<<Niusy
02 listopada 2010
Falloutowy gigant obchodzi urodziny! - 12:50 - nie wiem
Fallout Corner, serwis, o którym można powiedzieć bardzo wiele i to bardzo wiele dobrego, obchodzi swoje dziewiąte urodziny. Na przestrzeni tych wszystkich lat był miejscem, w którym można było znaleźć praktycznie wszystko na temat Falloutów i miejmy nadzieję, że takim miejscem będzie aż po wsze czasy. Przeciwności losu nie przyczyniły się do upadku kącika Falloutów, początkowo funkcjonującego pod nazwą Fallout 2 Corner, a może nawet paradoksalnie go umocniły (w myśl powiedzenia: co nas nie zabije to nas wzmocni). Fakt, że coś istnieje w sieci tak długo może napawać optymizmem i szczęściem, dlatego oszczędzę sobie prawienia dalszych banałów i zapraszam do Cornera:


I niech im Atom nigdy nie zagaśnie!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

03 listopada 2010
Recenzja Fallout: New Vegas na Game Exe - 11:39 - Uqahs
logo Game Exe
Nasi sojusznicy z Game Exe uraczyli swoich czytelników recenzją najnowszego Fallouta. Jak wiadomo ta seria gier jest nam niezwykle bliska, dlatego i wy powinniście zapoznać się z wysmażoną przez obślizgłe macki niejakiego eimyra recenzją. Poniżej fragment tekstu, po całość musicie udać się na Game Exe.
Dawno, dawno temu, gdy trawa była jeszcze zielona, a grafika dwuwymiarowa, powstał hit, który rozsławił nie tylko swoich twórców, ale także postapokaliptyczne klimaty w grach RPG. Był to, jakżeby inaczej, sławny "Fallout", historia o Przybyszu z Krypty. Niedługo później pojawił się godny następca, "Fallout 2", oraz rozwinięcie pomysłu, skupiające się bardziej na strategii walki: "Fallout: Tactics". Musiało upłynąć wiele wody w rzece rynku gier PC, aby inne studio spróbowało pociągnąć sagę dalej. Tego zadania podjęła się Bethesda, tworząc "Fallout 3", produkcję rewolucyjną jak na miarę uniwersum Fallout, bo z perspektywą pierwszej osoby. O ile sama gra okazała się niemałym sukcesem komercyjnym i w opinii recenzentów na całym świecie była grą bardzo dobrą (91% na Metacritic oraz nagroda PC Game of the Year 2008), o tyle spora część graczy nie zostawiła na niej suchej nitki (świadczy o tym users’ score 7.8 w tym samym serwisie).
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Podziemna Szwajcaria - 12:06 - nie wiem
Nowinę napisał Dygnitarz.

Szperając po sieci natknąłem się na "okołopostapokaliptyczny" temat, a mianowicie decyzję szwajcarskiego ministra obrony o wyburzeniu części schronów. Gazeta Wyborcza pisze m.in. tak:

"Szwajcarski rząd stwierdził jednak, że w dobie światowego kryzysu armii nie stać na utrzymywanie tak rozbudowanych fortyfikacji. Pierwsze cztery bunkry zostały już wyburzone. Dopiero wówczas okazało się, jak droga jest ich rozbiórka. Minister Maurer szacuje, że by wyburzyć setkę najnowszych obiektów, trzeba będzie wydać nawet miliard franków - czyli tyle, ile kosztowała ich budowa. Jego zdaniem niszczenie bunkrów trzeba jednak kontynuować, bo w przyszłości będą coraz bardziej ciążyć budżetowi."

Gazeta Wyborcza

Nasuwa się pytanie: czy nie można wspomnianych bunkrów zwyczajnie zamknąć na kłódkę i na pewien czas zapomnieć? Otóż odpowiedź na ten temat znajduje się w artykule na swissinfo:

"Maurer admitted that while it would be expensive to keep the bunkers open, it would be even more expensive to close them. “We’re talking about hundreds of millions of francs – the amount could well cross the billion mark,” he said. “But [keeping them open] would just delay the problem,” he said, calling for “an honest debate” on the issue. For environmental reasons the doors can’t just be locked and then forgotten about – the bunkers have to be rebuilt. Maurer said it was perfectly possible that a private organisation could get involved. Indeed, some bunkers already serve as high-security data storage centres for banks or other financial organisations or as vaults or even hotels"


Maurer uznał, że utrzymywanie bunkrów będzie kosztowne, ale droższym wyjściem będzie zamknięcie ich. "Mówimy o setkach milionów franków" – powiedział. "Trzymanie schronów otwartych tylko opóźni problem", stwierdził, apelując o szczerą debatę . Z powodów bezpieczeństwa środowiska bunkry nie mogą zostać zwyczajnie zamknięte i zapomniane, a muszą zostać przebudowane. Maurer doszedł do konkluzji, że najlepszą opcją byłoby zaangażowanie prywatnego inwestora. Wiele bunkrów już świadczy usługi przechowywania danych objętych wysokim stopniem bezpieczeństwa dla banków lub innych organizacji finansowych, niektóre używane są jako schrony, a jeszcze inne nawet jako hotele.
Tłumaczenie własne – Trzynasty Schron.
Swissinfo

Enviromental reasons i wszystko jasne. Okazuje się jednak, że bunkry idealnie nadają się na serwerownie/banki danych. Informacja o tym znajdziemy na stronach Time, w artykule zatytułowanym "Switzerland's World War II Bunkers Get a Second Life".

W poniższym linku można znaleźć zdjęcia kilku wybudowanych przez Helwetów schronów:
http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Bunkers_in_Switzerland

Warto również wspomnieć o krótkim, czterominutowym filmie zatytułowanym "Underworld Switzerland" poświęconym właśnie podziemnej Szwajcarii: odnośnik.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Aktualizacja siódma Baru pod Martwym Mutkiem - 12:54 - nie wiem
Bar pod Martwym Mutkiem
Protokół oddziału rozpoznawczego WDCIN -4t11u:

Małe miasto, motel. Widoczny ruch osobników humanoidalnych, podejrzewa się, że kobieta plus dwa organizmy psowate. Na trzeciej zgrupowanie nieuzbrojonych istot. Trzecia piętnaście – obiekt opancerzony w klasie 1,5 o wymiarach furgonetki. W pobliżu widoczne ślady usiłowania uprawy ziemi. Skutek niemożliwy do ocenienia z tej odległości. Skutek niemożliwy do ocenienia z powodu pory roku i przypuszczalnie małego czasu od momentu naruszenia gleby. Przewidywany skutek – porażka. W centralnym miejscu budynek o klasie opancerzenia od 0,7 do 1. Z budynku dobiegają głośniejsze odgłosy, coś jak tłuczone szkło. Coś jak szkło. Coś jak ciecz lejąca się do szkła. Podejmuję natychmiastową próbę zbadania wnętrza szkł… to znaczy budynku.

No cóż, Bar pod Martwym Mutkiem przyciągnie nawet najbardziej cnotliwego i prawego oficera SSI (czyżby?). Dzięki naszym próbom infiltracji, ale i przyjaznej postawie miejscowej ludności, udało nam się wznowić kontakt z kolejną ludzką osadą na pustkowiu. A w osadzie całkiem nowe wieści na całkiem stare tematy, co oznacza – optymistycznie zakładając – jakiś tam ruch w interesie.

Z najnowszej, siódmej (szczęśliwej(?)) aktualizacji Baru pod Martwym Mutkiem autorstwa Bartosha (to ten pan, który pisze dobre opowiadania na organizowane przez nas konkursy, np. to: Jeden dzień więcej), dowiemy się o:
  • opowiadaniu Zabójczy nałóg
  • opowiadaniu Woda (przy okazji przypomnę nieskromnie o tej nowinie utrzymanej w tematyce wody)
  • wielu innych opowiadaniach, dla których powinniście odwiedzić blog Bartosha
  • trzech raportach z sesji
  • kolejnym blogu postapo – prowadzonym przez znajomego Bartosha
Decyzją SZ13S jesteście zobligowani do odwiedzenia Baru pod Martwym Mutkiem. Niewykonanie rozkazu zostanie nagrodzone odpowiednią dawką wpierdolu. Opróżnienie wszystkich szklanek do cna również.



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Google'owe spojrzenie na Yucca Flat - 13:27 - Squonk
Nowinę napisał szmergiell.

Yucca Flat jest to miejsce w stanie Nevada (USA), gdzie pomiędzy 1951 a 1992 rokiem zostały przeprowadzone 739 testy broni nuklearnej. Zapewne każdy fan postapo chciałby ten teren zwiedzić, jednak nie będzie mu to dane... chyba, że dysponuje łączem internetowym oraz dostępem do map od Google'a. To właśnie ten gigant wyszukiwarkowy udostępnił zdjęcia lotnicze z terenu testów.

Google Maps - Toran's area 51

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Laleczki - komiks - 14:17 - Squonk
Laleczki
Postapokaliptyczne komiksy to rzecz dla prawdziwych smakoszy, tym bardziej te wydawane w Polsce. W październiku, w ramach cyklu "Strefa Komiksu" wyszedł album pt. Laleczki.

Ziemia została spustoszona przez straszliwy kataklizm, który uśmiercił prawie całą ludzkość. Szczęśliwcy, którym udało się przeżyć, schronili się w futurystycznych miastach lewitujących nad powierzchnią, a inni, którzy mieli mniej szczęścia zamienili się w bezmyślnych mutantów. Ostatni z ludzi kryją się jeszcze w niedbale skleconych domostwach, gdzie odpierają ataki zniekształconych ofiar promieniowania. Na popiołach starej, odradza się nowa, zdegenerowana cywilizacja. Brutalny świat rządzony prawem silniejszego, w którym ludzkie mięso stanowi podstawę diety, a najlepszą rozrywkę stanowi wyuzdany, sadomasochistyczny seks.

Reedycja wydanego w 2005 roku splatterpunkowego albumu Macieja Pałki. Oryginalny materiał został zremasterowany i uzupełniony 27 stronami dodatkowego materiału i nową okładką.


Recenzja już niedługo na Trzynastym Schronie, zaś samego autora niech przedstawi klimatyczna gra flash, o której jakiś czas temu pisaliśmy. W rozszerzeniu newsa znajdziecie dwie strony z Laleczek.

The Fog Fall - linki do gier flash.

Laleczki Laleczki

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kolejny fragment i kolejny konkurs na stronie Metro 2033 Uniwersum - 23:28 - Squonk
Metro 2034
Uff! Wydawnictwo Insignis jest jak podziemne istoty atakujące obrońców moskiewskiego metra! Nie odpuszcza i wciąż napiera... kolejnymi fragmentami powieści Metro 2034, które czyta Krzysztof Gosztyła oraz kolejnymi konkursami.

O to kolejna informacja od wydawnictwa:

Przed Wami piąty fragment powieści Dmitrija Glukhovsky'ego Metro 2034 opublikowany na stronie Metro 2033 Uniwersum www.metro2033.pl. Zapraszamy!

Południowy odcinek obrony Sewastopolskiej. Szturm zmutowanych stworów trwa, a dowódca musi jeszcze uszczuplić szeregi obrońców. Wszystkich opublikowanych fragmentów możecie też posłuchać w mistrzowskim wykonaniu Krzysztofa Gosztyły.

Ogłaszamy kolejny konkurs. Aby stać się właścicielem oryginalnego kubka Metro 2034 należy poprawnie odpowiedzieć na pytanie zamieszczone na stronie www.metro2033.pl w dziale konkursów.


Informacja o nowym fragmencie i konkursie

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Schronowy Facebook - 300 na liczniku! - 23:37 - Squonk
Facebook
29 października liczba osób, które przyznają się do znajomości i czucia pewnej mięty do Trzynastego Schronu na serwisie Facebook przekroczyła magiczną liczbę 300. W związku z tym, tą wyjątkową chwilę postanowiliśmy UPAMIĘTNIĆ (bo to takie modne dziś słowo jest) i nie mniej wyjątkową osobę, którą okazała się być Magda K. wyróżnić schronową naszywką, którą wszyscy by chcieli mieć, ale którą mają tylko nieliczni.

A mówiąc już mniej plastusiowym i poprawnie politycznie językiem cieszymy się, że nasza sekt... ykhmm... znaczy, że nasza ideologia schronizmu ma coraz więcej wyznawców... (tu jako podkład powinien lecieć szyderczy śmiech szaleńca, ale z racji cięć budżetowych musicie to sobie wyobrazić sami).

Trzynasty Schron na Facebook.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

04 listopada 2010
Wywiad z twórcą Dead Meets Lead - 1:32 - Uqahs
Dead Meets Leed
Zombie są niczym karaluchy - przeżyją wszędzie i ciężko się ich pozbyć, a do tego szybko opanowują nowe obszary. Widać to choćby po liczbie ostatnich gier, w których te nieumarłe istoty grasują. Ciężko już o oryginalne pomysły, ale szwedzcy programiści ze studia Keldyn Interactive są na tyle kreatywni, że nie straszne im to wyzwanie.

Dead Meets Lead - gra ich autorstwa to hack-n-slash w widoku z góry z domieszką survival horroru osadzony w XVIII wieku na karaibskiej wyspie pełnej zombiaków - brzmi niecodziennie, dlatego zdecydowaliśmy się spytać Friedrika Noréna - jedną czwartą szwedzkiej ekipy - o szczegóły dotyczące gry. Prezentujemy więc wywiad, do którego odnośniki widzicie poniżej. Gorąco polecamy!

- Wywiad z Fredrikiem Norénem w wersji polskiej (polish version)
- Wywiad z Fredrikiem Norénem w wersji angielskiej (english version)

Przypominamy, że na strone oficjalnej Dead Meets Lead trwają zapisy do bety. Wystarczy zarejestrować się na forum gry. Twórcy prowadzą też konkurs, który potrwa jeszcze niecałe dwa tygodnie, a w którym można wygrać dostęp do beta-testów. Wystarczy wykazać nieco pomysłowości, zafalować płynem mózgowo-rdzeniowym i wymyślić własne zombie-zwierzę.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Neuroshima Tactics - Coś się dzieje... - 19:54 - Dr Rectum
Wydawnictwo PortalWiem, ostatnio trochę się ociągałem z nowinami z Neuroshimowego uniwersum. Wiem, powinienem zostać rzucony Molochowi na przemiał. Dlatego, mimo choroby, ciężkiego stanu umysłowego i braku pigułek z suszonej żaby, piszę tego zasranego newsa, aby się odkupić. Choć wina mej nieobecności leży po stronie Molocha, który zhakował mi matkę i wydał jej rozkaz wsadzenia mojego komputera do microveli (myślała, że będzie szybciej chodził). Także wszystkie roszczenia odnośnie braku jakichkolwiek informacji proszę kierować do niej.

Dziś na oficjalnej stronie Neuroshimy: Tactics niejaki neurocide(r) umieścił artykuł opisujący jedną z jednostek Posterunku. Jest nim oddział zwiadowców, porównywalny statami do dzisiejszych jednostek S.W.A.T. Widziałem ich w w akcji i muszę przyznać, że to straszne skurczybyki. Został też umieszczony concept art, na podstawie którego wykonano figurki oraz rozpisano się trochę na temat ich sprawności bitewnej. Wiemy już na pewno, że ta jednostka będzie podstawową jednostką naszej Posterunkowej armii, bo kto nie chce szybkich i mobilnych jednostek z umiarkowanym zapasem amunicji i niezwykła efektywnością w rozgramianiu jednostek przeciwnika skampowanych w budynkach i za winklami. Jedyny ich minus? Brak pancerza... dzięki temu są bardziej jak ninja!

Zapraszam do przeczytania artykułu i zapoznania się z w/w conceptem na oficjalnej stronie Neuroshimy: Tactics
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

05 listopada 2010
Czarnobyl w Polsce i na świecie - audio zapis wykładu - 21:18 - Squonk
Czarnobyl w Polsce i na świecie
Byli, widzieli i... co mogli to nagrali!

Nasi ludzie na odcinku zachodniopomorskim czyli nasa3000 oraz Morbid 19 października udali się w szacowne mury Uniwersytetu Szczecińskiego, by tam wziąć udział w spotkaniu z prof. dr hab. Zbigniewem Jaworowskim. Sam wykład profesora nagrali, ale to nie wszystko. Otóż nasa3000 dzielnie stanął za mikrofonem, Morbid zaś za kamerą, i przeprowadzili z szacownym gościem krótki wideo wywiad!

Póki jednak co prezentujemy Wam zapis audio wykładu, w którym prof. Jaworowski porusza zagadnienia energii atomowej oraz nadal wywołującą wiele kontrowersji sprawę awarii czarnobylskiej. I nie tylko. Jakość nagrania nie dorównuje lucasowskiemu THX, choćby z przyczyn obiektywnych, ale zrobiliśmy co się dało.

Polecamy!

Czarnobyl w Polsce i na świecie - zapis audio.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

06 listopada 2010
ZABRALI?! Spokojnie to tylko mała modernizacja - 0:40 - Squonk
Trzynasty Schron
No więc jak co niektórzy zauważyli, schronowy telewizorek został poddany małej modernizacji na odcinku gałkologii. Zaznaczam, że szału to nie zwiastuje, bo jakoś takoś ostatnim czasem zrobiliśmy się złośliwi jak pawiany w południowej Afryce i interesujemy się bardziej szeroko rozumianą postapokalipsą, a nie czystymi Falloutami.

Mimo to, działy te zostaną z czasem/być może/kiedyś/na pewno rozbudowane i zapełnione, do czego zapoczątkowania przyczyniła się mała pomoc graficzna ojca schronowego ubranka BeF'a1990.

Ku chwale ojcz... znaczy Trzynastego Schronu!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Jeszcze tu wróci (do filmów)? - 1:46 - Squonk
Arnold Schwarzenegger
W latach 80'ch filmy z jego udziałem rozpalały umysły wszystkich większych i mniejszych dzieciaków, a plakat na ścianie był szczytem lansu, większym niż pojawienie się dziś w pancerzu wspomaganym na falloutowym konwencie. Choć nie zdobył nigdy najwyższych nagród filmowych, to stał się w pewien sposób ziszczeniem tzw. american dream oraz ikoną amerykańskiej - a przez to stety/niestety - światowej popkultury. No i nie grał w pornosach na początku swojej kariery jak jego największy filmowy rywal - czyli Sylwester Stallone.

Arnold Schwarzenegger bo o nim tu mowa. Bohater najważniejszych filmów w klimatach jak seria Terminator czy mniej słynnych, ale zabawnych Prawdziwych kłamstw. We wtorek miały miejsce wybory w Stanach Zjednoczonych. Do Kongresu, władz stanowych, w tym na gubernatorów. A jak dobrze wiemy Schwarzenegger, od 2003 roku zarządzał stanem Kalifornia, właśnie na stanowisku gubernatora. Spytacie się może co z tego? A no to z tego, że oprócz masy wielu kulturowo-społecznych skojarzeń - w tym a jakże falloutowych - Kalifornia ze swoim potencjałem gospodarczym, społecznym czy zamożnością jest pierwszym stanem w USA. Zaś gdyby była samodzielnym państwem, to uplasowałaby się w pierwszej dziesiątce najbogatszych państw na świecie. A na czele tego interesu stał nie kto inny jak Arnold Schwarzenegger, który nie miał już prawnej możliwości startowania w obecnych wyborach.

Co dalej z filmowym terminatorem? Zostały mu jeszcze dwa lata do nominalnego wieku emerytalnego, ma więc jeszcze czas by założyć kapcie i spisywać wspomnienia. Nam zaś zostały lepsze/gorsze, a czasami wspaniałe filmy ze Schwarzeneggerem. I wystarczy.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Uderzając meteorem w Ziemię - 14:12 - Uqahs
Impact: Earth!
Dla wszystkich, chcących zabawić się w niszczenie naszej planety, Pilarious ma ciekawą zabawkę. Oddaję mu głos.

Impact: Earth!

Na tej stronie można odczytać liczbowe skutki uderzenia meteoru w Ziemię. Jakiego meteoru? To już od Was zależy - ustawiacie gęstość, wielkość, prędkość, kąt, materiał... Po przeliczeniu dostaje się odpowiednio uporządkowane informacje na temat jak duży jest krater lub czy uderzenie spowoduje tsunami. Zatem zapraszam do zderzania z meteorem.

Ot, taka ciekawostka.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Świecące mięso - 16:05 - Veron
Lubelskie mięso świeci na zielono
Nowina od Glassiusa.

Jest wiele różnych gadżetów postapo, ale mięso z Lublina przebija wiele z nich. Co więcej, można je kupić po normalnej cenie! Co w nim wyjątkowego? Świeci w ciemności. Miejscowy sanepid podejrzewa, że mięso to nie jest szkodliwe i że można je normalnie skonsumować. Nie wiemy jeszcze tylko, czy taka osoba po obiadku nie nabierze przypadkiem ochoty na kurze (albo jakieś inne) móżdżki.

Źródło: www.poranny.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Atomowy pociąg zatrzymany! - 16:10 - Veron
Promieniotwórczość
I kolejna nowina od Glassiusa.

Niedawno przez Polskę niezauważenie przemknął pociąg z odpadami radioaktywnymi. Niemcy próbowali powtórzyć tą sztuczkę u siebie, ale chyba im się nie udało. Spośród ok. 30 tys. ludzi którzy zamierzają przeciwko temu protestować kilku przykuło się do torów na trasie przejazdu taboru, skutecznie blokując transport z Francji do składowiska Gorleben w Dolnej Saksonii. Wyrażają w ten sposób swoje niezadowolenie, m.in. z tego, że decyzją ichniego rządu przedłużono pracę siłowni jądrowych o kolejne 12 lat.

Pociąg to prawdziwa machina pancerna, podobno przetrwa nawet zderzenie przy pełnej prędkości. W 3 z 14 wagonach jedzie tylko obstawa, reszta zawiera odpady nuklearne.

Ładunek ma dotrzeć na miejsce w poniedziałek, a strzec go ma 16 tys. policjantów. Można by się solidaryzować z Niemcami, którzy nie chcą odpadów w swoim kraju. Tyle, że to ich własne śmieci, które we Francji zostały one tylko przerobione i przepakowane do specjalnych pojemników!

Źródło: www.thelocal.de
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

07 listopada 2010
AA: Asfaltowa apokalipsa - 18:13 - nie wiem
Powinienem pisać właśnie raporty i sprawozdania i uczyć się do wejściówek, ale muszę koniecznie coś wam przekazać. Nie, żebym się poświęcał – chodzi bardziej o ważne ogłoszenie, coś jak bitwa pod Maratonem, po której jeden z wojowników najszybciej jak mógł przybiegł do Aten, żeby ostrzec mieszkańców przed niebezpieczeństwem. Tyle że my żadnej bitwy nie wygraliśmy i to jest główna różnica pomiędzy tymi zdarzeniami.

Spadek innowacyjności w Polsce (zresztą idący w parze z tym co ja już zauważyłem i pewnie większość z was też: z degrengoladą systemu edukacyjnego wynikającą z wprowadzenia gimnazjów), inwestowanie właśnie w asfalt (zresztą to żałosne, bo ten asfalt jest słabej jakości) i stadiony, perspektywa odcięcia od koryta unijnych dopłat oraz strzelanie sobie samobója poprzez ograniczanie emisji CO2, podczas gdy cały świat i tak tego nie zrobi i emisja ogólnoświatowa i tak wzrośnie – i to niebagatelnie. Te trzy czynniki sprawiają, że licząc od obecnego roku przez najbliższe dziesięć lat mamy okazję dogonić resztę Europy w rozwoju cywilizacyjnym. Potem ta szansa się nie powtórzy.

Można zdobyć się na refleksję przy okazji nadchodzącego święta niepodległości: Jak dzisiaj powinien zachowywać się patriota? i jednocześnie przekonać się, że – przynajmniej moim zdaniem – staniemy w obliczu wyboru porównywalnego wagą z wyborami ludzi, którzy przyczynili się do upadku socjalizmu w Polsce. A jak będzie brzmiało pytanie, nad którym my – ludzie kończący właśnie studia i wchodzący na rynek pracy – bo takich jest wśród czytelników Schronu wielu – będziemy się zastanawiać? Ano takie: Zostać w Polsce, czy wyjechać z kraju? I czy jest miejsce na patriotyzm w państwie, w którym nierzadko jesteśmy opluwani przez urzędników, służymy do nabijania kabzy gminom na fotoradarach (które powinny nam zapewniać bezpieczeństwo na drogach poprzez bycie widocznymi i straszenie drogowych piratów, a nie powinny nas doić jak się doi mleczne krowy), czy zdobędziemy się na bycie twardszymi od wszystkich przeciwności, które nas spotkają i rzeczywiście przyłożymy się do tego, żeby nikt już nigdy nie był uprawniony do mówienia Polska jest sto lat za Murzynami?

Jednak chcąc zmienić Polskę, musimy zerwać z błędnymi schematami myślenia: z opieszałością, niewydajnością i mentalnością, która tak często charakteryzowała naszych przodków (i z której wielu się śmiało, ale gorzki był to śmiech: Rozmowy przy wycinaniu lasu). A przy okazji moglibyśmy być dla siebie bardziej życzliwi, bo jeśli sami będziemy traktować się nawzajem jak bydło, to inni nie będą widzieć przeszkód, żeby traktować tak i nas.

Powodem tego apelu był wykład profesora Rybińskiego z dnia 24 października tego roku. Skok cywilizacyjny młodego pokolenia na JoeMonster.org.

Pomożecie?!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Łatanie dziur w New Vegas - 21:55 - Uqahs
Fallout New Vegas
Nie, nie chodzi tu o relację z działalności służb odpowiedzialnych za stan dróg w mieście hazardu. Chodzi o Fallouty, których wspólnym mianownikiem były dość liczne błędy uprzykrzające rozgrywkę. Niestety New Vegas nie stał się w tej kwestii chlubnym wyjątkiem. Już wyszedł patch naprawiający część niedociągnięć, ale błędów jest na tyle dużo, że zapowiedziano też następne łatki.

Już w przyszłym tygodniu posiadacze wersji na PC otrzymają patcha usprawniającego działanie silnika fizycznego i graficznego. Natomiast na wszystkie platformy szykowana jest kolejna, potężniejsza łatka, która pojawi się za kilka tygodni. W tym miejscu warto przypomnieć, że jeśli kupiliście New Vegas na PC wydanego przez Cenegę, okres oczekiwania na patche może znacznie się wydłużyć. Wszystko dlatego, że polska edycja gry różni się od zachodnioeuropejskiej czy amerykańskiej i wymaga przygotowywania oddzielnych patchy i rozszerzeń (a z tym Cenega nigdy się nie spieszyła).

Źródło: Gry-OnLine

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

08 listopada 2010
Pot i Pył, a może Krew i Rdza II! - 9:03 - Dr Rectum
Okładka Krwi i Rdzy II
Już niebawem wyjdzie siedemnasty oficjalny dodatek do fabularki w świecie Neuroshimy. Niebawem bo chłopaki skończyli już pracę nad tekstem, wysmażyli ciekawe grafiki i czekają tylko na skład. Jako, że jest już czym się chwalić to wypuścili w sieć okładkę i trochę info o zawartości.

W drugiej części tego niesamowitego rozszerzenia z pomysłami na przygody, opisem świata i całą masą pomysłów na przygody dla MG, otwierają się przed nami wrota do settingu Neuroshima 2020 - czyli możliwość gry, w czasie gdy na Stany spadło wszystko to czego nie potrafił utrzymać w swych mechanicznych trzewiach nasz najlepszy przyjaciel Moloch. Dodatkowo zawiera w sobie działy odnośnie: Neodżungli, Posterunku, Federacji Appalachów i innych pominiętych gdzieś w bezmiarze informacji lokacjach.

Opłaca się czekać! Opłaca się śledzić podstronę dodatku na stronie Wydawnictwa Portal! Obiecali nam kolejną dawkę informacji jeszcze w tym tygodniu.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

ASGSP znowu w akcji! Na Falkon! - 10:00 - Dr Rectum
Cyber Falkon 2010 - XI Ogólnopolski Konwent Miłośników Fantastyki- Co?! Jerunie! Helga łap za strzelbę! Idą na nas!
- Nie nie chłopaki, to nie tak... nie ASG-SP tylko Agresywna Schronowa Grupa Szerzenia Propagandy! Tacy szerzyciele, no wiecie... TEGO!

Znów wybieramy się na konwent, jeszcze raz głosimy to oficjalnie, po raz kolejny „MY” to „JA” i nikt więcej. Spotkać mnie można, jak zwykle... tam gdzie Portalowców. Lecz tym razem, prowadzę prelekcje i jestem jeszcze aktywniejszy niż na Innych Sferach. Jeśli ktoś chciał by podzielić się swoimi uwagami, powiedzieć nam jacy jesteśmy zajeświetni czy cokolwiek. Zapraszam! Pytajcie o Szpaka czy też Rectuma, poznać mnie będzie można po schronowym ubranku i niecodziennym czapku.

Polecam też wstąpić do niesamowicie postapokaliptycznego pokoju Portalu, w którym to: będzie można zagrać w jeszcze nie wydaną Neuroshimę: Tactics, tudzież zobaczyć prezentację w/w tytułu poprowadzoną przez Multideja i oczywiście mnie, oraz zagrać w: Zombiaki II, 51st State, HEX'a i uff.... co tam jeszcze sobie zażyczycie. Jesteśmy od czwartku do wczesnego niedzielnego poranka.

Gorąco zapraszam na moją prelekcję: W ruinach. O neuroshimowym graniu na gruzach metropolii. Odbędzie się ona w piątek o g. 18:00 w sali Portalu.

Ku chwale Trzynastego Schronu!!!

Link do strony konwentu Cyber Falkon 2010.
Link do programu imprezy.
Link do postapokaliptycznego bloku Wydawnictwa Portal.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

09 listopada 2010
Morgtus: Zima nuklearna - 13:33 - Veron
Wybuch bomby atomowej
Wojna atomowa, czy może ogólniej - kolejna wojna światowa, to jak powszechnie wiadomo inspirujący temat. Szereg pozycji literackich, gier komputerowych i zwłaszcza - bo to najbardziej widowiskowy sposób jej przedstawienia - filmów traktował o wizji globalnego konfliktu. O jego przyczynach, przebiegu, dramacie ludzi i - co chyba najbardziej interesuje fanów postapokalipsy - wyobrażeniu świata po zakończeniu wojny.

I właśnie taki film wyszperał w sieci Gocio. Nosi tytuł "Morgtus: Zima nuklearna" i jest kilkunastominutowym obrazem postapokalipsy w czystym tego słowa znaczeniu. Autorem filmu jest Michał Tomaszewski. Nie smęcę więcej i zapraszam do obejrzenia.

Film "Morgtus: Zima nuklearna" na Kinoamatorskie.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

III wojna światowa lada moment - 13:54 - Veron
No tak, przed chwilą napisałem nowinę o wizji wojny atomowej w pewnym całkiem klimatycznym, amatorskim filmie, a tu okazuje się, że być może owe wyobrażenia mogą spełnić się w rzeczywistości! Jak donosi serwis Niewiarygodne.pl, III wojna światowa, w której użyta zostanie broń nuklearna i biologiczna i która doprowadzi do całkowitego zniszczenia półkuli północnej, rozpocznie się... jutro, czyli 10-ego listopada 2010 roku. A wszystko za sprawą pewnej rosyjskiej staruszki.

"Wangelija Pandewa Dimitrowa, ale w swoim rodzinnym kraju znana była jako Baba Wanga. Urodziła się w 1911 r., ale głośno zrobiło się o niej nieco później. Będąc nastolatką Wanga w niezwykłych okolicznościach zaginęła. Jak sama przyznała, została uniesiona przez bardzo silny wiatr i rzucona o ziemię. Kiedy po żmudnych poszukiwaniach udało się ją w końcu odnaleźć, okazało się, że jej oczy są w bardzo złym stanie. Od tamtej pory jej widzenie zaczęło się coraz bardziej pogarszać, a brak środków na leczenie doprowadził ją do całkowitej ślepoty. Ale właśnie wraz z utratą wzroku, zaczęła ona ujawniać swój niezwykły dar - umiejętność jasnowidzenia. Swoje niesamowite zdolności wykorzystywała zarówno w życiu codziennym, niosąc wsparcie zwykłym mieszkańcom okolicznych wsi (np. pomagała w odnajdywaniu ludzi zaginionych), jak i do celów o znacznie większym kalibrze, przewidując zmiany ustrojowe w Europie czy wielkie światowe katastrofy."

I właśnie tajemnicza Baba Wanga jest autorką owych sensacyjnych doniesień o rzekomym listopadowym konflikcie atomowym. Mało tego - żeby było jeszcze ciekawiej i straszniej przy okazji należy dodać, że legendarny jasnowidz Nostradamus również dojrzał w swych astralnych wyobrażeniach, iż początek nowej wojny przypadnie na ów nieszczęsny tegoroczny listopad. Interpretatorzy i tłumacze odnaleźli w jego przepowiedniach informacje o "żądnym krwi przywódcy", który będzie strzelał z "łuku furii Szatana", czy coś w podobie, wspomina się także o "tajemniczych Dziewicach", których ktoś chce pozbawić chwały i życia. Choć to akurat mogą być jedynie zawistne popkulturalne gwiazdki, których wkurzyła Lady Gaga zabierając im sprzed nosa wszystkie tegoroczne muzyczne trofea.

Więcej tych rewelacji na Niewiarygodne.pl, a namiary na tego newsa zapodał Bonawentura.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nowy fragment Metra 2034, premiera książki i wizyta autora - 15:05 - Squonk
Metro 2034
Zapraszamy na stronę www.metro2033.pl gdzie opublikowaliśmy szósty fragment wyczekiwanej książki Dmitrija Glukhovsky'ego Metro 2034.

Minęły trzy dni odkąd wysłano zwiadowców na poszukiwania zaginionej karawany. Atmosfera na stacji gęstnieje – coraz bardziej prawdopodobny jest czarny scenariusz: i jedni, i drudzy nigdy już nie wrócą.

Wszystkich opublikowanych fragmentów możecie posłuchać w mistrzowskim wykonaniu Krzysztofa Gosztyły.

Przypominamy, że premiera Metra 2034 będzie miała miejsce 10 listopada. Miło nam też poinformować, że od 6 do 9 grudnia na zaproszenie wydawnictwa Insignis w Polsce będzie gościł autor - Dmitry Glukhowsky. Szczególnie zapraszamy wszystkich Czytelników do udziału w spotkaniu z autorem 7 grudnia o godz. 18.00 w salonie Empik Junior w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 116/122.

Zapraszamy do rywalizacji o oryginalne kubki Metro 2034. Aby wziąć udział w losowaniu jednego z pięciu kubków należy poprawnie odpowiedzieć na pytanie zamieszczone na stronie www.metro2033.pl w dziale konkursów.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

3 premiery - 3 hity - konkurs! - 15:16 - Squonk
Wydawnictwo Insignis
Jutro (10.11.2010) oficjalna premiera naszych trzech nowych tytułów:
  • Jeremy Clarkson - Doprowadzony do szału (nowa, jedna z najlepszych i najśmieszniejszych książek Clarksona)
  • Oliver Bowden - Assassin’s Creed: Renesans (fanom gry, ale chyba nie tylko, tego tytułu nie trzeba przedstawiać)
  • Dmitry Glukhovsky - Metro 2034 (postapokalipsa, która w przedsprzedaży rozchodzi się jak ciepłe bułeczki)
Więcej o książkach na naszej stronie internetowej: www.insignis.pl.

A na Facebooku (www.facebook.com/Wydawnictwo.Insignis) - konkurs!

Wystarczy w komentarzu do postu konkursowego wpisać jedno z haseł: Clarkson, Asasyn albo Metro, w zależności od tego, którą książkę chcielibyście od nas otrzymać. Wśród każdej z trzech kategorii komentujących rozlosujemy po jednym egzemplarzu każdego z naszych przedpremierowych tytułów. Uwaga! - jedna osoba - jedno hasło.

Konkurs trwa do piątku (12.11.2010), do godz. 23:59, a wyniki losowania pojawią się na naszym facebookowym profilu w sobotę (13.11.2010) przed południem.

Zapraszamy i życzymy powodzenia!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Rosja vs. USA - 15:32 - Veron
Barack Obama i Dmitrij Miedwiediew
Wraz z upadkiem komunizmu wydawało się, że sowiecki przemysł nuklearny będzie dla Rosji jedynie obciążeniem. Niejako naturalnym i oczywistym tego powodem był Czarnobyl. Jak się jednak z czasem okazało, rosyjski sektor atomowy - nie tyle, że się odrodził - radzi sobie znakomicie i ciągle się rozwija. Na świecie pojawiają się zdania, że Rosja powoli staje się "globalnym graczem" w aspekcie energii atomowej, co istotne także niezwykle aktywnym, szukającym kontaktów i miejsc dla inwestycji.

"W ostatnich miesiącach Rosatom (Federalna Agencja Energii Atomowej), państwowa korporacja nuklearna, zakończyła - mimo międzynarodowej wrzawy - prace przy wznoszeniu elektrowni atomowej w Iranie. Podpisała również umowę z chińskim rządem na budowę dwóch zaawansowanych technologicznie reaktorów spalających paliwo plutonowe. Dodatkowo Rosatom sfinalizował kontrakt z Turcją na budowę czterech reaktorów i prowadzi rozmowy z Indiami w sprawie kolejnych dwunastu. Rosyjski gigant przygotowuje ofertę, którą złoży w przetargu na realizację rozbudowy czeskiej elektrowni atomowej w Temelinie. Koszt realizacji tej inwestycji szacowany jest na 8 mld dolarów."

Po wymienionych wysokobudżetowych inwestycjach w Indiach, Chinach i Iranie, Rosatom szykuje ofensywę na kraje Unii Europejskiej, ale także USA. "Do swoich atutów zaliczają dysponowanie rozbudowaną infrastrukturą przemysłową w dziedzinie wzbogacania uranu i gotowość do importu nuklearnych odpadów w celach ich składowania i przetwarzania. Podkreślają również, że tutejszy przemysł atomowy nigdy nie doświadczył okresu swoistej hibernacji, tak, jak miało to miejsce w Stanach Zjednoczonych w następstwie rozczarowania opinii publicznej energią jądrową."

Ekspansja rosyjskiego przemysłu atomowego będzie postępować, jest to nieuniknione. Natomiast pozycja Stanów Zjednoczonych sukcesywnie spada - abstrahując od gospodarki - zwłaszcza na arenie politycznej. Te dwa aspekty łączą się w pewien sposób, bowiem przywódcy najbardziej liczących się w tej chwili państw Europy - Francji i Niemiec - coraz częściej, także w sferze gospodarki, siadają do rozmów z Rosją. "W czerwcu kanclerz Niemiec Angela Merkel zaproponowała powołanie specjalnego komitetu UE-Rosja ds. polityki i bezpieczeństwa. Francuski prezydent Nicolas Sarkozy obwieścił zaś w Deauville zamiar utworzenia rosyjsko-unijnej strefy współpracy ekonomicznej "ze wspólnymi rozwiązaniami w zakresie bezpieczeństwa."

Kończą się czasy symbolicznego tupania nogą przez amerykański rząd, kiedy to wystarczyło mocniejsze zdanie wypowiedziane przez tego lub innego przedstawiciela administracji USA. Europejscy potentaci z lojalnością, ale i coraz częściej z rezerwą traktują NATO. Jest to skutek "dostrzegalnego braku zainteresowania i zaangażowania w sprawy europejskie ze strony prezydenta Baracka Obamy. Symboliczną wagę miały tutaj jego nieobecność na berlińskich uroczystościach upamiętniających koniec Zimnej Wojny (chodzi o obchody 20. rocznicy zburzenia muru berlińskiego) i odwołanie spotkania z nowo wybranym prezydentem Unii Europejskiej. Jednocześnie reset stosunków amerykańsko-rosyjskich i gotowość administracji Obamy do traktowania Dmitrija Miedwiediewa jako potencjalnego partnera zorientowanego na Zachód dały Niemcom i Francji poczucie, że oto mogą same postępować według swoich własnych interpretacji zmian zachodzących w Moskwie."

Pojawiają się pytania: czy działania na europejskiej arenie politycznej będą miały wpływ na Polskę, a jeśli tak to jaki? Czy możemy się spodziewać, że pierwsza polska elektrownia atomowa będzie produkcji rosyjskiej? Jakie będą długofalowe skutki działań między europejskimi pionierami, a Rosją i USA i c z tego wyniknie dla nas? Czy to wszystko idzie w dobrą stronę?

Źródła: Rosja szykuje energetyczny atak na Europę
Czy USA stracą Europę na rzecz Rosji?

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Konkurs Vespa – przedłużenie konkursu i modyfikacja regulaminu - 16:07 - nie wiem
Vault Boy Gangsta
Bardzo jesteśmy szczęśliwi, jeśli mamy możliwość zdobycia jakiś fantów i rozdania ich wśród naszych czytelników. Jeszcze bardziej rozpiera nas radość, kiedy czytelnicy rzeczywiście chcą te fanty dostać i względnie niewielkim nakładem środków (a chodzi jedynie o czas i chęć, bo innych środków na zdobywanie nagród nie trzeba przeznaczać) starają się ze sobą współzawodniczyć w celu ich uzyskania. Tym razem muszę powiedzieć – nie bez cienia dowcipu i złośliwości – że tak jak my Was często zawodziliśmy, nie pisząc o postapo, tylko o przysłowiowych karpiach, albo nie aktualizując działów z Falloutami, tak tym razem Wy zawiedliście nas i to srogo.

Jednak jako ludzie, którzy potrafią i chcą wybaczać (no patrzcie jacy z nas łaskawcy, to aż nie do wyobrażenia! :D) dajemy Wam szansę na rehabilitację, ponieważ konkurs Vespa przedłużamy do 24 listopada oraz wprowadzamy drobną modyfikację w regulaminie: raz nadesłane prace można zmieniać. Oznacza to, że od razu możecie odpowiedzieć na 4 łatwe pytania, a potem ewentualnie dosłać nam opowiadanie lub pracę graficzną. Gorąco do tego zachęcamy!



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Obiecali to mamy! Zajawka Krwi i rdzy II - 20:48 - Dr Rectum
Okładka Krwi i Rdzy II
Na stronie Wydawnictwa Portal opublikowano plik PDF z prezentacją najnowszego, siedemnastego dodatku do Neuroshimy, czyli Krwi i rdzy 2. Dodatek już wkrótce trafi do składu i produkcji. Plik można pobrać ze strony wydawnictwa Portal.

Tak brzmi treść wiadomości, którą otrzymaliśmy od Portalu. Nic więcej nie dodam, bo zabieram się za lekturę! Wam też radzę... A że przewidziałem wasze lenistwo to zapodaję wam linkiem do PDF'a
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

11 listopada 2010
Święto Niepodległości - 12:43 - nie wiem
Polska flaga
W czasach, w których nie trzeba już składać daniny krwi, by udowodnić miłość do ojczyzny, pojęcie patriotyzmu sprowadza się do oglądnięcia parady wojskowej w telewizji albo do głoszenia, że prawdziwym patriotyzmem jest płacenie podatków. Tymczasem mało kto zastanawia się, że ojczyzna, jeśli ją utożsamiać z matką, pewnie kocha swoich obywateli i jeśli chce się szanować i kochać swoją ojczyznę, to należy zacząć właśnie od jej dzieci. Niestety mechanizm jest zazwyczaj odwrotny – najpierw mówi się wiele, w wielkich słowach, o wielkich rzeczach, ale zapomina się o zwyczajnych ludziach, nie tak znowu wielkich, albo nie tak znowu medialnych jak te rzeczy. A najbardziej zapomina się o prostej nierówności: człowiek nierówny jest rzeczy, ale od niej większy i nie ma znaczenia w tej nierówności ani konkretny człowiek, ani wielkość rzeczy. Więc fakt, że łatwiej mówić o rzeczach wielkich, a trudniej zwyczajnie się uśmiechnąć do człowieka nie jest wcale paradoksem. Jest rozwiązaniem tej nierówności.

W dniu Narodowego Święta Niepodległości redakcja Trzynastego Schronu życzy wszystkim swoim czytelnikom, żeby się uśmiechali i byli obdarzani uśmiechami. Święto jest bowiem od tego, żeby świętować, a nie przywdziewać żałobne maski.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Falloutowy Matrix - czyli jak zadowolić ludzkość - 16:50 - Uqahs
Fallout New Vegas
Szum wokół Fallouta: New Vegas nieco osłabł, a był to szum wyjątkowo głośny. Kolejna część serii okazała się wielkim sukcesem marketingowym. Falloutowe strony zanotowały ogromny wzrost liczby odwiedzin. Na falloutowej wiki, The Vault, czytelnicy od czasu premiery gry spędzili łącznie ponad 58 lat, edytując i czytając artykuły o New Vegas. Zaprzyjaźniony Fallout Corner także pochwalił się sporym wzrostem odwiedzin. Nie dziwi tak duże zainteresowanie grą, bo Bethesda poinformowała wczoraj o 5 milionach egzemplarzy, które trafiły do sklepów, co przekłada się na grube miliony dolarów zysku. Nowy Fallout, pomimo sporej liczby błędów, które po części to spadek odziedziczony po poprzedniku, zyskał sobie wielu zwolenników. Patrząc na New Vegas z szerszej perspektywy, dochodzę do smutnego wniosku, że w dzisiejszych czasach można wcisnąć ludziom wybrakowany produkt, a ci i tak będą się z tego cieszyć.

Nie wnikam tu w sferę fabularną, czy to, co jest wyznacznikiem sukcesu gry, a więc trudną do sprecyzowania grywalność. Można przecież się świetnie bawić bez względu na błędy, lecz to nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z produktem niedopracowanym. Czy to nie ryzykowne, inwestować tyle kasy w grę, mając świadomość, że silnik, na którym ta powstaje, jest przestarzały i sprawia mnóstwo problemów? A może staje się to nieistotne, gdy równie mocno, o ile nie mocniej niż produkcję, finansuje się kampanię reklamową? Nawet zatwardziały beton przyzna (po kilku sesjach z elektrycznym pastuchem), że bethesdowy Fallout 3 spopularyzował i umocnił markę. Niestety stało się to kosztem wygładzenia, ugrzecznienia i uproszczenia wszelkich aspektów gry, tak, aby nikt nie poczuł się urażony i nie pozwał przypadkiem wydawcy z Maryland. Głosy krytyki koneserów (bo kto normalny gra dzisiaj w 10-letnie gry?) wcześniejszych, kontrowersyjnych Falloutów, giną pod ogromną falą "ochów i achów" uradowanych dzieci, matek i babć. Cóż jednak począć, gdy wydawcy starają się dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców i takie zabiegi są dla nich oczywistą oczywistością, a opinia garstki inaczej myślących się nie liczy. Wydawcy zależy na tym, aby wykreować przepiękną wizję przed potencjalnymi nabywcami i nie na rękę mu negatywne głosy obalające ten wizerunek. Dbanie o wizerunek nie usprawiedliwia jednak zamykania ust recenzentom. Nie macie czasem wrażenia, że żyjemy w Matriksie? Mamy myśleć tak, jak tego oczekują jego architekci. Samodzielność w myśleniu jest niewygodna i rodzi anomalie.

Bethesda ze swoim Falloutem 3 idealnie wpisuje się w stereotyp nastawionej na zysk korporacji. Obsidian okazał się jednak bardziej zręczny i w opiniach graczy New Vegas już taki grzeczny i łatwy nie jest. Być może to wynik lepszego wyczucia i większego doświadczenia ekipy z Chrisem Avellone i Joshem Sawyerem na czele albo działanie wszechmocnego Matriksa? W końcu niedzielny gracz oczekuje od gry czego innego niż hardkorowiec. Teoretycznie należałoby więc tworzyć osobne gry dla każdego typu gracza, jest to jednak niepraktyczne rozwiązanie. O ile wprowadzenie możliwości wyboru trudności gry jest standardem, to w New Vegas mamy zupełnie odrębny tryb Hardcore, zmieniający rozgrywkę w istny symulator survivalu. Można więc w pomysłowy sposób pogodzić sprzeczne ze sobą cele - stworzenie jednej gry, która zrobi dobrze każdemu. Hmm... czy to nowy rodzaj prostytucji?

Wracając jednak do sedna, a więc problemów i błędów technicznych, to niesamowite jak wielką łaskawość okazują gracze. Kupując grę, oczekują produktu finalnego, który nie przywita ich niebieskim ekranem i nie wymusi konieczności nadwyrężania palca wskazującego przy wciskaniu przycisku Reset na obudowie komputera. W zamian jednak stają się zakładnikami wydawców, słyszą obietnice rychłego wypuszczenia łatek i poprawek (dziś wyszedł patch 1.1.1 na PC), ale mimo to, trwają u boku niczym wierny pies i cieszą się za każdym razem, gdy pan wraca do domu. Czy sprawia to siła wizerunku tak zaciekle kreowanego przez wydawcę? A może po prostu tak nas wytresowano?

Źródła: The Vault, Fallout Corner

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

12 listopada 2010
Kapuściana apokalipsa - 5:06 - Squonk
Kapusta kiszona
Czy wyobrażacie sobie sytuację, w której Rada Ministrów z premierem Tuskiem, pod kierownictwem prezydenta Komorowskiego, debatuje nad koniecznością zwiększenia zapasów kiszonej kapusty? Jakby wyszło to na jaw - pod warunkiem, że było by to prawdą - to TVN 24 na okrągło miałby z tego kosmiczną polewę, a zawszemający minę terminatora poseł Błaszczak, tego już na pewno nie potrafiłby wytłumaczyć, a nie takie rzeczy mu się udają.

Sytuacja dziwna? Za komuny takimi sprawami zajmowały się najwyższe czynniki państwowe, jak Biuro Polityczne Komitetu Centralnego PZPR, i mimo ziejącego na kilometr absurdu tej sytuacji, wbrew pozorom nie ma tu nic do głupawego obśmiania. Otóż BP KC PZPR zajmowało się tylko najważniejszymi sprawami, wytyczając w Polsce Ludowej kierunek, którym szedł potem rząd oraz przyklepywał Sejm. A zapasy kiszonej kapusty takim były. Dlaczego? Dlatego, że nasza Ojczyzna w latach 1945-1989 była państwem przygotowanym do wybuchu wojny. Osiedla budowano tak, by dać "okna wylotowe" dla fali uderzeniowej w razie użycia broni jądrowej, młodzież intensywnie szkolono w zakresie obrony cywilnej, zaś gospodarka była tak ustawiona, by łatwo można było przejść na tryb wojenny. Nie mówiąc już o armii, która miała tyle chłopa, że nawet kilka obecnie budowanych Stadionów Narodowych by jej nie pomieściło - dziś wystarczyłby jeden.

Kapusta kiszona była zaś ważnym elementem planowania zabezpieczenia materiałowego na wypadek wybuchu wojny, gdyż łączyła w sobie łatwość przechowywania z ogromnym bogactwem przeciwutleniaczy, witamin E a przede wszystkim C. Ta zaś zapobiega szkorbutowi czyli chorobie, która - w największym skrócie - prowadzi do "rozklejania się" ludzkiego organizmu (wypadanie zębów, niegojące się rany, krwawienia, itp.). Postapo da się przeżyć jadąc tylko na konserwach mięsnych? No właśnie mięsko nie zawiera jej wcale, tylko owoce i warzywa. Zaś nasi polityczni luminarze czasu PRL, mając za sobą czający się w tle wybuch wojny, dbali o zapasy kapusty kiszonej nie tylko z tego powodu. Braki w ogólnym zaopatrzeniu, cytrusy w sklepach na święta były już dostatecznym problemem jak zapewnić społeczeństwu źródło witamin. Ale różnica między tamtymi a dzisiejszymi czasami jest taka, że wtedy wybuch wojny - w tym nawet tej z użyciem broni atomowej - był realnym zagrożeniem.

I tym sposobem wracamy do początku tej wiadomości, mając już pewność, że premier Tusk tylko z gronem doradców (nawet bez prezydenta i Rady Ministrów!) może spokojnie wymyślać kolejne sztuczki pijarowskie, a nie koncepcje magazynowania kapusty kiszonej. Natomiast taki błogostan sprawowanych rządów nie był w tym roku dany prezydentowi Korei Południowej Lee Myung-bakowi, który razem ze swoją ekipą musiał stawić czoło kryzysowi kapuścianemu!

Spokojnie, tym razem to nie komuniści z północy, a fatalne warunki pogodowe sprawiły, że cena kapusty urosła do absurdalnej jak na polskie realia (czasy PRL i obecne razem wzięte) wartości 40 zł za główkę. Że aż tak tam się szykują do wojny zapytacie? Na szczęście nie, gdyż kapusta kiszona jest w Korei Południowej głównym składnikiem często jadanej tam potrawy zwanej kimchi. Baa! Kimchi to wręcz południowokoreańskie danie narodowe i nie ma przebacz - kapusta musi być! I co z tego, że chińska czy pekińska, a nie ta nasza głowiasta.

No właśnie, nie tak całkiem co z tego, gdyż władze koreańskie, aby zażegnać kryzys, podjęły decyzję o masowym imporcie kapusty z Chin, którą zacieszał do konsumpcji sam prezydent. Ale powiedzcie mi sami, czy byście chcieli pić sznaps zamiast wódki, zagryzając to ruskimi pierogami? Polska duma i patriotyzm - zwłaszcza w kontekście tez niejakiego Panie Prezesie o kondominium rosyjsko-niemieckim - by tego nie zniosła. A co dopiero duma i patriotyzm południowego Koreańczyka, któremu każą jeść kapustę - co z tego, że nazwy pekińską - pochodzącą z Chin, a nie wyhodowanej na ojcowiźnie! Co prawda prezydent w Korei Południowej jest wybierany tylko na jedną, pięcioletnią kadencję, ale bęcki od społeczeństwa zawsze może oberwać jego zaplecze polityczne. Stąd wszyscy liczą, że rok będzie lepiej.

Widzimy więc, że taki zwykły produkt żywnościowy, który traktujemy jak oczywistą oczywistość, może być problemem omawianym na najwyższych szczeblach rządowo-partyjnych, poruszać dumę narodową lub być czynnikiem zabezpieczenia w razie wybuchu wojny.

Kapusta kiszona

Nie lekceważcie więc potęgi kiszonej kapusty!

Zdjęcia pochodzą z Wikipedii oraz z blogu xylonyt.blox.pl

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Lektura na łykent #12 - 22:47 - Squonk
Polityka
W najnowszym numerze Polityki przeczytamy sporo artykułów poszerzających naszą wiedzę ogólnoklimatyczną:

Jak Polska szuka ropy za granicą - o tym jak Polska szuka ropy za granicą właśnie.

Grozi nam światowa wojna walutowa - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Czyli fani Falloutów niech między bajki włożą koncepcję wybuchu wojny między Chinami a USA o złoża ropy naftowej.

Moskwa wierzy bogaczom - nie wiadomo co tak naprawdę znajduje się pod powierzchnią Moskwy, za to doskonale wiadomo co jest na górze. Warszawie sporo, ale to sporo brakuje. I to nie tylko metra.

Za mało i za dużo wody - mimo, że do Indii pielgrzymują dziś wszyscy wielcy tego świata w poszukiwaniu nowych możliwości robienia interesów - gdyż jest to kraj o niebywałym potencjale rozwoju, z ogromnym rynkiem zbytu - to jeden poważny problem burzy ten obraz. To brak pitnej wody, spowodowany radosnym robieniem sobie z rzek ścieków, przy jednoczesnym jej marnowaniu przez tych, którzy dostęp do niej mają. W Chinach wystarczyłby dekret politbiura, wzięcie wszystkich za mordę i jechane, w hinduskiej demokracji nie wystarczą plany sprowadzania czystej wody z Alaski. Tak, tak - tego nawet w Falloutach nie przewidzieli.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

14 listopada 2010
Metro 2034 - premiera książki! - 11:18 - Squonk
Metro 2034
11 listopada obchodziliśmy Święto Niepodległości naszej Ojczyzny. 11 listopada na ulicach Warszawy lewactwo dało sobie po mor... znaczy buziach z naziolstwem. 11 listopada Robert Biedroń brutalnie zaatakował i pobił policjantów, co niewątpliwie rzuci nowe światło na utknięte śledztwo w sprawie zamachów bombowych w Warszawie, przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku, które miały zorganizować agresywne bojówki homoseksualne. Być może więc nasi chłopcy, zamiast uganiać się terrorystami w Afganistanie, wrócą do Polski powalczyć z tymi na miejscu. Znaczy, z podkładającymi bomby, a nie preferującymi jednakową płeć. Kto wie...

W tym to więc dniu - kiedy wszyscy dookoła (a zwłaszcza policja) wzięli się za robienie idiotów z myślącej jeszcze części społeczeństwa - swoją oficjalną premierę miała książka Dmitrija Głuchowskiego Metro 2034. Rzecz na pewno ciekawsza od powyższych wydarzeń medialnych, mających tego dnia miejsce. Poza oczywiście Świętem Niepodległości, ale w kondominium rosyjsko-niemieckim - bo tak pewni śmieszni politycy mówią o naszej Ojczyźnie - nawet tego nie można być pewnym.

Na szczęście wyrażanie sympatii do rosyjskiej literatury nie zostało jeszcze zakazane, więc śmiało zabierajcie się za czytanie kontynuacji przygód społeczności żyjącej w ciemnych tunelach moskiewskiego metra. Zaś Wydawnictwo Insignis przygotowało dla Was w związku z tym parę atrakcji:A my będziemy mieli dla Was konkurs, w którym do wygrania będą trzy egzemplarze Metro 2034, więc zapraszamy do śledzenia naszych łam!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Recenzja Fallouta New Vegas - 12:47 - Squonk
Fallout New Vegas
Przedstawiamy pierwszą recenzję Fallouta New Vegas, którą podesłał nam nightmaster. W dość obszernym tekście autor zawarł swoje refleksje i spostrzeżenia, spisane, jak sam zaznacza, z pozycji betona. Na szczęście nie spienionego, czym wielu by się rozczarowało. Pod warunkiem oczywiście, gdyby Fallgas wywoływał takie emocje jak jego poprzednik.

Fallout New Vegas - recenzja by nightmaster

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Martwi za życia - 23:42 - Uqahs
Martwi za życia
Nowinę napisał Jerzy.

Jako że postapokalipsa kojarzy się już tylko z zombie wyłażącymi z każdego kąta, najlepiej byłoby zapędzić je tam, gdzie ich miejsce - do haitańskiego folkloru, ale to zadanie raczej niewykonalne.

Popularność motywu zombie (zobacz choćby "Nieumarli wiecznie żywi” - przegląd gier w najnowszym CD-Action - trzeba kupić żeby poczytać) w popkulturze świadczyć może, że chodzi o coś ważnego w sytuacji życiowej współczesnych ludzi. To podejrzenie było i jest nadal (w Polityce – "Zombie wiecznie żywe” - wystarczy kliknąć) analizowane i interpretowane na różne sposoby.

Niestety, niewinne, powolne i bezwolne zombiaki z haitańskich plantacji już nie wrócą. Musimy żyć w towarzystwie agresywnych maszkar wyżerających mózgi, masakrujących (z wzajemnością) ludzi na coraz bardziej wymyślne sposoby. Zalew komercji z coraz bardzie nieświeżą zombiastyczną tematyką i turpistyczną (a może lepiej trupistyczną) estetyką prowokuje z jednej strony radykalne reakcje (Varga - "Żeromski pożarty”), z drugiej strony liczne parodie. To wszystko już jest i nie da się tego zamknąć, czy wykasować (ukłon dla ND), choć na trzeźwo ciężko to wytrzymać.

Ale przeciwnicy zombikultury nie są skazani na bierne oczekiwanie, aż się wypali w piekielnym ogniu, albo rozpłynie w hektolitrach krwi ściekającej z ekranu. Można przyspieszyć nadejście ery postzombicznej. Pchnąć kulturalną ewolucję motywu na nowe tory. Zmutować kostniejącą konwencję i narzucić zbiorowej wyobraźni nowy paradygmat. Mógł powstać antywestern, jest nadzieja na antyzombie. Talent, który potrafiłby to zrobić, zasłużyłby na dozgonną wdzięczność. Myślę, że nie tylko moją. Niezobowiązujące sugestie poniżej.

Zombie niewinny, a obwiniany o wszystko co złe, włącznie z własnym stanem. Robiący za kozła ofiarnego przy każdej okazji. Pogrzebany - społecznie i symbolicznie - za życia. Izolowany, pozbawiony prawa do rodziny, kontaktów i możliwości swobodnego poruszania. Uwiązany do dzwonka lub kołatki. Budzący z reguły lęk, odrazę i agresję, a tylko czasem litość. Jednym słowem - antyzombie.

Przesadziłem? Tylko pod jednym względem. To już było. Wcale tego nie wymyśliłem.

Wikipedia - Trąd
Zdjęcia - Wikimedia Commons - Trąd
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

16 listopada 2010
Filmowe wieści 7 3/4 - 18:46 - Veron
Wieści filmowe
W oczekiwaniu na ósmą odsłonę Filmowych wieści, chciałbym zaprosić Was na krótki przegląd nowin o nowych produkcjach w klimatach postapo, wygrzebanych w sieci przez Pilariousa. A więc do dzieła:

- "Zon 261" to szwedzka produkcja w reżyserii Fredrika Hillera. Akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, skandynawski kraj rozdarty jest konfliktem etnicznym. Uprzedzenia muszą zejść na bok, gdy do Szwecji dotrze epidemia, zamieniająca ludzi w krwiożercze monstra. Więcej info i zwiastun na Filmweb;

- "The Collapsed", to thriller opowiadający o zmaganiach pewnej rodziny, która w obliczu apokalipsy ucieka na prowincję. Tam jednakże znajduje nie mniejsze zagrożenie. Więcej info i zwiastun na Filmweb;

- "Na świecie istnieje 11 bram Nieba. O 11:11 jedenastego dnia jedenastego miesiąca jedenasta brama zostanie otwarta. Wówczas do naszego świata na 49 minut przedostanie się niewyobrażalna moc." Tak w skrócie prezentuje się fabuła apokaliptycznego horroru "11-11-11", którego wyreżyseruje twórca trzech części"Piły". Źródło: Filmweb;

- "The Day" zaś to produkcja, o której niewiele na razie wiadomo - w zasadzie tyle, że zaangażowano całkiem niezłą obsadę. Fabuła skupi się na dobie z życia niewielkiej grupy ludzi, których czeka walka o życie. Kilka plakatów na Filmweb.

To tyle. Filmowe wieści 8 już wkrótce :).
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Generał Skrzypczak na blogu - 21:47 - Squonk
gen. Waldemar Skrzypczak
Bycie w jakimś układzie towarzyskim, działanie w oparciu o bliskie relacje międzyludzkie, stanie ramię w ramię i zmaganie się z przeciwnościami losu. Nagle jeden ruch, decyzja i wylatujemy na zbity tyłek, a drzwi się dla nas zamykają. I tak jak do niedawna afirmowaliśmy wszystkie posunięcia naszej grupy, tak teraz jesteśmy dla niej wrogiem.

Pomijając genezę i kwestie przebiegu, takie historie są dobrze znane załodze Trzynastego Schronu, bo też często były przerabiane na naszej skórze. Śledzący polską scenę polityczną mogą obserwować jak z głównej partii opozycyjnej wylatują osoby, będące do niedawna bliskimi zausznikami (albo tylko to im się tak wydawało) Panie Prezesie. Zaś w zeszłym roku z Wojskiem Polskim pożegnała się druga w hierarchi osoba nosząca tam mundur - czyli dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak.

Można podejść do tej sprawy, jak i do postaci samego generała, w tzw. typowo obiektywistyczny sposób, czyli w stylu redaktorów Warzechy lub Ziemkiewicza - wpierw ponabijać się z faktu, że jak gen. Skrzypczak był w wojsku to niczego nie widział, a jak został z niego wykopany to się kreuje na jedynego sprawiedliwego. Całość zaś okrasić "puciowatymi mądrościami", w których rzucaniu tak owi piszący panowie lubują, a które w wielkim procencie przysłaniają ich nie raz trafne analizy i zniechęcają do głębszego zastanowienia się nad nimi.

Tylko, że w polskim wojsku doszło do jednej rzeczy, która sięgając pamięcią nie zdarzyła się w takiej skali nigdy, a pewnych zbieżności można się doszukać dopiero w okolicach XVII wieku, gdy wodzowie ginęli w czasie odwrotu lub wpadali do niewoli. Oto bowiem w ciągu jednej chwili, za jednym zamachem zginęło całe dowództwo Wojska Polskiego, na dokładkę ze swoim zwierzchnikiem. Zaś jedną z głównych przyczyn tej tragedii wydaje się być system dowodzenia i szkolenie w jednostce odpowiedzialnej za lotniczy transport cywilnych i wojskowych VIPów. A skoro nawet tam był przysłowiowy burdel, to jak ma go nie być gdzie indziej? Dlatego też zastanawianie się nad tym, kto się czym kierował robiąc to lub tamto, wydaje się bez sensu, ponieważ wojskowa grochówka nie dość, że się wylała i przypaliła, to jeszcze unosi się od tego smród, nie mówiąc już o dymie.

Wśród naszych czytelników są osoby mające na co dzień do czynienia z Wojskiem Polskim, a jego stan i sytuacja leży w głębokim zainteresowaniu naszej redakcji. Chcielibyśmy je lepiej ogarniać i rozumieć, mając skrytą nadzieję, że w razie hipotetycznego dojścia do jakiejś sytuacji kryzysowej to ta instytucja jako jedyna zapewniła by porządek. Lecz warto by mieć świadomość, że tak jak nasza armia umiałaby sobie poradzić z hordami zombie czy skutkami konfliktu nuklearnego, tak samo nie da się zwyczajnej głupocie, urzędniczej indolencji czy nie wpadnie w wir politycznych gierek i niespełnionych ambicji ludzi, którzy z demokratycznego mandatu społeczeństwa nim kierują. Być może internetowe publikacje gen. Waldemara Skrzypczaka choć trochę w tym pomogą.

Blog gen. Waldemara Skrzypczaka

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

17 listopada 2010
Metro 2034 - popremierowy konkurs - 1:21 - Squonk
Metro 2034
Choć premiera powieści Metro 2034 już za nami, nie znaczy to, że najlepsze też. Ono jest przed nami! M.in. wizyta autora tej powieści w Polsce oraz kwestia nabycia tejże. W końcu - choć piszę to z wielkimi oporami - to jednak zaczął się okres marketingowego zacieszu świąt w kontekście konsumpcji. A jeśli mamy już na coś wydać kasiorę, to niech będzie to książka. Jak choćby niniejsze Metro 2034, o którym jej wydawca - Wydawnictwo Insignis znów nas informuje:

Na stronie www.metro2033.pl prezentujemy siódmy fragment bestsellerowej powieści Dmitrija Glukhovsky’ego Metro 2034.

Posiłek na Sewastopolskiej… Racje żywnościowe wzbogacone o warzywa - w metrze to rarytas! - nastrajają obrońców do wspomnień. Które stacje zapadły im najbardziej w pamięci? Do rzeczywistości przywołuje ich trzeźwy głos Huntera. Opublikowanych dotąd fragmentów możecie posłuchać w niezrównanym wykonaniu Krzysztofa Gosztyły.

Zamieszczonemu fragmentowi towarzyszy nowy konkurs, w którym można wygrać oryginalne, metalowe kubki Metro 2034.

W związku z premierą książki Metro 2034, ogłosiliśmy konkurs na najciekawszą recenzję tej książki. Szczegóły na stronie www.metro2033.pl

Przypominamy, że od 6 do 9 grudnia na zaproszenie wydawnictwa Insignis w Polsce będzie gościł Dmitry Glukhowsky. Wszystkich Czytelników zapraszamy do udziału w spotkaniu z autorem 7 grudnia o godz. 18.00 w salonie Empik Junior w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 116/122.


Konkursy związane z Metrem 2034
Wspólny posiłek. Przeczytaj już siódmy fragment Metra 2034

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Energetyka i technika jądrowa #33 - 2:15 - Squonk
Energetyka i technika jądrowa
Gdy osiągniemy większy sukces w szerzeniu ideologii schronizmu - a właściwie to jeszcze większy bo już jakieś mamy sukcesy - wówczas jako silna grupa nacisku społecznego, skierujemy wniosek do prezydenta o odznaczenia!

O naszych zasługach oczywiście skromnie pomilczymy, znaczy przedstawimy je w drugiej kolejności, na pierwszy rzut wysuwając autorów podcastu Energia i Technika Jądrowa. Jako jedyni przecierają szlaki informowania o energii jądrowej w internecie za pomocą takiej wyjątkowej formy jaką są audycje dostępne do posłuchania oraz pobrania.

33 odcinek zawiera czwartą część zapisu relacji z majowej wizyty w Dziale Szkolenia i Doradztwa Instytutu Problemów Jądrowych w Świerku. W luźnej rozmowie panowie Łukasz i Kamil razem z panem Łukaszem z tejże instytucji, poruszają sprawy działania ośrodka i nie tylko, przy okazji mierząc czas połowicznego zaniku tajemniczego pierwiastka.

Polecamy!

#33 Jądrowe dywagacje | DSiD IPJ cz. 4

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Rezerwat strachu - 22:12 - Veron
Nowina w całości napisana przez Aq.

"Jak chronić przyrodę? Po prostu zostawić ją w spokoju. Nasza obecność jest gorsza dla innych organizmów żywych niż skażenie radioaktywne. Przekonałem się o tym, odwiedzając rejony wyludnione po katastrofie czarnobylskiej."

Tak rozpoczyna w tegorocznym sierpniowym numerze Focus swój artykuł pt. "Rezerwat strachu" pan Wojciech Mikołuszko dziennikarz naukowy i przyrodnik, absolwent studiów matematyczno – przyrodniczych na UW, autor książki "Tato, a dlaczego?". Już po pierwszym akapicie brać schronowa na pewno doda dwa do dwóch czyli "skażenie radioaktywne" i "katastrofę czarnobylską" i odetchnie z ulgą, że ten artykuł chociażby w jednym promilu wdziera się w szereg zombie, pustynnej nicości, kraterów nuklearnych itd.

Teraz trochę o przyrodzie. Pan Mikołuszko napisał naprawdę ciekawy artykuł o tym jak przyroda świetnie sobie poradziła z tym, co człowieka przegoniło w inne zakątki świata mianowicie z katastrofą w Czarnobylu. Głównym wątkiem artykułu jest założony w 1988 r. na terenie Białorusi Poleski Państwowy Rezerwat Radiacyjno – Ekologiczny.

Jak można wyczytać bezpośrednio z artykułu jeszcze ćwierć wieku temu na terenie dzisiejszego rezerwatu leżało ok. stu wsi i pomniejszych osad, zamieszkanych przez ok. 22 tyś. osób. Był to rejon typowo rolniczy, usiany mozaiką pól, łąk i upraw leśnych. Większość mokradeł, które niegdyś rozpościerały się wokół płynącej tam Prypeci, osuszono na potrzeby rolników.
Wszystko się jednak zmieniło po katastrofie w 1986r. Jak opisuje pan Mikołuszko: "Sam Czarnobyl znajduje się, co prawda na Ukrainie, ale większa część chmury radioaktywnego pyłu poleciała właśnie na pobliską Białoruś."

Każdy wie czy to z kart historii czy to z własnych nieco dziwnych zainteresowań, że w tamtym okresie i tamtym rejonie z powodu katastrofy wysiedlono dziesiątki tysięcy ludzi, przewożąc ich krowy i konie. Teren zamknięto i odcięto od świata, tak powstała "zona wykluczenia", do której dziś prawie nikt nie ma wstępu. Dla dodatkowego zabezpieczenia, pobudowano wały i groble, które przegradzały kanały odwadniające na dawnych mokradłach. W ten sposób woda zanieczyszczona promieniotwórczymi izotopami nie wypływała poza zonę, lecz rozlewała się po polach i łąkach, tworząc ogromne bagniska.

"Po to Bóg dopuścił do awarii czarnobylskiej, żeby ludzie nauczyli się, jak chronić przyrodę." Słowa Walerijego Jurko, etatowego ornitologa białoruskiego rezerwatu, w dzisiejszym stanie rzeczy wydają się być trafione.

Na terenie białoruskiej zony utworzono Poleski Państwowy Rezerwat Radiacyjno – Ekologiczny, który zajął powierzchnię aż 2126 km kw. To ponad 20 razy więcej niż nasz Białowieski Park Narodowy.

"Radiacja? Jaka Radiacja?"

W czasie wyprawy pana Wojciecha Mikołuszki licznik Geigera odnotował wartość wynoszącą 10,5 mikrosiwerta na godzinę. To około 50 razy więcej niż przeciętny poziom promieniowania w Warszawie. Z moich laickich obliczeń wychodzi na to, że na przeciętnego zjadacza chleba w mieście stołecznym Warszawa oddziałuje 0,21 mikrosiwetra na godzinę. No, ale może lepiej niech się wypowiedzą ludzie, co mają jakieś pojęcie na ten temat.

No dobra, ale, po co to wszystko. Przecież dziennikarz spędza tam tylko jakiś czas, zbiera materiały do artykułu, po czym pakuje manatki i znika, pozostawiając za sobą tętniący życiem i świecący od napromieniowania PPRR-E. Ale czy na pewno?

Zarówno pan Walerij Jurko jak i etatowy herpetolog rezerwatu Walerij Łukaszewicz wyjaśniają: "Pewne zmiany wykryliśmy u łosi, na poziomie genetycznym, ale też niewielkie." "U płazów być może pojawiają się jakieś mutacje, ale na etapie kijanek. W dorosłe żaby przekształcają się tylko osobniki zdrowe. Nie ma to żadnego wpływu na poziomie populacji."

Więc gdzie te mutanty, jednookie cyklopy, dwugłowe smoki? Czy przyroda poradziła sobie jednak z czarnobylską katastrofą?

Zapoznając się z artykułem można przeczytać, że ćwierć wieku po katastrofie większość izotopów promieniotwórczych, które osiadły w zonie, przemieściła się wraz z wodą w głąb gleby oraz na dno zbiorników wodnych. Naturalnym jest, więc to, że wyższy poziom radiacji wykrywa się u gatunków żyjących właśnie w takim środowisku, przykładem jest: żaba zielona. Z pewnością, wyższy też poziom będzie u zwierząt szukających pokarmu w glebie: dziki, jenoty. W czasie przeprowadzanych badań, nie odnotowano jednak żadnych zmian w budowie ciała.

"Puchacz na strychu, żółwie na drodze."

Jeżeli chcesz coś spieprzyć wyślij tam ludzi, ze wszystkim zawsze lepiej sobie poradzą, nawet lepiej niż matka ziemia.

A teraz trochę na odwrót.

"W białoruskim rezerwacie po odejściu ludzi szybko powstał nowy układ sił. Najpierw zniknęły gatunki mocno związane z człowiekiem: wróble, gołębie skalne czy bociany białe. Nie poradziły sobie z dziką konkurencją."

Jak relacjonuje pan Mikołuszko zwierzęta świetnie poradziły sobie w nowej rzeczywistości. Pozostawione przez ludzi dobrodziejstwa ich rozwoju zostały idealnie wykorzystane przez nadchodzącą dzikość.

"Na strychach zaczęły gniazdować sowy: puchacze, pójdźki i puszczyki. Dudki zadomowiły się pod okapami dachów, muchołówki pod parapetami a wewnątrz okien pokrzewki. (…) Przed chatami wygrzewają się żmije i przemykają zaskrońce. Borsuki, które w całej Europie prowadzą nocny tryb życia, w białoruskiej zonie wędrują również za dnia po wiejskich drogach."

Suche statystyki mówią same przez się, wystarczy spojrzeć na liczebność wilków, które są objęte pełną ochroną w całej Europie.

Liczebność:
Poleski Państwowy Rezerwat Radiacyjno – Ekologiczny – 300-350 sztuk.
Polska – 650 sztuk.

Straszne, ale prawdziwe jest to, że ubiegłowieczna katastrofa a przez to liczne wysiedlenia doprowadziły do tego, że w tamtym regionie powstała ekologiczna utopia na podwalinach radiacyjnego wyniszczenia. Można powiedzieć "wszyscy czujemy się dobrze" począwszy od ptaków, ssaków, poprzez płazy ryby i gady. Do tego worka różnorodności ekologicznej dorzucić można jeszcze świat roślin, co daje nam już pełny wachlarz flory i fauny rozwijającej się jak nigdzie indziej.

Przykładem tego ekologicznego dobrobytu może być liczne występowanie żółwia błotnego, gatunku objętego ścisłą ochroną w Polsce. Ciekawostką jest to, że w ramach ochrony tego gatunku w Polsce wiele inwestycji liniowych ma poważne problemy z dobiciem do mety. Taki nacisk Komisji Europejskiej powoduje, że inwestycje o znaczeniu krajowym borykają się z problemem uzyskania pozwoleń a w szczególności decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, która jest priorytetem w kwestii dofinansowania z KE.
Ocenia się, że w białoruskim rezerwacje żyje ok. 100 tyś. żółwi błotnych, gdzie w Polsce mamy ich ok. 2 tyś.

"W sumie naukowcy doliczyli się już w zonie 42 gatunków ssaków, 210 ptaków (z czego 170 gniazdujących), wszystkich 7 białoruskich gatunków gadów i 12 z pośród 13 występujących w tym kraju gatunków płazów. Teren porzucony przez ludzi stał się skarbnica przyrody."

"Szatkowanie Puszczy"

W tej części artykułu autor przedstawia wypowiedzi naukowców z Zakładu Badania Ssaków PAN w Białowieży. Wyrażają oni swoją opinię na temat Poleskiego Państwowego Rezerwatu Radiacyjno – Ekologicznego, porównując go do odbudowanej starówki warszawskiej, gdzie Puszcza Białowieska jest oryginalną starówka krakowską.

Na pewno jest w tym dużo racji, bo przecież nasze płuca europy są historyczną ciągłością rozwoju przyrody a białoruska zona dopiero zaczyna kiełkować, jednak jest to porównanie obarczone gorzką nuta zazdrości, bo tam gdzie śmierć, strach i panika spadły na ziemie w postaci katastrofy czarnobylskiej mamy teraz cud przyrody, przy ciągle niszczonej naszej krajowej przyrodniczej historii, którą jest właśnie Puszcza Białowieska.

Pan Adam Wajrak, dziennikarz, mieszkaniec Puszczy Białowieskiej i organizator akcji na rzecz jej ochrony, komentuje to tak:

"Gdybyśmy Puszczę Białowieską zostawili w spokoju tak samo jak przyrodę zony, to stała by się gwiazdą naszego kontynentu, a może i całego świata. Tymczasem jedyny prawdziwy las Europy jest dobijany, a jego przyroda ubożeje z roku na rok."

W tym, co mówi pan Adam Wajrak jest dużo prawdy, lub prawda leży po jego stronie. W Polsce i UE tworzone są prawa i nakazy związane z ochroną środowiska. Jednak, co z tego?, jeśli Resort Ochrony Środowiska nie jest nawet w stanie wyegzekwować już prawa istniejącego. Ale nie o tym miała być ta nowina, bo o bzdurnych kaprysach urzędniczych, prawie ochrony środowiska, błędach i śmiechu wartych wymogach można by napisać książkę.

Co nas może czekać?

No cóż to pytanie wydaje się dziwne na tle powyższego artykułu, bo co nas może czekać? Katastrofa i nic więcej. Jeśli jej zakres będzie dużo większy niż katastrofa czarnobylska ludzie skupią się w jakimś ciasnym zakątku, gdzie promieniowanie nie będzie aż tak uciążliwe dla życia. Oczywiście nagromadzenie ludzi w jednym miejscu może w dużym stopniu skutkować konfliktami a co za sobą niesie wyginięcie ostatnich bastionów.
A przyroda? Ona sobie jakoś poradzi, w zonie wygląda to bardzo dobrze.

Źródła:
Focus, sierpień 2010, artykuł "Rezerwat strachu", str. 78-82.
www.czarnkowsko-trzcianecki.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

18 listopada 2010
Premiera drugiego DLC do Zombie Driver - 0:00 - Uqahs
Zombie Driver
Od premiery Zombie Drivera minął już rok, ale tytuł ten nadal cieszy się sporą popularnością wśród graczy, a jego twórcy nie zapomnieli o fanach i przygotowali dla nich drugi darmowy dodatek. O Blood Race pisaliśmy już wielokrotnie, ale tym razem mamy dokładny spis nieumarłego mięsa, jakie owe rozszerzenie wprowadza do gry. Gracz weźmie udział w serii wyścigów, za wygrane pieniądze będzie mógł odblokowywać kolejne pojazdy i bronie, które przysłużą się w unicestwianiu zarówno zombiaków, jak i rywali na torze.

Jeśli jeszcze nie posiadacie Zombie Drivera, to z okazji premiery dodatku panowie z EXOR Studios oferują wszystkim 50% zniżki. Gra wzbogacona o wcześniejszy dodatek Slaughter i najnowszy Blood Race staje się 3 razy większa. Lista zmian udowadnia, że szczecińskie studio nie próżnowało i przygotowało dla fanów naprawdę bogate rozszerzenie.

Na początek warto wspomnieć, iż gra doczekała się polskiej lokalizacji, a więc nasi rodacy ze Szczecina wykazują nieco patriotyzmu, co cieszy. Pozostałe zmiany:

- nowy tryb gry - Blood Race,
- nowy Muscle Car w trybie Blood Race,
- nowa mapa "Train Station" w trybie Slaughter,
- dodatkowe malowania dla każdego pojazdu (do odblokowania w trybie Blood Race)
- nowy system zniszczeń pojazdów,
- wsparcie dla Steam Cloud,
- 17 nowych osiągnięć w trybie Blood Race,
- 30 nowych rankingów na Steamie, dla każdego wyścigu w trybie Blood Race,
- nowy pozycyjny system dźwiękowy,
- usprawniona praca kamery,
- ulepszona fizyka pojazdów, które mogą teraz zaliczyć dachowanie.

Na koniec trailer podsumowujący cały dorobek studia EXOR, jeśli chodzi o grę Zombie Driver.


Źródło: Zombie Driver - strona oficjalna
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Dead Meets Lead - nowy trailer - 9:18 - Uqahs
Dead Meets Leed
Studio Keldyn Interactive zaprezentowało wczoraj nowy trailer swojej gry. Filmik ujawnia nieco szczegółów na temat rozgrywki w Dead Meets Lead. Nasz bohater, XVIII-wieczny kapitan, w starciu z hordami nieumarłych piratów, tubylców i zwierząt zamieszkujących karaibskie wyspy, będzie wykorzystywał swoją szablę i muszkiet. Obie bronie mogą działać na różny sposób dzięki specjalnym umiejętnościom. O ile sama rozgrywka, a więc wesoły wyrąb lasu pełnego nieumarłych, wygląda jak w Diablo 2, to w DML nie ma jednak systemu rozwoju postaci, aczkolwiek umiejętności są odblokowywane w kolejnych etapach gry. Trailer ujawnił też coś, czego specjalnie nie lubię w grach - oprócz niezliczonych przeciwników, trzeba będzie mierzyć się także z upływającym czasem.

Dead Meets Lead posiada oryginalny, nieco komiksowy styl grafiki, w którym dominuje kolor zgniłej zieleni. Dzięki temu gra ma charakter rodem z mrocznych bagien. Dokładnej daty premiery jeszcze nie znamy, ale trailer, który znajdziecie poniżej, ujawnia, że musimy poczekać do przyszłego roku.


Źródło: Dead Meets Lead - strona oficjalna

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

19 listopada 2010
Pomaluj sobie mutka! / Arachnofobia to nie wstyd! - czyli garść wieści z frontu NS: Tactics! - 16:21 - Dr Rectum
Wydawnictwo Portal... robota Molocha, żołnierza posterunku, bądź Hegemonijczyka, hegemona.... hegemoniaka? Nie wiesz o co chodzi? Już wyjaśniam.

Jeśli chodzi o malowanie:
Wedle najświeższych wieści ze strony Neuroshima: Tactics, Wydawnictwo Portal ogłasza nabór na malarzy figurek. Jeśli posiadasz wysoki skill w malowaniu armii do bitewniaków, chciałbyś się przyłączyć do ekipy zajmującej się linią kolorystyczną, pracować nad oficjalnym wyglądem armii i co za tym idzie zostać współtwórcą NS:T - wyślij mail ze swoim zgłoszeniem! Reszta informacji na stronie gry.

Dlaczego arachnofobia?
Bo na w/w stronie umieszczono wczoraj kolejne informacje odnośnie oddziałów. Tym razem na ruszt poszły pająki Molocha. Dobrze wypieczone i z odrobiną ketchupu są podobno wyśmienite. Nie wierzysz? Wejdź i przeczytaj!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

20 listopada 2010
Kolekcja modów Fallouta 3 w wersji 2.09.09 - 0:40 - Squonk
Moderka
Gra ktoś jeszcze w Fallouta 3, czy jak wszyscy zaciesza japę do Fallouta New Vegas? Jeśli są tacy betonowi fani (niezłe c'nie, że można łatkę betonu przypiąć falloutowym hunwejbinom?) dzieła Bethesdy, to ucieszy ich fakt, że niezrównany Aurelinus wysmażył kolejną wersję swojego zestawu modów do "trójki".

W swojej skromności (a może to jakiś foch?) nie poinformował nas o tym, ale czujny (choć są tacy co twierdzą, że paranoiczny) zmysł naczelnego to wywęszył, o czym też Was informuję.

Pobierać, instalować, w wolnym czasie grać i ufać, że i w przypadku "fallgasa" Aurelinus równie coś wielkiego będzie smażyć i nie będzie mieć przy tym oporów by się polansić.

Kolekcja modów Fallouta 3 - wersja 2.09.09

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nowa sonda - o Falloucie New Vegas - 1:28 - Squonk
Trzynasty Schron
No to sobie odgrzaliśmy wspomnienia o poprzednim Falloucie i bierzemy się za aktualnego. Znaczy Wy się bierzecie, bo u nas w załodze z tym średnio. No ale też nie ma co ukrywać, że inaczej by się rozkminiało Fallouta New Vegas, gdyby jego polski wydawca choć trochę zauważył takie serwisy jak nasz. Niestety jednak nie możemy umieścić sondy o grze Polskie Imperium, choć gdybyśmy chcieli, to też byśmy potrafili udowodnić, że to postapo jest :-]

W związku z tym zapraszamy Was do wypowiedzenia się w kluczowej sprawie Jak oceniasz Fallout: New Vegas?

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21 listopada 2010
Filmowe wieści 8 - 13:01 - Veron
Wieści filmowe
W dzisiejszych Filmowych wieściach przeczytacie o polskich niezależnych projektach z zombie w roli głównej; obejrzycie pilot anulowanego amerykańskiego serialu o żywych trupach; zobaczycie wiele materiałów promocyjnych do obiecującej produkcji o inwazji obcych "Skyline"; zapoznacie się ze skutkami globalnego ocieplenia na ogromną skalę w ramach filmu "Ice"; dowiecie się o próbie ekranizacji kultowej, epickiej powieści Franka Herberta. A w dziale Gdzie to postapo? mała niespodzianka dla fanów rozrywki elektronicznej. Zapraszam!

*


Wataha


Tematyka zombie przeżywała w ostatnich latach prawdziwy wysyp mniej lub bardziej udanych produkcji, nie mniej jest to motyw nośny, dający nadzieję twórcom filmów na spory zysk - wystarczy wspomnieć choćby dochodową serię "Resident Evil". Tymczasem i do nas wreszcie dotarła moda na żywe trupy, przygotowywane są dwa obrazy w tej konwencji.

Pierwszym jest "Wataha", dyplomowy film pięciu studentów Warszawskiej Akademii Filmu i Telewizji i jak mówi jeden z jego twórców "ma mocno nawiązywać do pierwszych filmów z gatunku zapoczątkowanego przez George'a A. Romero, gdzie nie zombie, a ludzie byli największym zagrożeniem. Wszystko będzie w stylistyce dość groteskowej i przerysowanej. Więc będzie trochę strasznie, trochę śmiesznie i trochę dramatycznie".

Teaser filmu na YouTube

Kolejnym jest, mający już swoją premierę na Horrorfestiwal 2010, "Project Zombie" w reżyserii Mariusza Kuczewskiego. Film jest wyraźnym ukłonem w stronę stylu "found footage", który święci szczyty popularności dzięki takim produkcjom jak "[Rec]" czy "Paranormal Acitivity" (filmem "w klimatach" zrealizowanym w tym nurcie są "Kroniki żywych trupów" Romero).

Być może przekonamy się, czego warte okażą się oba filmy. A więcej o nich poczytacie w serwisie Stopklatka: "Wataha" i "Project Zombie"

*


"Babylon Fields" to serial produkcji amerykańskiej stacji telewizyjnej CBS, który został anulowany i szybko zapomniany. Udało się jednak nakręcić pilot serialu, który został legalnie upubliczniony. O jakości projektu można się przekonać klikając na poniższy link. Zachęcam, gdyż to nieco inne spojrzenie na zombie.

Pilot serialu na Stopklatka.pl

*


Kadr z filmu Skyline


O fantastyczno-naukowym obrazie "Skyline", utrzymanego w konwencji "Dystryktu 9", pisałem już więcej w poprzednich odsłonach Filmowych wieści. Dziś zapraszam do zapoznania się z całkiem pokaźną liczbą medii z filmu:
- 2 spoty telewizyjne na Filmweb;
- 4 klipy z filmu na Filmweb;
- fragment na Stopklatka.pl;
- kolejny fragment na Stopklatka.pl.

*


Ice


"Ice" jest filmem o nośnym ostatnimi czasy temacie, czyli ocieplaniem się klimatu. Fabuła opowiada o śmiałych poczynaniach pewnej firmy energetycznej, której działania doprowadzają do topnienia lodowców Grenlandii.

"Ice" ma być "epicką, bezkompromisową produkcją o stojącej na skraju samounicestwienia planecie", której ponoć jeszcze nie było dane nam zobaczyć. No cóż, życie zweryfikuje te zapowiedzi. Na razie zapraszam za to do weryfikacji zapowiedzi - tej filmowej.

Więcej na Quiet Earth, a trailer na YouTube

*


Ice


Powieść "Diuna" autorstwa Franka Herberta zyskała już miana klasycznej. Doczekała się już średnio udanej ekranizacji, której podjął się w 1984 roku David Lynch. Od ponad czterech lat trwają prace nad nową wersją kultowej książki. Projekt napotkał dotąd jednak wiele przeszkód i niewiadomo, czy w ogóle ujrzy światło dzienne.

Jak donosi Stopklatka.pl, "niedługo wygasają prawa do zrealizowania ekranizacji słynnej książki science-fiction, więc Paramount [Pictures - producent filmu - V] ma nóż na gardle by zrobić wysokobudżetowe widowisko w miarę szybko. Może się to odbić dość negatywnie dla obrazu, o ile w ogóle powstanie."

Więcej także na Filmweb

*


Gdzie to postapo?

Ice


O "Half Life" słyszał chyba każdy miłośnik gier komputerowych. Zdobyła status kultowej, uznana jest za najlepszą grę wszechczasów, a mod do niej - "Counter Strike" - jest po dziś dzień jednym z najpopularniejszych shooterów sieciowych (zwłaszcza wśród bezlitośnie młucących w niego uczniów techników informatycznych na nudnawych zajęciach z komputerami - sam z resztą do nich należałem ;)).

Gra doczekała się ekranizacji - co prawda fanowskiej, ale zawsze, - która zajęła twórcom 2 lata i pochłonęła... 1200 dolarów. W chwili obecnej film prezentowany jest na różnego rodzaju festiwalach.

Pełny zwiastun za pośrednictwem serwisu Stopklatka.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Metro 2034 - konkurs Trzynastego Schronu #1 - 22:03 - Squonk
Metro 2034
Eee... Jakby to zacząć...

No dobra!

O to pierwszy konkurs związany z powieścią Dmitrija Głuchowskiego Metro 2034! Od Wydawnictwa Insignis otrzymaliśmy trzy egzemplarze tejże powieści, w sam tyle by jedna książka mogła umilić jeden tydzień oczekiwania na wizytę autora w Polsce. Ma to sens, no nie?

W związku z tym zapraszamy wszystkich do wzięcia udziału w pierwszym Konkursie Metro 2034!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

22 listopada 2010
Cała Polska pociesza Jasia! - 21:50 - Squonk
Vault Boy Gangsta
W wiadomościach wędkarskich pisał, księdzu do ogłoszeń parafialnych podrzucił, rodzina a nawet krewni i znajomi królika zostali zmobilizowani by głosić tą nowinę. Czy także do konkurencji to nie wiem, bo od jakiegoś czasu tam nie zaglądam, ale cholera wie. A na Schronie nic!

W związku z tym apeluję, ogłaszam, tańczę i śpiewam jak niczym prezydent Kwaśniewski, robię uch i ach byście wzięli udział w Konkursie Vespa!

Że nagrody Wam się nie podobają? A czy podoba Wam się smutna mina Jasia? Jak każdy redaktor Trzynastego Schronu koordynujący prowadzenie konkursu będzie mieć on doła, gdy czytelnicy wypną na niego swoje szanowne "cztery".

Więc nie marudzić i wykorzystać dwa dni jakie zostały do zakończenia Konkursu Vespa by wziąć w nim udział!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

23 listopada 2010
Falloutowe reminiscencje - aktualizacja galerii - 0:48 - Squonk
Trzynasty Schron
Gdy chcemy skądś odejść bądź zamknąć za sobą pewien etap to powinniśmy zrobić porządki. Postanowiłem więc przejrzeć swoje okołotrzynastoschronowe archiwa, które rozrosły się od 2004 roku do kilkunastu płyt DVD i zobaczyć co by się dało wrzucić do schronowej galerii foto.

Dużo rzeczy przez te lata straciło na znaczeniu, dużo nie nadaje się do wrzucenia choćby z powodu,że nie są to rzeczy do upublicznienia. W rezultacie szału nie ma, a jest mini aktualizacja naszych zasobów o rzeczy oczywiście oczywiste.
No i wszyscy pocieszamy Jasia i bierzemy udział w Konkursie Vespa!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Atak Korei Północnej na Koreę Południową - 12:09 - Ace
W dniu dzisiejszym Korea Północna ostrzelała artylerią Południowo Koreańską wyspę Yeonpyeong znajdującą się na Morzu Żółtym, zabijając 1 żołnierza Korei Pd. Z niewiadomego powodu na wsypę spadło na wsypę blisko 200 pocisków niszcząc kilka domów, a kilkadziesiąt podpalając. Z zamieszkałej przez 1200 ludzi wyspy mieszkańcy rozpoczęli ewakuację na własną rękę z powodu rozprzestrzeniających się pożarów, które wymknęły się z pod kontroli.

Korea Poludniowa ogłosiła najwyższy stopień alarmu, poprzedzający stan wojny, a ministrowie bezpieczeństwa zebrali się w bunkrze na nadzwyczajnej naradzie.

Źródło: Wirtualna Polska

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zdjęcia z Czarnobyla - 14:30 - Ace
Prypeć/Czarnobyl Tour 2010
Jako jak dotąd pierwszy i jedyny członek Trzynastego Schronu uczestniczyłem w wycieczce do Prypeci i zony Czarnobylskiej zorganizowanego przez jedno z polskich biur podróży. Z racji że są to wrażenia trudne do opisania przedstawiam Wam, drodzy czytelnicy galerie zdjęć z Muzeum Ofiar Czarnobyla, Zony oraz Prypeci.

Prypeć/Czarnobyl Tour 2010 na Schronowej Picasie.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Ha! (konkurs Vespa przedłużony drugi raz) - 22:25 - nie wiem
Vault Boy Gangsta
Tak! Jest! Choćby znalazł się jeden sprawiedliwy, to ocaleni zostaniecie, bla bla bla. Tym razem sprawiedliwy się znalazł. Ale od początku.

Kwatery SSI – zespół ds. szukania śladów aktywności ludzkiej na pustkowiach, Trzynasty Schron, raport wewnętrzny TD-4od11ur:

Ślady aktywności: w normie, oddziaływanie radiacji na zachmurzenie – w normie, czas oczekiwania na kolejnego niedobitka żebrzącego o trzynaście złotych na Ghulowe Mocne – powyżej normy. Zakłócenia sprzętu – powyżej normy.

Godzina druga – wszystko bez zakłóceń.

Godzina trzecia – uwaga! Odebraliśmy raport od pozaziemskiej cywilizacji. Kod do deszyfracji.

Cześć
Dziś sprawa troche nietypowa, a mianowicie prośba dotycząca tytułowego konkursu. Czy moglibyście przełożyć jego zakończenie na 27 lub 28 listopada (sobota lub niedziela)?
Dopiero co go zauważyłem i odrazu wziąłem się za pisanie tekstu, jednak po chwili spostrzegłem date zakończenia. Niestety brak mi dziś czasu więc do jutra tego nie napisze, stąd moja prośba.
Plus dwa pytania, czy teksty wysłane na ten konkurs zostaną opublikowane oraz czy zachowam prawa autorskie do nich po zgłoszeniu?

Pozdrawiam,
Pandemon
(dane do wiadomości redakcji)

Kod rozszyfrowany, przypuszczenie niesłuszne.

Odpowiedź:

Z wielką radością ogłaszamy, ze te kilka dni nam nie zrobi różnicy, a skoro chcesz wziąć udział w konkursie, to raduje się nasze serce, żeby było więcej takich jak Ty. Do boju!


Tym właśnie samozwańczym sposobem przedłużam konkurs do 29 listopada tego roku, a Wy, drodzy czytelnicy, weźcie przykład z Pandemona!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

24 listopada 2010
8 fragment Metra 2034, kolejny... konkurs!!! - 13:54 - Squonk
Metro 2034
Liczba udostępnionych fragmentów powieści Metro 2034, czytanych przez Krzysztofa Gosztyłę troszku się rozjechała z numeracją konkursów, ale grunt, że są kolejne. O to informacja od Wydawnictwa Insignis:

Na stronie www.metro2033.pl został opublikowany ósmy fragment bestsellerowej powieści Dmitrija Glukhovsky’ego Metro 2034.
Bezimienny dotąd brygadier bezceremonialnie wtargnął do gabinetu naczelnika. Dowódca i naczelnik zwracając się do niego używając dziwnego ni to imienia, ni przezwiska – Hunter. Kim jest ten tajemniczy człowiek, który chce pójść do Linii Okrężnej?
Wszystkie opublikowane dotąd fragmenty dostępne także w formacie mp3 w niezrównanym wykonaniu Krzysztofa Gosztyły.

Wielbicielom prozy Dmitrija Glukhovsky’ego przypominamy, że od 6 do 9 grudnia będzie on gościł w Polsce na zaproszenie wydawnictwa Insignis Media. Szczególnie polecamy spotkanie z autorem 7 grudnia o godz. 18.00 w salonie Empik Junior w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 116/122.

Zapraszamy do udziału w kolejnym konkursie, w którym nagrodami są oryginalne kubki Metro 2034. Aby wziąć udział w losowaniu jednego z pięciu kubków, wystarczy poprawnie odpowiedzieć na jedno pytanie zamieszczone w dziale konkursów na www.metro2033.pl


Fragmenty powieści Metro 2034
Konkurs związany z powieścią Metro 2034

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Falloutowe reminiscencje - aktualizacja galerii #2 - 14:38 - Squonk
Trzynasty Schron
Z okazji trwającego procesu aktualizacyjnego, schronowa galeria wzbogaciła się o materiały naprawdę porażające. To garść klimatycznych grafik, wysokiej rozdzielczości z pamiętnego serwisu Wasteland Rangers, które podrzucił nam eltoro.

Naprawdę warto się z nimi zapoznać.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kubki Metro 2034 znów do wygrania w facebookowym konkursie - 15:41 - Squonk
Metro 2034
I jeszcze jedna informacja od wydawcy powieści Metro 2034:

Wizyta Dmitrija Glukhovsky’ego w Polsce zbliża się wielkimi krokami. Już 7 grudnia spotka się on z czytelnikami w warszawskim Empiku Junior przy ul. Marszałkowskiej. Żeby uprzyjemnić fanom czas oczekiwania, wydawnictwo Insignis ogłosiło na facebookowym profilu facebook.com/metro2033pl konkurs, w którym można wygrać 5 kultowych kubków „Metro 2034”, tym razem w wersji „mini” – w sam raz na średnią kawkę. O godzinie 20:33 w czwartek na wspomnianym wyżej profilu pojawi się pytanie związane z poprzednią książką Glukhovsky’ego – Metro 2033. Czas na udzielenie odpowiedzi będzie ograniczony. Autorzy pięciu najlepszych odpowiedzi zostaną nagrodzeni kubkami; jeżeli poziom będzie wyrównany, o zwycięstwie zadecyduje losowanie.

Jak widzicie więc, z takiego systemu dystrybucji postapokaliptycznego mięska korzystamy nie tylko my ;-)

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Dead Money - dodatek do Fallouta: New Vegas - 15:52 - Uqahs
Fallout New Vegas
Już za tydzień premiera pierwszego dodatku do Fallouta: New Vegas. Z poślizgiem, ale lepiej późno niż wcale, informujemy o pierwszym dodatku do Fallouta: New Vegas. Na początek informacja, która spowoduje, że 2/3 polskich graczy przestanie czytać tego newsa. Otóż DLC ma pojawić się tylko na konsolę Xbox 360 (Polska zdominowana jest jednak przez PeCety) - zapewne w późniejszym czasie pozostałe platformy też doczekają się tego rozszerzenia.

Dodatek nosi tytuł Dead Money i skupia się wokół kasyna Sierra Madre - które nie doczekało wielkiego otwarcia. Jak głosi legenda, ukryty jest w nim legendarny skarb. Gracz będzie musiał współpracować z trzema innymi poszukiwaczami, zmierzy się z tajemniczymi Ghost People i systemami chroniącymi kasyno. DLC wprowadza nowe profity i osiągnięcia, a także podnosi maksymalny poziom postaci do 35.

Premierę Dead Money zaplanowano na 21 grudnia. Jego cena to standardowe 800 punktów MS. A jak to wygląda na naszym podwórku? Niestety Cenega milczy jeśli chodzi o dodatek, więc tajemnice skrywane przez kasyno Sierra Madre pozostaną chyba długo nieodkryte przez polskich graczy.

Źródło: Fallout: New Vegas - strona oficjalna
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

26 listopada 2010
Bar pod Martwym Mutkiem - aktualizacja ósma - 13:38 - nie wiem
Bar pod Martwym Mutkiem
Listopad zapamiętamy być może jako miesiąc wielu mniej lub bardziej dziwnych wydarzeń: wybory samorządowe, wybuch lokalnego konfliktu pomiędzy Koreami, jedenaste urodziny Schronu (to już jutro!). Idealnie więc w listę tych mniejszych lub większych iwentów, jak to się młodzieżowo mówi, wpisuje się kolejna, ósma już aktualizacja Baru pod Martwym Mutkiem, który jest tworzony przez dzielnego Dolnoślązaka Bartosha. Jak zwykle na aktualizację składa się kilka opowiadań (w tym jedno z nich powinniście już znać, gdyż było przez nas publikowane jako praca uczestnika konkursu), dwa aporty z sesji i tyle samo opisów miejsc. Dodatkowo będziecie mogli poznać kolejną część przygód dzielnego gracza i wstrętnego mistrza gry w piątym odcinku komiksu Neurokonfrontacja pt. Wolny wybór (czyżby głęboko ukryta aluzja do ostatniego wydarzenia politycznego, czy to tylko moja paranoiczna nadinterpretacja?).


Swoją drogą Bartosh ma niezłą wydajność – to już jego druga aktualizacja w tym miesiącu!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

27 listopada 2010
Raport ze świata postapokalipsy - 21:32 - Vegeir
Tak to już zwykle bywa, że pod koniec każdego miesiąca mam w zwyczaju odwiedzanie Empiku i sprawdzanie co takiego ciekawego mają do zaoferowania różnorakie 'pisemka', zarówno te naukowe jak i fantastyczno-naukowe. Niestety tematyka Trzynastego Schronu nie pozwala mi na łatwe wyszukiwanie postapokalipsy, którą mógłbym się z wami podzielić, jednak w tym miesiącu znalazłem dwie małe ale pięknie mieniące się perełki. Oto one.

Fantastyka


W listopadowym numerze Fantastyki wielka gratka dla fanów zombie i anatomii człowieka w najlepszym wydaniu. A wszystko za sprawą artykułu Pawła Deptucha, przybliżającego nam nieco osobę Roberta Kirkmana i cały ten zgiełk jaki ostatnimi czasy wokół niego panuje.

Z artykułu dowiemy się między innymi o niebanalności komiksowej serii „The Walking Dead”, dość niepewnej drodze jaką przeszedł sam Robert Kirkman, postępujących pracach nad serialową wersją komiksu i burzy jaką ów serial wywołał nie tylko wśród fanów „Żywych Trupów”.

Właściwym określeniem byłby tu jednak sztorm i nie ma co do tego cienia wątpliwości. Biorąc pod uwagę ilość gwiazd światowego kina biorących udział w tym nietuzinkowym przedsięwzięciu i przyjęcie przez fanów 4 minutowego traileru owacjami na stojąco, premiera serialu będzie z pewnością bezprecedensowym wydarzeniem.

Focus


Dowód na to, że Polacy wcale nie byli gorsi od innych pod względem badań nad nowymi rodzajami broni biologicznej znajdziemy w najnowszym numerze Fokus EKSTRA. Andrzej Krajewski przedstawia 6ścio stronicowy artykuł o skupieniu się komunistycznych władz na toksynie botulinowej znanej szerzej pod nazwą jad kiełbasiany, nad którą prace trwały na początku lat 30.

Ciekawość artykułu polega przede wszystkim na natłoku nowych informacji, o których wielu ludzi nie miało wcześniej zielonego pojęcia. Na dzień dzisiejszy nie przeczytamy o tym w żadnym innym czasopiśmie (a przynajmniej tak chwalą się redaktorzy Fokusa). Sabotowanie koszarów polskiej armii pałeczkami salmonelli przez ZSRR, samochody krążące po ulicach, rozpylające bakterie za pomocą specjalnej aparatury, zabójstwa radzieckich szpiegów dokonywanie w komorach ciśnieniowych bronią biologiczną – to tylko niektóre fakty o jakich możemy dowiedzieć się z artykułu Andrzeja Krajewskiego.

Przedstawiając artykuł w dość dużym skrócie możemy dowiedzieć się o postępujących pracach nad rozwojem sproszkowanego jadu kiełbasianego, nowym sposobem namnażania bakterii tyfusu na masową skalę, czy chociażby o hojnym finansowaniu badań nad bronią biologiczną przez Oddział II Sztabu Głównego. Jest o czym poczytać.

Komiks


I podsumowując przypominam, że postapokaliptykę można znaleźć nie tylko w formie pisanej w comiesięcznych czasopismach. I wcale nie chodzi mi tutaj o film, a o komiksy internetowe, które wciąż żyją! Zapraszam do przeglądania nowych odcinków Gone with the Blastwave i Romantically Apocalyptic.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Jedenaste urodziny Trzynastego Schronu - 21:46 - nie wiem
No tak, nikt jeszcze nie pokwapił się, żeby Drogich Czytelników o tym poinformować ani żeby Drogim Czytelnikom złożyć z tego powodu życzenia, dlatego jako taki tutaj etatowy cieć w dniu naszych jedenastych urodzin chciałbym przekazać co następuje:

Poza nadzwyczaj wielkimi dawkami uranu i plutonu życzymy Wam radości z promieniowania (wręcz promienistości i błyskotliwości połączonej ze świetlistością), żeby atom Wam nigdy nie zagasł, żeby Wielka Emanacja nas stąd ostatecznie nie wyrzuciła i żebyśmy mieli jeszcze sporo czasu na cieszenie się z naszych interakcji, zanim nadejdzie koniec świata. Mamy nadzieję, że do tego czasu uda nam się:
  • znaleźć partnerkę dla Schronka – chodzi oczywiście o coś w jego gatunku,
  • zszokować Was zmianą telewizorka na coś innego, albo czymś jeszcze mniej spodziewanym, czyli… pozostawieniem telewizorka na jego starym miejscu
  • pisać więcej nowin i artykułów, tak żebyście nigdy już nie musieli na nas narzekać,
  • otrzymywać od Was więcej prac konkursowych, tak żebyśmy nie musieli już nigdy na Was narzekać,
  • wynaleźć dzidę laserową, albo coś równie dobrego,
  • rozdać cały wpierdol, jaki mamy,
  • zrobić wiele konkursów
  • …w których weźmiecie udział…
  • …albo będziemy rozdawać wpierdol z większym animuszem,
  • przyciągnąć do Schronu wiele nowych osób i osobistości
  • i w końcu uda się nam być starym, poczciwym Trzynastym Schronem w przewrotnie dobrym stylu ;-)

A jako że w niektórych regionach Polski spadł już śnieg (tak, trzeba było obudzić się trochę wcześniej niż na Teleekspress, żeby go zobaczyć), w ramach kontrastu przesyłamy Wam bardzo pozytywną piosenkę:

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

28 listopada 2010
Jak wyglądają prace nad bronią atomową i nie tylko - 15:06 - Veron
Wybuch bomby atomowej
Rosja i nuklearna apokalipsa są ostatnio na czasie, głównie dzięki Dmitrijowi Głuchowskiemu i jego najnowszej powieści "Metro 2034". Po przeczytaniu lub w przerwie w lekturze zachęcam jednakże do zapoznania się z świetną galerią zdjęć, jaką wyszperał w sieci Pilarious. Bez zbędnego przeciągania zapraszam do oglądania.

Galeria zdjęć na fishki.net

A w ramach dopełnienia niusa jeszcze jedna galeria od Pilariousa, tym razem odwiedzimy - a jakże! - rosyjską elektrownię atomową.

Galeria zdjęć na englishrussia.com
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Panowie przy okrągłych stołach rozmawiają... - 18:00 - nie wiem
... a polityka dzieje się dalej, niekoniecznie w związku z tymi rozmowami, czasami lepszymi określeniami byłyby pomimo, tymczasem, a nawet wręcz na przekór. Dlaczego zwracam uwagę na słowa? Bo te padają już od siedmiu lat, tj. od roku 2003, w którym rozpoczęto rozmowy sześciostronne pomiędzy obiema Koreami, Chinami, Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Japonią i jak na razie to, co mogło z nich wyniknąć, zostało gdzieś po drodze zaprzepaszczone. Rok 2003 był okresem poprawy stosunków – w zamian za zawieszenie prac nad programem nuklearnym Korea Północna otrzymała sto tysięcy ton żywności od USA, a obrót gospodarczy z Chinami wzrósł o 38% i wynosił 1,02 mld dolarów amerykańskich (z Koreą Południową wzrost obrotu wyniósł 12% i wynosił 724 mln dolarów)1. Dalszy rozwój wypadków trudno porównywać do sinusoidy albo innej, znanej i logicznej funkcji, dość powiedzieć, że bywało różnie. W 2004 Amerykanie planowali ograniczenie wojsk o dwanaście i pół tysiąca w ciągu najbliższego roku, jednak na prośbę rządu w Seulu postanowili ostatecznie liczbę żołnierzy pozostawić bez zmian przez trzy lata2. Dwa lata później (2006) Korea Północna przeprowadziła swoją pierwszą próbę nuklearną. W roku 2009 z powodu drugiej próby nuklearnej zamrożono rozmowy sześciostronne.

Okazuje się, że swoją drogą chadza nie tylko polityka, ale i społeczeństwo. Koreańczycy z południa, pytani o to, czy czują zagrożenie ze strony sąsiadów z północy odpowiadali, że potencjalny atak Korei Północnej będzie raczej dotyczył Japonii (54,4%), a tylko 27,7% odpowiedziało twierdząco23. Może się wydawać, że nie ma to znaczenia teraz, gdy atak już nastąpił. Mimo wszystko jednak należy uświadomić sobie, że oba koreańskie narody niekoniecznie chcą widzieć w sobie wielkich wrogów i czasami odważniki na wadze win przesuwają na amerykańską szalę.

Swoją drogą, całkiem inną niż droga chińskiej propozycji, podskakuje radośnie dyplomacja amerykańska i południowokoreańska, które nieprzychylnie rozpatrują ewentualność wznowienia rozmów, jeśli Phenian wciąż będzie przeprowadzał próby nuklearne i nie zobowiąże się do denuklearyzacji.

Wiadomo, że każda ścieżka w miarę uczęszczania się wydeptuje i pozostaje tylko mieć nadzieję, że żadna z tych różnych dróg nie zostanie wydeptana na tyle, żeby zrobiło się z niej większe błoto.

Przypisy:
1. Wikipedia - Korea Północna.
2. Kurier Dyplomatyczny - Korea Południowa i USA.
3. Niestety Andrzej Bober, autor artykułu, nie podaje roku przeprowadzenia sondażu.

Pozostałe źródła:
Onet.pl.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

29 listopada 2010
Metro 2034 - konkurs Trzynastego Schronu #2 - 22:00 - Squonk
Metro 2034
Pierwszą edycję konkursu promującego powieść Metro 2034 uważamy za zamkniętą i zakończoną sukcesem! Szczegóły już wkrótce.

A teraz druga edycja, w której wspaniałe nagrody (tak nagrody!) czekają na śmiałków, którzy zmierzą się z równie wspaniałym zadaniem. Zapraszamy!

Konkurs Metro 2034 #2 - strona konkursu.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zima! Zima!!! Zima! Stulecia! Stulecia!!! #2 - 22:39 - Squonk
Zaczęła się i wszyscy na pewno bardzo tym faktem się ucieszyli. Ostatnia kilowatogodzina jeszcze nie wybiła, ale nic nie stoi na przeszkodzie by tak się nie stało. Już doszło do przerw w dostawach prądu, górniczy związkowcy zapewne znów przypomną nam o swojej potrzebie dostanie pińcsetnej podwyżki i halfnastki - czyli kolejnej ponadnormatywnej pensji - bo jak nie to takiego wała z węglem. Kryzys finansowy zatacza szersze kręgi w Europie, dyplomacja amerykańska została ośmieszona wyciekami poufnych depeszy, a dumna i niepokonana flota Albionu sprzedaje na złom swój ostatni lotniskowiec. Zaś na półwyspie koreańskim być może dojdzie do wojny.

Czy może być jeszcze lepiej/gorzej? Może! O to więc utwór na dobry/zły początek zimy!



Podgląd newsa | Skomentuj newsa

30 listopada 2010
Warszawski konkurs Metro 2034 - 15:05 - Squonk
Metro 2034
Nie ma chyba miłośnika literatury SF, który nie słyszałby o głośnych powieściach Metro 2033 i Metro 2034 rosyjskiego pisarza Dmitrija Głuchowskiego. Opisywana w nich przejmująca wizja postapokaliptycznego społeczeństwa zamkniętego w tunelach moskiewskiego metra rozpaliła wyobraźnię rzesz czytelników na całym świecie - prawa do przekładu zostały sprzedane do 24 krajów.

Dmitrij Głuchowski, który odwiedził już Polskę z okazji premiery powieści Metro 2033, tym razem przyjeżdża promować Metro 2034 - książkę, która niedawno ukazała się na naszym rynku nakładem Wydawnictwa Insignis i przebojem weszła na szczytowe miejsca bestsellerowych zestawień najważniejszych polskich księgarni.

Goszcząc w Polsce, Głuchowski 7 grudnia (wtorek) o godz. 18.00 spotka się z czytelnikami w warszawskim Empiku Junior przy ul. Marszałkowskiej. Dla tych, którzy wybierają się na to spotkanie, Wydawnictwo Insignis przygotowało miłą niespodziankę - kubki "Metro 2034" 220 ml, które wśród fanów twórczości Głuchowskiego obrosły już legendą.

Co trzeba zrobić, by zdobyć taki kubek? Wystarczy wziąć udział w Warszawskim konkursie Metro 2034, który siłą rzeczy jest przeznaczony tylko dla mieszkańców Warszawy i okolic, którzy będą mieli możliwość odbioru nagród podczas spotkania z Dmitrijem Głuchowskim w Empiku.

Pamiętajcie: Dmitrij Głuchowski w Empiku Junior w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej we wtorek, 7 grudnia, o godz. 18.00.

Warszawski konkurs Metro 2034 - regulamin.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer