<<Niusy
01 kwietnia 2010
Zając poleca na Święta - 1:59 - Squonk
Schronowy zając
Kresy Rzeczpospolitej... O nudzie dawno tu zapomniano...

Pokój przesłuchań w siedzibie Trzynastego Korpusu Kresowego, godzina 6:00, cały czas trwa inwestygacja wielkanocnego Zajączka, którego podczas powrotu z kolejnej wyprawy na daleki wschód, przypadkiem złapał DoPr.
- Konkurs Dystrykt 9 DVD to za mało! - zdenerwowany Holden uderzył pięścią w stół.
- Ciekawe jak smakuje zajęcze sushi. - Mruknął niby od niechcenia stojący w cieniu i przypatrujący się przesłuchaniu DoPr.
- Wy sobie nie zdajecie z tego sprawy - Squonk w końcu na poważnie się rozkręcił i podjął w styl przemowy dawnego polityka - ale inni szatani są tu czynni!!
- Taa?? Np. jacy?? - DoPr się wyraźnie zainteresował.
- Układ, spisek, zdrada, trójkąt zależności, kwadrat powiązań oraz zmowa z Posterunkiem Pocztowym!! Ale znajdziemy teczkę na takiego jak ty! - Squonk wstał i zdecydowanie zaczął gestykulować prawą ręką.
- Panowie to jakaś paranoja! - Zajączek zawył i zestrzygł uszkami. - Powiem już wszystko. O tu, w futerku mam coś was zainteresuje.

Zza pazuchy wyciągnął zwinięta w rulon kartkę, którą zaczął czytać na głos:

Lista rzeczy, które można nabyć w ramach wielkanocnego prezentu - przynoszonego przez Zająca - jakie są polecane przez Trzynasty Schron:

Gry komputerowe

Książki

Filmy DVD

- To trzeba było tak od razu brachu, a nie że siedzę do późna w nocy i się uczę stylu dawnego polityka co się kaczkom nie kłaniał. - Squonk smutnie oklapł na fotelu, bo stracił okazję by się pochwalić kolejnymi bon motami.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Fallout 4: Afterfall - 13:46 - Squonk
Todd Howard i Fallout 4: Afterfall
No i stało się to co wszystkim niedowiarkom zamknie w końcu złe i nieżyczliwe jadaczki. Jak podały media decyzją Zeni Max - właściciela studia Bethesda - nowy Fallout 4 zostanie w całości oparty na pomysłach projektu Afterfall, a polska ekipa nad nim pracująca wejdzie pod opiekę teamu Todda Howarda i Pete'a Hinesa.

Tym samym wiemy już, że akcja kolejnej - pełnoprawnej odsłony serii Fallout - zostanie przeniesiona na obszar centralnej i wschodniej Europy. Dodatkowo w grze pojawią się typowo polskie akcenty jak husarskie skrzydła przy pancerzach wspomaganych czy wyrzutnie strzelające misiami Uszatkami.

Fallout 4: Afterfall


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nowi redaktorzy Trzynastego Schronu - 22:23 - Squonk
Trzynasty Schron
Choć dziś Prima Aprilis, to nie znaczy, że tego dnia nie mogą pojawić się prawdziwe informacje, które na długo zostaną w pamięci. Marek Niedźwiecki po dwóch latach z powrotem znalazł się radiowej Trójce, a szeregi naszego serwisu postanowiła zasilić śmietanka sojuszniczego Outpostu.

Już niedługo będziecie mogli zapoznać się z tekstami nowych redaktorów: Dorotki (tak, tak - kolejna przedstawicielka płci pięknej), Smutnego, wujka_bulusa oraz mojego ulubionego misiaczka, a przy okazji dobrze znanego Wam bio_hazarda!

Będzie się działo!!!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kalendarz Trzynastego Schronu na kwiecień 2010 - 23:19 - Squonk
Trzynasty Schron
W miesiącu kwietniu, a dokładniej 12 świętujemy Międzynarodowy Dzień Lotnictwa i Kosmonautyki. Stąd też nasza konsultantka jest silna, zwarta i gotowa by wznieść się w przestworza i stamtąd szerzyć nie zmierzone idee schronizmu.

Kartkę na miesiąc kwiecień - którą przygotował nasa3000 - w wypasionej rozdzielczości pobierzecie z działu PLIKI, zaś w trochę w mniejszej rozdzielczości w powiększeniu newsowej miniaturki.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zmiany na 13 Schronie - 23:33 - Geddy Lee
Siema!

To miało być dla was zaskoczenie ale skoro już wiecie, że spora grupa redaktorów odeszła do serwisu Outpost, to musi zostać postawiona kropka nad "i".

Redakcja serwisu postanowiła ulec rozwiązaniu i przekazać wszystkie prawa własności firmie Techni-Serwis, której pracownikiem mam być zaszczyt. Zaś Squonk oficjalnie przekazał mi obowiązki redaktora naczelnego.

10 lat 13 Schronu, to pasmo wielu sukcesów, a my obiecujemy je kontynuować, by co dzień dostarczać wam wygrzanego postnukleanrego mięcha w kwaśnej radioaktywnej polewie :-D

redaktor naczelny 13 Schronu
Tomasz 'Geddy Lee' Ziajka

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

02 kwietnia 2010
Alpha Team – wyniki konkursu - 17:57 - nie wiem
Okładka Alpha Team
Wczorajszy dzień obfitował w wydarzenia wzięte z przysłowiowej du… doliny wyobraźni, dlatego dla zrównoważenia obiektywności, profesjonalizmu i innych takich głośno deklarowanych przymiotów serwisu Trzynasty Schron (jeszcze raz przypomnijmy: TRZYNASTY) dzisiaj pora na dawkę informacji wymykających się określeniom takim jak np.: prima aprilisowy żart. W związku z zakończeniem konkursu Alpha Team oraz zbliżającymi się świętami Wielkiej Nocy czas na ogłoszenie wyników tegoż przedsięwzięcia. Ale zanim to nastąpi, pragnęlibyśmy gorąco podziękować wydawnictwu Fabryka Słów za ofiarowanie na cel konkursu trzech egzemplarzy zbioru opowiadań Roberta Jerzego Szmidta pt. "Alpha Team". Dla mniej niecierpliwych podajemy jeszcze poprawne odpowiedzi na dwa pierwsze pytania (bo trzecie było otwarte i według żadnego klucza go nie sprawdzaliśmy):
  1. Jedno z opowiadań jest prologiem do wznowionej w 2008 roku powieści Roberta Jerzego Szmidta. O które opowiadanie chodzi i jak nazywa się ta powieść?
    Opowiadanie nosi tytuł "Ognie w ruinach" i jest prologiem do "Apokalipsy według pana Jana".
  2. Podaj adres strony autora zbioru "Alpha Team".
    Oto on: http://www.robertjszmidt.pl/.

Spośród uczestników, którzy wygrali zmagania z tymi pytaniami oraz podzielili się z nami jakąkolwiek wizją swojego miejsca zamieszkania po atomowej zagładzie wylosowaliśmy trzech szczęśliwców. Oto oni:
  • Veron;
  • szmergiell;
  • kostuch102.

Cieszymy się razem ze zwycięzcami! Przypominamy też, że w celu uzyskania nagród należy przesłać na adres redakcja[malpa]trzynasty-schron.net swoje dane adresowe w ciągu siedmiu dni od teraz, czyli do 9 kwietnia 2010 roku. Jeśli ktoś nie zasilił grona szczęśliwców tym razem, może spróbować sił w niemal identycznym, a na pewno takim samym pod względem nagród konkursie organizowanym przez serwis Outpost. Regulamin ichniego konkursu znajduje się pod tym linkiem.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Infekcja Scotta Siglera – oficjalna data polskiej premiery - 22:11 - nie wiem
Okładka Infekcji Scotta Siglera
Dobrze recenzowana za granicą "Infekcja" autorstwa Scotta Siglera zostanie wydana przez polskie wydawnictwo Papierowy Księżyc już 15 kwietnia tego roku. Kto ma chrapkę na poznanie albo odświeżenie sobie twórczości tego autora, z pewnością ucieszy się z zasłyszanej tu wiadomości, a kto chce dowiedzieć się nieco więcej o poruszanym tytule, powinien odwiedzić poniższe odnośniki.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Było Prima - będzie i Aprilis - AD 2010 - 23:45 - Squonk
No to jedziemy!
  • Prawdą jest, że Marek Niedźwiecki naprawdę wrócił do radiowej Trójki. Choć czytając dyskusję na forum programu widać, że i tam poziom powoli dorównuje kloace z FilmWEBu, to nie można odbiegać od ogólnej sytuacji jaka jest w łże-publicznych mediach, które po kuriozalnych programach w rodzaju "robienia lodów w tańcu", dziś są polityczną zabawką paru kolesi. Jak to dobrze, że schronoludki mają o tym g...e wyrobione zdanie i dobrze wiedzą na kogo w nadchodzących wyborach będzie trzeba oddać głos.

  • Zając poleca na Święta
    To najprawdziwsza prawda, że wymienione tam rzeczy są polecane przez Trzynasty Schron, gdyż jesteśmy patronem bądź udzielamy im medialnego wsparcia. To, że najwięcej jest tam książek, dobrze świadczy o nas jak i o naszych czytelnikach, gdyż zaprzeczamy ogólnopolskiej tendencji do unikania słowa drukowanego.

  • Fallout 4: Afterfall
    Jak spieprzyć medialny odbiór projektu nad którym pracuje się tyle już lat i sprawić, że co roku jest on powodem do robienia sobie prima aprilisowych jaj - to jak na razie największe osiągnięcie Nicolas Games, który przejął wydawniczą opiekę nad Afterfallem.

    Bethesda oczywiście nie ma nic wspólnego z Afterfallem, tak jak nie ma nic wspólnego, ze zdjętym z serwisu Onet.pl Gry artykułem, który dzięki schronowym wiewiórkom i wujkowi Google możecie sobie przeczytać na schronowym forum.

    Znikające domeny, znikające artykuły - czy widzicie jakieś przeciwwskazania by przy nadarzającej się okazji porobić sobie kolejne jaja z Afterfa(i)lla? Bo ja nie! :-D

  • Nowi redaktorzy Trzynastego Schronu
    Trochę nam ta wkrętka wyszła topornie (siekiernie??) z uwagi na to, że cały czas trwa proces ucierania i docierania się ze sobą obu ekip. Znaczy nieustannie trwa, od lat już, ale jeszcze wiele jest tu do zrobienia zanim za ileś tam halfanaście lat będziemy mogli wspólnie napisać, że oba serwisy się połączyły a obie ekipy się mocno kochają. Na razie tylko się kochamy, a i z mocnością bywa różnie. Ale kto wie...

  • Zmiany na 13 Schronie
    No ten news jak nic trochę łączy się z newsem o Afterfall(starcie). Nagle zjawia się jakiś koleś nie mający o niczym pojęcia i zaczyna wprowadzać rewolucję, wdrażać zmiany, mieć wizje i plany tylko nie widzi, że przysłowiowa dupa wystaje goła zza krzaka. A nawet jeśli tak nie jest to nie robi niczego by rozwiać wszelkie wątpliwości.

    Oczywiście Trzynasty Schron ma własne doświadczenia z takim patałachstwem w postaci niejakiego wortalu z pod znaku spalonego kurczaka, który był typowym przykładem zabawki danej przez nadzianego tatusia synalkowi, który w wieczorowo kończył marketing i chciał sobie czymś pozarządzać.

    Co to musiałby być za skończony lamer i oferma, który pisałby 13 Schron a nie Trzynasty Schron?? Takiego naczelnego należałoby wykopać w kosmos, a nie mu dawać narzędzia do wytyczania kierunków. Wreszcie imię i nazwisko zostało wybrane przypadkowo i nie ma nic wspólnego z żadną prawdziwą osobą, zaś ksywa to oczywiście artystyczny pseudonim osoby, której nie takie rzeczy dedykowałem ;-)

W tym roku wkręty były mało finezyjne, pokazujące że rzeczywistość w jakiej działa Trzynasty Schron potrafi generować absurdy większe niż pospolite ruszenie pomysłów na 1 kwietnia. Ale skoro piekarz rozdający niesprzedane pieczywo jest traktowany jak najgorszy przestępca; zaś ludzka znieczulica spowodowana traktowaniem obrony własnego ciała i mienia przez wymiar sprawiedliwości na równi z bandyterką sprawia, że dwóch szmaciarzy może zabić w biały dzień policjanta i nikt na to nie zwróci uwagi - to nie dziwcie się, że wymyślenie absurdów na Prima Aprilis jest istną katorgą. Bo skoro taki dzień jest co dzień - tylko, że naprawdę?

No ale bez ponuractwa ;-)

Do następnego!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

03 kwietnia 2010
Świąteczne życzenia - 18:42 - Squonk
Schronowy zając
Z okazji Świąt Wielkiej nocy redakcja Trzynastego Schronu życzy wszystkim czytelnikom oraz smakoszom postapokalipsy spędzenia tego czasu w zdrowym i umiarkowanym obżarstwie, oraz refleksji nad wydarzeniami, które ten czas upamiętnia.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Konkurs Dystrykt 9 DVD - za trzy dni koniec - 18:51 - Squonk
Dystrykt 9
Za trzy dni kończy się Konkurs Dystrykt 9 DVD. Dlatego też jeśli nie macie nic lepszego do roboty, to wykorzystajcie te dni na rozkminę koncepcji co byście zrobili jakby w Waszym mieście pojawiło się ufolstwo. Przywitalibyście ich po staropolsku czyli chlebem i solą czy może bo kibolsku - bejsbolem przez łeb?

No więc...?

Regulamin konkursu Dystrykt 9 DVD

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

04 kwietnia 2010
„Resident Evil: Afterlife” - pierwszy zwiastun - 10:26 - Zagłoba

Piszcie co chcecie, ale pierwsza część filmowej serii „Resident Evil” to jedna z najlepszych ekranizacji gier komputerowych w historii. Tytuł może głupiutki, cienki aktorsko (choć gwiazd nie zabrakło) i w aspekcie reżyserii też nie zachwyca, ale… właśnie! Mimo to ogląda się go całkiem przyjemnie, bo jest to dobrze zrealizowany horror, z niezłym scenariuszem i smakowitym klimatem.

Nic więc dziwnego, że producenci zachwyceni sporą oglądalnością i dość przychylnym okiem krytyków, postanowili pójść za ciosem i zrealizować kolejne części sagi. Skutek tego jest póki co mierny i mamy równie pochyłą, bo jeżeli największym atutem jest obcisłe wdzianko pięknej Milli Jovovich, to coś tutaj niestety nie gra. Tym niemniej nadal daleko im do „dzieł” niejakiego Uwe Bolla i można je spokojnie obejrzeć bez myśli, że ma się ochotę mocno złapać reżysera za kołnierz i powiesić go na najbliższej suchej gałęzi.

Zapewne już wiecie, że kolejny epizod sagi jest już w drodze i według obietnic trafi na ekrany kin we wrześniu. „Resident Evil: Afterlife”, bo tak brzmi pełen tytuł czwartej części, doczekał się właśnie pierwszego i oficjalnego zwiastuna. Będzie dobrze czy szykuje się kompletna porażka?




Opis dystrybutora:

„W świecie spustoszonym przez wirus zamieniający ofiary w żywe trupy, Alice kontynuuje swoją podróż. Bohaterka odnajduje ocalałych ludzi i stara się zapewnić im bezpieczeństwo. Gdy walka na śmierć i życie z korporacją Umbrella sięga szczytu, heroina otrzymuje pomoc od starego przyjaciela. Nowy przywódca, który obiecuje bezpieczną przystań, wiedzie ocalałych do Los Angeles. Jednak miasto okazuje się oblegane przez tysiące zombie. Alice i jej towarzysze znajdują się o krok od śmiertelnej pułapki."

Sporo akcji doprawionej piosenką „The Outsider”, kapeli „A Perfect Circle”. Fani wirtualnych przygód zapewne w mig rozpoznali niejakiego Alberta Weskera, szarą eminencję Umbrella Corporation, odpowiedzialnego za wiele zakulisowych machinacji w sadze oraz Kata, którego mieliśmy okazje poznać w niedawno wydanym „Resident Evil 5”.

No cóż, ja uczucia mam mocno mieszane i generalnie pierwszy zwiastun ustosunkował mnie dość sceptycznie do czwartej części, ale zobaczymy co będzie potem. Póki co strasznie to cuchnie „Blade II: Wieczny Łowca”.

Źródło: Trailer Addict.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

05 kwietnia 2010
Kwiecień i marzec w outpostowym kalendarzu - 17:44 - nie wiem
Outpost Survival Kit
Zauważyłem, że ze świąteczno-squonkowej posuchy ostatnich dni zdążył was wyrwać już niejaki Zagłoba, dlatego tym łatwiej mogę przejść do porządku dziennego i bez narzekania na to, że mało kto tutaj teraz cokolwiek pisze, zapodać zaległą informację o kalendarzach autorstwa Arrise’a opublikowanych na łamach serwisu Outpost. Tym razem w grę wchodzą dwie kartki. Pierwsza, bardziej aktualna, przedstawia piękną nadbrzeżną wiosenną aurę w całej okazałości, reprezentując miesiąc kwiecień. Jest jeszcze jedna, zaległa kartka, która ciężarówko-cysterną witała cztery tygodnie temu marzec, ale opublikowana została dopiero teraz – tak dla smaku, chociaż pewnie znajdą się złośliwcy, którzy zakwestionują sens tego posunięcia. Korzystając z odnośnika do nowiny informującej o kartkach, możecie zapoznać się z przesłaniem, jakim pragnie podzielić się z nami autor grafik. Natomiast same kartki są do obejrzenia w outpostowej galerii, a do ściągnięcia w dziale download.

PS. Na zupełnie unikatowy pomysł na kalendarz wpadły stewardesy hiszpańskich linii lotniczych. Pozostaje nam tylko poprzeć ich argumenty i pochwalić odwagę. KLIK
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Rzeźnia w Zombie Driver - 21:21 - Uqahs
Zombie Driver
Już wspominałem, że nasz rodzimy Zombie Driver nie znalazł dystrybutora na Polskę. A szkoda, fajnie byłoby mieć pudełko z tą grą na półce. Mimo tego, twórcy gry nie spoczywają na laurach i cały czas doskonalą swoje dzieło. Już niedługo ma ukazać się darmowy dodatek, który wprowadzi całkowicie nowy tryb rozgrywki pt. "Slaughter" (będzie to taka zombiakowa masakra pojazdem mechanicznym). Zespół EXOR Studios przygotowuje pięć aren (port, śródmieście, centrum miasta, park i przedmieścia), na których gracze będą walczyć z ciągle napływającymi falami przeciwników.

Zombie Driver

Na Steamie ukazało się 21 nowych osiągnięć (achievements), które ten rzeźnicki dodatek ma wprowadzić. Razem z rozszerzeniem ma pojawić się także możliwość umieszczania swoich osiągnięć i wyników na twitterze i facebooku. Zaś premierę DLC przewidziano na kwiecień.

Aktualizacja: data premiery dodatku to 14 kwietnia.

Źródło: Zombie Driver, Steam
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Fallout 2 Restoration Project 2.0 - 23:02 - Uqahs
Moderka
Fallout 2 jest dla wielu grą doskonałą. Nie oznacza to jednak, że jest wolny od błędów, a wręcz przeciwnie, wszelakich bugów znaleźć można tam całą masę nawet po zainstalowaniu wszystkich oficjalnych łatek. Dlatego z uznaniem należy patrzeć na inicjatywy takich osób jak killap, który właśnie pochwalił się kolejną wersją swojego moda Fallout 2 Restoration Project, oznaczoną numerkiem 2.0.

Modyfikacja wprowadza do gry elementy, z których zrezygnowali sami twórcy. Chris Avellone, pisząc Biblię Fallouta, wspominał o wielu nieukończonych lokacjach, jak choćby EPA czy Primitive Tribe. Dzięki pracy killapa, świat Fallouta został wzbogacony o kilkanaście lokacji, które gdzieś ugrzęzły w procesie tworzenia Fallouta 2. Oprócz tego mod wprowadza do gry kilku nowych NPCów, questy, przedmioty, a także naprawia masę błędów (zawiera w sobie The Unofficial Fallout 2 Patch 1.02+ również autorstwa killapa). Można powiedzieć, że lista zmian ciągnie się niczym "Moda na sukces". Póki co mod jest dostępny jedynie w wersji anglojęzycznej. Autor obiecuje jednak, że w ciągu kilku tygodni ukaże się patch, dodający inne języki, w tym polski.

Aby ściągnąć modyfikację, możecie wykorzystać serwer autora. Dokładne informacje o modzie, instrukcję instalacji, wykaz zmian, a nawet solucję znajdziecie na Fallout modding wiki.

Źródło: Fallout Corner, NMA, Fallout modding wiki
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

06 kwietnia 2010
Łajdak popada w obłęd, czyli ciąg dalszy „afterfallowego neverending story” - 17:58 - Zagłoba
Żyłki do poważnego biznesu ewidentnie nie mam, a o giełdowych zawirowaniach mam takie pojęcie co „przeciętny zjadacz chleba”, czyli żadne. Jednakowoż chyba muszę się przeprosić ze swoim telewizorem i wyszukać na nim program TVN CNBC Biznes, gdyż jak pokazują ostatnie dzieje projektu „Afterfall”, to właśnie z tego medium dowiadujemy się najświeższych, najsmaczniejszych i, bądźmy szczerzy, jakichkolwiek informacji na temat tej polskiej, postapokaliptycznej produkcji.

Wiadomo, gry to biznes i byłbym naiwny, gdybym temu zaprzeczał. Nie powinno mnie więc dziwić, że pan Tomasz Majka pojawia się na tym kanale dosyć często, lansując swoje dziecko i uspokajając inwestorów. Ba, wręcz cieszy mnie fakt, że „Afterfall” interesuje nie tylko zagorzałych fanów apokalipsy, ale też ogólnopolskie media. Z innej jednak strony dobre stosunki z community to podstawa sukcesu, co dobitnie udowadnia CD Projekt RED, i ciągłe olewanie społeczności graczy nadal wierzącej w ten projekt (wiem, że zostali już tylko mocno niepoprawni optymiści, ale jednak…) jest w tym momencie absolutnie nie na miejscu. Człowiek z „trzydziestej trzeciej ręki” dowiaduje się o jakichś nowinach, oficjalna strona znów jest w budowie (żadnych wcześniejszych ostrzeżeń o planowanych pracach!), a forum, odwiedzane kiedyś przez „grube ryby” z Nicolas Games, teraz jest raczej siedliskiem botów niźli smacznych wieści... Chora sytuacja i chciałoby się rzec niczym Kmicic – „Kończ waść, wstydu oszczędź”.

Waćpan Majka jednak nie zamierza kończyć i w dzisiejszym magazynie „Dzień na rynkach”, znów usłyszeliśmy co nieco o „Afterfallu”. Czyżby prezes Nicolas Games kierował się dewizą pewnego byłego premiera RP, że nieważne jak mężczyzna zaczyna, tylko jak kończy?

title=


Więc co nowego, w telegraficznym skrócie:

- Żegnaj Afterfall: Rascal, witaj Afterfall: Insanity!
- Premiera planowana jest na koniec 2010 roku, ale niewykluczany jest też termin I kwartał 2011 roku – ach… te poślizgi.
- Fabuła opierać się będzie na codziennym trudzie życia w polskich schronach, gdzie nasi rodacy ukryli się przed radioaktywnymi konsekwencjami wojny atomowej w 2012 roku. Klimat zaszczucia i klaustrofobii ma być ponoć bardzo realistycznie oddany.
- Firma w końcu znalazła wydawcę europejskiego (wykluczając Polskę, Czechy oraz Rosję), który będzie zajmował się również całą otoczką marketingową – The Games Company.
- Zmiana silnika gry – od teraz gra będzie korzystała z dobrodziejstw technologii Unreal Engine.
- Cena gry konsolowej na zachodnich rynkach będzie się zamykać w przedziale 39-49 Euro.
- Prace nad „Afterfall cRPG” zostaną wznowione już w maju. Tytuł ten ma zostać ukończony w II połowie 2012 roku.

Źródło: TVN CNBC Biznes, Polygamia.pl.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

08 kwietnia 2010
Transmisja z Orbitala #57! - 1:39 - Squonk
Serwis Orbital postanowił przygotować skromną aktualizację swoich zasobów. Wśród nich znajdziecie opowiadanie, recenzję Ruin, a także sztuczkę. Po więcej informacji zapraszamy tutaj.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Radioaktywna woda w Jaworznie - 13:02 - Squonk
Promieniotwórczość
Tylko SSI (Schronowe Służby Informacyjne) stanęły na wysokości zadania i odkryły prawdziwy sens niniejszej wiadomości, oraz powiązały ją z rzekomo (wróbelki ćwierkają, że tak jest więc chyba tak jest) sojuszniczym serwisem Trzynastego Schronu - Outpostem!

Ale po kolei.

Otóż w ubiegłym tygodniu media podały, że do mieszkań w Jaworznie (woj. Śląskie) była doprowadzana woda zawierająca izotopy radu. Ten groźny dla ludzkiego zdrowia pierwiastek był pity razem z wodą przez ponad 30 lat. Woda - pobierana z głębokości 120 m, z szybu dawno zamkniętej kopalni - została już odcięta, jednocześnie trwają analizy i badania mające pozwolić na określenie wpływu tego zdarzenia na zdrowie i życie mieszkańców.

Źródło:
Radioaktywna woda w kranie!

A co ma z tym wspólnego Outpost? A jakiż to redaktor, zajmujący kluczowe stanowisko w jego strukturach pochodzi z Jaworzna?! SSI zawsze i wszędzie wytropią układ, nie mówiąc już o trójkątach zależności i kwadratach powiązań!!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Life After Doomsday - poradnik przetrwania - 13:50 - Squonk
Life After Doomsday
Od kiedy Ulyssaeir przestał wyprowadzać Schronka na spacery, ten rozpuścił się jak dziadowski bicz. Może to wpływ wiosny, może to skutek dojrzewania i zmiany preferencji na inne, niż tylko żwawa reakcja na komendę szukaj Outpościaka. Faktem jest jednak to, że nasza schronowa "psina" znika na długie godziny.

Podczas jednej z takich eskapad nasza maskotka zapuściła się na obszary skrzynki pocztowej Trzynastego Schronu i przytachała stamtąd informację o książce/poradniku, którą napisał Bruce D. Clayton. Dzieło nosi tytuł Life After Doomsday i można je "pobrać" gdzieś w sieci (choć z jakością PDF'u bywa różnie) - ewentualnie kupić, i to by była lepsza opcja. W środku znajdziemy wiele porad z zakresu obrony cywilnej oraz przygotowania się na wypadek nadejścia nuklearnego opadu.

Namiary podrzucił hen tam kiedyś Seether, za co mu serdecznie i ze schronowym pozdrowieniem dziękujemy.

Life After Doomsday - informacja w schronowych zasobach.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nowy START - nowym pokojowym startem? - 19:56 - Veron
Barack Obama i Dmitrij Miedwiediew
Dziś w Pradze prezydenci Stanów Zjednoczonych i Rosji podpisali nowy układ o ograniczeniu zbrojeń strategicznych, znany jako START. Na jego mocy każde z mocarstw będzie mogło mieć w posiadaniu co najwyżej 1550 sztuk gotowych do natychmiastowego bojowego użycia głowic nuklearnych. Jest to niemal o 3/4 mniej niż przewidywał poprzedni układ START, którego ważność wygasła w grudniu 2009 roku.

Prezydent Barack Obama stwierdził: "USA i Rosja nie będą tolerować działań, które podważają treść traktatu. Trzeba dążyć do celów, które oddalają nas od zimnej wojny i a zbliżają do świata, który jest bardziej bezpieczny." Rosyjska głowa państwa, Dmitrij Miedwiediew, oświadczył natomiast, iż "osiągnięty podczas rokowań rezultat jest "bardzo dobry" i może stanowić "podstawę dla nowych stosunków między USA i Rosją" oraz, że "układ jest "historycznym sukcesem", otwierającym nowy rozdział współpracy między Rosją a USA."

Czy nowy START będzie faktycznym startem do globalnego nuklearnego rozbrojenia? Czy też praski szczyt między USA i Rosją okaże się jedynie manifestacją pustych słów i stratą czasu, popartymi być może kolejną pokojową Nagrodą Nobla? Wybaczcie mi ten drobny sarkazm. Resztę refleksji pozostawiam sobie i Wam, polecając jednocześnie dwa rozbudowane komentarze autorów piszących dla "The New York Times", rzucających na owe spotkanie może nieco inne światło:

USA i Europa Środkowa zacieśniają więzi
Amerykańsko-rosyjski pakt budzi duchy przeszłości

Źródło: Onet.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nadchodzi.... NEUROSHIMA TACTICS! - 21:48 - Dr Rectum
Neuroshima Tactics
Ale co to kurcze jest? Na jakie platformy wyjdzie?
Odpowiedź brzmi: Gra figurkowo-bitewno-przygodowa, a wyjdzie tylko na platformę stołowo-makietową.
Jeśli ktoś z was jeszcze nie wie co to w ogóle jest Neuroshima, to gratuluję 7 lat w tyle jeśli chodzi o najlepszy, post-apokaliptyczny system pen'n'paper wszech czasów (zanotujcie: koniecznie trzeba to nadgonić).

Wszystko zaczęło się od papierowego RPG, do którego na dzień dzisiejszy powstało masę dodatków (w tym najnowsze Ruiny o których pisałem całkiem niedawno)(a nawet napisał recenzję - dop. nie wiem). Potem niejaki MOracz urodził (a dokładniej wyrzucił ze swych Trzewi) taktyczną-planszówkę w tym samym settingu (mowa oczywiście o HEXie). Aktualnie Wydawnictwo Portal planuje wydać: karciankę, planszówko-przygodówkę, oraz tytułowego NS Tactics, a to wszystko czai się na nas tuż za zakrętem. Do dziś gra pokonała kolejno: drogę szkicu, odłożenie na później, walkę o reguły oraz różnego rodzaju upadki i powstania. Teraz jest już za późno na odwrót. Wiemy, że tym razem NS:T ujrzy sklepowe półki, lecz nie znamy jeszcze dnia ani godziny. Ja, widząc postępy zakładam, że może jeszcze pod koniec tego roku, ale może to być też i rok następny, a za moje słowo niech lepiej nikt swej szyi na palik nie pokłada, bo w tym świecie Moloch nie "zaproponuje" wam nowej główki. Sam muszę się pochwalić, że jedną część testów widziałem na własne oczy, ale całości mi niestety ujrzeć nie przyszło bo byłem niezwykle haniebnie zajęty czymś innym. A o potrzebie podzielenia się tymi informacjami przypomniał mi news na Sojuszniczym Stanowisku Pocztowym.

Podsumowując... Aktualnie sprawa wygląda następująco:
- Szkice koncepcyjne poszły do Naczelnego Rzeźbiarza Stanu, który wykonuje na ich podstawie Figurki Właściwe.
- Gra testowana jest na niczemu niewinnych graczach oraz członkach wydawnictwa, a testy przebiegają nawet bardziej niż pomyślnie.
- Gra jest baardzo niestandardowa, i straaasznie odjechana.
- Jak ktoś jest ze Śląska, zna się na bitewniakach i bardzo chciał by zostać beta-testerem - wystarczy męczyć Wydawnictwo Portal mejlami i prośbami, a może zostanie mu przyznane prawo do partycypacji w testach. Wtedy niech bóg czuwa nad jego duszą.

Nie wierzycie w ani jedno moje słowo? Oto Oficjalna Strona Neuroshimy Tactics z galerią, blogiem, wyznaniami Obiego i obietnicami na przyszłość. Jednym słowem niezły pasztet (przyp. tłum. rarytas w postapokaliptycznym slangu).

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Neuroshima Ruiny - recenzja na Trzynastym Schronie - 22:10 - nie wiem
Okładka Ruin
Odgrywanie postaci rozwija talenty interpersonalne i umiejętność współpracy w grupie. Dlatego tak ochoczo rzucamy się na gry typu RPG, szczególnie jeśli do zabawy nie potrzeba ani prądu, ani wyczesanego komputera, tylko jakiś dziennik gry, kilku znajomych, a i czasem znajdzie się miejsce na butelkę tego i owego. Oczywiście taki sposób mówienia jest frazesem, ale jest to sentencja z grupy tych, które - jak to mówi nieśmiertelny Kuba Wojewódzki – i tak trzeba wypowiedzieć.

A co, jeśli możemy spotkać się z innymi odgrywaczami ról i spędzić miło czas przy czymś, co lubimy najbardziej, czyli grze w klimatach postapokalipsy? Wtedy na scenę wkraczają bezbłędne: miód, cud i orzeszki (tudzieć karmel, ciastko i czekolada), graczy ogarnia klimat, a i to i owo znika w bardziej ochoczym tempie.

Dlatego też dobrze się dzieje, że na takim Trzynastym Schronie znajdzie się czasem ktoś, kto tego typu produkty chce przybliżyć. Tym razem w tej roli występuje Dr Rectum. Natomiast na recenzenckim stole zagościł najnowszy dodatek do Neuroshimy pt. Ruiny. Więc jeśli już dość macie tutejszych frazesów, to zapraszam do niebanalnej recenzji.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zombie Driver DLC - pierwsze screeny - 23:28 - Uqahs
Zombie Driver
Właśnie zerknęliśmy na kilka obrazków z rzeźni, jaką szykują nam twórcy Zombier Driver. Wiadomo, że krew będzie lała się strumieniami, ale czy oprócz oczywistych oczywistości otrzymamy coś jeszcze? DARMOWY dodatek przygotowywany przez EXOR Studios okazuje się pokaźnym przedsięwzięciem. Zombier Driver oferował dotychczas tylko tryb kampanii dla pojedynczego gracza, nawet bez możliwości wyboru misji. Krótko mówiąc, było dość biednie. Gdy więc pojawia się nowy tryb gry pt. "Slaughter", można chyba mówić o całkiem nowej grze.

Zombie Driver - Slaughter mode Zombie Driver - Slaughter mode
Zombie Driver - Slaughter mode Zombie Driver - Slaughter mode

Przed nami nowa rzeźnicka kampania, podzielona na 5 aren, na których będziemy musieli stawić czoła kolejnym falom najróżniejszych form zombiaków. Nasze starania w unicestwianiu wrogów będą wynagradzane medalami. Akcja na każdej z map ma odbywać się o rożnej porze dnia, a także nocą. Twórcy usprawnili system combosów, który bardziej szczegółowo ukazuje eksterminację hord wroga (zlicza wszelkie metody likwidowania zombiaków, np. przez podpalenie albo wybuch stojącego nieopodal samochodu). Więcej informacji pojawi się wraz z premierą dodatku, a ta już 14 kwietnia.

Źródło: Zombie Driver

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

09 kwietnia 2010
Żywe Trupy - Komiks/Serial - 11:51 - Squonk
Żywe Trupy
Tekst newsa napisał Aq.

Od października 2003 roku miłośnicy komiksu, ale także miłośnicy lubujący się w klimatach „zombieland” mogą spełniać swoje największe marzenia sięgając po zbierający bardzo dobre opinie komiks Żywe trupy. Dziewięć tomów komiksu Roberta Kirkmana od 2005 roku dostępnych jest także w Polsce za pośrednictwem wydawnictwa Taurus Media.

Rick był wzorowym policjantem w małym amerykańskim miasteczku. Ranny podczas służby, trafił do szpitala w stanie śpiączki. Obudził się już w innym świecie. Świecie, który opanowały STWORY. Rick stanął przed niezwykle trudnym zadaniem – w świecie pełnym zombi musi odnaleźć swą żonę i dziecko. Ale najpierw: przeżyć każdy kolejny dzień... A nie jest to łatwe.

Co więcej!!!

Jak donoszą pewne „amerykańskie” źródła „zombiakowy” komiks Kirkmana zostanie zekranizowany i już niebawem w postaci odcinka pilotowego może się pojawić w naszych kwadratowych lub prostokątnych świątyniach.

Ekranizacja jednego z najpopularniejszych komiksów ostatnich lat jest coraz bliżej. Szefowie AMC Network zaakceptowali właśnie plany nakręcenia jej pilota. Jeżeli ten się spodoba, produkcja serialu ruszy pełną parą.

Więcej o planach ekranizacji.

Źródła:
Esensja.pl
Aleseriale.pl
Gildia.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

2012: The Day of Fallout - nowa plansza - 12:21 - Squonk
2012: The Day of Fallout
Prace nad planszową grą 2012: The Day of Fallout cały czas trwają. W wyniku "puszczenia w świat" tegoż tytułu na pierwsze testy podczas Krakowskich Spotkań z Grami GRALICJA, zostały podjęte decyzje wprowadzające pewne zmiany.

Przede wszystkim została przesunięta data wydania, co jest połączone z m.in. powiększeniem planszy, dodaniu nowych grafik jednostek i kart Działań Natychmiastowych, oraz wprowadzeniu zmian w zasadach. Wszystkie te zmiany mają służyć rozbudowaniu The Day of Fallout oraz zwiększyć jej grywalność.

2012: The Day of Fallout

Strona gry 2012: The Day of Fallout

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Polacy w Cywilizacji V - petycja - 15:40 - Squonk
Civilization V
Wspaniała seria gier strategicznych Cywilizacja (ang. Civilization ;-) w tym roku dorobi się już piątej edycji. Znów będzie można podbijać, rozwijać, walczyć, badać, szpiegować, eksterminować oraz dowalić atomówką temu, kto nie będzie się zgadzał z linią polityczną naszego narodu, którego będziemy najwyższym przedstawicielem.

I tu pojawia się problem natury głębszej niż płaszczyzna komputerowej rozgrywki i rozrywki. Jaką nację poprowadzić i dlaczego to nie mogą być Polacy? Uzasadnienie czemu nasz naród jest taki fajny - a inne nie - zostawmy może na spotkania sierot po Romanie Dmowskim, skupiając się na fakcie, że były czasy gdy Polska była o krok od stania się wielkim państwem. To, że zniszczyła to małość ksenofobii, religijnej obłudy i fanatyzmu, swawola politycznych elit, to sprawa druga. Zresztą owa wielka Polska była państwem wielonarodowym, wielokulturowym jak i wieloetnicznym, co dziś sympatycy zacieszu teorii "od morza do morza" czy "tylko dla Polaków" w swojej ciasnocie umysłu zapominają.

Ale pies trącał narodowe smrody i rojenia, dobre dla przygłupich kolesi (będących zresztą materiałem do manipulacji przez różne cyniczne gnidy) szukających swojego miejsca w życiu. Skoro seria Cywilizacja ma w naszym kraju spore grono fanów i sympatyków, to warto by już dla tego faktu, aby nasza nacja była w niej do wyboru. Czemu, po co, dlaczego, z jakim uzasadnieniem - to już sobie darujmy. Niech każdy sobie sam odpowie czemu Polska to fajny kraj, odrzucając daleko w kąt polityczne brednie, które serwują nam goście marzący o egipskich plażach, a sami będący na polskich 'dzieści lat temu.

Zaś gdy chodzi o Cywilizację 5 i naszą w niej obecność to wystarczy podpisać poniższą petycję. A nusz się uda!

Poland in Civilization V

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Energetyka i technika jądrowa #28 Głos społeczeństwa w jednej osobie - 15:55 - nie wiem
Energetyka i technika jądrowa
Tym razem grono prowadzących atomowy podcast powiększyło się i to bardzo niebanalnie, bo o jeden kobiecy głos tajemniczej studentki Pauliny. Co prawda wstępny żart trącił rzeczywiście popisami niejakiego Karola S., ale możemy to puścić płazem, bowiem dyskusja jest iście epicko-rozstrząsająco-zawadiacka, a panowie popisują się dziennikarskimi przypieraniami do muru. Co prawda podcast znajduje się w sieci już od trzeciego kwietnia, ale utrudnienia komunikacyjne (zaspy na drogach) nie pozwoliły nam napisać o nim wcześniej. Być może odcinek dwudziesty ósmy przyniesie kilka przykrych wniosków, takich jak np. stwierdzenie, że ludzie za bardzo nie interesują się – tak sami z siebie – tematyką elektrowni atomowych w Polsce. Dowiecie się również jak informowanie o promieniotwórczości wygląda na kierunkach takich jak ochrona środowiska i że jednak nieczęsto można trafić na uczelnię, na której z tej dziedziny czegoś można się dowiedzieć. Po zakończeniu przepytywania koleżanki, panowie biorą się za drugą część tematu, czyli pozyskiwanie uranu z… naszego pięknego Bałtyku. Zresztą co ja będę streszczał – odsłuchajcie sami, odwiedzając stronę Energetyki i techniki jądrowej.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Garść wywiadów cz. 20 - 18:20 - Uqahs
Garść wywiadów
Nareszcie znalazłem czas na spłodzenie kolejnego odcinka Garści wywiadów. I oto przed wami 20 wydanie tego cyklu! Tym razem wywiadów uzbierało się tyle, że ciężko je pomieścić w jednej... garści. :) Dzisiejszym numerem jeden jest Chris Avellone, który teraz pracuje nad Falloutem: New Vegas, a który udzielił ostatnio kilku wywiadów.

Ale na początek: W mojej grze nie chodzi o rozwalanie mutantów, czyli wywiad z Dmitrijem Głuchowskim. To takie małe przypomnienie gry Metro 2033.

Kontynuując przerwany wątek, warto zajrzeć na bloga Chrisa Avellone, na łamach którego Chris umieszcza odpowiedzi na pytania fanów dotyczące w głównej mierze projektowania gier.

Serwis AVC przepytał Chrisa w sprawie innej gry, przy której ostatnimi czasy pracował, Alpha Protocol. W tekście pojawiają się także pytania dotyczące historii zawodowej projektanta gier, dlatego warto zapoznać się z tym wywiadem.

Chris Avellone stał się również bohaterem wywiadu, który przeprowadził Eurogamer. W rozmowie padają pytania o stosunek twórcy do kontynuacji serii poczynionej przez Bethesdę, a także o gry Alpha Protocol i Planescape: Torment.

Kończąc temat Chrisa Avellone, zachęcam do przeczytania wywiadu z serii Inside the Vault, który pojawił się na blogu Bethesdy. W przeciwieństwie do pozostałych tekstów, tutaj padają krótkie pytania i krótkie odpowiedzi.

Zostajemy w krypcie, bowiem nieco wcześniej na blogu Bethesdy pojawił się wywiad z Feargusem Urquhartem. Obecność szefa Obsidianu na stronie Beth nie dziwi, wszak bierze on udział w produkcji kolejnej odsłony Fallouta. Z tekstu dowiecie się, co wiąże Feargusa z potworem z Loch Ness.

Joshua E. Sawyer to kolejny członek ekipy pracującej nad Falloutem: New Vegas. Ostatnio założył bloga na formspring.me, gdzie jest bombardowany pytaniami od fanów. Wywiad z tym panem pojawił się też na Xbox Live, ale aby go zobaczyć, trza mieć wykupioną subskrypcję. Z pomocą przychodzą bracia z NMA, którzy wypunktowali najważniejsze informacje.

Jeśli znudziły wam się wywiady w formie tekstu, OXM UK zamieścił podcast, w którym wystąpił wiceprezes Bethesdy, Pete Hines. Wywiad ma już prawie 2 miesiące, więc nie ma tu zbyt wielu interesujących informacji.

Na koniec zostawiłem legendy Fallouta. Duck and Cover schwytało w swoje sidła Tima Caina, programistę pierwszych Falloutów, który obecnie pracuje w Carbine Studios nad bliżej nieokreśloną grą MMO. Tim opowiada o pracy w Interplay, Troice, nowych Falloutach, w tym Projekcie V13.

Inną, równie znaną postacią wśród falloutomaniaków jest Brian Fargo, założyciel Interplay, a obecnie szef studia InXile Entertainment. Rozmowa z serwisem IGN dotyczy przede wszystkim tworzonej przez InXile gry Hunted: The Demon's Forge, którą pod swoje wydawnicze skrzydła przygarnął nie kto inny, ale Bethesda Softworks.

I tym optymistycznym akcentem żegnam się z wami.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

10 kwietnia 2010
Nadszedł Fallout 3: Game of The Year Edition - 0:07 - Uqahs
Fallout 3: Game of the Year
Tak, drodzy Państwo! Po niemal pół roku oczekiwania, gdy wszyscy Polacy stracili nadzieję, a może po prostu zapomnieli, pojawia się on, Fallout 3: Game of The Year Edition. Fallout 3 i wszystkie pięć mniej lub bardziej udanych dodatków (Operation Anchorage/Operacja Anchorage, The Pitt/Dzióra, Broken Steel, Point Lookout oraz Mothership Zeta/Statek kosmiczny Zeta) zapakowane razem od 9 kwietnia są dostępne w ofercie polskiego dystrybutora i to po okazyjnej cenie - 109,99 zł.

Ja jednak nigdy nie zrozumiem jaki system stosuje Cenega, ustalając ceny. Z pecetowej oferty zniknęła edycja kolekcjonerska, a ceny wersji podstawowych od pół roku są takie same. Znaczne spadki dotknęły za to konsolowe wydania, np. F3 na X360 staniał o 130 zł, a edycja kolekcjonerska aż o 150 zł! I kupuj tu gry na konsole. Spójrzmy na obecną ofertę:

PC:
F3 (PL) - 79,90 zł
F3 (PL) Premium Games - pre-order 54,99 zł
F3 (PL) + Kings Bounty Legenda Super Pak - 69,99 zł
F3 (PL) Add-On Pack #1 - 44,99 zł
F3 (PL) Add-On Pack #2 - 44,99 zł
F3 (PL) GoTY - 109,99 zł

PS3:
F3 (PL) - 84,99 zł
F3 (ENG) - 189.90 zł
F3 (PL) GoTY - 174,99 zł

X360:
F3 (PL) - 59,90 zł
F3 (ENG) - 189.90 zł
F3 (PL) Edycja Kolekcjonerska - 99,90 zł
F3 (PL) GoTY - 174,99 zł
F3 (PL) Add-On Pack #1 - 59,99 zł
F3 (PL) Add-On Pack #2 - 59,99 zł

Nie ważne, że posiadacze polskiego Fallouta 3 bez dodatków, nie mogli ich ściągnąć, bo grę wykastrowano, wyłączając usługę Windows Live (ciekawe, jak to wygląda na konsolach i w wersji Game of The Year). Nie ważne, że ci sami posiadacze upośledzonych wersji F3, za dwa pakiety po dwa dodatki w każdym muszą teraz zapłacić więcej niż za podstawkę, a do tego nie będą mogli zagrać w piąty - Mothership Zeta, gdyż ten jest dostępny albo w usłudze Live albo w wydaniu GoTY. Jeśli więc posiadasz Fallouta 3 na PC, a zależy ci na dodatkach, kup wersję GoTY, bo ta najbardziej się opłaca. Co byś jednak nie zrobił i tak będziesz czuł się wyr...olowany.

Źródło: Cenega
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Jak zabijają Amerykanie - 2:49 - Squonk
No jak to jak? Jak w wycyzelowanej i poprawnie politycznej grze konsolowo/komputerowej. Bez zapachu spalonego ciała, rozrywanych wnętrzności i bryzgającej na około krwi. I oczywiście z obowiązkowym uśmiechem na ustach!

Otóż dobrze wiemy, że tytanami wojskowej myśli są oczywiście Rosjanie. Nie wiadomo kto zabijał naszych żołnierzy w podkatyńskich lasach - pewnie jakieś leśne trolle albo krasnoludki; jeśli tylko uważasz się za Rosjanina to nasze wojska będą Cię chronić. To że wbrew Tobie - to nie ma żadnego znaczenia. Jednak i Amerykanie mają wielkie zasługi, co dobitnie pokazuje szerzenie demokracji i wolności (cokolwiek to znaczy) w Iraku. Traktor wyjeżdżający na pole to narzędzie terrorystów, wesele to narada terrorystów, każdy - nawet czytający te słowa jest terrorystą. I co z tego, że potencjalnym.

W 2007 roku, w Bagdadzie doszło do "radosnej zabawy w grę na żywo", podczas której zginęło 12 osób - cywile oraz dziennikarze Reutera - zaś dwójka dzieci została ranna. Radochy było przy tym co nie miara, zupełnie jak podczas pierwszych prezentacji Fallouta 3 i pokazie odrywanych miśkami kończyn i głów.


I co w związku z tym? No to, że prośmy Bozię czy kogo tam trzeba, by nasi chłopcy w Afganistanie mieli środki do golenia się i utrzymywania w czystości swoich mundurów, bo z zapuszczonymi brodami niechybnie jakiś kolejny amerykański fan komputerowych gier weźmie ich za Osamę ben Ladena i 40 talibanów. I wtedy nawet minister obrony narodowej Bogdan "wszystko jest w jak najlepszym porządku" Klich, w nadludzkim wysiłku nie wymyśli zgrabnego wytłumaczenia dla tej sytuacji.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Fallout 3: Point Lookout - mini recenzja - 4:02 - Squonk
Z szybkością żółwia na prochach, w końcu na półkach polskich sklepów pojawił się Fallout 3: Game of The Year Edition. Tymczasem my z szybkością o wiele większą (tylko tydzień leżakowania!!!) wygrzebaliśmy z naszej schronowej poczekalni tekst, będący mini recenzją jednego z dodatków do "trójki" - Point Lookout.

Póki schronowe pospolite ruszenie się nie zbierze i nie uruchomi planu analizy zawartości tego zestawu, póty ratujemy się doraźnym zaciągiem w postaci tekstu, który nadesłał rahn niejasny.

Fallout 3: Point Lookout - mini recenzja (plik w formacie PDF).

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Katastrofa rządowego samolotu z prezydentem na pokładzie - 10:27 - Squonk
To brzmi jak najczarniejszy motyw z historii political fiction, które czasem lubimy sobie poczytać. Niestety to prawda.

Dziś, w godzinach rannych, niedaleko Smoleńska rozbił się rządowy samolot Tu-154 z prezydentem Rzeczpospolitej Polski Lechem Kaczyńskim oraz delegacją udającą się na obchody uroczystości w lesie katyńskim. Nikt, z 96 osób na pokładzie - jak podają media - nie przeżył.

UAKTUALNIENIE:
Lista pasażerów tragicznego lotu.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

12 kwietnia 2010
„Crysis 2” - klimatyczny zwiastun - 9:24 - Zagłoba
Jak to często bywa w naszej niemałej społeczności graczy, opinie o dziele Crytek Studios, „Crysisem” zwanym, są podzielone niczym pomarańcza na kilka ćwiartek. Jedni uważają ten tytuł za „kamień milowy” w dziedzinie gier komputerowych, wychwalając wniebogłosy realistyczny świat, wolność działania i dopracowany do perfekcji aspekt techniczny. Drudzy natomiast mówią, że owszem, jest to gra bardzo dobra, ale nic poza tym, gdyż pod względem grywalności i scenariusza zdecydowanie nie powala. Trzecia grupka pogrywa w tę produkcję tylko dlatego, aby podbudować swojego ducha, w związku z tym „jaki to oni mają wspaniały komputer” i używają go jako swoistego „benchmarku”. Do ostatniej, do której zalicza się i moja skromna osoba, należą osoby, którym „Crysis” absolutnie wisi, bo w niego po prostu nie grały, gdyż albo nie mają ku temu odpowiedniego sprzętu albo tytuł odrzucił ich już w fazie projektowania. Trzeba jednak przyznać, że emocji było całkiem sporo i nawet do dziś, na różnorakich forach, trwają zażarte dysputy traktujące o wpływie „Crysisa” na branże gier komputerowych.

Tak czy siak, od premiery dziecka Crytek Studios minęło już blisko trzy lata, a twórcy zdecydowanie nie zmarnowali tego czasu na leniuchowanie i popijanie drinków z parasolką na jednej z karaibskich wysepek. Prace nad sequelem trwały w najlepsze i już od kilku dni możemy podziwiać ich pierwsze efekty, w niezwykle klimatycznym oraz postapokaliptycznym zwiastunie. Czy macie dość determinacji, aby przeżyć w upadającym Nowym Jorku?




Robi wrażenie, nieprawdaż? Bardzo mocno pachnie to klimatami zaprezentowanymi w „Dniu Niepodległości” oraz „Wojnie Światów”. Piosenka w tle jest oczywiście coverem utworu legendarnego Franka Sinatry - „New York, New York”.

Twórcy obiecują, że prócz rewelacyjnej oprawy wizualnej, nowych trybów rozgrywki wieloosobowej oraz dobrodziejstw jakie zapewni nam udoskonalony pancerz „Nanosuit 2.0”, zauważalny skok zaliczy również wątek fabularny. Za ten odpowiadać ma znany i lubiany pisarz Richard Morgan, który skrobnął kilka smakowitych powieści z gatunku fantastyki naukowej, jak choćby „Modyfikowany węgiel” czy „Upadłe anioły”. Historia ma być tym razem mniej przewidywalna i inspirowana stylem noir.

Tak więc szykuje nam się nowy standard w grach komputerowych? A może będzie jak zawsze, czyli tytuł graficznie powalający, ale pod względem grywalności i historii przeciętny? Cóż, przekonamy się za jakiś czas.

Źródło: Polygamia.pl.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

„The Pit: Dog Eat Dog”, czyli witaj „Pod Kopułą Gromu” - 15:44 - Zagłoba
The Pit: Dog Eat Dog
Tak, fani klimatów postapokaliptycznych przerabiali ten koncept już wiele razy. Globalna wojna doprowadza do katastrofy i upadku cywilizowanego społeczeństwa. Zdziczenie obyczajów, powrót pierwotnych instynktów, czyste barbarzyństwo – okrutny i bezwzględny świat, gdzie przeżyją tylko najsilniejsi, a słabi kończą w najlepszym wypadku, w jakimś anonimowym dole na środku zapomnianego przez Boga pustkowia. Rolę sędziów przejęli herszci poszczególnych klanów, a sądy ustąpiły miejsca sadystycznym arenom walk, gdzie ludzie, za pomocą brutalnej siły i narzędzi mordu, biją się o swój honor, pieniądze czy życie. Nie ma lekko, bo jak to mawiano „Pod Kopułą Gromu" – dwóch wchodzi, jeden wychodzi.

Kochacie ten dosyć wiekowy archetyp? Z dziką rozkoszą ponownie wkroczylibyście na przesiąkniętą krwią arenę walk, z tasakiem w jednej ręce, a z piłą łańcuchową w drugiej? W stan euforyczny wprowadza Was szczęk oręża i krzyk rozentuzjazmowanej gawiedzi, pragnącej flaków oraz posoki? Jeżeli na powyższe pytania odpowiedzieliście twierdząco, to zapewne ucieszy Was wieść o nowej produkcji studia Freedom Factory. Gra „The Pit: Dog Eat Dog” jest tytułem, który spełnia wszystkie powyższe warunki.




Produkcja to typowy przedstawiciel gatunku hack'n'slash z widokiem TPP. Wcielimy się w rolę bezwzględnego wojownika, którego samo życie na granicy egzystencji w apokaliptycznym świecie nie satysfakcjonuje. Pieniądze, niewolnicy, mocne wrażenia, ale przede wszystkim honor i chwała – tego pragnie nasze heros. Najłatwiejsza droga do nich wszystkich to oczywiście tytułowe „Doły”, postapokaliptyczne Kolosea, porozrzucane gęsto po całym świecie niczym za czasów świetności Cesarstwa Rzymskiego.

Za pomocą specjalnych atrybutów i talentów, będących nieodzownym elementem każdego hack'n'slasha zmieciemy naszych wrogów w pył. Nie obejdzie się oczywiście bez efektownego rynsztunku, a jak to bywa w świecie po apokalipsie, będzie nim wszystko co znajdziemy pod ręką – noże rzeźnickie, strzelby, piły łańcuchowe, rdzewiejące rury, kusze czy też pistolety na gwoździe.



Twórcy obiecują również, że do tańca śmierci na arenie walk, będzie można zaprosić do czterech przyjaciół. Co ciekawe będziemy mogli z nimi konkurować zarówno w bezpośrednim starciu sieciowym, jak i offline. Oczywiście zapowiedziano też mnóstwo klas do wyboru, kilka drzewek umiejętności i multum talentów do wybrania, czyli wszystko to do czego miłośnicy gatunku się przyzwyczaili i co pokochali.

„The Pit: Dog Eat Dog” zadebiutuje na komputerach osobistych i konsolach nowej generacji (Xbox360 i PS3) na początku 2011 roku. Zainteresowani?

Źródło: Gamezilla.pl.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Premiera DLC do Zombie Driver - 17:44 - Uqahs
Zombie Driver
Zgodnie z zapowiedzią, dzisiaj ukazał się darmowy dodatek do gry Zombie Driver. EXOR Studios z tej okazji przygotowało dla graczy specjalną ofertę. Cena gry spadła o połowę, dlatego to jest dobry moment, aby zakosztować dzieła szczecińskiego studia. Pamiętajcie jednak, że promocja potrwa tydzień.

Dodatek wprowadza nowy tryb survivalowy o nazwie Slaughter. Poniżej lista nowości:
- 5 nowych aren dla trybu Slaughter, na których panują zmienne warunki atmosferyczne,
- 21 osiągnięć do odblokowania na Steamie,
- możliwość upgrade'u pojazdu w czasie jazdy,
- możliwość przesyłania wyników na Twittera i Facebooka.

Żeby nieco ubarwić tego newsa, dołączam świeżutki, premierowy trailer dodatku:


Źródło: Zombie Driver

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Tygodniowa żałoba narodowa - 19:17 - Squonk
No i chłopaki ruszyli Trzynasty Schron znów do przodu, a chciałem im w tym pomóc newsem podsumowującym ostatnie straszne dni. Tylko nie było jakoś weny, by coś z sensem napisać.

Co tu dużo mówić, doszło do bolesnego i tragicznego wydarzenia dla wszystkich obywateli Polski, łączącego się ze skojarzeniami okrutnych wydarzeń siedemdziesięciu lat wstecz. Nie znaczy to jednak, że powinno się zacząć rwanie włosów z głowy nad losem Rzeczpospolitej, apoteoza i "wyświęcenie" ofiar wypadku, nie mówiąc już o fałszywym zapominaniu różnic i ocen politycznych osób lecących w Tu-154 (a na pokładzie znajdowali się przedstawiciele wszystkich opcji zasiadających w Sejmie). Państwo polskie mimo wielu absurdów, które co dzień zauważymy i które być może miały swój udział w tym wypadku, działa nadal.

Odrzucając więc histeryczne reakcje, konfabulacyjne i spiskowe domysły (które rodzą się na marginesie polskiego życia społecznego), czy hienie żerowanie na sobotniej katastrofie do jakiego dochodzi m.in. na serwisie Allegro, należy mieć na względzie ludzki aspekt tej tragedii. Odeszli ważni dla naszej Ojczyzny ludzie, ale przede wszystkim najważniejsi dla swoich rodzin i bliskich. A nam zostaje tylko współczucie i połączenie się z nimi w bólu.

UAKTUALNIENIE:
W przeciwieństwie do usunięcia nazistowskich gadżetów i zabaweczek, tym razem największy polski serwis aukcyjny wykazał się mniejszą opieszałością. Co trzeba tylko docenić.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kongres futurologiczny Lema ma być zekranizowany - 22:01 - nie wiem
Kongres futurologiczny
To pozytywne zjawisko, kiedy o autorach polskiego science fiction zaczyna mówić się w zagranicznych kręgach z powodu chociażby ekranizacji ich dzieł (chociaż szkoda, że takich Lemów czy Zajdlów aktualnie nie ma, no ale są nowi, młodzi i dobrze się zapowiadający, którzy może powinni swoje odleżeć, przegnić, albo spowić się jakąś tam mgłą legendy czy czegoś jeszcze innego). Przy okazji przypomniała mi się informacja sprzed roku, dotycząca też ekranizacji i też Lema, z tym że samego filmu niestety nie dane było mi zobaczyć, a i dalsze wiadomości co do tego czy w ogóle go do końca zrealizowano utknęły gdzieś w eterze, albo zostały zapomniane. Chodziło oczywiście o ekranizację Jednej minuty, czyli powieści, której Lem… nie napisał. Zresztą przypomnijcie sobie sami - Lem znów w filmie.

Tym razem sprawa dotyczy Kongresu futurologicznego, długiego, składającego się z dwóch części opowiadania opublikowanego w 1971 roku i będącego częścią zbioru Bezsenność. Ten wielostronicowy tekst Lema jest, jak sama nazwa wskazuje, bardziej futurologiczny niż postapokaliptyczny i gdyby już go do czegoś przyrównać, to – nie wiem za bardzo czy trafnie - nasuwa mi się na myśl Nowy wspaniały świat autorstwa Aldousa Huxleya.

Co do samej ekranizacji, to jej reżyserem ma być Ari Folman, zapowiada się na bardzo postapokaliptyczną, przynamniej jak twierdzi się na Quiet Earth, a fantastyczność wysnuwaną chyba na podstawie trailera opiewa się bez opamiętania. Ma to być animacja (z tego co zrozumiałem; zresztą reżyser jest pamiętany z Walca z Bashirem). Jak zwykle zadamy sobie pytanie na ile problemy z książki zostaną spłycone w filmie (a może nie zostaną?) no i co w ogóle z tego wyniknie. Tymczasem możemy obejrzeć sobie wspomniany już wcześniej trailer, czy co to tam właściwie jest.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

13 kwietnia 2010
Konkurs Dystrykt 9 DVD - wyniki - 0:20 - Squonk
Dystrykt 9
Na naradzie Komitetu Centralnego Trzynastego Schronu noszącego zwyczajową nazwę redakcja, zapadła decyzja o wytypowaniu zwycięzców Konkursu Dystrykt 9 DVD.

Są nimi (prace w plikach PDF - prawy przycisk myszora i "Zapisz jako..."):
Gratulujemy!

Prace nadesłali także:
Dziękujemy za podjęcie wyzwania! Wasz wysiłek nie pójdzie na marne, ale wzbogaci intelektualny dorobek ludzkości w walce o zachowanie własnej tożsamości w przypadku pojawienie się Obcych.

Nie możemy zapomnieć o firmie TIM Film Studio, która ufundowała te jakże godne i obfite nagrody.

Serdecznie dziękujemy!!!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Schronowy Facebook - 100 na liczniku! - 0:50 - Squonk
Facebook
Oficjalny profil Trzynastego Schronu w serwisie Facebook posiada już ponad 100 fanów i sympatyków.

Schronizm zatacza coraz większe kręgi i się nieubłaganie szerzy....

Schronbook - czyli schronowy Facebook.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Filmowych wieści odsłona druga - 15:19 - Veron
Wieści filmowe
Przez ostatni miesiąc na Trzynastym Schronie mówiło się całkiem sporo o wszelkiego rodzaju nowinach ze świata kina. Oprócz pierwszego zwiastuna z nowego "Resident Evil", mogliśmy poczytać m.in. o planach ekranizacji opowiadania Stanisława Lema, czy wziąć udział w konkursie, w którym nagrodą był swoisty kąsek dla miłośników ambitnego science fiction, DVD z "Dystryktem 9". "Pandemia" powoli dojrzewa i jej premiera również na dniach, zajmijmy się zatem filmowymi wieściami z produkcji, które hitami mogą okazać się dopiero za czas jakiś.



***


2012 już na DVD


23-ego marca miała miejsce premiera DVD i Blu-ray katastroficznego filmu Rolanda Emmericha, "2012". Chyba nie trzeba nikomu przedstawiać rozdmuchanego dzieła niemieckiego reżysera, który obecnie pracuje nad kostiumowym dramatem o rzekomo prawdziwym życiu Szekspira. Być może niektórych dziwi fakt, że na Trzynastym Schronie pierwsza wzmianka o płytowym wydaniu tego, jakby nie było, filmu w klimatach pojawia się dopiero teraz, ale umówmy się, że nie jest to obraz wybitny i że Emmerich ma w swym portfolio lepsze pozycje.

"2012" zwrócił się twórcom kilkukrotnie (a kosztował około 200 milionów dolarów), mimo wszystko zdziwiła mnie nowina, że amerykańska telewizja ABC rozpoczęła przygotowania do jego dedykowanej na małe ekrany kontynuacji, która ma zastąpić popularną serię "Lost". Szefowie stacji poinformowali nawet, że został już zamówiony odcinek pilotowy.

Rewelacje te okazały się jednak nieprawdziwe lub niepotwierdzone, gdyż, jak poinformował FilmWEB, "2012" nie będzie miał serialowej kontynuacji. "Emmerich przyznał, iż budżet takiej produkcji byłby za wysoki jak na standardy telewizyjne", nad czym sam się z resztą zastanawiałem. Sam serial opowiadać miał "o grupce ludzi ocalałych z apokalipsy, którzy na afrykańskim kontynencie próbują zbudować od nowa cywilizację."

Czy jest czego żałować?

***


Żywe trupy


O komiksie "Żywe trupy" pierwsza nowina na Trzynastym Schronie pojawiła się niedawno. Autor newsa wspomniał także o ekranizacji 10-tomowego dzieła Roberta Kirkmana. Prawda jest taka, że od jakiegoś czasu serwisy filmowe wręcz bombardują newsami o kolejnych aktorach dołączających do projektu, którym zajął się Frank Darabont, reżyser "Mgły", ale także innych znakomitych filmów takich jak "Skazani na Shawshank" czy "Zielona Mila".

I w sumie nie byłoby w tym nic dziwnego ani nadzwyczajnego, jeśli nie byliby to aktorzy, którzy mają za sobą udział w wysokobudżetowych lub uznanych produkcjach. Pierwszym kandydatem do głównej roli był Brytyjczyk Jonny Lee Miller, znany z takich filmów jak "Trainspotting" i "Aeon Flux". Informacje nie potwierdziły się jednak i w rolę Ricka Grimesa wcieli się Andrew Lincoln (gwiazda pozytywnej, ciepłej komedii "To właśnie miłość"). Do serialu dołączyli także Jon Bernthal (ostatnio "Autor widmo") oraz Brandon Routh, czyli Superman z ostatniej ekranizacji przygód superbohatera, z 2006 roku.

Jak wynika z zalinkowanych newsów, role i zaangażowanie w produkcji poszczególnych odtwórców zmieniają się dość dynamicznie. Niemniej serial zapowiada się ciekawie. Dla formalności wyjaśnię jeszcze, że "Żywe trupy" będą historią grupki osób, którym udało się przetrwać plagę zombie, teraz szukających bezpiecznego schronienia do dalszej egzystencji.

***


Concept art z filmu Melancholia


"Melancholia" - taki oto wdzięczny tytuł otrzymała najnowsza produkcja kontrowersyjnego duńskiego reżysera, Larsa von Triera. Jest to nazwa ogromnej planety, "która niespodziewanie pojawia się w pobliżu Ziemi i wywołuje wielkie zagrożenie." Główną rolę zagra utalentowana brytyjsko-francuska aktorka Charlotte Gainsbourg, nagrodzona na ostatnim festiwalu w Cannes za rolę w "Antychryście", notabene filmie von Triera.

Budżet filmu studia Zentropa Entertainment oscyluje w okolicach 10 milionów dolarów, a jego premiera zapowiedziana jest na Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes w 2011 roku.

"Nigdy więcej szczęśliwych zakończeń" - zapowiedział reżyser w jednym z wywiadów. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać i podziwiać jeden z przygotowanych na potrzeby obrazu concept artów.

Źródło: Stopklatka.pl

***


Gears of War


"Fox is feeling apocalyptic" - takim zdaniem serwis The Hollywood Reporter podsumowuje już na wstępie news traktujący o jednej z najnowszych produkcji czołowej amerykańskiej wytwórni Twentieth Century Fox. Podobno projekt, noszący na razie roboczą nazwę "Nocturne", jest obecnie jednym z oczek w głowie Foxa, który chce jak najszybciej rozpocząć jego realizację. Film "opowiadać ma o grupie ludzi, którym udało się przetrwać koniec świata i o tajemnicy, która sprawiła, że uniknęli zagłady", a jego reżyserią zajmie się Len Wiseman, znany przede wszystkim z wampirzej serii "Underworld".

Skąd więc plakat z gry "Gears of War", zapyta dociekliwy czytelnik. Odpowiedź daje Stopklatka.pl. Rzecz rozchodzi się o osobę reżysera i, oczywiście, o pieniądze. Studia New Line/Warner Bros., zajmujące się produkcją ekranizacji gry, chcą znacznie obniżyć koszta produkcji, które w chwili obecnej przekraczają 100 milionów dolarów. Zmiany obejmują przede wszystkim cięcie scenariusza w celu eliminacji z nich "zbyt epickich scen." Przez to praca nad filmem na podstawie tej taktycznej strzelanki połączonej z survival horrorem, a który planowany była jako "mroczna trylogia", stanęła w miejscu. Wspomniany już Wiseman, któremu powierzono reżyserię obrazu, nie chcąc tracić czasu, podpisał kontrakt na realizację "Nocturne". Twórcy ekranizacji "Gears of War" szukają teraz nowego autora skryptu do filmu.

Tak czy owak obu filmów prędzej czy później można się spodziewać. Czas pokaże, co wyniknie z tych rewelacji.

Obrazek pobrano ze strony grrr.pl. Więcej na Stopklatka.pl

***


Dark Life


Robert Zemeckis, twórca m.in. wielkiego "Forresta", serii "Powrót do przyszłości" i współczesnego Robinsona Cruzoe, czyli "Cast Away - poza światem", rozważa kontrakt na wyreżyserowanie niewydanej jeszcze powieści amerykańskiej pisarki Kat Falls, pt. "Dark Life". Istnieje duże prawdopodobieństwo, że film zostanie zrealizowany w technologii performance capture, w której Zemeckis czuje się wyjątkowo dobrze - wystarczy wspomnieć jego ostatnie obrazy nakręcone tym sposobem: "Ekspres polarny", "Beowulf" i "Opowieść wigilijną", niemniej jednak reżyser nie wyklucza stworzenia filmu aktorskiego.

Co do samej powieści: "Akcja książki rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, kiedy to globalne ocieplenie spowodowało znaczne podniesienie się poziomu oceanów. Ludzkość była zmuszona zamieszkać na dnie mórz. Mieszkańcy podmorskich kolonii zaczynają wykazywać nadnaturalne umiejętności. Głównymi bohaterami są morski chłopiec i naziemna dziewczynka, którzy łączą siły, by zdemaskować spisek rządowy."

Premiera w USA zapowiedziana jest na maj bieżącego roku.

Źródła: FilmWEB, Stopklatka.pl, Fantastic Fiction

***


Dzień Niepodległości


"Informacje o kontynuacji "Dnia niepodległości", katastroficznego przeboju z 1996 roku, pojawiają się w mediach regularnie od czternastu lat" - tak oto Stopklatka.pl kwituje ostatnie informacje o sequelach chyba najlepszego filmu wspominanego już w tym newsie filmowca, Rolanda Emmericha. Tak, tak, to nie przejęzyczenie - serwis poinformował, że w planach jest powstanie dwóch obrazów, jeden po drugim, o kosmicznej inwazji na Ziemię, których reżyserią zajmie się ów niemiecki filmowiec. Mówiąc krótko - uau.

Wielbicieli widowiska Emmericha na pewno interesuje również fakt, czy ponownie zobaczą na srebrnych ekranach gwiazdę kasowego hitu sprzed niemal 15 lat, Willa Smitha. Cóż, w tej sprawie nie wszystko jest już tak klarowne, gdyż jak donosi ta sama Stopklatka Smith nie zdecydował jeszcze czy weźmie udział w produkcji. Oczywiście może być to celowy zabieg z jego strony, by zwyczajnie zgarnąć za ewentualny angaż więcej mamony - zwłaszcza, że fani "Dnia" nie wyobrażają sobie nikogo innego w roli kapitana Stevena Hillera . Podejście, trzeba przyznać, zrozumiałe.

Pierwsze zdjęcia mają ruszyć w 2011 roku.

***


Unthinkable


W związku z ostatnimi wydarzeniami na scenie politycznej można zaryzykować stwierdzenie, że kwestie broni atomowej są na czasie. Temat ten pasuje również filmowcom, którzy nie próżnują i realizują obrazy traktujące o nuklearnym zagrożeniu powodowanym przez szalonych degeneratów, jak na razie zawężając teren działania terrorystów do kilku miast Stanów Zjednoczonych. Mowa o najnowszym filmie Gregora Jordana "Unthinkable".

Akcja filmu "rozpoczyna się w momencie, kiedy niebezpieczny terrorysta rozmieszcza na terenie Stanów Zjednoczonych trzy bomby nuklearne. Dwójka agentów, czarnoskóry śledczy i pracownica FBI, muszą dołożyć wszelkich starań, aby je odnaleźć."

Zapachniało trochę starym "Peacemakerem". Obsada jednak całkiem kusząca - Carrie-Anne Moss, Samuel L. Jackson i etatowy Tony Blair, czyli Michael Sheen, który rolą muzułmańskiego ekstremisty naprawdę może zabłysnąć. Zapraszam do obejrzenia zwiastuna za pośrednictwem serwisu Stopklatka.pl.

Obrazek pobrano z FilmWEB.

***


Caesar: Rise of the Apes


Na koniec wiadomość o najnowszej odsłonie "Planety małp", której produkcja przeistoczyła się w sagę mierniejszą od "Zmierzchu" i ciągnie się z podobną dramaturgią co historia Lubiczów w telenoweli z publicznej telewizji. Według ostatnich doniesień Filmwebu obraz powstaje... bez reżysera, ale zawsze. Jest to dużym sukcesem, zważywszy na absolutny brak w swoim czasie chętnych do podjęcia wyzwania, na którym poległ sam Tim Burton.

Według Stopklatki jednak "Caesar: Rise of the Apes" ma się dobrze i prace nad filmem "idą pełną parą, a zdjęcia mają rozpocząć się już w połowie lipca tego roku." Mało tego - według serwisu projekt ostatecznie znalazł reżysera w osobie Ruperta Wyatta, twórcy dość popularnego swego czasu, choć mało frapującego "The Escapist".

Przypomnijmy: "Caesar: Rise of the Apes" ma być prequelem serii i pokaże dzieje genetycznego eksperymentu, który doprowadził do ewolucji małp, a także losy przywódcy małpiej rebelii."

***


Uff, chyba się troszkę rozpisałem. No cóż, cały miesiąc zbierania informacji, których nagromadziło się całkiem sporo, musiał zaowocować dość obszernym newsem. Myślę jednakowoż, że świat filmu może przynieść nam już wkrótce wysyp całkiem niezgorszych i smakowitych propozycji w klimatach postapokalipsy. Trzymajmy kciuki by większość wypaliła. Pozdrawiam!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

14 kwietnia 2010
Fantastyczny GrajDół - 21:54 - Squonk
Grajdół 2010
W ramach XVII Międzynarodowego Festiwalu Fantastyki na zamku w Nidzicy po raz trzeci zostanie zorganizowany Festiwalowy GrajDół, czyli oddzielny blok dla miłośników gier planszowych. Atrakcja odbędzie się pod samym zamkiem w liceum im. Staszica w Nidzicy. GrajDół ma oddzielną recepcję oraz sypialnię (w jednej z dwóch szkolnych sal gimnastycznych). Uczestnicy chcący nocować na terenie GrajDołu zobowiązani są posiadać śpiwór, karimatę oraz środki higieny osobistej. Wyżywienie i napoje w zakresie własnym.

Atrakcje GrajDołu przygotowują:
- Stowarzyszenie Avangarda
- Księgarnia Solaris
- oraz Wydawnictwo Solaris

Przez cały czas czynny będzie Games Room planszówkowy - non stop od czwartku do niedzieli (od 16.00 w czwartek do 12.00 w niedzielę). Dostępnych będzie około 100 gier planszowych i karcianych. Organizatorzy postarają się zapewnić uczestnikom możliwość nauki gry oraz turnieje z nagrodami. Jednocześnie istnieje możliwość uczestniczenia we wszystkich atrakcjach festiwalu na zamku - w ramach kosztów akredytacji GrajDołu.

We wstępnym programie imprezy znajdziemy między innymi turnieje gier Bang!, Munchkin, Jungle Speed, Wiochmen Rejser 2, Ticket To Ride. Lista dostępnych planszówek cały czas jest rozbudowywana. Koszt GrajDołu to 15 zł za całą imprezę.

Strona informacyjna imprezy

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Cztery pory roku w Moskwie AD. 2012 - 23:21 - Squonk
Postapokaliptyczny Kreml
Jak będzie wyglądała Moskwa po 2012 roku, kiedy spełnią się straszne przepowiednie Majów odnośnie końca świata? Jeśli będzie tak, że świat ogólnie rzecz biorąc przetrwa, to na pewno nie zmieni się cykl pór roku. Po wiośnie będzie lato, po lecie jesień, a po niej zima i znów od początku. No chyba, że w życie wejdą koncepcje, które opracował wielki Monty Python w filmie Święty Graal. Po zimie było lato czy jakoś tak i na pewno było wiele radości.

Z tych dywagacji zwykły zjadacz postapokaliptycznego mięcha może mieć jedno: twarzowe tapetki, przedstawiające Kreml w roku 1612. To jest w 2012 - w czterech porach roku.

The Post Apocalyptic Kremlin

Namiary na newsa podrzucił eltoro.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

15 kwietnia 2010
Zbliża się ostatnia misja Covert Ops - 0:15 - Jim Cojones
Moderka
Covert Ops, fanowska kampania do Fallout Tactics już w przyszłą środę doczeka się ostatniej misji. Tych, którzy nie mieli okazji poczytać o tym projekcie, informuję, że jej wydarzenia obejmują czas na krótko przed III Wojną Światową, a autorem modyfikacji jest nie kto inny, a nasz rodak kryjący się pod pseudonimem uRuk. Ja sam nie mogę się doczekać, bo do tej pory wstrzymywałem się z zagraniem do czasu, aż będzie można nacieszyć modem w całości.

Po premierze ostatniej misji będzie można ją pobrać z adresu udostępnionego na oficjalnej stronie projektu lub na jego forum.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Wulkan wyłącza ruch lotniczy - 13:22 - Squonk
Przebudzenie się jakiś już czas temu islandzkiego wulkanu Eyjafjoell spowodowało dziś zamknięcie bądź poważne ograniczeniu ruchu lotniczego w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Norwegii oraz Danii, Belgii i Holandii.

Źródło:
Zamknięte lotniska w Wielkiej Brytanii
Paraliż lotniczy w Europie płn. po wybuchu wulkanu

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

16 kwietnia 2010
Schronowy Znak Jakości - START! - 15:06 - Squonk
Schronowy Znak Jakości Bururum bururum bam bam bam!

No dobra - bez zbędnych zamulań i dywagacji informuję, że pierwszy Schronowy Znak Jakości został przyznany książce Jacka Piekary Przenajświętsza Rzeczpospolita!!!

Dyskusję na ten temat rozpoczęliśmy już w sierpniu 2009 roku, a wniosek został ostatecznie przegłosowany w styczniu br., więc jakiekolwiek skojarzenia z dzisiejszą sytuacją w Polsce są całkowicie przypadkowe. A że słuszne, to inna sprawa.

Notka informacyjna
Dyskusja na forum Trzynastego Schronu

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Outpostowy konkurs – Metro2033 - 23:46 - nie wiem
Outpost
Zabrzmi to banalnie, ale serwis postapokaliptyczny Outpost znowu przygotował dla was konkurs. Tym razem możecie wygrać grę Metro 2033, którą cechują m.in. nieziemskie wymagania sprzętowe. Samo zadanie konkursowe również jest z innej planety, albo co najmniej z innej półkuli. Chodzi o nagranie krótkiego filmu albo przygotowanie trzech prac graficznych lub zrobienie trzech zdjęć. Wszystkie prace mają nawiązywać – a to termin całkiem obszerny – do tytułowej produkcji, czyli Metra 2033. Konkurs trwa do 9 maja 2010, czyli zahacza jeszcze o długi majowy weekend, w którym z całą pewnością można jakieś przedsięwzięcie tego typu zrealizować. Zdobywca pierwszego miejsca zostanie nagrodzony książką i grą, natomiast ci, którzy uplasują się na drugiej i trzeciej pozycji zdobędą grę (przeznaczona jest na komputery PC). Więcej informacji znajdziecie w nowinie konkursowej oraz regulaminie tego przedsięwzięcia. Fundatorem nagród jest firma CD Projekt.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

White Wall się odnalazło - 23:49 - nie wiem
Naprawdę czasami tracę wątek, kiedy ogólnemu zacieszowi podlega coś, co oceniać można tylko po tej niemiłej z punkty widzenia obiektywizmu powierzchowności. Albo – gdyby to uogólnić – kiedy decyzje na temat danej sytuacji, osoby lub zjawiska podejmowane są natychmiast: albo na fali entuzjastycznego hurraoptymizmu, albo defetyzmu, bo mimo tak skrajnych pobudek końcowy efekt jest całkiem podobny. Tak samo i tym razem kiedy przeczytałem o filmie, który miał zostać wyprodukowany jakiś czas temu (kilka lat), ale nie został, a teraz robi mały (jak na razie) come back i od razu z automaty zostaje mu przyznany przymiotnik „dżordzjus!”, zacząłem się zastanawiać czy takie optym-reagowanie wpisuje się jakkolwiek w techniki manipulacji marketingowej czy po prostu jest efektem dobrego humoru piszących, a może po prostu bazuje na jednym półtoraminutowym trailerze, który został dołączony do tekstu. Pewnie się zdziwicie, odkrywając że cała ta produkcja nie będzie pewnie jakimś megahitem na miarę filmów tak kasowych jak choćby ostatnie produkcje postapokaliptyczne. Więc dlaczego właściwie aż tak dużo o tym smucę? Właśnie dlatego, że albo mi się wydaje, albo entuzjazm polewany na wszystko co: nowe, stare ale wznowione, szokujące itp. Powoli przelewa tzw. zdrową miarkę. No ale cóż, pora na kilka faktów o samym filmie.

Tytuł to White Wall, czyli ni mniej, ni więcej Biała Ściana. Reżyserem jest James Boss. Około dwóch lat temu zaprzestano nad nim prac, ale teraz je wznowiono. Krótki opis filmu przedstawia się następująco:

Wirus zdziesiątkował ludzkość i pozostawił świat pełen nędzy i przemocy. Świat Shawna Korsa jest ograniczony do wielkiej białej ściany. Bohater szuka drogi ucieczki i ocalenia przed wirusem, dopóki nie zbliży się do prawdy.

(lub też nieudolnie to przetłumaczyłem).



Quiet Earth.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

17 kwietnia 2010
Covert Ops w całości do ściągnięcia - 16:06 - Jim Cojones
Moderka
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom już wczoraj ukazała się finalna odsłona tacticsowej kampanii Cover Ops. URukowi, autorowi tego moda, należą się więc podwójne gratulacje. Po pierwsze, za dokonanie rzeczy bardzo rzadko spotykanej na tzw. scenie, czyli za ukończenie własnego projektu. Po drugie, za dokonanie rzeczy, jakże by inaczej, bardzo rzadko spotykanej w całym światku gier komputerowych, czyli za sfinalizowanie prac przed terminem, podczas gdy zazwyczaj spotykamy się z kolejnymi przekładaniami premiery.

Pozostało tylko do przekazania to, co najważniejsze - odnośnik do strony z plikiem do ściągnięcia. Pobierajcie!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

'Aftershock' czyli katastrofa po chińsku - 18:39 - Zagłoba
Aftershock
W gąszczu medialnych doniesień o tragicznych wydarzeniach ze Smoleńska, żałobie narodowej i „Drugim Konflikcie Wawelskim”, gdzieś umknęła wiadomość o innym dramacie, mającym miejsce na Dalekim Wschodzie, w chińskiej prowincji Qinghai. 14 kwietnia w godzinach porannych, trzęsienie ziemi o sile 7 stopni w skali Richtera, zabiło 1144 osoby, poważnie zraniło blisko 12 tys. ludzi i doszczętnie zniszczyło praktycznie całą infrastrukturę w regionie. Natura ponownie pokazała, iż nie warto z nią zadzierać, i że wystarczy jej jedno nieprzewidywalne pstryknięcie palcami, aby doprowadzić do prawdziwej katastrofy.

Trzeba jednak zaznaczyć, że naród chiński jest dość często poddawany takim kaprysom przyrody. Jak pokazuje historia, cztery z pięciu najtragiczniejszych trzęsień ziemi, miały miejsce w ojczyźnie Mao Zedonga. O jednym z nich traktuje właśnie nowa wysokobudżetowa (10-25 mln. dolarów) produkcja - Aftershock.




„28 lipca 1976 roku trzęsienie ziemi (uważane za najtragiczniejsze w czasach nowożytnych, wedle oficjalnych danych zginęło wówczas 242 419 osób) nawiedza chińskie miasto Tangshan i jego okolice. Jedna z matek zostaje poinformowana przez ekipę ratowniczą, że jej 7-letnie bliźniaki znajdują się pod gruzami jednego z budynków. Uratowanie jednego dziecka jest wyrokiem śmierci dla drugiego. Kobieta musi podjąć najtrudniejszą i zarazem najtragiczniejszą decyzję w swoim życiu. Wybiera ratunek dla syna, jednak nie ma pojęcia o tym, że jej decyzję usłyszała córka. Uważana za zmarłą, dziewczynka szczęśliwie przeżywa i zostaje uratowana po kilku dniach. Cierpiąca na zespół stresu pourazowego i bolesne wspomnienia wyboru matki, nie chcę ujawnić kim jest. Zostaje adoptowana przez młodą parę i przenosi się do USA, jednakowoż traumatyczne przeżycia na zawsze pozostawiają piętno na jej psychice.

W 2008 roku, gdy dochodzi do trzęsienia ziemi w prowincji Syczuan, gdzie mieszka blisko 80 tys. osób, postanawia zmierzyć się ze swoimi lękami z dzieciństwa i wraca do swojej ojczyzny – Chin. Tam jest świadkiem niewyobrażalnych ludzkich cierpień i otwiera się na ból, który czuła przez te wszystkie lata. W nim znajduje przebaczenie i wyrusza na poszukiwanie matki oraz brata, by ponownie połączyć rodzinę rozdzieloną 32 lata temu.”


Premiera 28 lipca.

Źródło: Twitch Film.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Fiolet Magdaleny Kozak - 22:58 - nie wiem
O Atomie! – taka początkowa reakcja. Znowu ma być o rozpierdusze? No to pięknie – skoro każda kolejna polska książka science fiction ma być o rozpierdusze, nawalaniu (wybacz, Kapitanie!) z karabinków tudzież przemierzaniu świata po kompletnej rozpierdusze, podczas gdy z nieba pada fart, niefart, a na koniec ktoś rzuca z góry na ląd wytyczoną ścieżkę liniowości i to nią musi ku przewidywaniu wszystkich podążać bohater, bo jak nie, to będzie zbyt… no właśnie, zbyt jak? Zbyt ciekawie? A może zbyt wymagająco? Dlatego właśnie czasami warto sięgnąć po coś może nie tyle wymagającego, ile… dziwnego. A do tego napisanego rzetelnie (cholernie zapomniane słowo) i z polotem. Choćby coś takiego.

A co to jest ten fiolet? No właśnie – to ciekawe. Aż sam się zaciekawiłem i postanowiłem trochę podociekać, pomimo że sama autorka zapowiada następująco:

Tak czy inaczej, Fiolet jest. Leży tu przed Wami.
Niniejszym stał się mój prywatny cud. Drakkar, Milka, Ari, Żuczek, Neon, Filozof, Kajman i Artysta; Osy, Drwale i Stróże — poszli w świat i zaczęli swoją rozpierduchę.
Może będzie ciekawie.
A czyż nie o to przede wszystkim chodziło?

No dobra, to zaczniemy od samej autorki. Magdalena Kozak miała trudne początki dotyczące jej działalności pisarskiej, co sami zresztą możecie przeczytać na stronie Fioletu. Mimo wszystko jej się udało, a kiedy teksty pani Kozak wreszcie miały szanse na zostanie opublikowanymi, autorka trzykrotnie była nominowana do Nagrody Polskiego Fandomu im. J. Zajdla. O jednej z powieści nawet powstała piosenka. Jeżeli chcecie bliżej poznać postać pisarki, odwiedźcie zresztą jej stronę.

A o czym jest Fiolet? No właśnie nie do końca wiadomo, bo książka ma trafić do księgarń 21 kwietnia. Już teraz jednak ujawniono, że w powieści będziemy mogli uświadczyć nieco militarystyki, umiłowaniu do powietrza i… składaniu spadochronu (tudzież ogólnie o spadochronowych skokach). No i zapomniałbym – będzie też rozpierducha. Ale pomimo tej jednej małej obiekcji (a właściwie to nawet i nie, jeśli poza ową rozpierduchą znajdzie się pomiędzy okładkami coś jeszcze), właściwie ciekawi mnie co też przyniesie nam Fiolet.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

18 kwietnia 2010
Tygodniowa żałoba narodowa - i co dalej? - 17:39 - Squonk
7 października 1620 roku tragiczną śmiercią na obcej ziemi, zginął zasłużony syn Rzeczpospolitej. Osoba o kluczowej roli w ówczesnym państwie polskim: naczelny dowódca wojskowy oraz - dziś byśmy powiedzieli - premier. W okolicznościach, które można uznać za farsę a nawet kpinę. Tym bardziej gdy weźmiemy jego wcześniejsze dokonania oraz wizerunek państwa polskiego, które miało ambicje odgrywać znaczącą rolę na ówczesnej europejskiej scenie politycznej. Ta tragedia doprowadziło do tego z czego potem okazali się być znani Polacy. Nagłego zrywu, zjednoczenia się w chwili grozy, ale na szczęście (wtedy jeszcze) pozytywnego zakończenia tej historii. A że nie wyciągnięto z niej lekcji na przyszłość? A kto mówi, że można mieć wszystko ;-)

Kim jest owa osoba? To oczywiście Stanisław Żółkiewski - hetman wielki koronny oraz kanclerz wielki koronny, który w owym czasie dowodził wyprawą wojsk polskich podczas ekspedycji w Mołdawii. Błędy w dowodzeniu, utrata kontroli nad wojskiem, wreszcie chaotyczny odwrót doprowadziły do zwycięstwa wojsk tatarsko-tureckich. Ale zamiast wyciągnięcia nauki na przyszłość, zaczęto uderzać w patetyczne tony o "oddawaniu życia za Ojczyznę", co oczywiście budowało legendę Żółkiewskiego, ale nie wnosiło nic realnego na przyszłość.

Po co ta historia? Im więcej wiem o rzekomo "chlubnym okresie potężnej wówczas Rzeczpospolitej" tym bardziej widzę, że mimo upływu 400 lat nic się nie zmieniło. Polacy potrafią łączyć się w smutku, jednoczyć w nieszczęściu, ale nie w radości czy kiedy wszystko jest dobrze. Jakby coś szło za nami, nie odstępowało na krok i ciągle wszystko psuło...

W naszej historii jest jedna z niewielu osób, której się udało, zarazem udając się też polskiemu narodowi. To Józef Piłsudski, który w doraźnym wówczas celu politycznym wypowiedział kiedyś słowa, które można odnieść jako metaforę polskich losów:

Był cień, który biegł koło mnie, to wyprzedzał mnie, to zostawał w tyle. Zapluty, potworny karzeł na krzywych nóżkach, wypluwający swoją brudną duszę, opluwający mnie zewsząd, nie szczędzący niczego, co szczędzić trzeba - rodziny, stosunków, bliskich mi ludzi, śledzący moje kroki, robiący małpie grymasy, przekształcający każdą myśl odwrotnie, ten potworny karzeł pełzał za mną jak nieodłączny druh.

Czy wydarzenia minionego tygodnia czegoś nas nauczą? Kto pójdzie z Polakami w przyszłość? To pytania na które każdy sam będzie musiał sobie odpowiedzieć.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

19 kwietnia 2010
16. Festiwal Fantastyki w Nidzicy - 10:30 - Sajdon
Trwają już szczegółowe prace nad programem 16. Festiwalu Fantastyki w Nidzicy. Tegoroczny festiwal będzie poświęcony polskiej fantastyce: autorom, rynkowi książki, działaniom promocyjnym, pozycji fantastyki polskiej wobec przekładów i odbędzie się 10-13 czerwca 2010 w niezwykle klimatycznym miejscu: Zamku z Nidzicy.

Ważnym elementem festiwalu będą warsztaty literackie, na które zapraszani są wszyscy adepci pióra, autorzy po lub przed debiutem, a także wszyscy Ci, którzy chcieliby pisać. Swoją wiedzą pisarską, sekretami warsztatu, umiejętnościami gromadzenia materiału do książki będą się dzielili znani pisarze. Informacji, jak umiejętnie sprzedać swoją powieść w wydawnictwie, udzielą sami wydawcy. Znani krytycy i redaktorzy opowiedzą o najczęstszych wpadkach i błędach popełnianych przez debiutantów.

Szczegółów dotyczących rezerwacji miejsca szukajcie na stronie festiwalu: www.festiwal.solarisnet.pl

Wśród wykładowców i prelegentów będą m.in.:
  • Marek BARANIECKI
  • Ewa BIAŁOŁĘCKA
  • Anna BRZEZIŃSKA
  • Michał CETNAROWSKI
  • Jarosław GRZĘDOWICZ
  • Jacek INGLOT
  • Witold JABŁOŃSKI, Lech JĘCZMYK
  • Krzysztof KOCHAŃSKI
  • Jacek KOMUDA
  • Rafał KOSIK
  • Maja Lidia KOSSAKOWSKA
  • Dominika MATERSKA-ORAMUS
  • Marek ORAMUS
  • Łukasz ORBITOWSKI
  • Wojciech ORLIŃSKI
  • Maciej PAROWSKI
  • Andrzej PILIPIUK
  • Marcin PRZYBYŁEK
  • Andrzej SAPKOWSKI
  • Krzysztof SOKOŁOWSKI
  • Wit SZOSTAK
  • Szczepan TWARDOCH
  • Marcin WOLSKI
  • Andrzej ZIEMIAŃSKI
Pomimo tego, że mowa będzie przede wszystkim o fantastyce polskiej, to nie zabraknie gości zagranicznych. Będą goście z Litwy, Czech, Słowacji, Ukrainy, Rosji, wśród nich: Andriej BIELANIN, Galina CZERNAJA

Trzynasty Schron zaprasza!


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Prace nad „Tajnymi Aktami 3” trwają w najlepsze - 10:43 - Zagłoba
Tajne Akta
Każdy kto uważa, że gatunek gier przygodowych umiera w męczarniach lub już dawno leży trupem, pozostawiając po sobie nieznośny smrodek rozkładu, chyba oszalał i powinien szybko poprosić o nowy przydział psychotropów. Dlaczego? Bo z prawdziwą łatwością mogę wymienić kilkanaście znakomitych tytułów, które zostały wydane w ostatnich latach i należą do zaszczytnego gatunku adventure. Chociażby tryskające od klimatu gry, wspierane przez belgijskiego twórcę komiksów Benoîta Sokala, nietuzinkowe „Machinarium” czy mroczna seria francuskiego studia Microïds – „Post Mortem”. „Nowa fala” tytułów przygodowych też ma się dobrze i przykład firmy Quantic Dream pokazuje, że produkcje ukazujące się w tym gatunku mają wpływ nie tylko na jego ewolucje, ale też na rozwój całej branży gier komputerowych.

Jedną z serii, na którą warto było zwiesić oko w ostatnich latach, były niewątpliwie „Tajne Akta”. Przygody Niny Kalenkow oraz Maxa Grubera, choć mocno oldschoolowe (kto jednak co lubi - ja akurat uwielbiam system point&click, a na widok grafiki 2D nie dostaje wysypki), okazały się godne polecenia i spędzenia kilkunastu godzin przed monitorem. No i co najważniejsze dla nas, zawierały sporo elementów klimatów postapokaliptycznych, obok których nie możemy przecież przejść obojętnie, nie?


Jak widać Niemcy nie są ślepi i zauważyli, że „nie urywa się kurze złotych jaj”. Skoro produkt jest dobrze oceniany przez media i sprzedaje się całkiem znośnie, to byłoby czymś głupim ot tak z niego rezygnować. Nie może więc dziwić informacja, iż pracę nad „Tajnymi Aktami 3” trwają już od jakiegoś czasu.

Niestety prócz tego, że gra jest dopiero we wczesnej fazie produkcji, wiemy bardzo niewiele. Tytuł ma opierać się na najstarszych tajemnicach matematyki oraz fizyki, a konkretnie związanymi z liczbą Pi i niejakim Kodem Archimedesa. Oczywiście Nina i Max, będą zmuszeni ponownie rzucić się w wir przygody i rozszyfrować niełatwe zagadki. Siedzenie z założonymi rękami i popijanie whisky przy kominku nie wchodzi oczywiście w grę, bo niewyjaśnienie sekretów może mieć katastrofalne skutki dla życia na Ziemi.

Jest więc na co czekać i miejmy tylko nadzieje, że część trzecia nie będzie oczywistym skokiem na kasę, objawiającym się w odcinaniu kuponów od serii.

Źródło: Gry-OnLine, Bawarski Fundusz Telewizyjny i Filmowy.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Błyskawiczny konkurs ilustratorski od Portalu! - 16:30 - Dr Rectum
Neuroshima.orgl
Temat Neuroshimy był, jest i będzie drążony dopóki Wydawnictwu Portal i fanom nie skończą się tematy. Świadczy o tym duża ilość konkursów, NS Tactics, 16 dodatków do fabularki, HEX, plan wydawniczy etc. etc. Ale dość pierdoł, przejdźmy do konkretów.

Otóż najnowszy Neuroshimowy konkurs wyszedł z inicjatywy strony Neuroshima.org i Wydawnictwa Portal. Sama impreza można powiedzieć, zamyka się w dosyć ciasnym gronie uczestników bo trzeba: a) znać trochę świat, b) potrafić rysować. Jeśli uważasz, że spełniasz obydwa warunki to zapraszam dalej! Jeśli nie spełniasz punktu a) - to zapraszamy do naszego działu z recenzjami i po raz kolejny do punktu wyjścia.

Zadanie:
Zadaniem uczestników jest sporządzenie jednej lub kilku ilustracji inspirowanych jednym lub kilkoma z następujących haseł: Nowy Jork; Łowcy Tornado; Ofiara maszyny; Kaznodzieja Nowej Ery; Strefa 51; Drapacz chmur

Cel:
Celem konkursu jest zilustrowanie dodatku z serii Kolekcja Dodatków Fanowskich.

Nagrody:
Autor najlepszej pracy otrzyma bon o wartości 70 złotych na zakupy produktów Portalu oraz pakiet gadżetów (kostki, koszulka, itp.). Wszyscy autorzy, których prace znajdą się w książce, otrzymają jej egzemplarz. Wszyscy uczestnicy konkursu otrzymają portalowe punkty w ramach akcji Gambluj z Portalem.

Informacje:
Konkurs trwa do 4 maja, a jego wyniki ogłosimy do 10 maja. Prace sporządzone dowolną techniką (tablet, rysunek ołówkiem, tuszem, itp) należy nadsyłać na adres szyma@wydawnictwoportal.pl

Zapraszamy do udziału!

Od siebie dodam, że jest to konkurs ilustratorski, dlatego zdjęcia czy tam kolarze w klimatach, nawet nie wiem jak pięknie przerobione i fotoszkopione, raczej nie wchodzą w grę.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Machinarium - konkurs - 21:56 - Squonk
Machinarium
Skopać tyłki złym gościom, uratować swoją kobietę, a przy okazji świat - to stary jak, hmm no świat schemat, w którym umieszczano wielkich i małych bohaterów. Czeska ekipa ze studia Amanita Design podczepiła pod to małego i pociesznego robota, który mimo blaszanego ciała posiada gorące serce i duszę (??).

No co? Wolicie zimnego i kostycznego terminatora, nazwanego zresztą dawnymi czasy, przez jakiegoś tytana intelektu tłumaczeń tytułów filmowych jako elektroniczny morderca? Brrr!!!

Mechaniczno-elektronicznym stworom z przyszłości mówimy więc nie, za to z chęcią zwracamy się ku metalowym istotom, które zapełniają świat Machinarium. Jak? Biorąc udział w kolejnym konkursie Trzynastego Schronu, który zorganizowaliśmy przy wsparciu firmy IQ Publishing.

Konkurs Machinarium.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

20 kwietnia 2010
Buy Your Own Vault! - 21:40 - Veron
Schemat schronu firmy Vivos Group
Znany z Fallouta projekt Vault-Tec znalazł odpowiednik w dzisiejszym realnym świecie! Firma o dźwięcznej nazwie Vivos Group daje nam rozwiązanie w przypadku nuklearnych zamachów terrorystycznych lub wojny, gigantycznych trzęsień ziemi, horrendalnych huraganów, potopu, uderzenia asteroidy i innych aspektów powszechnie określanych mianem apokalipsy. Jakie? Oferuje 4 tysiące miejsc w 20 rozsianych po całym USA schronach.

Powstanie pierwszych schronów planowane jest na wrzesień 2010 roku. Niektóre powstają od podstaw, inne są unowocześnieniem bunkrów z czasów zimnej wojny. Wydaje się, że projekt powstał z myślą o roku 2012, gdyż na stronie firmy umieszczono zegar odliczający czas do magicznej daty 21 grudnia za dwa lata. Szef Vivos Group, Robert Vicino, wyjaśnia jednak: "Tak naprawdę nie chodzi o rok 2012, coś może wydarzyć się jutro lub za dwadzieścia lat. Najbardziej obawiam się niepokojów i anarchii w Stanach Zjednoczonych" - dodaje. Postawa zaiste patriotyczna i prospołeczna.

Czy to oznacza, że w najbliższej przyszłości grozi nam jakaś forma kataklizmu? "Prędzej czy później, coś zmusi nas do szukania bezpiecznego schronienia" - mówi Vicino. Pożyjemy, zobaczymy. Zawsze możemy także wykupić swój własny safety zone w jednym z bunkrów Vivos Group za (nie)bagatelną kwotę 50 tysięcy dolarów (co ciekawe za zwierzątka nie płacimy - a jeżeli ktoś zechce zabrać, na ten przykład, stadko jałówek?). Tymczasem zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć i filmu promującego na oficjalnej stronie inicjatywy.

Namiary na newsa podrzucił Rascal.

Źródła: Strona Vivos Group, Wp.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

„Clutch” do nabycia w czasopiśmie Play - 23:14 - Zagłoba
Play 05/10
Jeżeli lubicie klimaty postapokaliptyczne na równi z szybkimi samochodami i adrenaliną płynącą z ryzykownych wyścigów, a rodzimego „Zombie Drivera” przeszliście już na wszystkie sposoby, to z pewnością ucieszy Was ta wiadomość. Otóż już 22 kwietnia (czwartek) do kiosków i salonów prasowych w całej Polsce trafi najnowszy, majowy numer czasopisma Play. W nim, standardowo prócz kilku całkiem frapujących tekstów, znajdziecie nie lada gratkę – grę „Clutch”.

„A co to do ch... olery jest?!”, zapewne spytacie. Cóż, najłatwiej napisać, że to rosyjski odpowiednik wspomnianego przeze mnie wcześniej „Zombie Drivera”. Wiecie - świat po apokalipsie, wcielamy się w samozwańczego mechanika, który stara się jakoś przeżyć w tym niegodnym pozazdroszczenia oraz skażonym świecie. Jedną z rozsądniejszych perspektyw są oczywiście wyścigi samochodowe, w których zmagamy się z różnymi popapranymi skurczybykami i falami mutantów, które pchają się jak szalone pod nasze mordercze (ach.. te wysuwane ostrza) „cztery kółka”. Nagroda jest jednak cenna – tajemnicze futurystyczne artefakty, które są w stanie zapewnić nam w miarę wygodne życie. Połączenie „Left 4 Dead” z „Burnoutem”? Brzmi smakowicie. Warto zaznaczyć, że to polska premiera tej, datowanej na 2009 rok, produkcji.

Zainteresowani? To przygotujcie swoje portfele i odliczcie kwotę – 9,99 zł. Czy warto, to już musicie ocenić sami. Informacje o pełnej zawartości pisma znajdziecie pod tym adresem.

PS. Zaintrygowała mnie również inna pełna wersja, umieszczona na krążku DVD. Mianowicie gra „Outpost Kaloki”, reklamowana jako „szybki tycoon okraszony lekkim, kosmicznym humorem”. Fascynujące, czyżby symulator redakcji sojuszniczego „Outpostu”? Aż się boje zapytać jak wygląda gameplay ;)
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 kwietnia 2010
Świński wulkan czyli mikroapokalipsa - 0:36 - Squonk
Tytuł newsa prawie jak pisemka typu Fa(uc)kt, który na swoich stronach zamiast gołych piersiów naprzemiennie ułożonych ze zwłokami czy różową Smrodą (albo inną Cichopek), przeobraził się pobożną i patriotyczną gazetę. Nie wiecie co takiego się stało?? Zdumiewające...

No mniejsza z tym. Celowo użyłem przymiotnika odnoszącego się do naszych czworonożnych, kwiczących braci mniejszych, aby przywołać skojarzenia z ogólno europejską histerią na punkcie świńskiej grypy. Jedno było wówczas pewne - wirus grypy szalał i zabierał ze sobą wielu ludzi na tamten świat. Jednak bardzo zastanawiająca - z dzisiejszego punktu widzenia - była reakcja rządów, które nabiły kabzę koncernom farmaceutycznym, zamawiając za grube miliardy eurodolarów szczepionkę na tenże wirus. To, że ludzie nie rzucili się szturmem do gabinetów zabiegowych by ją pobierać, wynikło na pewno z relatywnie małej "skuteczności" wirusa. Jaka była skuteczność samej szczepionki, która była oficjalnym powodem, że nasz rząd nie wpadł w szał histerii zakupów to sprawa druga. Dziś została nam już tylko gdybologia - co by było gdyby - oraz nadal istniejąca niepewność co do potencjalnych możliwości kolejnych mutacji wirusa. Do tego tony nie wykorzystanych szczepionek oraz wymieniona wcześniej napchana kiesa koncernów farmaceutycznych zadowolonych, że ciemny lud to kupił.

Kiedy minęły echa medialnego szumu związanego ze świńską grypą nad Europą zawisł - i to dosłownie - cień wulkanicznej chmury, którą wydobył z siebie islandzki wulkan o łamanojęzycznej nazwie Eyjafjoell. Wulkaniczny pył kojarzy nam się z czymś czarnym, gęstym i śmierdzącym siarką - no wiecie, takie piekielne klimaty, a gdzieś tam Diablo zawija w sreberka i miesza w kociołku ;-) Tymczasem to co zalega nad naszym kontynentem jest zbliżone do malutkich drobin piasku. Ale po zassaniu przez wirnik sprężarki [2, 3] silnika odrzutowego, przejściu przez komorę spalania [4], na łopatkach wirnika turbiny [5] może osadzić się nadzwyczajne w świecie szkło (no coś w tym stylu). I silnik może przestać działać - "optymistycznie" rzecz ujmując.


Rysunek: Wikipedia

Tyle mówią mądre głowy, opierające się na hipotezach i matematycznych modelach. Ale spowodowało to konkretne i realne skutki w postaci zamknięcia cywilnego ruchu lotniczego nad całą północną i centralną Europą. Tysiące ludzi, dla których podróżowanie samolotem to chleb powszedni, także turyści, nie mówiąc już o głowach państw, zostało uziemionych na lotniskach. Do tego poczta kurierska, transport szybko psujących się towarów - powietrzna arteria europejskiej gospodarki została wstrzymana.

Skutki? Chaos, straty idące w setki milionów eurodolarów. Nie było wojny atomowej, inwazji zombie czy "radosnego marszu" brodatych gości z tzw. al-Kaidy (prawdziwy terroryści nie są a ni brodaci, a ni tym bardziej z tej organizacji, która jest bardziej ideą, myślą niż czymś faktycznym). Zarazem, po raz kolejny uwidoczniła się niemoc: człowieka w starciu z naturą; ale także struktur europejskich, które dopiero teraz odkryły, że wspólna Europa nie ma zintegrowanego systemu transportu kolejowego, mogącego zastąpić transport lotniczy.

Eyjafjoell?? Oby nie trzeba było nauczyć się tego wyrazu na pamięć. I to we wszystkich przypadkach.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

22 kwietnia 2010
Bethesda Softworks kontra Interplay - powrót do status quo? - 21:23 - Zagłoba
Początek wojenki Bethesdy Softworks z Interplayem zwiastował żmudną, brutalną i mocno nieczystą walkę, aż do całkowitego wykrwawienia jednej ze stron. Toczyć bój było o co, gdyż, zdawałoby się, tylko zwycięzca mógł zagarnąć prawa do istnego Eldorado, którym niezaprzeczalnie może się stać „Fallout MMO”. Dlatego też, obie strony nie przebierały w środkach i w obliczu Temidy oraz opinii publicznej, zaczęły radośnie obrzucać się błotkiem oraz wyciągać brudy z najgłębszych zakamarków, o czym zresztą na Trzynastym Schronie informowaliśmy na bieżąco (więc wszystkich zainteresowanych szczegółami zapraszam do Archiwum). W świetle takich faktów trudno było zachować optymizm, że konflikt ten skończy się szybko oraz w miarę pokojowo... a jednak!

Dzisiejszego dnia serwis Duck and Cover poinformował, że panowie w końcu przestali potrząsać szabelkami i zasiedli do stołu obrad jak prawdziwi dżentelmeni. Efekt? Porozumienie stron i wycofanie pozwu przez potentata z Rockville. Zawarto tajną umowę, która ponoć bardzo usatysfakcjonowała obie strony. Możliwe, że jej szczegóły poznamy w niedalekiej przyszłości, póki co nie wiadomo nic.

Tak czy siak wniosek wydaje się prosty. Prace nad „Projektem V13” w końcu będą mogły ruszyć pełną parą, a to niezaprzeczalnie wyśmienita wieść dla wszystkich fanów uniwersum „Fallout”. Oczywiście o ile Bethesdzie znów za jakiś czas nie odbije i nie zacznie szukać dziury w całym czy innych kruczków prawnych. W końcu Hines i spółka już kilkakrotnie zaskakiwali nas w taki niemiły sposób.

Źródło: GameBanshee

[Aktualizacja 23.04.2010]



No niestety, miało być honorowo i wręcz poetycko, a rzeczywistość jeszcze raz kopnęła w kroczę niczego nie spodziewającego się gracza. Jak informuje serwis Kotaku, grube ryby z Rockville nie zamierzają odpuścić i będą walczyć z Interplayem do ostatniej kropli krwi albo, by być bliżej prawdy, do ostatniego miedziaka. Całe zajście skomentował Pete Hines, jeden z kluczowych ludzi w Bethesda Softworks:

„Proces jest nadal w toku i nie został rozwiązany. Oczywiście, miała miejsce pewna niewielka sprawa proceduralna, lecz nie oznacza to, że pozew został wycofany.”

Wracamy więc do punktu wyjścia, a przyszłość firmy Interplay, jak i „Fallout MMO”, jest równie niepewna jak kilka miesięcy temu. Cóż, jakby na to nie spojrzeć, wczorajsza nowina była zbyt piękna, by mogła być prawdziwa.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

23 kwietnia 2010
Spóźniony Prima Aprilis na DaC - 16:02 - Jim Cojones
Logo nowego serwisuPrzez kilkadziesiąt godzin na Duck and Cover trwało wielkie odliczanie związane z uruchomieniem nowej subdomeny. Obserwatorzy słusznie podejrzewali, że oznacza to uruchomienie serwisu poświęconego New Vegas, najnowszej odsłonie serii Fallout. To, czego nie przewidziano, to fakt, że redaktorzy DaC podeszli do sprawy z jajem i w rzeczywistości strona będzie parodią TYPOWEGO serwisu fanowskiego. Twór zatytułowano Opuszczając Nowe Vegas, a znaleźć go można pod adresem wasteland.duckandcover.cx. Znajdujemy na nim między innymi "ekskluzywną" galerię i trailer (uwaga: zawarte są tam elementy nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich), sfabrykowany wywiad z J. E. Sawyerem oraz kwiatki w stylu:
Witaj wędrowcze! Właśnie znalazłeś Opuszczając Nowe Vegas: Anarchistyczny podręcznik kucharski poświęcony sztuce przetrwania, edycja Las Palmas; magnum opus Przybysza z Krypty, oparty na naładowanym dragami, komputerowym, wirtualnym przeżyciu zwanym Fallout!
Czy:
Póki co nie wiadomo zbyt wiele o New Vegas, z wyjątkiem tego, że jest to czwarty tytuł w serii i najnowsze dziecko najemnika oraz profesjonalnego zapaśnika Herve Caena. Ten heroiczny post-apostoł RPG-owej rozgrywki zatrudnił dwóch innych projektantów oryginalnych Falloutów, producenta Charlesa "Chucka" Cuevasa i reżysera Uwe "Uweboll" Bolla, którzy wprowadzą fanów w nową erę wspaniałości z Nevady.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Atomowy desant na plażę - 17:54 - Chrzysztof
W dwuszeregu zbiórka!!!

Pododdział Baczność!

Panie i Panowie, zostaliście wybrani spośród najlepszych. Nasze zadanie przez jednych uważane za niewykonalne, przez innych za samobójcze, jest zadaniem przy którego wykonywaniu porażkę poniosło już wielu. Nie odniosła efektów taktyka partyzancka ani zaczepna. Dowództwo i Rząd Najjaśniejszej podjęło więc decyzje o zmasowanym ataku wszystkimi dostępnymi środkami. Środkiem będziecie wy, studenci a celem uświadomienie Polakom czym jest energetyka jądrowa. Dostąpicie zaszczytu wykonania pierwszego ataku w tej kampanii. Nasz atak rozpoczynamy na wybrzeżu za pomocą taktycznego autobusu nuklearnego. Nie okazujcie litości dla plażowiczów i choćby nie wiem co musicie im wytłumaczyć co to jest reaktor atomowy i dlaczego nie jest groźny.

W drugiej fazie operacji planowane jest użycie billboardów, ulotek, książek, i filmów telewizyjnych. Dowództwo jest tak zdeterminowane, że planowane jest użycie najgorszej broni masowego rażenia w naszym arsenale a mianowicie seriali z „M jak Miłość” na czele. Planowany czas prowadzenia kampanii to 3 lata i nie oszczędzi nawet najmłodszych. Już w przedszkolach będą prowadzone zajęcia uświadamiające czym jest radioaktywność. Dzięki bratniej pomocy z sprzymierzonej z nami Francji, otwierane będą u nas na nowo kierunki energetyki atomowej.

Kto wie. Może pewnego dnia dostąpicie zaszczytu defilady między chłodniami kominowymi polskiej elektrowni atomowej …Ech rozmarzyłem się.

Tak więc...
Pododdział Spocznij! Ulotki w dłoń!!! Czwórki w prawo zwrot. Na plażę biegiem marsz!!

Źródło:
dzisiejsze wydanie Metra


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Outpostowy konkurs książkowy - 23:18 - nie wiem
Outpost
Coś nowego, nie? Widzieliście tam kiedykolwiek jakiś inny konkurs? No nie – wszystkie są książkowe. Ale dość już tych przejawów udawanej zgryźliwości i nieudawanej ignorancji – tym razem, przymykając jedno oko, konkursy (bo właściwie są dwa) postapokaliptycznego serwisu Outpost można nawet uznać za chwalebne, promują bowiem literaturę i to taką z górnej półki. Ufundowane przez Wydawnictwo Literackie z okazji Dnia Książki egzemplarze powieści to: Władca Much autorstwa Williama Goldinga oraz Extensa spod ręki Jacka Dukaja.

Termin nadsyłania odpowiedzi upływa wraz z końcem długiego majowego weekendu (tego pierwszego, o ile jest ich więcej). No a pytania też nie są takie trudne i założe się, że wymagają pogmerania w zasobach Outpostu, skoro już w nowinie konkursowej zapodali hiperłącza do recenzji wcześniej wspomnianych pozycji.

Zresztą przekonajcie się sami jak to tam jest, zapoznając się z regulaminem konkursu Władca Much oraz zabawy o powieść Dukaja. I nie zapomnijcie podpisać się ksywą pod odpowiedziami, bo (panie i) panowie z Outpostu za to dyskwalifikują. Ale wredny jestem, nie?

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

24 kwietnia 2010
Zapomnijcie o 2012 - nadchodzi 2016! - 2:06 - Squonk
Jak podał serwis FilmWEB, "wielki wizjoner" kina katastroficznego dzisiejszych czasów czyli Roland Emmerich zostanie producentem filmu 2016: Koniec nocy. Jak się słusznie domyślacie, jego akcja ma się toczyć po wielkiej apokalipsie roku 2012, gdy ocaleli ludzie będą musieli stawić czoła zastanym przeciwnościom.

Pozostaje nam więc tylko czekać na film 2077: Fallout.

Namiary podrzucił: Vegeir

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Katatonicy (twarzy) tańczą - 2:29 - Squonk
Nawet gdy jej głowa odrywała się od ciała, jej twarz pozostawała niewzruszona...

Taki to motywem powinno się zaczynać każde opowiadanie, dziejące się w świecie Fallouta 3. Oczywiście pod warunkiem, że jakieś powstawałyby. No ale, że czytanie jest dziś nie w modzie, to pozostaje sfera audio i video. Nie wiem więc jak, nie wiem po co i nie wiem też dlatego, poza jednym - muzyka z poniższego filmiku kojarzy mi się z emanującą fajnością red. Szydłowską z radiowej Trójki, od której głosu i bijącej z niego fajności, aż skręca mnie w trzewiach. Od muzyki, jaką ta pani puszcza również...

Sami zresztą to oceńcie, co się będziecie moją opinią sugerować:



Namiary podrzucił: Mrocznooki.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Hiroszima w wysokiej rozdzielczości - 3:02 - Squonk
Jeśli poraziło Was twórcze zastosowanie Fallouta 3 z newsa poniżej, to znak, że jesteście miętcy, bo nie zgłębiliście się jeszcze w politykę cenowo-wydawniczą polskiego wydawcy tej gry. No, ale tylko najodważniejsi śmiałkowie mogą ją ogarnąć i zrozumieć, więc tu o leżących obok siebie na półkach F3: EK, F3: PG oraz F3: GotY nie będziemy dywagować. Zwłaszcza, że są ciekawsze rzeczy do przysłowiowej rozkminy.

Tenże Mrocznooki z newsu na dole, podrzucił nam namiary na znajdujące się w sieci miejsca, zawierające zdjęcia w wysokiej rozdzielczości, przedstawiające zbombardowaną Hiroszimę AD. 1945.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Krótkometrażowy Tracker – trailer - 13:44 - nie wiem
Są takie zbiegi okoliczności, które podsuwają na myśl pewne złowieszcze pomysły. Tak jest i tym razem. Tracker to taki krótkometrażowy film, do którego zapowiedź będziecie mogli zobaczyć za chwilę, ale zanim to nastąpi, przygotujcie się na trochę rozważań (albo po prostu pomińcie część tekstową). W tym naszym dzisiejszym świecie, w którym wiele rzeczy jest na tyle pokręconych (a może i poprzekręcanych), że powieści absurdu nie odnoszą pewnie w Polsce sukcesów (chociaż to już oparcie się na domysłach), można krytykować wiele rzeczy. Tym razem zwrócę uwagę na ekologię – i to nie tak zresztą całkiem bezpodstawnie, jako że wielkimi krokami zbliża się (nieco mniejsza od tych kroków) aktualizacja, w której temat ekologii też się pojawi – ale w ujęciu dużo bardziej przyswajalnym niż to, co dzieje się współcześnie.

Wielu tzw. "ekologów" (chociaż powinno być sozologów) przykuwa się do drzew, manifestując w ten sposób wyższość motylkowniczki krępoczułkowatej nad żywotnością ludzkich płuc i uszu, broni za wszelką cenę praw do przemarszu żab przez autostrady oraz podejmuje się innych tego typu akcji (by czasem odpuścić sobie w zamian za jakąś finansową rekompensatę). Jeśli zachowania takie uznamy za nieproduktywne, a ludzi za nierobów, to możemy wymyślić im jakąś pracę – zgodną na pewno z ich przekonaniami. I wtedy właśnie z pomocą przychodzi Tracker, w którym przedstawiona jest wizja grup ludzi zajmujących się sprzątaniem świata z odpadów produkowanych przez wielkie korporacje. Ktoś by powiedział – niech zajmą się tym korporacje. Ale po co, skoro jeśli wyślemy do tej roboty takich właśnie oszołomologów, pozbędziemy się dwóch problemów na raz (ciekawe zresztą ilu z nich kilka dni temu zajęło się zbieraniem papierków z trawników podczas tzw. Dnia Ziemi – chociaż to niby nie to samo święto). Poniżej trailer:



Quiet Earth
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

25 kwietnia 2010
Zniknięty funkcjonariusz - część 5 - Jednak Chiny? - 1:38 - Squonk
Według francuskiego serwisu "Intelligence Online" - zajmującego się tematyką służb specjalnych - szyfrant Służby Wywiadu Wojskowego chorąży Stefan Z. przebywa na terenie Chin, niedaleko Szanghaju. Pikanterii sprawy (i tak już sięgającej Himalajów kuriozum) dodaje szczegół, że na terenie Chin zgaduje się również żona oraz dziecko polskiego szyfranta. Choć wiadome było, że po zniknięciu funkcjonariusza SKW mieli oni zostać poddani specjalnemu nadzorowi.

W kontekście wypadku sprzed dwóch tygodni chciało by się coś dodać, o tym jak to pod osłoną byłego prezydenta demontowano przed całym światem byłe służby wojskowe. Można by też coś wspomnieć o jak zawsze uspokajającym tonie obecnego ministra "wszystko jest w jak najlepszym porządku" obrony, ale po co. Przecież już Wyspiański pisał, że Chińczyki trzymają się mocno. Zwłaszcza w cyrku...

Źródła:
Zaginiony szyfrant Stefan Z. w Chinach?
Intelligence Online: Zielonka "niemal na pewno" w Chinach

Poprzednie newsy na Trzynastym Schronie:
Zniknięty funkcjonariusz
Zniknięty funkcjonariusz - część 2
Zniknięty funkcjonariusz - część 3 - Chiński ślad
Zniknięty funkcjonariusz - część 4 - Są zarzuty, nie ma człowieka

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Krótkometrażowy Słońcojad - 16:04 - nie wiem
Eater of The Sun
Fabuła jest prosta jak krowi ogon podczas przerwy w odganianiu much. Jakiś ocalały po jakiejś katastrofie znajduje się w jakimś miejscu i przechadza w pobliżu jakiś wulkanów. Niejaką podpowiedzią może być to, że film był kręcony w południowych Niemczech oraz na Islandii, więc może chodzi o ten wulkan. Short całkiem dobry jak na dwóch amatorów z cyfrową kamerą - mówią na Quiet Earth i trudno się z tym nie zgodzić, z tym że po obejrzeniu niemal czterominutowej migawki nadal nie wiem co to ma wspólnego z konsumowaniem Słońca, ale być może na całkowite zrozumienie nie pozwala mi moje plebejskie pochodzenie. Film został stworzony na Festiwal Filmów Damy Radę (to bardzo dowolne tłumaczenie, oryginalna nazwa to Can-Do Film Festival), a ogłoszenie wyników tego festiwalu nastąpi pierwszego maja tego roku. Na stronie możecie obejrzeć innych kandydatów to zwycięstwa. Krótkometrażowiec w rozwinięciu.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nowe obrazki z Fallouta: New Vegas - 21:56 - Uqahs
Fallout New Vegas
Czeski Eurogamer opublikował niedawno trzy grafiki koncepcyjne i jeden zrzut ekranu z zapowiadanego na jesień Fallouta: New Vegas. Wspomniane obrazki mogliśmy już wcześniej oglądać w najróżniejszych magazynach poświęconych grom, ale tym razem udostępniono je w wysokiej rozdzielczości. Jeden z konceptów przedstawia postapokaliptyczną wizję Zapory Hoovera, która o dziwo nadal działa, produkując energię elektryczną, i stanowi schronienie dla małej społeczności. Na screenie widzimy natomiast ekran statystyk z zabawnymi opisami dotyczącymi w tym wypadku atrybutu siły.

Fallout: New Vegas Fallout: New Vegas
Fallout: New Vegas Fallout: New Vegas

Źródła: The Vault, NMA, Fallout Corner, Eurogamer
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Reakcja łańcuchowa - 22:17 - nie wiem
Protest antyatomowy w NiemczechPrzeciwnicy energii jądrowej w Niemczech utworzyli wczoraj studwudziestokilometrowy łańcuch złożony z trzymających się za ręce ludzi, który ciągnął się od Brunsbuettel do Kruemmel, w obu miejscowościach pracują reaktory atomowe. Protesty odbyły się na dwa dni przed 26 kwietnia, czyli datą rocznicy awarii elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Dodatkowo za Odrą strajkowano jeszcze w co najmniej dwóch miejscach: w Biblis dwadzieścia tysięcy ludzi otoczyło kolejną elektrownię atomową, a Ahaus pięć tysięcy protestowało niedaleko składowiska odpadów radioaktywnych.

W 2000 roku koalicyjny rząd złożony z partii SPD i Zielonych podjął decyzję, że w ciągu następnych dwudziestu lat wszystkie elektrownie atomowe zostaną sukcesywnie zamykane. Tymczasem obecny rząd, z kanclerz Angelą Merkel na czele chce przedłużyć żywotność reaktorów o osiem do dwudziestu lat.

Źródło: Gazeta.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Czarnobyl - 24 rocznica - 22:39 - nie wiem
Nowinę napisał Grosswick.

Tak oto wielkimi krokami zbliża się 26 Kwietnia. Właśnie tego dnia, w 1986 roku doszło do największej znanej ludzkości katastrofy związanej z energetyką jądrową. Słowem przypomnienia postaram się przybliżyć wszystkim najprawdopodobniejszy przebieg wydarzeń z owej nieszczęsnej, kwietniowej nocy oraz fatów mających miejsce już po bezpośredniej tragedii w północnej Ukrainie.

O godzinie 01:23 Technicy bloku czwartego rozpoczynają niebezpieczny test systemu samo uzupełniania paliwa w reaktorze. Sam test powinien być przeprowadzony przed uruchomieniem działalności elektrowni, a ponadto w jego trakcie nie przestrzegano wszystkich niezbędnych procedur bezpieczeństwa. W wyniku zatrzymania pracy turbiny ustaje również przepływ wody. W komorze reaktora powstaje w bardzo krótkim czasie ogromna ilość pary wodnej. O godzinie 01:24, 20 sekund po rozpoczęciu awaryjnej procedury wygaszenia reaktora 'AZ-5' ciśnienie wewnątrz komory jest tak duże, że dochodzi do pierwszej eksplozji. W powietrze wylatuje ważąca 1200 ton pokrywa reaktora. Potężny gejzer radioaktywnej pary wyrzuca promieniotwórcze cząsteczki uranu i grafitu na kilkaset metrów. Grafitowe pręty rozgrzane do 3000o C dostają się do chłodziwa (wody), następuje termoliza (rozpad cząsteczek pod wpływem temperatury) co skutkuje wydzieleniem się dużej ilości wodoru i tlenu. Gdy do uszkodzonej komory dostało się powietrze z atmosfery, dochodzi do drugiej dużo poważniejszej w skutkach eksplozji wybuchowej mieszanki gazów. Pojawia się wysoki na ponad 1000 m słup ognia.

Z krateru wydobywają się chmury radioaktywnego dymu, wnętrze bloku czwartego wciąż płonie. Dopiero po 10 dniach udało się prowizorycznie zasklepić otwór zrzucając tony piasku, ołowiu oraz kwasu bornego. Wewnątrz jednak w dalszym ciągu pali się 195ton radioaktywnego paliwa. Trzeba zapobiec przedostaniu się radioaktywnej magmy do wód gruntowych będących dopływem Dniepru lub co gorsza, następnej eksplozji. Ówcześni specjaliści szacowali, że mogło by dojść do wybuchu o mocy ok. 3-5 megaton, odległy o 350 km Mińsk zamienił by się w gruzy, a powstały opad doprowadził by do krytycznego skażenia większej części Europy. Tej katastrofie należało zapobiec za wszelką cenę.

Ceną tą okazały się ludzkie życia, byli to prości ludzie. Młodzi chłopcy - poborowi żołnierze armii Radzieckiej, lekarze, pielęgniarki, piloci i wszelakie służby mundurowe. Większość nieświadoma niewidzialnego mordercy, bez przeszkolenia, wszyscy ściągnięci do obwodu Kijowskiego, byli wśród nich również górnicy. Ci ostatni mieli wykopać tunel o długości 150 m, biegnący 12 m pod ziemią, aby dostać się bezpośrednio pod komorę wypełnioną radioaktywną magmą, i zainstalować tam system chłodzenia mający zapobiec przedostaniu się roztopionego paliwa wgłąb ziemi. Jednak pod reaktorem nigdy nie wybudowano, jak to było w planach, skomplikowanego systemu chłodzenia ciekłym azotem. Ze względu na problemy finansowe zdecydowano się wypełnić komorę 30x30 m betonem, aby wzmocnić konstrukcję. Na szczęście takie rozwiązanie okazało się wystarczające i rozgrzana masa nigdy nie dotarła do wód.

Czarnobyl
(Schemat 150 metrowego tunelu pod reaktorem, z lewej wejście, na prawo komora w której miał zostać umieszczony system chłodzenia)

Według oficjalnych raportów w trakcie akcji gaśniczej, zabezpieczaniu okolic reaktora i w końcu budowy sarkofagu, zaledwie u 134 ludzi stwierdzono wchłonięcie poważnej dawki promieniowania jonizującego, a zaledwie 30 z tych osób zmarło (w tym 2 w wyniku poparzeń). Tak wierutne kłamstwa napawają odrazą do ZSRR. Biorąc pod uwagę, że przez Czarnobyl "przeszło" 500 000 ludzi, zwanych 'Likwidatorami' (skażenia), oraz 'Bio-robotami' (usuwali radioaktywny gruz z dachu elektrowni... łopatami) można przyjąć, że te liczby były kilka tysięcy razy zaniżone.

10 lat po katastrofie miał powstać Sarkofag II. Mierząca 108 m wysokości potężna konstrukcja miałaby przykryć Stary Sarkofag i na dobre pogrzebać śmiercionośny gruz. Jednak do dziś ów konstrukcja jest jedynie projektem, gdyż ani rząd Ukrainy, ani Rosja nie dysponuje wielomiliardowymi funduszami jakich potrzeba aby wprowadzić plany w życie. Podobno w przyszłym roku mają zacząć się pierwsze prace, lecz do ukończenia budowy upłynie jeszcze wiele czasu.

O wydarzeniach takich jak to nie można zapomnieć, trzeba je pamiętać i starać się poznać, ponieważ człowiek to takie głupie stworzenie, które uczy się na błędach. Cała sztuka polega na tym, aby uczyć się na czyichś błędach. Tym optymistycznym akcentem chciałbym zakończyć swój wywód. Jako bonus, bardzo ciekawy i diablo klimatyczny film o owym zdarzeniu:



Zdjęcia Arkadiusza Podniesińskiego, oraz wspomnienia i przemyślenia Igora Kostina, jednego z pięciu autoryzowanych przez Kreml dziennikarzy-fotoreporterów, przebywających w Zonie i relacjonujących tragedię.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

26 kwietnia 2010
Alpha Team - recenzja Trzynastego Schronu - 12:34 - Squonk
Okładka Alpha Team
Tak jak nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji, tak nikt nie spodziewa się, kiedy naczelny pchnie jakieś mięcho na stronę. Tym razem padło recenzję zbioru opowiadań Roberta J. Szmidta Alpha Team, której baaardzo obfity tekst przygotował sam NieWiemosław z Janowic.

Recenzja Alpha Team



Pojawił się również opis zbioru, jednak musi przejść kwarantannę przed wrzuceniem na stronę - dop. nie wiem
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Energetyczny szczyt włosko-rosyjski - 23:09 - nie wiem
Sztab generalny, ściśle tajne i zalakowane kwatery Schronowych Służb Informacyjnych, pododdział operacyjny pierwszy, kryptonim Wilcy. Meldunek na dzień 26 kwietnia 2010, złożony na ręce przełożonych:

Wykryliśmy tajny spisek ponad głową Białego Orła. Na nieformalnym szczycie energetycznym w północnych Włoszech doszło do spotkania Władimira Putina i Silvio Berlusconiego. Rozmowy dotyczyły rozwoju i badań nad energetyką jądrową. Zaplanowane prace mają dotyczyć fuzji jądrowej! Kryptonim projektu: Garnitur… eee, znaczy Ignitur. Przewidywane szanse na powodzenie: dostateczne. Przewidywane skutki: budowa elektrowni atomowej w obwodzie Kaliningradzkim (ludność: 937 400, powierzchnia: 15 096 km2, największe miasto i stolica: Kaliningrad). Podejrzewane motywacje: chęć zwiększenia udziałów włoskich koncernów (Enel i Eni) na rynku rosyjskim. Dodatkowe gesty polityczne: zobowiązanie Rosji do odbudowy dwóch zabytków z L’Aquili (zniszczone w trzęsieniu ziemi); koszt: 7,2 miliona Euro. Zaproszenie Berlusconiego do Moskwy na obchody 65. rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej. Dodatkowa okoliczność gospodarcza: rozmowy o budowie South Stream (planowany 900-kilometrowy Gazociąg Południowy zbudowany na dnie Morza Czarnego do wybrzeży Bułgarii); planowane rozpoczęcie prac: pierwsza połowa 2012.

Raport zatwierdzony. Zgłosić zapytanie w celu potwierdzenia odbioru. Koniec przekazu. Informatorzy: Onet.pl.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

27 kwietnia 2010
Kryzysowa sonda - 13:24 - Squonk
Trzynasty Schron
Świńską dróżką na psim wózku jedzie Kryzys odpychając się nóżką.
I to nie Kryzys picowany bajerą, to jest fest Kryzys pisany wielką literą.


Od stycznia bieżącego roku trwa w naszej załodze twórczy ferment, dotyczący przyszłości Trzynastego Schronu. Co dalej, gdzie dalej, z kim dalej, po co dalej, dlaczego dalej i tak dalej. Doprowadziło to w końcu wczoraj do pierwszego w dziejach Trzynastego Schronu rokoszu!! Naczelne Dowództwo zostało rozwiązane, czambuły tatarskie szerokim strumieniem wdarły się w Rzeczpospolitą...

Słowem KRYZYS!!

W związku z tym odwołujemy się do metod demokratycznych, by zapytać naszych czytelników CO Z TYM SCHRONEM? Czy dalej jest sens prowadzić stronę założoną w 1999 roku w jednym celu, skoro ten cel już został wypełniony? Ten problem ma rozwiązać nowa sonda mająca pytanie:

Czy uważasz, że po polskiej premierze Fallouta 3: "Game of the Year", Trzynasty Schron powinien zakończyć swoją działalność?

Pełną michę zmieni w burczącą kichę.
Zgodne stadło zaciśnie imadło.
Z wyznaniem wiary cię złapie za bary.
Skrzydłom twórczości policzy kości.

Kryzys! Kryzys! To jest Kryzys! Wielki Kryzys! Kryzys! Wielki Kryzys!

Lao Che - "Wielki Kryzys"

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Ujednolicenie adresu forum Trzynastego Schronu - 14:52 - Squonk
Trzynasty Schron Rokosze, dylematy i inne rozterki swoją drogą (zwłaszcza, że prawdziwe), ale interes na razie musi działać dalej.

Informujemy, że od pierwszego maja Forum Trzynastego Schronu zostanie ustawione na domenę

TRZYNASTY-SCHRON.NET

W związku z tym adres forum będzie miał nazwę: http://trzynasty-schron.net/forum/

Osoby korzystające z innych domen, powinny w tym czasie poprzestawiać w swoich przeglądarkach na właściwe, jednocześnie zapisując sobie hasła dostępu do kont. Nic nie zostanie oczywiście tu zmienione, ale przeglądarka może Wam zgłupieć i odmówić zalogowania.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Okładka Operacji: Dzień Wskrzeszenia - 16:11 - nie wiem
No i jest, trzeba było tylko trochę poszperać (a właściwie zwrócić się z prośbą o pomoc za kulisami ;-)). Nowa okładka Operacji: Dzień Wskrzeszenia wygląda jak jej stara okładka, ale nie do końca. Ogólny wygląd jest jakby rozjaśniony i przez to wydaje się bardziej przyjazny (przynajmniej dla mnie). Poza tym nie znam się za bardzo na grafice, więc nie każcie mi oceniać okładki. Ten żółty pasek taki fajny… o czym to ja, aha, no to podam linka:

Nowa Okładka Operacji: Dzień Wskrzeszenia.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Robotajet! - 16:31 - nie wiem
Od jakiegoś czasu już noszę się z zamiarem napisania tej nowiny i od tej samej chwili, w której wpadłem na ten pomysł wymyślam co by odpowiedzieć świątobliwym profesorom postapokalipsy, kiedy mi zarzucą, że Schron nie jest postapo, albo nowina sponsorowana. Cóż, wtedy chyba po prostu powiem, że ten temat mnie zainteresował, a nowina jest wynikiem tego, że chciałem sprawdzić, czy zainteresuje też kogoś innego.

Otóż na stronie uznawanej przez media jako jedna z najrzetelniejszych i najbardziej wiarygodnych witryn w Polsce, czyli na Joe Monsterze pojawił się jakiś czas temu temat, w którym przedstawiono galerię robotów stworzonych przez Gordona Bennetta. Jako że to zapytanie w Googlach odnosi się do więcej niż jednego człowieka, a na Joe na początku nie było linków do źródeł, SSI (jak zawsze zwarte i gotowe) podjęły zakulisową akcję polegającą na zdobyciu informacji operacyjnych. I w ten oto sposób możemy sobie teraz odwiedzić stronę autora i pooglądać kolejne obrazki z robotami bez konieczności tańcowania z rolką od myszki.

Zapytacie pewnie co to ma w ogóle wspólnego ze Schronem. Ano ma – niech zmotywują się tymi ręcznie wykonanymi robotami potencjalni konkursowicze i wezmą udział w zabawie, w której wygrać można grę Machinarium. Oto i odnośnik do regulaminu konkursu: KLIK.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Trzy nowe wiersze - 22:33 - nie wiem
10 lat !
W obliczu tak dramatycznych wydarzeń jak bunt w redakcji (niezależnie od tego w jakim stopniu jest on jedynie wymyślony przez nas ;-P) bardzo ważne jest takie pokazanie przez czytelników, że tworzą jedność i solidaryzują się z redakcją. O ile cała sytuacja z nową sondą jest trochę przerysowanym wynikiem całkiem skomplikowanych zdarzeń, o tyle ma w sobie jakieś takie trudno może dostrzegalne sedno. Ale może i nie ma. W każdym razie już teraz widać, że jednak nie chcecie się rozstawać ze Schronem i wciąż przysyłacie nam swoje materiały. Dzisiaj przyszły trzy wiersze i w trybie natychmiastowym umieściliśmy je na naszej stronie – żeby jakoś podkreślić właśnie wasz wkład w Trzynasty Schron – to taki symboliczny gest raczej i nie chcemy, żeby z tego powodu obrażały się osoby, które swoje materiały przesłały już jakiś czas temu. Dlatego podziękowania za Dziecko Przeznaczenia, Gecko i Krypty kierujemy nie tylko do ich autora - Dionizosa, ale i – właśnie nieco symbolicznie – do wszystkich, którzy przesyłają nam coraz to nowe recenzje, opisy, uwagi. Jeszcze raz i głośno - Dziękujemy!

Trzy nowe wiersze możecie znaleźć w dziale Poezja.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Podsumowanie sondy o wiekach - 22:45 - Squonk
Trzynasty Schron
Nowa sonda dotycząca wytyczenia kierunku rozwoju Trzynastego Schronu już jest, a my omówimy po krotce tą poprzednią.

Po raz pierwszy o Wasz wiek pytaliśmy się ponad trzy lata temu. Ogólnie wniosek z tego jest jeden i odnosi się on także bezpośrednio do samego serwisu. Jak poszerzyło nam się grono czytelnicze od 26 lat wzwyż, to tak samo średnia wieku załogi Trzynastego Schronu przeniosła się w ten obszar. Zmniejszyła się za to liczba osób w kategorii wiekowej 20 lat w dół, a pozostało bez zmian z zakresu 21-25 lat.

Trzynasty Schron - sonda czytelnicza

Jakieś wnioski? Ogólnie ciężko jest coś konkretnego założyć, jeśli dysponuje się takimi prostymi mechanizmami badań socjologicznych, jak anonimowa ankieta, z którą mieliśmy zresztą pewne problemy techniczne. Premiera Fallouta 3 nie przyniosła wielkiej rewolucji, zresztą niczego takiego nie było. Nieskromnie powiem, że już w 2006 roku zakładałem - w kontekście rozwoju Trzynastego Schronu w ramach pewnego wortalu, którego wówczas byliśmy częścią - że premiera "trójki" nie wniesie niczego budującego w rozwój falloutowej społeczności. Przyszłość pokazała, że jedyną pozytywną wartością pojawienia się Fallouta 3, byli nowi i kreatywni ludzie w schronowej załodze. Natomiast sama gra, poprzez głupie ruchy wydawcy (w tym polskiego) okazała się tylko grą. I niczym więcej.

Ciekawe są w tym kontekście osoby z kategorii wiekowych 36 lat wzwyż. Grają w Fallouty czy także interesuje ich postapokalipsa? Dobrze jednak, że są - może przy kolejnej sondzie, ta grupa znacząco się powiększy.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

28 kwietnia 2010
Konkurs Metro 2033 - książka - 1:27 - Squonk
Metro 2033
Seria tragicznych okoliczności i przypadków ostatnich dni sprawiła, że tematyka rosyjska bardziej zagościła w naszych myślach. Zamach w moskiewskim metrze, potem katastrofa rządowego Tu-154M z prezydentem L. Kaczyńskim na pokładzie. Idealna pożywka, na której sfrustrowane rozumki różnych wolskich pospieszalskich wildsteinów sakiewiczów rymkiewiczów rydzyków ziemkiewiczów króli krasnodębskich mogą tworzyć wybujałe teorie o spiskach, rosyjsko-sowieckim dziadostwie i szeroko pojętym układzie KGB, Żydów, masonów, iluminatów oraz cyklistów (z obowiązkowym A. Michnikiem na czele). Oczywiście wszystko to zalane patriotycznym sosem, w którym owi łżemędrcy zadecydują kto jest godny miana prawego Polaka, patrioty i kogo tam jeszcze chcecie.

Zaraz - coś odbiegam od tematu? No nie bardzo, gdyż książka Dmitrija Głuchowskiego Metro 2033 jest na wskroś i wszerz polityczna. Czy po tragedii wojny atomowej, ci co ocaleli padli sobie w ramiona by budować nową przyszłość? A skąd! Powstały różne frakcje, grupy walczące ze sobą, handlujące, jednym słowem robiące politykę. Czy akcja powieści Metro 2033 dzieje się w Polsce? No cóż, i tu nas Rosjanie ubiegli. A właściwe jeden z ich przedstawicieli - młody człowiek, doskonale znający świat i nie mający wiele wspólnego z demonem wielkiego brata-niedźwiedzia, mającego twarz W. Putina (jak go przedstawiają powyżsi prawicowi mądrale).

Dmitrij Głuchowski, powieść Metro 2033 - od dziś macie możliwość wygrania jednego z trzech egzemplarzy tej książki w naszym konkursie!

Konkurs Metro 2033 #2

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Przyspieszenie budowy Gazociągu Północnego - 22:54 - nie wiem
Kwatery sztabu generalnego, pulsujące zieloną poświatą pulpity zwiadowcze, szurające odgłosy docierające od pracujących w cieniu drukarek. Pomieszczenie wypełnia papierosowy dym zatopiony w rozjaśnianym słabymi jarzeniówkami półcieniu. Nagle przez salę przebiega cichy pomruk, potem następuje cisza. Gwałtownie ruch drukarek staje się coraz szybszy, atmosfera tężeje od skraplającego się na skroniach tajnych agentów potu. Schronowe Służby Informacyjne rozpracowują kolejny zaszyfrowany przekaz.

Podejrzewany nadawca: Związek… to jest Rosja, spodziewany adresat: nieokreślony. Przybliżona treść wiadomości: Prace przyspieszamy. Oczekiwany czas zakończenia budowy – pierwsza połowa 2011. Przybliżone przyspieszenie – około pół roku. Sens wiadomości: Podejrzewa się, że prace nad Gazociągiem Północnym zostały przyspieszone, a termin oddania go do użytku skrócony o około pół roku – teraz będzie to pierwsza połowa roku 2011. Informacja dodatkowa: układaniem gazociągu zajmuje się włoska firma Saipem, kontrolowana przez ENI; Nord Stream podpisuje umowę z holenderskim Boskalis-Tideway Offshore, który ma obłożyć rurociąg skałami, zapewniając mu solidne umocowanie na dnie Bałtyku. Umowa opiewa na 100 milionów euro.

Przekaz nadany dnia 28 kwietnia 2010, przez pododdział operacyjny pierwszy, kryptonim Wilcy. Informator: Gazeta.pl.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

29 kwietnia 2010
Amerykanie gubią sprzęt - 15:46 - nie wiem
Podczas gdy obiegają nas informacje o tym, co prawdopodobnie stało się z chorążym Z., rozpoczynają się rozważania na temat tego co może knuć który wywiad, tak że i na Schronie nawet zapanowała moda na przesiąkania spiskowymi teoriami (i nie mówię tu tylko o SSI), kolejną cegiełkę dociekań i pytań do piramidy dokładają Amerykanie, którzy całkiem przypadkiem zgubili wart grube pieniądze super świetny ekstra fajny szybowiec zdolny osiągnąć prędkość odpowiadającą wartości mach dwadzieścia. Gwoli wyjaśnienia powiedzmy, że te machy nie mają nic wspólnego z machami w maszynkach do golenia pewnej firmy na G, a są przyporządkowane pewnej liczby określającej stosunek prędkości obiektu poruszającego się w płynie do prędkości dźwięku w tym płynie (gdyby był niezakłócony ruchem obiektu). Długo mi zajęło chociaż pobieżne zrozumienie o co tutaj chodzi, więc przyjmijmy wersję prostszą – mach jeden to wartość odpowiadająca prędkości dźwięku w powietrzu uzależnionej od temperatury ośrodka – czyli powietrza. Np. w temperaturze 15oC prędkość ta wynosi 1225km/h, ale już na wysokości 11 km nad poziomem morza temperatura powietrza spada i wtedy mach jeden odpowiada wartości 1062 km/h (za Wikipedią). Możecie sobie tylko wyobrazić jak szybko może poruszać się obiekt, którego prędkości odpowiada wielkość mach dwadzieścia (albo po prostu gdzieś to sprawdzić). W każdy razie coś tak szybkiego jak HTV-2, bo tak nazywa się zaginiony szybowiec, może dostarczyć konwencjonalną rakietę w dowolne miejsce na Ziemi w ciągu jednej godziny. Był to pierwszy lot testowy tego obiektu.

Więcej informacji o samym zdarzeniu na Gadżetomanii.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Apokaliptyczny dźwięk supernowej - 22:10 - nie wiem
Rzadko zdarza mi się, jako jednostce schamionej, gburowatej i w ogóle tępej muzycznie, pisać o wydarzeniach właśnie z tej dziedziny – o koncertach, płytach, wykonawcach, puszczanych bąkach… Tym razem jednak wiadomość może was zainteresować, gdyż podpada pod szeroką ostatnio kategorię ukulturalniających i dotyczy naszego ulubionego postapokaliptycznego tematu.

Zespołem, o którym mowa, jest Fuck Buttons (czy wszystko, co chce zwrócić na siebie uwagę musi mieć pretensjonalną nazwę? Na przykład ten cały Trzynasty Schron…). To duet składający się z Andrewa Hunga i Banjamina Johna Powera. Historia zespołu sięga pięciu lat, ale to, co nas najbardziej zainteresuje, to brzmienie. Podobno jest bardo postapokaliptyczne i bazuje nie na nowoczesnych programach komputerowych, ale starych, sprawdzonych instrumentów klawiszowych i nie tylko.

Fuck Buttons zagrają w befor party, cztery miesiące przed planowanym na lato TNW. Mówiąc ściślej – koncerty odbędą się 1 maja w warszawskim Powiększeniu i dzień później w katowickiej Hipnozie. A przed wami - w rozszerzeniu wiadomości - próbka twórczości duetu, utwór Bright Tomorrow.



Źródło: Gazeta.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

30 kwietnia 2010
Machinarium - ostatni dzień konkursu - 1:10 - Squonk
Machinarium
To nie tak, że jak się pojawiła sonda dotycząca potencjalnej przyszłości Trzynastego Schronu, to od razu skoczyła frekwencja w konkursie Machinarium. Jakby konieczna była akcja w stylu posła Palikota albo Kurskiego, to pojawiły by się informacje np. poddające w wątpliwość rozmiar garderoby jednej z redaktorek Outpostu, albo informacje o... No mniejsza z tym.

Poseł Palikot schował się do mysiej dziury (bunkra??), o pośle Kurskim wolę się nie wypowiadać, ponieważ musiał bym użyć słów wieeelce niegodnych naszego przybytku (co innego forum) - zostają więc tradycyjne metody.

Machinarium nie jest grą, która w oczywiście oczywisty sposób Was porazi - i można to łatwo udowodnić. Jednak jej klimat, nastrój, esencja czy jak to się tam nie nazwie sprawia, że powinniście ją mieć! Np. dzięki naszemu konkursowi.

Konkurs Machinarium

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zniknięty funkcjonariusz - część 6 - Czyje to ciało? - 1:35 - Squonk
Otwierasz gazetę - spiski, układy, zdrady narodowe. Włączasz telewizor - spiski, układy, zdrady narodowe. Wchodzisz na Trzynasty Schron...

Hmm...

No mniejsza z tym. W razie czego, to do długiej listy winnych polskiego losu* dopiszecie sobie Chińczyków, gdyż to oni od początku stali w tle zaginięcie szyfranta wojskowego kontrwywiadu chorążego Stefana Zielonki. Jeszcze w łykent pojawiła się informacja, że znajduje się on razem z rodziną pod Szanghajem, a już we wtorek, że pod Warszawą znaleziono ciało z dokumentami zaginionego żołnierza. A dokładniej jego dolną cześć w stanie poważnego rozkładu i doskonale zachowane dokumenty. W tym wyciągi z kont.

Hmm...

A pamiętacie jak Stanisław Kolicki został Hansem Klossem?

Źródła:
Znaleźli ciało mężczyzny. Na dokumentach nazwisko chorążego.
Znaleziono ciało z dokumentami Zielonki. Potrzebne będą badania genetyczne.

* - Powiedzenie, że stała za tym głupota i małość naszych przodków, choć słuszne, to jednak byłoby niepatriotyczne. Czy jakoś tak.

Poprzednie newsy na Trzynastym Schronie:
Zniknięty funkcjonariusz
Zniknięty funkcjonariusz - część 2
Zniknięty funkcjonariusz - część 3 - Chiński ślad
Zniknięty funkcjonariusz - część 4 - Są zarzuty, nie ma człowieka
Zniknięty funkcjonariusz - część 5 - Jednak Chiny?

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Dzień konia - zmierzch samolotu? - 3:11 - Squonk
Pegaz
W miniony piątek radiowa Trójka podała informację, że jest obchodzony Dzień konia. Co prawda nie międzynarodowy, więc też nie odpowiednio nagłośniony. Ktoś się głupio rechocze? Jeśli są tacy, a do tego nie doceniają i nie zdają sobie z roli konia w rozwoju cywilizacji, to można by ich z miejsca uznać za wrogów ludzkości (znaczy takich biernych). Tak samo jak tego chciwego palanta z gór, który zamęczył konia zmuszając go do ciągnięcia ponad siły wozu z turystami. Ino się zgrzoł - to mówi wszystko o mentalności ludzi, dla których dutki wyciągane od ceprów są największą wartością. Przy okazji warto też wspomnieć, że jedną z faktycznych zasług prezydenta Lecha Kaczyńskiego było zdecydowane zabranie głosu w tej sprawie, wynikające z jego wielkiej wrażliwości na los zwierząt. No ale co tu mówić o chciwcach z gór, gdy do dziś w Polsce odbywają się tzw. końskie targi, na których ledwo żywe zwierzęta traktuje się gorzej niż śmieci.

Tymczasem to żadne inne zwierze, a właśnie koń przyczynił się do rozwoju naszej cywilizacji. Zacytujmy fragment doskonałej książki śp. Pawła Wieczorkiewicza, Marka Urbańskiego oraz Arkadiusza Ekierta Dylematy historii:

Koń jest zwierzęciem silnym i nieźle adaptującym się do bardzo różnych warunków, odznacza się szybką przemianą materii (dzięki czemu w bardzo krótkim czasie odzyskuje utracone siły) i - jak na zwierzę - stosunkowo wysokim poziomem inteligencji; łatwo się oswaja i jest przy dość pojętny. Można go dosiadać, zaprzęgać i objuczać. Jest zwierzęciem uniwersalnym, pod tym względem nie dorównuje mu żaden z ewentualnych konkurentów: wół, osioł, jego dziki krewniak onager, wielbłąd ani renifer. Każdy z nich ma jakiś poważny mankament; jest zbyt mały i słaby (osioł), powolny (wół), niezdolny do życia, pracy i rozmnażania się poza własną, ograniczoną strefa klimatyczną (wielbłąd i renifer) albo nie daje się oswoić (onager).

Wielkie wędrówki ludów, cywilizacje indo-europejskie, ekspansja świata grecko-łacińskiego, wreszcie okres europejskiego średniowiecza i początek czasów nowożytnych. Koń służył jako zwierze pociągowe, wspierał uprawę roli i komunikację, wreszcie zapisał się w historii wojskowości. W XIX wieku zaczął być wypierany przez parową kolej, zaś w XX przez powszechność silnika spalinowego.

W XXI wieku, główną role w światowym transporcie odgrywa szybkość, a tą może zapewnić tylko ruch lotniczy. Miliony pasażerów, turystów to tylko jedno z wielu oblicz komunikacji lotniczej, opartej na wysokosprawnych turbinowych silnikach odrzutowych. To także szeroko rozpowszechnione przesyłki kurierskie, które mają ważny udział w produkcji towarów transportowanych potem koleją bądź drogą morska. Stosując analogię do ciała ludzkiego, transport morski to układ trawienny, kolej to krwiobieg, zaś transport lotniczy jest układem nerwowym dzisiejszej, globalnej gospodarki. Wystarczyła tygodniowa nadaktywność islandzkiego wulkanu o nazwie adekwatnej do słów połamsobiejęzyk, by potencjalna możliwość zatkania silników turboodrzutowych wstrzymała na prawie tydzień ruch lotniczy nad Europą. I co z tego, że centrum gospodarki światowej znajduje się południowo-wschodniej Azji, skoro to u nas mimo kryzysu konsumpcja nadal jest utrzymana na wysokim poziomie.

W postkulturze istnieje wiele gotowych, sztampowych scenariuszy zmierzchu cywilizacji: wojny atomowe, wirusy, bunty robotów, inwazje z kosmosu, Uwe Boll i ekranizacja Fallouta. Czy znajdziecie jednak więcej niż kilka dzieł, które opisują mechanizm zmian, wprowadzających chaos w nasze dotychczasowe życie? No dobra - kryzys energetyczny i wyczerpanie paliw kopalnych to taka "nowa jakość", która jednak jest tylko punktem wyjścia do gwałtowniejszego zamętu jak właśnie choćby wojna (w tym i atomowa) o źródła energii.

Całkowite wstrzymanie ruchu lotniczego w wyniku wzmożonej aktywności wulkanicznej - potrafiłby ktoś sobie z Was wyobrazić jakie niosło by to konsekwencje? Nad Europą, bo islandzka groźba nadal nad nami wisi. A co by wtedy zrobiły Stany Zjednoczone, Chiny?

Kontynent Eurazji dostał szansę na rozwój cywilizacji dlatego, że nasi dalecy przodkowie - dodanie rzecz ujmując - nie zeżarli koni, a je udomowili. Późno, bo dopiero w III tysiącleciu p.n.e., ale korzyści okazały się ogromne. Cywilizacje obu kontynentów amerykańskich nie miały takiego szczęścia i w kontakcie z Europejczykami zostały zmiecione z ziemi. Czy historia mogłaby się odwrócić, gdyby to Europa nie mogła korzystać z "turboodrzutowego" transportu lotniczego. Powrót do silników turbośmigłowych, tłokowych a może wielkie sterowce? A koń? Jego czas mógłby znów nadejść, gdyby cały świat dotknęła katastrofa wyłączająca z użycia nowoczesne techniki łączności i komunikacji, a wreszcie i transportu.

Podsumowanie niech będzie cytat z książki Dylematy historii:

Mimo wszystko ciągle jeszcze każdy półanalfabeta, który się dorobił, bezpośrednio po dokonaniu zakupu BMW i telewizora o zajmującym pół ściany ekranie plazmowym, zaczyna brać lekcje tenisa i zapisuje się do klubu jeździeckiego.

Będąc gdzieś w terenie i obserwując pasące się konie pamiętajcie, że stoi przez Wami zwierze, któremu jak żadne człowiek tyle nie zawdzięcza. No chyba, że uda Wam się dosiąść kota ;-) Ewentualnie pegaza czym połączycie w jedno samolot z koniem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Mroczna Wieża doczeka się kinowej adaptacji? - 8:58 - Dr Rectum
Mroczna Wieża
Tłum dostał szału! Napiszcie coś o postapo!!! - wołacie. Gdzieś tam w tle słychać dźwięk tłuczonej butelki, tam znowu zgrzyt wyciąganego łańcucha.

Chcecie przeczytać coś więcej niż kolejna wieść o zgubie amerykanów, święcie konia, czy zniknięciu funkcjonariusza lub czytania po raz pińcet hafnasty, oczywistych-oczywistości odnośnie polskiej polityki na naszym forum? Chcecie 100% apokalipsy w najlepszym wydaniu!? OTO NADCHODZI! Tym rewolucjonistycznym wstępem chcę was nakręcić i squonić (ups... jakoś tak mi się wyrwało) do działania, do pisania i szerzenia wiary postapokaliptycznej w całym waszym sąsiedztwie! Nie wstydzenia się własnych zainteresowań i biegania po konwentach w koszulkach Trzynastego Schronu!

Jak donosi IGN (serwis o dziwo bardziej o grach niż filmach), szykuje nam się niezłe, kinowe widowisko. Wczoraj (dn. 29.04.2010r) doszło do rozmów odnośnie adaptacji 7-dmio tomowej serii książek Sztefena Króla pt. Mroczna Wieża (warto nadmienić, iż jest to jedyna napisana przez niego seria ksiażek fantasy i do tego jeszcze postapo). Do rozmów nad tematem filmu zabrało się oscarowe trio: Ron Howard, Akiva Goldsman i Brian Grazer - odpowiedzialne za takie smaczne hiciory jak Piękny umysł, Kod Da Vinci czy Anioły&Demony. Adaptacja ma być trylogią i jest to dla mnie dużą otuchą, gdyż 7 filmów mogło by stać się niemożliwie wręcz ciężkie do obejrzenia, a niektórzy z nas mogli by w tym czasie nawet się zestarzeć i umrzeć zanim wyszedł by ostatni z nich, a giganci przestali by się kłócić i sądzić o prawa do serii.

Czytając newsa, naszły mnie przemyślenia: Kto zagra Rincewinda... ekhem... Rolanda i czy odda moje o nim wyobrażenie? Czy film nie będzie zbyt podobny do Book of Eli? Czy autorzy oddadzą pełną duszę książki? Czy twórcy nie przestraszą się tego potwora tak jak zrobił to wcześniej J.J. Abrams? No i oczywiście, czy będzie w 3D....

Warto też dodać, że podobno trwają prace nad serialem z Roladom w tle, a obie produkcje mogą nawet do siebie nawiązywać w sposób bezpośredni. Ale co wyjdzie to wyjdzie, przekonamy się o tym.... jak wyjdzie.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kwietniowy Gwiezdny Pirat - 13:12 - Squonk
Wydawnictwo Portal
W najnowszym numerze Gwiezdnego Pirata - przygotowanym przez Wydawnictwo Portal - znajdziecie m.in. materiały do Cold City (premiera już za kilka tygodni), materiały do Neuroshimy oraz dział gier planszowych (recenzja Manouvre oraz kampania do Neuroshmy HEX).

Pobierz Gwiezdnego Pirata - w tym numery poprzednie.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Lekcja miejskiego survivalu #4 - 16:45 - Squonk
Polskie Koleje Państwowe
Wybieracie się gdzieś pociągiem poza miasto, na długi majowy łykent? Chcecie zostać tam dłużej niż do 3 maja? To ciekawe czym wrócicie z powrotem - być może koniem ;-)

Otóż od 4 maja pińcset halfnasta spółka należąca do PKP, o nazwie Polskie Linie Kolejowe SA ma zamiar wstrzymać 151 pociągów międzywojewódzkich spółki Przewozy Regionalne (które do PKP nie należą). To kolejny odcinek długiego już serialu, w którym Skarb Państwa postanowił przekazać samorządom wojewódzkim spółkę Przewozy Regionalne, jednocześnie ograniczając dotacje, na te ważne ze społecznego punktu widzenia, ale przynoszącą straty przedsiębiorstwo.

Koń potrzebny na gwałt? Oby.

Źródło:
PKP wstrzymuje 151 pociągów międzywojewódzkich

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Co Schronko przywiało #1 - 17:07 - Squonk
Trzynasty Schron

P - jak POSTKULTURA

FILMY
KSIĄŻKI
GRY KOMPUTEROWE

Za udział w powyższej aktualizacji wzięli:
Squonk, Jim Cojones, nie wiem;

także:
Veron;

oraz:
Vegeir.

PS.
A wstępniaka czy też końcowiaka to niech Wam napisze nie wiem, bo się coś ostatnio rozgadał jakoś :P

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer