<<Niusy
01 stycznia 2010
Zamknięcie elektrowni na Litwie - 14:11 - Ace
Pośród niezliczonych informacji co w tym roku zdrożeje, ile osób poparzyło się fajerwerkami oraz co ogłosił we wczorajszym orędziu prezydent, media poinformowały dziś o wyłączeniu jednego z reaktorów elektrowni atomowej w Ignalinie. Spowodowane zostało to żądaniami UE, o której członkiem jest Litwa. Unia obawia się że reaktor, którego konstrukcja jest podobna do tego w elektrowni w Czarnobylu, może zawieść i tu.

Po odłączeniu elektrowni produkcja energii elektrycznej u naszych wschodnich sąsiadów spadła o 40%, co wymusi import energii od sąsiadów. Sytuacja ta jest łakomym kąskiem dla państw ościennych, w tym Rosji, która planuje wybudować do 2016 elektrownie w Obwodzie Kaliningradzkim. Litwa planuje budowę nowej elektrowni zgodnej z wymogami UE do końca 2020 roku.


Źródło: Onet.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Narodziny brahmina - 17:36 - Ace
Dwugłowe cielę
Dzisiejsze gazety oprócz informacji o wzroście akcyzy na alkohol, cen papierosów i innych ważkich dóbr czasów obecnych donoszą także o narodzinach w Estonii.... dwugłowego cielęcia. Zwierze obdarzone dwoma pyskami, trzema oczami i dwoma otworami gębowymi ma nikłe szanse przeżycia, więc jego właściciele postanowili nie nadawać mu imienia. Podobny przypadek miał miejsce w sierpniu ubiegłego roku w Peru.

Źródło: Dwugłowe cielę narodziło się w Estonii

Namiary podrzucił Maijus.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

02 stycznia 2010
Mel Gibson wspiera Mad Maxa 4 - 1:38 - Squonk
Mel 'Szalony Maks' Gibson
Jak donosi serwis Filmweb.pl, mimo iż Mel Gibson odmówił roli w nowym Mad Maxie (z racji tego iż czuje się za stary i mało gibki do tej roli) jego firma Icon Entertainment wyłożyła muczo pieniądzos niezbędnych do nakręcenia filmu, stając się w ten sposób "współproducentem" czwóreczki. Daje nam to nadzieje, że film będzie godnym następcą trzech poprzednich obrazów. Pierwsze zdjęcia rozpoczną się latem przyszłego roku. Pozostaje nam prosić Boga żeby tak było...

P.S. Oby tylko nowy Szajba Max nie był kolejnym Terminatorem: Salvation...

Tekst newsa napisał Dr Rectum.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

2012 Gniew Ojca: Dzieci Boga - 11:00 - Sajdon
2012 Gniew Ojca - Tadeusz MeszkoTrzynasty Schron objął patronatem drugi tom książki Tadeusza Meszko 2012 Gniew Ojca o tytule Dzieci Boga. Książka ukaże się już 24 lutego 2010 roku w tej samej cenie, co tom pierwszy, czyli 34,90zł. Ja po przeczytaniu pierwszej części z niecierpliwością czekam na kontynuację, a mój apetyt zwiększył dodatkowo autor, który w e-mailu napisał nam:
"(..) Będzie więcej akcji, rozróby ze Słońcem i życie po kataklizmie.".
Te słowa potwierdza okładkowy opis książki, który przeczytacie na stronie wydawcy.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kalendarz na rok 2010 od Dr Rectuma - 22:27 - Squonk
Trzynasty Schron
Schronowicze i Schronowiczki!!

Nadeszła w końcu ta chwila by grubą kreską odciąć się od roku 2009 i powiedzieć mu spieprzaj dziadu!!. Układ w jakim działał ów rok, będący istną szarą siecią powiązań oraz trójkątem zależności, noszący nazwę pierwsze dziesięciolecie XXI wieku właśnie się skończył!

Dlatego też z otwartymi ramionami powitajmy nowy rok 2010, poprzez spontaniczne wyrażenie radości, że Schronowicz Dr Rectum przygotował dla nas kalendarz na tenże. Nie lękajcie się z niego korzystać tym bardziej, że przedstawia on cieplejsze spojrzenie na jakże ponure w swojej powierzchowności "klimaty".

Kartkę na miesiąc styczeń, w wersji full pobierzecie z naszej plikowni.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

03 stycznia 2010
Ultimatum Teheranu - 12:19 - Ace
"Wspólnota międzynarodowa ma dokładnie miesiąc, żeby zdecydować się" oświadczył Manuszehr Mottaki, szef dyplomacji Iranu. Wypowiadał się on na temat programu atomowego swojego kraju, a dokładniej na zaakceptowanie wymiany nisko wzbogaconego uranu na zasadach przedstawianych przez Iran. W przeciwnym wypadku Teheran sam rozpocznie proces wzbogacania pierwiastka.

Na oświadczenie Mottakiego odpowiedziało Niemieckie MSZ, mówiąc że ultimatum Iranu nic nie zmienia, a propozycja Rady Bezpieczeństwa ONZ (wymiana 1200 kg uranu znajdującego się w posiadaniu Teheranu, w zamian za w zamian za paliwo do znajdującego się w tam reaktora badawczego, w którym produkowane są izotopy medyczne) jest nadal aktualna, mimo odrzucania jej przez ten kraj.


Źródło: Onet.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

04 stycznia 2010
Chcesz być chińskim ghulem w Fallout: New Vegas? - 15:44 - Wrathu
Nie ma problemu! Serwis Polygamia dostarczył informacji, które podobno pochodzą z nadchodzącego numeru Game Informera.

Jeśli wierzyć tym informacjom, gracz będzie mógł wybrać swoje pochodzenie, które wpłynie na początkową część rozgrywki oraz profity. Jeśli ktoś lubi tajemniczość, może zostać Samotnym Wędrowcem. Bardzo interesującą opcją wydaje się bycie chińskim agentem! Wtedy mielibyśmy zacząć grę jeszcze przed Wielką Wojną i przeprowadzać operację sabotażową, która skończy się śmiercią większości szpiegów... oprócz postaci gracza, która przejdzie fascynującą przemianę... Powróci hazard (nie jako umiejętność, będzie na niego wpływać Szczęście), pojawią się oszustwa.

Najciekawsze zostawiłem na koniec - możliwość korzystania z pojazdów! Oczywiście nie będzie ich dużo, ale myślę, że to jedna z najbardziej znaczących zmian. Co o tym myślicie? Ja uważam, że New Vegas ma szansę być o wiele lepszym od Fallouta 3 i z pewnością będzie na górze rankingu Falloutów XXI wieku.

Czytajcie więcej

Info podrzucił Zagłoba, chwała mu.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kosmiczny okręt wojenny Yamato - 21:24 - Zagłoba
Jak powszechnie wiadomo Japonia jest krajem mangą i anime płynącym (krążą pogłoski, że sake i ichniejszą śliwowicą, ale nasz wywiad teorię tę obalił). Od kiedy jednak Japończycy rozwinęli kosmiczną (jak dla nas) technologię, to chcą czegoś więcej... Pragną prawdziwego postapokaliptycznego kina z aktorami i efektami specjalnymi. Dlatego zajęli się ekranizacją mang/anime o tej tematyce. Ja osobiście znam, lubię i szanuję ekranizację Casshern'a, lecz teraz przyszła pora na Space Battleship Yamato!

Dostaliśmy już pierwszy zwiastun i muszę z dumą stwierdzić, iż "kopie dupy". Fabuła ma miejsce na początku XXIII w. - w tym okresie Ziemia została zaatakowana, radioaktywnymi bombami, przez rasę obcych. Ludzkość odnalazła tymczasowe schronienie pod ziemią, lecz niebawem skażenie dojdzie i tam. Jedyną szansą na ratunek i oczyszczenie globu jest wybudowanie tytułowego Yamato, na podstawie tajemniczych oraz zaawansowanych technologicznie planów.



Czy ten oddech gościa w masce czegoś wam nie przypomina? ;-)

Informacje napisał Dr Hou... Rectum!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Avangardowy Klan Fantastów - 22:03 - nie wiem
Avangardowy Klan Fantastów

Avangardowy Klan Fantastów jest wspólną inicjatywą Stowarzyszenia Avangarda i Domu Kultury Rakowiec przeznaczoną dla zamieszkujących Warszawę i okolice osób zainteresowanych fantastyką we wszystkich jej przejawach.

W środę 6 stycznia o godzinie 17:00 (Warsztaty bitewniakowe) i w sobotę 9 stycznia o 10:00 (planszówki, RPG, karcianki) rozpocznie się cykl spotkań pod wspólnym szyldem "Avangardowy Klan Fantastów" - nowa warszawska inicjatywa klubowa przygotowana przez Stowarzyszenie Avangarda i Dom Kultury Rakowiec.

Spotkania będą odpłatne.

W soboty będzie można odwiedzić DK Rakowiec przy ulicy Wiślickiej 8 w godzinach 10-14 i pograć w gry planszowe, karciane i RPG - każdorazowe uczestnictwo w zajęciach kosztować będzie 5 zł (opłata na rzecz Domu Kultury).W środy między 17:00 a 20:00 fani bitewniaków będą mogli wziąć udział w warsztatach malowania figurek oraz wziąć udział w prelekcjach na temat najbardziej znanych systemów bitewnych i największych historycznych bitwach. Koszt warsztatów wyniesie 10 zł miesięcznie.Szczegółowe informacje dotyczące AKF, miejsca i harmonogramu spotkań znaleźć można na stronie Stowarzyszenia Awangarda.

Nowinę napisał Volthar.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Outpost się aktualizuje! - 22:36 - nie wiem
Outpost
Piętnaście filmów, czternaście książek, trzy opowiadania, dwa komiksy, dwie gry bez prądu, dwie z prądem, pięć pozycji w dziale muzyki i dwie relacje. Tak w skrócie prezentuje się Noworoczna aktualizacja Outpostu. A jak prezentuje się nie w skrócie musicie zobaczyć już sami, korzystając z tymczasowego – mimo wszystko – zawieszenia broni w wojnie na plakaty. A jakby ktoś tam zaczął do was strzelać, to wiecie gdzie macie się zgłosić ;-)

Niestety dla stosunku punktowego (no bo jakiego niby innego stosunku, co?) w rywalizacji międzyserwisowej, ale stety dla czytelników, to nie wszystkie atrakcje, jakie przewidziano dla odwiedzających Outpost internautów. Od pewnego czasu redaktorzy Outpostu przeprowadzają stopniowy wywiad z Rafałem Olszakiem, autorem projektu Robotica. Całkiem ciekawe pytania oraz wyczerpujące odpowiedzi przyciągną waszą uwagę trzykrotnie:
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Lekcja miejskiego survivalu #2 - 22:45 - Squonk
Polskie Koleje Państwowe
I co? Nie miałem racji? No pewnie, że miałem! Ale tak mniej więcej od prawie roku zauważyłem, że Trzynasty Schron jest w pewnych kręgach tzw. "sceny" traktowany jak cotygodniowy dziennik Jerzego Urbana NIE. Nikt oficjalnie nie powie, że jest naszym czytelnikiem, bo to wręcz nie wypada, za to każdy pokątnie wpada na stronę po kilka razy w ciągu dnia i w ciszy przyznaje nam rację*.

No dobra - to taka mała dawka squonkolenia na dobry początek - a teraz konkrety.

Zacznę od tego, że wielkim zdumieniem napawa mnie owczy pęd wielu ludzi, by w tłoku, ścisku a czasem smrodzie podróżować w tzw. góry, by spędzić tam początek nowego roku. Jakby ufole wpadli w te dni nad Polskę, to widząc m.in. korki na "Zakopiance", uznali by to za jakieś ziemskie rytuały i obrzędy. Jednak siedzenie w fotelu swojego samochodu można uznać za bardziej komfortowe niż tożsame w fotelu wagonu kolejowego.

A kolej (znaczy dwie kluczowe spółki czyli PKP Intercity oraz Przewozy Regionalne) w okresie noworoczno-świątecznym stanęła na wysokości zadania, szykując swoim podróżnym iście apokaliptycze warunki do podróży, o czym szeroko informują użytkownicy portalu TVN.24 (patrz fotka niżej).



Zajrzyj także tutaj:
* Ewentualnie dzwoni po północy w Sylwestra i mówi, że mu tęskno i mnie kocha ;-)

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Sondowanie - część siedemnasta - o domenach / Nowa sonda - o filmach - 22:58 - Squonk
Trzynasty Schron Trzynasty Schron
Sonda dotycząca pytania, przez jaką domenę wchodzicie na Trzynasty Schron była dostawcą wiedzy głownie o nas i dla nas, więc nie ma co się nad nią rozwodzić, tylko od razu przedstawić jej wyniki:

Trzynasty Schron - sonda czytelnicza

Natomiast aktualna sonda Jaki film w roku 2009 (premiera w Polsce) najlepiej oddawał pełnię tzw. "klimatów"? jest już tylko i wyłącznie dla Was. Głosujcie w niej więc śmiało i bez ograniczeń co do wyrażenia własnej opinii.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

05 stycznia 2010
Oficjalny kalendarz Trzynastego Schronu na rok 2010 - 0:09 - Squonk
Trzynasty Schron
Taaak... Aż dech zapiera gdy się spojrzy na to co przygotował nasa3000. Znaczy z początku może się to wydawać pójściem po najprostszej linii oporu - że TAKA treść i wszystko jasne.

Jednak jak wszystko na Trzynastym Schronie tak i każda kartka z tego kalendarza, będzie kryła w sobie jakiś głębszy sens i twórczą tajemnicę. Nie sugerujcie się więc najprostszymi skojarzeniami, że to tylko u'py i y'cki. Z każdym kolejnym miesiącem odkryjecie pełnię prawdy o naszym kalendarzu.

Stronę tytułową oraz kartkę na miesiąc styczeń - w wypasionej rozdzielczości - pobierzecie z działu PLIKI.

Trzynasty Schron


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Left 4 Dead 2 - narzędzia dla modderów - 15:14 - Uqahs
Left 4 Dead 2
Przedświąteczny okres i (poświąteczny także) wyeliminował mnie niemal całkowicie z pracy na Schronie, dlatego powracam w nowym roku z nieco spóźnionymi newsami.

Valve, producent Left 4 Dead 2, udostępnił graczom narzędzia pozwalające na dokonywanie własnych modyfikacji. Zestaw narzędzi składa się z dwóch plików Add-on Support oraz Authoring Tools. Pierwszy waży 350 MB, drugi pochłania 20 MB przestrzeni dyskowej. Oba pliki można pobrać ze Steama. Add-on Support pozwala graczom na uruchamianie dowolnych map w L4D2, nawet tych z pierwszej części. Z kolei Authoring Tools jest zabawką dla modderów wyposażoną w szereg narzędzi, aplikacji i przykładów, które umożliwiają tworzenie własnych modyfikacji. Producent chwali się możliwościami tego zestawu: oprócz zabawy z trybem Scavenge, modderzy mogą stworzyć pojedynczą mapę, która będzie działać w różny sposób w zależności od trybu gry. Twórcom modyfikacji udostępniono także możliwość dostosowywania inteligencji przeciwników do umiejętności graczy.

Źródło: Blog Left 4 Dead
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Midnight Riders z Left 4 Dead 2 kolędują - 15:44 - Uqahs
Skoro wracam do tematu Left 4 Dead 2, muszę wspomnieć o świątecznej piosence, jaką zaserwował nam zespół Midnight Riders. Jest to fikcyjna kapela stworzona na potrzeby gry. Brak osadzenia w rzeczywistym świecie, nie przeszkadza jednak w nagrywaniu piosenek. Zespół przygotował świąteczny utwór o ciekawym tytule: All I Want For Christmas (is to kick your ass). Może lepiej posłuchajcie sami:


Jeśli zespół interesuje was bardziej, polecam odwiedzić jego stronę internetową.

Źródło: Gamezilla
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Czy masz zdjęcie z Terminatorem? - 23:40 - Squonk
T-600
W 1989 roku, przed czerwcowymi wyborami mega lansu dodawało zrobienie sobie zdjęcia z Lechem Wałęsą. Dziś byłaby to fotka np. ze mną, oczywiście pod warunkiem, gdybym był gdzieś publicznie dostępny na odcinku tzw. rilu.

Jednak to nic straconego, że ludzie z Trzynastego Schronu pojawiają się tylko na imprezach zamkniętych we własnym gronie lub też na otwartych, ale incognito. Wybierając się do gdańskiego salonu sieci Saturn w Galerii Bałtyckiej, dostaniecie możliwość zrobienia sobie zdjęcia z samym Terminatorem!!!

To co prawda nie Arnie S, bo ten z 1991 r. byłby nie na czasie, a tym z 2010 r. można by dzieci straszyć. Pełnię szczęścia da Wam za to ponury T-600 z obrotowym działkiem w łapie. Sprawdźcie czy w pobliskim Saturnie lub innym tego typu sklepie, znajduje się "ołtarzyk" związany z filmem Terminator: Ocalenie, a obok stoi ON!!!
T-600

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

06 stycznia 2010
Tapetowanie z kalendarza - 0:10 - Squonk
Trzynasty Schron
Jeśli nie możecie się doczekać kolejnych kartek z schronowego kalendarza na rok 2010, lub też chcielibyście bardziej zbliżyć się do naszych modelek, to nasa3000 wychodzi Wam naprzeciw!

O to zestaw tapet, które umieszczone na pulpitach na pewno umilą Wam oczekiwanie na kolejny miesiąc.

Także:
OFICJALNY KALENDARZ TRZYNASTEGO SCHRONU 2010

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Niezbędnik survivalu - torba z bateriami słonecznymi - 8:20 - Sajdon
Polska firma Omni Modo z Nowej Soli rozpoczyna produkcję torby, którą polubi każdy miłośnik survivalu - z panelami słonecznymi i akumulatorem, pozwalającym na doładowanie niemal każdego urządzenia w dowolnym miejscu. Produkt jest na tyle unikalny, że w całej Europie ciężko jest znaleźć podobny produkt.
Torba Pro Solar jest wykonana z wyjątkowo wytrzymałego materiału - plandeki z tirów, która za pomocą sitodruku może być ozdobiona w dowolny sposób. Pasek torby jest zrobiony z pasa samochodowego. Panel słoneczny jest zamontowany na przedniej klapie torby za pomocą rzepów i ładuje akumulator w 6 godzin. Sam akumulator można również odłączyć i naładować go w tradycyjnym gniazdku. W zestawie jest kilka różnych końcówek, które pasują do komórek, iPhone-ów, iPodów, GPS-ów i odtwarzaczy MP3. Panel solarny jest giętki, odporny na wilgoć, funkcjonuje w temperaturach od -40 do +60 stopni Celsjusza. Torba ma kosztować 398 zł i będzie dstępna na Allegro. Cena wysoka, ale sam panel słoneczny z akcesoriami kosztuje ponad 50 euro.

Źródło: Pomysł na biznes: Te torby lubią słońce (Gazeta.pl)
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Hitlerowska broń jądrowa - 14:14 - Squonk
Leszek Adamczewski - Pierwszy błysk
W okresie przedświątecznym, buszując w pobliskiej księgarni wyniuchałem książkę, która swoją bezpośrednią tematyką jak i ogólnymi skojarzeniami, jest nadal niepokojąco aktualna. To Pierwszy błysk. Tajemnica hitlerowskiej broni jądrowej napisana przez Leszka Adamczewskiego.

Dlaczego książka ta jest na czasie?

Mimo upływu lat, II Wojna Światowa nadal ma swoje niewyjaśnione tajemnice i zagadki, które czasami stają się pożywką do budowy fantastycznych bajek i mitów. Tego na szczęście w Pierwszym błysku nie ma. Wreszcie - używając postbushowskiej demagogii - siły zła nie ustają w staraniach zdobycia broni jądrowej. Opatrzności, służbom specjalnym bądź też kosmitom (tym co lubią Ziemię i nas) możemy dziękować, że do tej pory "atomówkami" nie handluje się na świecie jak zbożem. Tymczasem należy pamiętać, że za hitlerowskim programem atomowym stali nobliści, zaplecze naukowo-techniczne oraz kupa taniej siły roboczej. Mimo to wyścig o pierwszeństwo budowy bomby atomowej został przegrany...

Na koniec informuję, że dzięki uprzejmości Wydawnictwa Replika czytelnicy Trzynastego Schronu będą mogli zmierzyć się z tajemnicami hitlerowskiej broni jądrowej i wygrać egzemplarze tej książki.

Szczegóły wkrótce.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Slincer reaktywacja - 18:31 - Uqahs
Pamiętacie jeszcze polski projekt o nazwie The Apocalypse: Slincer? Miała to być gra osadzona w zniszczonej wojną atomową Warszawie. Swoją mechaniką miała nawiązywać do takich tytułów, jak S.T.A.L.K.E.R, a więc twórcy nosili się z zamiarem stworzenia bardzo popularnego ostatnio gatunku: FPSa z elementami RPG. Studio Disturbia Games przeżyło jednak kryzys. Rzeczywistość nie okazała się tak kolorowa, jak nadzieje małej grupki zapaleńców. Pod koniec 2009 roku zespół ugrzązł na mieliźnie, wielu jego członków straciło zapał i skład grupy się posypał. I gdy już wydawało się, że kolejny polski projekt zatonął, Disturbia Games przypomniało o sobie.

Jak pisze Jakub Konicki, menadżer projektu:
Postawiliśmy znów zespół Disturbia Games na nogi, i z odświeżoną wyobraźnią, ponownie wkraczamy w Slincerowy świat.
Twórcy najwyraźniej spojrzeli prawdzie w oczy i widząc, że na dzień dzisiejszy nie są w stanie podołać wyzwaniu, jakim miał być pełnowymiarowy Slincer, postanowili przygotować mniejszą wersję swojej gry. Slincer: Preludium (ta nazwa najpewniej jeszcze ulegnie zmianie) ma być jedynie małym fragmentem pierwotnego projektu. Gracz ma obserwować akcję zza pleców bohatera, a gra ma być liniowym hack'n'slashem nastawionym na walkę bronią białą. Miejscem akcji nadal pozostaje Warszawa, ale na miesiąc przed wydarzeniami z The Apocalypse: Slincer. Zespół pokusił się o udostępnienie 16-stronicowego dokumentu, w którym opisuje założenia głównego projektu, a także Slincera: Preludium. Czytamy w nim m.in.:
Preludium bazuje na mechanice i opowieści gry głównej. W dużym stopni zostanie jednak okrojone. Preludium w zamierzeniu jest małym, każualowym projektem. Jego celem jest głównie przedstawienie w formie bardziej przystępnej niż tekst naszego pomysłu, obycia się z właściwą formą tworzenia gry oraz skompletowaniu ludzi chętnych do współpracy nad właściwą grą. Taką ta gra ma funkcję – pokazać że chcemy i możemy a także zainteresować szersze grono obserwatorów.
Zespół poszukuje obecnie grafików 2D, 3D i koncept artystów, programistów, twórców muzyki, świata i dźwięku, a więc przed nimi jeszcze długa droga.

Czy tym razem twórcom uda się podołać wyzwaniu? Czy doznana porażka nauczyła ich czegoś i za drugim razem nie popełnią tych samych błędów? Ja nie uwierzę, póki nie zobaczę gotowej gry. Grupie amatorów - Disturbii Games życzę więc powodzenia i dotrzymania złożonych obietnic.

Źródła: strona oficjalna gry, forum Disturbia Games
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Pierwszy Błysk do wygrania na Outpoście - 23:01 - nie wiem
Outpost
W przedostatniej nowinie Squonk napisał, że Na koniec informuję, że dzięki uprzejmości Wydawnictwa Replika czytelnicy Trzynastego Schronu będą mogli zmierzyć się z tajemnicami hitlerowskiej broni jądrowej i wygrać egzemplarze tej książki.. O jaką książkę chodzi? Oczywiście o zatytułowaną mianem Pierwszego Błysku pozycję traktującą o tematyce broni jądrowej w czasach drugiej wojny światowej. U nas wygrać książkę będziecie mogli (czas przyszły, tryb przypuszczający – chociaż bardziej w realiach, niż w gramtyce tego zdania), a wygrać ją możecie już, teraz – poprzez uczestnictwo w konkursie organizowanym przez postapokaliptyczne serwis Outpost (taa, też pierwsze słysze; te postapo stronki mnożą się jak grzyby po deszczu, albo jak deszcz po grzybach – jeden ghul). Czas na udzielenie odpowiedzi na trzy pytania konkursowe macie do siedemnastego stycznia. A więcej dowiecie się z nowiny konkursowej oraz regulaminu konkursu.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zmarł człowiek, który przeżył wybuchy atomowe - 23:14 - nie wiem
Tsutomu Yamaguchi
I tak oto rak zawstydził bombę atomową, bo na tą chorobę jak podają gazety zmarł Tsutomu Yamaguchi, Japończyk, który jako jedyny uzyskał oficjalne potwierdzenie, że przeżył wybuchy bomb atomowych zarówno w Hiroszimie jak i w Nagasaki zmarł w wieku 93 lat - podał burmistrz Nagasaki w informacji zamieszczonej na stronach internetowych miasta.

Jako pierwsze informację o śmierci Japończyka podały gazety "Mainichi", "Asahi" i "Yomiuri". Yamaguchi był przeciwnikiem posiadania przez mocarstwa głowic jądrowych, przemawiał również w ONZ, udzielał wielu wywiadów oraz występował w filmach dokumentalnych na temat ataków nuklearnych przeprowadzonych na Hiroszimę i Nagasaki szóstego i dziewiątego sierpnia 1945 roku.

Zmarł człowiek, który przeżył wybuchy atomowe.

Nowinę napisał Maijus a rozszerzył nie wiem.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Czy Metro 2033 może konkurować z Falloutem 3? - 23:32 - nie wiem
Metro 2033
Nowinę napisał Dr Rectum.

A więc serwis IGN nie próżnuje, dostarczając nam coraz to więcej klimatycznych newsów i recenzji.

Pamiętacie ostatni artykuł odnośnie do "obsesji na punkcie końca świata"? Otóż tekściarzom serwisu bardzo spodobał się ten trend i zabrali się za porównanie Metro 2033: The Last Refuge z Fallout 3.

Mimo tego, że autor grał w wersję beta, i znalazł w niej dużo błędów, to bardzo ją zachwala. Dużymi plusami gry są: jej klimat, poziom strachu, grywalność oraz ogólny wygląd świata. Dużym minusem natomiast w/w ilość błędów i kiepski "voice acting". Porównania obydwu gier sprowadzały się do ich klimatu, sposobu rozpoczęcia przygody i poznania świata, a także jego otwartości i surowości. Przyznano też duży respekt dla oddania naprawdę dużego realizmu(czy też surrealizmu) otoczenia, sugerując, że Rosja jako kraj zaprawiony w bojach i biedzie, wie jak wygląda ponura rzeczywistość. W podsumowaniu autor napisał, że jest to jedna z najlepiej zapowiadających się gier 2010 roku, oraz, iż jeszcze nie grał w nic bardziej przerażającego.

Co do języka serwisu, to nic się nie zmieniło i dalej jest to język angielski, a że artykuł jest dosyć długi, nie mam czasu ani siły aby go przetłumaczyć słowo w słowo. Wszystkich odpowiednio przygotowanych przez nasz system szkolnictwa, zapraszam do starcia z tym treściwym bo aż dwustronnym tekstem na IGN.com.

A jeśli nie znacie angielskiego możecie wejść na stronę choćby w celu obejrzenia filmiku z gry i kilku screenów.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

07 stycznia 2010
Teranezja u wrót Trzynastego Schronu - 0:42 - Sajdon
Teranezja -  Egan GregTeranezja to tytuł nowej książki Egana Grega, która ukaże się 17 lutego. Książa z apokalipsą aż tak dużo wspólnego nie ma, ale jest to pozycja warta uwagi ze względu na autora. W wydawnictwie Solaris ukazały się dotychczas "Kwarantanna" i "Miasto Permutacji" tego pisarza oraz kilka opowiadań zamieszczonych w antologii "Kroki w nieznane" (kolejne - "Luminous" - pojawi się w tegorocznej VI edycji almanachu). O czym opowiada świat Teranezji? Dowiecie się tego z naszego działu Patronaty: Teranezja. Zapraszamy!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Apokaliptyczna rewolucja - 12:13 - Squonk
RevolutionArt

Newsa napisał Dr Rectum.

Rok 2010 za pasem, do 2012 jeszcze 2 lata, a sztuka goni najnowsze trendy. Kiedyś na serwisie Outpost przeczytałem o internetowym magazynie RevolutionArt, a jako, że w każdym numerze znajdą się ze trzy ciekawe obrazki to zacząłem sobie, hmmm... prenumerować.

Otóż najnowsze wydanie skupia się na temacie końca ludzkości (tyt. oryg. "The end of humanity"), uznałem więc, że i Wam może się coś spodobać. Co prawda dużo prac jest kiepskich i bardzo dużo tyczy się roku 2012 (prawdopodobnie inspiracja filmem przerosła kreatywność twórców), lecz można znaleźć parę perełek. Waszą uwagę, przyciągnie też pewnie ciekawy wywiad z frontmanem MÖTORHEAD - Lemmy'm Kilmister'em.

A tu macie "garotki" do wyżej wspomnianego numeru oraz do strony głównej zinu.

Jak przeczytacie to podzielcie się wrażeniami ;-)

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy minus cztery! - 13:18 - Squonk
Zima zła
Młodzi czytelnicy Trzynastego Schronu (pokolenie Czarnobyla i takie tam) nie pamiętają powyższego sloganu oraz kontekstu w jakim był on używany. Mianowicie za komuny, społeczeństwo z większym bądź mniejszym natężeniem było straszone niemieckimi rewizjonistami, którzy chcieli wrócić na "swoje" przy pomocy czołgów zachodnioniemieckiej armii - Bundeswehry. Germańskie hordy pancerne miały rozłożyć na łopatki socjalistyczny raj dobrobytu i sytości jakim wówczas była Polska Rzeczpospolita Ludowa. Tymczasem wystarczyły większe opady śniegu, połączone z mrozami by cały kraj stawał.

Należy jednak brać też poprawkę w ocenie tamtego okresu i nie zachowywać się bezrefleksyjnie jak młodzi zacieszacze partii rzekomo prawicowych, czy bezkrytycznie jak zacieszacze partii rzekomo lewicowych (bo nawet to jest w Polsce na odwrót). Było jak było, a nasi rodzice jak i ci, którzy już wtedy byli na świecie, nie mieszkali w lepiankach z krowiego łajna i nie jadali kory z ziemią, jak np. w Korei Północnej.

Zakrawa to jednak na jakąś ironię losu, że w czasie dyskusji o globalnym ociepleniu i panikarskich głosach o nadchodzącej zagładzie spowodowanej emisją CO2 (eko szczyt-eko pic w Kopenhadze), natura postanowiła przypomnieć jaka to jest normalna zimowa pogoda. Awaria Eurostara w tunelu pod kanałem La Manche, zasypane śniegiem wyspy Brytyjskie, także Stany Zjednoczone czy Chiny. Słowem norma, pokazująca człowiekowi, że cały czas należy mieć pokorę przed naturą i nie liczyć na jej dostosowanie się do naszych oczekiwań.

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by w imię kronikarskich obowiązków informować czytelników Trzynastego Schronu o przypadkach, kiedy "wkurzona" zima dobiera się nam do skóry.

Istny "gargamiedon" przeżyli podróżni pociągu, którzy w północnych Chinach zostali uwięzieni w kilkumetrowej zaspie - zobacz film.

Panikarskie głosy polskich mediów, mielące jak zawsze co roku standardowy greps o zaskoczeniu służb drogowych przez zimę, idealnie wpisują się w polską megalomanię i egocentryzm rodem z XVII-XVIII wieku. A wówczas to dopiero były zimy, że hej!

Zdjęcie pochodzi ze strony awesome band names.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

IGN - Wujek dobra rada. Czyli jak 'uratować' serię Gears Of War! - 17:15 - nie wiem
Metro 2033
Nowina napisana przez Dr Rectuma.

Serwis IGN.com nie daje mi spokojnie zasnąć, wypuszczając coraz to więcej i więcej tekstów odnośnie do moich ulubieńców. Tym razem na tapetę poszedł Gears Of War (recenzja na łamach Trzynastego Schronu już niebawem - dop. nie wiem), a dokładniej - co zrobić aby stał się takim hitem jak seria Halo.

Autor artykułu podaje parę punktów, które należałoby usprawnić w GOW3, aby uzyskać tak zwany masterpiece. Rzucanych jest tam bardzo dużo pochlebstw dla studia Bungie (twórcy Halo) i parę kąśliwych uwag odnośnie do GOW2. Większość z nich oczywiście popieram, ale uważam, że gdyby zastosowano się do wszystkich, zyskalibyśmy już nie stare dobrą grę o kopaniu dupy i żuciu gumy, ale pełną wewnętrznych przemyśleń i przepełnioną do zarzygania fabułą strzelankę. Zresztą... opinię pozostawiam wam.

Ja tam wolę swojego starego dobrego "Trybika Wojny" z Biedronki

Łapcie nitkę!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Recenzja filmu Avatar na stronie Roberta J. Szmidta - 20:55 - nie wiem
Mający swoją premierę jeszcze w 2009 roku film Jamesa Camerona pt. Avatar przyciągnął przed ekrany polskich kin już ponad milion widzów. Być może nie ma w tym nic dziwnego, gdyż film pomimo swej długości wywołuje u widzów efekt oniemienia – spokojnie mogę potwierdzić zatem słowa Roberta J. Szmidta, który na swojej stronie internetowej umieścił recenzję Avatara, że zauważyłem, że na widowni przez cały czas projekcji panował kompletny bezruch i totalna cisza. Całość recenzji znajdziecie pod tym linkiem, ale miejcie na uwadze fakt, że tekst zawiera szczegóły dotyczące filmu i jeśli ktoś zamierza obejrzeć Avatar, nie psując sobie zabawy zdobywaniem wcześniej szczegółowej wiedzy na temat tego, co zobaczy na wielkim ekranie, niech przeczyta recenzję dopiero po seansie.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Outpościaki nie gorsze, też swoje kalendarze mają! - 22:22 - nie wiem
Outpost
Serwis postapokaliptyczny Outpost wcale nie czuje się gorszy od scenowej konkurencji. I zresztą słusznie – również ma się czym pochwalić. Na horyzoncie propagandowym Outpostu dwa smaczne kalendarze na nowy, 2010 rok (na razie pierwszy jego miesiąc oraz okładki) pojawiły się już dawno, ale z powodu piaskowych zasp na drogach dowiedzieliśmy się tego dopiero teraz. Dlatego jak już przywieźliśmy od naszych sojuszniko-wrogów kilka papierowych kartoników, to bardzo chętnie się nimi z wami podzielimy:

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Pierwszy błysk - konkurs Trzynastego Schronu - 23:37 - Squonk
Leszek Adamczewski - Pierwszy błysk
No to zaczynamy kolejny konkurs Trzynastego Schronu!

Tym razem związany z tematyką faktu historycznego, który mimo upływu lat, nadal spowijają mroki tajemnic. I nie ma się co dziwić. Broń atomowa, choć wynaleziona ponad 60 lat temu, do dziś jest drażliwym tematem w relacjach międzynarodowych. Zarazem możliwość jej posiadania, stanowi w mniemaniu jej właścicieli symbol bycia mocarstwem, z którym wszyscy muszą się liczyć. Choć z dzisiejszej perspektywy, hitlerowski program atomowy może trącić "historyczną myszką", to nadal wiele dokumentów z nim związanych jest okryta tajemnicą. Czyżby przez możliwość ziszczenia się wizji "brodatych pasterzy kóz" podnoszących do góry prawą łapkę w geście zamawiania pięciu piw szerzących atomową zagładę?

Ale zostawmy w spokoju scenariusze kina klasy C i skupmy się na schronowym konkursie, w którym możecie wygrać egzemplarze książki Pierwszy błysk. Tajemnica hitlerowskiej broni jądrowej, ufundowane przez Wydawnictwo Replika. Pytania są dość zaawansowane, ale co to dla czytelników Trzynastego Schronu!

Regulamin konkursu "Pierwszy Błysk"

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

08 stycznia 2010
A co Ty wiesz o Trzynastym Schronie? - 0:05 - Sajdon
Jak się bawić w konkursy, to na całego. Tym razem mamy dla Was przygotowany konkurs na temat... Trzynastego Schronu! Konkurs pod oficjalną nazwą "A co Ty wiesz o Trzynastym Schronie?" jest nie lada wyzwaniem. Czeka na Was 10 pytań przygotowanych wspólnie przez wszystkich redaktorów. Są pytania łatwiejsze i trudniejsze, a każde za różną ilość punktów. Nie trzeba odpowiedzieć na wszystkie pytania, ale im więcej poprawnych odpowiedzi, tym bliżej nagród. A nagrody wybraliśmy nietypowe:
  1. Miejsce: książka Tadeusza Meszko pt.: "2012 Gniew ojca: Dzieci Słońca" z podpisem autora (ufundowało Wydawnictwo Solaris) + naklejka filmu Dystrykt 9 + link pozycjonujący na Trzynastym Schronie na 3 miesiące
  2. Miejsce: książka Davida Brina pt.: "Listonosz" I wydanie z 1996 roku, gratka dla kolekcjonera, używana (wyszukał w antykwariacie Sajdon) + naklejka filmu Dystrykt 9 + link pozycjonujący na Trzynastym Schronie na 2 miesiące
  3. Miejsce: unikalny zestaw "Fallout Tactics" w wersji box zawierający także pełne wersje Fallout 1 i Fallout 2, używane (z własnej kolekcji DoPra) + link pozycjonujący na Trzynastym Schronie na 1 miesiąc
Dla stałych bywalców napisanie odpowiedzi powinno być łatwe jak pieczenie iguany na patyku ;-). Zapraszamy do zapoznania się z Regulaminem konkursu "A co Ty wiesz o Trzynastym Schronie?", gdzie znajdziecie też zdjęcia nagród. Powodzenia!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

75 urodziny Elvisa Presleya - 13:44 - Squonk
Elvis Presley
Wbrew falloutowemu betonowi uważającemu, że prawdziwy Fallout to Fallout z numerem 1, oraz postapokaliptycznym wahhabitom, stojącym na straży pierwotnej czystości, prostoty i surowości postapo - informujemy, że gdy żył to miałby dziś 75 urodziny!

Kto?

Oczywiście Elvis Presley! Osoba mająca niesamowity wpływ na kulturę masową, inspirująca, wytyczająca nowe ścieżki rozwoju (a jakże!!). Choć pod koniec swojego życia, zagubiony i nie potrafiący poradzić sobie z własną sławą, do dziś pozostaje symbolem, który można określić jednym zdaniem:

Król jest tylko jeden!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

III wojna światowa w 2010 - 14:08 - Squonk
Nostradamus
Kontynuując newsy odbiegające od prawomyślnego postapo, odkurzamy z naftaliny osobę, która zawsze jak królik z kapelusza wyskakuje, gdy zbliża się jakaś kluczowa data. Nie wyszło z rokiem 1999, może z 2012 się uda. Tym bardziej, że naszego bohatera - którym jest Michel de Nostredame zwany Nostradamusem - wspiera powaga dawnej cywilizacji Majów.

Według jego przepowiedni, przed katastrofą roku 2012 czeka nas "teaser" w postaci wydarzeń roku 2010, czyli obecnego. Po szczegóły zajrzyjcie do artykułu w portalu Niewiarygodne.pl.

Namiary na newsa podał zerminator.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Dorotko’telewizornia #3 - 19:37 - nie wiem
telewizornia
To już sześćdziesiąta – jubileuszowa telewizornia na Outpoście. Dzielna bojowniczka o doinformowanie wszystkich internautów na temat tego, co tam też ciekawego można będzie zobaczyć w nadchodzącym tygodniu w telewizji, Dorotka, podjęła udaną próbę stanięcia oko w oko z nudą w polskojęzycznych kanałach z kolorowego pudła. Walka zakończyła się sukcesem, gdyż (razem z powtórkami) przyszły tydzień aż 52 razy będzie nas kusił wlepieniem patrzałek w migający kineskop. I tak np. już w jutrzejszą sobotę o 22:00 będziecie mogli obejrzeć pierwszy odcinek serialu FlashForward: Przebłysk Jutra (zacieszany swego czasu przez samego tego-okropnego-lansera-Micronusa). Kilkukrotnie będziecie mogli również odświeżyć sobie Kroniki Sary Connor. Po resztę informacji zapraszam do raportu telewizyjnego.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Pierwszy błysk - recenzja - 22:30 - Squonk
Leszek Adamczewski - Pierwszy błysk
Książka Leszka Adamczewskiego "Pierwszy błysk. Tajemnica hitlerowskiej broni jądrowej" nie udziela jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy hitlerowskie Niemcy były już w posiadaniu czy tylko o jeden krok, od wybudowania broni jądrowej.

Dlaczego?

Nie da się łatwo odpowiedzieć na to pytanie bez zrozumienia całego kontekstu programu atomowego hitlerowskich Niemiec. W tych pracach brało udział wielu naukowców z ogromnym dorobkiem z zakresu badań nad promieniotwórczością czy budową cząstek. Laureaci Nagrody Nobla jak Werner Heisenberg, Otto Hahn oraz szeroka rzesza mniej utytułowanych, wywodzącą się z tej samej niemieckiej szkoły fizyki co Albert Einstein czy Max Planck. Nie wszyscy z nich, baa, zdecydowana większość nie miała nic wspólnego z pseudonaukowymi maniakami w rodzaju Josefa Mengele. Swoją pracę wykonywali z czystej fascynacji nauką, możliwościami prowadzenia badań, wreszcie nawet dlatego, że ówczesne Niemcy były ich państwem. Dopiero poznanie prawdziwych skutków działania broni atomowej, po zrzuceniu jej na japońskie miasta sprawiło, pojawienie się typowej dla wielu Niemców amnezji i wyparcia się swoich dokonań. Jeśli jakieś badania były nawet prowadzone, to tylko nad cywilnym wykorzystaniem rozpadu atomowego - po wojnie twierdził ten czy inny, z Heisenbergiem na czele.

Ale nie zapominajmy, że sam szef amerykańskiego militarnego programu jądrowego - Robert Oppenheimer - po naocznym przekonaniu się, w czym brał udział, zaczął nabierać wątpliwości, które sprowadziły na niego ostracyzm środowisk naukowych i wojskowych. Tymczasem naukowcy niemieccy stali po stronie "sił zła", z szaleńczym Hitlerem na czele. Nie wszyscy mieli takie szczęście jak Werner von Braun, by móc rozwijać swoje badania. Broń atomowa była silnie pilnowana i rozwijana przez Stany Zjednoczone oraz ZSRR, i żadni pomagierzy nie byli do tego zbytnio potrzebni.

Kolejnym czynnikiem zaciemniającym odkrycie prawdziwej wiedzy na temat tego, jak Niemcy były bliskie budowy sprawnej broni jądrowej, byli różni cwaniacy z SS na czele z Himmlerem. Zbliżająca się klęska sprawiła, że pilną potrzebą stało się uwiarygodnienie u zachodnich aliantów. A co, jak możliwość przekazania im wyników badań nad "straszną bronią" to spełniało. Rozmowy, które miały umożliwić Himmlerowi miękkie lądowanie po wojnie, jak wiemy nie wyszły. Wielu zbrodniarzy zamiast do stołu rokowań, trafiło na ławę oskarżonych. Zaś w zamęcie ostatnich dni wojny, to czego nie zdobyli zachodni alianci (przede wszystkim Amerykanie) albo Rosjanie, przepadło lub zostało zniszczone. Nadeszła Zimna Wojna, która utrzymała atomowe status quo do dzisiaj, mimo udanych lub nie prób obejścia go przez różne państwa, z dzisiejszym Iranem na czele. Zaś niemieckie doświadczenia z bronią jądrową zostały przykryte toną niedomówień, tajemnicy lub też sprowadzone do rojeń Hitlera, w jego ostatnich dniach życia.

Dlatego też można stwierdzić jedno. Hitlerowskie Niemcy przez splot absurdalnych i głupich wręcz okoliczności nie weszły w posiadania broni jądrowej szybciej niż Stany Zjednoczone. To przede wszystkim skutek polityki rasowej, która zmusiła do emigracji wielu naukowców żydowskiego pochodzenia (w tym samego Alberta Einsteina), a samą fizykę budowy cząstek i rozpadu promieniotwórczego sprowadziła do roli "nie aryjskiej nauki". Usilne udowadnianie, że "jądro atomowe nie jest koszerne", bardzo opóźniło hitlerowski program atomowy. Do tego, w scentralizowanym i uporządkowanym państwie niemieckim, nad programem atomowym pracowało kilka grup naukowców, uwikłanych w ambicjonalne spory między sobą, oraz instytucja, tylko z pozoru kuriozalna na takie przedsięwzięcia jak Poczta Rzeszy. Na to wszystko nałożyła się początkowa nieufność Hitlera do tej tematyki, zmieniona dopiero w ostatnich miesiącach wojny w obsesyjną nadzieję na pojawienie się wunderwaffe. Na cudowną broń było już jednak za późno.

O tym też traktuje pierwszy rozdział niniejszej książki Leszka Adamczewskiego, który nosi, z pozoru tylko dość dwuznaczny tytuł "Płonące stosy". W nim poznajemy najważniejsze nazwiska pracujące przy atomowych badaniach z Wernerem Heisenbergiem na czele, "znanym" do tej pory tylko z opowiadania Andrzeja Ziemiańskiego. Budowa reaktorów atomowych, doświadczenia z rozpadem jąder uranu, problemy ze zdobyciem ciężkiej wody, rozgrywki między naukowcami oraz instytucjami państwa hitlerowskiego, to zakres bogato ilustrowanej wiedzy, którą poznamy z początkowych kart "Pierwszego błysku".

Niemiecki program atomowy "opuszczamy" w momencie dokonania dziwnej eksplozji na poligonie koło Ohrdrufu w Turyngii, którą wszystkie przesłanki mogą dziś określić jako próbę odpalenia prymitywnego ładunku jądrowego. Rozdział drugi: "Fakty i mity" zaprasza czytelnika w podroż po miejscach, w których pracowano nad zagadnieniami rozpadu atomowego. Przez podziemne bunkry i fabryki aż do Uniwersytetu w Poznaniu, poznajemy od zaplecza miejsca w których "kuto" historię hitlerowskiej broni jądrowej. Do tego autor zamieszcza dużą bazę wiedzy na temat trudnej eksploracji takich miejsc w Polsce. Odważni mogą spróbować na własną rękę zmierzyć się z tą tematyką. Wreszcie rozdział trzeci: "Zmierzch bogów", opisujący wyścig aliantów, po efekty prac niemieckich naukowców. Tu nie było przeproś, nawet między zachodnimi sojusznikami, a co dopiero gdy chodziło o rysujące się na horyzoncie zwarcie z ZSRR. Np. Amerykanie z wywiadowczej misji "Alsos" przy wsparciu swojego dowództwa, bez żadnych skrupułów "zakosili" ostatni reaktor Heisenberga w raz z zapasami uranu i ciężkiej wody, znajdujący się we francuskiej strefie okupacyjnej Niemiec, który miał przypaść Francuzom. Po prostu z "atomem" już wówczas nie było żartów.

Na dokładkę dostajemy mini rozdział "Tajemnica Puszczy Goleniowskiej", o podszczecińskim ośrodku w Mostach, który do dziś jest objęty tajemnicą: wojskową z polskiej armii. Czy tam znajdowało się stanowisko reaktora atomowego? 100% dowodów nie ma.

"Pierwszy błysk. Tajemnica hitlerowskiej broni jądrowej" to spora dawka wiedzy o tym zbywanym milczeniem albo sprowadzanym do stylu brukowej sensacji aspekcie II Wojny Światowej. Ciężko więc napisać książkę opartą na faktach, o których tak naprawdę mało wiemy, a zarazem nie popaść w zbytnią fantazję, do której pełni brakuje tylko czerwonego diabełka z kamienną łapą. Jeśli nawet do tłumu mniejszych lub większych zbrodniarzy, którzy znaleźli schronienie w krajach Ameryki Południowej, dokooptowano żywego Hitlera, a czarnoksiężnicy Himmlera nadal utrzymują go przy życiu, to póki co jednego możemy być pewni. Doświadczenia i wiedza związana z hitlerowską bronią jądrową, zostały pogrzebane wraz z końcem III Rzeszy lub przejęte przez mniej lub bardziej fajniejsze "siły dobra".

I to w tych zwariowanych jak dziś czasach tzw. "wojny z terrorem" powinno nam wystarczyć.


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nowy trailer Metro 2033: The Last Refuge - 23:25 - nie wiem
Metro 2033
Nowinę naskrobał Dr Rectum.

Nadchodzi... a raczej nadszedł nowy trailer z gry Metro 2033. Tym razem twórcy serii uraczyli nas dialogami postaci, równie dziwnym lektorem jak w jego poprzedniku oraz kolejnym skrawkiem fabuły i gameplayem. Wszystko tworzy jedną spójną całość i zaciesza w oczekiwaniu na ten tytuł.

Teraz rozpiszę się trochę, abyście nie mówili, że wapnieje jak ta stara maruda Squonk (on wcale nie wapnieje, ale ma tendencje do galopowania tam i ówdzie na białym koniu - dop. nie wiem). Dialogi świetnie pasują do klimatu i lokalizacji gry, a głosy bohaterów są twarde i pełne wewnętrznej energii potrzebnej do przetrwania na pustkowiach. Rigging postaci może nie jest największych lotów, mimika twarzy podczas dialogów obejmuje głównie okolice ust, ale postacie zachowują się naturalnie i przemieszczają się podczas dialogów zamiast stać i bujać się na nogach jak kołki. Celowanie opiera się na starym, dobrym i sprawdzonym sposobie z serii Call of Duty (może i STALKER'a ale tamto kiepściło na potęgę), czyli zbliżenie na broń i celujemy przez muszkę niczym w prawdziwym karabinie, co zwiększa realizm rozgrywki. Oświetlenie oddaje klimat sztucznego światła z podziemnego metra i prezentuje się znakomicie.

Może brakuje mi tutaj tego realizmu, którego uraczyłem w Killzone 2, poruszania ustami przy niektórych dialogach i porządnego, lepiej pozorującego emocje lektora, lecz gra jest jeszcze w fazie produkcji dlatego dużo może się zmienić.

A pod spodem magiczny trailer.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

09 stycznia 2010
Grypa, grypa i… wciąż grypa - 0:03 - nie wiem
Prosianka
Okazuje się, że wirus grypy A/H1N1 jest bardzo żywotnym tematem w mediach. Pomimo podejrzeń, że wirus to środek służący do zwiększania obrotów firm farmaceutycznych, kolejne kraje zakupują szczepionki przeciw grypie. Szpitale zostają zamykane, a ministerstwa zdrowia wydają komunikaty o tym, że rzekomo mają wszystko pod kontrolą. Gdzie pośród tych wydarzeń znajduje się prawda, nie do końca chyba wiadomo. Mimo wszystko warto przytoczyć kilka ostatnich faktów z życia wirusa.

Szpitale zostają zamykane dla odwiedzających z powodu tzw. „świńskiej grypy”. Lekarze, chcąc uniknąć możliwości zarażenia się od penitencjariuszy szpitali, postanowili częściowo zamknąć oddziały szpitalu klinicznego przy ul. Banacha w Warszawie, przy ulicy Jaczewskiego w Lublinie oraz oddział ginekologiczno-położniczy Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Rzecznicy placówek zdrowotnych tłumaczą, że szpitale nie zostały objęte całkowitym zakazem wstępu. W warszawskim szpitalu nadal działają wszystkie poradnie specjalistyczne, natomiast w Lublinie niedostępne są cztery oddziały.

Jak donosi reporterka RMF FM, Zgromadzenie Rady Europy (nie jest to jeden z organów Unii Europejskiej, a zupełnie oddzielna instytucja, a skuteczność jej apeli można chyba porównać ze skutecznością działania Ligii Narodów) domaga się śledztwa w sprawie szczepionek na świńską grypę, w celu wyjaśnienia ewentualnych nacisków na europejskie rządy oraz WHO (Światowa Organizacja Zdrowia – World Health Organization) czynionych przez firmy farmaceutyczne. Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy - Lluis Maria De Puig pozwala sobie nawet na stwierdzenie, że ”Ogłoszenie pandemii świńskiej grypy to największy skandal medyczny w historii”. Podobno deputowani Rady mają dowody, a co najmniej podejrzenia, co do nielegalnego lobbingu dokonywanego przez koncerny produkujące szczepionki.

Tymczasem szczepienia przeciw wirusowi grypy rozpoczęto na Białorusi. W pierwszej kolejności zostaną zaszczepieni pracownicy służby zdrowia oraz osoby zatrudnione w kluczowych branżach, np. transporcie. Pacjentom wstrzykuje się rosyjski specyfik o nazwie Infliuwir, który powinien być aplikowany dwukrotnie. Do tej pory białoruski rząd zakupił milion szczepionek. Szczepienia są bezpłatne i potrwają do 1 lutego. Władze Białorusi informują, że odsetek chorych na A/H1N1 na Białorusi nie osiągnął jeszcze poziomu epidemii.

Źródła:
Kolejne miasta: Szpitalne oddziały zamknięte z powodu A/H1N1 w serwisie Gazeta.pl;
"Komisja naciskowa" w Europie? Tak, w sprawie szczepionek na A/H1N1 w serwisie Gazeta.pl;
Rozpoczęto szczepienia przeciw A/H1N1 na Białorusi w serwisie Onet.pl.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Jak J.C. wyreżyseruje fim o Hiroshimie - 1:15 - nie wiem
Tsutomo Yamaguchi
Oto kolejny dowód na to, że nasze źródła informacyjne są nieograniczone. No więc.. dostaliśmy cynk z informacją, że na IMDB posiadają wrzut, iż empireonline.com wyniuchało jakieś ściśle poufne dane odnośnie do Jamesa Camerona. Otóż J.C. wykupił niedawno prawa do niewydanej jeszcze książki „Ostatni pociąg do Hiroshimy: Wspomnienia ocalałych” autorstwa Charlesa Pellegrino (ang. The Last Train From Hiroshima: The Survivors Look Back) i ma zamiar nakręcić na jego podstawie film. W celu poznania historii zdecydowanie najsławniejszego z ocalałych, Tsutomo Yamaguchi (o śmierci, którego pisaliśmy niedawno), urwał się on na jeden dzień z trasy promocyjnej Avatara w Japonii.

Jeśli natomiast chodzi o fabułę książki - opiera się ona o zeznania naocznych świadków oraz amerykańskich pilotów z 2 dni po ataku bombowym na Hiroszimę.

Link do oryginalnego newsa ze strony empireonline.com

Nowinę napisał Dr Rectum.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Mieliśmy już 'nikaraguańskie postapo', teraz czas na fińskie! - 1:34 - nie wiem
Plakat promocyjny
Nowinę napisał Dr Rectum.

Jak donosi serwis Quiet Earth, i Finowie mogą zrobić film w klimatach. Co prawda nie jest to profesjonalna hollywoodzka produkcja na miarę District 9, ale dla odmiany możemy obejrzeć raz na jakiś czas coś, co powstało z czystej pasji, krwi i potu. Storm in an Hourglass (bo taki jest tytuł filmu) został napisany, wyprodukowany i wyreżyserowany przez jedną osobę - Esa Jussila. Twórcy artykułu na podstawie domyśleń wnioskują, że film jest osadzony w ciężkim i zniszczonym wojną świecie.

Wystąpią: Kuisma Väänänen, Onni Kaskinen, Artturi Rostén, Jere Ritari and Hilla Sofia Pándy (proszę nie każcie mi tego wymawiać), a data wydania to - bliżej niż dalej końca 2010 roku.

Ocenę trailera pozostawiam wam i nie czujcie się gorsi, jeśli nie rozumiecie co oni mówią, bardzo mało osób w Polsce zna fiński. Trailer w rozszerzeniu wieści.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Przetwory audiowizualne - 3:39 - Squonk
Galeria Miejska Arsenał
Kalendarze kalendarzami, międzyserwisowe wojenki wojenkami, ale teraz będzie coś poważnego. Więc czapki z głów i słuchać mi tu!

Otóż w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu odbędzie się cykl spotkań PRZETWORY AUDIOWIZUALNE: Śmietnik świata, ściek cywilizacji. Fenomeny cyberkultury.

Tam że dr Magdalena Kamińska opowie o różnych zjawiskach internetowych w szerokim kontekście kultury współczesnej. Przedstawione i przedyskutowane zostaną praktyki telewidzów i internautów, które tworzą znaczące części współczesnych pejzaży kulturowych.

Planowane są dwa spotkania:
  • 1. spotkanie: 19.01.2010, wtorek, godz. 18.00 – „Trolling, flaming, griefing, cyberbullying: przemoc w cyberkulturze”
  • 2. spotkanie: 23.02.2010, wtorek, godz. 18.00 – „Stfu n00b! Język w sieci i slangi internetowe”
Więcej informacji znajdziecie w tym dokumencie [plik PDF].

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zestaw tapet od Iron Tower Studio - 7:34 - Jim Cojones
Doki
Iron Tower Studio przygotowało zestaw pięciu tapet promujących tworzoną przez nie grę Age of Decadence. Większość z nich powstała na bazie już wcześniej dostępnych publicznie szkiców koncepcyjnych, ale tym razem obrazki te dostajemy w wysokich rozdzielczościach i wymiarach dostosowanych do wszystkich trzech standardów monitorów, dzięki czemu dostajemy możliwość ich optymalnego dopasowania do naszego pulpitu.

Wrażenia? Szkic zatytułowany The Dock natychmiast zdobył mój pulpit. Przedstawienie postępujących zmian za pomocą osadzonego na na osuszonym dnie, nadkruszonego czasem statku należy do moich ulubionych motywów w apokaliptycznej grafice, a na techniczną jakość obrazów sporządzonych przez Oscara (grafika z ITS) chyba nie można narzekać.

Cały zestaw grafik znajdziecie w odpowiednim temacie na forum ITS.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Empty World Johna Christophera doczeka się ekranizacji - 13:54 - nie wiem
Empty World
Do studiów produkcyjnych trafia scenariusz napisany na podstawie powieści Johna Christophera pt. Empty World z 1977 roku. Dodatkowej otuchy dodaje fakt, że odpowiedzialni za jego produkcję są ludzie, którzy pracowali przy świetnym Mr. Nobody.

Neil Miller myśli, że beztroskie życie, które prowadził, dobiegło końca, gdy jego rodzina zginęła w wypadku samochodowym. Kiedy jednak staje twarzą w twarz ze śmiercionośnym wirusem, który pustoszy świat, zabijając dorosłe osobniki ludzkiej populacji I zostawia losy Ziemi w rękach dzieci, bohater musi walczyć o przetrwanie w całkiem nowych warunkach.

Quiet Earth.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Garść wywiadów cz. 18 - 18:35 - Uqahs
Garść wywiadów
Ledwo zaczął się rok 2010, a ja mam dla was 18 wydanie Garści wywiadów. A zatem wchodzimy w okres pełnoletności. Ta część mego cyklu miała kipieć od seksu, przemocy i narkotyków, niestety trzeba będzie powrócić do pluszowych misiów i bajek na dobranoc... Wszystko przez nieudaną imprezę urodzinową, która skończyła się, gdy pojawił się oburzony ojciec kolegi, co widać zresztą na filmiku.

Na początek nieco grudniowych zaległości, które związane są z naszym polskim Zombie Driverem. Mamy szczęście, bo oba wywiady to dzieło polskich dziennikarzy, dlatego od razu odsyłam was do wspomnianych tekstów. Pierwszy z wywiadów przeprowadziło czasopismo CD-Action z Pawłem Lekkim, a drugi serwis VictoryGames z Wojciechem Lekkim. W obu rozmowach twórcy wspominają o planach wydania Zombie Driver na konsole. Oto fragment wywiadu z CDA:
Zombie Driver ukazał się na razie wyłącznie na PC. Co z konsolami?
Pracujemy nad tym! Zmierzamy do tego, aby ulepszona wersja gry ukazała się na Xboxie 360 i PlayStation 3 jednak nie zależy to wyłącznie od nas. Konsole to trochę inny świat, niestety nie jest tak otwarty, jak rynek PC. Poza kwestiami technicznymi to także kwestia długiego procesu akceptacji gry. Jesteśmy jednak przekonani, że w końcu się to uda.

Na PC jest natomiast dostępny na Steamie. Czy polscy gracze mogą liczyć na wersję pudełkową?
Zombie Driver jest dostępny nie tylko na Steamie, ale i bezpośrednio na naszej stronie. Obecnie rozmawiamy z wydawcami i polska wersja pudełkowa jest w zasadzie pewna. Dokładnego terminu nie jestem w stanie jeszcze podać, ale na pewno będzie to niebawem.
Borderlands doczekało się ostatnio drugiego DLC - Mad Moxxi's Underdome Riot. Jego pecetowa wersja ukazała się wczoraj, dlatego nie dziwią dwa wywiady na jego temat. Matthew Armstrong, jeden z projektantów gry, został przepytany przez serwis Shacknews. A oto fragmenty tej rozmowy (czytaj całość):
Niektórzy gracze na zaawansowanych lub początkowych poziomach skarżyli się, że questy i przeciwnicy w Zombie Island oparte były fabule, a nie na poziomie postaci. Czy Max Moxxi wykorzystuje takie samo podejście?
Moxxi lubi wyzwania, dlatego wrogowie będą dostosowywani do poziomu gracza.

W jaki sposób różnią się między sobą trzy nowe areny dla trybu Riot Mode?
Projektanci stworzyli trzy odrębne areny wymagające różnych taktyk.
Hellburbia traktuje o walce ulicznej. To małe skupisko budynków, wokół których lub na których walczysz, pełne zaułków i punktów taktycznych. Walka to na przemian szturm i obrona, bo przeciwnicy pojawiają się na różnych budynkach i musisz atakować, aby się ich pozbyć.
Angelic Ruins oparto na końcowych etapach gry - piękne zaśnieżone tereny wśród ruin budynków obcych. Wielu graczy chciało spędzić tam więcej czasu. Ruiny są górzyste i otwarte. Nie ma dalekiej widoczności, ale nie ma też tam zaułków. Musisz cały czas się poruszać, aby przetrwać.
The Gully to ogromna arena w wielkim kanionie. Na dole znajduje się obóz bandytów, wyżej mamy strefę należącą do Crimson Lance, a na szczycie znajdują się niezłe pozycje snajperskie. Jest też teleporter, który przeniesie cię z góry na dół albo w drugą stronę. Niestety wrogowie także wiedzą, jak z niego korzystać!

Możesz powiedzieć coś o funkcji banku? Czy można w nim przechowywać wyłącznie bronie, czy także przedmioty? Jak dużo dodatkowej przestrzeni zapewnia? Czy bank jest dostępny na całej Pandorze, a może tylko na nowych obszarach dodatku Mad Moxxi?
Bank wymaga przestrzeni. Posiada go Marcus i mieści się tuż przed Underdome w kolorowej poczekalni. Poczekalnia jest mała, a bank stoi bardzo blisko stacji szybkiej podróży i automatów, dlatego gracze powinni dostać się do niego bez problemu z dowolnego miejsca, aby przechować, kupić albo sprzedać przedmioty.

Czy Mad Moxxi powiększa maksymalny poziom poziom? Jeśli nie, to dlaczego i czy pojawi się to w przyszłości?
Na początku chcieliśmy dedykować nasz DLC graczom. Mieli dostać to, czego chcieli. [...] Tryb Riot polega nie na rozwoju! Polega na udowadnianiu swoich umiejętności w trudnej walce w trybie kooperacji. [...] Mamy dwa rodzaje turniejów. Mały turniej składa się z pięciu fal przeciwników i niezłej nagrody na końcu. [...] Dla hardkorowców mamy DUŻY turniej, składający się z 20 coraz trudniejszych rund, z nowymi zasadami, mocniejszymi i liczniejszymi przeciwnikami. [...] Przykładami takich zmiennych zasad są: obniżona grawitacja, tryb wampirzy lub tryb headshot only.
Kończąc temat Borderlands, polecam tekst z Gearboxity, w którym aż sześciu twórców Borderlands odpowiada na kilka pytań dotyczących najnowszego dodatku, a także całej gry (czytaj).

Na koniec dzisiejszego odcinka zamieszczam podziękowania dla Jima Cojones, który podrzucił cynk do tego wywiadu z Brianem Mitsoda ze studia DoubleBear. Zespół pracuje nad nietypową grą z gatunku RPG, w której motywem przewodnim będzie apokalipsa z zombiakami w tle. Sama gra ma skupiać się na przetrwaniu: zbieraniu surowców, eksploracji, nawiązywaniu interakcji z innymi ocalałymi. Rozmowę opublikował serwis Critical Gamer. Przytaczam więc kilka fragmentów (czytaj całość).
Skąd studio DoubleBear wzięło pomysł na grę MMO z zombie?
DoubleBear to efekt kariery spędzonej przy dużych projektach, które czasami trwały rok lub dłużej zanim zostawały anulowane. Po jakimś czasie perspektywa kierowania własnym losem wydaje się o wiele lepszym rozwiązaniem. Zbieg okoliczności doprowadził do tego, że założyłem studio. Fakt, że nie jest to duże studio pracujące nad wielkim projektem uczynił wszystko dużo łatwiejszym.

Możesz powiedzieć nam coś o fabule?
Dokładne informacje mogłyby zrujnować całą zabawę. Serio. Dlatego powiem ci, czego nie znajdziesz w fabule:

- Złych korporacji.
- Związków z kosmitami.
- Złowieszczo wyglądającej postaci, która jest Ostatecznym Bossem.
- Wciśnij A, aby skoczyć.
- Dziewczyn o zdolnościach magicznych i parapsychologicznych.
- Czarnej magii/portali do piekła/bioorganicznych lub oryginalnych stylowo demonów.
- Prostych podziałów na dobro i zło.

Dlaczego uważasz, że jesteście pierwszym zespołem, który robi RPG o zombie dla pojedynczego gracza?
Jak mówiłem, gatunek ten nie pasuje do tradycyjnej struktury fabuły. Nie ma tu jednego złego kolesia - zwykli ludzie z instyktem przetrwania na najwyższych obrotach są twoimi przyjaciółmi albo wrogami, albo jednymi i drugimi jednocześnie. Czasami zapominamy, że robimy grę o zombie, bo zombie nie stanowią zagrożenia - są wszędzie, są stałą przeszkodą, ale to inni ludzie są zdolni do gorszych rzeczy, a ty musisz na nich uważać i trzymać swoją grupę razem. Czy wspomniałem, że setting może być nieco bardziej ponury niż gracze mogliby sądzić?
Wzmianką o tej niecodziennej produkcji kończymy dzisiejsze wydanie Garści wywiadów. Do zobaczenia w kolejnym odcinku!
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

11 stycznia 2010
Awaria w elektrowni wołgodońskiej - 12:35 - Squonk
Energia elektryczna
Świadomie czy nie, takie newsy - zwłaszcza gdy się tyczą Rosji - niosą w sobie ładunek skojarzeń z jednym słowem: Czarnobyl.

Otóż w pierwszej, wybudowanej po czarnobylskiej katastrofie elektrowni atomowej w Rosji, około 10 stycznia doszło do wycieku...

Czujecie już te emocje? Oczami wyobraźni widzicie zmutowane monstra wychodzące z budynku? I krzyczący dużymi literami tytuł w jakimś Fu(c)ktcie czy innej tego typu gazetce? A gdyby to był wyciek informacji, to czy w owczym pędzie strachu przed tematyką produkcji energii z rozpadu jądrowego, reakcja była by podobna?

No dobra, jedno jest na pewno pewne. Nieufność to oficjalnych czynników w Rosji, które nadal tkwią w sowieckiej mentalności utajniania wszystkiego co tylko się da. Bo według rosyjskiej agencji Rosenergoatom rzeczą, która wyciekła była para z jej wytwornicy. Czy była skażona promieniotwórczo czy też nie - tego nie podano.

Ale emocje zawsze są fajne! ;-)

Namiary na newsa podrzucił DS.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Chcesz grać jak Slayer? To się (...) naucz! - 12:53 - Squonk
Slayer - World Painted Blood W styczniowym numerze czasopisma Teraz ROCK kluczowym artykułem (no bo pchnięty najsamprzód) jest tekst, o najnowszej płycie zespołu Slayer World Painted Blood.

Panowie, idąc z duchem czasu urozmaicili swoją muzykę loopami i masą sampli, nasycili ją trendami R'N'B i electro, przy wydatnej pomocy Timbalanda oraz dośpiewującej w chórkach Nelly Furtado.

Ale jak jest naprawdę i co wspólnego z tematyką preapokalipsy, apokalipsy i postapokalipsy ma najnowszy album Slayera, tego dowiedźcie się sami sięgając po nowy Teraz ROCK.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy minus cztery! #2 - 13:33 - Squonk
Zima zła
Wszystko wróciło do normalności - czyli mamy po wielu latach w Europie zimę jak Bóg przykazał - a tu wszystko staje na głowie! Czyli co? Te niby "globalne ocieplenie" nie jest wcale takie złe?

*****
17 godzin trwała podróż pociągu relacji Kraków - Gdynia. Przyczyną oczywiście jest zima - to jasne. Jednak według wszelkich przesłanek to nie zwały śniegu powodują chaos i zamęt, a brak koordynacji informacyjnej między wieloma elementami kolejowego molocha, a w ostateczności pasażerami.

Czyżby twórcy niedoszłych scenowych projektów gier znaleźli zatrudnienie na kolei i po raz kolejny sytuacja ich przerosła? Bo patrząc na "ministerstwo głupich kroków" które tam panuje, jak nic kojarzy mi się to z ludźmi potrafiącymi tylko smażyć gładkie słówka i snuć śmiałe plany. Jednak w starciu z rzeczywistością, okazuje się to puszczaniem kółek z dymu na wietrze - poprawnie polityczne rzecz ujmując.
*****
Zalegający na dachach śnieg powoduje zarywanie się pod jego ciężarem dachów. Lenistwo bądź brak wyobraźni administratorów budynku, chyba znów będzie na rękę prezydentowi, gdy ten dostanie okazję do ogłoszenia pińcset halfnastej żałoby.
*****
Zaś w naszej drugiej (albo trzeciej) "ojczyźnie" czyli w Wielkiej Brytanii zima pustoszy sklepowe półki. No fakt, jeśli nie wyszło ze "świńską grypą", która miała spustoszyć europejską populację to chociaż coś się spustoszy. Powodem paniki jest wizja mrozów utrzymujących się do lutego.Niech mi ktoś teraz powie, jak do jasnej ciasnej nasi przodkowie dawali sobie radę z atakami ostrej zimy, skoro stała za nimi zaawansowana technika w postaci poczciwej kasztanki czy nie mniej poczciwego osiołka o__O

Zdjęcie pochodzi ze strony awesome band names.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Polskie Metro po rosyjsku - 14:12 - Uqahs
Metro 2033
Hubert Habas na swoim Twitterze zamieścił informację na temat polskiego wydania gry Metro 2033. CD Projekt zamierza wydać grę w rosyjskiej wersji językowej z polskimi napisami. Podobny zabieg zastosowano przy grze S.T.A.L.K.E.R., ale dodatkowo oryginalne dialogi czytał znany polski lektor, Mirosław Utta.

Metro 2033 tworzą ludzie, którzy wcześniej pracowali przy Cieniu Czarnobyla, a którzy odłączyli się od studia GSC Game World i założyli własne - 4A Games. Obie gry utrzymane są w podobnym klimacie, dlatego nie sposób nie porównywać ich między sobą. Datę premiery przewidziano na marzec tego roku. Wtedy okaże się, czy dzieło studia 4A Games stanowi godną konkurencję dla Stalkera.

Źródło: Twitter Huberta Habasa
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

13 stycznia 2010
R-kon - wiemy więcej - 17:33 - nie wiem
R-kon 2010
Na stronie internetowej konwentu R-kon, który odbędzie się w Rzeszowie w dniach 12-14 marca 2010 pojawiły się informacje dotyczące punktów programu. Wiadomo, że elementem konwentu będzie spotkanie z autorami polskiej literatury science fiction: Andrzejem Pilipiukiem, Jackiem Komudą, Jakubem Ćwiekiem, Łukszem Orbitowskim oraz Rafałem Kosikiem. Ponadto, jak informuje Arathi:

(…)na R-konie odbędzie się I Rzeszowski Zlot Fanów Stargate. Wszystkich fanów (i tych co chcą nimi zostać) filmu Gwiezdne Wrota, seriali SG-1, SG: Atlantis, SG:Universe, gry Stargate Worlds i wszelkich innych spod znaku Gwiezdnych Wrót zapraszamy do przybycia na planetę Ziemia w galaktyce Drogi Mlecznej.

Smacznie? Więcej informacji na podstronie dotyczącej programu. Kolejnym patronem konwentu zostali: Moje Miasto Rzeszów oraz nasi sojusznicy z Game Exe.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Wygraj Decathexis na Game Exe - 17:48 - nie wiem
logo Game Exe
Serwis internetowy Game Exe ogłosił konkurs, w którym wygrać można pięć książek pt. Decathexis. Z nawiązującą nieco (a może nawet nieco bardziej) do egzystencjalizmu powieścią autorstwa Łukasza Śmigla możecie zapoznać się, czytając umieszczoną na GE recenzją książki napisaną przez Ati.

Konkurs trwa do 26 stycznia 2010 roku, a ogłoszenie wyników nastąpi dzień później. Aby wziąć udział w konkursie, należy wypełnić znajdujący się na stronie formularz, który zawiera jedynie cztery pytania. Więcej informacji znajdziecie w regulaminie konkursu.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Recenzja Borderlands - 18:30 - Uqahs

Borderlands

Gearbox Software od początku reklamowało Borderlands jako nowatorskie połączenie gry FPS z cRPG. Trzecia odsłona Fallouta 3 udowodniła, że takie eksperymenty nie zawsze kończą się pełnym sukcesem. Pomimo ogromnej popularności i zdobycia wielu nagród, liczne niedoróbki i fabularny bełkot zniechęciły do produkcji Bethesdy niejednego zagorzałego fana poprzednich części Fallouta. Czy Borderlands lepiej poradzi sobie w roli dziecka tego międzygatunkowego małżeństwa?

[Czytaj całość recenzji]


Podgląd newsa | Skomentuj newsa

14 stycznia 2010
Kup Fallouta na aukcjach WOŚP - 11:51 - Sajdon
WOŚPKażdy wie na czym polega coroczna akcja WOŚP. Jedni ją wspierają, inni krytykują, a co niektórzy wolą tego dnia nie wychodzić z domu, żeby nie zostać za chwilę z pustym portfelem i naklejką, która pewnie na złość nie chce się odkleić od nowej kurtki i ma obciachowy kolor. I może właśnie tych ostatnich zainteresuje możliwość wsparcia akcji poprzez licytacje na aukcjach Allegro. Otóż znalazłem tam 3 aukcje z Falloutem 3 oraz jedną z pamiątkową już Sagą Fallout DVD (koniec już za 9 godzin), w sam raz dla kolekcjonera :-). Zachęcam do zobaczenia oferty. Przypominam, że dochód z aukcji WOŚP jest w całości przekazywany na konto fundacji.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

'Pierwszy błysk' - wywiad z Leszkiem Adamczewskim - 14:30 - Squonk
Leszek Adamczewski - Pierwszy błysk
Na stronach Wydawnictwa Replika pojawił się przedruk wywiadu z Leszkiem Adamczewskim, autorem książki Pierwszy błysk. Tajemnica hitlerowskiej broni jądrowej.

Jedno z zadanych pytań idealnie oddaje przekaz tej książki:

- Co by się stało, gdyby Adolf Hitler w 1945 roku dysponował bronią atomową?

- Więcej ludzi by zginęło, zniszczono by całkowicie kilka kolejnych europejskich miast. Ale nic poza tym. Klęska III Rzeszy była ostateczna i przesądzona. Mogłaby wojna potrwać kilka tygodni dłużej, ale wtedy Amerykanie mogliby zrzucić swoje bomby atomowe nie w Japonii, tylko w Europie. Dobrze, ze do tego nie doszło.


Przypominamy, że jeszcze przez tydzień możecie wziąć udział w konkursie związanym z niniejszą pozycją literatury faktu historycznego.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Kolektyw Trzynasty Schron - 21:25 - Squonk
10 lat Trzynastego Schronu
Z dniem 2 stycznia br. odpowiedzialność za prowadzenie oraz wydawanie Trzynastego Schronu przejęło stowarzyszenie Kolektyw Trzynasty Schron, które zostało powołane do życia - a jakże - w 10 rocznicę założenia strony (gwoli ścisłości to dwa dni później, ale medialniej wygląda jak w rocznicę).

Celami działania naszej organizacji jest m.in. (za regulaminem stowarzyszenia):

- zgłębianie i przekazywanie wiedzy oraz rozwój zainteresowań związanych z szeroko rozumianą kulturą i sztuką postapokaliptyczną (film, literatura, muzyka, rozrywka elektroniczna), techniką wojskową, obroną cywilną oraz bezpieczeństwem energetycznym;
- szerzenie świadomości społecznej, aktywizacja społeczności i działalność związana z realizacją funkcji informacyjnej na w/w tematy.


Ufamy więc, że razem z nami będziecie poszerzać, zgłębiać, szerzyć, rozsiewać oraz wykonywać inne ważne czynności, związane z badaniem kultury i sztuki postapokaliptycznej. I nie tylko ma się rozumieć.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zegar Zagłady cofnięty - 23:37 - Squonk
Zegar zagłady
Newsa napisał Veron.

Zegar Zagłady, czyli symboliczny zegar, powstały w 1947 roku z inicjatywy czasopisma "Bulletin of Atomic Scientists", obrazujący dystans ludzkości do samounicestwienia, został cofnięty o jedną minutę. Zespół naukowców, w znamienitej części noblistów, uznał, że dzięki "zmianie w podejściu rządu USA do spraw międzynarodowych" zmienia się również opinia publiczna, według której broń atomowa "nie jest już użyteczna w wojnach i nie sprawdza się jako środek odstraszający".

Elitę intelektualną ówczesnego świata ogarnął ostatnio dziwny proces - wywoływanie ważnych i dużych wydarzeń jedynie na podstawie słów i zapewnień. Było tak z przyznaniem pokojowej Nagrody Nobla dla Baracka Obamy, teraz, chyba po raz pierwszy, dokonano zmiany na Zegarze Zagłady z powodów czysto teoretycznych, a nie konkretnych działań. Takie podejście, wraz z zapatrzeniem się na czyny USA, nie wydaje mi się zbyt rozsądnym. Lekceważenie zagrożenia zmasowanego użycia broni atomowej, nawet mimo pewnych postępów w jej redukcji, jest po prostu lekkomyślne i nieodpowiedzialne. Zaledwie trzy lata temu ta sama grupa naukowców przesunęła Zegar do przodu po próbach jądrowych Korei Północnej. Dziś wystarczy kilka zapewnień jednego ze światowych potentatów w dziedzinie produkcji i posiadania broni nuklearnej, by świat skakał z radości nad postępami w tej kwestii. Ale czy tędy droga?

Zegar Zagłady wskazuje obecnie godzinę 23:54.

Więcej na tvp.info.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

15 stycznia 2010
I Am Alive ożyje w 2011 - 18:08 - Uqahs
Gry Ubisoftu zaliczają obsuwy. Nowa odsłona przygód Sama Fishera, bohatera serii Splinter Cell, ukaże się jeszcze w tym roku, ale R.U.S.E. i interesujące nas najbardziej I Am Alive ujrzymy dopiero za rok, gdyż producent przesunął premiery obu tytułów na następny rok fiskalny, a ten rozpoczyna się w kwietniu 2011 roku.

I Am Alive

Obecnie nad grą pracuje filia Ubisoftu położona w Szanghaju. Jak mówi dyrektor generalny firmy, Yves Guillemot:
Całkowicie przebudowujemy produkt, dlatego jest cały czas w produkcji. Będzie korzystał z silnika Splinter Cella. Myślę, że będzie to gra wysokiej jakości.
Akcja I Am Alive rozgrywa się w dotkniętym potężnym trzęsieniem ziemi Chicago. Gracz wciela się w Adama Collinsa, jednego z ocalałych. O samej grze wiadomo niewiele. Rozgrywka ma odbywać się w widoku pierwszoosobowym i ma skupiać się na przetrwaniu, poszukiwaniu niezbędnych do życia środków.

Źródło: IGN
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

16 stycznia 2010
Fallout: New Vegas - już w czerwcu? - 14:44 - Holden
Do Prima Aprilis pozostało jeszcze sporo czasu, jednak niektórym stronom oferującym gry komputerowe klimat już się udziela. W ofercie przedsprzedaży serwisów GameStop oraz Play-Asia właśnie pojawił się Fallout: New Vegas. Ma on być dostępny do kupienia od czerwca tego roku. Oba wspomniane sklepy znają nawet jego cenę - około 50$.

Zanim zaczniecie wyrywać sobie włosy z głowy w podskokach radości musicie wiedzieć że na jakieś 99.99% ta informacja nie ma nic wspólnego z prawdą. Jest to najpewniej czysta spekulacja, która powstała w umyśle jakiegoś sklepowego marketingowca w celu zaklepania sobie potencjalnych klientów. Jednym słowem niezbyt etyczne zachowanie, które na dodatek procentuje małą bańką medialną - napisze o tym kilka serwisów a zdementuje to rzecznik prasowy Beth. Podsumowując pozwolę sobie odwołać się do dobrze znanego powiedzenia: Hulaj dusza piekła nie ma.

Źródło: Duck and Cover
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Czy tak wygląda koniec świata? - 19:25 - nie wiem
To, co obecnie dzieje się w Haiti, niewielkim państwie w Ameryce Środkowej, trudno opisać słowami. Ogromne trzęsienie ziemi z 12. stycznia, jedno z największych w historii kraju, niemal całkowicie je spustoszyło. Port-au-Prince, stolica Haiti, legło w gruzach. Zniszczone drogi i lotniska praktycznie uniemożliwiają jakąkolwiek komunikację. Państwo na małej wyspie u wybrzeży USA pogrążone jest w chaosie. Zdjęcia prezentowane w telewizyjnych serwisach informacyjnych są przerażające. Szacuje się, że zginąć mogło nawet 100 tys. ludzi, czyli prawie 1% całkowitej populacji Haiti. Bezładnie porozrzucane zwłoki Haitańczyków leżą pozostawione na ulicach, gdyż nikt ich stamtąd nie usuwa - jest ich po prostu zbyt wiele. Ci, którym udało się przeżyć rozpaczliwie walczą o przetrwanie - plądrują sklepy, wyrywają sobie z rąk jedzenie. Uruchamiane są podstawowe instynkty człowieka - chcą jedynie przeżyć.

Czy tak wyglądać będzie koniec świata? Jak my poradzilibyśmy sobie z taką tragedią? Jak zachowywalibyśmy się w obliczu apokalipsy, która dotknęła mieszkańców Haiti? Może warto się nad tym zastanowić przy okazji tak wstrząsających wydarzeń.

Trzęsienie ziemi na Haiti.

Nowinę napisał Veron.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

21.Wiek odpowiada na pytania o klimat - 23:55 - nie wiem
21 wiek
Nowinę napisał Dr Rectum.

Tak to już w prasie mamy, że jest styczeń, a gazeta... lutowa.

Więc w "aktualnym" wydaniu czasopisma 21.WIEK na okładce widnieje ważne dla nas pytanie: "Czy Ziemię dotkną straszne katastrofy? Co się dzieje z klimatem?".
Artykuł opowiada o zmianach klimatycznych na naszej planecie w ostatnim stuleciu, o ich następstwach i wpływie człowieka ogólnie na klimat. Poruszane są również tematy topnienia lodowców, podnoszenia się poziomu mórz i oceanów, a więc wszystko sprowadza się do globalnego ocieplenia.

Artykuł jest dosyć obszerny ponieważ zajmuje aż 9 stron. Co prawda nie są one zapełnione tekstem od krańca po brzeg bo dużą jego część zajmują zdjęcia i obrazki, lecz jest co poczytać i raczej nie można narzekać na brak naukowego podejścia do sprawy bo "rofesorów" to oni mają nie od parady. Dodatkowo znajdziemy w nim też „krótki przegląd wydarzeń klimatycznych”, opinie polityków na temat globalnego ocieplenia oraz krótkie wtrącenie o wpływie plam słonecznych na naszą Mateczke Ziemię (chciało by się powiedzieć Rusyje ale zostaniemy przy Globie), a i dla ludzi o wyszukanym guście znajdzie się też coś o zwierzątkach.
Nic tylko gnać do kiosku i kupić przed końcem stycznia, bo później to już tylko marcowe będzie.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

17 stycznia 2010
Droga - II wydanie wkrótce w sprzedaży - 23:05 - Sajdon
DrogaPewnie wielu z Was słyszało o książce pod tytułem "Droga", której autorem jest Cormac McCarthy. Książka wydana w 2008 roku rozeszła się niczym ciepłe bułeczki i już od kilku miesięcy jej cena na rynku wtórnym (choćby na Allegro) często przekracza 2x cenę okładkową. Dla kogoś, kto chce ją kupić w normalnej cenie jest to niestety problem - ja sam poluję na nią już od 2 miesięcy.

Mam dla Was dobrą wiadomość - Wydawnictwo Literackie postanowiło wydać wznowienie książki z nową okładką (na obrazku) inspirowaną filmem, który powstał na podstawie powieści. W sklepach pojawi się w ostatnich dniach stycznia w przystępnej cenie.

Tymczasem na Trzynastym Schronie przeczytać możecie recenzję książki.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

18 stycznia 2010
R-kon 2012 - patronat Trzynastego Schronu - 1:23 - Squonk
R-kon 2010
Wszystkim schronowiczom, fallapomaniakom oraz smakoszom szerokiego nurtu fantastyki mieszkającym w województwie podkarpackim (i nie tylko) polecamy zapoznanie się z Rzeszowskim Konwentem Gier i Fantastyki R-kon.

Spytacie dlaczego? A no dlatego, że Trzynasty Schron ma przyjemność i zaszczyt zostać patronem medialnym tego przedsięwzięcia. Dlatego też spodziewajcie się częstszych informacji o tej imprezie, odbywającej się w dniach 12 -14 marca br.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Zestaw schronowych tematów do PSP - 14:15 - Squonk
Schronowy temat do PSP
Niewyczerpany w swojej kreatywności nasa3000 tym razem przygotował coś dla członków klubu posiadaczy konsol PSP.

W celu zapoznania się z tematami do tych urządzonek, zapraszamy do zajrzenia do działu PLIKI.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

2 miliony sprzedanych kopii Borderlands - 17:45 - Uqahs
Borderlands
Take-Two, światowy wydawca gry autorstwa studia Gearbox Software poinformował w swoim raporcie za czwarty kwartał 2009 roku, że Borderlands sprzedało się już w 2 milionach egzemplarzy. Premiera tego shootera z elementami RPG miała miejsce w październiku zeszłego roku. Tak dobre wyniki uczyniły tę grę jedną z kluczowych marek dla tego wydawcy. Nie wykluczone więc, że wkrótce ponownie udamy się na planetę Pandora w drugiej części gry.

Źródło: Raport finansowy Take-Two, Shacknews
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Borderlands docenione - 17:50 - Uqahs
Borderlands
Kontynuując wizytę na Pandorze, warto wspomnieć, że Borderlands otrzymało kilka interesujących wyróżnień od prestiżowych serwisów i czasopism poświęconych grom. A jak wiadomo, z końcem starego roku i początkiem nowego wszędzie roi się od najróżniejszych rankingów i podsumowań.

Amerykański miesięcznik Game Informer ustawił Borderlands na pierwszym miejscu na podium w kategorii "najlepszy tryb kooperacji". Spędziłem przy grze sporo godzin, pisząc recenzję i w pełni zgadzam się z tą oceną. Dawno tak fajnie nie grało mi się w sieci z innymi przedstawicielami ludzkości.

W USA doceniono nie tylko tryb kooperacji, ale też wyjątkową oprawę graficzną gry. Serwis informacyjny MSNBCM zrobił to, przyznając grze nagrodę za "najlepszy kierunek artystyczny" w minionym roku. Komiksowy styl grafiki wykorzystujący technikę cel-shading sprawia, że trudno pomylić Borderlands z jakąkolwiek inną grą.

Na koniec nieco spóźnionych grudniowych wieści. Destructoid nominował dzieło Gearbox Software w swoim plebiscycie na grę roku (plebiscyt wygrał jednak Uncharted 2), a serwis IGN uznał tę grę za najlepszy shooter 2009 roku.

Źródło: Gearboxity
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Chris Taylor o interfejsie Projektu V13 - 17:52 - Uqahs
Project V13 to tworzone obecnie przez Interplay MMO w uniwersum Fallouta. O grze wiadomo bardzo mało i, gdyby nie sądowa batalia producenta gry z Bethesdą oraz wymuszone tym opublikowanie konceptów i kilku screenów z wczesnego etapu prac, nie widzielibyśmy praktycznie nic. Ostatnio Chris Taylor odpowiedział w bardzo ogólny sposób na pytanie jednego z fanów, dotyczące interfejsu gry.
Czy fani Fallouta będą mogli z miejsca w to zagrać? Być może jakiś fan zaloguje się i pomyśli: "Hej! Pamiętam to i tamto z Fallouta 2! Mam tę grę w małym palcu!". Czy może będzie to całkiem nowa gra dla wszystkich i będziemy musieli sporo czasu uczyć się jej?

Chris Taylor: Ciekawe pytanie. Gra będzie miała całkiem nowy interfejs, ale nie chcemy, żeby jego nauka trwała długo. Długo może trwać osiągnięcie mistrzostwa w grze. Chcielibyśmy, żeby ludzie mogli po prostu usiąść i zacząć grać.
Project V13 korzysta z silnika napędzającego bułgarskiego Earthrise. Miejmy nadzieję, że Interplay ma oryginalne pomysły i na silniku graficznym skończy się podobieństwo obu gier.

Źródło: Forum Interplay
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Fani filmują Machinarium - 17:54 - Uqahs
Na blogu studia Amanita Design, twórców oryginalnej gry przygodowej Machinarium, pojawił się kilkuminutowy film stworzony przez fana. Efekt końcowy robi wrażenie:


Źródło: Blog Amanita Design
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Apokalipsa przybędzie z Marsa - 20:40 - Chrzysztof
Marsjanie atakują!
Today's night 12:30 to 3:30am COSMO RAYS entering earth from Mars. Switch off ur mobiles today's night. NASA BBC NEWS. Plz pass to all ur friends.

Ten krótki tekścik przesłany SMS, wywołał wczoraj masową panikę w Ghanie. Informacja o morderczych "promieniach z Marsa" rozeszła się błyskawicznie, a w międzyczasie dorosła do niej teza, iż ów promienie mogą wywołać trzęsienie ziemi. Spowodowało to niewiarygodną panikę, przeciążenie sieci komunikacyjnych oraz raczej nieczęsto spotykany, widok ludzi śpiących na ulicy z obawy przed zawaleniem ich domostw. Działo się tak pomimo, iż ten rejon sejsmiczny nie był aktywny od 70 lat. Autor powyższej wiadomości powoływał się na tak uznane organizacja jak NASA i BBC co jak widać niewiarygodnie uwiarygodniło tą wiadomość w oczach mieszkańców tego afrykańskiego państwa.

Sprawa wyjaśniła się dziś gdy przedstawiciele Ghany skontaktowali się z BBC i oficjalnie zdementowali te plotki w jednej z większych stacji radiowych w Ghanie.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Natura pokaże co potrafi ... - 21:54 - Chrzysztof

Tym razem to nie plotka a oficjalna wiadomość. Natura jest na nas zła, za niszczenie jej dzieła, i zamierza to udowodnić poprzez ogromne trzęsienie ziemi w pakiecie z tsunami gratis.
Spodziewają się go naukowcy z Environmental Sciences Research Institute w Irlandii Północnej, Ci sami którzy z 2004 przewidzieli, z dwutygodniowym wyprzedzeniem, tragiczne w stukach trzęsienie na Sumatrze w 2004r, które pochłonęło życie ponad 200tys. istnień ludzkich. Zagrożone jest liczące 850 tys. mieszkańców miasto Padang w Indonezji, dlatego tez na łamach pisma Nature Geoscience, naukowcy nie proszą, a wręcz domagają się ewakuacji. Tsunami dopełni tylko dzieła zniszczenia, gdyż prawdopodobnie samo trzęsienie ziemi zmiecie wyżej wymienione miasto. Naukowcy nie podają dokładnej daty trzęsienia.

Coś nowy rok jest obfity w trzęsienia ziemi. Może faktycznie nasz czas dobiegł
końc ....[transmission interrupted]
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

65 rocznica wkroczenia do Warszawy - 23:05 - Squonk
Warszawa 1945
Zacieszając mniej lub bardziej kuriozalne wizje postapo, doznając objawień oraz uniesień po lekturze Drogi pamiętajmy o ludziach, których przeżycia są żywcem wyjętego z kart książek i kadrów filmów należących do postkultury.

17 stycznia 1945 roku, do opuszczonej i zniszczonej Warszawy weszły pierwsze oddziały Armii Czerwonej oraz Ludowego Wojska Polskiego. Miasto nie było jednak całkowicie bezludne, gdyż w ruinach, w specjalnie przygotowanych schronach ukrywało się kilka tysięcy ludzi, nazwanych robinsonami warszawskimi. Przetrzymali oni wypędzenie ludności cywilnej po kapitulacji Powstania, niszczenie miasta przez Niemców, wreszcie głód, samotność oraz możliwość dekonspiracji przed hitlerowcami, cały czas znajdującymi się w mieście. Obecna propaganda rzekomego sukcesu Powstania Warszawskiego, całkowicie pomija aspekt cierpień ludności cywilnej w czasie walk jak i po ich zakończeniu, na piedestał wybijając radosne "na koń wsiędziem i jakoś to będzie". Najsłynniejszym robinsonem był oczywiście Władysław Szpilman, którego niesamowita historia przetrwania w zniszczonym mieście, przebija najśmielsze postapokaliptyczne wizje.

Jedną z pierwszych osób, które opisały zniszczoną Warszawę oraz żyjących w niej mieszkańców był Wasilij Grossman. Jego relacje z walk pod Stalingradem były inspiracją do filmu Wróg u bram.

"Byliśmy w bunkrze-schowku, w którym przez wiele miesięcy ukrywało się sześciu Polaków i czterech Żydów. Najbardziej wyszukana wyobraźnia nie jest w stanie opisać tej kamiennej zamaskowanej nory urządzonej na czwartym piętrze zburzonego domu. Aby się tam dostać, trzeba było drapać się po prostopadłych ścianach rozwalonej klatki schodowej, to znów biec nad przepaścią po szynach łączących ze sobą dwa piętra i przeciskać się przez wąski czarny otwór, przebity w ciemnej komórce. Prowadziła nas mieszkanka bunkra, polska dziewczyna, śmiało i spokojnie krocząca nad przepaścią".

Poszukując co raz to nowszych produktów z kręgu postkultury, z wielką nadzieją rzucając się na każdy przypadek tzw. "nikaraguańskiego postapo", nie zapominajmy o tym, że II Wojna Światowa na obszarze Polski, w wielu przypadkach była apokalipsą i postapokalipsą razem wziętą.

Zajrzyj także tutaj:
- Wasilij Grossman: Dante z "Krasnej Zwiezdy"
- Robinsonowie warszawscy

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

19 stycznia 2010
Najlepsze gry na PeeSCzy - Czyli ranking IGN'u - 1:12 - nie wiem
Nowinę napisał DR Rectum.

Serwis IGN umieścił niedawno ranking najlepszych gier wydanych na Playstation 3. Otóż okazało się że nie zabrakło tam i produkcji postapokaliptycznych. Pierwszego miejsca niestety nie mamy, ale 5 pozycji dało się wywalczyć.

Mianowicie:
  • 5 Fallout 3
  • 7 Killzone 2
  • 13 Infamous
  • 15 Resistance: Fall of Man
  • 25 Flower
Spytacie się zapewne: "Co to jest ten Flower? Przecież ani reklam tego na Poczcie nie uraczyliśmy, ani Schron o nim nic nie pisał... Nigdzie nie stoi, że to jest postapokaliptyczne". Ale jeśli zagracie i przejdziecie od początku do samiusieńkiego końca, to od razu się przekonacie, że zasługuje on na wyższe miejsce w rankingu, a kosztuje tylko 30 zł na Playstation Store, co przy cenach 200-300 zł za grę jest naprawdę niezbyt wygórowana ceną.

A co do Fallout 3 to wniosek z tego taki, że ile byśmy na niego nie narzekali, to i tak jest on jedną z najlepszych gier w klimatach na "czarnulkę". Ponieważ sam trochę bym tą ankietę złożył inaczej to głosu w niej nie miałem... A jako, że gorsi być nie możemy to stworzyłem takową i dla nas! (Udzielenie głosu w ankiecie jest możliwe poprzez forum pod adresami z domen: trzynasty-schron.net oraz fallout3.net - dop. nie wiem).
Głosowania nadszedł czas. Wybierzcie swoje przeznaczenie!

Skrót do IGN'owskiego rankingu "25 najlepszych gier na PS3". Jak klikniecie na filmik to będzie wygodniej.

Ogłoszenie oficjalnych i finalnych wyników ankiety, dnia 29 stycznia ok. godziny 22:40. Można wybrać max. do 3 głosów.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

20 stycznia 2010
Konkurs - Droga - 8:15 - Sajdon
DrogaW ramach współpracy Trzynastego Schronu z Wydawnictwem Literackim ogłaszamy konkurs pt.: "Droga". Wystarczy posiadać konto na naszym forum newsowym i odpowiedzieć na 2 łatwe pytania, by stać się posiadaczem wznowionego wydania książki Cormaca McCarthy'ego. A do wygrania są aż trzy egzemplarze "Drogi"!

Pytania i e-mail, na który należy wysyłać zgłoszenia znajdziecie w regulaminie konkursu. Konkus trwa tylko 8 dni!

Przy okazji przypomnę, że aktualnie trwają jeszcze dwa konkursy:
  • Pierwszy Błysk - do wygrania trzy egzemplarze książki "Pierwszy błysk. Tajemnica hitlerowskiej broni jądrowej".
  • A co Ty wiesz o Trzynastym Schronie? - ciekawe nagrody i jak na razie nieliczni śmiałkowie podjęli wyzwanie i przesłali odpowiedzi, więc szanse na wygraną są duże.
Zapraszamy do wygrywania! :)
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Sands of Destruction - nowy jRPG o zniszczeniu świata - 12:18 - Wrathu
Sands of Destruction
Nowinę napisał Dr Rectum.

Jak donoszą źródła IGN.com - japońskie studio Imageepoch, którego członkowie zaangażowani byli w takie projekty jak Xenogears i Grandia (fani jRPG wiedzą o co chodzi), wydali niedawno na świat swe nowe dziecię. Imię jego Sands of Destruction (Piaski Zniszczenia), a platformą wydania jest Nintendo DS. Japońska premiera była co prawda już 25 września 2008, ale na rynek amerykański gra wyszła dopiero 12 stycznia 2010.

Fabuła przedstawiona jest w ciekawy sposób, ponieważ jako głównego bohatera twórcy obrali sobie chłopca imieniem Kyrie, a super-moce on ma takie, że może zniszczyć świat. Na szczęście na początku nie wiemy jak je wyzwolić i planeta może sobie egzystować spokojnie. Na Ziemi tymczasem jest dosyć nieciekawie, bo ludzkość zniewolona została przez potwornych Ferals (Dzikich)... No, a tutaj jest coraz weselej. Otóż z "Dzikimi" walczy pro-ludzka organizacja zwana World Annihilation Front czyli nie inaczej jak Front Zniszczenia Świata. Wierzą oni iż jedynie poprzez totalną apokalipsę są w stanie wyzwolić ludzkość spod buta ciemiężyciela, a do tego potrzebują właśnie naszego biednego i bezbronnego Kyrie. Całość podobno jest bardzo ładnie zdubbingowana i opowiedziana.

Jak w prawie każdej grze typu jRPG (piszę, że prawie bo wszystkich nie widziałem), napotykamy wiele random encounterów. Autor tekstu zarzeka się, że są one na swój sposób unikatowe i nie męczą tak jak to ma miejsce w innych tego typu produkcjach. Nic tylko wierzyć na słowo! Autor jak to autor musi też trochę ponarzekać, więc trafiło tym razem na oprawę graficzną oraz "cutscenki", a to że się trochę tną dramatyczne zbliżenia, a że grafika trochę za słaba. Chwali za to animację podczas walki, a szczególnie podczas potyczek z dużymi bossami. Dużą ciekawostką też jest, iż w japońskiej wersji gra nosi tytuł "World Destruction", a na stronie producenta są informacje (niestety po japońsku) odnośnie anime oparte o scenariusz gry.

Jedyne, co mnie naprawdę zaskoczyło to stwierdzenie, iż Chrono Trigger i Xenogears są mało znane... cóż, pewnie w kręgach innych niż moje może i są. Nie mnie tu oceniać...

A oto 3 stryczki:
Artykuł na IGN (eng)
Trailery
Oficjalna strona gry (jp)
????!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

22 stycznia 2010
Muzyka Marka Morgana w Fallout: New Vegas? - 8:34 - Jim Cojones
Fallout New Vegas
Powoływanie się na "anonimowe, ale wiarygodne źródła" nigdy nie brzmi zanadto przekonująco, ale kiedy odwołuje się do nich Ausir, można być przekonanym, że to nie tylko pogłoski, ale coś jest na rzeczy. Tym razem jego informatorzy donoszą, że nad ścieżką dźwiękową jednej z gier Obsidian Entertainment pracuje sam Mark Morgan, twórca niebywale klimatycznej muzyki do dwóch pierwszych Falloutów. Jeśli jest to prawdą, logicznym wydaje się, że tytułem tym byłby Fallout: New Vegas, biorąc pod uwagę zarówno jego wcześniejsze zaangażowanie w serię, jak i to, że zdarzyło mu się wyrazić zainteresowanie pracą nad kolejnymi Falloutami.

Mark Morgan okazałby się kolejnym z twórców oryginalnych gier od Interplay/Black Isle biorących udział w powstawaniu New Vegas. Do tej pory potwierdzono, że do zespołu tworzącego grę należą między innymi Chris Avellone (projektant Vault City i New Reno w Fallout 2), Scott Everts (twórca większości map do Fallout i Fallout 2) oraz Brian Menze (grafik, Fallout 2).

Źródło: The Vault

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

23 stycznia 2010
O udziale twórców starych Falloutów w nowych produkcjach słów kilka - 10:18 - Jim Cojones
Fallout New Vegas
Wczorajsze doniesienia, jakoby Mark Morgan przygotowywał muzykę do Fallout: New Vegas niestety okazały się nieprawdziwe. Z artystą skontaktował się serwis No Mutants Allowed, natomiast Morgan odpowiedział im krótkim "te plotki nie są prawdziwe".




Interplay
Nowina ta nie będzie jednak utrzymana wyłącznie w smutnym tonie, bowiem mamy dla was także dużo weselszą informację. Do Interplay Entertainment, który, mimo problemów prawnych, kontynuuje prace nad Fallout Online znanym także jako projekt V13 dołączył imiennik Morgana, Mark O'Green. Jest to projektant odpowiedzialny za sporą porcję dialogów w Fallout i Fallout 2, w tym większość wypowiedzi tak zwanych gadających głów. W przeciwieństwie do poprzedniej pogłoski, ta wieść pochodzi od samego twórcy, więc o jej prawdziwość nie trzeba się martwić.

Źródła: NMA, The Vault.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Broń na R-konie - 13:00 - Squonk
R-kon 2010
Program konwentu R-kon sukcesywnie się powiększa. Wśród zaproszonych gości znajduje się też osoba, której umiejętności sprawią zestrzyżenie uszami u smakoszy dawnej broni. Stanisław Stopkowicz - bo o nim tu mowa - płatnerz z Jedlicza, pokaże uczestnikom konwentu swoje wyroby, oraz opowie o procesie powstawania broni i swoim hobby.

Strona konwentu R-kon

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Fallout 3: Game of the Year Edition od Cenegi - 16:28 - nie wiem
Fallout: Game of the Year
To całkiem niespodziewane, ale nowinę napisał Micronus.

Cenega zawstydziła szybkością działania nie tylko turbodymomana, ale chyba i samego Czaka Norrisa. Wczoraj miała miejsce polska hiperpremiera anglojęzycznej wersji Fallout 3: Game of the Year Edition na platformę X360 oraz PS3. Przypominam, że GotYE zawiera oprócz podstawowej wersji gry 5 dodatków: Operation Anchorage, Broken Steel, The Pitt, Mothership Zeta i Point Lookout. Cenegowym specjalistom ds. sprzedaży należą się gromkie brawa - brak polskiej wersji językowej, a obsuwa w stosunku do cywilizowanych krajów kilkumiesięczna. Tak trzymać! Jesteśmy z Wami!

Więcej na http://cenega.pl/?ID=6784

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Dzieci Darwina – konkurs Trzynastego Schronu - 17:08 - nie wiem
Dzieci Darwina
Dzięki Wydawnictwu Solaris mamy przyjemność ogłosić kolejny konkurs. Tym razem wygrać można Dzieci Darwina autorstwa Grega Beara. Aby wziąć udział w losowaniu należy być zarejestrowanym użytkownikiem forum newsowego Trzynastego Schronu oraz na adres dziecidarwina@trzynastyschron.pl nadesłać odpowiedzi na trzy proste pytania:
  1. Jak nazywa się powieść, której kontynuacją jest książka "Dzieci Darwina"?
  2. Podaj pełne nazwisko autora książki.
  3. Laureatem których literackich nagród jest autor powieści?
Konkurs trwa do 10 lutego 2010 roku, co oznacza, że wielu użytkowników być może znajdzie czas na pobieżne przeszukanie internetowych zasobów w celu znalezienia odpowiedzi na pytania nawet pomimo ogarniającego czasoprzestrzeń zjawiska potocznie zwanego sesją. Gorąco do tego zachęcamy! Więcej informacji znajdziecie w regulaminie konkursu.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nowe DLC do Borderlands już w drodze! - 21:20 - Uqahs
Borderlands
Nowinę napisał nasz forumowy donosiciel, Dr Rectum.

Jeśli jesteś maniakiem levelowania i boli cię za niski level cap w Borderlands? Ta nowina cię ucieszy.

Otóż na oficjalnym forum Borderlands ogłoszono, że w najnowszym i największym jak dotąd DLC maksymalny poziom postaci ma zostać podniesiony do całkiem przyzwoitego poziomu. Prace nad dodatkiem są na wysokich obrotach, a team Gearbox Software przepełniony dumą walczy z setkami milionów linii kodu w swoich ciemnych piwnicach, wypuszczając tylko skrawki informacji do sieci.

Jednym słowem - "wiemy, że nic nie wiemy".
- Jaki będzie max. level postaci? - Tego nam nie zdradzono.
- Tytuł nowego DLC? - Też nie wiadomo.

Na pełne dane musimy jeszcze trochę poczekać, dlatego będziemy śledzić temat i natychmiast was fakcie ich wypuszczenia poinformujemy. Pozostaje mi tylko umieścić sznureczek do tematu na forum Borderlands!

Info wykradzione z tajnych akt IPN'u... znaczy się IGN'u.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

24 stycznia 2010
One hundred mornings – trailer - 17:07 - nie wiem
Komu zaufalibyście, gdyby świat miał właśnie popaść w ruinę? Pytanie ze wszech miar sztampowe, ale dlaczego nie zlitować się nad tymi, którzy sobie je zadają i być może próbują odpowiedzieć. Niedawno w sieci pojawił się trailer – krótki i taki, z którego mnie niezbyt wiele udało się wywnioskować – irlandzkiego filmu One hundred mornings.

Dwie pary ukrywają się w zdewastowanych domkach letniskowych, próbując uciec przed konsekwencjami upadku społeczeństwa. Ich więzi pogarszają się w miarę narastania strachu oraz kontaktów z wygłodniałymi straceńcami. W celu zwiększenia swoich szans na przetrwanie każde z nich będzie musiało dokonać wyborów, o których nigdy nie wyobrażali sobie myśleć.


Quiet Earth.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

25 stycznia 2010
Beta Fallouta MMO już w 2012? - 23:13 - Uqahs
Project V13
Nowina napisana przez szacownego Dr Rectuma.

Wedle danych z IGN firma Interplay podpisała wiążącą umowę z Masthead Studios, odnośnie do produkcji ich "postapokaliptycznego MMO" - znanego nam bliżej jako Project V13 (nie mylić z fanowskim projektem Fallout Online). Niestety, szczegółów i warunków umowy nie ujawniono.

Masthead siedzi w projekcie od 2009 roku, a wkład ich technologii i doświadczenie w tworzeniu tego typu gier zostały oficjalnie docenione przez Interplay. Wedle twórców, V13 ma być unikatowy, posiadać wiele nowych pomysłów oraz wnieść powiew świeżości do gatunku. Czy skończy się to na czczych przechwałkach twórców projektu, o który nadal walczy Bethesda, nie mogąc dać za wygraną? Przekonamy się o tym w 2012, na kiedy to zapowiedziano pierwszą wersję beta gry.

Przewodnik do nowinki na IGN
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Demo Zombie Driver - 23:27 - Uqahs
Zombie Driver
Dzieło EXOR Studios, zabawna gierka, polegająca na unicestwianiu nieumarłych przy pomocy pojazdów, doczekała się wersji demonstracyjnej. Dzięki temu każdy może wczuć się w rolę nieustraszonego taksówkarza. Demo pozwala na rozegranie trzech pierwszych poziomów gry.

Nasz rodzimy producent rozpoczął także prace nad trybem Survival, który zostanie wydany jako darmowe rozszerzenie. Gracz ma opierać się hordom zombie na zupełnie nowych, specjalnie przygotowanych arenach. Wyniki graczy mają być powiązane z rankingami na Steamie. Nowy tryb gry oznacza też nowe osiągnięcia do odblokowania.

Oprócz dema twórcy wypuścili nową łatkę - 1.0.6, która naprawia kilka błędów. Jeśli chcecie zasmakować próbki Zombie Drivera, musicie udać się na stronę gry i pobrać demko, ale uwaga, bo sporo zajmuje - 404 MB nieumarłej wagi.

Źródło: Strona oficjalna Zombie Driver
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Pierwszy błysk - wyniki konkursu - 23:29 - Squonk
Leszek Adamczewski - Pierwszy błysk
W końcu udało się! SML (Schronowa Maszyna Losująca) wpadła na piwo do SMW (Schronowa Maszyna Weryfikująca), i obie dokonały wyboru zwycięzców konkursu związanego z książką Leszka Adamczewskiego Pierwszy błysk. Tajemnica hitlerowskiej broni jądrowej.

Nagrody w postaci trzech egzemplarzy niniejszej książki ufundowało Wydawnictwo Replika, za co oczywiście serdecznie dziękujemy!

Do obróbki zostały wzięte te zgłoszenia, które oczywiście zawierały poprawne odpowiedzi. Pytanie nr 1 dotyczyło się niemieckich naukowców, którzy za badania budowy cząstek, radioaktywności bądź promieniotwórczości dostali Nagrodę Nobla. Nazwiska takie Wilhelm Conrad Röntgen, Max Planck, Werner Heisenberg, Max von Laue, Gustaw Ludwig Hertz, Otto Hahn czy nawet sam Albert Einstein wystarczyły do zaliczenia tego pytania.

Pytanie nr 2 traktowało o niemieckiej broni rakietowej, która użyta w większej ilości mogła by poważnie namieszać na wyspach brytyjskich. "Słynne" pociski V-1 czy V-2 wzięły swoją nazwę od słowa vergeltungswaffe. Czyli od broni odwetowej.

Pytaniem nr 3 weszliśmy w świat operacji tajnych służb, na szczęście bez odwoływania się do epokowych osiągnięć niejakiego agenta Tomka. Niemieckie badania naukowe dotyczące broni jądrowej były ogarniane w ramach operacji "Alsos". Dowodził nią płk. Boris T. Pash, przy naukowym wsparciu prof. Samuela Goudsmista. Panowie spisali się chyba dobrze, skoro niemieckie atomówki nie rozlazły się po świecie jak pijane ghule w Święto Pracy.

Pytanie dodatkowe - zadane dla sportu poszerzania horyzontów i zdobywania wiedzy - dotyczyło nie mniej, nie więcej jak tylko Poczty Rzeszy. Zdziwieni? To ta instytucja posiadała zaplecze służące do badań nad techniką radiową i telewizyjną (a przy okazji jądrową). Jej szef - Wilhelm Ohnesorge (minister poczty) - w przeciwieństwie do Hitlera, nie miał problemów z domniemaną (lub nie) "koszernością jądra atomowego" i rozumiał znaczenie broni opartej na jego rozpadzie. Na szczęście dla wszystkich, reszta hitlerowskiej ekipy nie była tak lotna jak ów pan listonosz.

W związku z tym zwycięzcami konkursu zostali:
  • Executioner
  • Freakboy
  • szmergiell
Serdecznie gratulujemy! No i przypominamy o pięciodniowym terminie nadesłania swoich danych adresowych celem dostarczenia nagród. Pozostałym uczestnikom dziękujemy za wytrwałe przeszukiwanie annałów wiedzy i zapraszamy do wzięcia udziału w pozostałych konkursach.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

26 stycznia 2010
Nowe gry postapokaliptyczne - Fallen World i The Last Plague - 22:16 - Jim Cojones
Kilka dni temu uruchomiona została rozgrywka w Fallen World - RPG prowadzonym za pomocą sesji na forum gry.

Światem gry jest postapokaliptyczna Warszawa i okolice. Graczowi pozostawiona jest pełna dowolność w prowadzeniu swojej postaci. Może on bez przeszkód zwiedzać cały udostępniony mu obszar. Dowolność pozostawiono mu także w wykreowaniu swej postaci. Nie ma on żadnych ograniczeń w wyborze jej profesji, wyglądu, historii i unikalnych cech wrodzonych. Gracz może być kim tylko zapragnie - żołnierzem, najemnikiem, bandytą, lekarzem a nawet włóczykijem, farmerem czy kaznodzieją. Jedynym ograniczeniem jest jego wyobraźnia!
Zapraszamy do rejestracji na forum. Informację o tytule wypatrzono na Shamo.

Natomiast jeśli zainteresuje was kolejny omawiany tytuł, będziecie musieli jeszcze trochę poczekać, aby w niego zagrać. The Last Plague jest dopiero niedawno ogłoszonym niezależnym tytułem, a jego najważniejsze założenia streszczają się następująco:

Trochę gra przygodowa, trochę horror, trochę RPG. The Last Plague stara się podejść do tematyki zombiepokalipsy w bardziej realistyczny sposób. Wybory i ich konsekwencje oraz ewoluujący, odpowiadający na twoje działania świat spowodują, że tylko twój spryt i kreatywność pozwoli ci przetrwać, a próby wyrąbania sobie drogi po trupach poprowadzi cię do szybkiego końca rozgrywki.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

27 stycznia 2010
Co ma w sobie Darksiders, że się kojarzy... - 0:45 - Dr Rectum
Wojna
...a kojarzy się i to bardzo! Z kim, czym i dlaczego dowiecie się czytając nowiutką recenzję na serwisie Gry-Online.pl!

W końcu przyszedł czas na Polaków i można przeczytać długą i treściwą recenzję Darksiders w naszym ojczystym języku. Autor przyznaje się otwarcie, że popełnił jeden z grzechów głównych i nie docenił tego wspaniałego tytułu, a recka jest w moich oczach jego rozgrzeszeniem. Całość napisano z humorem i bez owijania w bawełnę, a recenzent nie ukrywa swojego zachwytu nad grą i nie szczędzi sobie porównań do innych gier - nie koniecznie z tego samego gatunku. Często nadmieniane są tutaj tytuły takie jak: Legend of Zelda, God of War czy Prince of Persia. Możemy wyczytać również troszkę negatywnych opinii co do grafiki, która rzekomo jest mało rewolucyjna porównując ją do nowszych produkcji na PS3, lecz ogólnie gra została uznana za naprawdę wartą polecenia.

Ja śledząc Darksiders podpisuję się pod tą opinią i zachęcam do przeczytania całej, trzy stronicowej recki pod tym adresem.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Nie potrzeba Bundeswehry, nam wystarczy minus cztery! #3 - 1:48 - Squonk
Zima zła
Mimo wątpliwości poruszanych przez różne takie komisje - w tym (bio)hazardowe - uważamy, a przynajmniej uważam tak ja, że zima jest postapo.

Howgh!

*****

Po totalnym pos... kiepszczeniu kluczowej dla każdej Godzilli rzeczy na odcinku przekazu informacyjnego względem pasażerów, polska kolej postanowiła się zmobilizować. Oczywiście żaden czarodziej III stopnia nie sprawił, że pociągi nagle zaczęły fruwać, jak chciała to rezolutna inaczej pani dyżurna ruchu, a zima stała się ciepłym latem. Po prostu wszystkie polskie spółki kolejowe poszły po rozum do głowy i odkryły, że jest takie medium jak internet, w którym łatwo można umieszczać informacje o opóźnieniach pociągów czy innych niespodziewanych przypadkach, opóźniających ich ruch.

Wybieracie się gdzieś koleją? Zajrzyjcie na tego infobloga: infokolej.blog.onet.pl

*****

Od pierwszego listopada 2009 r. w Polsce w wyniku wychłodzenia organizmów zmarły 202. Dane te, podane przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nijak mają się choćby do liczby ofiar wypadków samochodowych. Jednak za te, z reguły odpowiada ludzka głupota. Tu zadziałały siły przyrody, które wpierw dopadły tych najsłabszych.

Nie tylko w Drodze dzieją się takie historie...

Polska zamarzła

*****

Zalatani w wyścigu szczurów, ukryci w pudle samochodu/autobusu/pociągu na co dzień nie zauważamy przyrody znajdującej się wokół nas. Dopiero gdy ta przyroda ugryzie nas w tyłek lub nawali na głowę, uświadamiamy sobie, że oprócz nas jest ktoś jeszcze. No chyba, że w kilometrowych korkach udamy się do Zakopanego, by tam pokręcić się w te i we wte jak te głupie, aby zaliczyć parę punktów lansu "bo taka jest moda by tam się pojawić".

Tymczasem życie wokół nas, na osiedlach to nie tylko menele z tzw. "straży obywatelskiej' od rana polujący na parę groszy, to nie tylko drechy, które za szczyt dumy uważają przejechanie się kilkunastoletni golfem przez osiedle, mając do oporu ustawione potencjometry w swoim sprzęcie audio. Jest coś jeszcze.

Długo utrzymujące się duże mrozy sprawiają, że nasze najbliższe otoczenie staje się polem walki o pożywienie. Na moim osiedlu pojawiły się lisy, mające za nic samochodowe alarmy czy automatycznie zapalane lampy. A kiedy zjawią się dziki (niedźwiedzi na szczęście w pomorskim nie ma)? Do tego dla małego ptactwa, każdy okruszek pożywienia jest opcja być albo nie być. Lisów nie ma co żałować, bo te się rozpleniły bo akcji zwalczania wścieklizny, za to np. ćwierkających maluchów już tak. W końcu lepiej budzić się rano świergotem wróbli, niż widzieć jak na nasze świeżo przygotowane jedzonko nasrała mucha. Choć w sumie bilans eliminacji latających szkodników poprawiają nie tyle same wróble co jaskółki czy jeżyki, które zimę spędzają poza naszą szerokością geograficzną.

Apel o stałe dokarmianie ptaków na naszych łamach może brzmi dziwnie, ale jesteście zapewne przyzwyczajeni do nie takich newsów, więc ten tym bardziej łykniecie.

*****

Szczyt degrengolady umysłowej osiągnął dziennik Fakt (aka Fu(c)kt), obwiniając za mrozy premiera Rosji Władimira Putina. Zawsze mnie to dziwiło jak katonom obiektywności w stylu np. Rafała A. Ziemkiewicza, nie przeszkadza publikowanie na łamach szmatławca, który swoich czytelników ma za jak najgorszych debili.

I nie wiem czemu, ale kwestie wyboru towarzystwa w jakim się przebywa, jakoś dziwnie kojarzy mi się ze śmietanką pewnego forum falloutowego. Ech te skojarzenia...

*****

I jeszcze coś o zwierzakach.

Otóż na środku zatoki Gdańskiej, na dryfującej krze załoga statku "Baltica" znalazła wyziębniętego psiaka, którego już wcześniej próbowali z lodu podjąć strażacy koło Grudziądza. Historia bardziej niesamowita niż wieloryb pod Warszawą czy sałatowy szczur, które z takim przejęciem lansował właśnie faktowy brukowiec.

Pies dryfował na krze.Myśleli, że to foka

*****

A skoro jesteśmy przy szmatławych dziennikach, to muszę jednak przyznać, że nie ma lepszego papieru niż ten z Fu(c)ktu, na który można by kłaść zabrudzone śniegiem buty. Ma dobrą chłonność i grubość, więc pewnie sprawdziłby się także do innych zimowych zastosowań.

Jakich? A obejrzyjcie sobie film Pojutrze.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Fallout, którego nigdy nie było - 4:01 - Jim Cojones
Logo Fallout Extreme
Mogłoby się wydawać, że tak dobrze udokumentowana seria, jak Fallout nie skrywa przed jej miłośnikami żadnych tajemnic. Była w końcu przetłumaczona przez Schron Biblia Fallouta, były opublikowane dokumentacje powstałe podczas projektowania gier, były wywiady, były rozmowy prowadzone przez twórców z fanami na forum Black Isle, były niezliczone solucje opisujące każdy detal rozgrywki, były narzędzia pozwalające na zbadanie plików gier, były... Nie mogę sobie przypomnieć nic więcej, ale nawet ta imponująca lista prawdopodobnie nie wyczerpuje źródeł wiedzy. Tymczasem okazuje się, że nadal pozostają ukryte pewne ciekawostki, do których mogą dokopać się najwięksi zapaleńcy.

Jedną z nich jest ujawniona na Krypcie historia gry Fallout Extreme. Historia na tyle skrzętnie ukrywana, że o tytule nie wiedziało nawet większość pracowników Black Isle. Prace nad nim rozpoczęły się w roku 2000 i trwały zaledwie kilka miesięcy, a więc nigdy nie wyszły ze wstępnej fazy projektowania. Odpowiedzialne za niego miało być studio 14 Degrees East (współtwórcy Tacticsa).

Gdyby jednak doszło do jego ukończenia, w nasze zmutowane łapki wpadłaby taktyczna gra przedstawiona w perspektywie pierwszej lub trzeciej osoby. Grafikę generować miał popularny i swego czasu bardzo zaawansowany Unreal Engine, a odbiorcami mieliby być użytkownicy konsoli X-Box.

Fabuła opierała się na ekspansji Bractwa Stali wprowadzającego żelazne, brutalne rządy na pustkowiach, a gracz stawał po stronie buntowników. Pokonanie ciemiężców nie było jednak planowanym ostatecznym celem gry, ponieważ następujący po nim zwrot akcji zmuszał gracza do przemierzenia ogromnych obszarów na terenie Azji, w tym Rosji, Mongolii i Chin, gdzie ukryta była potężna broń zagrażająca podnoszącej się z gruzów Ameryce.

Wydaje się, że taka gra raczej nie zajmie miejsc w sercach fanów zaraz obok Van Burena, lecz raczej jej anulowanie będzie uznane za pozytywny rozdział w historii serii, podobnie jak rezygnacja z drugiej części konsolowego Fallout: Brotherhood of Steel.

Źródło: The Vault; nowina i artykuł opisujący grę. Informacja na Wiki oznaczona jest jako część pierwsza, więc możemy się spodziewać dalszych wieści.
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Relacja wideo z wycieczki po zonie - 10:26 - Ace
Przeglądając odmęty sieci natrafiłem niedawno na ciekawy film. Jest to wideo-relacja z wycieczki po zonie, czyli terenach przyległych do byłej elektrowni atomowej w Czarnobylu. Film został nakręcony przez naszego rodaka Arkadiusza Podniesińskiego i jest to wstęp do filmu, który ma zostać nakręcony podczas kolejnej jego wizyty w zonie. Całość jest niesamowicie klimatyczna i zapewne rozgrzeje Wasze zmrożone wschodnim frontem post-apokaliptyczne serca.

Linki: FILM, strona autora
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

W Tajlandii przygotowani na premierę 'Drogi' - 14:39 - Squonk
Kinowa wersja powieści Cormaca Mc Carthy'ego Droga jest w jednym na pewno podobna do aktualizacji Trzynastego Schronu. Jej polska premiera - podobnie jak nasze nowinki - będą wtedy kiedy będą. Choć smakosze filmowego mięcha zawsze jakoś sobie poradzą...

Również mieszkańcy pewnej miejscowości w Tajlandii na pewno poradzą sobie z odbiorem niektórych niuansów zawartych w Drodze, przygotowani do tego przez swojego piekarza. Co takiego zrobił ów rzemieślnik? Obejrzyjcie poniższy film, począwszy od 1:37 minuty.


Nowinkę podrzuciła Pacza.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Animacja A Boy and His Dog już w produkcji! - 17:46 - Dr Rectum
A Boy and His Dog

Aktualny trend na odgrzewanie starych kotletów, pozwala nam obejrzeć filmy z przed 20 lat takimi, jakimi nie mogli uczynić ich twórcy, a większość starych gier zostało reanimowane i uzbrojone w naprawdę niesamowitą grafikę i fabułę. Powodem remaków przeważnie jest kasa, szmal lub pieniądze, ale my poczciwi i naiwni widzowie bądź gracze wolimy wierzyć, że wszystko to jest robione z pasji... i niech tak zostanie! Dzięki temu właśnie trendowi mieliśmy szczęście obejrzeć I Am Legend, zagrać w Fallout 3, bądź Bionic Commando, a w niedalekiej przyszłości będziemy mogli zobaczyć kolejną część Szejba Maxa(Mad Max 4).

Nie powinien więc zdziwić was fakt, iż A Boy and His Dog wyścig za kasą też nie ominął. Według źródeł Quiet Earth, powstaje już pełnometrażowa animacja o tym samym tytule. Zanim twórcy serwisu umieścili tą informację, czekali jeszcze przez około tydzień na jakieś zdjęcia czy koncepty z produkcji. Jako, że nic na ten temat nie wszyło do informacji publicznej, skontaktowali się z samym reżyserem filmu - Davidem Lee Miller'em. Po potwierdzeniu informacji nowina wyszła na stronę oraz poznaliśmy nieoficjalną datę premiery, czyli rok 2012. Jak widać ta data owocna będzie w postapokaliptyczne kino akcji.

Fabuła oryginału umieszczona jest postapokaliptycznej przyszłości, gdzie chłopiec o imieniu Vic wraz se swoim psem Blood'em walczą o przetrwanie. Dodatkowo Vica i Blood'a łączy telepatyczna więź, dzięki czemu mogą się w ten sposób porozumiewać się między sobą. Oryginalne prawda?

Stay Tunned!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Konkurs Droga - macie jeszcze niecałe 29 godzin! - 19:19 - Sajdon
DrogaDo zakończenia konkursu pt.: "Droga" zostało już niecałe 29 godzin! Przypominamy, że wystarczy posiadać konto na naszym forum newsowym i odpowiedzieć na 2 łatwe pytania, by stać się posiadaczem wznowionego wydania książki Cormaca McCarthy'ego. A do wygrania są aż trzy egzemplarze "Drogi"! Premiera książki odbędzie się już 29 stycznia i w tym samym dniu ogłoszone zostaną wyniki. Szczegóły w regulaminie konkursu.

Przy okazji przypomnę, że aktualnie trwają jeszcze dwa konkursy:Zapraszamy do wygrywania! :)
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

28 stycznia 2010
Wyprawa SGR WATAHA - 13:10 - Ace
W dniach 22-25 kwietnia, Samodzielna Grupa Uderz... Rozpoznawcza SGR WATAHA planuje wyjazd na mazury. Plan wycieczki obejmuj min. zwiedzanie zamku Krzyżaków w Kętrzynie, Wilczego Szańca, rejsy jachtem oraz OKH Mamerki czyli kompleksu schronów z czasów II WŚ. Zapisy przyjmowane są do 17 lutego.


Zapisy i informację: SGR WATAHA
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Tryfidzi z Outpostu atakują konkursem - 13:53 - Squonk
Outpost
Za oknem zima oprószyła polską ziemię białych puchem, a nasi najwięksi... sojusznicy z Outpostu jak gdyby nic stawiają na lansowanie zieleni. Proceder ten, odbywa się za pomocą książki Dzień tryfidów / Poczwarki Johna Wyndhama w postaci konkursu, w którym można wygrać jej dwa egzemplarze.

Niestety, nie macie więc większego wyboru - albo biała ścieżka, albo zieleń. No chyba, że to tzw. "senatorskie" lekarstwa...

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Space Station Humanity - czyli siedemnastominutowy short - 18:16 - nie wiem
Kolejny film o tym co się może stać, kiedy nawałnice, wojny i naturalne katastrofy przekroczą punkt krytyczny. Tym razem możemy zapoznać się nie jedynie z krótkim trailerem, teaserem czy innym produktem perswazji podświadomego marketingu, ale z całym, siedemnastominutowym filmem. W krótkometrażowcu Matthewa Ladensaca prześledzimy losy jednej z rodzin będących świadkami upadku świata, która w celu zapewnienia ciągłości bytu ziemskiej cywilizacji musi opuścić planetę, gdyż tylko w ten sposób może zapewnić sobie przetrwanie. Po filmie widać, że realizowany był być może metodą domowych sposobów, ale pomyślcie sami, czy nie chcielibyście widzieć czegoś o podobnej fabule na wielkim ekranie jako produkcji, na którą przeznacza się nieco grubsze środki finansowe?


Quiet Earth.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Jednak sequel! - 18:42 - nie wiem
Mad Max
Jak donosi (tudzież podaje, bowiem używanie niektórych słów co do niektórych osób/instytucji przynosi pewne konsekwencje, których niektórzy starają się unikać) serwis FilmWeb nowy Mad Max w reżyserii starego dobrego George’a Millera nie będzie prequelem całej starej serii, a wydarzenia w nim przedstawione będą się działy fabularnie po trzeciej części przygód Szalonego Maksa (Pod kopułą Gromu). Dodatkowo wiemy również, że w filmie zagra córka Lenny’ego Kravitza, nosząca krótkie i treściwe imię Zoe, a także Teresa Palmer oraz Nicholas Hoult.

Dotychczasowa batalia o to jak ma wyglądać następca kultowej serii przyciągnęła do dyskusji wielu zwolenników różnych koncepcji. Przypomnijmy nowiny o czwartej części Mad Maxa na Trzynastym Schronie:
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Exaella - apokalipsa, cyberpunk i do tego z Rosji - 20:27 - Dr Rectum
Exaella
Przeglądając, jakież to ciekawe nowinki zgotowało nam Quiet Earth natknąłem się na informację, której jako "stary otaku" nie mógłbym pominąć. Wieść niosła, że szykuje nam się kolejne widowiskowe anime w klimatach, a jego twórca o dziwo nie jest Japończykiem, lecz Rosjaninem. Od dawna wiadomo, że członkowie gazowego imperium są dość mocno zainteresowani tematem japońskiej animacji(głównie gatunku Hentai), lecz jest to pierwsza taka produkcja o jakiej dało mi się słyszeć.

Exaella umieszczona jest w postapokaliptyczno-cyberpunkowym świecie, gdzie wszyscy ludzie, aby uratować niknące zasoby naturalne zapadają w letarg. Kiedy kilku z nich się budzi, próbuje ocalić uśpioną cywilizację.

Twórcą Exaelli(pozwoliłem sobie na odmienienie) jest Andrew Oudot - człowiek, który dotychczas zajmował się raczej muzyką niż filmem. Autor umieścił już na swojej stronie zarys fabuły, raczej teaser niż trailer z rymowanką(już widzę jak obywatel n.w. zaciera ręce i bierze się za oglądanie dla samego wierszyka) i kilka grafik promocyjnych. Premiera filmu zapowiedziana jest na drugą połowę 2010 roku, a postęp w jego kreacji to ok 40%.

Strona MySpace projektu
Strona autora z informacjami odnośnie filmu
Quiet Earth

Teaser/trailer filmu w podglądzie newsa!

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Slincer: Preludium - styczniowy raport - 21:26 - Uqahs
Disturbia Games dotrzymuje słowa i reaktywowany na początku roku projekt polskiej gry postapokaliptycznej, Slincer, doczekał się styczniowego raportu z postępu prac. Przypomnijmy, że przeciwności losu zmusiły twórców do zweryfikowania swoich działań i od około miesiąca powstaje zmniejszona wersja Slincera o podtytule Preludium. Akcję gry umieszczono w stolicy, zniszczonej licznym rozszczepianiem pierwiastków promieniotwórczych tu i ówdzie.

Co znajdziemy w owym raporcie? W zasadzie, to ciężko uznać za raport 5-stronicowy dokument, w którym 4 strony to obrazki. Ale może to i dobrze, bo komu oprócz członków komisji śledczych chce się czytać długie i nudne sprawozdania? Skoro nawiązuję do klimatów rządowych, to moją uwagę w raporcie przykuł rozlatujący się budynek MSWiA.

Z kilkunastu punktów podsumowujących styczniowe prace dowiadujemy się, że twórcy najwięcej uwagi poświęcili konceptom. Przygotowano grafiki głównego bohatera, NPCów i lokacji. Rozpoczęto też tworzenie modelu 3D głównej postaci. W dokumencie czytamy też o tajemniczym systemie "dwóch postaci", na którym bazować będzie gra. Mimo że zespół pozyskał kilku nowych członków, to nadal poszukuje chętnych do pomocy.

W lutym, DisturbiaGames zamierza skupić się na projektowaniu trójwymiarowych obiektów, pierwszego poziomu, wstępnym programowaniu mechaniki gry i dalszej rekrutacji współpracowników.

W obliczu braku informacji o innych polskich projektach gier, które znikały i pojawiały się w tajemniczych okolicznościach, myślę, że informowanie na bieżąco o postępach prac wyjdzie Slincerowi na dobre. Na deser umieszczam cztery koncepty, na początku ujrzycie "rozdupcony" budynek MSWiA, a dalej koncept głównego bohatera z wykrywaczem metalu, NPCa z miotaczem ognia i kilku bandziorów.

Slincer: Preludium

Slincer: Preludium Slincer: Preludium

Slincer: Preludium

Źródło: Strona oficjalna Slincera
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

29 stycznia 2010
SchronoTwitter - 100 notka!! - 0:19 - Squonk
SchronoTwitter
Postapokaliptyczny głos w Twoim domu czyli SchronoTwitter zaliczył właśnie setny wpis!

Mimo tego czy owego w polskiej postkulturze zawsze dzieje się coś, z czym warto być na bieżąco. M.in. właśnie za pomocą tej jakże użytecznej strony :-)

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Więcej info odnośnie do nowego DLC do Borderlands - 4:00 - Dr Rectum
The Secret Armory of General Knoxx

Towarzysze, Bracia i Siostry... Nareszcie! Ok 2 godzin temu poznaliśmy oficjalną nazwę najnowszego DLC do Borderlands. Dodatkowo uraczono nas dwoma screenami z gry, ogólną zawartością i zdradzono jaki maksymalny poziom będzie mogła osiągnąć nasza postać. Tytuł dodatku to: The Secret Armory of General Knoxx (tłum. Tajna Zbrojownia Generała Knoxx'a), a zawierać będzie w sobie: nowe lokacje, nowe misje, nowe gnaty(to one nie były losowe?), nowych przeciwników i odblokowanie poziomu doświadczenia do 50.

Żródło:IGN

W podglądzie nowiny znajdziecie 2 smakowite screeny z TSAoGK.

The Secret Armory of General KnoxxThe Secret Armory of General Knoxx
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Podsumowanie 2009 roku - gry postapokaliptyczne - 15:50 - Uqahs
Rok 2009 zalał nas obfitym strumieniem gier postapokaliptycznych. Pokusiłem się więc o podsumowanie minionych dwunastu miesięcy. Patrząc na poniższe zestawienie, łatwo dojść do wnioski, że pojęcie postapokalipsy nie ogranicza się jedynie do Fallouta, a więc świata po nuklearnej zagładzie. Równie popularnym tematem wśród twórców gier, a może nawet cieszącym się większym zainteresowaniem, jest zagłada spowodowana przez zombie. Miniony rok przyniósł wiele produkcji, w których główną rolę odgrywały te krwiożercze bestie. Nie brakowało też gier, które stoją nieco z boku ogólnego nurtu, ale w magiczny sposób skupiają uwagę graczy, urzekając ciekawym pomysłem. Oddaję w wasze ręce krótki raport z tego, jakie zeszłoroczne postapokaliptyczne gry przykuły moją uwagę. Na pewno nie uwzględniłem tu wszystkich gier, które można zaliczyć do tego grona, dlatego jeśli znacie ciekawe produkcje "w klimatach", dajcie mi znać.

Fallout 3

Listę rozpoczyna gra, która stanowi główną przyczynę istnienia Trzynastego Schronu. Mimo że premiera Fallouta 3 miała miejsce w 2008 roku, to za sprawą licznych dodatków ta gra cały czas stanowiła gorący temat w mediach poświęconych rozrywce elektronicznej. Bethesda Softworks początkowo planowała wydać trzy dodatki, ale z biegiem czasu, i być może wraz ze wzrostem zachłanności twórców, ich liczba wzrosła do pięciu.

Operation Anchorage

Pierwszym z rozszerzeń było Operation Anchorage wydane 27 stycznia. To DLC przenosi gracza na mroźną Alaskę i pozwala uczestniczyć w starciu przeciwko Chińczykom na kilka lat przed Wielką Wojną, a ta w falloutowym uniwersum rozpoczęła się w 2077 roku. Rozszerzenie oferuje dość krótką przygodę i raczej liniową rozgrywkę, nastawioną na dynamiczną akcję.

The Pitt

Drugie DLC rozgrywa się na terenie zniszczonego Pittsburga opanowanego przez łowców niewolników. Twórcy dodatku postawili przed graczem dylemat moralny – uwolnienie zniewolonych albo pomoc ich ciemiężycielom. Niestety w przypadku Bethesdy wybory moralne są raczej płytkie i The Pitt nie zaskakuje niczym w tej kwestii. Wielu graczy zaskoczył natomiast ilością problemów technicznych (znikające tekstury, zawieszanie gry).

Broken Steel

Trzecie rozszerzenie to Broken Steel. Wprowadziło dość radykalne zmiany – zmodyfikowało zakończenie gry, umożliwiając dalszą grę po przejściu głównego wątku. W Broken Steel fabuła skupia się wokół walki Bractwa Stali z nadal trzymającą się nieźle Enklawą. Ten dodatek stał się przedmiotem drwin, gdyż wprowadził głupawe profity – jeden z nich sprawiał, że bohater wybuchał z siłą nuklearnej eksplozji, gdy jego punkty życia spadły poniżej 20% nominalnej wartości, zabijając wszystko dookoła. Broken Steel to najobfitszy w zmiany z dodatków Bethesdy. W związku z podniesieniem maksymalnego poziomu postaci z 20 na 30, twórcy gry zaserwowali graczom spory zastrzyk nowych broni, przeciwników oraz questów.

Point Lookout

Czwartym z grona dodatków jest Point Lookout. Jego cechą charakterystyczną stał się mroczny klimat rodem z horroru. Akcja gry przenosi gracza na teren parku stanowego Point Lookout w stanie Maryland. Zadaniem gracza jest rozwikłanie zagadki tajemniczego kultu związanego z dziwnym owocem. Rozgrywka główny nacisk kładzie na eksplorację mrocznych bagien. Nie zabraknie też odniesień do historii Stanów Zjednoczonych. Na terenie obecnego parku funkcjonował bowiem obóz dla jeńców wojny secesyjnej.

Mothership Zeta

Piątkę dodatków zamyka najbardziej kontrowersyjny z nich wszystkich - Mothership Zeta. Pomysł uprowadzenia przez złych obcych spowodował wytrzeszcz gałek ocznych wśród fanów klasycznych Falloutów. Według nich Mothership Zeta to karykatura Fallouta, a przeniesienie akcji w kosmos wprowadza zamęt do wcześniej wykreowanego postapokaliptycznego świata.

Wspólnym mianownikiem wszystkich rozszerzeń oprócz niezbyt rozwiniętej strony fabularnej są liczne niedoróbki. W przypadku The Pitt i Broken Steel trudno było uwierzyć, że graczom sprzedano produkty z tak rażącymi zaniedbaniami, które łatano dopiero po premierze. Z drugiej strony, dzięki różnorodnej oprawie graficznej cała wesoła rodzinka dodatków znacznie urozmaica świat Fallouta 3, ale nie każdemu takie urozmaicenie się spodoba. Inną smutną kwestią wartą poruszenia, jest polityka polskiego wydawcy. Niemal rok po premierze pierwszego z dodatków Cenega nadal nie udostępniła polskim graczom możliwości jego zakupu. Póki co nadzieje na rodzime wydanie dodatków mają posiadacze konsol, bowiem jeszcze w tym miesiącu ma ruszyć sprzedaż Fallouta 3: Game of The Year (podstawka i wszystkie rozszerzenia w jednym pudle).

***


Borderlands

Czarny koń jesieni – takim tytułem ochrzczono Borderlands na krótko po premierze (26 października). Gra wzbudziła ogromne zainteresowanie głównie wśród posiadaczy konsol, a to dzięki świetnemu trybowi gry wieloosobowej pozwalającemu na wspólne zmagania czterem graczom. Borderlands łączy w sobie cechy charakterystyczne dla shooterów i gier RPG. Oprócz dynamicznej akcji oferuje system rozwoju postaci przypominający nieco rozwiązania znane z Diablo. Twórcy oddali graczom cztery zróżnicowane klasy postaci, ponad 150 questów i ogromny, ale bardzo różnorodny świat. Akcja gry rozgrywa się na odległej planecie Pandora, na którą przybywają poszukiwacze legendarnego skarbu pozostawionego przez kosmitów. Borderlands z tłumu podobnych gier wyróżnia przede wszystkim oryginalna oprawa graficzna wykorzystująca technikę cel-shading. Studio Gearbox Software szczyci się także systemem losowo tworzonych broni, zdolnym do wygenerowania ponad 17 milionów niepowtarzalnych gnatów.

Zombie Island of Dr. Ned

Niespełna miesiąc po premierze gry, dokładnie 24 listopada, Gearbox Software uraczyło graczy pierwszym dodatkiem - Zombie Island of Dr. Ned. Fabuła tego DLC przedstawia się następująco: tytułowy Dr. Ned zajmował się tworzeniem nieumarłych pracowników dla Jakobsa Cove'a. Niestety, jego praca wymknęła się spod kontroli, a opanowanie sytuacji powierzono nam. Rozszerzenie wprowadza szereg nowych questów, unikalnych przedmiotów i mózgożernych przeciwników.

Madd Moxxi’s Underdome Riot

Tuż przed końcem roku konsolowi gracze mogli zagrać w Madd Moxxi’s Underdome Riot - drugi dodatek do Borderlands. Madd Moxxi to spragniona wrażeń organizatorka morderczych turniejów. To drobne rozszerzenie daje graczom możliwość walki z kolejnymi falami przeciwników na trzech specjalnych arenach: gęsto zabudowanym obszarze Hellburbii, odsłoniętych i górzystych terenach pośród ruin budowli obcych oraz na ogromnej arenie umieszczonej w kanionie. Inną nową użyteczną funkcją, którą owy dodatek wprowadza, jest specjalny bank, umożliwiający graczom przechowywanie łupów.

***


Fallen Earth

Aby umilić sobie oczekiwanie na rodzące się w bólach MMO w uniwersum Fallouta, warto przyjrzeć się bliżej postapokaliptycznemu Fallen Earth, którego premiera miała miejsce 22 września. Fabuła przenosi graczy do roku 2156, po tym jak ludzkość została dziesiątkowana przez zabójczą plagę i wojnę nuklearną. Jedno z niewielu nadających się do zamieszkania miejsc - Wielki Kanion - jest areną walk pomiędzy sześcioma frakcjami. Główne zadanie graczy to przeszukiwanie terenu o powierzchni ponad 1000 km kwadratowych w poszukiwaniu przydatnych w tym niebezpiecznym świecie przedmiotów. Nieodłączną częścią rozgrywki jest też walka z innymi graczami i stworzeniami zamieszkującymi Wielki Kanion, a to wszystko w widoku pierwszoosobowym. W grze mamy do dyspozycji się ponad 70 miast, bezklasowy system awansu oraz system, dzięki któremu ze znalezionego złomu można tworzyć własne przedmioty.

Fallen Earth

Warto wspomnieć, że twórcy sięgają po oryginalne pomysły promocji Fallen Earth. Najpierw przy zakupie dodawali specjalne wirtualne koszulki z logiem frakcji, do której należał gracz. Później uderzyli w nietypowy rynek, oferując 20% zniżki dla członków sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych oraz wirtualne koszulki z logiem Wojsk Lądowych, Marynarki Wojennej, Sił Powietrznych, Piechoty Morskiej albo Straży Wybrzeża, w zależności gdzie służą kupujący grę ludzie. Od niedawna każdy może ściągnąć 10-dniową wersję próbną Fallen Earth i sprawdzić, czy dzieło studia Icarus jest warte zakupu. Granie w pełną wersję wiąże się z comiesięcznymi opłatami z tytułu abonamentu (15 dolarów). To skutecznie odstrasza potencjalnych nabywców, dlatego w Polsce premiera Fallen Earth przeszła prawie bez echa.

***


Zombie Driver

Jak powiedziałem na wstępie, miniony rok okazał się bogaty w zombiakowe produkcje. Jedną z nich jest dzieło polskiego studia EXOR. Zombie Driver to arcade’owa gra akcji, która składa swoisty hołd klasycznym tytułom, takim jak Grand Theft Auto czy Carmageddon.

Widok z góry, szybki samochód i niszczycielskie bronie, to polski przepis na ciekawą rozgrywkę. W Zombie Driver gracz wciela się w taksówkarza, który, pomagając wojsku, ratuje pozostałych przy życiu ludzi w mieście opanowanym przez żądne krwi zombie. Twórcy przygotowali kampanię składającą się z 17 misji, podczas której zasiądziemy za kółkiem 7 różnych pojazdów. Gracze mają możliwość ulepszania swoich wehikułów, a także powiększania niszczycielskiej siły dostępnego arsenału.

Zombie Driver to luźna produkcja niezależnego studia, która nie może się równać z wielkimi hitami, ale dzięki nowoczesnej oprawie graficznej i wykorzystaniu silnika fizyki PhysX nie pozostaje daleko w tyle. EXOR Studios planuje wzbogacić Zombie Driver o nowe tryby rozgrywki, a w późniejszym okresie spróbować swych sił na konsolowym rynku.

***


Fort Zombie

Zombie Driver to przykład na to, że nawet małe studio może stworzyć udaną grę. Fort Zombie to z kolei dowód na to, że nie wszystkim ta sztuka się udaje. Kerberos Productions podjęło się stworzenia gry akcji z elementami RPG i domieszką survival horroru.

Gracz trafia do jakiegoś zapyziałego miasteczka, w którym grasują hordy nienasyconych zombie. Jego zadaniem jest umacnianie zajmowanego budynku i powstrzymywanie ataków nieumarłych. W ciągu dnia jego zadaniem jest poszukiwanie broni, zapasów i ocalałych, a w nocy walka ze zjadaczami mózgów.

Niestety, dobre chęci nie wystarczą. Gra została dosłownie zmiażdżona przez recenzentów, którzy krytykowali wszystko: marną oprawę graficzną, kiepską animację, dźwięk, a przede wszystkim totalną niegrywalność i mnóstwo błędów uprzykrzających grę. Zdecydowanie odradzam zakup Fortu Zombie, no chyba, że ktoś uderzył się w czerep. Zaś sama gra może spokojnie ubiegać się o miano kaszany roku.

***


L4D2

Po malutkich przedstawicielach gier o zombie przyszedł czas na ich większych braci. Left 4 Dead 2 to sequel survival horroru osadzonego w Stanach Zjednoczonych opanowanych przez zombie. Druga część gry to nowi bohaterowie, nowe kampanie, bronie i usprawnieni przeciwnicy. Mechanika i zasady gry praktycznie nie uległy zmianie. Gracz wybiera jedną z czterech dostępnych postaci (gra oferuje tryb kooperacji) i toruje sobie drogę wśród niezliczonych hord wroga, wykorzystując znalezioną broń. Twórcy gry w drugiej części postanowili ulepszyć tzw. AI Directora, dzięki czemu każda rozgrywka jest niepowtarzalna. System potrafi sterować ilością nacierających zombie, a także wywoływać losowe efekty, jak choćby blokowanie niektórych przejść czy zmianę warunków pogodowych.

Left 4 Dead zdobył ogromną popularność dzięki trybowi gry wieloosobowej. Grając przez internet, możemy wcielić się w zombie i w tej postaci stawić czoła drużynie złożonej z ludzi. Szybka akcja, potrzeba współpracy między graczami i mroczny klimat to główne zalety tej gry. Co ciekawe, twórcy gry w jednej z kampanii oblepili całą okolicę plakatami zespołu Midnight Riders. Oczywiście taka kapela nie istnieje w rzeczywistości, ale nie przeszkodziło to Valve wykreowaniu wirtualnego zespołu, który nagrał niedawno świąteczną piosenkę.

***


Resident Evil 5

O tej grze nie informowaliśmy praktycznie w ogóle. Jednakże mówiąc o zombiakach, wypada wspomnieć o serii Resident Evil. We wrześniu ukazała się piąta część tego cyklu horrorów. Największą zmianą, jaka zaszła od czasu pierwszej części jest umiejscowienie kamery za plecami postaci sterowanej przez gracza. Akcja Resident Evil 5 rozgrywa się kilka lat po wydarzeniach z pierwszej części. Chris Redfield jako były członek jednostki S.T.A.R.S, a obecnie agent B.S.A.A., wyrusza do Afryki, gdzie uwolniony został nowy śmiercionośny wirus. Nie trzeba chyba mówić na co chorują zainfekowani i nie jest to grypa.

Capcom najwyraźniej postanowił wykorzystać sprawdzone przez innych producentów rozwiązania. Najnowsza odsłona serii przypomina nieco Gears of War, a dzięki możliwości gry w sieci w trybie kooperacji, Resident Evil 5 upodabnia się też do Left 4 Dead. Najmocniejszą stroną gry jest niewątpliwie doskonała oprawa graficzna. Niektórzy zarzucają grze brak gęstego niczym kisiel klimatu oraz to, że nieco odbiega od tradycyjnego survival horroru. Jak widać, niereformowalny beton nie samym Falloutem żyje.

***


Zew Prypeci

Innym kontynuatorem znamienitej serii, który ukazał się w zeszłym roku jest Zew Prypeci. To trzecia część tego radioaktywnego połączenia RPGa z FPSem. Gra kontynuuje wątek z Cienia Czarnobyla. Agent Ukraińskiej Agencji Ochrony – Aleksander Diegtiariow zostaje wysłany do Zony, aby zbadać tajemniczy wypadek przy realizacji rządowego projektu, który miał na celu objęcie kontrolą elektrowni atomowej. Nowy S.T.A.L.K.E.R. oprócz zyskania kilku dawek promieniowania, pozwala na ponową wizytę w fotorealistycznie odwzorowanej Prypeci.

Główne zmiany w stosunku do poprzednich części S.T.A.L.K.E.R.a to przede wszystkim zmodyfikowany silnik graficzny oraz nowy interfejs. Zrezygnowano z generowanych losowo zadań pobocznych, dzięki czemu twórcy mogli przygotować ciekawsze i bardziej złożone questy. Co ciekawe, najnowsza odsłona serii pozwala na dalszą grę po ukończeniu głównego wątku. To rozwiązanie staje się bardzo popularne w tego typu grach (Borderlands, a także Fallout 3 dzięki rozszerzeniu Broken Steel również posiadają taką możliwość).

Zew Prypeci przyniósł także zmianę wydawcy. Dwie pierwsze części wydał CD Projekt. Obecnie dystrybucją gry w naszym kraju zajmuje się Cenega, która na szczęście pozostała wierna tradycji i spolszczyła grę w taki sam sposób, jak jej poprzednik. W polskiej wersji językowej pozostawiono rosyjskie dialogi, które czyta znany z telewizji lektor, Mirosław Utta.

***


Terminator: Ocalenie

Czwarta część filmowych przygód Terminatora weszła do kin w maju tego roku. Równolegle z filmem swoją premierę miała gra Terminator: Ocalenie. Gra stanowi most fabularny pomiędzy trzecią i czwartą kinową odsłoną tej serii. Gracz wciela się w postać Johna Connora, który walczy przeciwko maszynom w Los Angeles na krótko przed objęciem przywództwa nad ruchem oporu.

Studio Grin, producent gry, oparło rozgrywkę na systemie osłon znanym z Gears of War. Mimo próby wykorzystania sprawdzonych rozwiązań, Terminator: Ocalenie nie zyskał wielkiej popularności. Gra jest bardzo krótka, daje tylko cztery godziny zabawy, a do tego powoduje znaczny ubytek w naszym portfelu. Twórcy gry postanowili zedrzeć z klientów nieco kasy, korzystając z popularności, jaką przyniosła premiera filmu. Jeśli jesteś fanatykiem teminatora, powinieneś mieć radochę, oglądając klimatyczne cut-scenki i słuchając filmowej muzyki.

***


Fuel

Gier wyścigowych w klimatach postapo nigdy nie było zbyt wiele. Dlatego dzieło studia ASOBO powinno zainteresować fanów zagłady lubiących się ścigać. Gra przedstawia wizję świata zniszczonego przez globalne ocieplenie. Trudno oczekiwać skomplikowanej fabuły od gry wyścigowej. Ot, istnieje sobie grupa szaleńców, którzy toczą ekstremalny bój w wyścigach o niezwykle cenne paliwo. Ten płyn stał się bowiem najbardziej poszukiwanym surowcem. Gra oferuje graczom ponad 70 najróżniejszych pojazdów (zarówno dwu, jak i czterokołowych). Fuel ustanowił też ciekawy rekord, za co został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa. Jego konsolowa wersja oferuje największy grywalny obszar w historii. Świat gry to ponad 14 tysięcy kilometrów kwadratowych zróżnicowanego terenu, na którym szaleją burze piaskowe czy tornada. Według twórców przejechanie z jednego krańca mapy na drugi zajmuje trzy godziny.

***


Machinarium

Na koniec zostawiłem tytuł wyjątkowy. Dzieło czeskiego studia Amanita Design, które wcześniej zasłynęło dwoma częściami flashowych Samorostów, okazało się jedną z najciekawszych niezależnych gier ubiegłego roku. Trudno uwierzyć, że prace nad tą nieskomplikowaną przygodówką trwały aż trzy lata. Patrząc jednak na niesamowitą szczegółowość grafiki, którą stanowią ręcznie rysowane tła, widać ogrom wykonanej pracy.

Machinarium to tradycyjna gra przygodowa point&click. Gracz wciela się w małego robocika, który zostaje wyrzucony na wysypisko. Obserwuje jak złe roboty aktywują ładunek wybuchowy na szczycie wieży wyrastającej w centrum miasta. Jakby tego było mało, jego metalowy obiekt westchnień wpada w tarapaty i dzielny robot rusza na ratunek.

Oprócz wyjątkowej oprawy graficznej grę wyróżnia niepowtarzalny klimat przypominający nieco film Wall-E czy najnowszą produkcję Shane’a Ackera pt. 9. Świat Machinarium ma industrialny charakter, jest pełen metalowych konstrukcji i stworzeń. Pomimo dość zimnego i mrocznego klimatu, gra nie stroni od zabawnych sytuacji, a główny bohater to niezwykle sympatyczna postać. Czesi przygotowali dla graczy mnóstwo ciekawych łamigłówek, które nie są przesadnie trudne, ale dzięki ogromnej różnorodności mocno przykuwają do monitora. Machinarium doskonale odpręża i jeśli nęci was perspektywa spędzenia kilku godzin w tym zabawnym rysunkowym świecie, powinniście zapoznać się z tą grą.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Życie choć piękne tak kruche jest... - 17:05 - Veron
"Życie choć piękne tak kruche jest
Wystarczy jedna chwila, by zgasić je
Życie choć piękne tak kruche jest
Zrozumiał ten, kto otarł się o śmierć"

Te przepiękne słowa piosenki zespołu Golden Life usłyszałem dziś w radiu i nie wiedzieć czemu od razu przywiodły mi one obrazy widziane niedawno w telewizji. Mam na myśli sytuację w Haiti, które to trwa w agonii po ogromnym trzęsieniu ziemi sprzed ponad dwóch tygodni. Według ostatnich danych zginęło tam około 170 tysięcy ludzi, liczba rannych to grubo ponad milion. Wciąż odnajdywane są pod gruzami żywe osoby, jednak kolejne cuda mogą się już nie zdarzyć.

Zwłaszcza, że prawdziwy koniec świata nastąpił w głowach ocalałych. Po ulicach Port-au-Prince grasują złodzieje i szabrownicy, bandyci dopuszczają się wszelkich możliwych zbrodni. "Przestępcy bezkarnie napastują kobiety oraz młode dziewczyny i gwałcą je" – mówi Mario Andresol, szef policji na Haiti. "Mamy ponad siedem tysięcy bandytów swobodnie poruszających się po ulicach stolicy. Zbiegli oni z więzienia w dzień, w którym nastąpiły wstrząsy ziemi." ONZ obawia się, że "gangsterzy i handlarze dziećmi mogą próbować wykorzystać chaos wywołany przez katastrofalne trzęsienie ziemi, aby zwiększyć swoją działalność przestępczą." Sytuacji nie poprawia zdziesiątkowanie oddziałów policji i rosnący niedobór medykamentów.

Świat ruszył na pomoc, zbierając pieniądze i wysyłając ekipy ratunkowe. Gwiazdy show-businessu i sportu, organizacje charytatywne, przywódcy innych krajów - czynią co mogą, byle tylko pomóc Haitańczykom. Ale... czy ten niewielki kraj zdoła kiedykolwiek podnieść się z przebytej apokalipsy, powstać z gruzów, podźwignąć z kolan, na które okrutnie rzuciła je natura? Nie wiem. Wiem tylko, że trzeba w to wierzyć, trzeba ufać, bo choć "wystarczy jedna chwila", to życie i tak jest najważniejsze.

Źródła: Onet.pl, tvn24.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Konkurs Droga - wyniki - 17:49 - Sajdon
Droga Na początek, dziękujemy wszystkim 87 uczestnikom konkursu za nadsyłanie zgłoszeń. Pytania konkursowe wydawały nam się łatwe, ale aż 15 uczestników nie udzieliło ich poprawnie, a kolejnych 5 zgłoszeń należało do osób, które nie spełniały punktu 4. naszego regulaminu. Dlatego też do naszej maszyny losującej wpadło 67 e-maili. Maszyna sprawiła się dzielnie (i jeszcze będzie z niej jakiś użytek) i wytypowała następujące osoby:
  • Nasaric
  • terry_tibbs
  • drozda
Gratulujemy!

Prawidłowe odpowiedzi:
Pytanie 1: Jaki tytuł nosi film nakręcony na podstawie książki "Droga" i kiedy dokładnie odbyła się jego premiera na świecie oraz kiedy w Polsce?
Odpowiedź: The Road (Droga), premiera światowa 3 września 2009, w Polsce 19 lutego 2010 (komentarz: wystarczył tytuł polski lub angielski, odpowiedź "w Polsce premiera jeszcze się nie odbyła" także była uznawana)

Pytanie 2: Jakie nagrody dostał Cormac McCarthy za "Drogę"?
Odpowiedź: Nagrodę James Tait Black Memorial Prize oraz Nagrodę Pulitzera (komentarz: książka dostała też inne nagrody i wyróżnienia, ale chodziło nam o te dwie najbardziej znane i prestiżowe)

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

30 stycznia 2010
'Droga' w kinach? Chyba śnicie! - 0:03 - Squonk
Droga - film
U naszych sojuszników z Outpostu pojawiła się nowa kartka z kalendarza narysowana przez Panią, której imienia niegodnym wymawiać i bardzo się naszej ekipie spodobała...

A nie, wróć! To nie to przemówienie ;-)

U naszych sojuszników z Outpostu pojawiła się informacja wydobyta - jak można wywnioskować - z mrocznych trzewi polskiego dystrybutora filmu Droga. Otóż Kino Świat zadecydowało, że w Polsce film pojawi się nie wcześniej niż w kwietniu, a nie jak planowano 19 lutego.

Wybadano na Outpoście.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Drogowy konkurs outpostowy - 12:22 - Squonk
Outpost
Wydawnictwo Literackie to fajne wydawnictwo, gdyż po równo lubi naszą wesołą gromadkę schronową oraz chłopców i dziewczęta z Outpostu. Więc po równo obdzieliło nasze ekipy książkami na zorganizowanie konkursu.

I to jakimi książkami!

Jeśli w naszym konkursie związanym z powieścią Cormaca McCarthy Droga Wam nie wyszło, to nic straconego! Wbijajcie na Outpost robić teraz "porutę" na ich konkursie "drogowym".

Jeno zgodnie z regulaminem, bo żarty z dublami kont się skończyły. Podobnie jak i u nas.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Top 10 scen łóżkowych - 14:09 - Ace
Fallout 2 znalazł się na 8 miejscu w plebiscycie przeprowadzonym przez serwis Grrr.pl pokazujący 10 najlepszych scen łóżkowych w grach wideo. Nasza ukochana gra uzyskała to zaszczytne miejsce za liczne odniesienia do spraw łóżkowych, jak perk Sexpert, możliwość pozostania gwiazdorem porno, oraz rozliczne cudze łóżka które możemy (nie sami) zwiedzić. Fallouta wyprzedził min. Wiedźmin, GTA San Andreas oraz Phantasmagoria 2.


Źródło: Grrr.pl
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

31 stycznia 2010
Postapokalipsa okiem kinomana - 13:20 - nie wiem
Postapokaliptyczny motyw zdobywa coraz więcej - w porównaniu na przykład z tym, co działo się około pięć lat temu - nisz masowej kultury. Od wspaniałego startu, jakim był Wasteland (tudzież Fallout, albo coś, co było znacznie wcześniej i co weterani dyskutowania o postapokalipsie gotowi są uznać za trzon kanonu tematyki, w której głównym punktem zainteresowania jest to, co się będzie działo po globalnej zagładzie), do dnia dzisiejszego zmieniło się chyba sporo - to już przecież nieco ponad dwadzieścia lat.

Podczas gdy częstotliwość pojawiania się nowych gier, filmów i książek postapokaliptycznych można określić mianem nawałnicy, podejmowane są próby oceny tego zjawiska, a nawet wyłonienia z gąszczu produkcji i kiczu z przedrostkiem mega - tych tworów, których wartościowość powinna przyciągnąć nawet bardziej wybrednych zjadaczy postzagładowego chleba. Jednym z tytanów pracy u podstaw jest w tej kwestii Michał Walkiewicz, który na łamach serwisu Filmweb opublikował niedługi tekst na temat filmowego aspektu kultury postapokaliptycznej. Brzmiący miejscami niestety jak szkolne wypracowanie (ale żeby nie było - takie na całkiem przyzwoitym poziomie, z tym że bez jakiegoś większego jądra) artykuł znajdziecie pod tym linkiem.

Wyniuchał Dr Rectum.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Machinarium po polsku - 13:48 - nie wiem
Machinarium
Jeżeli jeszcze nie wiecie co kryje się pod tym określeniem, to z pewnością za sprawą zimowego snu musieliście przegapić kilka faktów, które pojawiły się ostatnimi czasy na Schronie. Machinarium to gra przygodowa opracowana przez czeskie studio Amanita Design, które ma w swoim dorobku obie części przeglądarkowych przygodówek Samorost. Machinarium to pełno wymiarowa gra komputerowa, nastrojem przypominająca znane nam filmy jak Wall-E czy wyświetlany jakiś czas temu w kinach 9. Całość zaś jest lekko podszyta wizualnym klimatem znanym z twórczości Zdzisława Beksińskiego (opis autorstwa Squonka).

Właśnie ta produkcja ma ukazać się w naszym rodzimym języku, wzbogacając serię The Adventure Collection i kusząc ceną 49,90 zł. Podobno cała akcja opiera się nie na dialogach, tylko zaskakującej narracji, która jest zaczerpnięta z komiksów. Gra zbiera jak na razie same pozytywne opinie i jest wysoko oceniana przez recenzentów. Po więcej informacji zgłoście się na e-program.pl.

Nowiny o Machinarium:
Aktualizacja!
Więcej informacji znajdziecie pod tym linkiem. Na podanej stronie można zagrać w wersję demonstracyjną gry.

Podgląd newsa | Skomentuj newsa

<<Niusy

X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer