<<Niusy
01 grudnia 2009
Zombie Driver - nowy trailer - 13:04 - Uqahs
Zombie Driver, którego już tylko dni dzielą od premiery, pochwalił się nowym trailerem. Szczecińskie studio EXOR zaprezentowało 3-minutowy filmik z dość krwawej rozgrywki. Oto on:


Aktualizacja: Dowiedziałem się właśnie, że tytuł będzie dostępny nie tylko w mowie szekspirowskiej, ale też w języku potomków Piasta Kołodzieja. Trwają bowiem prace nad polską lokalizacją gry. Premiera polskojęzycznej wersji nie zostanie jednak zsynchronizowana z premierą światową, lecz ukaże się kilka dni później na Steamie. Ponadto szykuje się rodzime wydanie pudełkowe, jako cel obrano przedświąteczny szał zakupów.

Źródło: Strona oficjalna gry
Podgląd newsa | Skomentuj newsa

Game Exowa recenzja Borderlands - 17:05 - nie wiem
Borderland Możecie to uznać za robienie lansu naszemu sojuszniczemu serwisowi i możecie pomyśleć, że jest to lans zupełnie zbędny, ale o grze Borderlands informowaliśmy już od 23 kwietnia tego roku, dlatego recenzja tej gry może być całkiem miłym urozmaiceniem dotychczasowych nowin na jej temat. A że jest na innym serwisie? Cóż z tego – właśnie po to zawiera się sojusze, knuje intrygi i spiskuje przeciw wrogom… no, może nieco się zapędziłem. Sama recenzja jest bardzo długa, a tutaj zaprezentuję jedynie jej początek:

Listopad przyniósł nie tylko krótsze dni, chłodniejsze noce i pierwsze poważniejsze sprawdziany. Listopad przyniósł nam również nieco zabawy, w postaci pudełek z grą Borderlands, które prędko zapełniły sklepowe półki. Uśmiech i radość mogą nie znikać z naszych twarzy, a jesienna pogoda może przestać mieć znaczenie, choćby na te chwile, gdy stajemy się najemnikiem na zakurzonych, rozgrzanych słońcem pagórkach planety Pandora. Gdzieś na niej czeka na nas skarb, a ludzie ze studia Gearbox dołożyli wszelkich starań, aby jego odnajdywanie było niezapomnianym przeżyciem.

Recenzja Borderlands autorstwa eimyra w serwisie Game Exe.

    Dotychczasowe nowiny o grze Borderlands na Trzynastym Schronie:

  • O Borderlands słów kilka z 23 kwietnia 2009, napisana przez Uqahsa;

  • Nowe screeny Borderlands z 2 maja 2009, napisana przez Uqahsa;

  • Trailer Borderlands z 2 czerwca 2009, napisana przez Uqahsa;

  • Borderlands – z wizytą na planie… z 9 września 2009, napisana przez Zagłobę;

  • Borderlands na PC opóźnione z 24 września 2009, napisana przez Uqahsa;

  • Wymagania Borderlands z 3 października 2009, napisana przez Uqahsa;

  • Borderlands w telewizji z 14 października 2009, napisana przez Uqahsa;

  • Pierwszy DLC do Borderlands – znamy datę premiery z 10 listopada 2009, napisana przez Uqahsa;

  • Patch do Borderlands z 17 listopada 2009, napisana przez Uqahsa.

  • Ponad to o grze wspomniano w cyklu newsów pt. Garść wywiadów:

  • Garść wywiadów część 15;

  • Garść wywiadów część 16.
  • Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    A nie mówili by nie pić w miejscu pracy? - 22:00 - Chrzysztof
    Na chyba każdym wykładzie z BHP wspominane jest o tym by nie pić i nie jeść w miejscu pracy. Około 50 pracowników elektrowni atomowej Kaiga na południowym zachodzie Indii, zapewne spragnionych po ciężkiej harówie, uznało to za nieżyciowy przepis i napiło się z miejscowego zbiornika. Przypłacili to napromieniowaniem trytem, izotopem wodoru, co wykryto dzięki codziennemu badaniu moczu. 30 z nich przyjęło na klatę nawet 3 Rem’y czyli odpowiednik 30 mSv (mili Siwertów). Po krótkiej terapii, wszyscy wrócili do pracy. Wycieku nie stwierdzono, a indyjski Komitet Energii Atomowej zapewnił, że nie ma i nie było zagrożenia dla zdrowia publicznego i środowiska. Pracowników przesłuchano i wykryto 10-15 potencjalnych podejrzanych.

    Kaiga-1 zużywa naturalny uran a moderatorem i chłodziwem zarazem jest w nim ciężka woda. Wszystkie reaktory produkują izotopy wodoru w tym tryt, lecz ten typ reaktora ma to „ułatwione” dzięki zastosowaniu ciężkiej wody czyli tlenku deuteru. Ten typ reaktora znalazł się w Indiach dzięki Kanadyjczykom, z którymi Hindusi nawiązali współpracę i kupili tą technologię. Po pierwszych próbach atomowych Indii i zerwaniu umowy przez Kanadyjczyków, Hindusi użyli swych najtęższych umysłów i w wyniku inżynierii wstecznej stworzyli projekt wzorowany na kanadyjskim CANDU. Dzięki temu zbudowali kolejnych 11 reaktorów. Reaktor Kaiga-1 ma „zatrważającą” moc 220 MW, ale już nowoczesne kanadyjskie wersje osiągają 740 MW a ACR-1000 (Advanced CANDU Reactor), reaktor generacji III+ osiąga jak nazwa wskazuje 1200MW :)

    Pozostaje tyko życzyć Hindusom dalszego rozwoju energetyki atomowej, gdyż jeszcze wiele przed nimi.

    Źródła:
    wp.pl
    http://in.news.yahoo.com


    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    02 grudnia 2009
    Wolnoć (a)Tomku... w swojej gminie - 13:44 - nie wiem
    Kilka miesięcy temu na Trzynastym Schronie ukazał się news, mówiący o tym, jak Włosi "radzą sobie" z odpadami radioaktywnymi. Coraz ambitniejsze plany polskiego rządu odnośnie do budowy elektrowni atomowych w naszym pięknym kraju (news) nie mogły obejść się bez tzw. "pospolitego ruszenia", toteż władze gmin, które mogłyby zostać wytypowane jako miejsca składowania odpadów radioaktywnych, już oponują. Argumenty są przeróżne, jednak najchętniej mieszkańcy jednej wsi podrzuciliby atomowe śmieci... sąsiadom z drugiej. Zapachniało świętą wojną w stylu Kargulów i Pawlaków, z tym że nieco uwspółcześnioną...

    Według doc. dr inż. Andrzeja Strupczewskiego, eksperta ds. bezpieczeństwa reaktorów jądrowych Komisji Europejskiej i Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, odpady radioaktywne "powinny być schowane co najmniej 600 metrów pod powierzchnią. Tam, gdzie występuje granit lub glina, a najlepiej w pobliżu pokładów soli." W grę wchodzi m.in. Kłodawa oraz Damasławek w Wielkopolsce, a także kilka innych miejscowości w całym kraju.

    Więcej znajdziemy na portalu eMetro.

    Nowinę napisał Veron
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Kolejny krok ku przyjaźniejszym środowisku reaktorom - 15:02 - Jim Cojones
    Promieniotwórczość
    Kiedy wspomina się o radioaktywnych odpadach, najczęściej pierwszym skojarzeniem są zużyte pręty paliwowe, ale oprócz nich elektrownie atomowe produkują także nieporównywalnie większe ilości trochę mniej szkodliwych odpadków, przede wszystkim skażonej wody używanej do chłodzenia reaktora.

    Na przełom w jej oczyszczaniu możemy liczyć dzięki odkryciu współpracujących naukowców z Indyjskiego Centrum Badań Nuklearnych i Politechniki w Dortmund, którzy prowadzili badania nad materiałem, który skutecznie wychwytywałby z wody radioaktywne izotopy kobaltu. Efektem jest stworzenie w środowisku zawierającym kobalt specjalnego polimeru, z którego jony kobaltu są później "wyciągane" przy użyciu kwasu solnego tak, aby pozostawić miejsce, w które przyłączony zostanie kobalt ze skażonej wody.

    Źródło: Science Daily.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Pierwszy utwór muzyczny z PARPG - 15:10 - Jim Cojones
    logo PARPG
    Czy ktokolwiek potrafi sobie wyobrazić Fallouty bez charakterystycznego podkładu dźwiękowego autorstwa Marka Morgana? Jeśli sprawia wam to trudności, na pewno zgodzicie się, że rola muzyki w budowaniu odpowiedniego klimatu towarzyszącego rozgrywce jest niebagatelna.

    Rolę tą docenia Andreas Ratchev, znany także pod pseudonimem Sindwinder, który zaprezentował na forum projektu PARPG pierwszą propozycję ambientowego kawałka zatytułowanego Snow May Never End. Utwór ten ma towarzyszyć graczowi podczas przemierzania mroźnych dziczy, a autor jest otwarty na wszelkie sugestie mogące pomóc mu udoskonalić ten utwór oraz zainspirować przy pracy nad kolejnymi kawałkami.

    Źródło: blog twórców PARPG.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Interplay i Masthead szukają pracowników - 15:50 - Jim Cojones
    Interplay
    Na stronie internetowej Interplay Entertainment pojawiły się trzy nowe propozycje pracy na stanowiskach:
    • dyrektor techniczny,
    • menadżer IT/strony internetowej,
    • projektant zawartości.
    Pracowników poszukuje także Masthead Studios, zatrudniając nowych programistów i projektantów do pracy nad silnikiem graficznym, który najprawdopodobniej zostanie wykorzystany w V13.

    Źródło: blog posiadacza wielu żon na The Vault.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Moralność w Fallout 3 według Gamespot - 23:04 - Jim Cojones
    Serwis Gamespot zaprezentował dwuczęściowy artykuł poświęcony moralności w grach komputerowych, szczególnie tych, które stawiają przed graczem trudne, niejednoznaczne wybory. W pierwszej części skupiono się na ogólnych rozważaniach, natomiast w drugiej prezentowane są przykłady gier, które w ciekawy sposób zajęły się poruszaną tematyką, w tym Fallout 3 od Bethesdy:
    W Fallout 3 Pagliarulo i jego zespół starali się zadbać o to, żeby system karmy nie był ani przesadnie chaotyczny, ani zbyt przewidywalny. Na przykład gracze mogą się spodziewać, że obrabowanie czyjegoś domu w czasie nieobecności właściciela zostanie zarejestrowane jako działanie niemoralne, ale w trakcie gry napotykamy wiele sytuacji niejednoznacznych moralnie. Pagliarulo tłumaczy, że Bethesda nie chciała, aby gracze czuli, że twórcy arbitralnie decydują, co jest złe, a co jest dobre.
    Zauważono na NMA.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    03 grudnia 2009
    Stalker a sprawa hazardu - 0:49 - Squonk
    Stalker - Zew Prypeci
    Od jakiegoś już czasu głowy luminarzy bawiących w takim okrągłym budynku przy ulicy Wiejskiej w Warszawie zajmuje sprawa tego co Zbychu obiecał Rychowi, a czego nie chciał zrobić Miro. Nie sposób zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, oprócz wiadomej możliwości poskakania sobie do twarzy w świetle kamer przez tzw. wybrańców narodu.

    Jedno jest jednak pewne. Dzisiaj złem wcielonym, które zżera od środka Polskę, małym dzieciom zabiera mleko, straszy staruszki idącą na wieczorną mszę, nie jest "układ" czy inna "szara sieć" ale HAZARD. Nie biohazard a tym bardziej bio_hazard, tylko taki, w którym trzeba coś postawić by móc coś wygrać.

    Robię właśnie porządki w listelowej poczcie i widzę reklamę Stalkera - Zew Prypeci, która przyszła z cenegowskiej Kompani Graczy. Możliwość wygrania wycieczki do czarnobylskiej Zony już była, więc czy coś jeszcze może mnie zaskoczyć? A no może! Kupując i rejestrując Stalkera do końca roku, dostajemy możliwość rejestracji w serwisie zajmującym się sportowymi zakładami i darmową opcję postawienia pieniędzy na jedno zdarzenie sportowe.

    Rymanowskim z TVN24, który z małej pierdółki potrafi zrobić aferę dnia to nie jestem, by widzieć w tym coś złego czy nagannego. Za to zdumiewającego na pewno, gdyż dobrze pamiętam, że polska promocja Fallouta 3 była przeprowadzona gorzej niż obniżka cen majtek w Tesco. Znaczy więc co? Nowy Stalker jest tak słaby, że do jego promocji jeszcze brakuje tylko zatrudnienia niejakiego Ojca Dyrektora? Czy wręcz przeciwnie - gra schodzi jak świeże bułeczki, więc co stoi na przeszkodzie by schodziła jak złoto?

    Jedyna odpowiedź, która powoli wchodzi do wytycznych schronizmu może być tylko taka: nie wiem.

    Cenega hazarduje Stalkera

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Neuroshima Hex Online odzyskana! - 14:17 - Squonk
    Neuroshima Hex! Online
    Jak ministerstwo spraw zagranicznych za czasów poprzedniej ekipy rządzącej, tak i dane zawierające kod Neuroshimy Hex! Online zostały odzyskane. Stało się to oczywistą oczywistością, kiedy zbiórka pieniędzy - w której Trzynasty Schron miał udział - zakończyła się sukcesem, a za pracę wzięli się odpowiedni specjaliści.

    Twórca tej gry Stanisław "Kakalec" Chlebus pisze:

    Dzięki waszej pomocy udało się odzyskać dane z uszkodzonego dysku! Wraca on właśnie do mnie kurierem, na początku tygodnia zaczynam pracę nad armiami Babel 13 :) Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc!

    Strona projektu: online.neuroshima.org

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    04 grudnia 2009
    Konkurs Zombie Driver - 0:09 - Uqahs
    Zombie Driver
    Jeśli kierujesz autem i widząc pieszych na pasach nie zwalniasz, lecz wciskasz gaz do dechy i ziewając włączasz wycieraczki - mamy coś dla ciebie. Aby podszlifować umiejętności rozjeżdżania zombiaków wśród naszych czytelników, redakcja Trzynastego Schronu ogłasza Konkurs Zombie Driver! Gra świętuje dzisiaj swoją światową premierę.

    Z tej okazji mamy do rozdania pięć kluczy, które ufundowało EXOR Studios, a które umożliwią pobranie gierki przy pomocy Steama. Aby je zdobyć, trzeba poprawnie odpowiedzieć na trzy pytania konkursowe i wykazać się pomysłowością przy pytaniu czwartym. Wszelkie informacje o konkursie znajdziecie na:

    STRONIE KONKURSOWEJ

    A czymże jest ten cały Zombie Driver? Tytuł ten łączy w sobie elementy takich klasyków wśród gier, jak GTA czy Carmageddon, przyprawiając je szczyptą postapokalipsy z zombiakami w roli głównej, a wszystko to robi w oldschoolowym stylu. Niedługo postaram się o recenzję gry, a już teraz prezentuję kilka screenów.

    Zombie Driver Zombie Driver Zombie Driver Zombie Driver
    Zombie Driver Zombie Driver


    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Polski grźcąb brzęczyśkiłów - 22:42 - Jim Cojones
    logo AoDPod tą enigmatyczną nazwą kryje się projekt tłumaczenia strony internetowej gry Age of Decadence, którego podjął się Monocause. W związku z tym, że jest to najbardziej literackie tłumaczenie, jakie przyszło mu robić, poprosił o uwagi dotyczące jego pracy i zgłaszanie ewentualnych poprawek.

    Pierwsze efekty jego pracy możecie zobaczyć na polskiej wersji strony głównej oraz część działu poświęconego forumowym aktualnościom, a swoje komentarze możecie zamieszczać w temacie na RPG Codex.Poniżej prezentujemy fragment tłumaczenia:

    Age of Decadence to izometryczna i turowa gra RPG z grafiką 3D. Gracz zostaje przeniesiony w postapokaliptyczny świat fantasy, przy tworzeniu którego główną inspiracją były czasy upadku cesarstwa rzymskiego. Gra charakteryzuje się doszlifowanym systemem tworzenia postaci gracza opartym na wyborze umiejętności, nieliniowością, wieloma możliwościami wykonywania zadań (zależnymi od kierunku rozwoju postaci) i rozbudowanymi drzewkami dialogowymi. Gracz będzie się także musiał borykać z konsekwencjami podejmowanych przez siebie wyborów.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    05 grudnia 2009
    Terminator Ocalenie: Seria machinima na DVD - 0:35 - Squonk
    Terminator Ocalenie: Seria machinima
    27 listopada ukazał się na DVD serial w świecie nowego Terminatora.

    Terminator Ocalenie: Seria machinima to 6-odcinkowy serial, którego akcja rozgrywa się w roku 2016, na dwa lata przed wydarzeniami opowiedzianymi w najnowszym filmie kinowym Terminator: Ocalenie. Zrealizowany przy wykorzystaniu silnika graficznego gry wideo Terminator Ocalenie cykl przenosi widzów do zrujnowanego Los Angeles, w którym ludzie toczą wojnę z maszynami.

    Bohaterami są Blair Williams i Laz Howard, postaci znane z filmu Terminator: Ocalenie. Cykl opowiada o walce ludzi o przetrwanie, po tym jak ich świat został zniszczony w Dniu Sądu oraz znajdują w sobie siłę by przyłączyć się do ruchu oporu i u boku Johna Connora stanąć do nierównej walki z maszynami.


    Serial został wykonany w technice machinimy, czyli z wykorzystaniem silnika gry. Jest pierwszą hollywoodzką produkcją wykorzystującą tą technologię.

    Zwiastun do serialu

    Źródło: Galapagos Films

    Tekst newsa podrzucił Sakul

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Recenzja Zombie Driver - 0:40 - Uqahs
    Prezentuję wam recenzję Zombie Driver, jednocześnie przypominam o trwającym konkursie, wystarczy kliknąć na poniższy banner, aby poznać szczegóły.

    KONKURS - ZOMBIE DRIVER

    Zombie Driver wzbudził moją ciekawość już od chwili, gdy po raz pierwszy natknąłem się na informacje o nim. Pierwsze screeny, które oglądałem, przywoływały na myśl godziny spędzone przy drugiej części GTA. Miasto, widok z góry na narzędzie zagłady, które stanowi samochód, rozjeżdżający przechodniów - to wszystko sprawiło, że w mej duszy zagościła nadzieja na dobry oldschoolowy tytuł. Nadzieja tym większa, że za produkcję Zombie Driver wzięło się szczecińskie EXOR Studios. Polacy doskonale znają się na łamaniu przepisów drogowych i niekulturalnej jeździe, dlatego oczekiwałem porządnej rozwałki. Jednocześnie obawiałem się, że w zetknięciu z grą, moje wybrukowane nadziejami wyobrażenie zakończy swój żywot niczym zombie pod kołami ciężarówki.

    Zamiast ciężarówki uderzyła mnie prostota gry. Siląc się na samochodowe porównanie, Zombie Driver opiera się na założeniu, że ludzie nie potrzebują wprowadzenia do fabuły w postaci efektownej animacji, cut-scenek czy w ogóle mówionych dialogów, podobnie jak bolid Formuły 1 nie potrzebuje radioodtwarzacza ani dywaników. Trzeba jednak zaznaczyć, że Zombie Driver nie jest bolidem Formuły 1 wśród gier. Nie jest też na szczęście jeżdżącym, 30-letnim rupieciem z ilością szpachli wystarczającą na wykończenie 6-pokojowego mieszkania. A czym jest?

    Fabułę gry poznajemy dzięki krótkiemu filmikowi w stylu animowanego komiksu. W bliżej nieokreślonym mieście dochodzi do tajemniczej chemicznej katastrofy, której skutki uradują zagorzałych zwolenników "zombiakowej" apokalipsy. Miasto zalewa fala nieumarłych, a nieustraszony taksówkarz zostaje wykorzystany przez armię jako jednoosobowy oddział szturmowy.


    I tak, po kilkudziesięciu sekundach intra, ukazuje się nam plansza (wątek fabularny możemy śledzić tylko dzięki nim) z wytycznymi pierwszej z siedemnastu misji, które, ku memu niezadowoleniu, nie są zbyt urozmaicone. W każdej z nich musimy wykonać cel pierwszorzędny, a więc uratować określoną liczbę ludzi. Zadanie to polega na udaniu się we wskazane przez znacznik miejsce, oczyszczeniu obszaru z przeciwników i, jak na taksówkarza przystało, dostarczeniu ocalałych w bezpieczne miejsce. Każda z misji posiada też cel drugorzędny, może nim być: wykonanie zadania w określonym czasie, przeniesienie na tamten świat konkretnej liczby nieumarłych albo oczyszczenie jakiegoś obszaru z zombiaków. Sposób, w jaki ukończymy misję wpływa oczywiście na wysokość wynagrodzenia. Pieniądze są bardzo ważne, bo to dzięki nim można dokonywać zakupów i ulepszać swoje pojazdy, aby siały jeszcze większe spustoszenie. Sposobów zarobku mamy kilka. Oprócz standardowej zapłaty za wykonane zadania, kasę możemy wyrazić stosunkiem drogi pomnożonej przez ilość rozjechanych mózgożerców w jednostce czasu, plus VAT. Mówiąc prościej, umiejętne wykorzystywanie boków i tyłu pojazdu w starciu z hordą przeciwników, pozwala na spore zarobki. Wszystko dzięki systemowi combosów, który wyżej punktuje jazdę bokiem, zachęcając do częstego driftowania. Pieniądze możemy też znaleźć poukrywane w zaułkach miasta, które warto zwiedzać podczas wykonywania zadań.

    Zombie Driver

    Po każdej misji lądujemy w garażu, gdzie możemy ulepszać nasze pojazdy. Autorzy przygotowali dla nas sześć benzynowych bestii oraz bonusowy Super Car (czyli Ratmobile - ciężko opancerzony pojazd przeniesiony z gry autorstwa EXOR Studios o nazwie wykorzystującej zdecydowanie zbyt wiele kropek - D.I.P.R.I.P.). W miarę postępów w grze, odblokowujemy kolejne pojazdy. Oprócz zwykłej taksówki dostaniemy narzędzia pracy uratowanych przez nas przedstawicieli różnych zawodów, a więc pokierujemy karetką albo radiowozem policyjnym. U każdego z aut możemy wzmocnić trzy parametry: pancerz, taran i szybkość. Wyposażenie pojazdów obejmuje pięć rodzajów uzbrojenia: karabin maszynowy, miotacz ognia, nitro, wyrzutnia rakiet i zabójczy railgun, ale w danej chwili możemy korzystać tylko z jednej broni. Aby postrzelać z innych, wystarczy znajdować rozsiane po całej mapie power-upy. Wszystkie upgrade'y mają trzy poziomy zaawansowania i nie są dostępne od razu, ale odblokowują się z kolejnymi ukończonymi poziomami.

    Zombie Driver

    Wspomniałem, że misje są schematyczne. Namiastkę taktyki daje wybór pojazdu, którym będziemy walczyć, ze względu na ilość osób, jaką możemy za jednym zamachem przewieźć. Problem ten rozwiązuje zdobycie autobusu mieszczącego pół setki ludzi, ale misji, w których mamy do uratowania dwucyfrową liczbę osób jest niewiele. Poza tym, wszystkie auta wymiękają, gdy zdobędzie się Super Car. Po mimo braku innych trybów gry (tak zgadza się, mamy tylko "story mode", żadnego multiplayera czy nawet "free ride") i braku różnorodności, Zombie Driver daje dużo frajdy. Krwawa jatka, jaką zaserwowali nam twórcy wywołuje szeroki uśmiech, a efekty działania podwójnego railguna powodują niekontrolowany opad szczeny. Wszystko to dzięki wykorzystaniu silnika graficznego Ogre3D. Poziom interakcji ze światem jest nie tylko duży, ale też bardzo efektowny, co zapewnia fizyka obsługiwana przez PhysX. Latające kończyny, wybuchające samochody, rozpadające się płoty, ogrodzenia i latarnie to demolka, jakiej nie powstydziłby się żaden wandal. Grafika miasta została wykonana z dużą starannością i dbałością o szczegóły. Ma to swoją ujemną stronę, bowiem przy dużej liczbie przeciwników gra potrafi zwyczajnie się przycinać nawet na dość mocnym sprzęcie. Warto też wspomnieć, że grafika 2D wygląda nieźle i trudno jej nie zauważyć, spędzając tyle czasu na czytaniu ekranów z informacjami o misji.

    Zombie Driver

    Kamera, z jakiej obserwujemy świat została umieszczona nad pojazdem i zawsze obraca się przodem do kierunku jazdy, co przy gwałtownych skrętach i nawrotach wywołuje oczopląs. Widok z góry to ukłon w stronę pierwszych części GTA. Innym elementem kojarzonym z tą znaną serią jest otwarte i tętniące życiem miasto. Zombie Driver pozytywnie zaskakuje jeśli chodzi o wielkość obszaru gry, jak i o jego różnorodność. Odwiedzimy port, park czy stację kolejową, a wszystko tętniące życiem... po życiu. Podobnie jak pojazdy i ulepszenia, dostęp do kolejnych obszarów uzyskujemy w miarę przechodzenia kolejnych misji. Szkoda, że nie mamy możliwości eksploracji miasta poza misjami. Aż się prosi o tryb swobodnej jazdy i więcej atrakcji w mieście, które nie oczekuje od nas niczego innego prócz sprowadzania zagłady na menażerię krwiożerczych bestii. Tych spotkamy w grze kilka rodzajów, typowych dla gier o nieumarłych: psy zombiaki, małe zombiaki, duże zombiaki, zombiaki rzucające czym popadnie czy wielkie wybuchające zombiaki. Oprawa dźwiękowa wypada trochę blado w obliczu grafiki. Patrząc na lejącą się obficie krew, oczekiwałbym mocniejszego drażnienia moich bębenków słuchowych, zamiast tego słyszę raczej spokojne utwory. Mógłbym przyczepić się do odgłosów pojazdów, które niekiedy brzmią jak odkurzacz, ale nie ma to wpływu na rozgrywkę.

    Zombie Driver

    Twórcy sami przyznają, że Zombie Driver to tylko rozgrzewka przed bardziej ambitnym D.I.P.R.I.P. Aby ukończyć grę wystarczy ok. 4-5 godzin i w zasadzie nikt nie powinien mieć z tym problemów. Myślę, że powinniśmy potraktować ten tytuł z dystansem typowym dla gier arcade i czerpać radochę z unicestwiania tysięcy przeciwników. EXOR Studios pokazało, że wie, co to oldschoolowa rozgrywka. Autorzy wyszli z założenia, że lepiej zrobić mniej i solidniej niż dużo i niedokładnie, tym bardziej że EXOR jest małym, niezależnym studiem. Minimalizm sprawdza się przy tworzeniu gier na komórki, w czym twórcy mają spore doświadczenie. Jak sami mówią, gry na komórkę są dodatkiem, urozmaiceniem czasu dla spieszących się ludzi. I tu Zombie Driver świetnie sprawdza się jako odstresowywacz i sposób na wesołe spędzenie kilku godzin, ale po jego ukończeniu czuję pewien niedosyt. Daję tej grze 7 na 10 punktów, bo unicestwianie zombiaków jeszcze nigdy nie było tak zabawne.

    Plusy
    • ładna grafika
    • świetna fizyka
    • ogromna grywalność
    • setki zombiaków do unicestwienia
    Minusy
    • prosta i krótka
    • tylko jeden tryb rozgrywki
    • potencjał niewykorzystany w pełni
    Ocena: 7/10

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Skocz na pingwina! - 1:05 - Squonk
    Tactical Nuclear Penguin
    Tactical Nuclear Penguin - pod tą srogą nazwą, kryje się równie srogie w zawartości "procentów" piwo, okazyjnie wyprodukowane przez browar BrewDog z Fraserburgha w Szkocji. 32% zawartości alkoholu w objętości udowadnia, że nie tylko studenci mają patenty na wyższe wzmocnienie pitych trunków.

    Więcej: Telegraph

    Namiary podrzuciła Lily.

    Zdjęcie pochodzi z bloga nosferajoo.blogspot.com

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Kalendarz na grudzień 2009 - 2:09 - Squonk
    Trzynasty Schron To już ostatnia kartka, którą kończymy pierwszy, schronowy kalendarz. Tym razem podstawą jest klimatyczna praca Benedykta Szneidera, użyczona do naszego projektu.

    Ech... Gdzie ta zima, w której jest zimno i pada śnieg...

    Grudzień 2009.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Symulacja wybuchu bomby atomowej - 12:31 - Sajdon
    Jeśli macie dobry humor to zachęcam do zobaczenie zabawnej symulacji wybuchu bomby atomowej. W wersji maksymalnie nisko budżetowej prezentuje ją amerykański satyryk Steven Colbert, który zaczyna od słów "Czy przynajmniej przyznasz, że wybuch nuklearny jest niesamowity?". Film znaleziony na JoeMonster.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    06 grudnia 2009
    Zombieland - recenzja - 17:29 - Squonk
    Zombieland
    Czy można połączyć humor z tematyką zombiactwa? Tak! Uważam, że nawet powinno się okraszać kolejne historie o żywych trupach dawką "przymrużenia oczu", ponieważ koncepcja istnienia zombiaków jest tak bzdurna i nierealna, że tylko na wesoło można to skonsumować. Jednak całkowicie inną kwestią jest to, jakiego rodzaju humor powinien w takich filmach być użyty.

    Romerowskie trylogie są okraszone lekką dawką czarnego dowcipu i mocno posmarowane stylistyką gore, jednak na wysokim poziomie (jeśli można użyć takiego określenia). Gdy jest taka potrzeba to krew bryzga na lewo i prawo, flaki w ciepłych oparach wychodzą na wierzch, kończyny są obgryzane jak smaczne szaszłyki. Ale tylko kiedy trzeba. Można też podejść do sprawy na sposób familijny, jak w niedocenionym Fido i pokazać, że w zombiaku może być więcej życia... to jest uczuć, niż w żywym człowieku. Od frajera – znaczy życiowego nieudacznika – do bohatera w Wysypie żywych trupów wyszło już trochę średnio, ale pewnie dlatego, że Wielka Brytania jest sama w sobie mało śmieszna. Natomiast w serii Resident Evil humoru jest jak na lekarstwo (jeśli w ogóle), ale nie bądźmy okrutni i nie oczekujmy od Milli Jovovich ekspresji większej niż u Bustera Keatona.

    Wszystko było? No nie całkiem, bo co by się stało gdyby połączyć ze sobą tzw. "film drogi", dodać do tego trochę elementów "college movie", zaś nacisk położyć na to co jest najważniejsze w historiach zombich, a na co średnio wyrobiony konsument nie zwraca uwagi. Czyli na rozpad podstawowych więzi społecznych jak rodzina, przyjaciele i znajomi. Do tego w ramach większej perwersji dołóżmy bohatera, który dobrze obywał się bez tych rzeczy, i dopiero zazombiaczenie świata sprawiło, że zdał sobie sprawę co stracił. I niech w nowej sytuacji próbuje odzyskać namiastkę rodziny, w oparciu o osoby na miarę tychże, nowych czasów.

    Czyli student żyjący w świecie gier, buchający testosteronem twardziel, jeszcze twardsza i dająca sobie radę w każdej sytuacji dziewczyna oraz dziewczynka, będąca produktem naszych czasów, w których perypetie Paris Hilton urastają do rangi najważniejszych spraw. W normalnej sytuacji taka ekipa już dawno skoczyła by sobie do gardeł. W świecie zainfekowanym przez zombie również, ale prędzej czy później trzeba pójść po rozum do głowy i spróbować żyć razem.

    Nie, spokojnie - Zombieland nie zmienia się w naiwno-pocieszno historyjkę o "przemianie głównych bohaterów", którzy "docierają do sedna swojego problemu, ale udaje im się powrócić". Takich filmów w USA kręci się tysiące, a przemiana zajmuje w nich główne miejsce. W Zombieland dociera to się między sobą czwórka bohaterów, ale nie po to by zrealizować kolejny, często obecny motyw w amerykańskich filmach czyli „razem sobie wspólnie ręce podamy”, ale po to by po prostu ze sobą być. Przetrwanie i przeżycie to już rzecz wtórna.

    Czy Zombieland można uznaća za przykład familijnego kina w świecie zombiaków? Owszem, jednak przy świadomości, jak bardzo dziś pojęcie rodziny się, hmm... zmieniło. Fido bazował na idealistycznym modelu rodziny z lat 40/50 ubiegłego stulecia. Dziś rożni mędrcy głoszą upadek ideałów i pochód "cywilizacji śmierci", nie próbując nawet zrozumieć, że czasy gdy pewna rodzina (zresztą też nie całkiem zwyczajna) uciekała na osiołku do Egiptu już nie wrócą. Zresztą nie wiadomo czy kiedykolwiek były. Dlatego Zombieland mimo, że nie oferuje wielkich uniesień oraz wzruszeń, przemyca w sobie więcej mądrości na tematy rodzinne, niż niejeden film robiony w tym konkretnym celu.

    Gdy przypomnimy sobie jak w filmie 2012 również przedstawiono perypetie rozłączonej rodziny, to w ramach odtrutki czym prędzej pobiegniemy obejrzeć Zombieland, który niczego nie udaje, a po prostu jest. A to, że bohaterowie zwracają się do siebie per miejscowość z jakiej pochodzą, a nie po imieniu to tym bardziej osadza to ten film w naszych czasach, gdzie większość z nas jest znana z awataru, ksywy, mejla czy profilu na NK.

    PLUSY:
    - Kolejny film o zombiakach, nie będący zarazem "kolejnym filmem o zombiakach".
    - Zazombiaczony świat widziany z pozycji zwykłych ludzi, a nie "wojowników Pustkowi".
    - Dobrze dopasowani aktorzy z bonusem w postaci Billa Murraya, który gra... Billa Murraya!
    - ZASADY!!!! ;-)

    MINUSY:
    - Przydałoby się trochę bardziej fabularnie rozbudować końcówkę filmu, zaś tak wszytko zmierza do wiadomego finału.
    - Nie ma więcej minusów?!

    7,5/10

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    07 grudnia 2009
    On ma coś do naszej Twórczości! - 14:26 - nie wiem
    ytabrageht
    Trzynasty Schron jako bardzo popularny i w ogóle serwis internetowy cieszy się widocznie dużym zainteresowaniem. Na tyle dużym, że niektórzy ludzie coś do nas mają. Nie jest to na szczęście zazdrość, chęć przywalenia młotem bojowym w nasze mózgoczaszki czy inne tego typu wąty. Tym razem tym czymś okazała się grafika, którą dostaliśmy tak jakby na święta, ale że było to wczoraj, to można uznać, że dostaliśmy ją na mikołajki, a autor może na święta przesłać nam kolejną ;-) Autorem jest Miłosz Z. (ustawa o ochronie danych osobowych i takie tam), który w takich słowach wypowiada się o pracy:

    Zrujnowany widok na pałac kultury.
    Szlifu brakuje, ale to moja pierwsza praca robiona na komputerze tablecikiem :)

    Pozdrowy no i wesołych świąt.

    Możliwe, że rzeczywiście praca nie jest najwyższych lotów, ale nie znam się właściwie na tym. Mnie w każdym razie się podoba. Zresztą nie tylko sama praca, ale i pamięć. Dziękujemy, Miłoszu!

    PS. Jest też link do miłoszowego digarta, który podajemy w ramach podziękowań.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Kroki w nieznane - premiera! - 23:25 - Sajdon
    Almanach fantastyki - Kroki w nieznaneDzisiaj odbyła się premiera piątego już tomu almanachu fantastyki - "Kroki w nieznane"! Przypomnijmy: za 45 zł (kupując na stronie wydawnictwa Solaris) otrzymacie niesamowity zbiór w twardej oprawie, zawierający specjalnie wybrane opowiadania 16 mistrzów gatunku SF&Fantasy. Ten zbiór po prostu trzeba mieć i znać, by móc powiedzieć o sobie: "znam się na fantastyce". Trzynasty Schron poleca!

    A dla osób, które lubią kupować książki od pierwszego tomu dobra informacja - widziałem dzisiaj w Empiku w sprzedaży wszystkie poprzednie wydania almanachu.

    Więcej: dział Patronaty, strona książki: www.krokiwnieznane.pl
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Motocykle w kilmatach postapo - 23:37 - Uqahs
    Czy seria gier Resident Evil może być inspiracją dla przemysłu motoryzacyjnego? Patrząc na popularność motocyklowych programów telewizyjnych w Stanach i na słabość Amerykanów do chopperów, nie dziwi nawiązana przez Capcom współpraca z jedną z firm tworzących oryginalne projekty tych maszyn. Savage Cycles wraz z Hollywood, Inc. podjęło się stworzenia limitowanej serii motocykli w stylu pasującym Resident Evil. Będą to więc groźnie wyglądające maszyny, zdolne poradzić sobie z hordami krwiożerczych zombie. Zobaczymy nie tylko mocne opancerzenie (rozumiem potrzebę stylizacji, ale w praktyce okładanie motocykla metalem, który kierującego nie ochroni, a tylko spowalnia maszynę, jest absurdalne), projektanci wyposażą swoje motocykle także w uzbrojenie - airsoft guns! Poniżej zdjęcie z warsztatu. Nie zazdroszczę pieszemu, który nadzieje się, i to w dosłownym znaczeniu, na ten motocykl.

    Resident Evil - chopper

    Na blogu Capcom Unity możecie obejrzeć więcej fotografii ukazujących mordercze maszyny we wczesnym etapie tworzenia. Pierwszy z limitowanych motocykli powinien wyjechać na amerykańskie drogi, by siać spustoszenie wśród przechodniów na pasach, w styczniu przyszłego roku.

    Źródło: Shacknews
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    08 grudnia 2009
    SchronoTwitter - postkulturalny głos w Twoim domu - 0:41 - Squonk
    SchronoTwitter
    Wystartował 22 września br. jako eksperyment, próba poznania internetowych nowinek, wreszcie po to by Squonk mógł się ograniczyć i zmieścić swoje wizje w 140 znakach. Z jednym, ale ambitnym założeniem - by przekazywać informacje o tym co najciekawszego wydarzyło się na odcinku polskiej kultury postapokaliptycznej.

    SchronoTwitter - bo o nim tutaj mowa - robi to, z czym z reguły twittery się nie kojarzą. Nie przekazuje informacji o tym co aktualnie dzieje się na Trzynastym Schronie: kto dziś wstał lewą nogą i dlaczego zawsze jest to Squonk, czy o co tym razem pokłócili się ze sobą nie wiem z Holdenem (pokłócili konstruktywnie - zaznaczmy), lub co też nie wrzuconego na stronę znów zdziwiło Sajdona ;-) Schronowy Twitter nie jest propagandową tubą naszego serwisu, a próbą skondensowania najciekawszych rzeczy i spraw w polskiej postkulturze.

    Czy udaną? Wydaje mi się, że tak. A ponad 50 notek, które łatwo możemy przejrzeć w każdym miejscu na świecie, np. za pomocą swojego telefonu komórkowego, może tylko to potwierdzić.

    twitter.com/postapokalipsa

    Polecamy!!

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Duke Nukem mówi, że to się zdarzy... - 22:46 - Jim Cojones
    Duke Nukem
    ...a kiedy nastąpi - będzie szokująco i niesamowicie. Tak przynajmniej twierdzi Scott Miller, programista i założyciel Apogee Software (znanego kiedyś jako 3D Realms), który ostatnio bardzo mocno stara się robić zamieszanie, wykorzystując profil Księcia na Facebooku. Oprócz wspomnianej deklaracji ostatnio pojawiło się tam również ujęcie zatytułowane D-Day Pic oraz wzmianka o nowym trailerze. Czy oznacza to, że jednak doczekamy się gry z Duke'em w roli głównej? Dotychczasowe doświadczenia oraz trudny status prawny każą powątpiewać...

    Wzmożoną aktywność profilu Duke'a na Facebooku zauważono dzięki informacji na Duke4Net, które uzyskało przy okazji potwierdzenie, że za wszystkim stoi sam Miller.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    09 grudnia 2009
    Zagłoba honorowym redaktorem Trzynastego Schronu - 0:34 - Squonk
    Trzynasty Schron
    Decyzją Naczelnego Dowództwa, przy spontanicznej akceptacji pozostałych członków redakcji, podjęto uchwałę o nadaniu Zagłobie tytułu honorowego redaktora Trzynastego Schronu.

    Obfite recenzje, śmiałe podejście do zagadnień "klimatów", wreszcie zawiązywanie naszej współpracy z serwisem Game Exe to tylko niektóre czynniki, jakie wpłynęły na podjęcie tej doniosłej decyzji.

    Gratulujemy!

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Garść wywiadów cz. 17 - 12:58 - Uqahs
    Garść wywiadów
    Zbliżamy się powoli do końca drugiej dziesiątki cyklu Garść wywiadów. Ostatnie tygodnie należały do Borderlands i Earthrise, mam dla was po dwa wywiady z twórcami każdej z tych gier. Ale na początek tytuł, który jest duchowym spadkobiercą pierwszych części serii GTA i klasycznych gier typu arcade, włączając w to Carmageddon. Miał nie dawno swoją premierę, mogliście przeczytać jego recenzję, a na naszej stronie trwa konkurs, w którym można go wygrać. Mowa o Zombie Driver, najnowszej produkcji EXOR Studios.

    John Callaham z serwisu BigDownload przeprowadził wywiad z CEO EXOR Studios, Pawłem Lekkim . Wiele informacji z wywiadu znajdziecie w mojej recenzji, jednakże rozmowa zawiera kilka ciekawostek, które tu przytaczam (czytaj całość).
    Jakieś plany darmowego dema Zombie Driver?
    Tak, demo będzie dostępne niedługo po premierze i powinno być dostępne jeszcze w grudniu.

    Co dalej zamierza Exor Studios po tym debiucie?
    To zależy od tego, jak Zombie Driver poradzi sobie na PC. Chcielibyśmy dodać więcej trybów gry, np. tryb wyścigów (z minigunami, zombie i przeszkodami na drodze :)) albo tryb survivor (zostań przy życiu jak najdłużej). Poza tym chcielibyśmy stworzyć porty na Maca i Linuksa i umieścić grę w XBLA i PSN, ale to zależy też od naszych partnerów. Po Zombie Driver chcielibyśmy wrócić do D.I.P.R.I.P. i skończyć go jako naprawdę świetną grę. Mamy też kilka świeżych pomysłów na tego typu małe gry arcade.

    Teraz zaglądamy na niegościnną planetę Pandora, która jest miejscem akcji dla Borderlands. Blog Are We New At This? prezentuje dwuczęściowy wywiad z szefem Gearbox Software, Randym Pitchfordem. Poniżej jak zwykle kilka fragmentów (czytaj część 1, czytaj część 2).
    Razem z Diablo, Borderlands jest porównywany często do MMO. Stwory się respawnują. Są podziemia. Możesz zaatakować tego samego bossa dla super przedmiotów. To wygląda jakby Borderland był eksperymentem wśród zdradzieckich wód MMO.
    Tak, w Borderlands są nawiązania do MMO. Póki co, stworzyliśmy świetny shooter-looter z perspektywy pierwszej osoby, ale niektóre rzeczy możemy zrobić jeszcze lepiej.

    Jakie unikalne elementy znajdziemy w DLC?
    Spójrz na screeny - to jak całkiem nowa gra, z nowymi miejscami, które są całkiem różne od tych w oryginale. Są też nowe stwory i przeciwnicy, którzy są przerażający, fajni i po prostu ich unicestwianie sprawia frajdę. Uwielbiam Tankensteinów, szczególnie tych, którzy noszą skrzynie z łupem na plecach. Zabijanie ich i opróżnianie skrzyni się bardzo opłaca.

    Mike Neumann potwierdził sequel Borderlands. Możesz o tym coś więcej powiedzieć?
    Myślę, że Mikey'owi chodziło o to, że istnieje szansa na Borderlands 2. Myślę, że zwodził pytającego dziennikarza... Mówił też: "Oczywiście, na razie nie ma niczego w planach. Pracujemy nad DLC." Nie mam teraz niczego do ogłaszania, ale jestem podekscytowany tym, że ty jesteś podekscytowany. :)

    Kilka szczegółów więcej na temat dodatku do Borderlands ujawnił Paul Helquist w rozmowie z serwisem MTV Multiplayer (czytaj całość).
    Jak tylko uruchomisz dodatek, wykryje on twój poziom i ustawi obszar, aby odpowiadał twojemu poziomowi. A więc, kiedykolwiek kupisz DLC i niezależnie od poziomu postaci, możesz bez obaw udać się do Jakobsa Cove'a.

    Powinienem dodać, że [poziom 10] jest poziomem minimalnym. Jeśli zacząłeś grać postacią na 1. poziomie i uruchomisz dodatek, potwory będą na poziomie 10. Chcieliśmy być pewni, że gracze zapoznają się z początkiem gry i zrozumieją, o co w niej chodzi, bo w dodatku nie ma elementów treningowych.

    Kolejny tytuł interesuje nas nie tylko dlatego, że zawiera w sobie elementy charakterystyczne dla gier postapokaliptycznych, ale dlatego, że jego twórcy wspierają Interplay, który w wielkich bólach rodzi sieciowego Fallouta. MMORPG.com prezentuje dwa wywiady (czy raczej jeden w dwu częściach) z Altanasem Atanasovem, CEO Masthead Studios (czytaj część 1, czytaj część 2).
    Powiedz na jakim etapie znajduje się Earthrise. Czy niedługo możemy spodziewać się beta testu?
    W tej chwili Earthrise jest w trakcie zamkniętej bety, w której bierze udział ograniczona liczba graczy. Podjęliśmy kilka dalszych kroków w produkcji i z niecierpliwością czekamy na ogłoszenie nowych wieści w krótkim czasie.

    Czy gracze będą mogli budować własne twierdze w grze?
    Rozgrywka związana z kontrolowaniem terytorium polega na podboju i obronie. Gildie obejmują kontrolą dany teren, na którym będą mogły stawiać różne typy budynków, do wydobywania surowców, obronnych czy nawet administracyjnych - dostęp do lokalnego rynku. Budowanie baz będzie całkowicie dowolne i zarządcy gildii będą decydować o dokładnej lokalizacji każdego z budynków w obrębie bazy. Ukształtowanie terenu jest różne na różnych terenach, dlatego to, co działa dla jednej bazy, nie będzie działało dla drugiej. Zarządcy muszą pamiętać nie tylko o ograniczeniach przestrzeni, ale też o tym, jak w obrębie bazy będzie wyglądała walka, gdy wróg przełamie umocnienia.

    Gracze nie mogą doczekać się Earthrise, co możesz im powiedzieć na tym etapie produkcji?
    "Cierpliwości". Nie chcemy wyskoczyć z Earthrise na rynek, dlatego ciężko pracujemy, aby przygotować grę, którą gracze będą się cieszyć latami.


    I mała aktualizacja. Duck and Cover od jakiegoś czasu serwuje nam wywiady z osobami związanymi z ich serwisem. Tym razem role się odwróciły i autor wszystkich wywiadów, niejaki Pooperscooper dostał zestaw pytań (czytaj wywiad).

    To wszystko na dzisiaj. Dzisiejszy odcinek sponsorowała literka ü.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Nowe screeny z Earthrise - 23:47 - Uqahs
    Krótko, zwięźle i na temat - twórcy Earthrise pochwalili się nowymi screenami. Wygląda na to, że Project V13 studia Interplay będzie wykorzystywał silnik Earthrise. Już teraz, patrząc na pierwsze obrazki z FOOLa, można zauważyć pewne podobieństwo między oba tytułami. Poniżej jeden z trzech ujawnionych screenów:

    Earthrise

    Resztę widoków z gry znajdziecie w serwisie MMORPG.com, który je wyciągnął od Masthead Studios, a miał ku temu dobrą okazję, przeprowadzając wywiady z szefem firmy.

    Źródło: Oficjalna strona Earthrise
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    10 grudnia 2009
    Nosisz karabin? Masz zniżkę na Fallen Earth - 0:48 - Uqahs
    Fallen Earth
    Marketingowcy Fallen Earth, postapokaliptycznego MMO, kombinują na wszystkie sposoby, aby przyciągnąć jak największą liczbę graczy. Wyszli z nietypową promocją, uznając widocznie, że obrońcy Ameryki nie mają nic lepszego do roboty niż granie w sieciowe RPGi. Oferta skierowana jest do wojskowych, a przynajmniej do osób posiadających skrzynkę e-mailową w domenach należących do sił zbrojnych USA. Posiadacze takich skrzynek otrzymają 20% zniżki przy zakupie gry oraz wirtualne koszulki z logiem Wojsk Lądowych, Marynarki Wojennej, Sił Powietrznych, Piechoty Morskiej albo Straży Wybrzeża, w zależności gdzie służą. Ciekawe, czy inni developerzy pójdą za tym przykładem? Może już niedługo wojna zmieni swoje oblicze... na bardziej przerażające:

    - Panie generale, nasz kraj został zaatakowany!
    - OMFG! STFU! Dopiero co znalazłem dobrego spota i na evencie powiększony xp leci... To pewnie jakieś nooby, zbierzcie mocne party i ich zownujcie!
    - Mówi pan o broni atomowej?
    - A jaki to ma dmg i hit rate?

    Źródło: IGN
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Porady F3 i FO:2238 - 13:32 - Holden
    Trzynasty Schron
    Grudzień już w pełni, a święta i trochę wolnego coraz bliżej - w sam raz, by sobie trochę pograć w Fallouty. Postanowiliśmy więc stworzyć działy z Poradami dla Fallouta 3 i FO2238. Na razie są puste i czekają na Wasze materiały. By uczynić je trochę bardziej intuicyjnymi, podzieliśmy je na kategorie, takie jak Przedmioty czy Bugi. Nie są one stałe, w miarę rozwoju działów będą powstawały nowe i znikały stare.

    Swoje porady możecie przesyłać na dobrze znany adres naszej Skrzynki Redakcyjnej, albo zamieścić w poście w specjalnie do tego stworzonych tematach na forum. Wszystkie znajdą się na stronie (no chyba że będzie w nich zbyt dużo błędów). Z niecierpliwością oczekujemy pierwszych porad i życzymy miłego grania!

    Temat na forum dla Porad F3
    Temat na forum dla Porad FO
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Wygraj Samotność Anioła Zagłady - 19:10 - nie wiem
    Samotność Anioła ZagładyWygrywanie samotności wydaje się być mało atrakcyjne, ale jeśli chodzi o "Samotność Anioła Zagłady", najnowszą powieść Roberta Szmidta, to sprawy przyjmują zupełnie inny obrót. W puli nagród znajdują się standardowo trzy egzemplarze książki, a dostępu do nich bronią zaledwie trzy kruche, łatwe, banalne wręcz pytania. Nie, żeby książka nie zasługiwała na większe wykazanie się umiejętnościami intelektualnymi, o nie! Znając jednak trochę specyfikę tego przedświątecznego czasu, zakładamy, że nikt nie będzie miał za wiele czasu na rozwodzenie się nad kolejnymi literackimi pracami, czy podobnymi zajęciami. Konkurs trwa od teraz do 23 grudnia tego roku, do godziny 24:00. Odpowiedzi na pytania:

    1. Wymień inne książki autora Samotności Anioła Zagłady, o których informacje można znaleźć w zasobach Trzynastego Schronu.

    2. Samotność Anioła Zagłady została wydana dzięki motywacji pewnego polskiego pisarza literatury science fiction. O kogo chodzi?

    3. Jaki jest stopień wojskowy głównego bohatera powieści?

    Należy wysyłać na adres konkurs[małpa]trzynasty-schron.net, w tytule wiadomości elektronicznej wpisując "Konkurs - Samotność Anioła Zagłady". Sponsorem nagród jest wydawnictwo Fabryka Słów. Więcej informacji w regulaminie konkursu.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    11 grudnia 2009
    Drugi DLC do Borderlands zapowiedziany - 14:55 - Uqahs
    BorderlandLedwie dwa dni temu Wyspa Zombich Doktora Neda uszczęśliwiła zniecierpliwionych posiadaczy pecetów, którzy musieli czekać ponad dwa tygodnie na ten dodatek, a już ujawniono informacje o nowym rozszerzeniu. Drugi DLC nie będzie jednak tak bogaty, jak jego poprzednik. Twórcy zapowiadają całkowicie nowy tryb gry oraz trzy nowe areny (Riot Arenas), na których gracze będą mogli zmierzyć się z hordami coraz mocniejszych przeciwników. Walka ma przynieść sowite wynagrodzenie w postaci punktów doświadczenia, jak i znajdowanych przedmiotów. Gearbox Software szykuje też dla graczy rodzaj banku, dzięki czemu przechowywanie bogatego arsenału, jaki zaserwowali nam twórcy będzie prostsze.

    Mad Moxxi's Underdome Riot

    Mad Moxxi's Underdome Riot, podobnie jak jego poprzednik, faworyzuje konsole i pojawi się 29 grudnia na Xboxa 360 oraz 7 stycznia 2010 na PS3. Pecetowi gracze znów muszą uzbroić się w cierpliwość. Cena dodatku to tradycyjne 800 punktów Microsoftu lub 10 dolarów.

    Źródło: Shacknews
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Bethesda szykuje film w świecie Fallouta? - 15:29 - Uqahs
    Czy Bethesda szykuje film w świecie Fallouta? Takie domysły pojawiły się, gdy w kwietniu tego roku usłyszeliśmy, że producenci trzeciej odsłony Fallouta zarejestrowali tę markę na potrzeby serialu telewizyjnego oraz filmu kinowego. Być może to tylko taktyczna zagrywka, w celu uchronienia znaku towarowego przed wykorzystaniem go przez osoby spoza firmy. Możliwe też, że gdzieś tam za kulisami ktoś poważnie myśli o stworzeniu filmu w tym postapokaliptycznym uniwersum.

    The Vault, falloutowa wiki, przypomina, że Ron Pearlman, który udzielił grze swojego głosu jako narrator, słyszał o tym, że Fallout 3 miałby być zekranizowany. Ta budzącą kolejne wątpliwości i nadzieje wypowiedź znalazła się na płycie DVD z komentarzami twórców filmu Kroniki Mutantów. Bethesda milczy w tej sprawie, a nam pozostaje puszczać wodze fantazji i czekać na jakieś konkretne wieści.

    Źródło: The Vault
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Zombie Driver - pierwszy patch w drodze - 16:05 - Uqahs
    Zombie Driver
    Minął już tydzień od premiery Zombie Driver. Twórcy jednak nie spoczywają na laurach i pracują nad patchem, który ma wyeliminować problemy, jakie zgłaszają gracze. Najczęściej zgłaszane usterki to zwariowana praca kamery, brak możliwości zmiany klawiszy odpowiedzialnych za sterowanie czy brak wsparcia dla padów, a także problemy graficzne i z uruchomieniem gry.

    EXOR Studios obiecuje też ułatwić pracę modderom, którzy już próbują swych sił przy Zombie Driver. Na stronie gry w niedługim czasie pojawią się wskazówki i porady, które mogą okazać się pomocne przy tworzeniu modów.

    Na koniec przypominam o trwającym konkursie, w którym można wygrać jeden z pięciu egzemplarzy tej gry.

    Źródło: Strona oficjalna Zombie Driver

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Zatrudnię... Interplay szuka chętnych do pracy - 16:38 - Uqahs
    Interplay
    Pomysł podjęcia pracy w firmie, wobec której toczy się proces i która w przeszłości miała zwyczaj nie płacenia swoim pracownikom, wydaje się samobójstwem. Interplay umieścił na swojej stronie oferty pracy na stanowiskach: Content Designer, IT/Web Manager, Technical Director i Producer. Być może Iply widzi nadzieję we współpracy z bułgarskim Masthead Studios, które użyczyło swojego silnika graficznego na potrzeby Projektu V13. Bułgarzy również poszukują pracowników i oferują pracę programiście i twórcy gier.

    Losy MMO w naszym ukochanym uniwersum nadal ważą się w sądzie. Na razie szala lekko przechyliła się w stronę Interplay (sąd odrzucił wniosek Bethesdy o zatrzymanie prac nad sporną grą i zakazanie Interplay sprzedaży poprzednich Falloutów), ale postępowanie cały czas trwa. Być może Herve Caen, szef Interplay, po przegranym procesie zamierza spakować się i uciec do Bułgarii? ;)

    Źródła: The Vault, oferty pracy w Interplay, oferty pracy w Masthead Studios
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    12 grudnia 2009
    Sześć lat Game Exe - 22:33 - nie wiem
    logo Game Exe
    Niczym jaskółka zwiastująca wiosnę. Jak promień słońca wpadający przez okno do skąpanego w nocy pokoju. Jakoby drogowcy, którzy w bój ruszają z ogromami śniegu, tak i do nas dotarła była wiadomość o szóstych urodzinach Game Exe - za późno. Przeto pomni na tę wpadkę, my – tutaj sobie biegający po ostępach dzikiej i niebezpiecznej pustyni wędrowcy, z pełną uprzejmości odezwą zwracamy się do nich… znaczy do Was, o drodzy Game Exowcy! (spogląda na pomiętą kartkę trzymaną w spoconych dłoniach, potem odwraca wzrok i w zwierciadle odbijającym jego niewyszukaną twarz dostrzega kilka kropel wody; okazuje się, że to łzy wzruszenia) No i cholera co ja miałem dalej powiedzieć? A tak – życzymy wszystkiego najlepszego, a alkohol przyniesiemy swój :)

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    13 grudnia 2009
    Borderlands - wyjątkowa oferta dla czytelników Trzynastego Schronu - 0:01 - Squonk
    Borderlands
    Polski wydawca gry Borderlands - Cenega Poland - przygotował dla czytelników Trzynastego Schronu specjalną ofertę.

    Dokonując zamówienia Borderlands w sklepie Cenega.pl oraz podając specjalny kod, cena gry wyniesie 69,99 zł. Do tego pierwsze 30 zamówień zostanie wzbogacone o zestaw holograficznych kart.

    Szczegóły? Znajdziecie je na TEJ GRAFICE.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Konceptów z V13 ciąg dalszy - 0:30 - Uqahs
    Serg Souleiman umieścił na forum Interplay kolejny koncept z Projektu V13. Tym razem mamy scenkę rodzajową, w której postać pozyskuje energię w dość nietypowy sposób. Obrazek zatytułowano Powerup i oznaczono cyfrą 9, co wprowadza małe zamieszanie, bo ostatni z opublikowanych konceptów miał numer 7.

    Project V13

    Źródło: Forum Interplay

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Ogłoszenie daty premiery Wiecznej Wojny - 13:09 - Sajdon
    Wieczna Wojna - Joe HaldemanZnamy już datę wydania książki Wieczna Wojna autorstwa Joe Haldemana - w sklepach będzie już od 15.12.2009r. - czyli za trzy dni! Przypomnijmy - książka ta zdobyła takie nagrody jak: HUGO Award, Locus Award, Nebula Award i SFINKS. Klasyka militarnej SF wydana w twardej oprawie jest dobrym pomysłem na prezent dla każdego, kto docenia piękno tego gatunku literackiego. Polecamy!
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Patronat Trzynastego Schronu: Dzień Tryfidów / Poczwarki - 13:23 - Sajdon
    Dzień tryfidów / Poczwarki - John WyndhamZ przyjemnością informujemy, że Trzynasty Schron objął patronatem wznowienie przez wydawnictwo Solaris wydania książki p.t.: Dzień Tryfidów / Poczwarki, napisanej przez Johna Wyndhama w 1951 roku. Książka należy do klasyki gatunku, a sławę zdobyła głównie dzięki nakręconemu na jej podstawie filmowi w 1962r. Na naszej stronie można przeczytać krótką recenzję tej książki, napisaną dobre 6 lat temu przez Twickle.

    Więcej na ten temat na stronie wydawcy oraz w dziale Patronaty.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Machinarium trafi do pudła - 19:42 - Jim Cojones
    okładka gry
    Bez obaw, nie mam na myśli tego, że twórcy tej urokliwej przygodówki wpadli w tarapaty natury prawnej, co to to nie. Natomiast faktem jest, że w marcu przyszłego roku produkcja studia Amanita Design doczeka się sprzedaży fizycznych kopii, dostępnych w sklepach w większości Europy. Czy oznacza to również pojawienie się gry na półkach w Polsce? Trudno powiedzieć, dystrybutor, firma Mamba Games, nie jest znany ze współpracy z polskimi wydawcami, ale pozytywnie na przyszłość pozwala patrzeć to, że nie byłby to pierwszy przypadek gry indie, która znalazła sobie wydawcę w naszym kraju.

    Nabywcy, którzy wstrzymali się z sięgnięciem po wersję cyfrową, w zamian za cierpliwość doczekają się następujących bonusów:
    • opis przejścia,
    • soundtrack,
    • plakat w formacie A3
    • książka ze szkicami koncepcyjnymi.
    Źródło: Kotaku.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    14 grudnia 2009
    Zrób moda do Zombie Driver - 13:07 - Uqahs
    Twórcy Zombie Driver nie rzucają słów na wiatr. Obiecali poradnik dla twórców modów i dotrzymali słowa (czytaj poradnik). Oficjalna strona gry wzbogaciła się także o dział "Mods", w którym można znaleźć pierwszą z modyfikacji wykonaną przez fana. Darkness Mod sprawia, że świat Zombie Driver pochłaniają egipskie ciemności. EXOR Studios zapowiada także, że swoją grę wyposaży w możliwość wyboru modyfikacji z poziomu menu gry.

    Darkness Mod Darkness Mod

    Źródło: oficjalna strona Zombie Driver
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Jak zdobyć fajny prezent na święta? - 13:46 - Squonk
    Zombiekołaj
    Prosto! Tak prosto, że prościej się już nie da. Wystarczy wziąć udział w konkursach, które organizuje Trzynasty Schron oraz serwisy współpracujące z nami: Game Exe i Outpost.

    Trzynasty Schron
    Game Exe
    Outpost

    Nie obijaj się! Pomóż Mikołajowi w wyborze prezentu dla Ciebie!!

    Grafika pochodzi z albumu blwandkids_2007

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Nowy zbiór opowiadań Roberta Jerzego Szmidta - 19:11 - nie wiem
    Alpha TeamNa stronie Fabryki Słów pojawiła się nowa, krótka jak na razie notka, dotycząca nowego zbioru opowiadań Roberta Jerzego Szmidta. Tekst okraszony jest obrazkiem przedstawiającym okładkę autorstwa Marka Okonia. W skład noszącego nazwę Alpha Team zbioru wejdą następujące opowiadania:
    • Aniołowie
    • Ognie w ruinach
    • Mały
    • Alpha Team
    • Pogromca smoków
    • Ci, którzy przeżyli
    • Gavein
    • Umrzeć w Lea Monde
    • Pola dawno zapomnianych bitew
    Tymczasem ciągle trwa konkurs, w którym możecie wygrać trzy egzemplarze Samotności Anioła Zagłady napisanej przez Roberta Szmidta. Więcej informacji w regulaminie konkursu.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    15 grudnia 2009
    Premiera Wiecznej Wojny - 16:30 - Sajdon
    Wieczna Wojna - Joe HaldemanTak tak, to już dzisiaj! 312 stron dobrej science-fiction za jedyna 38zł (4zł taniej niż w sklepach) i wysyłką w ciągu 24h - taką oto ofertą Wiecznej Wojny autorstwa Joe Haldemana kusi Solarisnet na swojej stronie internetowej. Prezent jak znalazł :). Polecamy!
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    16 grudnia 2009
    Biblia Fallouta 9 - przetłumaczona! - 13:03 - Holden
    Biblia Fallout 9 PLZgodnie z obietnicą złożoną w newsie o FB8, prezentujemy Wam odsłonę dziewiąta biblii przetłumaczoną na język polski! Nasz zespół tłumaczy przygotował sobie szczegółowy plan prac, który jak zwykle prysł niczym bańka mydlana ;p, na szczęście udało nam się wyrobić przed Gwiazdką.

    Jako że jest to już ostatnia część biblii, przyszedł czas na podziękowania. Przed wszystkim należą się one de Wondererowi, który zaczął schronową przeprawę z biblią kilka lat temu, tłumacząc jej trzy pierwsze części. Gdyby nie on, tego newsa by nie było. Kolejne gratulacje idą do osób, które przetłumaczyły FB5 - dobra robota! Jeśli chodzi o ostatnie cztery tłumaczenia, zrobione pod moją światłą koordynacją, to chciałbym podziękować owsiance i Uqahsowi (to oni mnie w to wrobili, zbóje i w ogóle :)), NW za korektę (przecinki, przecinki) oraz reszcie osób, które dołożyły swoje cegiełki do różnych części: Tailsowi, Ulyssaeirowi, Zdzisiowi, Lily oraz Veronowi.

    To jeszcze nie jest w zasadzie koniec pracy, w najbliższym czasie zmodernizujemy dział o Biblii, lepiej go organizując i poprawiając poprzednie tłumaczenia. Tymczasem życzę Wam miłej lektury!

    Tłumaczenie: Biblia Fallout 9 PL
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Recenzja Samotności Anioła Zagłady - 15:44 - nie wiem
    Samotność Anioła ZagładyMinął już prawie tydzień od rozpoczęcia konkursu, w którym wygrać możecie Samotność Anioła Zagłady autorstwa Roberta Szmidta. Z tego powodu możemy ujawnić kilka danych statystycznych (bo to interesuje każdego) dotyczących przebiegu konkursu oraz pokażemy całkiem średnią recenzję całkiem dobrej książki.

    No to zacznijmy od początku. Jeśli chodzi o dane statystyczne, to na razie odpowiedzi na konkurs wysłało 8 osób. Nie jest to mało, ale i niedużo, dlatego jeśli ktoś myśli sobie, że nie ma po co wysyłać odpowiedzi, bo i tak nie wygra, to mówię mu, żeby wysłał. Szanse na wygraną obliczone dzięki permutacji trzech zwycięzców spośród ośmiu, jak na razie, uczestników wynoszą około 0,43. A dlaczego warto wygrać? Oto recenzja:

    Powieść drogi w świecie pozbawionym życia. W świecie, który po otrzymaniu kilkuset nuklearnych i tysięcy trineutrinowych ciosów ma znów obudzić się do życia. W świecie, który ma jednego Boga.

    Porucznik Adam Sawyer to żołnierz amerykańskiej armii, jeden z Aniołów Zagłady, czyli ludzi odpowiedzialnych za wystrzeliwanie pocisków atomowych. Pewnego dnia przychodzi do pracy i musi ponownie przeprowadzić procedurę odpalenia rakiet. Okazuje się, że tym razem nie są to tylko szkolenia, a na powierzchni, wiele metrów nad podziemnym bunkrem, właśnie rozgorzało piekło. Adam wraz ze swoją partnerką z pracy dowiadują się, że są od tej pory są elementami planu Arka, polegającego na ponownym zasiedleniu globu. Poddają się hibernacji, która ma trwać dziesięć lat. Komory kriogeniczne otwierają się jednak znacznie wcześniej… Porucznik Sawyer jest zmuszony do przebycia całej drogi z Zachodniego na Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych, napotykając na drodze wiele przeciwności losu, ale i mając dużo szczęścia.

    Ewidentną zaletą Samotności Anioła Zagłady w porównaniu do Apokalipsy według Pana Jana jest fakt, że główny bohater przepełniony jest grającymi w nim uczuciami, nie pozostaje obojętny na to, co dzieje się wokół niego, a nawet ma problemy z psychiką. Kreacja postaci jest zatem dużo bardziej rozbudowana. Jeśli ująć to ściślej – jednej postaci. Jednak ten, kto czyta Szmidta dla dobrych dialogów nie powinien być rozczarowany. Wprawdzie książka jest jednym wielkim monologiem, narratorem jest bohater, ale opisy akcji oraz przemyśleń Adama charakteryzują się jedną dobrą cechą – są rzetelne, jak przystało na pisarza z pewnym niezaprzeczalnym dorobkiem.

    Zaczynając czytać Samotność Anioła Zagłady, obawiałem się tego, że będzie to kolejna książka pełna akcji i… właściwie niczego więcej. Na szczęście się myliłem. O ile powieść skłania do przemyśleń, no a na koniec – zupełnie w stylu Roberta Szmidta – „kopie tyłki” monumentalnym wręcz epilogiem, o tyle jest w niej kilka nieścisłości, a nawet elementów rażących. Na początku nudna wędrówka bohatera urozmaicana jest jasnym przesłaniem, że mamy do czynienia z kompletnym imbecylem, który nie potrafi przewidzieć konsekwencji swoich działań. Jego szczęście i pech uderzają w czytelnika z wielkim impetem, są zbyt oczywiste i przewidywalne.

    Ogólne wrażenie po przeczytaniu Samotności Anioła Zagłady jest jednak jak najbardziej pozytywne. To kawał dobrej literatury, którą warto polecić. Powieść napisana przez człowieka z niemałym warsztatem literackim i co najważniejsze chyba – piorunująco poruszająca wyobraźnię. Z jednej strony lekka, z drugiej zaś zapierająca dech w piersiach.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Rage w rękach Bethesdy - 16:25 - Uqahs
    Rage
    Zenimax Media spółka będąca właścicielem Bethesdy Softworks, a także od niedawna id Software ogłosiła, że wydaniem tytułu zajmie się nie Electronic Arts, a właśnie Bethesda. Ta informacja może dziwić, bo przejęcie firmy Johna Carmacka miało nie odbierać EA praw wydawniczych w związku z Rage. Nowy wydawca tego utrzymanego w postapokaliptycznych klimatach shootera twierdzi, że zmiana wydawcy nie wpłynie na grę.

    Electronic Arts opublikowało oświadczenie, w którym uzasadnia oddanie praw do Rage:
    Zakończyliśmy współpracę wydawniczą z ZeniMax, aby utrzymać proces polegający na skupianiu się na mniejszej ilości hitów. Zespołowi id życzmy jak najlepszych rezultatów w pracy nad tą wyjątkową grą.
    EA zapowiedziało wcześniej cięcie kosztów w postaci zwolnienia około 1500 pracowników i zamknięcia kilku studiów produkcyjnych.

    Źródła: IGN, Shacknews
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Polska wersja Borderlands zaliczyła delikatny poślizg... - 21:59 - Zagłoba
    Borderlands
    Co złośliwsi czytelnicy pomyśleli pewnie „Też mi nowina!” i trudno się z tym nie zgodzić. Historia wpadek, poślizgów i niedotrzymywania umów czy innych obietnic przez polskich dystrybutorów, jest tak długa jak droga z Warszawy do Quito. Czołowym przodownikiem na budowie tej niechlubnej i dziurawej autostrady jest niewątpliwie firma Cenega Polska. Wszystkich gaf oczywiście nie zamierzam tu wypisywać (spokojnie można by o tym napisać porządny artykuł), bo i to kopać leżącego nie wypada, a na dodatek wszyscy powinni je znać od podszewki, gdyż nie raz na Schronie pojawiały się informacje z nimi w roli głównej. Przejdźmy więc do meritum.

    Tym razem wszystko rozchodzi się o polonizacje wysoko ocenianej gry Borderlands, a raczej jej brak. Jak bowiem wiadomo, w listopadzie produkcja zagościła na rodzimych półkach sklepowych, w angielskiej wersji językowej. To wszystko z zastrzeżeniem, że Cenega w pocie czoła pracuje nad spolszczeniem, które rzekomo miało się pojawić na oficjalnej stronie dystrybutora już na początku grudnia. No właśnie – „miało”. Połowa miesiąca już dawno za nami (chyba, że pracownicy Cenegi używają kalendarza juliańskiego, to wtedy przepraszam...), a łatki polonizującej jak nie było, tak nie ma.

    W związku z tym redaktorzy serwisu Gamezilla.pl, postanowili odrobinkę powęszyć i popytać u źródła, jak się sprawa ma z tym feralnym spolszczeniem. Efekt – prace ponoć ciągle trwają, jest co prawda małe opóźnienie, ale jeszcze w tym miesiącu polska wersja ma się pojawić. O ile nie będzie jakiegoś kolejnego poślizgu...

    Wszystko dałoby się oczywiście przełknąć, bo granie w Borderlands nie wymaga jakiejś ogromnej znajomości mowy Szekspira, ale boli fakt nabijania potencjalnego klienta w butelkę. W oficjalnym sklepie dystrybutora wciąż możemy przeczytać, że „plik powinien pojawić się na stronie www.cenega.pl na początku grudnia 2009 r.”, a na pudełkach z grą nadal widzimy komiczną naklejkę, która powiadamia, że łatkę można już od dawna spokojnie pobrać. Ładnie to tak oszukiwać? Afffeee... w tym roku Mikołaj przyszykuje porządną rózgę!

    Źródło: Gamezilla.pl

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Dodatki do Fallouta 3 zgarniają nagrody - 23:29 - Uqahs
    Fallout 3
    Nawet wiele miesięcy po swej premierze Fallout 3 zbiera laury. A wszystko to sprawka jego rozszerzeń, a dokładnie dodatku Broken Steel, który został uhonorowany tytułem najlepszego DLC mijającego roku. Aby było ciekawiej, nagroda jest nie jedna, ale dwie, bowiem serwis IGN oraz program X-Play z G4TV przygotowały własne podsumowania 2009 roku. W zestawieniu IGN Broken Steel został uznany za najlepsze pecetowe rozszerzenie, z kolei na liście X-Play widnieje jako najlepszy dodatek na Xboxa 360 (trudno żeby było inaczej, w końcu program X-Play całą swoją uwagę skupia na tej konsoli). Łzy w oczach mogą mieć posiadacze Playstation 3, nie dość że na dodatki musieli czekać dłużej niż pozostali, to jeszcze ich konsola nie została wyróżniona.

    Trzeba jednak zaznaczyć, że owe rankingi to widzimisię redakcji wspomnianych serwisów. Myślę, że bardziej miarodajne są plebiscyty, w których o zwycięstwie i przegranej decydują głosy graczy. 12 grudnia odbyła się gala VGA Awards, w której do miana najlepszego DLC 2009 roku nominowano między innymi Broken Steel i Point Lookout. Gracze wybrali jednak jedno z rozszerzeń do GTA IV.

    Na koniec dodam, że wszystkie falloutowe dodatki, czyli całokształt dość momentami pokręconej twórczości ludzi z Bethesdy, docenił serwis Machinima, przyznając im głosami graczy główną nagrodę w kategorii Best DLC w swoim plebiscycie Inside Gaming Awards.

    Źródła: IGN, G4TV, VGA, Machinima

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    17 grudnia 2009
    Poprawiony dodatek OŁÓW! - 1:53 - Squonk
    Orbital Z wielką przyjemnością informujemy, że autorzy dodatku OŁÓW wzięli sobie do serca uwagi, jakie pojawiły się po jego premierze i przygotowali ulepszoną wersję. Po więcej informacji zapraszam tutaj.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Bethesda - Interplay 0 - 1, proces szansą na publiczny kod źródłowy Falloutów? - 2:48 - Jim Cojones
    Interplay
    Kilka dni temu doszło do pierwszego ważnego zwycięstwa Interplay Entertainment w sądowej walce z Bethesdą Softworks. Na mocy orzeczenia sędzi Deborah K. Chasanow ta pierwsza firma na czas procesu zachowuje możliwość sprzedaży gier należących do tzw. Fallout Trilogy (to jest Fallout, Fallout 2 i Fallout Tactics) oraz kontynuowania pracy nad projektem V13. O ile nie jest to ostateczny wyrok i nie przesądza on o losach procesu, nie trzeba podkreślać, jak ważne dla Interplay'a jest to zwycięstwo, bez którego firma mogłaby nie być w stanie funkcjonować - sprzedaż klasycznych gier poprzez serwisy Steam i GOG wydaje się być jedynym źródłem dochodów, a multiplayerowa wersja Fallouta jedynym poważnym projektem kompani Herve Caena.

    Moderka
    Tymczasem pojawiła się bardzo ciekawa dla światka falloutowych modderów wieść związana z procesem. Okazuje się, że gdyby Bethesda utraciła prawa do Falloutów na rzecz ich poprzedniego właściciela, ten byłby zmuszony upublicznić kod źródłowy Fallout 2. Jak to możliwe? Aby to zrozumieć należy przyjrzeć się następującemu ciągowi zdarzeń:

    1. Interplay wydaje Fallouty w wersji cyfrowej, korzystając w nich z modyfikacji sfall pozwalającej na swobodną rozgrywkę na komputerach korzystających ze współczesnych wersji systemu Windows.
    2. O tym fakcie dowiaduje się Timeslip, twórczyni moda, oświadczając że nikt jej nie pytał o zgodę.
    3. Podczas analizy zaistniałej sytuacji Timeslip odkrywa, że jej praca powinna być chroniona przez licencję GPL (General Public Licence). Na jej mocy:
      • twórca programu objętego GPL zobowiązany jest do publicznego udostępnienia kodu źródłowego,
      • każdy program wykorzystujący jakikolwiek fragment innego dzieła chronionego GPL automatycznie podlega tej samej licencji.
    4. W tym momencie wszystko byłoby po myśli zwolenników upublicznienia kodu źródłowego Fallouta, gdyby nie fakt, że Interplay nie ma do niego żadnych praw, a jedynie możliwość sprzedaży gier z serii.

    Co można dodać więcej? Chociaż szanse na absolutną porażkę Bethesdy są minimalne, warto trzymać kciuki za ich oponentów, nawet jeśli nie darzy się wielką sympatią pana Caena.

    O zwycięstwie I'play przypomniał nam Cubik.

    Źródła: The Vault, Vault-Tec Labs.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Dzień do końca konkursu Zombie Driver - 2:54 - Squonk
    Zombie Driver
    Przypominamy, że został już tylko jeden dzień do końca konkursu Zombie Driver. Wystarczy udzielić odpowiedzi na poniższe pytania:

    1. Jaki silnik graficzny kryje się pod maską Zombie Driver?
    2. Jak nazywa się ukryty pojazd do odblokowania w grze Zombie Driver?
    3. Jaki tytuł nosi inna gra samochodowa, którą tworzy zespół EXOR Studios?
    4. Co byś zrobił, aby przetrwać, gdybyś nagle obudził się w mieście opanowanym przez zombich?


    Do wygrania egzemplarze gry Zombie Driver.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    O Marcusie, co walczył w Biedronce - 12:14 - Uqahs
    Gears Of War
    Nieustraszony Dr Rectum ma dla was wieści z owadziego frontu. Wypatrujcie stonek, chrząszczy i biedronek!

    Jakoś tak się stało, że wracając z pracy do siedziby sztabu zobaczyłem, że ma Mateczka Rosyja jest ze trzy długości splunięcia od bramy frontowej. Oczywiście klucza do bramy nie posiadałem bo zapomniałem, a że dzielna mateczka dążyła do peweksu musiałem się z nią zabrać, aby Jej się w kolejce nie nudziło.

    Niby zwykła wyprawa do Biedronki, a tu patrzę... duże pudełko z napisem GEARS OF WAR! Patrzę na cenę... "Biedronkowa" - 9.99 PLN. Kupiłem GOW i Painkillera: Black Edition spędzając na to aż 19,98 zł łącznie i po szybkiej drodze do domu z radością otworzyłem pudełko. Wewnątrz bida, bo płyta w pudełku "slim" bez okładki + numer seryjny, ale za taką kasę się nie wybrzydza.

    Towarzysze... za broń i na Biedronkę!

    Źródło: Chrząszcz brzmi w trzcinie
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    The Passing - pierwszy DLC do L4D2 - 12:30 - Uqahs
    Left 4 Dead 2
    Jeszcze nie zanikły echa po listopadowej premierze Left 4 Dead 2, a już słyszymy o pierwszym dodatku do tego shootera. The Passing będzie wyjątkowy rozszerzeniem, bowiem połączy fabułą bohaterów z obu części Left 4 Dead. Ocaleni z pierwszej części mają zawędrować na południe, gdzie spotkają grupę z sequela. Akcja dodatku ma rozgrywać się po kampanii Dead Center w małym wiejskim miasteczku w stanie Georgia. Jak mówi Doug Lombardi, wiceszef ds. marketingu w Valve:
    The Passing będzie najważniejszą kampanią w Left 4 Dead, wszyscy ocaleni zostaną zebrani razem w jednej kampanii.
    Dodatek ma oferować nowe areny dla trybów Survival, Versus i Scavenge, a także ma wprowadzić nowy tryb - co-op challenge. Ponadto możemy spodziewać się nowych rodzajów zombie, a także nowych typów broni do walki wręcz i broni palnej. Twórcy zapowiadają, że The Passing ukaże się, gdy kolorów nabiorą się pierwsze pierwiosnki i stokrotki, czyli wczesną wiosną.

    Źródła: Steam, Shacknews, GRY-OnLine
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Samotność Anioła Zagłady - recenzja #2 - 16:43 - Squonk
    Samotność Anioła Zagłady O to i druga recenzja najnowszej książki Roberta J. Szmidta "Samotność Anioła Zagłady". Druga, ponieważ jej wydawca - Fabryka Słów - udostępnił naszej wesołej ekipie także dwa egzemplarze recenzenckie, za co bardzo serdecznie dziękujemy.

    Postapokaliptyczne a dokładniej rzecz biorąc, postnuklearne światy Roberta J. Szmidta nie są wycinane według prostej sztancy. Choć często w swoim opiniach, o dziełach z szeroko pojętej postkultury nabijam się z banalnych i sztampowych rozwiązań, jak np. faceci obwieszeni bronią, przemierzający Pustkowia z nieodłącznym psem, ramię w łapę kopiący dupska mutantom – to podczas lektury "Samotności Anioła Zagłady" często łapałem się na tym, że czegoś mi tu brakuje.

    Cholerny Mad Max chędożący się z Falloutem w mojej głowie!

    Jak zwał tak zwał, ale mimo luźnych skojarzeń, szmidtowskie wizje nie mają wiele wspólnego z ową klasyką (która na dłuższą metę przeobraża się w sztampę). Są takie ostateczne, nie upichcimy z nich łatwego scenariusza np. na LARP'a czy sesyjkę RPG. W pierwszej, postnuklearnej książce R.J. Szmidta czyli "Apokalipsie według Pana Jana", świat zmienił się nie przez bezpośrednie skutki wybuchów głowic atomowych, ale w wyniku wielkich trzęsień Ziemi, spowodowanych nuklearnym bombardowaniem uskoków tektonicznych. Stąd np. Pomorze Gdańskie (i spora część Europy) znalazło się pod wodą i ja już się tam nie "zabawię". Zaś w "Samotności Anioła Zagłady" świat zostaje "wyczyszczony" z wszelkich biologicznych form życia, z uwagi na użycie podczas Ataku nowoczesnej broni neutronowej.

    Ale mutant trzecią nogą trącał to czy najnowszą powieść Ojca Redaktora, da się wykorzystać na scenariusz mniej lub bardziej zaangażowanej zabawy w klimatach. Świat w niej przedstawiony jest oryginalny i odbiegający od "średniej", że jedynie do czego możemy się przyczepić to drobne nielogiczności tegoż. Np. jak w ogóle jest możliwe, aby po Ataku bohater książki mógł normalnie oddychać i ruszyć w swoją wyprawę, unikając jedynie miejsc w które uderzyły konwencjonalne ładunki jądrowe mimo, że z powierzchni Ziemi całkowicie znikło wszelkie życie (roślinne i zwierzęce). Co z produkcją tlenu, w której dużą role odgrywają rośliny? A zmiany pogodowe, do których musiało by dojść w takim świecie? Mniej więcej tak w połowie książki okazuje się, że coś się jednak trochę zmieniło w tym kierunku, ale wynika to raczej z tego, gdzie akurat dzieje się akcja powieści, a nie z całościowej logiki przedstawionego świata.

    Bohater książki, porucznik Adam Sawyer, osoba być może odpowiedzialna za ten cały postnuklearny bajzel na Ziemi. Niby przez całą powieść obcujemy tylko z nim, a za wiele się o nim nie dowiadujemy. Trochę na początku, trochę na końcu. Zaś cały środek to głównie zabijanie samotności hektolitrami różnej wódy i trudna podróż przez Amerykę. Za niedostateczną można uznać ilość wewnętrznych dywagacji i dygresji, związanych z np. własnym życiem czy aktualnym otoczeniem. Postać Sawyera została naszkicowana jako kopia bohaterów z kart powieści Andrzeja Ziemiańskiego (dowcipnie wmontowanego w fabułę książki): lubią wypić, poderwać panienkę, wszędzie byli, znają życie i w ogóle są fajni. Na szczęście górę bierze taka specyficzna miękkość w kreowaniu postaci przez Roberta J. Szmidta, która sprawia, że nawet w największym skurwielu (jak choćby Pan Jan z "Apokalipsy...") odnajdziemy coś co pozwoli go nam polubić. Porucznik Sawyer gnidą nie jest, nie ma też zadatków na zbawianie świata, jest może trochę bezbarwny i mało "soczysty". Ale żeby nie było, że zaprzeczam sam sobie - i najpierw narzekam na banalnych "wojowników Pustkowi", a potem się dziwie czemu ich w "Samotności Anioła Zagłady" nie ma - to stwierdzę ze 120% pewnością, że właśnie taki bohater idealnie pasuje do świata książki.

    Akcja powieści toczy się na terenie Stanów Zjednoczonych. Gdyby to była Polska, to nawet nie ukrywałbym mojego merdania ogonkiem i zacieszu z tego faktu. Stany ciekawią mnie jedynie pod względem niesamowitej i różnorodnej przyrody, za to całkowicie są mi obojętne stosunki społeczne oraz ludzie tam żyjący. Przy takim postawieniu problemu, wychodzi to co zawsze mi się podobało w twórczości Szmidta czyli uniwersalizm i umiejętność przedstawiania "oczywistych oczywistości" w ciekawy i frapujący sposób. I rzecz chyba najważniejsza, gdy chodzi o "Samotność Anioła Zagłady". Bardzo rzadko w kulturze postnuklearnej mamy ukazany motyw osób, które zostały postawione przed dylematem wykonania rozkazu Ataku.

    Baczność, pstryk-klik, spocznij i po sprawie? ?

    Może Pan Jan z "Apokalipsy..." mógł mieć do sprawy "dystans" i w związku z tym rozgrywać swoją wielką grę, w której śmierć jednej osoby to tragedia, śmierć milionów to statystyka. Osoba siedząca gdzieś w "środku", bezpośrednio trzymająca palec na atomowym spuście, do końca życia nie pozbawi się dylematów tego czy słusznie zrobiła i wykonała rozkaz. Zwłaszcza, gdy po nie będzie nikogo, komu można by się zwierzyć ze swoich dylematów...

    W tej podroży przez Stany, pełnej dokładnych opisów miejsc do jakich czytelnik dociera z porucznikiem Sawyerem, do pełni szczęścia brakuje albumu z ich fotografiami. Zabrakło głębszych refleksji głównego bohatera, zabrakło akcji a'la "wojownicy Pustkowi", są za to miejsca, które czytelnik może znać z filmów czy nawet z Falloutów (Van Buren/Tactics). Sam autor dobrze przygotował się do tego zadania i osobiście zaliczył część lokacji opisanych w książce. To wizja Stanów Zjednoczonych jakie sam chciałbym poniekąd zwiedzić (patrz to co pisałem wyżej) i dlatego to mnie mimo wszystko trochę przeraża. Bo nie należy za długo patrzeć w w swoje mroczne wizje, bo one mogą spojrzeć na ciebie...

    Podobno istnieje jakiś "klub zacieszaczy" twórczości Roberta J. Szmidta bezkrytycznie odnoszący się do jego twórczości. Tylko jak w takim razie wytłumaczyć fakt, że prawie każda napotkana przeze mnie recenzja "Apokalipsy według Pana Jana" ocenia tą książkę przez pryzmat pierdółek (domniemany antyklerykalizm autora czy wizje mocarstwowości Polski), że nawet bez wpadania w megalomaństwo mogę stwierdzić, że jedyną entuzjastyczną recenzją tej książki jest moja? Entuzjazmu i dużych powodów do przemyśleń po "Samotności Anioła Zagłady" z wiadomych względów nie mam, choć też mam świadomość, że takiej książki nie dałoby się osadzić w polskich realiach. Polacy i broń atomowa? Wystarczy, że Andrzej Pilipiuk dość topornie zaczął "Operację Dzień Wskrzeszenia" od wybuchu globalnej wojny atomowej, ale tylko po to by ta cała postnuklearna otoczka, była tłem do dalszej historii.

    Zaś w "Samotności Anioła Zagłady" wszystko jest na miejscu oraz dopasowane do siebie. Można narzekać, że tego jest za mało, tego za dużo, ale końcowym efektem jest – żeby nie przestrzelić – idealna powieść postnuklearna (?). Nawet wyjaśnienie intrygi, które musi się oprzeć na pewnych wątkach politycznych przekonuje. Zawsze gdy pojawiają się takie elementy, to zjawiają się też różni Macieje Parowscy, którzy zaglądając "kto co nosi w spodniach" od razu przekreślą sens ich użycia (np. recenzja "Września" Tomasza Pacyńskiego zamieszczona w Fantastyce). Ewentualnie walną antyklerykalizmem na odlew. Ale i tym razem R.J. Szmidt całość przedstawił zgrabnie, do tego wszystko doprawił prawdziwą esencją, tego co było najważniejsze w Falloutach (podpowiem, że chodzi o możliwości "powrotu" do stanu przed wojną przez pewnych ludzi).

    Teraz – kończąc już swój tekst – powinienem podać jakieś komunały o tym czy ją polecam lub też nie. Czytając "Samotność Anioła Zagłady" łapałem się na tym, że to mi się nie podobało, a to bym zmienił na coś innego. Ale przerywając lekturę, we łbie kołatała mi się myśl, by jak najszybciej do niej powrócić. Zaś po skończeniu zanurzyć się w refleksyjną zadumę, nad tym z czym miałem do czynienia.

    Jest jeden Bóg tej ziemi? Ale na pewno nie jest nim człowiek...

    Tyle mam do dodania.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Tex Murphy za darmo na Good Old Games - 18:27 - Jim Cojones
    okładka gier
    Serwis GOG przygotował miłą świąteczną niespodziankę dla wszystkich miłośników przygodówek i postapokalipsy. W jego ofercie pojawiła się możliwość darmowego pobrania pakietu dwóch pierwszych gier z serii Tex Murphy, pozwalających nam wcielić się w tytułowego bohatera, detektywa pracującego w zniszczonym bombardowaniem San Francisco. Aby uzyskać dostęp do gier, należy zarejestrować się na GOG oraz najpóźniej w dzień wigilii Bożego Narodzenia zamówić pakiet na podstronie poświęconej grom.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    18 grudnia 2009
    Tomasz Majka : „Afterfall teraz już będzie parł do przodu..” - 22:40 - Zagłoba
    ...o ile oczywiście nie nastąpi kolejny kryzys, prawda Panie Prezesie?

    Czy tego chcemy, czy też nie, uniwersum Afterfall powstało na dobre z grobu usypanego przez rozlicznych fanów i powolutku otrzepuje się z gleby. Sęk w tym, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują nie na tryumfalny powrót w wielkim stylu. Wygląda to raczej na desperacką próbę wskrzeszenia starego tytułu i przerobienia go na kolejną grę budżetową, która zapewne będzie kurzyła się na półkach lokalnych marketów. Czy to moralne? Nie mnie to oceniać. Wiem tylko, że to jest smutne, zważywszy na to, że Afterfall miał być początkowo czymś przełomowym – czym można by było pochwalić się z dumą zza granicą i pokazać pracownikom Bethesda Softworks, jak powinien wyglądać Fallout 3. To jednak przeszłość i tylko puste słowa, a życie kolejny raz pokazało, że ambitne plany przerosły Polaków. Co jednak bardziej przygnębiające, studiu Nicolas Games nadal wydaje się, że nic się nie stało i prosi rozgoryczonych fanów by ustawili się ładnie w kółeczku i trzymając się za ręce zaśpiewali gromko „jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie”.

    Dlaczego to piszę? Bo kolejne informacje o Afterfallu, to najczęściej stek powtarzających się, nielogicznych bzdur, w które już nawet niepoprawny optymista nie jest w stanie uwierzyć. Doprawione to wszystko zostało oczywiście odrobiną mdłej słodyczy „jaka to gra będzie świetna”. Takie właśnie danie przyszykował po raz kolejny pan Tomasz Majka i podał je na pozłacanej tacy serwisowi Polygamia.

    No więc jak, macie ochotę na degustacje? Chętnych zapraszam pod ten adres. Znajdziecie tam m.in. krótki filmik, kilka faktów na temat nadchodzącego wielkimi krokami Afterfall: Rascal oraz odpowiedź na pytanie czym tytuł ma się wyróżniać na tle konkurencji.

    Ci, którzy mają w sobie pierwiastek Beara Gryllsa i jeszcze im mało, powinni zainteresować się tym raportem, który rzeczowo wyjaśnia co przynosiły dla Nicolas Games francuskie targi Games Connection i dlaczego były one udane.

    Źródło: Polygamia.pl oraz forum Afterfall.net.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    19 grudnia 2009
    James Cameron zawiedziony nowym „Terminatorem” - 15:49 - Zagłoba
    Nie da się ukryć, iż dzieło McG podzieliło wszystkich fanów „Terminatora”. Jedni uważają, że najnowsza część tej kultowej serii jest niespotykanie sztampowa i urąga inteligencji każdego widza, który ukończył szkołę podstawową. Gdyby mogli zapewne poturbowaliby reżysera, napluli mu w twarz i wyraziliby wątpliwości odnośnie cnotliwości jego matki. Druga strona barykady nie jest aż tak skrajna w swoich osądach i chwali największe atuty tego filmu – znakomite efekty specjalne, trzymającą w napięciu akcję, liczne odwołania do poprzednich epizodów oraz bardzo dobrą grę aktorską Sama Worthingtona. Jednakowoż jedna rzecz łączy obie strony – wspólnie zgadzają się, że tytuł nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań (co dobitnie pokazują wyniki oglądalności i finalna klapa „Ocalenia”).

    Ciekawi Was jakie zdanie na temat czwartej części „Terminatora” ma James Cameron? Ojciec kultowej serii niedawno zakończył pracę nad swym najnowszym dzieckiem „Avatar” (premiera w naszych kinach już 25 grudnia) i znalazł odrobinę czasu na obejrzenie filmu. Swoją opinią oczywiście podzielił się z mediami i mówiąc bez owijania w bawełnę – nie był zachwycony.

    „Sądzę, że McG za bardzo odniósł się do mitu pierwszej i drugiej części. Przesadził z cytatami i nawiązaniami. Nie wymyślił tego obrazu na nowo, tak jak miało to miejsce z „Terminatorem 2”. Kiedy Terminator stał się nagle dobrym kolesiem, zupełnie zmieniło to koncepcję czarnego charakteru. To było nowe, świeże. W czwartej części tego brakowało.”

    Według reżysera brak Arnolda Schwarzeneggera zaszkodził „Ocaleniu”, a cyfrowa wersja gubernatora, to nie to samo, co prawdziwy aktor z krwi i kości.

    Największe wrażenie na Cameronie zrobiła oczywiście gra Sama Worthingtona, który wcielił się w rolę Marcusa Wrighta. Jego występ nazwał „niezwykłym” i trudno się dziwić, dlaczego zdecydował się powierzyć Australijczykowi jedną z głównych ról w „Avatarze”.

    Sama zaś przyszłość cyklu, traktującego o morderczych maszynach, jest póki co niepewna. Firma Halcyon Co., która obecnie posiada prawa do serii „Terminator”, jest w tracie sprzedaży tej marki, co ma ją uchronić przed widmem bankructwa. Proces prawdopodobnie zakończy się w lutym i zapewne wtedy dowiemy się jak dalej potoczą się dzieje Johna Connora i spółki. Wiadomym jest jednak, że ekipa pracująca nad filmem „Terminator: Ocalenie”, nie zostanie ponownie zaproszona do współpracy. Czy to dobrze? Czas pokaże.

    Źródło: Onet.pl.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    20 grudnia 2009
    Crafting w FOnlie: 2238 - poradnik na Schronie - 2:09 - Jim Cojones
    Fallout Online: 2238
    Jednym z najważniejszych elementów rozgrywki w FOnline: 2238 jest na pewno tzw. crafting, czyli możliwość konstruowania skomplikowanych przedmiotów (głównie broni, amunicji i pancerzy) ze stosunkowo łatwo dostępnych materiałów. Jego rola wzrosła szczególnie po tym, kiedy twórcy postanowili, że to właśnie on powinien być wiodącym sposobem zdobywania ekwipunku, ograniczyli ilość przedmiotów zdobywanych ze spotkań losowych i rozbudowali system craftingu, pozwalając na produkcję niemal dowolnego dostępnego w grze uzbrojenia. W związku z tym każdy gracz powinien znać podstawy wirtualnego rzemiosła, aby mieć jakiekolwiek szanse sukcesu w grze.

    Dlatego też cieszymy się, mogąc pomóc wam w rozgrywce, udostępniając dział CRAFTING - przedmioty, materiały i narzędzia . Jego struktura powinna pozwolić na łatwe znajdowanie potrzebnej informacji, a założeniem jest jak najbardziej przejrzyste podanie jak najbardziej kompletnej informacji. Nie jest to jeszcze dział w pełni ukończony, ale już teraz bardzo obszerny, a wszelkie braki powinny zostać uzupełnione w nieodległej przyszłości.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Wyniki Konkursu Zombie Driver - 13:19 - Uqahs
    Zombie Driver
    Przyszedł czas na rozstrzygnięcie zombiakowego konkursu. Zgłoszeń nie było wiele, a więc szansa wygranej była spora. Poniżej przedstawiamy poprawne odpowiedzi na pierwsze trzy pytania:

    1. Jaki silnik graficzny kryje się pod maską Zombie Driver?
    Odpowiedź: Ogre3D
    2. Jak nazywa się ukryty pojazd do odblokowania w grze Zombie Driver?
    Odpowiedź: Ratmobile lub SUPER CAR - obie odpowiedzi były poprawne
    3. Jaki tytuł nosi inna gra samochodowa, którą tworzy zespół EXOR Studios?
    Odpowiedź: D.I.P.R.I.P.

    Pięcioosobowe jury wyłoniło pięć najlepszych odpowiedzi na pytanie otwarte, które zapewne zniechęciło do udziału niektóre osoby, a które brzmiało tak:
    4. Co byś zrobił, aby przetrwać, gdybyś nagle obudził się w mieście opanowanym przez zombich?

    Oto lista zwycięzców w przypadkowej kolejności:
    - syfon
    - songohan37
    - theblood
    - LordTyrranoos
    - MaFFej


    Gratulujemy wygranym, a przegranym dziękujemy za udział w konkursie. Nagrodami są klucze do pobrania gry Zombie Driver z serwisu Steam, ufundowane przez producenta gry - EXOR Studios - za co serdecznie dziękujemy.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    21 grudnia 2009
    Machinarium docenione przez Gamasutrę - 2:51 - Jim Cojones
    okładka gry
    Serwis Gamasutra, we współpracy z IndieGames.com przygotował listę najlepszych niezależnych gier komputerowych Anno Domini 2009. Wśród docenionych tytułów nie pojawia się zbyt wiele produkcji, które poruszają tematy zahaczające o sfery zainteresowania Trzynastego Schronu, ale za to jedna z nich zajęła zwycięską pozycję. Mowa o Machinarium, którego pierwszeństwo zostało uargumentowane tym, że "ta gra to prawdziwe dzieło sztuki, a pod koniec przygody nie da się nie chcieć, aby ona trwała dalej".

    Już poza czołową dziesiątką, wśród wyróżnionych gier znalazło się miejsce dla Time Gentlemen, Please!- szalonej gry opowiadającej o losach bohatera, który cofa się w czasie, aby zapobiec apokalipsie sprowadzonej przez... niego samego, tyle że pochodzącego z przyszłości.

    Na liście nie znalazło się niestety miejsca dla logiczno - zręcznościowego Plants Versus Zombies, wariacji na temat rozgrywki typu "tower defense".

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Brak słów... po prostu - 17:11 - Squonk
    Niemiecki obóz koncentracyjny w Auschwitz
    Nie wyobrażam sobie, by kogokolwiek o zdrowych zmysłach i racjonalnym podejściu do życia nie poruszyła informacja, która obiegła Polskę i świat w piątkowy poranek. Nad ranem 18 grudnia został skradziony napis znad bramy do byłego obozu zagłady Auschwitz, znany na całym świecie symbol Holokaustu, okrucieństwa i zwyrodnienia hitlerowskich Niemiec, "Arbeit macht frei". Zewsząd posypały się głosu zgorszenia i potępienia. Prezydent Kaczyński w specjalnym oświadczeniu mówi: "Jestem wstrząśnięty i oburzony kradzieżą", prof. Bartoszewski, były więzień obozu w Oświęcimiu: "Kradzież napisu "Arbeit macht frei" znad bramy wejściowej do byłego niemieckiego obozu Auschwitz powinna w katolickiej Polsce budzić szczególne oburzenie".

    "Od samego początku dążeniem ocalałych z zagłady było utrzymanie obozu i jego symboli jako miejsca zbrodni oraz miejsca pamięci. Do dziś napis "Arbeit macht frei" przypomina o cierpieniu, ale także o oporze więźniów". To słowa Christopha Heubnera, wiceprezesa Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego w Berlinie. Profanacja, hańba, "wrogość wobec Żydów", "atak na pamięć o Holokauście" - takie hasła dolatują do Polski dosłownie zewsząd.

    Dlaczego ta informacja nadaje się na materiał na newsa na Trzynastym Schronie? Pozornie powody są oczywiste: w pewnym sensie traktuje o czasach wojny, o zagładzie w sensie ludobójstwa, itd. Jednak ja dopatruję się tu głębszego dna. Wciąż niewiadomo bowiem, kto dopuścił się kradzieży napisu. Już słychać głosy, że mogli być to neonaziści, fanatyczni kolekcjonerzy, radykalni ksenofobi. Tacy ludzie, gdyby tylko było ich więcej, mogliby stanowić realne zagrożenie dla pokoju, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić nawet do wojny.

    Powiem szczerze, nie rozumiem, co kierowało złodziejami. Być może pieniądze, być może bzdurne idee, być może brak znajomości historii. Już wolałbym, żeby działali oni w sposób przedstawiony choćby w znakomitym filmie "Fanatyk", Henry Beana. Bezczeszczenie miejsca pamięci śmierci ponad 1 mln ludzi jest równie cyniczne i niedorzeczne, jak zabijanie więźniów obozów w czasach II Wojny Światowej.

    Nie apeluję, bo żadne apele prawdopodobnie i tak nie pomogą - na głupotę (jeszcze) nie wynaleziono lekarstwa. Być może jestem naiwny, ale żywię głęboką nadzieję, że, jeśli kogokolwiek najdzie kiedyś ochota na podobny czyn, wcześniej zainteresuje się co, kogo i z czego okrada.

    Tekst newsa napisał Veron.

    Z ostatniej chwili
    W wyniku energicznych i szeroko zakrojonych działań policji, udało się odnaleźć skradzioną tablicę z napisem "Arbeit macht frei" oraz zatrzymać pierwszych podejrzanych.

    Więcej na portalu TVN24.pl.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Trzynasty Schron na Last.fm - 18:08 - Wrathu
    Trzynasty Schron
    Wczoraj wieczorem, a dokładniej w nocy, wpadłem na genialny pomysł, który może rozsławić Trzynasty Schron na całym świecie. Last.fm jest usługą muzyczną, która pozwala odkrywać nową muzykę, którą lubisz, na podstawie muzyki, której słuchasz. (cytat za FAQ) Ludzie słuchają muzyki na swoich komputerach, a specjalny program nalicza przesłuchane utwory, nazywa się to scrobblowaniem.

    To ponad 36 miliardów utworów przescrobblowanych od 2003 roku, w sumie około 281 296 lat muzyki. Niektórzy wykonawcy udostępniają za darmo część swojej twórczości (w tym ja i Voytek Pavlik), inni dają jej fragmenty. Na stronie jest wiele fanów Fallouta. Być może część nie słyszała o Schronie. Ale wkrótce usłyszy.

    Jeśli jesteś zarejestrowany, zachęcam do dołączenia do grupy. A jeśli nie - polecam tą stronę wszystkim fanom muzyki, zarejestrujcie się, a potem dołączcie do grupy.

    Trzynasty Schron na Last.fm

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Nuklearny świt w pustynnym Dubaju - 20:53 - Zagłoba
    Koniec roku przyniósł niespodziankę dla graczy interesujących się szeroko pojętą „postkulturą”. Jak widać radioaktywny Mikołaj miał w tym roku gest i na te święta przygotował zapowiedzi dwóch smakowitych gier, a nie rózgę w postaci przekonania Rosjan do zakręcenia kurków z gazem, abyśmy na własnej skórze poczuli jak wygląda nuklearna zima. Choć znając zeszłoroczne „cyrki” związane z tą sprawą pewnie i tak nas to nie ominie…

    No, ale nie uprzedzajmy jednak faktów, skończymy czarnowidztwo i przejdźmy w końcu do konkretów.

    Pierwszą produkcją, na której warto zawiesić oko jest „Nuclear Dawn”. Gra InterWave Studios przeniesie nas do 2024 roku , kiedy to ludzkość praktycznie wyginęła za sprawą, jak się nietrudno domyśleć po tytule, konfliktu nuklearnego. Co ciekawe prawie całkowita zagłada rodzaju ludzkiego nie spowodowała u grupki ocalałych nagłego olśnienia, że przelew krwi nie jest najlepszym rozwiązaniem jakiegoś sporu. Przeciwnie, po raz kolejny pojawił się cierń niezgody, a społeczeństwo podzieliło się na dwie rywalizujące frakcje, stopniowo przygotowujące się do „Trzeciej Wojny Światowej”. Cel – pozyskanie reliktów dawnej cywilizacji i kontrola nad resztkami ostatnich surowców naturalnych. Kto wygra konflikt? „Konsorcjum Wolnych Stanów” czy „Imperium Ludu”? O tym będziesz musiał zdecydować już Ty.



    „Nuclear Dawn” to hybryda strategii czasu rzeczywistego z grą FPS. Gra wykorzystuje silnik Source i będzie nastawiona na rozgrywkę wieloosobową (kluczowa będzie współpraca dowódców na polu bitwy). Tytuł przygotowywany jest obecnie z myślą o komputerach osobistych (sprzedaż za pomocą usługi Steam), ale twórcy nie wykluczają wersji na konsolę Xbox360.

    Zwiastun może nie napawa optymizmem, ale sam koncept jest niewątpliwie smakowity i kto wie – może w tym szaleństwie jest metoda?

    Natomiast gra „Spec Ops: The Line” jest dla mnie totalnym i bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Seria Spec Ops nigdy do jakiś wybitnych nie należała i zbierała dość przeciętne oceny. Były to tytuły raczej dla pasjonatów gatunku, niźli dla gracza, którego średnio pociąga taktyczne rozpracowanie przeciwnika i precyzyjna wymiana ognia.

    Lecz „Spec Ops: The Line” odchodzi od koncepcji swoich poprzedników i jest ukłonem w kierunku do graczy, preferujących rozgrywkę rodem z Gears of War. Nie to jednak mnie zaintrygowało najbardziej, ale frapujące tło fabularne i świat, który zahacza o „szeroko pojęte klimaty”.

    Otóż przyjdzie nam pokierować kapitanem Martinem Walkerem i jego elitarnym oddziałem Delta Force. Zostajemy wysłani do Dubaju, który został kompletnie zniszczony przez gigantyczną burzę piaskową. Niegdyś majestatyczne wieżowce zamieniły się w ruiny, zapierające dech w piersiach cudy współczesnej architektury pokrył bezkresny piasek, a na tętniących życiem uliczkach zaczęła królować cisza. Do miasta zawitała anarchia i niegdyś przyjazny kraj stał się stolicą gwałtu oraz agresji. Jednym z nielicznych, którzy postanowili ochronić ludzi, którzy w jednej chwili znaleźli się w śmiertelnej pułapce, był pułkownik armii amerykańskiej - John Konrad.

    Niestety odważny żołnierz i jego bitny oddział przepadł (że się posłużę takim ironiczny porównaniem) niczym kamień w wodę. Kiedy każdy już pogodził się z jego losem i uznał go za zaginionego w akcji, nagle pojawia się sygnał alarmowy z prośbą o natychmiastową pomoc. To właśnie Walker pokieruję, na pierwszy rzut oka skazaną na porażkę, misją ratunkową.



    „Spec Ops: The Line” to według twórców - wgniatająca w fotel akcja, nietuzinkowe rozwiązania oraz znakomita oprawa audio-wizulana. Piasek ma stanowić istotną rolę w potyczkach i może stać się naturalnym sprzymierzeńcem, jak i śmiercionośną pułapką. Całość została doprawiona smakowitym wątkiem fabularnym, w stylu powieści Josepha Conrada „Jądro Ciemności”. Tytuł pojawi się na konsolach nowej generacji (Xbox360 i PS3) oraz komputerach osobistych, nie wcześniej niż późną jesienią 2010 roku.

    Produkcja już wzbudza kontrowersje, szczególnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Władze państwa zakomunikowały, że poważnie myślą nad ocenzurowaniem gry w swoim kraju, o ile w ogóle zdecydują się zezwolić na sprzedaż na jego terytorium. Coś strasznie szejkowie stali się drażliwi na punkcie Dubaju, od kiedy temu grozi widmo bankructwa.

    Źródła:
    Gamezilla.pl.
    GameCorner.
    Oficjalna strona „Nuclear Dawn”.
    Oficjalna strona „Spec Ops: The Line”.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    22 grudnia 2009
    Mała gierkowa aktualizacja - 0:09 - Uqahs
    Trzynasty Schron
    Nadchodzą święta, ale na Trzynastym Schronie praca wre cały czas. Aktualizacja schronowego kanału YouTube zmotywowała mnie do odświeżenia działu Gry komputerowe. Oprócz krótkich opisów gier w klimatach postapokaliptycznych znajdziecie tam dwa zupełnie nowe działy tematyczne poświęcone grom Borderlands i Zombie Driver. Dział przeszedł też małą reorganizację, oddzieliliśmy klasyczne tytuły od tych najnowszych.

    Na koniec specjalne podziękowania dla Glassiusa, który przysłał nam swoją recenzję Zwierząt z elektrowni - przeczytacie ją we wspomnianym dziale.

    Oczywiście to nie koniec pracy na polu gier. Jeśli znacie tytuły, których opisów nam brakuje, a które w jakikolwiek sposób poruszają tematykę postapo, dajcie nam cynk.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Kapitan Bomba - gra karciana - 2:23 - Squonk
    Kapitan Bomba
    Szukacie dobrego prezentu na święta? Że już za późno? Nic straconego! Czego nie przyniesie Mikołaj to przyniesie Dziadek Mróz, a Wy odniesiecie się do chlubnych tradycji Rzeczpospolitej*, gdzie wyznawcy każdej religii czuli się dobrze.

    Dlatego jeśli lubicie zwyrolskie klimaty związane z Kapitanem Bombą, a i tematyka gier karcianych nie jest Wam obca, to możecie sięgnąć po karciankę z tym że bohaterem. Więcej szczegółów znajdziecie na stronie sklepu, z którego polecamy zakupy.

    Reklama karcianki z Kapitanem Bombą:


    Namiarami na nowinę jakiś czas temu podzielił się Smutny.

    * Tak naprawdę to mam na myśli czasy państwa jagiellońskiego, które Rzeczpospolitą formalnie nie było nazywane.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Zniknięty funkcjonariusz - część 3 - Chiński ślad - 14:50 - Squonk
    Pamiętacie jeszcze tą sprawę? Pół roku temu, bez wieści zniknął szyfrant Służby Wywiadu Wojskowego chorąży Stefan Zielonka. Osobą mająca - w wyniku charakteru swojej pracy - wgląd w najważniejsze i najtajniejsze informacje w Polsce. Jak zawsze czujni internauci jednak "namierzyli" chorążego na Naszej Klasie, gdzie radośnie istniał sobie tam jego profil. Czynniki oficjalne nabrały wody usta, sugerując jedynie potencjalne popełnienie samobójstwa przez szyfranta. Tymczasem "Dziennik Gazeta Prawna" podał informację, że najbardziej prawdopodobną hipotezą jest możliwość zwerbowania Zielonki przez służby specjalne... Chin.

    Źródło: TVN24.pl

    Poprzednie newsy na Trzynastym Schronie:
    Zniknięty funkcjonariusz
    Zniknięty funkcjonariusz - część 2

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Ruda telewizornia #1 - 22:21 - nie wiem
    telewizornia
    Nowa gwardia zmienia starą, idą święta i czas na prezenty. Jakby mi płacili za streszczanie, to zostałbym streścicielem (nie żadnym stręczycielem – tym to już jestem). Z tego streszczenia pewnie jednak nic nie wynika, dlatego sprawę przedstawię w skrócie: na sojuszniczym serwisie Outpost znów pojawił się raport telewizyjny. Tym razem jednak nie ma autora. Czyli że zrobił się sam? Taka emanacja głosu Outpostowców? Rzecz jasna – nie! Tym razem raport telewizyjny ma autorkę, a jest nią rudowłosa Dorotka. Mnie ciekawi jak przedstawia się w tym wypadku kwestia warkoczy, których podobno blondynka bio_hazard miała aż nadto. Tymczasem was pewnie interesuje, co to w pierwszym damskim, a pięćdziesiątym ósmym outpostowym raporcie jest smacznego do obejrzenia. Coś oprócz Kevina się znajdzie – przegląd filmowy obejmujący okres od jutra do pierwszego stycznia obejrzycie pod podanym wcześniej linkiem.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    23 grudnia 2009
    FOnline 2238 - przenosiny forum - 0:59 - Jim Cojones
    Fallout Online: 2238
    Popularność FOnline: 2238, przeliczająca się między innymi na ilość wątków powstałych na tablicy projektu hostowanej przez No Mutants Allowed spowodowała, że ten fragment forum stał się zbyt ciasny dla twórców projektu. Postanowili oni, że jedynym rozsądnym wyjściem z zaistniałej sytuacji jet stworzenie własnego forum, na którym będą mieli większą swobodę zarządzania oraz uzyskają możliwość wygodnego segregowania różnych rodzajów wątków. Póki co tablica na NMA pozostaje otwarta, ale wszyscy jej użytkownicy są zachęcani do przeniesienia się pod adres nowego forum gry.

    Dzięki temu można odwiedzić między innymi:
    • wielojęzyczne subforum do którego trafiła także tablica przygotowana specjalnie dla polskich graczy,
    • tablicę poświęconą handlowi,
    • miejsce na rozstrzyganie waśni między gangami,
    • tablicę z poradami dla początkujących graczy.
    I jeszcze jedna rzecz; jeśli kogoś zdziwi brak możliwości komentowania wpisów na blogu gry - jest to w pełni zamierzone, a posty dotyczące nowin na blogu należy umieszczać na odpowiedniej tablicy forum.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Wywiad z Chrisem Avellone i Joshem Sawyerem na Trzynastym Schronie - 3:52 - Jim Cojones
    Obsidian Entertainment
    Niedawna dziesiąta rocznica powstania Trzynastego Schronu to świetna okazja, aby trochę sobie powspominać i przyjrzeć się historii serii, która towarzyszyła naszemu serwisowi przez cały okres jego istnienia, a początkowo była głównym motorem napędowym strony. Wykorzystaliśmy to, aby zadać kilka pytań Chrisowi Avellone i Joshowi Sawyerowi z Obsidian Entertainment, którzy nie tylko uczestniczyli w tworzeniu takich gier, jak Fallout 2 i Van Buren (niedoszły Fallout 3 od Black Isle), ale też mają niebagatelny wpływ na przyszłość cyklu, ponieważ Obsidian odpowiedzialny jest za produkcję Fallout: New Vegas.

    Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Chrisem Avellone i Joshem Sawyerem.

    A w nim:
    • o pierwszym kontakcie obu panów z serią,
    • opinia Josha Sawyera na temat FOnline,
    • wywód na temat systemów opancerzenia w grach RPG,
    • odpowiedź na pytanie: czy Chris Avellone także pracuje nad New Vegas?
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Fragment opowiadania Dzień Tryfidów - 13:04 - Sajdon
    Dzień tryfidów / Poczwarki - John Wyndham Dzięki uprzejmości wydawnictwa Solaris, na Trzynastym Schronie możecie przeczytać początkowy fragment książki p.t.: Dzień Tryfidów / Poczwarki, napisanej przez Johna Wyndhama. Jest to na pewno lektura warta uwagi i doskonała na wolną świąteczną chwilę, a format PDF ułatwi wydrukowanie, dla nie lubiących czytania z monitora.

    Więcej na temat książki na stronie wydawcy oraz w dziale Patronaty.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Mad Moxxi's Underdome Riot - trailer - 23:40 - Uqahs
    Borderland
    Drugi dodatek do gry Borderlands doczekał się trailera. W filmiku poznajemy Mad Moxxi's, która organizuje swojego rodzaju walki gladiatorów i jednocześnie szuka kolejnego męża. Mad Moxxi's Underdome Riot pozwoli graczom zmierzenie się z przeciwnikami na trzech zupełnie nowych arenach. Oprócz tego DLC wprowadza do gry specjalny bank na przechowywanie arsenału, nowe bronie i dwa punkty umiejętności do zdobycia. Posiadacze Xboxa 360 będą mogli udać się na randkę z Mad Moxxi już 29 grudnia. 7 stycznia to data premiery w sieci Playstation Network. Pecetowym graczom jak zwykle wiatr w oczy. Przed nimi kolejna próba cierpliwości. A poniżej Mad Moxxi w całej okazałości:


    Źródło: Shacknews
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    24 grudnia 2009
    Falloutowy pomysł na choinkę - 12:19 - Sajdon
    Pewnie wszyscy już dawno kupiliście ozdoby choinkowe i wiszą już na domowym drzewku, ale jeszcze macie kilka godzin na zmianę koncepcji na trochę bardziej... atomową :-). Do zrobienia klimatycznych bombek będziecie potrzebować:
    • nożyczki i grubą folię/kartkę do wycięcia szablonu
    • bombek różnej wielkości w jednolitych kolorach
    • farby (można zamówić u Mikołaja ;)
    A po co to wszystko? Dla takiego właśnie efektu:

    Bombki atomowe

    A może Ty masz swój własny pomysł na klimatyczne dekoracje świąteczne? Jeśli tak, to wyślij nam zdjęcie swojej choinki z dobrze widoczną falloutową ozdobą. Wszystkie zdjęcia opublikujemy po świętach, a najciekawsza praca dostanie od nas prezent niespodziankę ;-).

    Zdjęcie znalezione na: Joemonster.org
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Życzenia Świąteczne - 16:01 - Sajdon
    Załoga Trzynastego Schronu życzy wszystkim czytelnikom Wesołych Świąt! W prezencie - świąteczna tapeta w całości wykonana przez nasa3000.

    Trzynasty Schron Życzenia - by nasa3000

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    25 grudnia 2009
    Patch do Zombie Driver - 18:38 - Uqahs
    Zombie Driver
    EXOR Studios sprawiło graczom prezent na święta i 22 grudnia wydało patcha do swojego Zombie Driver. Patch oznaczono numerem 1.0.4, a poniżej przedstawiam listę zmian i usprawnień, jakie łatka powoduje.
    • Dodano obsługę pada.
    • Dodano dwa nowe tryby kamery - "statyczna" i "dowolna".
    • Dodano obsługę Pixel Shader 2.0 (naprawiony problem z teksturami).
    • Poprawiono działanie na słabszych kartach graficznych.
    • Nowe opcje graficzne dla słabszych komputerów.
    • Naprawiono zawieszanie się gry przy starcie.
    • Naprawiono problemy z kompatybilnością z niektórymi kartami graficznymi.
    Patch można pobrać z oficjalnej strony Zombie Driver, a jeśli korzystacie ze Steama, aktualizacja powinna zainstalować się automatycznie przy uruchamianiu gry.

    Źródło: oficjalna strona Zombie Driver
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Wygraj Samotność Anioła Zagłady - wyniki konkursu - 20:57 - nie wiem
    Samotność Anioła ZagładyWłaśnie nadeszła ta środkowa część świąt, kiedy to wszyscy już przełamali się opłatkiem, trochę się najedli, ale i mają jeszcze trochę miejsca na to, co mogą zjeść do niedzieli. W stanie tego połowicznego niedosytu trzymaliśmy również naszych czytelników, którzy postanowili wziąć udział w konkursie pozwalającym na wygranie Samotności Anioła Zagłady, czyli najnowszej powieści Roberta Jerzego Szmidta. Zacznijmy może od podania poprawnych odpowiedzi:
    1. Wymień inne książki autora Samotności Anioła Zagłady, o któych informacje można znaleźć w zasobach Trzynastego Schronu.

    2. Odpowiedź: Chodziło głównie o Apokalipsę według Pana Jana, która widnieje na liście zrecenzowanych przez Trzynastoschronian powieści postapokaliptycznych. Niektórzy z uczestników dotarli jednak aż do najgłębszych zakamarków Schronu, odnajdując informacje o opowiadaniach Roberta Szmidta.

    3. Samotność Anioła Zagłady została wydana dzięki motywacji pewnego polskiego pisarza literatury science fiction. O kogo chodzi?

    4. Odpowiedź: Chodzi oczywiście o Andrzeja Ziemiańskiego.

    5. Jaki jest stopień wojskowy głównego bohatera powieści?

    6. Odpowiedź: Adam Sawyer jest porucznikiem, czyli ma tylko jedną gwiazdkę więcej ode mnie. Chociaż Amerykanie mogą mieć trochę inny ten system gwiazdkowy.
    Pierwszą dobrą (dla wszystkich) wiadomością jest to, że mamy święta… eee, przepraszam, pomyliłem te karteluszki z napisaną przemową. Zatem pierwsza dobra nowina jest taka, że na te pytania każdy odpowiedział poprawnie! Brawo czytelnicy! Na drodze losowania nasza schronowa maszyna kulkossąca wyłoniła trzech zwycięzców, którzy w glorii i chwale dostąpią zaszczytu otrzymania paczki od samego Wydziału Propagandy Trzynastego Schronu. Są to (i tak wiem, że od razu każdy przebiegł wzrokiem do tej części nowiny, pomijając wstęp):
    • bio_hazard
    • kostuch102
    • FreeZe
    Wyżej wymienionym serdecznie gratulujemy, a najszczerszymi podziękowaniami obdarowujemy Fabrykę Słów, która ufundowała nagrody.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    26 grudnia 2009
    Transmisja z Orbitala #56 - świąteczna! - 2:30 - Squonk
    Z okazji świąt, serwis o Orbital przygotował specjalną, pełną niespodzianek (m.in. obszerny fragment nadchodzącego dodatku Ruiny!) oraz oczywiście nowych tekstów transmisję, która umili odpoczynek i pomoże się zrelaksować. Serdecznie zapraszamy tutaj!

    Wesołych Świąt!

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Lekcja miejskiego survivalu - 2:33 - Squonk
    Polskie Koleje Państwowe
    Są takie miejsca, w których każdy fan klimatów może szlifować swoje umiejętności przetrwania i dawania sobie rady w trudnych warunkach. Nie są to opuszczone budynki po zamkniętych zakładach przemysłowych, powojenne bunkry i umocnienia czy tereny po wojskowe. To dworce kolejowe oraz tereny wokół nich.

    Pisaliśmy już o tym wcześniej, że polskie dworce kolejowe wyglądają z reguły jak ghulowi z tyłka wyjęte. Owszem, nie można zaprzeczyć, że kolej ciągle się modernizuje, i mimo oporów cały czas ten proces idzie na przód. Ale jeśli w centrum swojego miasta codziennie widzi się kuriozalną scenografię, żywcem wyjętą z postnuklearnych wizji a'la Fallout czy Mad Max to sami wiecie... (schronowa galeria "Kolejowe postapo")

    Okres przedświąteczny/poświąteczny/noworoczny to czas gdy wielu ludzi musi skorzystać z usług kolei. Przykładowym poligonem na testowanie swoich umiejętności przetrwania może być dworzec kolejowy w Gdańsku Wrzeszczu, który wręcz modelowo oddaje to co w survivalu jest najważniejsze. Nie kojarzącym tej dzielnicy Trójmiasta wyjaśniam, że w okolicy znajdują się gdańskie uczelnie wyższe, a co za tym idzie masa studentów mieszkających w akademikach, a także duże osiedla mieszkalne. Czyli stacja ta jest ważnym węzłem komunikacyjnym w Trójmieście.

    Zaczynamy oczywiście od nabycia biletu. Przy istniejących kilku okienkach, czynne są jak zwykle tylko dwa. Przydają się więc już dwie umiejętności: określenia końca kolejki oraz mocne nogi na wytrwałe stanie w niej. Pierwsze atrakcje zaczynają się, gdy do akcji ruszają okoliczni menele, potrzebujący akurat naszego wsparcia. O ile zwyczajnie nagabywanie o „coś danie” można zlekceważyć, o tyle możemy okazać się bezbronni gdy zostanie przeciwko nam użyta broń psychologiczna!

    Nie spodziewaliście się tego, co?

    Otóż wystarczy, że menel będzie śmierdział jak hmm... tyłek ghula do silni i do tego podejdzie do nas z jasnym i prostym oświadczeniem: „przepraszam, żebrzę”. Zapewniam Was, że własną mamę dodalibyście mu do paru groszy, byle jak najszybciej zniknął ten straszny smród.

    Jednak największe rozrywki dostarczają nam sami przewoźnicy. Czyli w sumie kto? Powiecie, że PKP, ale czy zdajecie sobie sprawę, że czegoś takiego jak PKP tak naprawdę nie ma? W wyniku zmian, restrukturyzacji i cholera jeszcze wie co, z PKP powstało kilkanaście spółek i spółeczek, z których każda odpowiada za co innego. Nadal nic z tego nie rozumiecie? To pora zacząć nadrabiać zaległości i zgłębić się w meandry wiedzy, pozwalającej na identyfikację czyim pociągiem będziemy mogli się udać w wybrane miejsce w Polsce. Jest to ważne, gdyż zakupiony bilet (na razie jeszcze w jednej kasie) na pociąg PKP Inter City nie będzie honorowany w pociągu Przewozów Regionalnych - mimo tej samej trasy – ponieważ są to zupełnie oddzielne firmy. Zresztą Przewozy Regionalne to już nie PKP, gdyż ten człon został wykreślony z nazwy tego przedsiębiorstwa. No i tu czy tam działają także przewoźnicy całkowicie prywatni.

    Wiecie więc już, że podstawą przetrwania jest wiedza, także tego jakim typem pociągu chcemy się udać w Polskę. Jest to ważne, gdyż każdy przewoźnik - przede wszystkim Inter City – oferuje kilka typów pociągów, różniących się warunkami (i tym samym ceną) podróży. Gdzie zdobyć taką wiedzę? Najszybciej za pomocą internetu - oczywiście pod warunkiem, że są tam umieszczone aktualne dane. Ale, że sami dobrze wiecie, jak to w Polsce jest z ogólnym i powszechnym dostępem do sieci, to praktyką jest robienie przez podróżnych z kasy biletowej punktu informacyjnego. I stąd kolejki rosną.

    Sama podróż również będzie szkołą przetrwania, zwłaszcza jeśli wybierzemy tańszą ofertę. Luksus jak miejscówki i wygodne fotele oferuje Inter City, ale trzeba uważać, bo ten przewoźnik ma w swojej ofercie również zwyczajnie pociągi. Jeśli więc nie wybierzemy przejazdu z możliwością wykupienia miejscówki, a przedziały będą obsadzone, to pozostaje nam stanie w korytarzu. Do tego takie atrakcje jak postoje spowodowane remontami torów, oraz niespodziewane iwenty w postaci kradzieży trakcji lub pęknięć torów w wyniku mrozów.

    Czasem musimy jednak poczekać na dworcu na nasz pociąg. Tu ciekawą osobliwością jest dworzec w Gdańsku - miasta, które w 2012 roku ma gościć kibiców piłkarskich mistrzostw Europy. Podróżnego na peronie witają permanentnie zasrane gołębim gównem ławki. Jednak największym wyzwaniem jest poczekanie na pociąg odchodzący między godziną 1 a 4. Zwłaszcza gdy na dworze jest minus kilkanaście stopni Celsjusza. Wtedy to na dworcu odbywa się operacja nosząca kryptonim bojowy „Przerwa techniczna”. Cel jest jeden, służący oczywiście wygonieniu menelstwa z dworca, a że podróżni przy tym obrywają, to kogo to obchodzi?

    Ale wszystko pikuś dla smakoszy klimatów. Ci, po doświadczeniach z badania postapo oraz lekturze tego skromnego felietonu nie takim kolejom dadzą radę!

    Zwłaszcza, że pasażerowie wypasionego Eurostara nie takie mieli przygody w tym tygodniu, kilkadziesiąt metrów pod dnem kanału La Manche...

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Jim Cojones redaktorem Trzynastego Schronu - 2:47 - Squonk
    Trzynasty Schron
    Decyzja w sprawie tego, aby grono redakcyjne Trzynastego Schronu poszerzyło się o Jima Cojonesa zapadła już parę dni temu. Nie było jednak pretekstu, okazji oraz czasu by ją wszem i wobec ogłosić. Zresztą, w nowoczesnym marketingu potrzebne jest tzw. otwarcie.

    Dlatego wszyscy żądni sprawdzenia tego, na co stać naszego nowego redaktora powinni zajrzeć do działu WYWIADY, aby przeczytać jacy to panowie udzielili mu wyczerpujących odpowiedzi na okoliczność takiej serii gier zwanej Fallout.

    Znacie ją chyba dobrze - jak sądzę - to i tych panów również skojarzycie ;-)

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Życzenia od Gharbatego - 20:03 - nie wiem
    Niejaki Miłosz Z., ten sam zresztą Miłosz Z., który na mikołajki wysłał nam całkiem ładnie wyglądającą kartkę przedstawiającą nieco naruszony Pałac Kultury i Nauki (przypomnienie), postarał się o prezent dla Trzynastego Schronu oraz oczywiście dla czytelników tego prześwietnego (ach, to samouwielbienie) czasopisma internetowego. Okazało się też, że Gharbaty, bo taką ksywę przyjął w międzyczasie Miłosz, nie jest żadnym minimalistą, czy innym takim dekadentem i przesłał nam aż dwie wersje swojej bożonarodzeniowej kartki. Dzięki, Gharbaty!

    Świąteczna kartka od Gharbatego Świąteczna kartka od Gharbatego

    Kawałek maila od Gharbatego: Szacun za to co robicie, trzymać tam się i żeby petardy wam pourywały nogi a nie ręce, bo to by przeszkodziło wam w kontynuowaniu chwalebnej misji :D

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    27 grudnia 2009
    Zagłosuj na FOnline: 2238 w rankingu ModDB - 15:57 - Holden
    Fallout Online: 2238
    FOnline: 2238 bierze udział w ósmym corocznym rankingu najlepszych modów oraz niezależnych produkcji tego roku, organizowanym przez ModDB. Obecnie trwa głosowanie mające na celu wyłonić 100 najlepszych tytułów, które przejdą do drugiej fazy. Każdy może wziąć w nim udział i oddać swój głos na FO, do czego gorąco namawiamy. Zajęcie wysokiej pozycji w rankingu na pewno pomoże ekipie w procesie tworzenia gry, a wysokie miejsca w kolejnych fazach są gwarancją różnorakiego wsparcia dla projektu. Tak czy siak, jeśli lubisz zagrywać się w FO albo po prostu jesteś fanem Fallouta, możesz oddać swój głos Tutaj.

    Pamiętajcie również że chociaż każdy głos się liczy, to ma różną siłę. Głos gościa jest mniej warty niż zarejestrowanego użytkownika, więc jeśli spędzicie chwilę na rejestracji pomożecie jeszcze bardziej!
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Combat Demo Age of Decadence - 16:43 - Holden
    Age of Decadence
    Twórcy Age of Decadence postanowili przetestować system walki swojej gry, udostępniając Demo. Zawiera ono dzielnice z areną miasta Maadoran „wyjętą” z pełnej wersji produkcji. Będziecie mogli wcielić się w role gladiatora i zawalczyć o tytuł mistrza areny, co może okazać się niełatwym wyzwaniem. Celem który przyświeca ekipie AoD jest przed wszystkim usłyszenie opinii i sugestii graczy co do systemu oraz wykrycie wszelkich błędów. Niektóre rzeczy jakie zobaczycie w demie np. animacje walki są nadal w fazie roboczej - pamiętajcie o tym grając.

    Zanim ściągniecie demo, powinniście zapoznać się z poradnikiem przetrwania - The AoD combat demo survival guide.

    Demo możecie ściągnąć z kilku miejsc, więc najlepiej odwiedźcie ten temat - Download links.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    28 grudnia 2009
    Alpha Team pod patronatem Trzynastego Schronu - 23:11 - nie wiem
    Okładka Alpha Team
    Dopiero co zakończyliśmy konkurs związany z najnowszą powieścią Roberta Szmidta, a już ogłaszamy, że zostaliśmy patronem medialnym jego najnowszego zbioru opowiadań, noszącego kryptonim Alpha Team (widocznie autor ma do nas pecha :P). Dziewięć opowiadań ma ukazać się już w przyszłym roku, a pobieżne informacje o zbiorze znajdziecie na stronie Fabryki Słów. Tymczasem już teraz możecie zacząć odliczać dni do daty wydania (chociaż na razie nie jest znana), gdyż nasz reckopisarz Squonk pokusił się o stwierdzenie, że:

    (…)ci, którzy chcą poznać "interklimatycznego" Szmidta powinni po to sięgnąć. Zbiorek jest bowiem nawet ciekawszy niż poprzedni - "Ostatni zjazd przed Litwą".


    A wiecie, naczelny nie leci na byle co ;-)

    Kontekst wypowiedzi Squonka.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    29 grudnia 2009
    Równowaga strategiczna świata - 11:31 - Ace
    Władimir Putin obecny premier Rosji, powiedział na spotkaniu we Władywostoku że w celu zachowania równowagi strategicznej Rosja zwiększy swój arsenał ofensywny. Ma to być odpowiedź na plany budowy przez USA tarczy antyrakietowej, które to bardzo niepokoją Moskwę. Jednocześnie były prezydent zaznaczył iż jest gotowy podzielić się informacjami o rosyjskim arsenale, w zamian za informację o amerykańskim systemie ochrony rakietowej, który ma być zainstalowany w europie.

    We wrześniu USA zmieniła koncepcję obrony swojego kraju, i planuje teraz zainstalowanie w Polsce i Czechach systemu obrony przed rakietami krótkiego i średniego zasięgu, zamiast planowanej wcześniej tarczy nastawionej na przechwytywanie rakiet dalekiego zasięgu.

    Źródło: Onet.pl
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    30 grudnia 2009
    Obsesja na punkcie końca świata - 0:08 - nie wiem
    Okazuje się, że Fallout, który, jak to było napisane na opakowaniu tej kultowej gry, przeniósł akcję gier rpg z mroków średniowiecza do postapokaliptycznego świata, ukonstytuował właśnie gatunek RPG jako ten, który najlepiej potrafi przybliżyć realia postapokaliptycznego świata. Okazuje się? Jak to? Skąd, dlaczego, po co, kiedy? Otóż Dr Rectum wynalazł gdzieś w odmętach Internetu całkiem ciekawy artykuł traktujący o boomie na gry postapokaliptyczne w ostatnim czasie. Mankament jest jeden – artykuł jest w języku angielskim. Ale dla tych, którzy język ów znają, może być świetnym zabiciem czasu w momentach ciszy podczas dzisiejszych nocnych rozmów dokonywanych przez jakiś tam komunikator (na przykład ja go tak traktuję :P).

    Gaming After the Apocalypse.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Game Exowe podsumowanie roku - 0:25 - nie wiem
    logo Game Exe
    Czyli coś, czego u nas nie znajdziecie (bo Schron ma ciasne ściany i raczej nie wykraczamy poza tematykę około apokaliptyczną, a ja już to zrobimy, to zewsząd ciskane są w nas gromy). Artykuł o grach wydanych w roku 2009 jest ciekawy i nie ogranicza się do pozycji postapokaliptycznych (a można nawet powiedzieć, że autor ogranicza się w mówieniu o nich). Jeżeli ktoś zatem ma chwilowo dość tematyki naszego serwisu, to zachęcamy do odwiedzin sąsiadów – a w rodzinie nic nie ginie ;-)

    Zbliżający się wielkimi krokami do końca 2009 rok wraz z dwunastoma miesiącami przyniósł ze sobą wiele ciekawych gier, na które czekali wszyscy miłośnicy nie tylko cRPG'ów, ale i MMORPG'ów. Znaczna większość tytułów pojawiła się na sklepowych półkach w jego ostatnim kwartale, toteż okres ten dla graczy był istną, wypisz wymaluj, bajką. Producenci niemalże jednocześnie zasypali nas pozycjami, w które albo bardzo chcieliśmy zagrać, albo zagrać po prostu wypadało. W końcu bycie miłośnikiem RPG'ów do czegoś zobowiązuje. Jednak należy zadać sobie kluczowe pytanie, ile i które gry zdobyły uznanie graczy?

    Podsumowanie AD 2009 autorstwa Tamc..
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Outpostowo – konkursowo! - 0:37 - nie wiem
    Outpost
    Skoro już wspominamy o sojusznikach, to grzechem byłoby nienapisanie o Outpościakach, którzy aktualnie organizują aż cztery konkursy. Do wygrania na łamach serwisu Outpost są:
    1. trzy egzemplarze książki Kuchnia Kanibala (cokolwiek by to nie było);
    2. dwa egzemplarze almanachu Kroki w Nieznane 2009 (a to naprawdę warto wygrać!);
    3. dwa egzemplarze książki Plan rasy panów;
    4. pięć (!) koszulek promujących książkę Metro 2033 (no chyba, że chodzi o film; tak czy inaczej nie są to koszulki dla metroseksualistów, jeśli ktokolwiek z was miał takie skojarzenie).
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Zapowiedź kalendarza na rok 2010 - 12:33 - Squonk
    Trzynasty Schron
    Trzynasty Schron jak zawsze od dawien dawna szedł naprzeciw ogólnym prądom myślowym, tezom czy innym założeniem. To kierownictwo serwisu - przy spontanicznej akceptacji ogółu - wytyczało ścieżki rozwoju, którymi tylko nieliczni z innych ekip próbowali podążać.

    Tak też jest w przypadku Oficjalnego kalendarza Trzynastego Schronu na rok 2010, nad którym pracuje Główny Grafik Trzynastego Schronu nasa3000. Na rozruch przedstawiamy mały fragment tego epokowego dzieła.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Iran ostrzega i korumpuje - 14:01 - nie wiem
    Islamska Republika Iranu
    Irański minister spraw zagranicznych wezwał na rozmowę ambasadora Wielkiej Brytanii w Teheranie. Irańskim władzom wyraźnie nie w smak są słowa brytyjskiego szefa dyplomacji, Davida Milibanda, który w poniedziałek stwierdził, że Teheran nie przestrzega praw człowieka swoich własnych obywateli. Odpowiedź ministra spraw zagranicznych Iranu, Manuszehra Mottaki’ego była zdecydowana. Irański dyplomata oznajmił, że słowa Milibanda są niczym innym jak podżeganiem do buntu irańskiej opozycji. Ostrzegł jednocześnie, że Wielkiej Brytanii, podobnie jak innym zachodnim rządom wspierającym opozycję od czasu wyborów, zostanie wymierzony cios.

    Tymczasem na drugim froncie zmagań irańskich, czyli w kwestii posiadania przez Iran wzbogaconego uranu, sprawy również idą swoim torem. Iran wobec raczej nierealnego planu wzbogacania pierwiastka promieniotwórczego na własnym terytorium stara się o zakupienie uranu od władz kazachstańskich. Oczywiście procedura taka nie jest najlepszym materiałem do ujawienia, dlatego irański wywiad chciał dokonać zakupu pozakulisowo, przekupując kazachskich urzędników a nawet członków rządu. Mowa jest o ponad jednej tonie czystej rudy uranu, za które Teheran miałby zapłacić 450 milionów dolarów. Sprawę ujawniła agencja Associated Press.

    Iran ostrzega Wielką Brytanię (Onet.pl), Teheran korumpuje kazachski rząd (Gazeta.pl).
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Piętnastominutowy kolumbijski film Rubena Fernandeza - 20:08 - nie wiem
    W tytule zabrakło przymiotnika "postapokaliptyczny", jednak samemu filmowi tej cechy nie brakuje. W sieci dostępny jest już od kilku dni, ale świąteczne opóźnienie przyczyniło się do obsuwy na Quiet Earth, a więc także i u nas. Tytuł krótkometrażowca to Oasis Terminal, jest po hiszpańsku, ale w celu umożliwienia odbioru filmu dla szerszej rzeszy widzów dodano do niego angielskie napisy.

    Świat za 25 lat. Cywilizacja została zniszczona w wyniku nuklearnej wojny. Andres, jeden z ocalałych, szuka mitycznego miejsca zwanego Oazą, jedynej nadziei ludzkości.


    Źródło: Quiet Earth.
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Potencjalnie pechowy piątek trzynastego na horyzoncie! - 22:08 - nie wiem
    Ach, co za ulga dopada człowieka, kiedy siada przed komputerem i gdzieś w odmętach (no nie znowu takich odmętach, ale dodajmy historii nieco tragizmu) Internetu odkrywa coś, co nadaje się na nowinę w niemal stu procentach. Można nawet uznać, że świetnie oddaje ducha Trzynastego Schronu. Otóż odziały rozpoznawcze naszego serwisu odkryły na Wirtualnej Polsce artykuł o zagrażającej Ziemi asteroidzie Apophis. Odkryta pięć lat temu ma zbliżyć się do Ziemi na bardzo bliską odległość 13 kwietnia 2029 roku. Ten dzień oczywiście będzie piątkiem, tak więc znaleźliśmy potencjalnie pechowy dla ludzkości piątek trzynastego! Ordery już rozdane, a tymczasem przyjrzyjmy się faktom.

    Asteroida ma trzysta metrów średnicy, a jej wybuch może być trzykrotnie potężniejszy od komety/meteorytu, który w 1908 roku uderzył z siłą tysiąca atomówek spuszczonych na Hiroszimę w Syberię. Szef Roskosmosu - Anatolij Pierminow zapowiedział, że już za niedługo dojdzie do spotkania przedstawicieli Rosji, USA, Europy i Chin, na którym naukowcy spróbują ustalić co zrobić, aby zapobiec katastrofie (właściwie mogliby nic nie robić, bo: 1)tyle już czekamy na apokalipsę i chcą ją nam teraz zabrać? 2)w 2012 i tak będzie koniec świata, więc jak potem coś w nas uderzy, to raczej nam to już zbytnio nie będzie przeszkadzać. 3)kometa i tak pewnie minie Ziemię o odległość równą tej od Słońca do Marsa, ale pewne inteligentne grupy ludzi już widzą w asteroidzie nowy środek do zdobycia kasy na coś, co nazwą planem ratowania Ziemi). Nie podobna się nam zdecydowanie sposób zmiany trajektorii lotu asteroidy (która na marginesie nie jest tak do końca dokładnie obliczona). Naukowcy planują… nie zgadniecie – staranować ją specjalnym statkiem kosmicznym, zamiast użyć starej i wypróbowanej atomówki! No i gdzie tu miejsce na odrobinę sentymentu do wybuchających grzybków?

    Źródło: Apophis przeleci niebezpiecznie blisko Ziemi w 2029 (wp.pl).
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    31 grudnia 2009
    Co nowego #8 - aktualizacja grudzień 2009 - 12:58 - Squonk
    Trzynasty Schron
    Miejsce na wstępniak, który każdy sam sobie wymyśli.
    (...)





    (...)

    S - jak SPOŁECZNOŚĆ

    PATRONATY

    P - jak POSTKULTURA

    FILMY

    KSIĄŻKI

    T - jak TWÓRCZOŚĆ

    OPOWIADANIA

    MUZYKA, SŁUCHOWISKA

    F - jak Fallouty

    EKWIPUNEK FO - aktualizacja.
    CIEKAWE QUESTY F3 - korekta + uzupełnienie.

    Za udział w powyższej aktualizacji wzięli:
    Squonk, nie wiem, Uqahs, Sajdon;

    także:
    Veron;

    oraz:
    Kara Czurin, AK47.

    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Wszystkiego najlepszego - 15:19 - Ace
    Redakcja Trzynastego Schronu pragnie złożyć Wam, drodzy czytelnicy, najserdeczniejsze życzenia z okazji zakończenia obecnego, oraz bliskiego rozpoczęcia nowego roku. Nadchodzący rok przyniesie nam kolejną część naszej ulubionej gry, czyli Fallout: New Vegas. W związku z tym życzmy wszystkim, aby spełniła oczekiwania każdego fana serii, zarówno tych ze starej gwardii, którzy wychowali się na kultowych Fallout 1 i 2, jak i tych nowych w rodzinie, którzy serią zainteresowali się dopiero po ukazaniu się części trzeciej.

    Jednocześnie jako Trzynasty Korpus Kresowy informujemy, iż w nadchodzącym roku rozpoczniemy kolejny etap krzewienia kultury w klimatach post-apokaliptycznych, w terenie jak i w Internecie. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego !
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    Posumowanie roku 2009 - 20:58 - Holden
    Trzynasty Schron!
    Za kilka godzin skończy się rok 2009, przyszła więc pora na drobne podsumowanie. To, że ja postanowiłem je napisać, może budzić pewne wątpliwości, w końcu w ekipie jestem od niecałych dwunastu miesięcy (a zrobił więcej niż niektórzy przez kilka lat – dop. nie wiem). Z drugiej jednak strony Trzynasty Schron to miejsce, gdzie nietypowe rozwiązania i sytuacje mają miejsce ciągle, nawet w chwili, gdy piszę te słowa. Ma to nawet swój naukowy termin zwany „Schronizmem” - choroba groźna, bo dotyka każdego inaczej. I Was drodzy czytelnicy może dopaść. Jeśli w bezsensowny sposób odświeżacie stronę w dziale Info o Nas > SZ 13S patrząc na swój nick i rangę, to już jest wyraźny sygnał, by skontaktować się z lekarzem pierwszego kontaktu. Nie macie się jednak czego obawiać, bo przy permanentnym zachorowaniu zalecana jest kwarantanna na Schronie, wraz z redakcją!

    Jaki więc był ten rok? Zaczął się oczywiście od Fallouta 3. Możemy śmiało powiedzieć, że udało nam się stworzyć całkiem obszerny dział dla trzeciej części, co nie zmienia faktu, że nadal czeka nas sporo pracy. Trzeba skończyć solucję, dodać kilka działów do NPC, rozprawić się z TB - jednym słowem mnóstwo twórczej harówki. Pozostając przy tematyce naszej ulubionej serii gier, nie można nie wspomnieć o ogromie pracy, jaką włożyliśmy w modernizacje starych działów - wiele z nich przeszło gruntowne remonty, dokonaliśmy istotnych uzupełnień jak choćby w przypadku F1 i F2. Jednak w skali ogromu materiału, który wymaga przerobienia, jeszcze przed nami daleka droga. Miejmy nadzieję, że w tym samym okresie następnego roku będziemy mogli powiedzieć, że nareszcie panuje w nim porządek.

    Ten rok z pewnością miał silny akcent postawiony na Postkulturę. Chociaż niektórych może to dziwić, Trzynasty Schron chce być w takim samym stopniu a pewnie i nawet większym stroną o wszelkich objawach apokalipsy w każdym jej wydaniu co o Falloutach. Istotne więc zmiany zaszły w działach z książkami i filmami, nie tylko zostały przepisane ale pokaźnie rozbudowane, tworząc naprawdę dużą bazę post-apokaliptycznych tytułów. Dużą role odegrali w tym użytkownicy, przesyłając nam swoje recenzje - duże dzięki za nie, jak i członkowie ekipy wytrwale oglądający filmy i czytający książki. Chociaż w tych działach zaszły największe zmiany, to inne też przeżyły swój prężny rozwój, doszły nowe pozycje w muzyce, lista teledysków poważnie się powiększyła, a w połowie roku zmierzyliśmy się z tematyką gier komputerowych, która po niedawnej aktualizacji prezentuje się jeszcze lepiej. Dla każdego coś apokaliptycznego, jednym słowem.

    Kolejnym milowym krokiem było zmierzenie się z patronatami i konkursami. W poprzednich latach nie było ich wiele, a sam Schron oprócz kilku ciekawych inicjatyw, nie miał za bardzo czym się chwalić. Rok 2009 pod tym względem był naprawdę przełomowy, organizowaliśmy konkursy dotyczące zarówno książek, gier jak i filmów. Patronatów również było wiele, dzięki czemu udało nam się zdobyć wiele kontaktów. W następnym roku z pewnością ten rozdział działalności Schronu będzie się dynamicznie rozwijał dzięki zaangażowaniu członków redakcji. Dla naszych Czytelników oznaczać to może tylko więcej tego co lubicie najbardziej - pozycji w klimatach (eee… nie takich pozycji, świntuchy!).

    Kwestie techniczne działania Schronu również przeszły drastyczną metamorfozę. Jak pewnie pamiętacie, jeszcze do niedawna Schron mogliście przeglądać w kultowym telewizorku. Od strony kodu jednak był to dramat, na stronę można było wejść za pomocą kilku indeksów, a sam layout opierał się na tabelkach. Strona techniczna była naprawdę retro. Dzięki jednak wytrwałości udało nam się zmierzyć i z tym problemem, najpierw robiąc gruntowny remont w okolicach połowy roku, a potem wdrażając nowocześniejszy wygląd pod koniec wakacji, jednocześnie naprawiając wiele technicznych problemów. To, co mamy teraz, prezentuje się lepiej, jak i o wiele lepiej działa. Nie jest to jednak w żadnej mierze efekt końcowy. Ten rok na pewno przyniesie poważniejsze zmiany zarówno w wyglądzie jak i w funkcjonowaniu każdego aspektu strony. Ich skala jednak będzie proporcjonalnie uzależniona od czynników ludzkich, więc nic nie obiecujemy, po prostu miejcie oczy szeroko otwarte.

    Przez ostanie miesiące rozwinęła się również nasza społeczność. Forum, któremu stuknął już roczek, coraz bardziej się rozrasta, skupiając już ponad siedmiuset użytkowników. Z pewnością jest to silna podstawa, z której w ciągu najbliższego roku będą wyrastać coraz ciekawsze inicjatywy. Już teraz swój kącik ma Aurelinus, tworzący wyjątkowy mod do Fallouta 3 oraz Maros robiący film Pandemia: Ocalony - oby tak dalej. Drugą młodość przeżywa nasza skrzynka redakcyjna - dzięki za wszelkie mejle, również za te, w których nie szczędzicie nam cierpkich słów (chociaż w myślach obdarzamy ich autorów długą listą epitetów, to uwagi bierzemy do siebie i nad nimi pracujemy) jak i tych z dobrym słowem - to naprawdę pomaga w chwilach, w których człowiek ma już dość. Tak czy siak , czekamy na wasze listy, dzięki nim poprawiamy i powiększamy zasoby Schronu, a wy macie realny wpływ na kształt serwisu.

    Na pewno warto wspomnieć o różnych inicjatywach i projektach. Udało nam się ukończyć tłumaczenie Biblii Fallouta, które kosztowało nas wiele nerwów i ciężkiej pracy. Bez echa nie przeszły również świetne wywiady Jima na temat Age of Decadence i z twórcami Fallutów. Sprawujemy też piecze nad projektem polonizacji FOnline, ale będzie musiał on poczekać aż sama gra będzie w miarę gotowa, a my dostaniemy zielone światło. Niemniej jednak, na dniach postaramy się przedstawić wam coś smacznego w tym temacie. Na pewno waszej uwadze nie przeszedł też Schronnik - zin okolicznościowy wydany na nasze dziesiąte urodziny, Schronowisko czyli niezwykła kompilacja nowin w formie klimatycznej gazetki wykonana przez nasa3000 oraz nasz kalendarz, który powstał w połowie roku. Wszystkie te projekty będą nadal się rozwijać.

    Ten tekst mógłby się jeszcze ciągnąć i ciągnąć, bo w tym roku naprawdę wydarzyło się dużo rzeczy. Jest to jednak najlepszy sygnał by przestać, i w końcu się wykąpać - trzeba się przystroić na schronowy bal. Mam nadzieję, że podobał wam się ten rok na Schronie, że przysporzył wam sporo dobrych chwil, bo o to w tym wszystkim chodzi - o dobrze spędzony czas. Następny powinien być równie dobry, a wiele wskazuje, że lepszy. Bawcie się dzisiaj jakby świat miał się skończyć jutro, bo kto wie, czy może tak naprawdę będzie. Nie przesadzajcie tylko z trunkami i materiałami wybuchowymi - bo chyba nie chcecie przegapić apokalipsy?
    Podgląd newsa | Skomentuj newsa

    <<Niusy

    X Apoc - Trzynasty Schron [ v 1.0 ] & PHP by Hammer