<<Niusy
01 marca 2011
Konkurs audiobookowy (#1) z Januszem A. Zajdlem - 0:35 - Squonk
Janusz A. Zajdel - Cylinder van Troffa
Zabierałem się do uruchomienia serii konkursów związanych z twórczością Janusza A. Zajdla, jak na konwent postapo. To znaczy wiadomo jak. W końcu jednak okazja nadeszła - można by rzec - w sposób naturalny. Wręcz nadejść musiała!

Już w tej zajawce umieściłem podprowadzenie na połowę pytania konkursowego, choć nie powiem, na którą. Bowiem w każdym bezsensie i pozornym absurdzie na Trzynastym Schronie, kryje się matematyczna i wyrachowana logika. Więc ufam, że analitycznie i logicznie podejdziecie do naszego nowego konkursu.

Zapraszam!

Konkurs Zajdel-Audiobook #1

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

02 marca 2011
Sposób na globalne ocieplenie? - 11:05 - Uqahs
Nightmaster pisze:

Nuklearny Klown
Jako że rano przed pracą mam zwykle chwilę czasu na przeglądnięcie sieciowych magazynów "informacyjnych" to, co wpadło dzisiaj w moje oczy aż mnie przeraziło. Na stronie bowiem można przeczytać: "Amerykańscy naukowcy twierdzą, że eksplozja bomby nuklearnej mogłaby odwrócić proces globalnego ocieplenia". Jakby tego było mało, to już prowadzili testy tego rozwiązania, na szczęście tylko na modelu komputerowym, ale jego wyniki są przynajmniej zaskakujące - "nawet niewielka, regionalna wojna atomowa, ochłodziłaby Ziemię co najmniej na kilka lat." Wszystko wygląda ładnie i fajnie, ale jakoś nie wyobrażam sobie, że na moim podwórku odbywają się minieksplozje, żeby wyrzucić w powietrze różne pyły, które pochłoną ciepło. Swoją drogą, to jestem ciekawy też, gdzie mogliby prowadzić takie "regionalne wojny atomowe". Myślałem, że nic mnie już nie zaskoczy, ale niektóre "nowinki" przyprawiają mnie przynajmniej o... hmm... osłupienie.

Od Uqahsa:

W artykule czytamy też, "naukowcy słusznie jednak zauważają, że efektem takiej regionalnej wojny, byłby także powszechny głód i choroby". Trzeba więc teraz zdecydować, czy wolimy się smażyć w coraz gorętszym klimacie czy chodzić głodni. Globalne ocieplenie, wokół którego roi się od kontrowersji, niewątpliwie stanowi oręż w walce politycznej. Miejmy jednak nadzieję, że takie ekstremalne pomysły nie znajdą zastosowania.

Źródło: sfora.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zmarł Kenneth Mars - 12:21 - Uqahs
12. lutego w wieku 75 lat zmarł Kenneth Mars. Aktor zmagał się od dłuższego czasu z rakiem trzustki. Jeśli ukończyliście Fallouta 1, to musicie kojarzyć Nadzorcę Krypty, który wysłał was na niebezpieczną misję, a w konsekwencji okazał się być niewdzięcznikiem. To właśnie tej postaci użyczył głosu wspomniany aktor.

Nadzorca Krypty

Kinomani pewnie kojarzą jego wcielenia w komediach Mela Brooksa - jak choćby rola nazisty w filmie Producenci albo postać inspektora policji w Młodym Frankensteinie. Jego głos pojawiał się także wielokrotnie w najróżniejszych filmach i serialach animowanych. Cóż, na koniec pozostaje tylko oddać hołd zmarłemu aktorowi.

Źródło: Fallout Corner
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

03 marca 2011
Zażyj grzybka (nuklearnego) - 1:43 - Squonk
Wybuch bomby atomowej
Ustawie antydopalaczowej czy innym medialno-pijarowskim pokazówkom mówię zdecydowane NIE i polecam wszystkim zażyć wybuchowe grzybki. Kop - wręcz nuklearny - gwarantowany!

Grzyby, grzybki, muchomorki i inne takie.

W dilerkę zabawił się kryspin013.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Dokąd zmierza PKP - 21:14 - nie wiem
Pociągi są piękne, kilmatyczne, odjazdowe, ponadczasowe, monumentalne, silne, czasem nawet szybkie. Jeśli potrzebujecie więcej wchodzących w tyłek przymiotników na ten temat, to zwróćcie się do Glassiusa, on podobno bardzo lubi pociągi, chociaż pewne wyjątki pewnie robi na taką jedną spółkę, czy tam jakąś korporację spółek. Jakby tej szajki nie nazywać, to już przynajmniej wiemy na czym wzorują się grube ryby z tejże. I chociaż seria nowin pt. "Lekcja miejskiego survivalu" miała Wam pociągi obrzydzić, to można na nią spojrzeć z drugiej strony: gdy cały tabor PKP znajdzie się w stanie takim, jak to, co za chwilę zobaczycie, to zyskamy kilka dodatkowych, łatwo osiągalnych1 miejscówek do robienia słodkich fotek na naszą klasę2.

Właściwie ta nowina nie miałaby sensu, gdybym ją teraz skończył bez podawania odnośnika i długo się nad tym zastanawiałem, ale w sumie i tak byście znaleźli to o co mi chodzi w najrzetelniejszym polskim portalu informacyjnym.

Zobacz podobne nowiny: Koniec świata i cmentarzysko samolotów.
1Bo jak wiadomo, Polska jest wszechobecnym muzeum kolejnictwa.
2Precz z zachodnią, kapitalistyczną propagandą Mordoksięga! Nikodem Dyzma zawsze był uczony, że najlepsze dla nas, Polaków, jest to co polskie i tego się trzymajmy.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

04 marca 2011
zjAva II - relacja czytelnicza - 0:37 - Squonk
Logo zjAva II
Tym razem przed Wami kolejna relacja zJavy II, napisana przez Złockiego.

Może nie tak barwa językowo jak ta od Dr Rectuma, ale w bezpośredni sposób przekazująca emocje autora z tej imprezy, na którą wejściówkę wygrał Złocki. A co widział to opisał w relacji ze konwentu zjAva II.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

05 marca 2011
Schrontelewizornia 04.III - 10.III.2011 - 0:18 - Squonk
telewizornia

Wiersza dzisiaj wyjątkowo nie będzie,
Gdyż nie chcę mi się go pisać - choćby w tym względzie.
A 12 małp wystraszyło chyba na poważnie zimę,
I lodowe tornado udało się na letnią kimę.

Terminator nie ocali już więcej zombielandu,
Zabójczy wirus ostawi po sobie kraj bez jeleni i składu.
A gdzieś tam na Solaris planecie,
Mały Wall-E kładzie na to wszystko... śmiecie!


Tu klikać, tu łoooj >>> Raport telewizyjny na nadchodzący tydzień.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

06 marca 2011
Łowcy androidów i Christopher Nolan - 12:08 - nie wiem
W okolicach trzeciego marca tego roku pojawiła się informacja dotycząca negocjacji zakupu praw do nakręcenia sequeli, prequeli i serialu opartego na kultowym filmie z 1982 roku – Blade Runnerze (Łowca androidów). Bliska nabycia tych praw jest firma Alcon Entertainment, a producentami nowych wariacji na temat starego przeboju zostaną, jeśli uda się wszystko sfinalizować, Andrew Kosove, Broderick Johnson i Bud Yorkin. Ci trzej panowie chętnie na stanowisku reżysera ich przyszłych produkcji widzieliby Christophera Nolana, człowieka który niejednokrotnie udowodnił, że potrafi robić dobre kino (czy to w przypadku Mrocznego Rycerza, czy Incepcji).

Rąbek tajemnicy wciąż zakrywa kwestię reżysera oryginału, Ridleya Scotta. Przyszli producenci nie chcą zdradzić, czy proponowali mu objęcie roli reżysera nowych filmów w tematyce Blade Runnera, ale podkreślają, że jego "błogosławieństwo", czymkolwiek miałoby być i jakkolwiek miałoby się to objawić, jest dla nich bardzo ważne. Skoro tak, to nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na odświeżenie tematu Łowcy androidów.

Christopher Nolan z "Łowcą androidów" – film.wp.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Modyfikacja Praw autorskich na Trzynastym Schronie - 19:09 - Squonk
Trzynasty Schron
Wprowadziliśmy drobne modyfikacje dotyczące współpracy między nami, a naszymi wiernymi czytelnikami, którzy wspierają nas swoimi materiałami.

Zapoznacie się z nimi w sekcji Prawa autorskie.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

07 marca 2011
Konkurs Krew i Rdza II - ogłoszenie wyników! - 22:30 - Dr Rectum
Okładka Krwi i Rdzy II
Nareszcie, po długim starciu z mutasami Borgo atakującymi naszą redakcję, doszliśmy do ostatecznych wyników tego konkursu. O ile faworyt, który podesłał najlepszą pracę został wytypowany już dzień po zakończeniu konkursu i wypłynął wcześniej w pewnym miesięczniku, do którego miałem okazję wrzucić swoje trzy grosze, o tyle nad resztą wygranych musieliśmy trochę pomyśleć. Nie boję się powiedzieć, że niektóre prace były wręcz tragiczne. Niektóre za to były dobre na tyle, że gdyby uczestnicy bardziej się przyłożyli mogli by zdobyć pierwsze miejsce. Znalazłem tam kilku faworytów i sam mogłem wytypować wszystkie miejsca, jednak trzeba było czekać na resztę. Ostateczna decyzja została podjęta dopiero przed piętnastoma minutami. Gratuluję więc wszystkim tym, którzy znajdują się w rozwinięciu nowiny i mam nadzieję, że spotkamy się w następnych konkursach!

Konkurs wygrał Bartosh za Jose "Kirov" Taranto - Naprawdę bardzo ciekawa postać, opisana w profesjonalny sposób. Jest to najbardziej żywy i unikalny bohater w całych zasranych stanach.

Wyróżnienie #1 otrzymuje Vivaadeal za Banksego - Uliczny graficiarz z wielką misją zamalowania świata. Szkoda, że Wielki Kanion został zajęty przez "Wielki Blob", więc marne jego starania o uwiecznienie tam swojego wrzuta.

Wyróżnienie #2 otrzymuje Solva za Jacka McKlaina -Jury tak uznało i nie mnie tu oceniać czy to źle czy dobrze.

Wygranych prosimy o wysłanie swoich danych kontaktowych na adres email: dr_rectum[małpa]trzynasty-schron.net


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Komiks 'Chopin' - czyli włożyć pałkę w mrowisko - 23:35 - Squonk
Komiks 'Chopin'
To napisał ounis.

Teraz furorę robi ten komiks, wielkie oburzenie, że mieszają z błotem narodowy symbol itd. Ale najbardziej wkurzające jest to, że jak zwykle gadające głowy się obudziły i odkrywają, że komiks to nie tylko produkt dla dzieci. Coś się w tym kraju takiego utarło, że historia obrazkowa to już jest na tyle niepoważna, że mogą ją czytać tylko dzieci. Tak się składa, że sam jestem fanem wydawnictw Kultury gniewu (mój ulubiony bohater to "Likwidator" Dąbrowskiego) i większość wydawnictw, które pochodzą od nich jest wybitnie przeznaczonych dla dorosłych. Efekt debilnych przemyśleń decydentów presji pismaków, telewizji jest taki, że cały nakład może iść na przemiał.

Czytaj także:
Wstyd mi za szopkę z Chopinem.

A tera napiszę coś ja.

O tym, że jest coś takiego jak komiks (w tym postapokaliptyczny) przypomniał mi Maciej Pałka, który wbił na Trzynasty Schron ze swoimi Laleczkami. Niby całą serię Eden zebrałem, niby mam w pip komiksów z czasów komuny, niby prawie 10 lat temu kupowałem i czytałem czasopismo Produkt, ale stylistyka malowanych obrazów stała mi się jakoś obca i mało zrozumiała. Stąd też lektura "Laleczek" zrobiła mi pozytywny brainfuck, który może nie spowodował, że piskiem radości rzuciłem się do czytania komiksów, ale oczyścił złogi zapomnienia tegoż rodzaju sztuki.

Myśląc więc, że komiks w Polsce może być czymś intymnym dla - takich jak czytelnicy Trzynastego Schronu - zjadaczy fantastycznego mięcha, że jest czymś o czym wiedzą tylko wtajemniczeni oraz ci, którzy wysilą swoje łepetyny by postarać się "zrozumieć", ze zdumieniem obserwowałem nagonkę "elitek" na komiks o Fryderyku Chopinie. O to mędrcy z Wiejskiej, którzy dobrze wiedzą co powinniśmy mieć w spodniach i jak z tego korzystać, zaczęli się z troską trząść nad tym, że państwowe pieniądze zmarnowano, na coś, co poważyło się przedstawić naszego wielkiego kompozytora inaczej niż w posągowo-pomnikowo-patriotyczno-martyrologiczny sposób.

Komiksu nie bronię, bo go nie czytałem, i nie wiem czy będzie taka możliwość, skoro ma iść podobno na przemiał. Znaczy pewnie w drugim obiegu będzie ;-) Zanim zaś rzucę linka do kolejnego artykułu z opinią o tej sprawie m.in. wspomnianego wyżej Macieja Pałki (która została zauważona przez ludzi z tzw. kręgu kultury wyższej - cokolwiek to znaczy) - podzielę się z Wami jedną refleksją, która nasuwa mi się po przemyśleniu tej sprawy. Może błędną, temu nie zaprzeczam.

Otóż jeśli będziecie wykonywali jakąś formę artystycznego przekazu, w którym ograniczenia przyjętej formy, będą się zawierać tylko w naprawdę ciężkich, prawno-karnych ramach, to pod żadnym pozorem nie wchodźcie we współpracę z państwowymi instytucjami, którzy za Waszą pracę zapłacą Wam tzw. publicznymi pieniędzmi. Po co swoje dzieła - jak perły przed wieprze - rzucać na żer codziennie gryzącym się jak psy politykom oraz równie zajadłym jak oni "mejnstrimowym", poprawnie politycznym mediom, rzucającym się jak hieny na każdy temat, z którego da się zrobić "jedynkę".

Rubika im słuchać, a nie sztukę poznawać! Nawet tą nieugładzoną i stylistycznie przerysowaną.

Czytaj także:
Komentarze w sprawie afery wokół "Chopin New Romantic"

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

08 marca 2011
Konkurs na 8 marca! - 0:00 - Squonk
Dzień Kobiet
Rok temu przywitaliśmy ten dzień kontrowersyjnym felietonem nasy3000. Dzisiaj witamy go wyjątkowym i specjalnie ukierunkowanym pod płeć piekną konkursem!

Po co będziesz na manifę szła,
Jak na Schronie ubierzesz się cała!


Co prawda sugestia założenia samej głównej nagrody konkursu mogłaby zostać seksistowsko odebrana, ale mogę się usprawiedliwić, że nic nie wspomniałem o nagrodzie dodatkowej i opcji potencjalnego ubrania się tylko w nią ;-)

No to Panie do dzieła!

Konkurs 8 Marca.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

09 marca 2011
Preludium do apokalipsy? #2 - 0:41 - Squonk
Pod koniec stycznia, na farmie Portage County w stanie Wisconsin znaleziono 200 martwych krów. Czy to kolejny krok w stronę biblijnej apokalipsy, o której prorokowali prorocy czy może specyficzna akcja promocyjna obecności UFO na Ziemi? Reptilianie albo cosie z Bitwy o Los Angeles (bo nie ze Skyline)?

Jedno jest pewne - apokalipsę przeżyły hamburgery, które nie mogły się narodzić z tychże krówek. Nienarodzone hamburgery, ot co!

Nowinę namierzył Glassius, ooo, tutaj ooo!.

Czytaj także:
Preludium do apokalipsy?

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

10 marca 2011
Słitaśne focie Trzynastego Schronu - 0:45 - Squonk
Trzynasty Schron
Piękni, młodzi, znani na całą Polskę i świat. Do tego niezwykle kultowi, jedyni w swoim rodzaju, fajni, zajebiści oraz świetni. O apokalipsie i zagładzie wiedzą więcej niż świadkowie Jehowy, dokarmiają ptaszki, przeprowadzają staruszki przez przejścia, ustępują miejsca w tramwaju ciężarnym kobietom, a te jeszcze nie ciężarne..., eee... No mniejsza z tym. Po prostu każdy w cichości swego jestestwa chce nimi wszystkimi razem i osobno być!

O kim mowa? Oczywiście o członkach załogi Trzynastego Schronu!

Od dziś możecie ich poznać - prawie że osobiście, dzięki zmodernizowanemu, odświeżonemu i uaktualnionemu działowi Redakcja.

Wiem, że ta informacja będzie porażająca, zwłaszcza dla naszych fanek oraz także fanów - bo w końcu poprawnie politycznie musi być. Ale zaskoczę Was tym, że w rzeczywistości jesteśmy jeszcze bardziej przystojniejsi...

Stała załoga Trzynastego Schronu.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Bądźcie gotowi, nadchodzi demo DML! - 19:18 - Uqahs
Dead Meets Leed
Gotujcie się do walki, już niedługo przyjdzie wam zmierzyć się z hordami zombiaków zamieszkujących karaibskie wyspy. Szwedzcy programiści wzywają do broni, ogłaszając rychłe nadejście dema ich gry. Dead Meets Lead niedawno doczekał się beta testów i nowego trailera. Teraz słyszymy o wersji demo, w której zaprezentowana będzie mapa o nazwie The Challenge. Pewnie ciekawi jesteście, kiedy można się spodziewać demka? "W niezbyt odległej przyszłości" - jak mówią twórcy.

Źródło: Dead Meets Lead - strona oficjalna
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

11 marca 2011
Silne trzęsienie ziemi w Tokio - 12:02 - Squonk
Trzęsienie ziemi w Japonii
Nowinę napisał nasa3000.

Silne trzęsienie ziemi wstrząsnęło Japonią. Według tamtejszych służb geologicznych wstrząsy mogły mieć siłę nawet 8,8 stopnia w skali Richtera. Wstrząsy dokonały zniszczeń w stolicy kraju - Tokio, potężna fala tsunami zalewa pola i domy. Władze ostrzegają przed potężnym tsunami. Według różnych źródeł fale mogą osiągać nawet do 10 m wysokości. Najnowsze doniesienia informują o wielu rannych i zabitych. To najsilniejsze trzęsienie ziemi w Japonii od 140 lat.

Trzęsienie ziemi w Japonii

Potężne fale wdzierające się w morski brzeg i statki rzucane o mosty - tak wygląda wschodnia Japonia po potężnym trzęsieniu ziemi, którego epicentrum znajdowało się około 130 km od wschodniego wybrzeża wyspy Honsiu. Do trzęsienia doszło o godz. 14.46 czasu miejscowego. Towarzyszyła mu seria wstrząsów wtórnych, w tym o sile 7,4, do którego doszło około 30 minut po głównym trzęsieniu. Jego hipocentrum znajdowało się na głębokości około 10 km pod powierzchnią morza. Amerykańskie służby geologiczne poinformowały, że w ich ocenie trzęsienie miało siłę nawet 8,8 w skali Richtera. Wcześniej japońskie służby geologiczne informowały o wstrząsach o sile 7,9.

Źródło:
Gazeta.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kanały burzowe w Las Vegas - 17:36 - Squonk
Tekst newsa napisał JimmyJohn100.

Odmienialiśmy "schron" przez wszystkie przypadki, wędrowaliśmy korytarzami metra, widzieliśmy ludzi próbujących przetrwać we wszelkich prowizorycznie stworzonych siedliskach. Na pewno każdy zastanawiał się, wyobrażał sobie jak wygląda życie w podziemiach. Kurz, brud, smród, stare, zniszczone przedmioty służące ludziom ostatkiem sił. To również nie nowość, że ludzie żyją w takich warunkach zmuszeni przez los.

Do jednego z takich miejsc (ale jakże charakterystycznego) wybrał się fotograf Austin Hargrave. Dzięki niemu możemy zobaczyć społeczny kontrast. Na powierzchni przepych, blichtr i trwonione miliony dolarów, a zaraz pod Stripem ludzi po prostu próbujący przeżyć.

Dość pisania. Oto próbka tego jak w przybliżeniu ludzie mogą organizować sobie życie w podziemiach miast, np. w czasie nas interesującym ;-)

Daję parę zdjęć i jeden z filmów na yt, reszta do wygoolowania dla zainteresowanych:
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nowa strona Duke Nukem Forever - 18:18 - Jim Cojones
Oficjalna strona Duke Nukem Forever doczekała się nowego designu. Na efekciarsko wykonanej witrynie można podziwiać eksplozje, posłuchać nieśmiertelnego Grabbaga i "one-linerów" Duke'a, czy pozaglądać panienkom pod spódnice. Ci, którzy bardziej zaciekawieni są konkretami na temat rozgrywki, nie znajdą zbyt wiele. Ot, pojedynczy, odgrzewany trailer, parę ujęć z gry oraz kilka opisów postaci, które spotkać można w grze, zarówno potwornych obcych, jak i znacznie przyjemniejszych dla oka kobiet.

Zauważono na Duke4.net.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

12 marca 2011
Alarm atomowy w Japonii - 8:58 - Uqahs
Japonia doświadczyła niespotykanego kataklizmu. Ogrom zniszczeń jest wprost porażający, a kolejne doniesienia mediów wcale nie uspokajają. W kraju położonym w pacyficznym pierścieniu ognia, gdzie około 30% energii produkują elektrownie atomowe, rozsądek każe zapytać bezpieczeństwo reaktorów.

Płonąca rafineria w Japonii

Okazuje się, że trzęsienie ziemi przerwało dostawy prądu, wyłączyło też generatory awaryjne, powodując brak chłodzenia dwóch reaktorów elektrowni Fukushima I. Istnieje duże ryzyko stopienia jednego z nich, niektóre źródła podają, że proces topienia już się rozpoczął. Ryoner Shiomi, przedstawiciel japońskiej komisji ds. bezpieczeństwa jądrowego, uspokaja jednak, że gdyby doszło do stopienia reaktora, zagrożone skażeniem są obszary położone maksymalnie w promieniu 10 km od elektrowni. Ludność z tych terenów (około 50 tys. osób) ewakuowano.

W reaktorze nr 1, który zbudowano w latach 70., zdecydowano się na kontrolowany wyciek pary wodnej, aby obniżyć niebezpiecznie rosnące ciśnienie, dwukrotnie przekraczające normalny stan. Po tej akcji w okolicy elektrowni zarejestrowano ośmiokrotnie przekroczoną normę promieniowania, ale to nic w porównaniu z 1000-krotnie wyższym poziomem radiacji w sterowni reaktora. Na domiar złego problemy z chłodzeniem pojawiły się także w trzech reaktorach w pobliskiej elektrowni Fukushima II. Władze ewakuowały ludzi w promieniu 3 km od tej elektrowni.

W świetle tych doniesień dziwią zapewnienia PAPu jak i międzynarodowych służb o "zupełnie bezpiecznych" elektrowniach atomowych. Miejmy nadzieję, że uda się przywrócić chłodzenie w reaktorach i sytuacja z 1986 roku, gdzie główną rolę grał Czarnobyl, się nie powtórzy.

Źródło: Associated Press, The Telegraph
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

UFO Online: Fight For Earth - 14:19 - Jim Cojones
UFO Online: Fight For Earth
Niemiecki wydawca gamigo, we współpracy z Funataic Software ogłosił produkcję UFO Online: Fight For Earth. Będzie to taktyczna gra turowa, której akcja będzie się rozgrywać w nieodległej przyszłości roku 2025, krótko po pierwszym kontakcie ludzkości z obcą cywilizacją. Obietnice pokojowego współżycia i rozwiązania naszych problemów dzięki obcej technologii okazały się kłamstwem, a za zaufanie kosmitom - największym błędem w historii ludzkości. Graczom przyjdzie wcielić się w dowódców małych grup partyzantów walczących o wyzwolenie Ziemi.

Podczas gdy gry przeglądarkowe mogą w większości kojarzyć się z technologią Flash i dwuwymiarową, najczęściej komiksową, grafiką, UFO Online korzystać będzie silnika Unity, pozwalającego na wygenerowanie całkiem przyzwoitej grafiki 3D. Gra pozwoli nam zarówno ukończyć kampanię prowadzoną przeciwko sztucznej inteligencji, jak i powalczyć przeciw innym graczom, a do jej kluczowych elementów należą:
  • rozbudowa bazy, którą wykorzystujemy do odkrywania nowych technologii i treningu żołnierzy,
  • możliwość grania jedną z trzech frakcji,
  • klasy najemników wyróżniające się umiejętnościami,
  • możliwość ulepszenia broni i ekwipunku,
  • trzymająca w napięciu fabuła, podczas trwania której wypełnimy dziesiątki zadań.
gamigo może być kojarzone przez polskich graczy z produkcji innej gry przeglądarkowej - The Witcher: Versus, a w zespole pracującym nad UFO Online znajdują się m.in. weterani branży, który wcześniej brali udział w tworzeniu takich klasyków gatunku turowych gier taktycznych, jak seria Battle Isle i jej spin-off Incubation.

W rozszerzeniu newsa trailer UFO Online: Fight For Earth:



Zauważono na RPS.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Grimlands - polskie połączenie strzelaniny i MMORPG - 14:47 - Jim Cojones
Grimlands
Kolejnym tytułem, na który każe nam czekać gamigo, jest Grimlands, postapokaliptyczne połączenie strzelaniny i RPG. Tworzona przez polskie studio Drago Entertainment gra koncentrować się będzie na rozgrywce wieloosobowej i próbie przetrwania w trudnych warunkach.

Gra ma się wyróżniać dzięki następującym własnościom:
  • innowacyjne połączenie strzelaniny TPP i MMORPG w otwartym, nieustannie rozbudowywanym świecie,
  • dynamiczny świat gry, na którego kształt mają wpływ poczynania graczy,
  • elastyczny system rozwoju umiejętności, w którym często używane statystyki ulegają rozwojowi, a nieużywane - pogorszeniu,
  • rozbudowany system craftingu,
  • zadania przeznaczone zarówno dla samotnego gracza, jak i współpracującej ze sobą grupy,
  • zaawansowana sztuczna inteligencja; przeciwnicy będą szukać osłon terenowych, uciekać, kryć się i zastawiać pułapki,
  • możliwość kontrolowania i rozwoju miast przez graczy,
  • dostęp do pojazdów, które będzie można ulepszać,
  • system klanów z rankingiem, poziomami, specjalnymi eventami i bazami dla graczy,
  • rozbudowany system walk pomiędzy graczami w postaci pojedynków oraz walk na arenach.
Źródło: Gamebanshee i Gamebanshee

W rozszerzeniu newsa trailer Grimlands.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Garść nowych tekstów - 23:17 - Squonk
Trzynasty Schron
Jeśli nie przeraża Was sytuacja w Japonii i macie chęć na łyknięcie twórczości Schronoludków, to zapraszam do zapoznania się z niniejszą aktualką:
Za udział koordynacyjny także wzięli:
Jerzy, nie wiem oraz Squonk.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

13 marca 2011
Profesorskie jaja - czyli powrót do normalności - 21:01 - Squonk
Promieniotwórczość
Jakkolwiek to głupio nie będzie brzmiało, można by rzecz, że katastrofalne trzęsienie ziemi w Japonii i związane z tym przerwy w działaniu lokalnych elektrowni jądrowych, wróciły debatę publiczną na właściwe tory. Emocji już nie wywołują kwestie krzyży, kto jest a kto nie prawym Polakiem czy inne takie postendeckie bzdury. Może trochę szkoda, że gdzieś w tym zgiełku zniknie debata na temat OFE i emerytur, ale patrząc w przyszłość można rzecz, że jeśli umiesz liczyć to licz na siebie. Co innego jednak emerytury czy nazbierana na starość kasiorka, co innego kwestie związane z produkcją energii elektrycznej. Tutaj inwencja każdego z nas może się zakończyć na zakupie generatora prądu bądź tony wyngla. Ale jak wiadomo - za mistrzem Bareją - jak będzie wyngiel to będzie wojna...

Prawda jest więc taka, że kwestie wytwarzania energii elektrycznej na masową skalę powinno rozkminiać całe społeczeństwo polskie oraz jego elity, w tym naukowe.

I to właśnie obecna sytuacja zagrożenia promieniotwórczego w Japonii, podlana sosem o sensowności inwestowania w Polsce w energetykę jądrową sprawiła, że dyskusja dwóch statecznych panów profesorów zakończyła się jak rozmowa wytapetowanych lali ze silikonowymi biustami. Na widok różnych gwiazdeczek, których celem życia jest pokazanie dupy w kolorowych pisemkach bierze mnie na womitacje, tym bardziej gdy słyszę jak otwierają usta. Ale dyskusja panów profesorów Władysława Mielczarskiego i Łukasza Turskiego mocno i serdecznie mnie rozbawiła.

Czy wrócimy do czasów gdy to poeci, pisarze, naukowcy będą się kłócili, spierali a czasem nawet prali po mordach, bo celem będą naprawdę WAŻNE SPRAWY, a nie "robienie loda na łyżwach"?

Nie mogę się doczekać!

Lukaj śmiało tu oooj:
"Kto panu dał tytuł, wieśniakowi jednemu?"

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Filmowe wieści 11 - 21:27 - Veron
Wieści filmowe
Przyszła wiosna, rozdali Oscary, w kinach pojawiło się całkiem sporo fajnych filmów, a na horyzoncie majaczą obiecujące produkcje w klimatach. Po kilkukrotnie przedłużanej poprzedniej części Filmowych wieści zapraszam na najnowszą odsłonę, w której: przeczytacie kilka słów o kolejnej części "Resident Evil"; zobaczycie klip z fragmentem zbliżającego się wielkimi krokami filmu "Inwazja: Bitwa o Los Angeles"; dowiecie się o dwóch a nawet trzech produkcjach z zombiaczałymi homo sapiens w rolach głównych; poznacie kilka szczegółów na temat nowego flmu Guillermo del Toro. Zapraszam!

*


Wytwórnia Sony Screen Gems zapowiedziała datę premiery kolejnego filmu z serii "Resident Evil" na 14 września 2012. O fabule na razie nic nie wiadomo, choć studio sugeruje, że może to być prequel lub reboot. Nie wiadomo również, czy zobaczymy Millę Jovovich w głównej roli.

*


Premiera filmu "Inwazja: Bitwa o Los Angeles" już 18 marca, zapraszam więc do zaostrzenia sobie apetytu na tę produkcję klipem za pośrednictwem serwisu Filmweb.

Przypominam, że film opowiada "o inwazji obcych na Ziemię. Główne starcie będzie miało miejsce w Los Angeles, gdzie marines muszą uratować ludzi, ukrywających się na przedmieściach, jednocześnie walcząc z atakiem najeźdźcy. Film nawiązuje do wydarzeń z 25 lutego 1942 roku, kiedy to mieszkańcy LA dostrzegli dziwny obiekt nad miastem. Działa przeciwlotnicze wystrzeliły w kierunku obiektu ponad 1500 pocisków, ale nie wiadomo, czy został trafiony i czym w ogóle był."

*


Film "Warm Bodies" określany jest jako połączenie "Zmierzchu" i "Wysypu żywych trupów". Opowiada historię zombie, który wpadł w depresję (!) i zaprzyjaźnia się z pewną dziewczyną. Film wyreżyseruje Jonathan Levine, jedną z głównych ról powierzono Nicholasowi Houltowi znanemu z serii "X-Men", zdjęcia rozpoczną się latem.

*


"Świat po apokalipsie. Nieznana katastrofa zdziesiątkowała ludzką populację, zmieniając ludzi w żywe trupy. Przetrwały tylko dzieci. Jimbo ma trzynaście lat i skrycie kocha Sarah. Dziewczyna mieszka wraz z nim i trzema innymi chłopcami w jednym z domów pustego przedmieścia. Z nich wszystkich to ona okazuje się być najlepiej przystosowaną do życia w nowym świecie bez dorosłych."

Powyższy opis jest skrótem fabuły krótkometrażowej produkcji "I Love Sarah Jane", która zostanie przerobiona na pełnometrażowy film kinowy. Reżyserią zajmie się Spencer Susser, autor oryginału, zaś współscenarzystą jest David Michod, autor mocnego "Królestwa zwierząt".

*


O filmie "Kwarantanna", amerykańskim remake'u znakomitego hiszpańskiego "[Reca]", nie chcę wiele mówić, gdyż to jeden z najgorszych filmów jakie kiedykolwiek miałem okazję obejrzeć. Niemniej przygotowywany jest sequel - "Quarantine 2: Terminal" - którego zwiastun prezentuje się co najmniej nieźle (a już na pewno lepiej niż cały prequel). Filmik obejrzycie na Filmweb.

Skrót fabuły: "na pokładzie samolotu do Nashville jeden z pasażerów poczuł się źle, a wkrótce potem zaczyna się bardzo agresywnie zachowywać. Załoga zmuszona jest do awaryjnego lądowania. Ku ich zdumieniu, po wylądowaniu samolot zostaje odizolowany, a pasażerowie i załoga mają zakaz opuszczania pokładu. Rozpoczyna się desperacka walka o przetrwanie, podczas gdy kolejne osoby zapadają na tajemniczą chorobę."

*


Znakomity meksykański filmowiec Guillermo Del Toro stanie za kamerą filmu science-fiction "Pacific Rim". Zdjęcia mają rozpocząć się we wrześniu, zaś premierę zaplanowano w 2013 roku.

"Akcja filmu zabierze nas na alternatywną Ziemię, połączoną szczeliną w Pacyfiku z równoległym światem zwanym Anteverse. Po zniszczeniu Osaki w 2012 roku, mieszkańcy globu żyją w nieustannym strachu przed wyłaniającymi się z oceanu wielkimi potworami. W tym celu organizują program wojskowy, zwany Jaeger, który szkoli pary żołnierzy, pilotujące potężne, zaawansowane technologicznie mechy. Służą one do walki z przypominającymi Godzillę stworami."

Źródłem wszystkich nowin jest portal Filmweb.

Dajcie pyska i do zobaczyska ;-)
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

15 marca 2011
Nuklearna Zima - artykuł na onet.pl - 15:14 - Jim Cojones
Promieniotwórczość
Na Onecie pojawił się artykuł pod tytułem 'Nuklearna Zima', nie jest to jednak odniesienie do pewnej popularno naukowej teorii, ale do ogólnoświatowej paniki którą wywołały wydarzenia w japońskiej elektrowni Fikushima I. Znajdziecie w nim informacje na temat promieniowa oraz jego skutków, opis wydarzeń ostatnich dni i różnicę pomiędzy wybuchem bomby atomowej a wybuchem reaktora. Jako że energetyka jądrowa jest obecnie obiektem szerokiej dyskusji, zawarte w artykule informacje mogą Wam pomóc wyrobić sobie własne zdanie.

Link do artykułu: Nuklearna Zima.

Tekst newsa opracował Holden.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nowy zin Schronowy, czyli Schronzin - 19:44 - nie wiem
Trzynasty Schron zostanie chyba szaleńcem, miotającym na prawo i lewo zinami. Był Schronnik, było Schronowisko, teraz pora na Schronzin. Sami widzicie, że stajemy na uszach, rzęsach, reaktorze i grzbiecie Schronka, żebyście czytali materiały zawarte gdzieś w odmętach naszej strony. Dlatego właśnie wydajemy je w formie zina, licząc na to, że skoro nie chce się Wam oglądać telewizorka, to rzucicie okiem w gazetę.

Krótko i na temat, bo teksty bronią się same. Intencje autorów i redaktorów też łatwo samodzielnie zrekonstruować. Dla leniwych i strachliwych, co to chcieliby przeczytać nie czytając i tekstu bez recenzji i opisu nie ruszą, tylko jedno zdanie. Jeśli szukacie typowego postapo- cokolwiek by to miało znaczyć- pomyliliście adres. Odsyłamy do spisu treści.

Kilka słów wyjaśnienia jednak się należy potencjalnym czytelnikom, a może nawet przyszłym autorom. Niedawno, jak na schronowe standardy rzecz jasna, pojawił się na forum młody miłośnik klimatów. Pomysłami rzucił, współpracowników znalazł, akceptację, wsparcie i stołek schronowy nawet dostał. Okaże się czy wygodny. W redakcyjnej stopce wszystkich odpowiednio uhonorowano.

Polecamy. Lekturę i naśladownictwo.



Nowinę napisali: Jerzy i nie wiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Atomicon 2011 - 23:07 - Nightmaster
Atomicon 2011
W tym miejscu chciałbym się przywitać ponieważ jest to mój pierwszy news wrzucony samodzielnie na stronę główną.

Jednocześnie chciałem ogłosić, że Trzynasty Schron objął patronat nad poznańskim konwentem post-apokaliptycznym Atomicon. Tegoroczna edycja jest już drugą, pierwsza odbyła się w roku 2010 i została ciepło przyjęta przez uczestników. W tym roku możemy się spodziewać atrakcji takich jak: gra terenowa, kasyno, zagrać w najpopularniejsze planszówki czy wziąć udział w konkursie siłowania na rękę. Organizatorami tegorocznej edycji konwentu Atomicon jest stowarzyszenie Mage.pl oraz grupa Taksiarze.

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia strony konwentu jak i wzięciu w nim udziału.

Strona konwentu Atomicon.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

16 marca 2011
The Divide - Film w klimatach - 15:46 - Holden
Plakat The DivideDwa dni temu, na festiwalu South by Southwest pokazano postapokaliptyczny film Xaviera Gensa (reżysera „Frontiers” oraz „Hitman”) - The Divide (Podzieleni):

Kiedy katastrofalna eksplozja dewastuje Nowy Jork, ośmiorgu obcym sobie ludziom udaje się znaleźć schronienie w podziemiach apartamentowca w którym mieszkali, zmienionych w schron przeciwatomowy poprzez ogarniętego paranoją dozorcę Mickey'ego. Trzy połączone ze sobą pomieszczenia, ledwo ich mieszczą, jednak dzięki zapasom wody oraz jedzenia, grupa jest przynajmniej chroniona przed horrorami, jakie dzieją się na zewnątrz. Starają się zadomowić i jakoś zrozumieć katastrofę, która zabrała życie tak wielu z tych których kochali.

Moje autorskie tłumaczenie (dosyć marne). Całkiem klimatyczny trailer możecie znaleźć tutaj.

Źródło: Opium
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Atlantyda odnaleziona? - 16:15 - Holden
Sytuacja w Japonii zdominowała serwisy informacyjne, spychając inne informacje na drugi plan. Jedną z wieści, które zostały przykryte, jest sensacyjne odkrycie międzynarodowego zespołu naukowców - twierdzą oni, że odnaleźli mityczną Atlantydę!

Zacznijmy jednak od początku. Historia tego odkrycia zaczyna się w 2004 roku, kiedy to niemiecki fizyk Rainer Kuhne zauważył dziwne anomalie na zdjęciach satelitarnych Hiszpanii. Znajdowały się one na północny-zachód od miasta Cadiz (google maps), blisko ujścia rzeki Guadalquivir. Ta lokalizacja pasuje do opisu Platona, który twierdził, że miasto znajdowało się blisko Słupów Herkulesa, za które uważana jest cieśnina Gibraltarska. Naukowcy uważają, że jest to najlepsze miejsce, jakie do tej pory odkryto.

Po rozpoczęciu badań czujniki wykazały, że pod kilkumetrową warstwą mułu i piasku, znajdują się ślady budowli wzniesionych przez człowieka - do tej pory odkryto kanały irygacyjne oraz pozostałości komunalnego pieca (w starożytności istniały takie piece dla społeczności, gdzie każdy mógł przynieść chleb do wypieczenia). Odkryto również dwie figurki, które można było poddać datowaniu. Stwierdzono, że są bardzo stare i pochodzą z epoki brązu, w dodatku sposób ich wykonania kompletnie się różni od znanych dla kultur tego rejonu. Jako że wszystkich odkryć dokonano na mokradłach i pod sporą warstwą ziemi, naukowcy są zgodni - to starożytne miasto (podobnie jak teraz Japonia) padło ofiarą fali tsunami, poprzedzoną silnym trzęsieniem ziemi. Zgadza to się również z opisem Platona, który twierdził że miasto pochłonął ocean.

Czy to naprawdę Atlantyda? Wiele na to wskazuje, w tym przedmioty oraz malunki odnalezione dalej na północ, gdzie mogli udać się uchodźcy ze zgładzonego miasta. Naukowcy będą kontynuować pracę i pod koniec roku przedstawią kolejne informacje. My tymczasem możemy sobie pomarzyć o tym, co tam znajdą - może bramę do innego wymiaru? xD Chociaż w sumie to nie ważne, zniszczona przez klęskę żywiołową cywilizacja i na nowo odkryta po tysiącach lat, oraz zbieżne w czasie wydarzenia w Japonii, to już wystarczająco dużo dla fana postapo, by być zaintrygowanym.

Źródło: The Vancouver Sun
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Radosna twórczość posłów czyli nowa ustawa medialna - 16:30 - Holden
KRRiTNie jest to temat postapo, jednak dotyczy działalności serwisów w internecie. Sejm, a w zasadzie koalicja rządząca w ramach radosnego skoku na media publiczne, (chociaż nazwanie ich publicznymi, zakrawa na ponury żart) postanowiła nam zafundować nowelizacje ustawy medialnej, w której pojawił się taki o to zapis:

"każdy, kto prowadzi działalność gospodarczą, i zamieści na stronie minimum dwa filmiki, jest dostawcą usług audiowizualnych. I musi się rejestrować w Krajowej Radzie."

Schron na szczęście nie prowadzi działalności gospodarczej i ta ustawa go nie dotknie, jednak od dawna myślimy o sposobie na bardziej formalną działalność - dobrze że nie przyszło nam do głowy założenie spółki. Chociaż my jesteśmy bezpieczni, to trzeba zdać sobie sprawę jak wielki bezsens posłowie wyprodukowali - jeśli ktoś prowadzi sklep internetowy i prezentuje w nim swoje towary za pomocą filmików, będzie musiał to zgłosić do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a jeśli tego nie zrobi, zostanie ukarany i będzie musiał oddać 10% rocznego przychodu. Nie chce nawet myśleć jaki to będzie miało wpływ na komercyjne serwisy (np. księgarnie), z którymi współpracujemy. By jeszcze pogorszyć sprawę, jako dostawca usług audiowizualnych podlega się kontroli treści przez KRRiT, która może mieć wpływ na zamieszczone materiały, np. zakazać publikacji, co w skrócie można uznać za próbę wprowadzenia cenzury w internecie.

Dzisiaj postanowiono uderzyć w komercyjne serwisy, a jutro mogą uderzyć w nas.....

Źródło: TVN24
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zdalnie sterowane owady! - 16:55 - Holden
karaluchTo się w pale nie mieści, ale to prawda! W końcu chyba każdy chciałby mieć zdalnie kontrolowanego robala (no może nie każdy). Tak czy siak, naukowcy z Berkeley stworzyli komputerowy chip, który podłączony do mózgu żuka, pozwala kontrolować jego ruchy za pomocą impulsów elektrycznych. Eksperyment jest częścią projektu dla agencji DARPA (Agencja Zaawansowanych Obronnych Projektów Badawczych Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych), który ma na celu wyposażenie owadów w kamery i inne urządzenia, czyniąc z nich bezzałogowe aparaty latające. Jeżeli kiedykolwiek narzekałem na inwencje twórcze amerykańskich naukowców, to teraz jestem po prostu przerażony. Ale to nie koniec! Naukowe odkrycia to również biznes, więc niedługo na rynku może pokazać się zestaw "zrób to sam", który pozwoli Wam kontrolować domowego karalucha. Projekt już działa, jednak istnieją problemy natury technicznej - jest problem z utrzymaniem chipa na owadzie. W dodatku naukowcy uważają, że urządzenie zadziała na około 25% karaluchów, jednak będą dalej pracować by poprawić ten wynik.

Co to ma wspólnego z tematyką schronu? Idąc za myślą autora artykułu, czekają nas czasy gigantycznych owadów używanych w celach wojskowych. Wyobraźcie sobie np. rój Afrykańskich pszczół nasłanych na szeregi wroga, gąsienicę, która poruszając się pod ziemią zinfiltruje bazę przeciwnika albo czarną wdowę wysłaną jako skrytobójca. My też na tym skorzystamy, własnoręcznie kierowany karaluch może się przydać do wielu rzeczy Tongue.

Żródła: Popular Science (żuk), Popular Science (karaluch)

W rozszerzeniu newsa możecie zobaczyć filmiki z oboma owadami w akcji!




Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Rebuild - niezwyczajna gra o zombie - 18:12 - Holden
rebuild

Gry o zombie to zwykle bardzo brutalne strzelaniny, gdzie krew i narządy latają na wszystkie strony. Tym razem jednak jest inaczej, dzięki niejakiej Sarze Northway, która stworzyła grę Rebuild. Jest to flashowa aplikacja, w której przyjdzie nam odbudowywać świat, który właśnie przeżył epidemię zombizmu. Zaczynamy od małej osady (a raczej fortu) i kilku ludzi do dyspozycji. Dzięki nim będziemy mogli eksplorować pobliskie budynki - ratować ocalałych, zbierać zapasy czy zabijać zombiaki. Wraz z kolejnymi misjami, pojawi się możliwość powiększania naszej osady oraz obrony jej zarówno przed nieumarłymi jak i gangami. Całość obsługuje się wyłącznie za pomocą myszki, a rozgrywka jest bardzo wciągająca.

W gierkę możecie zagrać na stronie Arcade Games.

O grze niedawno wspominał Grosswick w tym temacie na forum.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Wydarzenia w Japoni a rynek gier komputerowych - 20:03 - Holden
Ostatnie wydarzenia w Japonii (trzęsienie ziemi, tsunami, awaria elektrowni atomowych) mają swój wpływ na cały świat, w tym na rynek gier komputerowych. Trzeba pamiętać, że wielcy gracze tego rynku pochodzą właśnie z kraju kwitnącej wiśni. Wielkie firmy, takie jak Sony, postanowiły przełożyć premiery niektórych swoich gier. Jedną z nich jest MotorStorm: Apocalypse - wyścigi odbywające się w zrujnowanym mieście, które pada ofiarą różnorakich klęsk żywiołowych. Gra pierwotnie miała wyjść 16 marca, jednak jej premiera została wstrzymana, nie tylko w Japonii ale też w Europie. Zniknęła również z Playstation Network, a jej strona został zablokowana (nie da się wprowadzić swojego wieku).

disaster
Screen pochodzi z serwsu Polygamia

To nie jedyny tytuł w klimacie apokaliptycznym, na który wpłynął japoński dramat, gra Disaster Report 4 (z niej pochodzi screen powyżej), która opowiadała o ucieczce z miasta dotkniętym trzęsieniem ziemi, została anulowana, bez żadnego wyjaśnienia. Oprócz tego, opóźniono wydanie sporej ilość innych gier, jednak dotyczy to wyłącznie Japońskiego rynku. Trudno powiedzieć, czy takie działania są uzasadnione, jednak nie podejrzewałbym nikogo o złe intencje. Co więcej, grupa Japońskich firm - Tecmo Koei, Sega Sammy, Nintendo, Namco Bandai, Sony oraz Konami postanowiły przekazać część swoich zysków na pomoc dla ofiar katastrofy - sumy wahają się od 124,000 do 3,7 miliona dolarów.

Źródła: Polygamia, Gamasutra
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Jak przeżyć apokalipsę za 20 dolarów - 21:04 - Holden
A będąc dokładnym - jak przeżyć Apokalipsę wydając 20 dolarów oraz używając rzeczy, jakie mamy w domu. Taką nazwę nosi artykuł, napisany przez niejakiego Toma Price'a, który powinien zainteresować każdego fana survivalu znającego język angielski (od razu uspokajam, jest napisany dosyć prostym językiem). Sam tekst skupia się głównie na przeżyciu trzech dni po trzęsieniu ziemi - tyle potrzeba, by służby ratunkowe zorganizowały szeroko zakrojoną akcję pomocy. Mówimy tutaj oczywiście o warunkach amerykańskich, bo jak wnioskuję z tekstu, autor pochodzi z San Francisco. Swoją drogą, w artykule jest bardzo ciekawa informacja dotycząca tego miasta - na ulicach można zauważyć 'kręgi' z cegieł (wyglądają mniej więcej tak), pod nimi znajdują się zbiorniki wody. Przydatna wiedza, jeśli kiedyś spotkają was kłopoty w Kalifornii.

Link do artykułu: How To Survive The Apocalypse, on $20 and the stuff in your apartment
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

17 marca 2011
Nowe DLC do Fallout: New Vegas - 17:44 - Holden
Fallout New Vegas
Serwis Play.tm dotarł do informacji na temat dwóch nowych DLC do Fallout: New Vegas. Ich nazwy to Honest Hearts i Old Bones. Pierwszy z nich pojawi się już 22 marca i w przeciwieństwie do Dead Money, będzie od razu dostępny na wszystkich platformach (PC, Xbox, PS3). Drugi ma się pojawić 26 kwietnia i również będą mogli się nim cieszyć zarówno posiadacze konsol jak i komputera. Na razie nie ma żadnych innych informacji, ale skoro pierwszy dodatek ma wyjść za niecały tydzień, to zapewne niedługo się pojawią.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Demo Dead Meets Lead już do ściągnięcia - 18:30 - Uqahs
Dead Meets Leed
Konsultacje z graczami dobrze świadczą o producencie, ale czy w tej kwestii ekipa Keldyn Interactive nie przesadza? Minął tydzień od chwili, gdy z siedziby szwedzkiego teamu wyszła wieść o nadchodzącym demie Dead Meets Lead. Na szczęście nie była to obietnica bez pokrycia i zarejestrowanie użytkownicy forum producenta otrzymali link do dema, a dokładnie do bety(!) wersji demonstracyjnej, która po uwzględnieniu opinii demo-beta-testerów(?) dostępna będzie dla szerszej publiczności w późniejszym terminie. W demie znajduje się krótki tutorial ("aby naparzać zombiaki, podejdź do nich i naparzaj!") oraz mapa "Challenge", w której musimy przetrwać kolejne fale nadchodzących nieumarłych. Grałem chwilę. Proste to i nawet przyjemne.

Podobny papierek lakmusowy zastosowano przy okazji premiery trailera promującego grę. Najpierw posiadacze kont na forum producenta otrzymali link do roboczej wersji trailera, ale w zamian za taką dobroć proszeni byli o wypełnienie ankiety, w której oceniali filmik (czy za długi, czy za krótki, nudny czy ciekawy, a może powinny być gołe laski... no mniej więcej takie pytania pojawiały się w ankiecie). Niedługo potem wyszedł oficjalny trailer z uwzględnieniem opinii fanów, ale w mojej ocenie, efekt końcowy nie różnił się znacząco od pierwotnej wersji.

Czy więc w przypadku DML te ankiety mają jakikolwiek sens? Nie wspomniałem, że w beta wersji dema, do którego link podałem wyżej, czeka na nas kolejna ankietka - jest nawet specjalny przycisk w menu do niej prowadzący. Gdyby to była kontynuacja jakiejś kultowej sagi, zrzeszającej wokół siebie betonowych fanów, którzy sami wiedzą, co należy do kanonu uniwersum, a co nie, takie sondowanie opinii byłoby uzasadnione. Jednakże DML to niszowy projekt, niezbyt rozbudowany (brak tu ogromnego świata i skomplikowanej fabuły), który w serwisach branżowych będzie się przewijał w postaci pojedynczych newsów, a tych i tak nikt nie zauważy, bo ma ustawiony za duży scroll w myszce...

Tak, to ma sens. Trzeba pochwalić Szwedów. Może to śmieszne, że wydają malutkie, "jednomapkowe" demo i pytają się, czy się podobało. Drobny gest, a ugruntowuje przekonanie, że to my - gracze, jesteśmy tutaj najważniejsi i to nasze zdanie ma wpływ na finalny produkt. Warto więc choćby dla tej chwili bycia szanowanym zainteresować się Dead Meets Lead.

Szacunek znajdziecie na: stronie oficjalnej DML
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zdjęcia niemieckich elektrowni atomowych - 20:52 - Holden
Promieniotwórczość
Portal onet.pl opublikował zdjęcia najstarszych niemieckich elektrowni atomowych. Jak zapewne wszyscy wiecie, w ostatnich dniach doszło do małego festiwalu paniki wśród europejskich rządów. Niemiecka partia SPD nawołuje do zrezygnowania z energii atomowej, a rząd republiki federalnej zarządza kontrolę w elektrowniach. Francuzi również nie uspokajają sytuacji, przewidując drugi Czarnobyl w Japonii. Zdjęcia możecie zobaczyć pod tym linkiem.

Abstrahując od europejskiej histerii, wydarzenia w Japonii są bardzo dynamiczne. W ostatnich kilku dniach doszło do kolejnych eksplozji w elektrowni Fukushima - żadna jednak nie doprowadziła do stopienia się rdzenia reaktora. W obiekcie zostało 70 pracowników, którzy starają się nie dopuścić do tragedii. Media nazwały ich „ostatnimi samurajami Fukushimy”.

Zrozumienie tego, co tak naprawdę dzieje się na miejscu utrudnia kompletny medialny chaos, co chwila pojawiają się sprzeczne informacje na paskach kanałów informacyjnych. Jeśli chcecie przeanalizować zdarzenia ostatnich dni, zajrzyjcie do tego artykułu na tvn24.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

18 marca 2011
Konkurs audiobookowy (#1) z Januszem A. Zajdlem - wyniki - 1:34 - Squonk
Janusz A. Zajdel - Cylinder van Troffa
Według schronowej propagandy antysquonkowej (dobre to c'nie - mieć opozycję we własnych szeregach ^_^) wszystko kojarzy mi się nie tylko z ..., ..., a także z ... i ..., ale również z Januszem A. Zajdlem. W związku z tym nie mogę zawodzić badaczy moich dokonań i muszę znów wytyczyć zakres moich najnowszych skojarzeń.

Tym razem z Zajdlem, a dokładniej z jego twórczością skojarzyła mi się dyskusja profesorów Turskiego oraz Mielczarskiego, która odbyła się na antenie TVN24, a której nie przyćmiła ewidentna głupota pani redaktor prowadzącej. Panowie uczeni co prawda po przysłowiowych mordach sobie nie dali, w środowisku specjalistów zajmujących się problematyką bezpieczeństwa instalacji jądrowych ich dyskusja wywołała raczej konsternację, a nie rozbawienie. A w sumie szkoda, bo właśnie tutaj można przywołać naszego wielkiego pisarza.

Janusz A. Zajdel pracując bowiem w Centralnym Laboratorium Ochrony Radiologicznej na wylot poznał środowisko badaczy oraz naukowców. Często byli oni bohaterami jego tekstów, a bliscy znajomi pisarza być może mieli wiedzę na temat tego, który to z wielkich panów uczonych trafił na kartki opowiadań i powieści. Być może i my się tego kiedyś dowiemy, gdy powstania prawdziwa biografia Zajdla.

Głupota i zadufanie utytułowanych, naukowych głów, a przy tym dygresyjka o tym jak wysocy uczeni mogą się między sobą kłócić, to akurat opowiadanie Dyżur jeśli kogoś interesuje tropienie literackich śladów mistrza. Ale wracajmy do tematu, czyli do naszego konkursu.

Lunacy i kosmacy - takimi określeniami posługiwali się zdegenerowani w rozwoju umysłowym (że tak to roboczo ujmijmy) mieszkańcy Ziemi w powieści Cylinder van Troffa na ludzi, którzy przebywali na Księżycu lub wracali z wieloletnich podróży międzygwiezdnych. Była też trzecia grupa, której dzięki zastosowaniu metod hibernacji udało się "przenosić w przyszłość" i czekać nadejścia lepszych czasów na Ziemi. Ich - wymuskani troglodyci, co lubili wypić, pochędożyć i ogólnie trwać w z dnia na dzień - określali mianem docentów.

Co w tym takiego wyjątkowego spytacie? Od 2005 roku nic, gdyż zgodnie z prawem o uczelniach wyższych stanowisko te mogą piastować pracownicy naukowi wyjątkowo zasłużeni na odcinku dydaktycznym. Jednak w czasach tzw. komuny, przed 1989 rokiem było to stanowisko pośrednie pomiędzy stołkiem adiunkta a profesora nadzwyczajnego, czyli kogoś mającego już na koncie pewien dorobek naukowy. Pejoratywność tego określenia wiąże się z wydarzeniami marca 1968 roku, kiedy to w wyniku rozgrywek w najwyższych kręgach partii, rozpętano nacjonalistyczną nagonkę na osoby pochodzenia żydowskiego. W jej wyniku wielu Polaków - w tym, a zwłaszcza ludzie nauki, kultury i sztuki - musiało opuścić swoją ojczyznę. Natomiast komuniści chcąc obsadzić uczelnie swoimi ludźmi postanowili ponadawać stanowiska docentów zwyczajnych doktorom, nie mającym habilitacji.

O oczywistej hańbie marca 1968 roku nie będę się rozpisywał, bo to temat szeroki jak woda mórz i oceanów, także w kontekście nowej książki cwanego polakożercy i manipulatora historycznymi faktami Jana Tomasza Grossa. Na pewne sprawy trzeba pogląd mieć, co nie znaczy, że nie można mieć w "głębokiej" tych, którzy przeginają w drugą stronę.

Natomiast jeśli nie rozumiecie kontekstu określenia marcowy docent no bo nie rozumiecie - bo urodziliście się kiedy komuna była już historią, a sami znacie ją z nudnych lekcji historii, bądź martyrologicznej tanatopolityki to zróbcie sobie pewne doświadczenie. Otóż sprawdźcie czy w Waszym środowisku nie ma cynicznych i wyrachowanych nieudaczników, którzy swoim lizodupstwem nadrabiają braki w wiedzy i umiejętnościach, zajmując nie raz wyższy stołek niż Wy. I to na każdej płaszczyźnie - nie tylko w pracy.

Czy to komuna, czy to niby rzekoma demokracja gnidy zawsze będą i zawsze pierwsze będą się pchać po frukta, z reguły je dostając obfitym strumieniem niż Wy. No tak to nasz widać polski los.

Co tam jeszcze zostało do omówienia? No tak - oczywiście osoba najważniejsza w tej całej konkursowej akcji, czyli zwycięzca konkursu. Rachu, ciachu i po strachu - a zostaje nim ounis!

Gratulujemy i przypominamy o nadesłaniu swoich danych adresowych, bo jak nie to z nagrody nici i pójdzie ona do następnej osoby.

No i rzecz najważniejsza!

To jeszcze nie koniec naszych potyczek z twórczością Janusza A. Zajdla i całym kontekstem z nią związanym. Bowiem dzięki sklepowi AudioBook.pl mamy w zanadrzu jeszcze trzy powieści. Oczywiście w wersji audio.

AudioBook.pl

No to do następnego.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Inwazja na Libię? - 19:40 - Holden
demonstranci w libii
Zdjęcie pochodzi z serwisu wp.pl
Sytuacja w Libii zmieniła się diametralnie, jeszcze kilka dni temu rebelianci kontrolowali większość miast, a Muammar al-Kaddafi ukrywał się w bunkrze, otoczony gwardią swoich amazonek. Dyktator mimo swojego nieciekawego położenia nie poddał się - zorganizował kontrofensywę, która zakończyła się sukcesem. Buntownicy zostali zepchnięci do miasta Bengazi, jedynego które obecnie kontrolują. Te wydarzenia uświadomiły państwom zachodu, że Libijczycy sami tej wojny nie wygrają.


Wczoraj w nocy, Rady Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucje wprowadzającą zakaz lotów nad Libią. Oznacza to że Kaddafi nie będzie mógł użyć swojego lotnictwa, nie narażając się na reakcje sił powietrznych zachodu. Amerykanie i Francuzi postanowili zmobilizować swoją flotę, na Morze Śródziemne zmierza obecnie amerykański lotniskowiec USS Enterprise (pierwszy okręt o napędzie atomowym jaki zbudowano) a francuski Charles de Gaulle przygotowuje się do wyjścia z portu - na miejscu będą w ciągu dwóch dni. Na tych statkach jest około 8 tysięcy marynarzy i pilotów oraz około 100 maszyn - helikopterów i samolotów. Nie są to jedyne jednostki w okolicy, polski ORP Kontradmirał Xawery Czernicki (okręt wsparcia logistycznego) również jest w pobliżu. W dodatku, USA wraz z Włochami postawiły w stan gotowości swoje bazy na Sycylii. Czy to już inwazja? Trudno wyrokować, rzucenie do akcji tak wielkich sił wydaje się być zbyt radykalnym działaniem, jak na blokadę lotniczą - jednostki stacjonujące w Italii pewnie by wystarczyły.

W całej tej sprawie najbardziej irytujące są intencje państw, które zdecydowały się na interwencje. Nie oszukujmy się, nie chodzi o to by pomoc mordowanym Libijczykom, bo gdyby tak było rezolucje uchwalono by wtedy, kiedy Kaddafi bombardował swoje własne miasta. Prawdziwym Celem zdaje się być uniknięcie naporu setek tysięcy emigrantów do państw basenu Morza Śródziemnego, co idealnie pokazuje postawa Francji - nie wysyła się przecież do akcji jedynego posiadanego lotniskowca, bez dobrego powodu. Polska jak na razie, nie zamierza wziąć udziału w działaniach wojennych.

Dla zainteresowanych, artykuł na tvn24 - Świat interweniuje w Libii.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 marca 2011
Schrontelewizornia 19.III - 24.III.2011 - 0:06 - Squonk
telewizornia

Hej dzieci, hej młodzieży,
Schrontelewizornia do Was tu bieży!

Nie róbcie bunga-bunga jak obleśny Kaddafi,
Czy ten stary dziad Berlusconi.
Bo różne choróbsko Wam się przytrafi,
Włosy na języku, tudzież spodzie dłoni.

Włączcie więc sobie telewizor lepiej,
On lepszy niż cukier, on Was pokrzepi!


Tu klikać, tu łoooj >>> Raport telewizyjny na nadchodzący tydzień.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Konferencja Nicolas Games - 20:43 - Holden
Nicolas GamesWszystkich oczekujących na Afterfall: InSanity na pewno ucieszy wiadomość o dzisiejszej konferencji Nicolas Games na Giełdzie Papierów Wartościowych, na której ogłoszono że gra będzie hitem. O ile to nie wydaje wam się już dostatecznie śmieszne, to mam coś lepszego - jako że firma postanowiła stać się poważnym graczem i rozszerzyć swoją działalność poza Polskę, zadecydowano o zmianie jej nazwy na bardziej wzniosłą: Nicolas Entertainment Group.

Relacje z tej konferencji zamieściła Polygamia. Jej tematem były głównie plany oraz inwestycje jakie firma podjęła w ostatnim czasie. Mają one zachęcić inwestorów do kupna akcji, kiedy NG znajdzie się już na giełdzie. Jeśli chodzi o samego Afterfall'a, to nie podano żadnych nowych informacji, oprócz zapowiedzi nieuchronnego sukcesu tej gry. Trzeba przypomnieć, że ta produkcja przeżywa same kłopoty już od samego początku prac nad nią - najpierw znikła jej strona www wraz z domeną, potem doszło do "fluktuacji kadrowych" w wyniku których część załogi tworząca grę odeszła, a ostatnio przełożono premierę z marca tego roku, na czwarty kwartał. Powinien zakończyć ten news jakąś zabawną puentą, ale nie mam pomysłu - życie pisze najlepsze scenariusze.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Napromieniowani - 23:10 - Uqahs
Semipałatyńsk
Z Japonii dopływają niepokojące/radioaktywne wieści, niektórzy wieszczą już koniec świata. Baba Wanga niczym Kasandra przepowiadała wszak, że w tym roku północną półkulę wyniszczy promieniowanie, ale czy ktokolwiek na poważnie podchodzi do tego typu rewelacji? Możemy śmiać się z panikarzy, wykupujących na potęgę preparaty zawierające jodek potasu. Trzeba jednak pamiętać, że skutki promieniowania mogą być dotkliwe.

Zdeformowane ciała, upośledzone umysły, choroby i nierzadko śmierć. To rzeczywistość mieszkańców miasteczek położonych blisko poligonów nuklearnych w Kazachstanie. Mimo że od czasów zimnej wojny minęło już kilkadziesiąt lat, miasta takie jak Semipałatyńsk nadal odczuwają skutki testów nuklearnych. "Napromieniowani" - taki tytuł nosi film dokumentalny, który ostatnio obejrzałem na YouTube. Dokument ukazuje nie tylko codzienne problemy napromieniowanych, których losem nikt z obecnie rządzących się nie interesuje, ale ujawnia też bezduszność i okrucieństwo władz. Tajne dokumenty KGB pozwalają twierdzić, że mieszkańcy terenów w pobliżu poligonów byli nieświadomymi niebezpieczeństwa królikami doświadczalnymi... Film znajdziecie w rozszerzeniu nowiny, gorąco polecam.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

22 marca 2011
No to Lights Out! - 1:03 - Uqahs
Lights Out!
Nie udało się. Chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle. Shit happens. Syndrom Afterfalla zniewala. Na pewno znalazłoby się jeszcze wiele podobnych określeń, ale może poprzestańmy na tym i przejdźmy do sedna. Niech będzie oficjalnie. Projekt polskiej gry postapokaliptycznej pt. "Lights Out" (znany wcześniej jako Slincer) został zamknięty. Przyczyn upadku tej swego czasu zapowiadanej dość entuzjastycznie gry jest wiele. Na szczęście autorzy gry - Distrubia Games nie chowają głowy w piasek. Wyciągają ją i pokornie posypują popiołem. Strona oficjalna ekipy powróciła po długim czasie. Już pierwszy wpis wyjaśnia, dlaczego projekt upadł. Mocno, bez owijania w bawełnę, ku przestrodze.

Co teraz? Disturbia Games musi przełknąć gorycz porażki i spróbować nie popełnić tych samych błędów przy kolejnym, nieujawnionym projekcie, do którego ruszyła już rekrutacja. Wizje, które snuli twórcy w związku ze Slincerem, często nie miały pokrycia w rzeczywistości. Dlatego tym razem bezpieczniej jest założyć, w stylu K. Kononowicza, że nie ma i nie będzie niczego. Efekt - nie rozczarujemy się, a jeśli już to tylko pozytywnie. Oby Niepokojący nie musieli ponownie gasić świateł.

Źródło: Disturbia Games
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Filmowe wieści 11 1/2 - 17:31 - Veron
Wieści filmowe
Kilka newsów ze świata filmu:

*


Matt Reeves, twórca bardzo dobrego "Projektu: Monster", w jednym z wywiadów odniósł się do pomysłu realizacji sequela swego najlepszego jak dotąd filmu. I... cóż, na razie nie mamy co na niego liczyć. Reeves twierdzi jednak, że planuje zrealizowanie kontynuacji historii znanej z "Projektu..." i że już wraz ze scenarzystą filmu, Drew Goddardem, oraz J.J. Abramsem (twórcą "Mission: Impossible III" i dobrze przyjętego "Star Treka" z 2009 roku) rozważają różne pomysły dotyczące fabuły.

*


Wszystko wskazuje na to, że w piątej części serii "Resident Evil", o której wspominałem w ostatnich Wieściach, wystąpi Milla Jovovich, a na pewno zobaczymy w niej Siennę Guillory, czyli filmową Jill Valentine. Guillory poinformowała bowiem przez Twittera, że rozpoczęła treningi do roli.

*


Ekranizacja "World War Z", czyli historii walki weteranów wojny z zombie, może nie dojść do skutku. Wytwórnia Paramount Pictures nie chce bowiem samodzielnie wyłożyć pokaźnej kwoty 125 milionów dolarów na produkcję. Przypominam, że gwiazdą filmu ma być Brad Pitt, a reżyserem Marc Forster, twórca takich filmów jak "Czekając na wyrok", "Marzyciel" z oscarową muzyką Jana AP. Kaczmarka czy popularnego "Quantum of Solace".

Źródła: Filmweb
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Znieważona ziemia - pierwszy film o Czarnobylu - 17:52 - Veron
Andrzej Chyra w filmie Znieważona ziemia
"Znieważona ziemia" ("Land of Oblivion") - taki tytuł nosi film w reżyserii i na podstawie scenariusza Michale Boganin z Andrzejem Chyrą i Olgą Kyrulenko ("Quantum of Solace") w rolach głównych i muzyką Michała Lorenca.

Film rozgrywa się w Prypeci, miasteczku oddalonego o kilka kilometrów od Czarnobyla. Dotyczył będzie tragicznych wydarzeń z 1986 roku, gdy w elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło do jednej z największych i najsłynniejszych katastrof gospodarczych.

Wedle słów producentów: "obraz Boganin jest pierwszym filmem fabularnym o największej katastrofie jądrowej świata, jednej z największych katastrof przemysłowych XX wieku. Z drugiej strony mają być to niezwykłe historie kobiet i mężczyzn, którzy przeżyli to wydarzenie, pamięć towarzyszących im wtedy przeżyć, i teraźniejszość, kiedy na co dzień muszą zmierzać się ze swoim lękiem. Dla Europy i dla świata to fragment naszej zbiorowej, bolesnej pamięci."

Premiera już wkrótce, na pewno o niej poinformujemy. Więcej informacji i zdjęć z filmu na Stopklatka.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Atomicon 2011 - garść informacji - 22:44 - Squonk
Atomicon 2011
Słyszałeś/aś tą nazwę a nic to Tobie nie mówi? Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj na wszystkomające forum Trzynastego Schronu by wiedzieć więcej ;)

Atomicon 2011 - podstawowe informacje

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

23 marca 2011
Konkurs na 8 marca! - wyniki - 0:30 - Squonk
Konkurs 8 Marca - nagrody
Kto się bawił w kunktatorstwo i ścibolenie ten skończy jak rząd premiera Tuska. To znaczy, że dostanie figę z makiem w nadchodzących wyborach. No to, to akurat obecna opcja rządząca, bo uczestnicy konkursu 8 marcowego a raczej ci, którzy nie wzięli w nim udziału, to też ją dostaną. Czyli nie dostaną nic.

No dobra, pokręciłem trochę, więc w krótkich wojskowych słowach informuję, że zwyciężczynią konkursu została Ati, która jak paryska Marianna (choć bez tej głupiej czapki Smerfów) dzielnie wystawiła się na obronę Schronu.

Wyróżnienie artystyczne zdobywa zaś Pacza, która zabezpieczyła nasze schronowe tyły.

Gratulujemy!

Nadesłane prace jak zawsze obejrzycie na schronowej Picasie.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nago w mieście - 1:17 - Squonk
Nasze, schronowe dziewczyny są pełne cnót i pobożności, azaliż ówżdy moralnie się prowadzące, więc tego tu nie zobaczycie. Za to zobaczycie to tam, gdzie o tym informację i tekst newsa podrzucił nam Pilarious.

Miru Kim to artystka pochodzenia koreańskiego, znana z własnych zdjęć, na których pozuje nago na terenach zurbanizowanych, nie rzadko w opuszczonych miejscach. Klimatycznie.

Naked City Spleen by Miru Kim.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Przegląd filmów anime - 20:49 - Veron
Wieści filmowe
Nowinę sporządził Pilarious.

Trochę późno, ale lepiej teraz niż nigdy. W ten weekend (26-27 marca) w kilku Multikinach w Polsce odbędzie się Drugi Przegląd Filmów Anime. Ale co ma on wspólnego z post-apo? Ano to, że wśród wyświetlanych filmów będą Evangelion: You Are (Not) Alone, Ghost in the Shell i koreański Sky Blue. Każdy z tych filmów w mniejszym lub w większym stopniu trzyma się klimatów. Ale po kolei:

Evangelion: You Are (Not) Alone to praktycznie remake serialu Neon Genesis Evangelion z 1996 roku. A dokładniej remake pierwszych 6 odcinków.
Fabuła w pigułce: w roku 2000 grupa naukowców odnalazła na Antarktydzie dziwną istotę, którą nazwali Adam. Jednak w wyniku ich prób schwytania jej doszło do kataklizmu, w wyniku którego śmierć poniosła połowa ludzkości, zachwiał się lekko ekosystem i takie tam. 15 lat później, gdy Ziemia zaczyna powoli wracać do normy, na naszą planetę przybywają dziwne, potężne istoty zwane Aniołami. Do walki z nimi wysyłane są wielkie bioroboty (mechy zwane Evangelionami) sterowane przez dzieci, które w końcu wpadają w depresje lub mają inne problemy psychiczne. Naparzanie się i psychologia, niby proste, ale Nobla temu, kto zrozumiał w 100% całą fabułę po obejrzeniu serii za pierwszym razem.

Ghost in the Shell - każdy fan znanego filmu braci Wachowskich z 1999 roku powinien znać ten tytuł z gatunku cyberpunk. Bo to właśnie z GitS czerpali inspirację do tworzenia Matrixa. I głównie z tego powodu polecam ten film.
Fabuła: Akcja dzieje się w połowie XXI wieku. Sekcja 9 to specjalna jednostka służb wewnętrznych, której dowódcą jest Motoko Kusanagi - jeden z najbardziej zaawansowanych cyborgów na świecie, posiadający ludzki mózg. Aktualnie zajmują się poszukiwaniami przestępcy zwanego Władcą Marionetek, hakera podejrzewanego między innymi o przejmowanie kontroli nad ludzkimi umysłami.
Film nie posiada tak dużo akcji jak by niektórzy się spodziewali. Za to jest dużo rozważań na temat komputeryzacji świata, rozwoju sztucznej inteligencji i tym podobnym.

Ghost in the Shell 2: Innocence
Nie jest to bezpośrednia kontynuacja poprzedniej części, ale znów mamy pytania na temat sensu życia ludzi w świecie zdominowanym przez komputery. Tym razem fabuła opowiada o poszukiwaniach androidów, które z jakiegoś powodu zabiły kilkoro ludzi.
Podobno gorszy od pierwszej części, która uznawana jest za film kultowy.

Sky Blue znany też pod tytułem Wonderful Days w odróżnieniu od innych filmów z Przeglądu jest produkcją koreańską.
Fabuła: Rok 2142. Świat oczywiście postapokaliptyczny, całe niebo jest zasłonięte chmurą zanieczyszczeń. Ludzkość podzielona została na dwie warstwy: Marr - skazanych na życie w zgliszczach dawnych cywilizacji, będący tanią siłą roboczą dla elity - Ecobanu - ludzi, żyjących w pięknym mieście czerpiącym energię ze wspomnianej chmury. Niestety z czasem niebo staje się czystsze. Aby uniknąć zagłady Ecobanu jego władcy planują na nowo zanieczyścić powietrze niszcząc tereny zamieszkane przez Marr.

Szczegółowe informacje na temat Przeglądu:

REPERTUAR:
26 marca (sobota):
11:00 - 12:40 Evangelion: 1.11 You Are (Not) Alone
12:55 - 14:30 Szkarłatny pilot
14:45 - 16:00 Ghost in the Shell
16:15 - 17:55 Ghost in the Shell 2: Innocence
18:10 - 19:00 Blood the Last Vampire

27 marca (niedziela)
11:00 - 12:40 Ponyo
12:55 - 15:00 Laputa – Podniebny zamek
15:15 - 16:40 Sky Blue
16:55 - 18:15 Perfect Blue

CENA:
12 zł - Bilet na pojedynczy seans
60 zł - Karnet 2-dniowy

Seanse odbędą się w ośmiu kinach sieci Multikino: Bydgoszcz, Gdańsk, Kraków, Wrocław Pasaż Grunwaldzki, Poznań Stary Browar, Szczecin, Warszawa Złote Tarasy oraz Silver Screen Łódź. Ponadto planowane są dodatkowe atrakcje związane z kulturą japonii, między innymi poczęstunek, pokazy sztuk walki czy warsztaty origami.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Będzie referendum? - 21:14 - Veron
Promieniotwórczość
Rząd nie wyklucza referendum w sprawie budowy pierwszej elektrowni atomowej w naszym kraju. Premier Donald Tusk mówi: "Nie wykluczałbym w przyszłości tego typu decyzji, choć być może wystarczyłaby decyzja na poziomie parlamentu. Choć mi wszystko w środku mówi, że w Polsce akceptacja - oczywiście dla nowoczesnych i bezpiecznych instalacji - jest bardzo duża."

Z oficjalnym wnioskiem w tej sprawie do prezydenta wystąpić ma SLD, tłumacząc, że propozycja partii ma związek z sytuacją w Japonii. Premier skonstatował: "Nie możemy popadać w histerię. Przyczyną zagrożeń, także radiologicznych w Japonii, nie jest awaria w elektrowni jądrowej, tylko potężne trzęsienie ziemi i tsunami."

Cóż, obserwując przekrój społeczny polskich obywateli uczestniczących we wszelkiego rodzaju głosowaniach, dodając do tego gros uprzedzeń, a całość zamykając w ramach braku wiedzy i uświadomienia, można pokusić się o wytypowanie wyniku ewentualnego referendum w sprawie przyszłości atomistyki w Polsce. Zastanawiam się nad dalszym komentarzem, ale może tylko przytoczę w tej chwili słowa wybitnego polskiego reżysera Andrzeja Wajdy: "Zrezygnować z elektrowni atomowej to znaczy zamienić się w jakąś wiochę." I chyba wystarczy.

Więcej na tvn24.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Resident Evil w PlayStation Store - 21:17 - Holden
Resident Evil
Mam dobrą wiadomość dla wszystkich fanów Resident Evil, posiadających konsole PlayStation 3. W najnowszej aktualizacji PlayStation Store pokazała się pierwsza część tej gry (NARESZCIE!!!), w wersji Director's Cut. Jest to wydanie, które pojawiło się półtora roku później po oryginale, by zrekompensować graczom oczekiwania na opóźniającą się drugą część. Gra kosztuje 36zł.

Więcej o nim, możecie przeczytać na Wikipedii.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

CDA rekrutuje - 21:40 - Holden
CD Action
Ten news może być odebrany jako sabotaż z mojej strony, ale fanów gier na pewno zainteresuje. Redakcja CDA ogłosiła rekrutację, poszukiwane są bowiem osoby chcące pisać teksty oraz znające się na montowaniu filmów czy grafice. Zgłoszenia można przesyłać do końca tygodnia. Jest to doskonała okazja dla tych, którzy chcieli by na własnej skórze poznać trudy redakcyjnego życia. Nie są to jedyne zalety, współpraca z tak dużym czasopismem może być źródłem wielu gratyfikacji, np. darmowych gier do zrecenzowania. Jeśli Was to nie interesuje, to zawsze możecie napisać coś dla nas, co Wy na to?

Link: Rekrutacja do CDA

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Artworki z Fallout: New Vegas oraz Mothership Zeta - 21:57 - Holden
Na stronie studia Massive Black pojawiły się koncept arty powiązane z Mothership Zeta oraz Fallout New Vegas. Możecie tam zobaczyć obrazki robotów, blasterów oraz grafiki powiązane z Legionem Cezara. Muszę przyznać, że są bardzo ciekawe.

nvmb


Źródło: NMA

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

24 marca 2011
Radioaktywna chmura dotrze nad Polskę - 8:04 - Nightmaster
Atomowa chmura
W mediach można było usłyszeć wielką panikę, że radioaktywna chmura dotrze do Polski. Radio i telewizja podsycają fakt danymi statystycznymi oraz przypominają nam na każdym kroku, że to samo miało miejsce w Czarnobylu. Nie wzięli jednak pod uwagę pod uwagę raportu specjalistów którzy twierdzą, że chmura faktycznie dotrze do Polski ale będzie już mocno rozrzedzona a w związku z tym nie będzie niebezpieczna. Dodatkowo media robią szum pokazując ogrom zniszczeń, które wywołała w Polsce chmura z katastrofy w Czarnobylu i straszą powtórką z 1986r.

A Wy jesteście przygotowani na chmurę i radioaktywne opady? A może kompletnie się tym nie przejmujecie? Wypowiedzcie się w dyskusji na ten temat na forum newsowym

Źródło:
niezależna.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Bitwa o Los Angeles - recenzja - 12:03 - Squonk
Bitwa o Los Angeles
Gdy bodajże na początku 2000 roku poznałem nazwiska z obsady "Władcy Pierścieni" byłem - oględnie to ujmując - rozczarowany. Nie Mel Gibson, nie Sean Connery, nikt o mocnym nazwisku w aktorskim świecie. A reżyser? Eeee?? To jakiś daleki krewny tego Michaela??? Okazało się jednak, że filmowy tryptyk umiejętnie nawiązał dialog ze spuścizną swojego literackiego pierwowzoru, a kierujący tym interesem, potrafił sprawnie pogodzić możliwie maksymalną zgodność z oryginałem z wymogami współczesnego kina. No i przy okazji świat dowiedział się, że Peter Jackson, to nie tylko facet od kręcenia "specyficznych" filmów kina grozy, ale reżyser, który ogarnie wielki projekt za miliony dolarów z dawką filmowego wizjonerstwa, które zatracił już np. Steven Spielberg.

Wspomniałem tu właśnie o Peterze Jacksonie, gdyż film Inwazja: Bitwa o Los Angeles na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie, że chce wejść na obszar jaki wyznaczył Dystrykt 9, nad którym producencką opiekę sprawował właśnie filmowy "ojciec pierścienia". Coś fantastycznego, nierealnego nie dzieje się wśród fantastycznych i nierealnych osób. Bohaterami są bowiem tacy sami zjadacze chleba jak ja i Ty - czytelniku - a tylko traf chciał, że sytuacja w której się znaleźli, przypominać będzie te znane z kart komiksów i powieści.

W Dystrykcie 9 to zadziałało, mimo świadomej/nieświadomej niekonsekwencji czy miała to być stylizacja na dokument czy rasową fabułę. I choć rok 2009 przyniósł w fantastycznym kinie film równie, a może nawet i bardziej frapujący jak Moon, to jednak historia kosmitów z Południowej Afryki została sztandarem "nowego realizmu" w kinie kosmiczno-ufolsko fantastycznym. I te same tony chcieli też odegrać twórcy Inwazja: Bitwa o Los Angeles, ale zamiast wyrafinowanej technicznie suity w stylu Dream Theater, dostaliśmy płytę z coverami w wykonaniu Joe Cockera albo Roda Stewarta. Panowie mają swoje zasługi i dokonania, ale od lat nie mają już nic ciekawego do powiedzenia, odcinając kupony od wypracowanej wcześniej sławy.

Wbrew pozorom nie chcę się jednak pastwić nad recenzowanym tutaj filmem, ponieważ mimo wszystko wnosi on nową jakość do gatunku kinowego, który tak barwnie nakreśliłem. Dzień niepodległości, W pułapce wojny, Helikopter w ogniu no i Dystrykt 9 - te tytuły mogą nam zdefiniować Inwazja: Bitwa o Los Angeles. Mogą, ale nie czynią tego do końca, gdyż to co widzimy na ekranie to jakby idealna, aktorska wizualizacja gry RPG. Dynamicznie pokazane sceny walk są przerywane momentami wytchnienia, w których grupa nabiera więcej optymizmu i siły - jeszcze więcej bo już jakiś oczywiście ma - by iść naprzód i walczyć z wrogiem. Bohaterami są oczywiście dzielni żołnierze Piechoty Morskiej USA, którymi dowodzi sierżant "po przejściach" - zapewne w Afganistanie. Oczywiście dzisiejsze kino amerykańskie nie może pokazać jak to "nasi chłopcy" robią porządek na Bliskim Wschodzie, bo wiadomo - polityczna poprawność. Ale co powiedzieć, gdy ona przekłada się też na świadome bądź nie, szybkie i niedokładne pokazywanie scen z Obcymi? To ich praw też musimy przestrzegać, bo a nuż okaże się, że jednak istnieją, przylecą i zamiast niszczyć oraz podbijać wytoczą nam proces o naruszenie dóbr. W rezultacie dzielni żołnierze oraz ich sierżant wręcz wylewają się z ekranu na widza, że aż trudno ich nie podziwiać, nie polubić czy wręcz nie pokochać. Tacy są dzielni! A kopani w tyłek ufole gdzieś tam są w rogu ekranu, lub trochę bliżej środka.

I tak przez cały film wykonujemy z nimi misję przejścia z jednego punktu do drugiego w opanowanym przez ufolstwo Los Angeles, łapiąc się, że jedyne czego nam brakuje to myszka/klawiatura a właściwie to joypad od konsoli w łapach. Inwazja: Bitwa o Los Angeles to właśnie taki film - konsolowa gra przeniesiona na kinowy ekran. Wszystko jest dopracowane w najmniejszych szczegółach, montaż i zdjęcia zapierają dech, patriotyczny, amerykański bełkot został sprytnie zamaskowany potrzebą działania w grupie jaką są Marines oraz wiary, że nawet największe gówno nas nie zatrzyma i pójdziemy dalej. Tylko co z tego? Film pędzi na przód w szybkim tempie, patriotyczny patos sprytnie zwalcowano z pokazaniem żołnierskiego obowiązku i poświęcenia. Tylko właśnie - co z tego?

Chyba to, że Bitwa o Los Angeles nie jest kolejnym filmem fantastycznym o inwazji Obcych na Ziemię - ich prawie, że nie pokazano, a jak już to przez szybkie i krótkie ujęcia. Ten film to pomnik, laurka, ołtarz zbudowany dla amerykańskiego żołnierza, który już od prawie 10 lat "walczy z terrorem", rozpętanym przez brodatych kolesi Osamy. Że to źle - się spytacie? Ależ skąd! Nasi żołnierze mogą co najwyżej zostać skuci jak najgorsze bandziory i wywleczeni o szóstej nad ranem ze swoich domów, by czekać na ciągnący się jak guma od gaci proces sądowy (sprawa Nangar-Khel) oraz "ciepłe słowa" od tzw. celebrytów, że są najemnikami, pachołkami Stanów i w ogóle to własną matkę by sprzedali za garść zielonych.

Sami więc widzicie, że biorąc już pod uwagę ten aspekt Bitwa o Los Angeles nie wnosi do kina fantastycznego żadnej nowej wartości, jak wspomniany na początku Dystrykt 9, mimo takich samych punktów startowych. Nie jest stylizacją na dokument o inwazji ufoli na Ziemię, nie jest zapisem z "codziennego życia" amerykańskich żołnierzy, choć na początku dobrze w tym względzie się zapowiada. To łupanka z masą strzałów oraz wybuchów, na którą jednak nie można wylać tony pomyj jak na Skyline gdyż, Inwazja: Bitwa o Los Angeles ostatecznie nie spina się na wielkie fantastyczne dzieło. Sławi amerykańskiego zwykłego żołnierza, który może i ma swoje za uszami, ale kocha swoją ojczyznę, lubi swoją robotę i wie, że może liczyć na swój odział.

I wystarczy.

PLUSY:
- nie jest takim syfem jak Skyline
- amerykańskie wojsko da się lubić
- bądź silny, zwarty i gotowy, choć miej też duszę, a skopiesz w dupę ufolstwu
- realizacyjny rozmach rozwałki
- mało ograni aktorzy - stylizacja na naturalność przekazu
- realistycznie działający ufole, choć skoro byli tacy dobrzy by przelecieć tyle kilometrów w kosmosie, to czemu dają się kiwać ludziom?

MINUSY:
- jest ufolstwo a jakby go nie było - krótkie i szybkie ujęcia albo bliskie gmeranie w ciele ufola
- główna część filmu to rozwałka przerywana krótkimi chwilami na odpoczynek
- patriotyczny patos, dawkowany sporadycznie, ale w sporych dawkach
- trailery słusznie przemycały ujęcia z początku filmu - chęć stania w szranki z Dystryktem 9 była spora
- konsolowa gra na kinowym ekranie - czeka ktoś na film oparty na Falloucie?

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Forlorn World powróci? - 19:02 - Holden
FW LogoSerwis gameplay.pl w jednym z odcinków swojego cyklu artykułów pod tytułem Polskie gry-widmo, postanowił przypomnieć nam projekt Forlorn World. Miała to być nietypowa gra postapo, osadzona w realiach nuklearnej zimy spowodowanej wojną atomową. Nie zamierzam dublować zawartości artykułu i pisać więcej o tej grze, jednak postanowiłem poszukać dodatkowych informacji w sieci.

Kiedy szuka się informacji o martwym projekcie, zwykle człowiek nie spodziewa się natrafić na kolejnego truposza. Mi się ta sztuka udała i znalazłem zapowiedź Forlorn World w nie wydawanym już od 2007 roku zinie Reset Forever. Tą ciekawą lekturę znajdziecie tutaj.

Niektórzy mogli by spytać - po co ten news? By wywołać kolejną dyskusje na temat fanowskich projektów, z których nic nie wyszło? Wręcz przeciwnie, ponieważ FW ma szansę powrócić pod nazwą Forlorn World Tacticts. Na forum gameplay.pl wypowiedział się niejaki LooZ (były menadżer projektu FW i designer), zdradzając swoje plany. Nad grą ma pracować ekipa licząca 8-9 osób, które będą opłacane. Istotą jego pomysłu, jest gra taktyczna osadzona w świecie FW z ciekawą fabułą. Jeśli chcecie wiedzieć więcej, to polecam lekturę wypowiedzi w tym temacie.

Forlorn World Tacticts dorobił się też swojej strony internetowej, na której jak na razie nie ma zbyt dużo informacji: www.forlorn-world.com

Wspomniany na początku artykuł znajdziecie pod tym linkiem: Polskie gry-widmo: Forlorn World
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

25 marca 2011
Pierwsza Rzeczpospolita - 10:51 - Squonk
Pomocnik historyczny Polityki
Nowinę napisał Jerzy.

Ostatnimi laty najgłośniej było o Czwartej, która została nieboszczką zanim się narodziła. Obumarła w Ojczyzny łonie. Oskarżenia o aborcję sponsorowaną przez wrogie siły nie mają podstaw. Można by jeszcze trochę sobie poużywać przy pomocy tej położniczej metaforyki, ale po co? Lepiej zająć się czymś ciekawszym i - tylko na pozór paradoksalnie - bardziej aktualnym, czyli Pierwszą RP. Analogie z Unią Europejską nie są wcale wydumane. Szansa na prawdziwą historyczną politykę, a nie grzebanie w truchłach.

Rzeczpospolita Obojga Narodów, w 400 lat od zdobycia Smoleńska, w 442 lata od unii lubelskiej, w 220 lat od uchwalenia Konstytucji 3 maja, czyli rzecz o 222 latach potęgi i upadku republiki szlacheckiej, przez zacnych historyków podana. Pod tym barokowym tytułem wyszedł właśnie kolejny, czwarty już, specjalny numer Pomocnika historycznego wydawanego przez Politykę.

Tytuł mówi wiele, ale nie wyczerpuje tematyki poruszanej w publikacji - od ustroju, przez wojskowość, aż po rozrywki. Przejrzysty, problemowy układ artykułów, dobra i bogata szata graficzna (mapy, tabele, spisy postaci) świetnie prezentują niedoceniany fenomen szlacheckiej republiki.
 
Autorzy nie zadowalają się obiegowymi, podręcznikowymi sloganami, pokazują historyczne spory i interpretacje, także w litewskiej i ukraińskiej historiografii. Jak widać, rzecz nie tylko o końcu, ale może zainteresować tych bardziej historycznie usposobionych fanów postapokalipsy - 130 stron za 19,99.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

26 marca 2011
Po trupach do celu, po trupach na Wawelu - 14:18 - Squonk
Władysław Łokietek. Niezłomny czy nikczemny?
No to kontynuujemy ulubiony przez "profesorów postapo" cykl newsów, poświęcony zrozumieniu dzisiejszych czasów, poprzez poznawanie historii.

Był niskiego, wręcz nikczemnego (te określenie tutaj najbardziej pasuje) wzrostu. Zaczynał jako prowincjonalny polityk z przysłowiowego zadupia ówczesnej sceny politycznej rozbitej Polski, nie mówiąc już o Europie. Kłótliwy, swarliwy, nieudolny w zarządzaniu tego co udało mu się zdobyć, wrogów robił sobie na każdym kroku i w każdym możliwie miejscu. Do tego porozbiorowa historiografia, a zwłaszcza komunistyczna zrobiła mu krzywdę, stawiając go na piedestał wielkiego wizjonera budowy potęgi naszego kraju. Że pierwszy postawił się zakutym w zbroje i płaszcze z czarnymi krzyżami Niemcom, że czyścił etnicznie Kraków z tychże lepiej niż serbscy czetnicy Srebrenicę. Jednym słowem idealna postać dla manipulatorów, którzy musieli znaleźć sobie nowego wroga, skoro ci poprzedni zostali naszymi przyjaciółmi.

Właśnie - postać idealna - ale jak na czasy w których przystało mu żyć. Czy to przypadek sprawiał, że jego główni konkurenci przedwcześnie schodzili z tego świata? Trucizna, sztylet, nasłane zbiry, rzekomo śmierć naturalna. Na placu boju został tylko on, oczywiście poza wszelkimi podejrzeniami.

Na pewno wielką krzywdę nauce historii robi dziś szkoła oraz tzw. patriotyczny przekaz medialny. Pierwsza instytucja stawia bowiem na pomnikowo-nudną wersję dawnych czasów, ta druga to oczywiście zacieszanie narodowych klęsk, nieudanych powstań, ewidentnej głupoty i nieudacznictwa odzianego w biało-czerwone barwy podlane krwią.

Tak barwne w swojej niejednoznaczności osoby jak niniejszy bohater tego newsa, nie przystają nawet do takiej koncepcji prezentacji historii. Bowiem mimo wszystko coś mu się udało. Zdobył koronę - choć współcześni uważali go tylko za króla krakowskiego, a nie Polski - tworząc kapitał, który miał z czasem przynieść wielkie zyski, oraz spłodził syna, który z wielkimi sukcesami ogarnął ojcowiznę, a one przyczyniły się do nadania mu takiegoż przydomku. Stąd też podobieństwo z pewnym, dzisiejszym politykiem jest stanowczo wykluczone...

Władysław I Łokietek - człowiek obok, którego nie można przejść obojętnie, a który - mimo niskiego wzrostu - i tak przerastałby dziś te bandy, latające po korytarzach gmachu przy Wiejskiej. Choć może dzięki niemu zrozumiemy, to co się dzieje dziś.

Więcej o postaci naszego bohatera dowiecie się z książki Andrzeja Zielińskiego Władysław Łokietek. Niezłomny czy nikczemny?

Do nabycia np. tutaj:
Księgarnia internetowa Merlin

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Lektura na łykent #13 - 16:26 - Squonk
Newsweek
Jakże schronową w swojej numeracji edycję tego newsowego cyklu podrzucił Aq.

Podobno ludzie dzielą się na tych, co czytają Newsweeka i na czytających Wprost, ale to chyba jakaś bzdura. Ja osobiście czytam Focusa, ale czasami także spoglądam na okładki innych kolorowanek. Dzisiaj będąc w kiosku pracowniczym moją uwagę przykuło inne pismo a w zasadzie jego okładka.

Tyle zobaczyłem, bo całą okładkę zasłaniał dołączony dodatek w postaci książki Przemysława Semczuka "ZATAJONE katastrofy PRL".

Poza tym, jak się kazało później, że okładka samego czasopisma wygląda na pewno klimatycznie, zdjęcie powyżej, to tygodnik posiada w sobie pewien dział, który z pewnością zainteresuje nie jednego schronowicza, mianowicie DOSSIER: ATOM a w nim artykuły:

1.   Energetyka – Czy stać nas na odrzucenie energetyki jądrowej?
2.   Technika i człowiek – Życie z apokalipsą w tle.
3.   Reaktory – Jak zmieniły się zabezpieczenia w elektrowniach nuklearnych od czasu katastrofy w Czarnobylu.

Oprócz tej garści materiałów, z pewnością dodatek w postaci w/w książki jest ciekawym kąskiem a wszystko to w cenie 9zł 90gr we wszystkiej maści punktów z prasą kolorową.

W trakcie pisania newsa nie byłem jeszcze szczęśliwym czytelnikiem.

Źródła:
Newsweek Polska 12/2011 27.03.2011
e-Kiosk

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Schrontelewizornia 26.III - 31.III.2011 - 16:44 - Squonk
telewizornia

Skończyła się właśnie pora zimowa,
A Małysz nie pojedzie już więcej do Harrachova.
Panie Prezesie zrobił drogie zakupy,
Na świecie sytuacja jest gorsza niż do d...y.

Filmowa fikcja wymięka w starciu faktami,
Publiczny dług będziemy spłacać latami.
O wszystkim się dziś mówi, że "to wina Tuska",
Włącz więc sobie telewizor czyś wiotki chłop, czyś kobitka tłusta.


Tu klikać, tu łoooj >>> Raport telewizyjny na nadchodzący tydzień.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Taką wizję Fallouta 3 to ja rozumiem! - 17:50 - Squonk
Od kiedy nasa3000 skutecznie lansuje siebie (a przy okazji Trzynasty Schron) w rilu, to trochę rzadziej podrzuca nam swoje arty z paniami, stawiającymi czoła postapokaliptycznemu wyzwaniu. Jednak nic straconego, bo jest przecież internet oraz nasi wnikliwi czytelnicy.

Tym razem 99 kilo pochwał z wpisaniem do akt, oraz 1 kilo wpierdolu na zapas (bo się zawsze przyda) dostaje kryspin013, za podrzucenie linka (wykopanego z serwisu grrr.pl) do galerii pani o ksywie hel999.

Zwłaszcza jeden z zamieszczonych tam artów skutecznie przekonuje, że największą wtopą w tej grze było jej lansowanie przez dwóch takich "wydawało im, że są śmieszni" gości z nazwiskami zaczynającymi się na H. Bo można było przecież to zrobić inaczej. Który to obrazek, to oczywiście musicie zgadnąć sami.

hel999 na deviantART.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Bartosh’s Eleven, czyli … - 21:32 - nie wiem
Bar pod Martwym Mutkiem
… kolejna aktualizacja Baru pod Martwym Mutkiem.

To chyba jakiś złośliwy żart pogodynki (Swoją drogą dzisiaj podobno miało do nas dotrzeć straszliwe i zabójcze promieniowanie z Japonii, tak? No to jakoś tego nie widać. No chyba, że dotarło już kilka dni temu, albo dotrzeć ma za jakiś czas, wtedy zwracam honor). W każdym razie wrócę do tematu: to jakiś okrutny żart pogodynki, albo nawet pogody, gdyby ją spersonalizować, że zaraz po tym jak Bartosh zakupił za ciężkie gamble maszynkę do robienia lodów (i nie chodzi tutaj wbrew pozorom o panią w przykrótkiej spódniczce), to aura sama kręci lody i prószy gdzieniegdzie śniegiem. Wnioskuję, że nawet gęsto jej to się zdarza, skoro i nad Bałtykiem prószyło i w Zakopanem dzisiaj, podczas żegnania Małysza.

Wrócę do tematu jeszcze raz, tym bardziej na tyle konkretnie, że w końcu napiszę coś, co ma związek z tematem tej nowiny. Albo jeszcze pospamuję. Piliście piwo Gniewosz? Podobne w smaku do Note…. ekhm. Właśnie dostałem sygnał od Emanacji, że niebezpiecznie zbliża się do mnie perspektywa otrzymania wpierdolu. No dobra, powiem wprost: Bartosh zaktualizował swojego bloga po raz kolejny. Być może niektórzy z Was nie wiedzą kim on na dobrą sprawę jest. Właściwie już tysiąc razy pisałem, że przysłał nam kilka opowiadań, ale ostatnio zdarzyło mu się wygrać konkurs, stąd w ramach przypomnienia wrzucam odnośnik do jego pracy.

Tym razem w Barze pod Martwym Mutkiem znajdziemy oprócz wyżej już wymienionej pracy, która jest opisem ciekawej postaci, jedno opowiadanie a zarazem pamiętnik, opis gościa biegającego z ASG po lesie (tylko że nie z ASG i raczej po jakimś zadupiu w ZSA) oraz kolejną część komiksu, w którym mistrz gry wciąż chce uprzykrzyć życie graczowi (sami zobaczcie kto tym razem będzie górą… no cóż – można się tego było spodziewać).

Przypomniało mi się, żeby dodać linka do postu aktualizacyjnego na blogu Bartosha:



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

27 marca 2011
Przekaż 1% podatku dochodowego Organizacji Pożytku Publicznego - 7:56 - Squonk
1% podatku
Powoli - wręcz kocim krokiem - zbliża się moment, gdy trzeba będzie się rozliczyć z naszą kochaną i jedyną Ojczyzną swoim ciężko wypracowanym dochodem. Jednak nie wszystko musi skonsumować Matka Polska, gdyż 1% należności jaką oddajemy do wspólnej kasy, możemy przekazać tzw. Organizacji Pożytku Publicznego. Wystarczy w rozliczeniu PIT podać numer KRS wybranej przez siebie organizacji i resztę wykona za nas Urząd Skarbowy.

Informacje o tym wzniosłym i godnym pochwały czynie znajdziecie na naszym forum w temacie o jakże konkretnym tytule Przekazuj procenta z głową a nie z d....

Zaś wybrane organizacje, które poleca Trzynasty Schron zamieściliśmy na tablicy Trzynasty Schron wspiera!.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Atom Zombie Smasher - 22:52 - Uqahs
News od nasy3000.

Musisz przejąć dowodzenie nad siłami najemników. Apokalipsa zombie spadła na ludzkość jak grom z jasnego nieba! Do Ciebie będzie należeć ewakuacja wszystkich ludzi oraz ochrona przed padnięciem ofiarą żywych trupów. Masz do dyspozycji oddziały ratowników oraz pomocną dłoń snajperów, załóg artylerii, bombardowania orbitalnego i wiele, wiele więcej. Poznaj bogatą taktykę pełną destrukcji...

Atom Zombie Smasher

Tak w skrócie można by opisać "Atom Zombie Smasher".

Atom Zombie Smasher to gra strategiczna, w której eliminujemy hordy zombie. Do dyspozycji mamy różnorodne uzbrojenie. Możemy stworzyć własną armię najemników zatrudniającą snajperów lub nawet załogi bombowców. Naszym zadaniem jest ochrona niewinnych cywili. Podczas rozgrywki mamy widok na mapę miasta, w którym toczy się bitwa. Z tego poziomu wydajemy rozkazy i oglądamy postępy naszych podwładnych. Atom Zombie Smasher w pełnej wersji posiada tryb kooperacji. Umożliwia grę dla maksymalnie trzech osób.

Zobacz film.
Wersja demo jest do pobrania tutaj.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Chernokids - surrealistyczna wizja dzieci Czarnobyla - 23:01 - Uqahs
Newsa podrzucił Mrocznooki.

Chernokids to film krótkometrażowy, stworzony w 2010 roku przez grupę francuskich reżyserów. Warto zwrócić uwagę na tematykę i niezwykłe, surrealistyczne obrazy, ale także świetną jakość zarówno animacji, jak i samego filmu.

Zapraszamy do rozszerzenia wiadomości.



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nangar Khel na deskach teatru... - 23:13 - Uqahs
News od togi5.

Afganistan
Grecy - "wymyśliciele" teatru mieli swoje Termopile. Anglicy mieli Szekspira i wiktorię nad Wielką Armadą. Polacy w swojej historii też zaliczyli kilka poważnych nap***alanek, ale polscy twórcy pokazali, że wolą mieć na afiszu coś bardziej współczesnego. I tak na deskach Teatru Polskiego w Bielsku Białej w dniu dzisiejszym odbyła się premiera sztuki opiewającej zmagania polskich żołnierzy kontraktowych przede wszystkim z trajektorią lotu pocisków moździerzowych pod afgańską wioską Nangar Khel.

Jako że bitwa była zaiste sroga, a zwycięstwo okupione krwią (nie polską na szczęście), to wydarzenie takie nie powinno przejść bez echa na 13S, a poza tym jutro Międzynarodowy Dzień Teatru...

"Nangar Khel na deskach teatru" - tvn24.pl
"Powiem córce, że jak przyszli po tatę, to spała obok" - tvn24.pl - relacja aktora występującego w sztuce, jak i dramacie z dnia 16.08.2007 r.

Z niecierpliwością czekam na wersję baletową owych wydarzeń.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kolejne trzęsienie ziemi - Birma, Tajlandia i Laos - 23:34 - Uqahs
Kontynuując wietrzenie w dziale "Propozycje newsów", wrzucam nowinę od Hugo1979.

24 marca, na pograniczu Birmy, Tajlandii i Laosu doszło do trzęsienia ziemi o sile blisko 7 stopni w skali Richtera. Wstrząsy odczuwalne były na całym Półwyspie Indochińskim i w Chinach; w Bangkoku, stolicy Tajlandii trwały 10 sekund, odczuwalne były też w Hanoi, stolicy Wietnamu.

Birma

Jak doniosło CNN - było to stosunkowo płytkie trzęsienia, które może być bardzo tragiczne w skutkach. Po pierwszym wstrząsie o sile 6,8 stopnia, doszło do kolejnego wielkości 4,8 stopnia w skali Richtera. W Birmie zginęło co najmniej 75 osób, a ponad 100 zostało rannych. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ ratownicy wciąż nie dotarli do niektórych regionów. W Tajlandii zginęła co najmniej jedna osoba, dziesiątki ludzi doznało niegroźnych obrażeń, a na murach domów pojawiły się pęknięcia.

Centrum Ostrzegawczego przed Tsunami w Rejonie Pacyfiku uważa, że do trzęsienia doszło zbyt daleko od brzegów morskich, by mogło ono wywołać śmiercionośną falę tsunami.

Większość wiejskich regionów Birmy, który jest najbiedniejszym krajem Azji, jest słabo rozwiniętych. Stan infrastruktury utrudnia prowadzenie akcji ratunkowej. Z Birmy, rządzonej przez kontrolowane przez armię władze, dochodzą jedynie skąpe wiadomości o trzęsieniu ziemi. Rządząca krajem junta wojskowa niechętnie udziela informacji na temat katastrof naturalnych. W 2008 roku po przejściu nad krajem cyklonu Nargis, który zabił 130 tys. ludzi, wojskowi byli powszechnie krytykowani za nieodpowiednie przygotowanie i zbyt wolą reakcję na katastrofę.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Wybrzeże Kości Słoniowej - 23:42 - Uqahs
I kolejny news od Hugo1979.

Tyle się mówiło o Tunezji i Egipcie - wiadomo, kraje turystyczne, wielu Polaków tam jeździ. Teraz 'na tapecie' jest Libia - ropa. Zaś mało się mówi o innych krajach Afryki, które nie są... atrakcyjne medialnie. Wczoraj rano w Trójce usłyszałem o tym, co się dzieje w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Inna sprawa, że jest to kraj, który jest jednym z największych producentów ziarna kakaowego na świecie - widać nie jest to tak cenne medialnie.

Wybrzeże Kości Słoniowej

W zamieszkach trwających od końca... listopada ub. roku zginęło 500 osób, do sąsiedniej Liberii uciekło ponad 80 tysięcy.

28 listopada 2010 r. na prezydenta kraju wybrany został Alassane Ouattara (uznają go państwa zachodnie, ONZ i UE). Jednak dotychczasowy prezydent Laurent Gbagbo, nie chce ustąpić z urzędu. Według niezależnej komisji wyborczej wygrał Ouattara, ale po ogłoszeniu wyników wyborów Rada Konstytucyjna anulowała ponad pół miliona głosów oddanych na północy kraju, dzięki czemu za głowę państwa uznano Gbagbo (rządzi krajem od 2000 roku).

Gbagbo nadal kontroluje wojsko i siły bezpieczeństwa. Z kolei Outtarę popierają rebelianci z Nowych Sił, kontrolujący płn. część WKS po wojnie domowej 2002-07. Po wyborach obaj złożyli niezależnie przysięgi prezydenckie. Ouattara od początku przekonywał mieszkańców kraju, że nie powinni oczekiwać rozwiązania patowej sytuacji w kraju od afrykańskiej dyplomacji. Namawiał ich do rozpoczęcia rewolucji na wzór egipski, dzięki której Laurent Gbagbo zostanie odsunięty od władzy.

Unia Afrykańska (organizacja polityczna zrzeszająca wszystkie, poza Marokiem, kraje Afryki) uznała Outarrę legalnym prezydentem dwa tygodnie temu. Z kolei wysłannicy Wspólnoty Gospodarczej Państw Afryki Zachodniej w rozmowach z Gbagbo, pod koniec grudnia, zagrozili interwencją wojskową, jeśli ten nie poda się do dymisji.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

28 marca 2011
Duke Nukem Forever opóźniony - 0:03 - Uqahs
Duke Nukem
Nowinę spisał Pilarious.

Premiera Duke Nukem Forever została opóźniona. Co cóż, już się do tego przyzwyczailiśmy, przecież z godnie z tytułem gry powinna ona wychodzić przez wieczność. Informację o tym przekazuje nam Randy Pitchford, prezes Gearbox Software w dość nietypowy sposób. Może próbują w ten sposób załagodzić ewentualny gniew osób, które tracą już cierpliwość? A może to tylko przedwczesny żart primaaprilisowy?

Jeśli to prawda to zaczynam wątpić, czy aby ta gra na pewno kiedyś wyjdzie.

No, ale nie jest tak źle. Studio Apogee (odpowiedzialne za Duke Nukem Manhattan Project) podało także datę premiery Duke Nukem: Critical Mass będąca pierwszą częścią nowej trylogii o Księciu. Trylogia ta ma być spin-offem i ma nie być związana z fabułą Duke Nukem Forever. Gra ma się pojawić 8. kwietnia 2011 roku na konsole PSP i Nintendo DS.

W rozszerzeniu newsa filmik z Randym Pitchfordem.


Źródło: Apogee Software - strona oficjalna

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

POST-APO - wystawa fotograficzna - 0:36 - Squonk
POST-APO - wystawa fotograficzna
Wiadomość o tym wydarzeniu wytropił Veron, ja zaś postanowiłem zrobić mały risercz u jej organizatorów i o to co udało mi się zdobyć.

Informacja prasowa:

W imieniu twórców i organizatorów zapraszamy na wernisaż wystawy fotograficznej POST-APO, który odbędzie się w Galerii KLATKA, we wtorek, 29 marca 2011 o godz. 19.30, na warszawskiej Pradze, w dawnej Wytwórni Wódek "Koneser" przy ulicy Ząbkowskiej 27/31.

Twórcy wystawy odważnie podejmują temat relacji teraźniejszości z postapokaliptyczną wizją Świata. Zadają sobie pytanie: "Jak wyglądałoby Nasze życie, gdyby apokalipsa miała nastąpić jutro?"


Obszerne informacje na temat wystawy zdobędzie na stronie postapo.org.

Również w jak zawsze niezawodnym Facebooku znajdziecie garść informacji o tym wydarzeniu.

Natomiast próbkę zdjęć w schronowej galerii Picasa.

Serdecznie polecamy!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Felietony Holdena #1 - 11:04 - Holden
HoldenNienawidzę zbiegów okoliczności. Kilka połączonych ze sobą wydarzeń, i już można wysnuć jakąś absurdalną teorie, nawet jeżeli łączy je po prostu czas, w którym do nich doszło. Moja niechęć, pewnie ma związek z dzieciństwem. Wychowałem się głównie wśród repatriantów, ludzi którym druga wojna światowa pokazała całe okrucieństwo życia. Nic dziwnego że spędzali oni popołudnia, na opowieściach o łagrach i obozach koncentracyjnych. Snuli również swoje własne wizje końca świata, co ciekawe, łączyli to z wyborem Kwaśniewskiego na prezydenta.

Moja świętej pamięci babcia, całe swoje życie mówiła o przepowiedniach królowej Saby oraz Nostradamusa. Jak twierdziła, świat zaleje żółta masa. Kiedyś się z tego śmiałem, ale dzisiaj, patrząc na Chiny, muszę jej przyznać trochę racji. Za kilka lat Chiński wkład w światową ekonomię będzie większy, niż Europy i Stanów razem wziętych. Ich populacja sięgnęła już 1.34 miliarda ludzi, jeśli dodamy do tego prężnie rozwijające się Indie, okaże się że już niedługo 2/3 ludzkości będzie skupione w dwóch krajach. Z jednej strony powinienem się cieszyć, że dobrze im idzie, z drugiej jako zawistny Polak, jestem zaniepokojony.

Oczywiście na świecie dzieją się inne ważne rzeczy. Japonię dotknęło kolejne trzęsienie ziemi, tym razem słabe, bo wynoszące 6,5 stopnia. I tak mnie ono martwi. Elektrownia Fukushima, w której właśnie topią się pręty paliwowe, wydaje się być tykająca bombą. W świecie arabskim trwa prawdziwa wiosna ludów - Tunezja, Egipt, Libia, Jemen, Syria, Bahrajn - nikt nie wie co z tego wyjdzie. Zachód natomiast nadal walczy z Kryzysem. A w Polsce? Jak zwykle zajmujemy się sobą, dyskutując o Smoleńsku i agentach Bolkach. Czasami mam wrażenie, że jak wreszcie dojdzie do apokalipsy, to i tak jej nie zauważymy, a nawet jeśli, to prezes Kaczyński zrobi konferencje prasową, na której stwierdzi że to wina PO. Oczywiście druga strona zrobi to samo, przypomina mi to pewien żart na temat piekła - czemu szatan nie pilnuje kotła z Polakami? Bo sami się wciągają.

A skoro już mowa o Smoleńsku, to w sieci pojawiła się fałszywa przepowiednia Nostradamusa:

I wtem wielki ptak metalowy upadnie,
a na nim znajdować się będą osoby ważne kraju niezwyciężonego,
a na kraj ogarnięty chaosem i żałobą,
wrogi najeźdźca ze wschodu uderzy..."


Kreatywność naszego narodu, nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać, a objawia się na wielu obszarach. Na przykład, w ostatni piątek nasi kibice postanowili zareklamować Polskę na świecie, i zdemolowali stadion w Kownie. Jako praworządny obywatel powinienem być święcie oburzony, jednak jako Polak, po cichy mówię sobie - a dobrze tak tym Litwinom, w końcu nas prześladują. Zresztą biorąc pod uwagę grę naszej reprezentacji, nie dziwi mnie fakt, że kibice musieli się spić i wyładować. Tak swoją drogą, to w kontekście przepowiedni Majów, urządzenie Euro w Polsce, wydaje się być ponurym żartem.

Poruszyłem wątek roku 2012, więc wypada spojrzeć na licznik - do końca świata zostało nam 655 dni, 1 godzina i 27 minut. W swoim życiu przeżyłem już kilka zapowiedzianych końców świata, więc nie powinienem się tym przejmować, a jednak jakoś się niepokoje. Mamy 28 marca, a za oknem pada śnieg, ptaki się dziwnie zachowują - cały świat zdaje się mówić że coś jest nie tak. A może to z nami jest coś nie w porządku? Fascynujemy się postapokalipsą, fantazjujemy o zagładzie milionów, nie jest to chyba do końca normalne, kiedyś pewnie nas za to zamkną.

No nic, będę kończył. Jeśli przeczytaliście ten tekst, to pewnie macie o nim takie samo zdanie jak ja - kolejna nieudana próba napisania felietonu. Ja jednak nie będę się zrażał i wzorem komercyjnych pism, dodam do niego swoje zdjęcie - byście wiedzieli kogo wytykać palcami na ulicy.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

30 marca 2011
Sucker Punch - recenzja - 23:48 - Squonk
Sucker Punch
Tekst otrzymaliśmy dzięki naszej bohaterce ostatniego schronowego konkursu - Ati, a w oryginale znajdziecie go w jak zawsze trzymającym ręką na fantastycznym pulsie serwisie Game Exe.

"Filmy tak rzadko są wielką sztuką, że jeśli nie potrafimy docenić wspaniałych śmieci, nie mamy zbyt wielu powodów, by w ogóle się nimi interesować." Przeczytałam gdzieś, kiedyś. I jeżeli przyjrzeć się dzisiejszym premierom, szybko można zauważyć, ile prawdy jest w tym zdaniu. Wszystko już było, w komediach romantycznych zmieniają się jedynie tła, w filmach akcji jedynie bronie, a w horrorach wygląd strachów i ilość krwi.

Jednak na każdym wysypisku znajdzie się dopieszczona perełka, a jeżeli potrafimy docenić wspaniałe śmieci... Będziemy czerpać więcej rozrywki z filmów. Już przed seansem powiedziałyśmy sobie z przyjaciółką dzielnie, grunt to dobre podejście do filmu. Nie oglądasz dramatu dla wybuchów ani filmów akcji dla głębokiego przekazu i treści. Do kina ściągnęły nas trailery z niesamowitymi efektami oraz swoistą epickością. Dlatego w tym rozmachu postanowiłyśmy nie spodziewać się głębokiej, "zwieszającej" psychologii czy realizmu bądź respektowania zasad fizyki. Do Sucker Punch większość ludzi może podejść jak właśnie do takiego kolejnego śmietka, wyplutego z gardzieli kinematografii. Z góry mogę stwierdzić, że wybrane przez nas podejście znacznie zwiększa poziom rozrywki czerpanej z filmu. Ba! Można wtedy zakończyć go miłym zaskoczeniem.

Fabuła przenosi nas gdzieś w lata 50. XX wieku, a początek historii poznajemy w sposób nader ciekawie "zmontowany". Jednak nie jest on nowością, bo lubujący się w komiksowych filmach szybko skojarzą go z początkiem Watchmen. I w sumie nic dziwnego, za oba odpowiedzialny jest w końcu Zack Snyder. Matka Babydoll, głównej bohaterki, umiera, pozostawiając swoje dwie córki z ojczymem. Ten od samego początku nie prezentuje dobrych intencji względem dziewczynek, co wzrasta do poziomu dramatycznego, gdy okazuje się, że matka przepisała cały spadek na swoje dwie córki. Późniejsze zdarzenia są wprost proporcjonalnie dramatyczne i szybkie. W ich wyniku Babydoll ląduje w szpitalu psychiatrycznym z wyrokiem lobotomii, która ma odbyć się za 5 dni. W momencie, kiedy widzimy obrzydliwe dłutko wiszące nad jej okiem, przenosimy się w zupełnie inny świat. Pojawia się również pytanie, na ile ten świat jest realny? I czy w ogóle możemy stawiać słowo "realny" obok filmów Snydera? Większość suchych opisów mówi o "wykreowaniu przez nią alternatywnego świata, do którego ucieka przed brutalną rzeczywistością" (cóż za obraza, brzmi niemal jak schematyczna Sala Samobójców). Ja natomiast po prostu zaproponuję zapiąć pasy, bo właśnie zaczyna się ostra jazda w podkręconym kontraście. Tym bardziej, że przedzierać się będziemy przez trzy warstwy rzeczywistości, między którymi granice są zatarte.

Sucker Punch Sucker Punch

Zdjęcia klimatem przypominają poprzednie "snyderowskie" filmy. Jak już wspomniałam, są mroczne z podkręconym kontrastem. Bądź co bądź, był za nie odpowiedzialny Larry Fong, znany chociażby z 300, Hero czy Watchmen (tego ostatniego chyba najbardziej przypominają). Mało tego, Snyder po raz kolejny udowodnił, że ciekawy wizualnie film zyskuje znacznie więcej kolorów, gdy dorzucić do niego dobrą muzykę. Jako audiofilka mogę entuzjastycznie podskoczyć i zakrzyknąć, iż udźwiękowienie filmu jest RE-WE-LA-CYJ-NE, zarówno od strony muzycznej, jak i efektów. Znajdziemy tu wspaniale wkomponowane "Army of Me" Björk czy cover "Sweet Dreams", śpiewany przez odtwórczynię Babydoll – Emily Browning. Nietypowo, acz spektakularnie.

Sucker Punch Sucker Punch

Jeżeli zaś chodzi o grę aktorską, to tak jak filmy Snydera – co kto lubi. Jeśli komuś podobają się blondynki w dwóch kucykach i szkolnych mundurkach, z nieregulaminowo krótkimi spódniczkami, kataną na plecach i wiecznie cielęcym spojrzeniem - enjoy. Emily Borwing ma dość specyficzną urodę, jest śliczna jak... laleczka (Babydoll), aż do przesytu. Jednak talentem aktorskim, jak i pozostała czwórka, nie popisała się, a więcej emocji wzbudza gigantyczny samuraj z minigunem niż owe bohaterki po przejściach. Poza tym wszystkie dziewczyny mają fantastyczne kreacje i aż żałuję, że nie było więcej wolniejszych scen, w których mogłabym się im dokładniej przyjrzeć. Jednak zawsze pozostają mi artworki oraz plakaty. Naturalnie, możemy się po nich spodziewać supertrwałego makijażu i niezniszczalnej fryzury, rodem z reklamy jednej takiej legendarnej niemieckiej marki lakierów do włosów. Jak już też wspomniałam, za nic mają sobie prawa fizyki. Nie należy się też po nich spodziewać głębokich i złożonych charakterów.

Strona wizualna Sucker Punch jest jego absolutną i największą zaletą. Ten iście epicki rozmach sprawił, że znajdziemy tu wszystko, od trailerowych motywów z I Wojny Światowej, z napędzanymi parą zombie Niemcami, poprzeplatanych z sci-fi, klasycznym fantasy pełnym smoków czy klimatami rodem z japońskiego anime. Wszystko z rozmachem i beztroską dziecka, które dostało wielkie pudełko kredek we wszystkich kolorach.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

31 marca 2011
Kurs angelscript z newFMC - 7:29 - Uqahs
News/ogłoszenie napisał Pandemon.

Moderka
Mam przyjemność ogłosić otwarty dla wszystkich kurs angelscript organizowany przez Kunę z newFMC. A czymże jest angelscript? Jest to język skryptowy, podobny do C++/Javy, który jest wykorzystywany między innymi przez FOnline.

- Informacje ogólne
- Instalacja SDK
- Pierwsza część kursu o nazwie "Nowy skrypt"

Do wzięcia udziału w kursie konieczne jest przerobienie jego pierwszej części. I jeszcze słowo od jego organizatorów: "Kurs jest od zera, jest interaktywny i stanowi niepowtarzalną okazją by nauczyć się programować skrypty FOnline."

Ze swojej strony: serdecznie zapraszam, bo naprawdę warto. :)
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer