (fabuła). Dostępny jest on w formie elektronicznej na stronie wydawnictwa Dark Horse. Kosztuje niecałe 3$ i można go zaciągnąć prawie na każdego Pip-Boya.

Link: Fallout: New Vegas - All Roads

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Romantically Apocalyptic #63 - 0:59 - Squonk
Romantically Apocalyptic
Kontynuujemy szał komiksowego zacieszu, kiedy już postraszyliśmy blondwłose główki naszych dziewczynek oraz ciemnowłose główki naszych chłopców, niecnymi planami brodatych ajatollahów, tudzież skośnookiej generalicji.

O to bowiem, na miły początek Nowego Roku pojawił się kolejny odcinek przygód Kapitana, Snajpera oraz Pilota. Co tu będę dalej nawijał - wchodzić, oglądać, zacieszać!

Biegiem marsz!

Romantically Apocalyptic - komiks.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

[I.2012] Recenzja www.ru2012.pl Marcina Ciszewskiego - 1:24 - Veron
Marcin Ciszewski - www.ru2012.pl
Przepowiedni, teorii spiskowych, proroctw, zapowiedzi i wróżb dotyczących roku 2012 było już tak wiele, że każda następna wzbudza co najwyżej wzruszenie ramion i lekki uśmiech z domieszką kpiny, znużenia bądź poirytowania. Tak jest przynajmniej w moim przypadku. Marcin Ciszewski w swojej najnowszej książce www.ru2012.pl całe szczęście nie snuje kolejnych katastroficznych wizji, choć jej akcja istotnie jest osadzona w mitycznej dacie, którą witaliśmy kilka dni temu. Sama powieść traktuje jednak zgoła o czym innym. O czym? Tego przekonacie się, czytając moje wrażenia z lektury, którą udostępniło nam Wydawnictwo Znak litera nova.

Recenzja www.ru2012.pl Marcina Ciszewskiego
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

04 stycznia 2012
Złoty Nikołaj z kraju Łez - 20:19 - nie wiem
Żył kiedyś w ziemi Łez człowiek obwieszony medalami i z ciężarem u pagonów. Wezwał go do siebie pewnego dnia jego pan i władca i tak do niego rzekł:
- Nikołaju, złoty Nikołaju czterogwiazdkowy, powiedzże, widzisz szczęście w moich oczach?
- Nie widzę, wielki panie, królu królów, w twoim obliczu ni krzty szczęścia. Co Cię smuci, mój wielki panie?
- Złoty Nikołaju, zaprawdę powiadam Ci, małpy chcą bananów. Małpy chcą bananów, to wszystko, czego chcą małpy.
- Chleba i igrzysk?
- Chleba i igrzysk chcieliby ludzie, Nikołaju czterogwiazdkowy.
- Tak, panie.
I zadumał się ogromną ilością myśli człowiek siedzący na tronie, czym przyprawił o dreszcze obwieszonego medalami Nikołaja. I posiadł wtedy Nikołaj myśl, która przeszła przez jego głowę niczym sztorm przez spokojne dotąd morze. Zechciał wyprzedzić swego pana w myśleniu, dać mu ulgę od tego potwornego ciężaru.
- Panie mój wielki – zakrzyknął, niepomny konwenansów – znam lek wspaniały, co ukoi oblicze twej chwały.
- Mów, Nikołaju!
- Powiemy, że zabrali banany źli ludzie, podstępem i gwałtem!
- Którzy?
I zdumiał się Nikołaj, bo nad tym za bardzo się nie skupił przy misternym tkaniu swego chwalebnego planu.
-O, tamci – rzucił jakby od niechcenia, wskazując ręką w kierunku, w którym smutne słońce udawało się jakby chętniej, żegnając cyklicznie kraj Łez.
- Małpy się ucieszą, ale co oni na to?
- Oni nic nie odpowiedzą. Nie mają słów na tyle szerokiej średnicy, żeby rozpędzone przyleciały do naszego pałacu.

Rosyjski MON: Polska rości sobie prawa do terytorium Białorusi w serwisie wiadomości.onet.pl.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Badania Księżyca - 21:37 - Lithium
Księżyc
Dwa statki kosmiczne GRAIL-A i GRAIL-B w ten weekend weszły na orbitę Księżyca. Kiedy wyrównają pozycje względem siebie (co zajmie im jakieś 2-3 miesiące), będą dokonywały pomiarów pola grawitacyjnego, by naukowcy mogli wyznaczyć mapę tegoż pola. Analiza danych przesyłanych przez statki ma pozwolić na zbadanie z jakich materiałów jest zbudowany Księżyc, co może pomóc w ustaleniu informacji dotyczących ewolucji nie tylko tego ziemskiego satelity, ale i innych ciał niebieskich znajdujących się w okolicy (w tym rzecz jasna Ziemi). Na potwierdzenie bądź obalenie czeka m. in. hipoteza istnienia w przeszłości dwóch księżyców oraz powstania Księżyca z części materii oderwanej od Ziemi w konsekwencji zderzenia jej z ogromnym meteorytem. Być może tajemnicza ciemna strona naturalnego ziemskiego satelity przestanie być tajemnicza.

Źródła:

NASA odkrywa tajemnice Księżyca
NASA Mission Will Look Beyond the Surface of the Moon

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Rozbłyski słoneczne a koniec świata - 22:31 - Lithium
Rozbłyski słoneczne
Temat końca świata jest ostatnio poruszany aż nazbyt często. Powstała m.in. teoria, że nastąpi on w tym roku w wyniku kumulacji rozbłysków słonecznych. Jak wiadomo Słońce wytwarza ogromne ilości energii. W czasie rozbłysku energia ta jest emitowana jako fale elektromagnetyczne. W związku z tym ktoś wymyślił, że kumulacja takich rozbłysków mogłaby spowodować koniec świata.

Teoria ta sprowokowała wypowiedź naukowców z NASA, którzy poinformowali, że zazwyczaj rozbłyski obejmują małe obszary wokół Słońca i nie jest możliwe by fale elektromagnetyczne pokonały ogromny dystans dzielący naszą planetę od Słońca. Jedyne co może ucierpieć to nowoczesne gadżety takie jak np. GPS-y.

Źródła:
NASA uspokaja: końca świata nie będzie
Could a solar flare wipe out life on Earth?

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

06 stycznia 2012
Zabiorą chlebek Trzynastemu Schronu #1 - 2:35 - Squonk
No zabrali, zabrali
Czy chcielibyście doczekać takich czasów gdy tematyka postapo byłaby modna jak dziś - dajmy na to - spodnie rurki czy okularki w grubej oprawie? Albo co jeszcze gorzej, musielibyście oglądać nasze mo... znaczy facjaty w telewizji, gdzie zaproszeni do takiego TVN24 a nawet Telewizji TRWAM (oczywiście ci bardziej cnotliwsi i pobożniejsi redaktorzy), wyjaśnialibyśmy o co chodzi z tą apokalipsą, zagładą czy survivalem...

Brrr!!! No koszmar jakiś! Powiedzmy sobie szczerze - postapo jest nasze i tylko nasze, a wielkie media niech się lepiej zajmą tymi, którzy swoja głupotą oraz nieudolnością nie takie - mikroapokalipsy - co dzień sprowadzają na obywateli, jak choćby obecny bałagan z refundacją leków.

Jednak jak to mawia pewien "wesoły" ksiądz z południa Polski: coś się dzieje. Choć nie na całym, a głównie w świecie Zachodu, któremu jeszcze nadal się wydaje, że ma coś do powiedzenia. Starzejące się społeczeństwa żyjące w rządzonych de facto przez rynki finansowe, zadłużonych po uszy państwach, nie mogące pogodzić się z tym, że właśnie "kończy się Eldorado na kredyt". Nie takiego początku apokalipsy - karmieni w czasach Zimnej Wojny atomową zagładą, zaś dziś pojawieniem się zombie - się spodziewaliśmy, c'nie?

Nie sądźcie jednak, że rok 2012, nawet jeśli spełnią się bajania Majów, przyniesie zmianę w mentalności ludzi odpowiedzialnych za to co właśnie obserwujemy. Nikt sobie nie poda w zgodzie rąsi i nie padnie w ramiona, tłukąc się w te puste łby i mówiąc ależ to byliśmy głupi. W związku z tym Drogi Czytelniku masz kilka opcji:
- miej to wszystko gdzieś,
- zacznij przygotowywać się apokalipsy kopiąc schron, robiąc zapasy, itp
- włącz się w konsumpcyjny zaciesz potencjalnie mającej nadejść zagłady lub sam zacznij na niej zbijać kasiorkę.

Jak ludzie opisani w artykule Sprzedać koniec świata - Apokalipsa może być opłacalna.

A my tacy głupi na tym Trzynastym Schronie i za darmo robimy tutaj dla Was, eszzz...

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Walenie w postapo - 15:47 - Squonk
Whaleocalypse
Kontynuujemy postnoworoczny cykl zacieszania komiksów w sieci lub też poza nią. Dziś sieciówka przedstawiająca przygody a właściwie intelektualne perypetie i rozważania... największego zwierzaka na Ziemi - płetwala błękitnego* - noszącego jakże swojskie imię Jaś. Dylematy ma zaiste wielkie, ale ktoś je musi rozkminić, skoro ci głupi ludzie wytłukli się na Ziemi do cna...

Whaleocalypse - komiks w sieci o waleniach w postapokaliptycznej przyszłości.

Informacją o komiksie podzielił się Kamilos.

* - bo na ulubionego walenia naszego Pana Prezydenta - czyli kaszalota - ów nie wygląda.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Wariacje na temat końca - 16:28 - Jerzy
Specjalny numer Polityki – 2012 ludzie i wydarzenia – jest na tyle interesujący (dla zainteresowanych :-) ), że powinni przeboleć wydatek 5 złotych za papierową wersję. Jest co czytać – spis treści. Okładkowe hasło - Rok końca świata – nie do końca pasuje do wszystkich artykułów, ale nie ma się co czepiać – to nie zin postapo – jako motto sprawdza się całkiem nieźle. Poniżej tylko dwa przykłady.

Jacek Żakowski pisze o Końcu przyszłości, być może zasadniczej i trwałej nieprzewidywalności kształtującego się nowego systemu. Czyli, to co mamy to nie chwilowy kryzys, tylko zwiastun nowej epoki stabilnej niestabilności, albo jak kto woli – ustabilizowanej destabilizacji. Ryzyko rośnie, zabezpieczenia padają. Są argumenty.

Artykuł Koniec końców - rozpoczyna się krótkim i z konieczności niepełnym przeglądem eschatologicznych lęków Europejczyków. Krytycznie analizuje - modne dziś - rzekome majańskie proroctwa, przedstawiając stojącą za nimi wizję cyklicznego świata i kalendarza. Szanse i zagrożenia dla świata i ludzkości - tym razem w naukowym ujęciu - kończą artykuł. Przewrotna(?) konkluzja: Koniec świata nie nastąpi w przyszłości – on już się dzieje, została podana na wstępie.

Coś się pokazało, zalinkowano 14.01.2012

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Miniaktualka naukowa - 16:43 - Squonk
Trzynasty Schron
Skoro zgłębiamy dzisiaj tajniki życia waleni to znaczy, że poziom mądrości wrzucanych na Trzynasty Schron trzeba utrzymać. W związku z tym to co wzbogaciło nasze zasoby na odcinku Literatury popularno-naukowej.
Za udział w aktualizacji wzięli: Lithium, Jerzy oraz Squonk.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

08 stycznia 2012
Romantically Apocalyptic #64 - 1:18 - Squonk
Romantically Apocalyptic
Przeglądam ten komiks i przeglądam i coś mnie się tutaj nie zgadza. No tak! Kapitan dziwnym - nie dziwnym trafem posiada wiele cech wspólnych z niejakim naczelnym Trzynastego Schronu (znacie go?). Ale w tym wszystkim kogoś brakuje... No tak! Marudzącego sekretarza, który sprowadziłby pomysły głównego bohatera (jak i jego samego) na ziemię. Czy sprawi to Inżynier?

Do oglądania nowego odcinka komiksu biegiem marsz!

Romantically Apocalyptic

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Metra 2033 ci u nas dostatek - konkurs - 21:00 - Squonk
Metro 2033
W ubiegłym roku przyznaliśmy powieści Metro 2033 Schronowy Znak Jakości. Teraz przyszedł czas by ten fakt jakoś dodatkowo uświetnić.

Zaczynamy od artykułu, właściwie to recenzji dwóch "metrowych" powieści Dmitrija Głuchowskiego, który napisała nasza schronowa koleżanka Twickle. A powiedzcie, towarzyszu, co marksizm-leninizm mówi o bezgłowych mutantach?

Po drugie informujemy, że jeden egzemplarz powieści Metro 2033, ufundowany przez Wydawnictwo Insignis powędrował do 666 fanki schronowego profilu na Facebooku - Aleksandry R.

Po trzecie zaś, mamy jeszcze jeden egzemplarz Metro 2033 i jest on przeznaczony dla Was. Co trzeba zrobić? To samo co zawsze! Wziąć udział w konkursie!!!

Nooo! Zapraszamy więc!

Konkurs ze Schronowym Znakiem Jakości Metro 2033



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

10 stycznia 2012
Cargo3 - 0:14 - Uqahs
Cargo3
Cargo3, to strzelanka pierwszoosobowa tworzona przez polskie studio Vinci Games. Na pierwszy rzut oka, gra wygląda jak skrzyżowanie Dead Space z Alienem. Akcja rozgrywa się na opanowanej przez potworki planecie, a my (jako główny bohater) musimy z tym faktem coś zrobić.

Na oficjalnej stronie gry poza opisem specyfikacji, możemy zobaczyć zwiastun, a także świetne concept arty! Oczywiście trzymamy kciuki za polską produkcję. Miejmy nadzieję, że świetnych, polskich gier wykwitnie nam więcej niż grzybów po deszczu. - pucka

Cargo3

Przeglądając opis gry i stronę główną studia za nią odpowiedzialnego, nie trudno znaleźć pewne podobieństwa do Afterfalla: InSanity i nie mówię wyłącznie o kwestiach technicznych. Cargo3 jak i wspomniana produkcja od Nicolas Games opierają się na trzeciej odsłonie silnika Unreala. Obie gry chcą być traktowane jak horrory, a graczom obiecują wiele wrażeń. O tym, że do "pijarowych" zapowiedzi należy podchodzić ze sporym dystansem, przekonał nas Afterfall, dla którego średnia ocen to 5/10. Skoro więc wychwalane InSanity potwierdziło słuszność powiedzenia: "z dużej chmury mały deszcz", to chyba lepiej, że o Cargo3 zbyt wiele nie słychać. Polacy, skupieni nawet w małej grupie, gry robić potrafią. Zombie Driver czy Hard Reset to przykłady udanych, rodzimych produkcji i dobrze byłoby, gdyby Cargo3 dołączyło do tego grona. - Uqahs
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

FOOL w rękach Bethesdy - 1:16 - Uqahs
FOOL
Kilkanaście miesięcy sądowej batalii opłaciło się. Bethesda, która w kwietniu 2009 roku zagroziła Interplayowi odebraniem licencji na falloutowe MMO, dopięła swego. Prawa do produkcji Fallouta Online przechodzą do giganta z Maryland, jednakże balansujący na krawędzi bankructwa Interplay wywalczył 2 miliony dolarów.Obie strony będą musiały z własnych kieszeni pokryć koszty procesu.

Bethesda posiada więc już praktycznie pełne prawa do uniwersum Fallouta. Na otarcie łez Iply do końca 2013 roku może jeszcze prowadzić sprzedaż starych Falloutów. Po tym czasie ekipa pod przewodnictwem Pete'a Hinesa i Todda Howarda będzie mogła w pełni dysponować tą kultową sagą.

Przy okazji poinformowano, że równoległy proces, wytoczony bułgarskiemu studiu Masthead, które miało bezprawnie korzystać z licencji, pomagając Interplayowi w produkcji FOOLa, został zakończony polubownie.

No cóż, przecieki sądowe nie pozwalały na jednoznaczne wytypowanie zwycięzcy tej wojny, bo gdzieś po drodze zaginął zdrowy rozsądek. Tym razem jednak mamy do czynienia z oficjalną informacją i możemy skończyć z domysłami. Od teraz wiadomo, że przyszłość falloutowego świata rysowana będzie przez Bethesdę, ale czy będzie to przyszłość świetlana?

Źródło: NMA
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

11 stycznia 2012
S.T.A.L.K.E.R. 2 jednak powstanie - 23:56 - Pilarious
stalker2
W grudniu plotki straszyły o zaniechaniu produkcji S.T.A.L.K.E.R.a 2, ale dziś na oficjalnej facebookowej stronie twórców gry pojawiła się informacja o podjęciu się powtórnych prac. Nie jest to oficjalna informacja, ale GSC Game World niedługo powinno taką przekazać światu.

Źródło:
Gram.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

12 stycznia 2012
Fallout 3 po latach - 13:24 - Nightmaster
Fallout 3
O Fallout 3 powiedziano już chyba wszystko. Jedni tą grę pokochali, inni znienawidzili. Czy słusznie? To poddaję ocenie każdego z Was. Ostatnio przeprowadziłem wraz z Wrathem rozmowę na temat właśnie tej gry. Powiedzieliśmy sobie co nas boli a co się nam podoba oraz czy po latach zmieniło się nasze spojrzenie na kontynuację jednej z najciekawszych produkcji w historii gier komputerowych.

Link do dyskusji
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

13 stycznia 2012
Trzynastego w piątek na dobry początek - 22:34 - Jerzy
Schronologia
Trzynastka przynosi szczęście. Wie o tym każdy, kto w swoim czasie ukończył pewną grę, uznawaną tu (często) i ówdzie (rzadziej) za kultową. Zresztą, co to za pomysł z tą feralną trzynastką?! Wszyscy przecież powinni wiedzieć, że to siedemnastka jest pechowa!

Zatem - wbrew prymitywnym przesądom - rozpoczynamy właśnie dziś obchody XIII-lecia Trzynastego Schronu. Pierwsze w tym roku schronowe święto jest ku temu doskonałą okazją. Ciąg dalszy nastąpi (albo i nie) w kwietniu i w lipcu, albo w dowolnym innym momencie. Finał w listopadzie, to akurat nie podlega dyskusji. Rzecz jasna według jedynie słusznej, gregoriańskiej rachuby czasu. Kto by się tam wyznał w tych modnych ostatnio majowskich?, majowych?, maijskich?, tfu, majańskich wynalazkach.

Tym razem podróż w czasie - Schronologia, okolicznik ezoteryczny - w poszukiwaniu tajemnych związków z przeszłością tego świątecznego dnia i Krypty pieczętującej się numerem trzynastym. Drugą zębatkę rozkręca nieznane nam do tej pory wcielenie Schronka.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

14 stycznia 2012
Noworoczny Konkurs z Rebusem Życzeniowym - 13:13 - Veron
Trzynasty Schron
Na okoliczność wczorajszego schronowego święta tytaniczna praca redakcji zaowocowała Schronologią (możecie mi wierzyć, że za kulisami naprawdę dużo się działo). O tym pisał już Jerzy, mnie pozostaje tylko zachęcić do frapującej lektury. Świątecznych niespodzianek na Trzynastym Schronie to jednak nie koniec. Dbając o zaspokajanie Waszych życzeń i permanentnego zapotrzebowania na zdobywanie wszelkiego rodzaju fantów, proponujemy Wam udział w świąteczno-noworocznym konkursie przy okazji wczorajszego 13-ego w piątek.

Dzięki wspaniałomyślności współpracownika korespondencyjnego Trzynastego Schronu, schronowej Wisienki, czyli pucki (której z miejsca serdecznie dziękuję), mamy dla Was egzemplarz najnowszej powieści Dmitrija Głuchowskiego, rewelacyjny Czas zmierzchu (mając na myśli nasz równoległy konkurs, można zaryzykować stwierdzenie, że nad całymi obchodami jubileuszu Trzynastego Schronu czuwać będzie duch autora Metra 2033 ;-)). Po szczegóły odsyłam do regulaminu i na forum newsowe (a Specynce dziękuję za inspirację :-)).

Regulamin Noworocznego Konkursu z Rebusem Życzeniowym
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Głosujcie na Kryzysowo.pl - 18:18 - Squonk
Kryzysowo.pl
Czy o tematyce bezpieczeństwa, ratownictwa medycznego czy wreszcie survivalu można pisać lekkim i zrozumiałym językiem, zachowując jednocześnie wysoki poziom przekazywanej wiedzy i nie unikając przy tym fachowej terminologii? Można, co od ponad roku udowadnia Łukasz, 'Kapral' oraz Lars.

Nam na Trzynastym Schronie wychodziło to średnio, ale też nie ma co ukrywać, że obkucie w politechniczną wiedzę i zapał nie może stawać w równe szranki z doświadczeniem ratownika medycznego, specjalisty ds. ochrony czy oficera ratownictwa morskiego. A taka to właśnie ekipa działa na serwisie Kryzysowo.pl, który oficjalnie i bez żadnych zahamowań wspieramy.

A co Wy macie do wykonania? Oddać głos na Kryzysowo.pl w konkursie na Blog Roku!!!

Pierwsza w Polsce strona internetowa na temat bezpieczeństwa każdego z nas (www.kryzysowo.pl) bierze udział w konkursie na blog roku 2011. Żeby przejść do finału musi wygrać głosowanie. Dlatego potrzebują Twojej pomocy! Bierzesz wszystkie komórki które masz dookoła siebie.

Wysyłasz sms o treści B00062 na numer 7122! Koszt tego sms-a to 1,23. CAŁOŚĆ dochodu jest przekazana na rehabilitację dzieci osób niepełnosprawnych. Przy okazji wspierasz stronę w konkursie na blog roku.


Do dzieła schronowa wiaro! :-)

Kryzysowo.pl w konkursie Blog Roku 2011.
Kryzysowo.pl - pierwsza witryna w sieci zajmująca się bezpieczeństwem każdego z nas.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

15 stycznia 2012
Najnowsze wydanie Mein Kampf - 18:25 - Lithium
W mediach zrobiło się głośno z powodu informacji podanej trzy godziny temu przez PAP, dotyczącej publikacji Mein Kampf, a właściwie fragmentów tej książki. Brytyjski wydawca zapowiada, że już 26 stycznia do niemieckich kiosków trafi pierwszy planowany zeszyt. Łącznie mają powstać trzy zeszyty, po 15 stron każdy. Poza tekstem autorstwa Hitlera, mają zawierać krytyczne komentarze. Przewidziany nakład to aż 100 tys. egzemplarzy.

Co ważne to samo wydawnictwo w 2009 roku opublikowało przedruki nazistowskich gazet, za co władze Bawarii (właściciel praw do materiałów narodowosocjalistycznej propagandy) wytoczyły Brytyjczykom proces, który jednak przegrały, ponieważ udowodniono, że teksty nie miały na celu propagowania nienawiści rasowej, a prawa autorskie wygasły. Jednak prawa do Mein Kampf są ważne do 2015 r. czyli 70 lat po śmierci autora. Czy tym razem Brytyjczycy zostaną ukarani za publikację? Jak wynika z informacji podanych w źródle, przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech Dieter Graumann uważa, że umożliwienie ludziom dostępu do tekstów będzie miało pozytywne skutki. Istnieją jednak obawy co do reakcji innych osób. Niedługo zapewne będzie dane nam zobaczyć efekty tej publikacji.

Źródło:
Fragmenty "Mein Kampf" trafią do niemieckich kiosków

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

18 stycznia 2012
Amy - mała dziewczynka kontra zombiaki - 17:07 - Uqahs
Na Schronie konsole nigdy silnego przedstawicielstwa nie miały, wszak od zarania dziejów postapowcy wychowywali się na grach pecetowych. A te, jak choćby pierwsze Fallouty, w ich pamięci jawią się jako gry doskonałe. Zaś czasy, gdy jako gołowąsy spędzali przy nich długie godziny, były na pewno lepsze, bo i gry były lepsze, a benzyna po dwa złote.

Amy

Warto czasem i na rynek konsol rzucić okiem lub innym narządem, co w kontakcie z zombiakami może się dość łatwo przydarzyć. Ostatnio posiadacze PS3 i Xboxa360 mogą spróbować swych sił w roli opiekunki do dziecka w świecie opanowanym przez zombie. Tytułowa Amy, to dziewczynka obdarzona niezwykłymi, paranormalnymi zdolnościami. Razem ze swoją opiekunką przemierzają zainfekowane miasto. W oczy rzuca się od razu jedna rzecz. Obie bohaterki nie należą do grona umięśnionych wojowników, noszących kilka pukawek i robiących krwawą miazgę z przeciwników. Przeciwnie, muszą raczej unikać otwartej walki i chować się w każdym kącie. Obie też muszą współpracować i wykorzystywać swoje unikalne zdolności.

Amy

Amy zwraca uwagę ciekawym pomysłem na rozgrywkę, ale jak wszyscy wiemy, bez odpowiedniego wykonania ciężko liczyć na sukces. Zostawiam was z oficjalnym zwiastunem, który być może pomoże wam stwierdzić, czy do grona porządnych survival horrorów dołączy ta francuska produkcja. Na koniec ukłony kieruję w stronę Hugo1979, który cynk do tej nowiny podać raczył.

(Ma radość jest tym większa, bo już Adolf swym wąsem nie straszy na głównej. ^_^)
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Dead on Arrival czyli zombiakowa strzelanka na Androida - 22:49 - Nightmaster
Dead on Arrival
Gier o zombiakach na platformę Android jest pełno. Ale mimo wszystko Dead on Arrival jest wyjątkowa. Przede wszystkim na uwagę zasługuje tutaj grafika, która stoi na wysokim poziomie. Ładnie przedstawione okolice w pełnym 3D. Do tego dochodzi sporo broni, zróżnicowane zombiaki czy też ciekawa fabuła, jednak akcja sprowadza się do szukania broni i wykańczania kolejnych fal obcych. Najbardziej cieszy to, że gra jest całkowicie darmowa. Ale jak to zwykle bywa, nie ma nic za darmo.

Owszem, samą grę możemy pobrać na nasz smartfon za darmo, jednak jeśli chcemy zapewnić sobie większą ilość amunicji czy dodatkowe bronie to niestety musimy już zapłacić prawdziwymi pieniędzmi. Mimo wszystko ta pozycja zalicza się do tych typu must-have na każdym urządzeniu, które może je obsłuży. Nie wiem jak innym, ale mi DoA przypominało Fallout: Brotherhood of Steel, czyli spokojnie można pobierać i spędzić zajęcia z oczami wpatrzonymi w kolejne hordy rozwalane pistoletem z kwasem.

Grę można pobrać Z TEGO LINKU.

Trailer możecie oglądnąć w rozwinięciu niusa



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

19 stycznia 2012
Romantically Apocalyptic #65/66 - 1:41 - Squonk
Romantically Apocalyptic
Już miał nadejść, już miał pogonić w cholerę Adolfa i jego bajdurzenia, ale się spóźnił. Zaś krótki wąsik pogoniony został przez zombiaki oraz... Taa... znów zombiaki!

Jednak nic straconego, bo co ma się opóźnić to będzie jeszcze później. I do tego podwójnie, jak podwójna może być radość spotkania Kapitana. No to zacieszać 1 - 2 - 3 - START!

Romantically Apocalyptic - regularny odcinek 65.
Romantically Apocalyptic - Kapitan walczy z SOPĄ i z hmm... Noo... Wybaczcie, że to napiszę... z PIPĄ. Czyli odcinek 66.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Deadlight - postapokaliptyczna platformówka - 16:35 - Gość 13S
Nowinę napisał Hugo1979, wrzucił Uqahs.

Założone w 2009 roku studio Tequila Works (złożone z osób pracujących nad takimi produkcjami, jak Commandos, MotorStorm, Castlevania: Lords of Shadow, Diablo III, Heavy Rain i Overlord II) zapowiedziało swoją pierwszą (!) grę. Będzie to platformówka Deadlight, która latem trafi do usługi Xbox Live Arcade.

Deadlight

W grze przeniesiemy się na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Zostanie nam zaprezentowana alternatywna wizja świata z 1986 roku. Ludzkość została przetrzebiona przez tajemniczą epidemię, a niedobitki, które przeżyły, postanowiły się połączyć z maszynami, by przeżyć (Deus Ex?). Zapowiada się gra nieoryginalna w fabule, ale za to z gęstym klimatem (zwłaszcza na screenach). Gracz wcieli się w niejakiego Randalla Wayne'a i będzie musiał... przetrwać.

Deadlight

Na oficjalnej stronie na razie nie ma nic więcej oprócz ekranu powitalnego. W necie można znaleźć kilka grafik z gry (np. w tej galerii).

Źródło: CDA
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Potęga propagandy - 19:26 - Lithium
Pogrzeb Kim Dzong Ila
Zadziwiająca jest siła propagandy w państwach totalitarnych. Różne portale podają kolejne absurdalne fakty związane z niedawnym pogrzebem Kim Dzong Ila. Przy czym informacje dotyczące powszechnej rozpaczy dawnych podwładnych tego przywódcy w sumie robią niewielkie wrażenie. Przecież to "normalne", że poddani opłakują zmarłą głowę państwa (niezależnie od tego jaka by ta głowa nie była za życia) – wszyscy znamy opowieści o bezgranicznym smutku jaki ogarnął ludzkość po śmierci Lenina czy Stalina. Jednak ludzie odpowiadający za propagandę w Korei Północnej poszli o krok (a może nawet kilka kroków) dalej – media im podlegające pokazywały, że tragedia nie dotknęła tylko ludzi, którzy rozpaczali na ulicach, zalewali się łzami i godzinami stali w procesji do katafalku przywódcy (nawiasem mówiąc ozdobionego specjalnie wyhodowanymi na cześć zmarłego kwiatami - kimdżongiliami), ale także całą przyrodę! W polskich mediach można znaleźć informacje jakoby śmierć władcy opłakiwały także sroki czy niedźwiedzie, które specjalnie z tej "okazji" wybudziły się z letargu.

Ponadto Kim Dzong Il zostanie uhonorowany jak inni wielcy przywódcy. Jego ciało ma zostać zabalsamowane i wystawione obok ciała ojca - w mauzoleum Kumsusan w Phenianie. W związku z tym, że Kim Ir Sen otrzymał niegdyś tytuł "wiecznego prezydenta" jego syn ma nosić miano "wiecznego przywódcy", zaś dzień urodzin (16 lutego) będzie odtąd obchodzony jako święto - Dzień Błyszczącej Gwiazdy, bo Dniem Słońca nazwano już datę urodzenia założyciela komunistycznej Korei Północnej. Rzecz jasna w całym kraju mają też powstać różnorodne pomniki i obeliski, a wiele miejsc będzie ozdobionych portretem zmarłego. Powstała także pieśń na jego cześć "Kim Dzong Il Nieśmiertelny jak Słońce". I to wszystko dla człowieka, który stoi za śmiercią wielu osób, a być może z jego powodu zginą kolejni, bo już pojawiają się informacje, że ci, którzy zbyt słabo wyrażali swój żal w dniach żałoby, zostaną zesłani do obozów koncentracyjnych.

Źródła:
Kim Dzong Il jak Lenin - będzie zabalsamowany
Pogrzeb Kim Dżong Ila: nawet sroki są smutne
Nie tylko naród płakał. Po stracie po śmierci Kim Dzong Ila rozpaczały nawet ptaki i niedźwiedzie!
Pogrzeb Kim Dzong Ila
Takiego pogrzebu nie było od lat. Rozpacz i histeria na ulicach
Pieśń na cześć Kim Dzong Ila
Nie płakali dość mocno po Kimie, zostaną zesłani
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Fallout: New Vegas Ultimate Edition w przyszłym miesiącu - 19:32 - Pilarious
New Vegas
W sieci pojawił się już trailer Fallout: New Vegas Ultimate Edition, którego będzie można zakupić już w 10 lutego. Poza samą podstawką New Vegas dołączone będą także wszystkie DLC czyli: Dead Money, Honest Hearts, Old World Blues, Lonesome Road, Courier’s Stash oraz Gun Runners' Arsenal. Niestety na stronie Cenegi nie ma żadnych informacji zatem ani cena jeszcze nie jest znana ani też nie ma oficjalnej wiadomości o wydaniu w Polsce.

Trailer obejrzycie w rozszerzeniu newsa.



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

20 stycznia 2012
Nasza recenzja Pitera Szymuna Wroczka - 12:57 - Veron
Piter - Metro 2033 Uniwersum
Projekt Uniwersum Metro 2033 cieszy się u naszych wschodnich sąsiadów coraz większym powodzeniem. W ubiegłym roku na dobrą sprawę co miesiąc wydawana była nowa książka serii zapoczątkowanej przez Dmitrija Głuchowskiego. Co więcej, autor Metra 2033 zachęcił do współpracy pisarzy nie tylko rosyjskich, tudzież z państw dawnego bloku wschodniego, ale także pochodzących z Wysp Brytyjskich, Włoch, Szwajcarii.

Piter autorstwa Szymuna Wroczka jest pierwszą wydaną w Polsce częścią, koordynowanego osobiście przez Głuchowskiego, uniwersum, które rozszerza się w iście zawrotnym tempie. Pod poniższym linkiem znajdziecie kilka refleksji dotyczących książki, a nam - fanom postapokalipsy - nie pozostaje nic innego, jak wyczekiwać kolejnych pozycji z wielkiego projektu Dmitrija.

Recenzja powieści "Piter" autorstwa Szymuna Wroczka
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Trylogia World War Z - 13:05 - Gość 13S
Okładka książki World War Z
Nowinę napisał Kamilos, wrzucił Squonk.

L.A. Times na swojej stronie internetowej na początku stycznia opublikował artykuł dotyczący Brada Pitta. Przy okazji informacji roli tego aktora w filmie World War Z podano ciekawostkę, iż ma być to aż trylogia osadzona w zombie-pandemicznym świecie.

Film kręcony jest na podstawie powieści Maxa Brooksa o tym samym tytule (w Polsce: Wojna Zombie) a scenariuszem zajmuje się weteran klimatów PA - Michael Straczyński. Pierwszej odsłony serii możemy spodziewać się w grudniu 2012.

Źródło: L.A. Times.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

PipBoy na iPhone'a i iPoda - 13:15 - Gość 13S
Urządzenia przenośne
Nowinę napisał Kamilos, wrzucił Squonk.

PipClock to nazwa aplikacji przeznaczonej na produkty firmy Apple. Jak już sama nazwa sugeruje, nawiązuje do falloutowego PipBoya. Gadżecik prezentuje się bardzo klimatycznie i pozwala na sprawdzenie istotnych informacji na temat radiacji, kwaśnych deszczów, toksycznych oparów i innych zagrożeń dla istoty ludzkiej. Posiada tez kompas i mapę, na której będzie można namierzyć innych, którzy przetrwali zagładę (czyt. kupili PipClocka). Aplikacja jest sprzedawana za symbolicznego dolara (99 centów).

Informacje: PipClock.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

EPOCH - strzelanka postapo na iOS - 20:07 - Gość 13S
Nowinę napisał Kamilos, wrzucił Uqahs.

EPOCH

Kolejna dobra wiadomość dla posiadaczy iPhone'ów i innych iCusiów. Pod koniec ubiegłego roku na rynku gier mobilnych ukazał się EPOCH - strzelanka w postapokaliptycznym świecie. Dla odmiany jednak sterujemy sprytnym robotem i zabijamy złe roboty. Gra okraszona jest ładną grafiką i osadzona na silniku Unreala 3. To dzieło firmy Uppercut Games zajęło piątą pozycję w rankingu najlepszych gier 2011 roku na iOS na portalu Slide To Play. Gra dostępna w iTunes App Store. W rozszerzeniu trailer.


Źródło: Slide To Play
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 stycznia 2012
Konkurs na opowiadanie PA na Paradoksie - 22:17 - Gość 13S
O informacji do nowiny poinformował Kamilos, a wrzucił ją Squonk.

Termin składania prac do 29 lutego. Objętość 15 - 50 tys. znaków.

Konkurs na opowiadanie "Apokalipsa".

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Romantically Apocalyptic #66 i walenie!!! - 22:30 - Squonk
Romantically Apocalyptic
Jakieś cuda dzieją się z tą numeracją ostatnich odcinków tego komiksu. To się pojawia, to znowu znika, to znów się pojawia! A co na to Kapitan i jego zasady? Pierwsza: Nazwać i odpowiedzieć. Drugą: Żądać od innych, by nazywali i odpowiadali tak samo. I Snajper musi musi to wykonać! Rozkaz znaczy się...

Ale zaraz, zaraz... Walenie, eee... O co tu chodzi?

To zasada trzecia: Wszystko się ze sobą prędzej czy później połączy. Albo wyskoczy... Jak waleń... Z pudełka... Z wody... Eee... Cokolwiek...

Romantically Apocalyptic - regularny , co nie będzie potem zniknięty odcinek 66.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

22 stycznia 2012
Kultura i rozum w internecie? - 1:42 - Squonk
Okładka książki
No i znów doszło do kolejnej próby psychoanalizy mojej nudnej i nieciekawej osobowości. Tym razem obyło się bez "10 przykazań Squonka" czy innej parafrazy dokonań kultury masowej, za to z użyciem wielkich słów jak "człowiek", "rozum" czy "tchórzostwo". Już bym odłożył te filozofowanie - UWAGA BĘDZIE BRZYDKO KOJARZĄCE SIĘ SŁOWO - adACTA, ale nasunęły mi się skojarzenia z intelektualnym (jak sądzę) fermentem, który przetacza się przez światowy - czy precyzyjniej rzecz ujmując - zachodni internet.

Ograniczą wolność, zabiorą, zamkną, apokalipsa wręcz - to słowa, którymi można określić stan umysłów coraz większej grupy użytkowników sieci. Człowiek i rozum sprawdzą się właśnie na niwie wolności, ale czy protestujący dziś internauci potrafią z niej korzystać? Potrafią myśleć czyli używać rozumu? Potrafią zareagować, nawet w najprostszej sprawie łamania elementarnych i niepodlegających dyskusji zasad? Czy tchórzliwie odchodzą, mając przekonanie, że to ich nie dotyczy, że lepiej mieć wyje*ane, że nie warto psuć powietrza, bo ma być tylko i zawsze miło. Owszem, internet w swoim założeniu opiera się na wolności przekazu informacji, stąd nie ma co się głupio dziwić, że powstają na pęczki serwisy dystrybuujące głupie informacje w rodzaju tzw. memów. I nikt z władz czy międzynarodowych korporacji nie zamierza im ograniczać działalności czy też wprowadzać urzędniczy nadzór, w przeciwieństwie do serwisów zajmujących się czy umożliwiających dystrybucję dóbr intelektualnych. Czyli - maksymalnie upraszczając - dystrybucja głupoty w internecie jest/będzie dozwolona bez ograniczeń, ale dystrybucja (nie wchodząc przy tym w semantykę używania słowa "piractwo") filmów czy muzyki już nie.

Złośliwie można by powiedzieć, że lemingi - czyli internauci radośnie korzystający z rzekomej wolności sieci - nagle przebudzili się ze snu, gdy korporacjom (także fonograficznym) - które mogły paść kałdun przez takie konsumpcyjne i bezmyślne zacieszanie - zaczęły w wyniku ogólnoświatowego kryzysu, ale też dobrodziejstwa wolności internetu spadać zyski. Więc niech nikt się teraz dziwi, że śruba zaczyna być przykręcana, a wrzuceniem paru graficzek na swój profil w Fejsie i tak się tego nie zmieni. Co najwyżej pokaże się. Swoją kulturę...

Czytelnicy Trzynastego Schronu w większości jednak tym się różnią od sieciowych lemingów (czyli nie tych ze świata Ł. Warzechy i R. Ziemkiewicza), że myślą. Czyli używają rozumu. A jak myślą, to i czytają. Książki znaczy. Te dobre. Jak np. tą. Już niedługo do wygrania u nas. Bo korzystanie z internetu nie zwalnia z myślenia. Z kultury zresztą także nie.

Magdalena Kamińska - "Niecne memy. Dwanaście wykładów o kulturze internetu"

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Poznanie innego - 13:18 - nie wiem
Czarna dziura – wizja artysty
Całkiem zwyczajne i zrozumiałe jest to, że w interakcji z innym, nieznanym, próbuje się jak najlepiej go poznać. Dlatego albo zadaje się o niego pytanie, albo – gdy to pytanie zostaje bez odpowiedzi – czyni się pewne założenia, umożliwiające zadawanie dalszych pytań, na które być może odpowiedź się znajdzie. Ale te założenia w racjonalnym procesie poznawania innego nie biorą się z sufitu, tylko są prostą konsekwencją zachowań innego i jego dobrze widocznej strony. Ale jeżeli inny zaczyna to uważać za raniącą go psychoanalizę, to może powinien udzielić odpowiedzi na zadane pytania. Przede wszystkim sobie.

Tymczasem za niedługo poznanie innego stanie się udziałem cywilizacji ludzi. Dzięki postępowi technologicznemu i współpracy będzie możliwe wykonanie zdjęcia czarnej dziury. Będzie to pierwsze zdjęcie tego ciała niebieskiego w historii, trudne do wykonania, bo czarna dziura pochłania materię i światło, stąd też nie sposób ją zobaczyć. Zdjęcie będzie polegało na uchwyceniu nie tyle czarnej dziury, co materii znajdującej się w jej sąsiedztwie, która nie przekroczyła jeszcze horyzontu zdarzeń. Zdjęcie zostanie wykonane przez pięćdziesiąt radioteleskopów, tworzących wirtualne zwierciadło wielkości naszej planety. I tego właśnie zdjęcia, które pozwoli na weryfikację ogólnej teorii względności, prawdopodobnie nie zobaczymy. Sami wiecie, prawa autorskie.

Zdjęcie czarnej dziury – Wiadomości.Gazeta.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

25 stycznia 2012
Conventa! Pacta? Nie... ACTA!!! - 3:46 - Squonk
Antoni Macierewicz
A postanowiłem sobie publicznie zabrać głos w sprawie, która ostatnio zaczyna coraz padać wszystkim na łepetyny. Przy czym jest to moje zdanie, a nie zdanie Trzynastego Schronu, który w takich sprawach albo nie ma żadnego zdania, albo ma je na tyle ogólne, że w sumie nie ma żadnego. Albo ma je też, eee... No mniejsza z tym...

Nie chce mi się tu przerzucać argumentami czy prawnym bełkotem, na temat tego co jest zawarte w zapisach porozumienia ACTA. Od tego są ludzie bardziej kumatsi na naszym forum i prowadzą ze sobą ciekawą dyskusję w moim poprzednim, również w sumie ogólnym i napisanym na początku tej społecznej zadymy newsie.

Pytanie powinno paść takie - dlaczego nie wyrażam swojego sprzeciwu wobec wyrażenia zgody przez nasz rząd na podpisanie tego porozumienia? Dlaczego nie zmobilizowałem reszty schronowej załogi by wspólnie ustalić jakieś zdanie reprezentujące naszą załogę - a bez żadnego wysiłku mógłbym takie coś zrobić, bo nie raz - nawet w sprawach nas dzielących mieliśmy wspólne zdanie. Dlaczego mam - mówiąc modnie - w tą antyACTA'ową histerię wyje*ane, a do ludzi zakładających maski z podobizną Guya Fawkesa i organizujących protesty czuję mieszaninę politowania, rozbawienia i niechęci?

Z prostych i oględnych przyczyn. Punktowo.

#1. Że władze wielu państw - w tym naszego zatańczyły jak im wielkie korporacje zagrały - to rzecz oczywista i nie mająca już chyba żadnych przeciwwskazań by twierdzić inaczej. Nie - nikt w łapy nie brał. Nie musiał brać. Wystarczył sprawny lobbing organizacji broniących praw artystów, a tak na prawdę broniących praw wielkich wytwórni płytowych, które przespały, przegapiły, nie zrozumiały tego czym jest internet. Baa! Tam niczego się nie rozumie, a tępota i zakucie sięgnęło poziomu wręcz okrucieństwa tożsamego - stosując przenośnię - z panami w czarnych mundurkach w hitlerowskich obozach pracy. Silny artysta chcący zdobyć sławę poprzez współpracę z takimi firmami może da sobie radę. Słaby zostanie prędzej czy później zajeżdżony. Na śmierć. A jego słabości tylko zwiększą obrót. Winehouse, także Jackson. Interesy wypasionych miśków z Londynu czy NYC są na minus ostatnim końcu moich trosk. Ci ludzie nic ciekawego nie wymyślają, a tylko odgrzewają po raz n'ty stare szneki, albo odczyszczają splugawione przed laty przez nich rzeczy i wciskają ciemnym masom po raz kolejny. Nirvana i grunge wykopały z muzycznego rynku pudel metal? Ciekawe czy za rok albo dwa nie zaleje nas fala lansowanych "przeboików" granych przez facetów w spodniach ze spandexu i z utapirowanymi włosami. I to będzie modne!


#2. Ale jeśli ktoś produkuje, lansi i sprzedaje to ktoś to musi kupować? No kto? Wy, a raczej ci, którzy nie myślą, którzy należą do tej ciemnej masy. Wczoraj karnie kupującej wysmażone i odgrzane produkty - bo modne, dziś karnie zakładających wspomniane wyżej maski uśmiechniętego typka a'la don Pedro i popiskujących nie dla ACTA.

No kto pozwala na to by przemysł filmowy kręcił rimejki rimejków, powielał te same pomysły i patenty, tylko że w autoparodystycznych i żałosnych wersjach. Kto przyzwala na takie produkcje jak Fallout 3 (tak, tak), a nawet pożal się Panie Boże After coś tam fall? Kto wreszcie zaciesza wtórne i odgrzewane - już nie popłuczyny - a szczyny po Dawidzie Bowie, Iggim Popie czy the Smiths (to inspiratorzy tzw. muzyki indie - rock i metal był zawsze wtórny, ale tam się tego nigdy nie ukrywało, a w "podróbkę" Planta sam Coverdale się bawił)?

No Wy - drodzy czytelnicy jeszcze czytający ten tekst (no może nie ci co dotrwali do tego miejsca, ale wicie, rozumicie - muszem stosować liczbę mnogą). Łykacie jak karmne gąsiory gałki marketingowe śmiecie i jeszcze za to płacicie. Wydanie gry pełnej błędów i niedoróbek to dziś norma. I co? I nic - skoro TO SIĘ SPRZEDAŁO. Ewidentne plucie w twarz potencjalnym chlebodawcom lansem o produkcie, który będzie kosztował dolara jak się pojawi milion halfnaście ileś tam zamówień przedsprzedażowych, a który był kreowany w głównych mediach na prawie, że rewolucję. I co? Ja nadal wierzę w twórców A... nie będę wymieniał nazwy tego czegoś.

Nie chodzicie na wybory, nie głosujecie na typów, którzy Wami rządzą. Chodzicie do sklepów, kupujecie. Głosuje Waszymi portfelami, a pieniądz to karta wyborcza. Głosujecie mądrze? Śmiem wątpić.

SPAĆ, ŻREĆ, KONSUMOWAĆ - to życiowe motto, jakie mają dla Was korporacje. Ale to Wy im na to pozwoliliście myśląc, że miłe czasy dobrobytu i konsumpcji będą trwały wiecznie. Kryzys na świecie ściera kolor z reklamowych folderów... Teraz przyszła pora by trochę Was sformatować...


#3. No to kliknę na Fejsie, że "Lubię to", wstawię avka z Fawkesem, pójdę sobie na manifkę. Będę taki antysystemowy i w ogóle wyrażę swój protest! Ooo! I jeszcze napiszę na profilu Hołdysa, że "to huj co się sprzedał". A jooo!!! (Ja piszę przez samo "h" jakby kto nie wiedział)

Tak - celowo i świadomie spłaszczam swój odbiór ludzi, tak wyrażających swój sprzeciw przeciwko mętnym zagrywkom rządu. Przede wszystkim dlatego, że widzę w nich fałsz zrodzony z chorego przywiązania do rzeczy nierealnych i nierzeczywistych jak tzw. "wolność w internecie". Wolność? To znaczy co? Pięć lat temu wywołałem niezłą zadymę w środowisku fanów sieciowego Fallouta Tactics, zwracając im uwagę jak niskich lotów jest ich taplanina w gnoju wulgarności i pogardy dla drugiej osoby. Masek Fawkesa nikt przeciw mojemu "brutalnemu atakowi" nie zakładał, również większego sprzeciwu przeciwko czynom tych degeneratów (tak, tak - degeneratów - młody wiek niczego tu nie usprawiedliwia) nie było. Padał za to ten sam bełkot o "wolności internetu" i takie tam patetyczne i wzniosłe brednie. Plus oczywiście kontent, który dziś - w większej skali - spada na Zbigniewa Hołdysa. Za to wielka społeczność fanów postapokalipsy i Fallouta nie zareagowała! Patrzcie ich... Kolejny przypadek to działania osoby, która dziś robi za gwiazdę na pewnym zlocie fanów postapokalipsy. Gwiazdę pokrzywdzoną przez serwisy które za pomocą sztuczek i różnych narzędzi kasowała albo zmieniała ich zawartość. Wielka społeczność fanów postapokalipsy i Fallouta nie zareagowała! Co więcej - ona chciała spokoju i rozrywki po ciężkim dniu pracy, a nie "walki" o lepsze. Ojjjj!!!

To jak to w końcu jest - zakładając, że owa wąska, ale inteligentna i znająca świat grupa internautów, może być modelem pokazującym zachowania większej liczby aktywnych użytkowników dzisiejszej sieci - że skoro nie reagowano na takie przypadki ewidentnych - za przeproszeniem - k*restw, to co by się musiało stać, by te lemingi ruszyły swoimi łepetynami? Że to się nie działo w rilu tylko w necie? No zaraz! A gdzie mają niby działać - w znaczeniu dotyczyć - osławione już i straszne zapisy umowy ACTA?

No dobra, dobra - ktoś powie - ja nic o tych przypadkach nie wiedziałem, a teraz to nie mają już one żadnego znaczenia. Owszem, nie mają. To tylko modele postaw i zachowań. Być może, a raczej na pewno nacechowane sporym błędem. Tylko dla mnie pokazujące, że nie ma czegoś takiego jak "wolność w internecie". Nie było jej nigdy. Jest ciągła obrona przed zniewoleniem i pogardą, jaką łatwo można otrzymać od innych użytkowników. A to chyba nie wolność.


#4. Że będzie koniec radosnego pobierania z neta? Że sobie nie wrzucimy na stronę czy na swojego Fejsa teledysków z JuTuba? Że o 6.00 do naszego domostwa wpadnie Agencja Budzenia Wczesnego, bo na Kwejka obrazek wrzuciliśmy?

A może, że tak łatwo jest się bawić w rewolucję, ale trudno mieć świadomość społeczną? Że ciężko jest iść oddać krew? Że trudno zareagować na właścicieli psów srających na środku chodnika? Że to, że tamto...

=====

Jaka rewolucja, takie sprawy, o które się w niej walczy. Jednak z czasem i ona pożre swoje dzieci. Walczcie jeśli chcecie. Może nie skończycie, jak ci walczący w "rewolucji" 1968 roku. Dziś Wy walczycie z nimi...

Focię wzięto z portalu Gazeta.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Battlefield Heroes z odrobiną postapo - 19:48 - Pilarious
Vehicle Mayhem
Battlefield Heroes to osadzona w komiksowej stylistyce strzelanka TPP parodiująca II Wojnę Światową. Do tej darmowej gry autorzy czasem dorzucają pewne nowe smaczki - tym razem sięgnęli do klimatów postapokaliptycznych. Razem z aktualizacją Vehicle Mayhem, gracze otrzymają nowe zestawy wyglądu postaci (po jednym dla każdej ze stron) oraz nowe bronie.

Na YouTube pojawił się trailer promujący, który można zobaczyć w rozszerzeniu newsa.



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Powstaje S.T.A.L.K.E.R. Online - 20:32 - Pilarious
Na YouTube pojawiło się nagranie z związane z grą S.T.A.L.K.E.R. Online, która powstaje już od dłuższego czasu. GSC Game World na swoim oficjalnym Twitterze, że film zatytułowany "S.T.A.L.K.E.R. 2 Unofficial video" nie jest oficjalnym dziełem i zaznaczyli, że prawdopodobnie pochodzi on z powstającego MMO osadzonego w znanym nam uniwersum. Za projekt odpowiada rosyjskie studio CyberTime Systems, zaś gra powstaje na zbudowanym od podstaw silniku BigWorld Engine. Osoby zainteresowane większą ilością informacji (a także znające język rosyjski) mogą udać się na oficjalną stronę S.T.A.L.K.E.R. Online.

Rosyjskie otwarte beta testy ruszyły parę miesięcy temu, zaś klienta można pobrać stąd.

Wspomniany tajemniczy film dostępny w rozszerzeniu newsa.



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

26 stycznia 2012
16 kolejka w Barze pod Martwym Mutkiem - 14:20 - Squonk
Bar pod Martwym Mutkiem
Czy liczba "16" kojarzy się w jakiś wyjątkowy sposób z Neuroshimą? Kto to wie ten dostanie... Ten nie dostanie... Znaczy w sumie dostanie wejściówkę do Baru pod Martwym Mutkiem. A w nim właściciel serwuje:
  • co nie co o prawach Teksasu,
  • udowadnia, że własna ręka to najlepsza wyręka - zwłaszcza uzbrojona;
  • pokazuje jak skubać jeleni z fantów.
To wszystko w 16 odcinku Barowych Opowieści.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Mama da szlaban na internet to i rewolucja się skończy - 20:55 - Squonk
Kulfon
To dalszego filozofowania - nie do końca w temacie - ciąg dalszy.

Dlaczego sądzę, że przeciwnicy podpisania przez nasz rząd umowy ACTA - roboczo nazwę ich anonimusami - już na starcie przegrali swoją sprawę, wyprztykując się z możliwości do dalszego, skutecznego działania?

Mija rok od kiedy zaczęły się zmiany polityczne na Bliskim Wschodzie. Libia, Tunezja a przede wszystkim Egipt. Starzy, okrutni satrapowie żyjący sobie jak pączki w maśle, i coraz bardziej wkurzony na sytuację w swoim kraju lud, złożony w większości z młodych ludzi, nie mających wielkich perspektyw na przyszłość. Wystarczył internet, wystarczył Facebook, wystarczył Twitter. Szybki obieg i przekaz informacji, szybka wymiana myśli, poglądów, opinii. Narodzenie się idei, myśli, która w końcu doprowadziła do obalenie tyranów i zaprowadzeniu... No właśnie czego? Co przyniosły w tych państwach owe "twitterowe rewolucje", do której miana pretendują protesty antyACTA'owe w naszym kraju? Faktycznie nic. Ktoś nie odrobił dobrze lekcji, że choć internet daje możliwość szybkiej organizacji "sformatowanych w stronę jednej idei" dużych grup ludzi, to nie buduje prawdziwych więzi społecznych, relacji, struktur dających możliwość realnego oddziaływania na rzeczywistość.

Internetowe więzi, internetowe przyjaźnie, internetowe idee i poglądy, ten nowy kontynent - jak dziś już zaczyna się określać ogólnoświatową sieć - może istnieć tak długo jak długo będzie prąd i fizyczne możliwości dostępu do sieci. Ale to faktyczny wpływ na rzeczywistość będą mieli ci, mający choć jednego człowieka w jakiejś dziurze, siedzącego za odrapanym biurkiem, w pokoju za drzwiami z tabliczka "MY TO JE K...URDE MY!!!". Wojsko, służby specjalne, partie i organizacje polityczne oraz społeczne, związki zawodowe, kościoły i organizacje religijne, nawet mafie. Wszystko co istnieje realnie poza internetem, będzie mieć też praktyczny wpływ na rzeczywistość.

A dobrze wiem co mówię, bo w końcu siedzę od paru lat w projekcie, który jest najlepszym w Polsce w swojej tematyce. Trzynasty Schron - mimo topornego wyglądu - w sieci nie ma sobie równych. Mamy bogatą w zasoby stronę główną, forum z ciekawymi tematami i grupą światłych użytkowników, sporo modułów składowych dostarczających dużej rzeszy naszych czytelników różnych form radości, rozrywki, refleksji związanej kulturą postapokaliptyczną. Ale...

...zupełnie nie ma nas w rzeczywistości poza internetowej. Nasze logo czy naszą medialną obecność zobaczy się na okładkach książek i plakatach reklamujących imprezy oraz spotkania o tematyce, jaką porusza nasz serwis. Nasz realny wpływ na realną rzeczywistość jest więc znikomy, choć od czasu do czasu, a to zrobią z nami wywiad do regionalnych mediów, a to niestrudzony nasa3000 udzielając się w swoim Szczecinie na niwie artystycznej, przemyci i oblansi jakiś schronowy motyw. Nie mamy jednak siedziby, osobowości prawnej, i tym podobnych realnych możliwości kreowania realnej rzeczywistości. Jesteśmy więc tylko i wyłącznie częścią ogólnopolskich (a nawet ogólnoświatowych) środków przekazu informacji - czyli mediów - wydawaną za pomocą internetu.

Ale z pozoru wydawać by się mogło, że... No właśnie - tylko by się mogło wydawać. Tak jak manifestantom z maskami Guya Fawskesa na twarzy wydaje się, że tworzą coś nowego co sprawi, że sam prezydent z premierem ugną się przed ich żądaniami. Nie, nie ugną się, a nawet powieka im nie zadrga, jak na polityków pełną gębą przystało. Bowiem anonimusy nawet jak się bardzo postarają i na ulicach miast rozkręcą zadymę nie bardziej kiepską niż wkurzeni górnicy, to i tak będzie z tego lipa. Bo jak co roku prezydent bądź premier karnie śmiga na czwartego grudnia na Śląsk by pozacieszać górniczy trud, tak niech mi ktoś powie, z kim nasi dwaj najważniejsi luminarze mieliby się spotkać? Komu swoje sarmackie facecje czy harcerskie wspomnienia opowiedziałby prezydent Komorowski? Z kim mógłby pokopać piłkę albo powspominać czasy pracy na wysokościach premier Tusk? Przecież taki jeden z drugim anonimus za swoją maską jest perfekcyjnie anonimowy, czyli nie ma imienia, nie ma nazwiska, jest tłumem, masą. Jest więc de facto nikim dla mającej organizacyjne zaplecze władzy. A protesty w internecie, blokada i hakowanie rządowych stron? No nie żartujcie. Odłączą internet to i protesty się skończą.

Dlatego złośliwie mogę rzec, że wykorzystanie do propagandowej walki w internecie, w obronie swojej sprawy plakatu z filmu "Grudzień 70" to przejaw jakiegoś - specyficznego dla tej platformy przekazu informacji - matołkostwa. Czy nikt, kto obejrzał ten film, nie zdał sobie sprawy, że przelana przez uczestników grudniowych wydarzeń krew nie poszła na marne tylko dlatego, że powstająca wobec komunistów opozycja miała oparcie - tworzyła się wręcz na realnych strukturach społecznych? Kościół, środowiska naukowe, robotnicy. Złośliwie można rzecz, że nawet na Służbie Bezpieczeństwa, przyjmując tezę, że to ona stworzyła Solidarność i wykreowała Wałęsę, gdyż na każdego miała teczkę. Oczywiście poza braćmi Kaczyńskimi - jedynymi niezłomnymi - nawiasowo dodając.

A na kim oprą się anonimusy? Na kibolach, skoro już przyjęli ich metody opluwania oraz zwalczania - co prawda w sieci - Zbigniewa Hołdysa, a także modyfikacji ich przyśpiewek, skierowanych teraz w stronę prezydenta? Na politykach opozycji, którzy nadal nie rozumieją i nie potrafią korzystać z internetu, przydającego im się tylko raz na cztery lata, gdy nadchodzi czas wyborów? Podobnie zresztą jak i ci ze sfery rządowej. Wreszcie najważniejsze pytanie - kto będzie realnie wpływał na posłów w Sejmie i na ministerialnych urzędników, gdy przyjdzie czas ratyfikacji umowy ACTA i wprowadzenia ewentualnych zmian w naszym prawie?

Anonimusy założą swoje ładne maseczki i staną w milczeniu przed Sejmem? Zrobią kolejną zadymę albo zablokują kolejny rządowy serwis? Wrzucą na Fejsa kolejny obrazek, polajkują kolejny filmik antyACTA oraz tradycyjnie "obrzucą hujami" Hołdysa? Baaa!!! A może nawet - do czego namawia osoba bardzo dobrze znana w środowisku fanów Fallouta (Taki lubiany celebryta wręcz z niego jest - 700 znajomych na Fejsie!!! Ja "tylko" ponad 80, ale wiadomo - to ja) - pobiorą z sieci jego utwór na swój komputer, a następnie skasują by narazić go na finansowe straty? (Wiem, że to głupie jak drzwi do budy Schronka, ale takie coś właśnie jest na Facebooku i chodzi w tym głównie o Kazika, ale Hołdys też się pod to łapie).

No dobra - a może będzie inaczej. Może powstaną pierwsze stowarzyszenia, może nawet nasza polska Partia Piratów, może zacznie się ta niewdzięczna, oddolna orka by zacząć budować własne struktury faktycznego wpływu na rzeczywistość. Tylko niech mi ktoś powie, jak takie coś ogarnąć z maską na gębie? Jak ruszyć tyłek do urzędu (Hahaha! A jednak!!!), skoro większość młodych ludzi - czyli przedstawicieli anonimusów - nie wie czym się różni marszałek województwa od wojewody, albo co się załatwia w powiecie?

Chodząc na studia z osobami cokolwiek trochę młodszymi od siebie, poznałem o nich jedną prawdę. To ludzie ciekawi świata, zainteresowani nim, wręcz łapczywie chcący go poznać. Za to totalnie nie interesujący się mechanizmami, w oparciu o które ten świat działa. Jeśli więc i tacy są anonimusy, że chcą wpłynąć na nie zgodną z ich przekonaniami rzeczywistość, ale za pomocą mechanizmów wyjętych ze świata internetu, to ja im życzę powodzenia. Tak jak i Syzyfowi.

No i jeszcze została do przekonania mama, by nie dawała szlabanu na neta jak się jej podpadnie czy coś. Nie ma neta, nie ma manify, nie ma wrzuconego avka z maseczką, nie ma pobranego i skasowanego pliku z utworem Kazika oraz Hołdysa, nie ma rewolucji.

NIE MA NICZEGO!!!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

27 stycznia 2012
Naukowe szorty - 17:48 - Jerzy
Świat Nauki
Chwila nie sprzyja wnikliwym – przynajmniej w intencji – analizom i rozwlekłym sprawozdaniom. Stąd opóźnione i nie zawsze poważne poszukiwania synergii o postapokaliptycznym potencjale w poniższej, skrótowej formie. Para poszła w gwizdek – czyli głównie w nowe tytuły. Źródła na końcu nowiny.

Myślowy dotyk
Nie o szowinistycznych świniach tym razem, tylko o laboratoryjnych małpkach, które nie tylko sterują myślami wirtualną ręką, ale i odbierają – dzięki implantom w korze czuciowej – wrażenia swojego awatara. Dla sparaliżowanych – nadzieja na dwukierunkową interakcję z otoczeniem. Prototyp egzoszkieletu ma być gotowy w 2014 roku – profesor jest Brazylijczykiem. Mechy nadchodzą?

Szklana kula
Imponująca nazwa – FuturICT Knowledge Accelerator and Crisis Relief System – systemu obliczeniowego przewidującego przyszłość świata, budzi respekt. Ma on uwzględniać wszystko – procesy gospodarcze, polityczne, kulturowe i środowiskowe - i dzięki temu ułatwiać podejmowanie decyzji ustawodawcom. Projekt kosztujący – szacunkowo – miliard euro, spodobał się Komisji Europejskiej. Są liczne i różnorodne zastrzeżenia i wątpliwości, ale Laplace pewnie się cieszy – zaprojektowano informatycznego ‘demona’.



Nanozabójcy
To nie przepis na morderstwo doskonałe, przeciwnie – nowatorska koncepcja zwalczania coraz częściej spotykanych, lekoodpornych bakterii (gruźlica, gronkowiec). Nanoostrza wstrzyknięte do krwiobiegu chorego przyklejają się do bakterii dzięki odmiennemu naelektryzowaniu i mechanicznie likwidują, przebijając ich błonę komórkową. Taki zastrzyk powinien mieć długi termin zdatności do użycia. Na czasy postapo – jak znalazł.

Lewatywa na opak
Bezpieczne, proste, logiczne, tanie i skuteczne ( w ponad 90% przypadków). Zamiast kolejnych, coraz gorzej rokujących antybiotykoterapii (będących, nawiasem mówiąc, najczęstszą przyczyną problemu) wstrzyknięcie rozwodnionego kału od dawcy ze zdrową jelitową florą bakteryjną. Mimo oporów estetycznych i prawnych (bo to ani lek, ani urządzenie) rozsądna alternatywa dla chorych na chroniczną biegunkę. Z pewnością lepsza od pampersów, nie mówiąc o wózku czy usunięciu okrężnicy. Skuteczna także w polowych warunkach, pod warunkiem posiadania odpowiedniej gruszki.

Jak nie wylać kawy
Można nalać mniej, można nie łazić z pełnym kubkiem – ale to zbyt proste. Po wnikliwej analizie dynamiki układu człowiek – filiżanka, winnym okazał się rezonans. Ciekawe czy fizycy będą pić kawę w elastycznych naczyniach z wewnętrznymi pierścieniami, czy też nauczą się chodzić w nieokresowy sposób.

Więcej na powyższe tematy (i na całkiem inne)Świat Nauki ze stycznia 2012. Ze względu na opóźnienie – bez odnośnika, bo na stronie już luty.

Wykorzystane teksty:
Sharon Begley, nota – "Znów poczuć dotyk".
David Weinberger, artykuł – "Maszyna przewidująca przyszłość".
Elizabeth Svoboda, nota – "Nanozabójcy zarazków".
Maryn Mc Kenna, artykuł – "Bakterie do wymiany".
Charles Q. Choi, nota – "Dynamika płynu w filiżance".
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Dead Meets Lead podwójnie postapokaliptyczny - 21:33 - Uqahs
Dead Meets Leed
Jeśli pamiętacie jeszcze ekipę Keldyn Interactive, której kwatera główna mieści się w kraju stawianym jako przykład słuszności drogi ku socjalizmowi, najpewniej wydeptanej głównie przez propagandystów, to powinniście się ucieszyć, bo po pierwsze: ich grę można pobrać za darmo, a po drugie: to już koniec tego zdania.

Nawet Schronek wie, że Apokalipsa nie śpi i gdy zapukała w drzwi, najpewniej z Ikei, to szwedzcy programiści zamknęli prace nad Dead Meets Lead, jak i samo studio, które robi sobie przerwę od tworzenia gier. Cóż, osiemdziesiąt tysięcy graczy dla debiutującego producenta, to wynik całkiem niezły i powinien być satysfakcjonujący, pod warunkiem, że ktoś z grających posiadałby oryginalną kopię gry. Nie dziwota więc, że DML okazało się finansową klapą, a Keldyn zwija manatki.

My natomiast możemy obcować z prawdziwie wielowymiarową grą postapo, bowiem zagłada nie ogranicza się w niej tylko do komputerowo wykreowanego świata, ale i dotyka jego twórców, którzy na swój los raczej nie zasłużyli. Już pogodzeni z porażką, w postapokaliptycznej notce wyjaśniają, że nie zrzucają winy na piractwo. Co więcej, cieszy ich fakt, że tyle osób miało styczność z grą. Przyczyn niepowodzenia wypatrują głównie w braku doświadczenia i słabej strategii marketingowej. Jednakże każdy bramin ma dwie głowy i trzeba docenić to, że grupka świeżo upieczonych informatyków za własne pieniądze potrafiła doprowadzić swój projekt do końca. Jak sami twierdzą, praca nad DML pozwoliła im zdobyć doświadczenie, bez którego ciężko o przyszłe sukcesy w branży.

Produkcja "i cóż, że ze Szwecji" stała się więc tak bardzo "indie", że niezależnie od tego, czy posiadacie kasę w portfelu, czy nawet sam portfel, możecie ją pobrać za darmo ze strony oficjalnej.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

30 stycznia 2012
Zima! Zima!!! Zima! Stulecia! Stulecia!!! #4 - 1:43 - Squonk
Zima
Wbrew nazwie obrazka obok, zima zaskoczyła nas w roku w styczniu. Specjalnie piszę "zaskoczyła", bowiem głupota niektórych mediów ogólnopolskich - a właściwie ludzi tam pracujących - jest tak wielka, że bez żadnego skrępowania wyrażają opinie sugerujące, że w tej porze roku temperatura powinna oscylować wokół 15 stopni. Plus piętnastu, nie mniej.

Jest zima, to musi być zimno - c'nie? Ile tyle w tym temacie.

Zaś my mamy dla Was artykuło-poradnik opisujący podstawowe procedury oraz zasady pozwalające nie dać się zaskoczyć zimie. W sposób zwięzły acz barwny przygotowała go Cichutki Spec.

Poradzimy sobie zimą! - artykuł w schronowym dziale SURVIVAL.

Do pobrania także w wersji PDF.

Zdjęcie pochodzi z portalu TVN24 - Kontakt.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Romantically Apocalyptic #67 - 11:36 - Squonk
Romantically Apocalyptic
Sytuacja przybrała obrót w stronę sprawy, o której swoje zdanie wyraziła kiedyś niejaka Doda. Co brali autorzy i czy w ogóle autorzy Biblii tego się już chyba nie dowiemy. Ale co we wnętrzu walenia... Eee... znaczy wieloryba jadał biblijny Jonasz? A co będzie jadał tam Snajper??

Romantically Apocalyptic - odcinek 67.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

V4ultowa galeria - 13:30 - Squonk
Schronowa galeria Picasa
Nic "niedzianie" się od dłuższego już czasu na schronowej galerii fotograficznej przerywamy aktualizacją o zdjęcia wykonane przez V4ulta. Choć zostały podrasowane one jak panienki w kolorowych pisemkach, to zastosowane zabiegi jeszcze bardziej uwypuklają ich "zniszczeniowy" przekaz.

Galeria zdjęć, które nadesłał nam V4ult.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Dzień Sądu #4 - 14:00 - nie wiem
Game Exe
Od ostatniego Dnia Sądu minęło sporo czasu, ale uwierzcie mi – było warto czekać. Nadal mnie dziwi fakt, że doszło do całkiem dobrej synchronizacji i na obu serwisach pojawia się podobna ilość materiałów. Oczywiście dla każdego coś dobrego. Poczynając od naszych niezmordowanych sojuszników, którzy po raz kolejny wzbogacą bibliotekę wiedzy o Falloucie: New Vegas, odkryją przez Wami kilka sztuczek z Neuroshimy i zajmą się opisem przeróżnych broni, co świadczy o ich świetnym wyczuciu czasu, gdyż stoimy właśnie przed progiem wielkich wydarzeń (wcale tak nie myślę, ale cóż – respektuję obawy innych). W tym świetle Game Exowa część aktualizacji jawi się nawet bardziej postapokaliptycznie niż u nas. Ale! Ale to nie takie znowu oczywiste. Na Trzynastym Schronie przede wszystkim recenzje i to przede wszystkim książkowe. Oprócz nich o honor działu filmowego zadbał ponownie Veron. Uaktualniamy również po trosze poddziały w Nauce i Technice. Ale nie to jest najważniejszym wydarzeniem tego Dnia Sądu na Schronie. Najważniejsze jest to, że w dziale Poezji w końcu, po prawie trzynastu latach działalności Schronu, pojawiły się wiersze, które rzeczywiście da się czytać i nie są one humorystyczne. Gorąco zapraszam.

na GAME EXE:
na TRZYNASTYM SCHRONIE:

KSIĄŻKI I OPOWIADANIA
FILMY I SERIALE
POSTAPO W NAUKOWYM PODEJŚCIU
POEZJA
Ponadto do aktualizacji dorzucamy w celu dodatkowego rozsławiania, na które z pewnością zasługuje, konkursową pracę Cichutkiego Speca pt. Robocik.

Udział w aktualizacji wzięli:
Medivh, Tokar, Courun Yauntyrr, Bielu95, Rafał Bartos, Nirvas, dianek, Cichutki Spec, Lithium, Veron, Jerzy, Squonk.

Czwarty Dzień Sądu na Game Exe
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

31 stycznia 2012
Tak właśnie, napiszę nowinę… - 1:21 - nie wiem
Fallout Corner
W miarę jak Trzynasty Schron odchodzi od pisania o Falloutach i przerzuca się z sukcesami bądź bez na apokalipsę, tak Fallout Corner nadal twardo obstaje przy swoim. Przy naszym właściwie. A może teraz już przy ich? Tak…

A o czym pisałem? Chwila, nie pamiętam…
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Poradnik do Fallout: New Vegas – Honest Hearts - 1:28 - nie wiem
Fallout Corner
No i przypomniało mi się.

W tytule możecie się spotkać z zamachem na język polski. Raz, że nieprzetłumaczona nazwa gry. Spieszę wyjaśnić – Fallout znaczy opad(ł), New znaczy Nowe, Vegas znaczy Homar. Mariposa znaczyło Brzęczyszczykiewicz, to Vegas może znaczyć Homar. Co to kogo na dobrą sprawę obchodzi. A słów Honest Hearts nie tłumaczyłem, gdyż, jak donosi Szpon, to jedyne przetłumaczone słowa z tego dodatku do Nowego Homara, więc od razu się zastanowiłem czy na pewno je chciano tłumaczyć, czy to może jakiś błąd. Jeśli to błąd, no to wtedy nietłumaczenie tego będzie swoistym zabezpieczeniem przed tym gdyby ktoś to przetłumaczył. Co się będę wyrywał przed szereg.

Znowu zapomniałem. To przez te dygresje.

[dodano po kilkunastu schronundach]

Patrzę tak na ten obrazek Fallout Corner po prawej i sobie myślę jaki to jest ciekawy serwis. Weźcie takie ankiety. Liczba głosów: 400, 600, 1600 nawet. Skąd to się bierze, skoro u nich na forum nikt nie pisze. Spamboty? Squonk by na pewno znalazł jakieś wyjaśnienie (z pogranicza fantastyki jak zawsze, czyli pewnie znowu by było o ognistym ptaku, ewentualnie o Godzilli). Szczególnie ciekawe są te liczby w zestawieniu z postami u nich na forum. Na Fallout Corner oczywiście. Wszystkich wypowiedzi: 1050. Czyli u nich się woli głosować, niż dyskutować. To by była skuteczna demokracja! Gdyby nie fakt, że FC to monarchia.

Albo ich czytelnicy tacy cisi, skromni i w ogóle. No bo nawet nowiny o poradniku do dodatku do Fallouta: New Vegas nie skomentowali. A Szpon się napracował. Opisał wszystkie dwadzieścia dwa zadania, które można wykonać w Honest Hearts.

Poradnik znajdziecie pod tym adresem.

To może chociaż Wy skomentujecie. Albo przynajmniej skorzystacie.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Noworoczny Konkurs z Rebusem Życzeniowym - wyniki! - 10:46 - Veron
Trzynasty Schron
Czuję się odrobinę odpowiedzialny za to, co aura wyczynia obecnie na zewnątrz naszych ciepłych i przytulnych mieszkań i domostw (tudzież innych schronów przed kolejną zimą stulecia). Naśmiewając się z zimy, mam wrażenie, że niechcący wywołałem ją swoją zaszyfrowaną rymowanką. I chociaż - jak mówił jeden z pierwszych jej wersów - ilość śniegu wciąż ssie godzillową paukę, z pewnością nie można powiedzieć tego samego o słupku rtęci sukcesywnie spadającym coraz niżej od poziomu zera. Jest co prawda jeden element konkursu, dzięki któremu Godzillą wstrząsnęły spazmy rozkoszy, ale to już pozostawię dla siebie ;-).

Odgadywanie, co autor miał na myśli nie należy do najłatwiejszych, zwłaszcza jeśli dorzuci się do tego specyfikę jakiegoś środowiska i język jakim operuje. No i intencje autora. Dlatego bardzo dziękuję osobom, które wzięły odział w Noworocznym Konkursie na 13-ego w piątek i zmierzyły się z Rebusem Życzeniowym. Jego rozwiązanie znajdziecie w temacie do tej nowiny na forum newsowym Trzynastego Schronu. Natomiast nagrodę - najnowszą powieść Dmitrija Głuchowskiego, zatytułowaną Czas zmierzchu i ozdobioną autografem rosyjskiego pisarza - otrzymuje...

... CICHUTKI SPEC!

Specynka pokonała w bezpośrednim starciu - a nawet powiem więcej: rzutem na taśmę (hehe, troszkę patosu nie zaszkodzi) - Wybierańca, odgadując 39 z 56 słów i wyrażeń zakodowanych w wierszyku. Wybieraniec rozszyfrował ich 37, a o wygranej zadecydował tytuł rymowanki.

Walka była doprawdy fascynująca, jeden uczestnik zgadywał to, czego nie zdołał drugi. Dlatego także dla Wybierańca mamy skromny upominek i Jego także proszę o podanie adresu.

Gratulacje :-)
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer