FILMY W KLIMATACH

Dział poświęcony filmom których tematykę można określić jako post-apokaliptyczną lub też będącą w jej pobliżu. Znajdziecie tutaj recenzje naszej załogi lub też takie które zostały podesłane przez Was. Jak sami na pewno zauważycie lista filmów jest najłagodniej mówiąc niepełna, dlatego też bardzo cenimy sobie Wasz wkład w jej uzupełnianie. Jeżeli jakiegoś filmu tu nie ma a powinien być to nie dlatego że nie uznaliśmy go za klimatyczny - po prostu nie da się zobaczyć wszystkiego.

Część okładek do filmów pochodzi z serwisu FILMWEB.pl

>>> Punktowa ocena filmów - objaśnienie <<<

12 małp

12 małp (Twelve Monkeys)
Produkcja: USA 1996
Reżyseria: Terry Giliam
Obsada: Bruce Willis (James Cole), Jon Seda, Michael Chance, Vernon Campbell, Madeleine Stowe (Dr. Kathryn Railly), Brad Pitt (Jeffrey Goines), Frederick Strother, Frank Gorshin, Simon Jones, Bob Adrian, Bill Raymond
Zdjęcia: Roger Pratt
Muzyka: Paul Buckmaster
Scenariusz: Chris Marker, Janet Peoples, David Webb Peoples
Czas: 129 min.

Wirus nieznanego pochodzenia niszczy 99 procent ludzi na ziemi. W przyszłości w roku 2035 atmosfera jest skażona więc ludzie mieszkają pod ziemią i prowadzą normalne życie. Bo tak naprawdę wnioskując z pierwszych scen filmu atmosfera nadaje się do życia (widać niedźwiedzia, który nie jest jakimś mutantem ;]).

Nasz bohater 'James Cole' zostaje zesłany na 'ochotnika' do roku 1996 jednak przez pomyłkę naukowców trafia on do roku 1990 gdzie zostaje przywitany przez policjantów i uznany za szaleńca. Po rozmowie z psychologiem również nie jest za ciekawie, jednak udaje mu się uciec z... ale to pozostawię dla was.

Film jest niesamowity i ma bardzo dobrą fabułę. Zadaniem Jamesa jest odnalezienie próbki wirusa, ale wbrew pozorom jest to bardziej zagmatwane niż mogłoby się wydawać [na początku jak wsponiałem trafia do więzienia, a później do zakładu psychiatrycznego...]. Kolejnym plusem jest świetna obsada Bruce Willis [James Cole], Brad Pitt [Jeffrey Goines] oraz Madeleine Stowe [Dr. Kathryn Railly]. Jeśli chodzi o grę aktorską to Bruce nie pokazał nic nadzwyczajnego... chociaż najprawdopodobniej jest to wina Brada Pitta, który zagrał niesamowicie i stworzył bardzo przekonującą postać [szaleńca oczywiście], która przyćmiła Bruce'a.

Godny polecenia film przypominający Random Encounter w Fallout 2 gdy nasz bohater cofał się do przeszłości i musiał zniszczyć water chip...

⇒ Menu Opisał © Scumgrief

127 godzin

127 godzin
Produkcja USA, Wielka Brytania
Reżyseria: Danny Boyle
Scenariusz: Danny Boyle, Simon Beaufoy
Obsada James Franco, Kate Mara, Amber Tamblyn, Treat Williams
Muzyka: A.R. Rahman
Zdjęcia: Enrique Chediak, Anthony Dod Mantle
Czas: 94 min.

Danny Boyle wraca na ekrany kin w dobrym stylu. Filmowiec znany z realizacji tak znakomitych obrazów, jak Trainspotting, 28 dni później czy Slumdog. Milioner z ulicy (za którego - warto przypomnieć - zdobył Oscara, jak zresztą szereg innych nagród) dał się dotąd poznać jako twórca niezwykle wszechstronny. Boyle nie boi się sięgać po różnorakie konwencje, a we wszystkich prezentuje się co najmniej solidnie, dlatego jego najnowszej produkcji - 127 godzin - poprzeczkę zawiesiłem wysoko. Twórca Niebiańskiej plaży dał radę przeskoczyć, choć nie omieszkał także odrobinę jej musnąć.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2011 Veron

1984

1984 (Nineteen Eighty Four)
Produkcja: Wielka Brytania - 1984 (sic!)
Reżyseria: Michel Radford
Obsada: John Hurt (Winston Smith), Richard Burton (O'Brine), Suzanna Hamilton (Julia)
Zdjęcia: Roger Deakins
Muzyka: Dominic Muldowney
Pierwowzór scenariusza: George Orwell, "1984" (zobacz w dziale Książki!)
Scenariusz: Michel Radford
Czas: 106 min.

Ekranizacja głośnej powieści George'a Orwella. Jest przyszłość - rok 1984 (Disclaimer: Orwell napisał książkę w latach 1943 ↔ 1944, a wydał w 1949, kiedy wzrastała potęga ZSRR. Lata 80' wydawały się wtedy odległą przyszłością). W totalitarnym państwie Oceanii, gdzie społeczeństwo jest pod stałym nadzorem, wszechobecne ekrany telewizyjne nadają nieustannie ideologiczną propagandę Partii. Życie obywateli jest w 100% podporządkowane państwu, wszelka prywatność jest podejrzana. Zbrodnią jest nie tylko czyn, ale także słowo i myśl - wszyscy są nieustannie obserwowani, a wszechobecni szpiedzy i Kapusie (młodzieżowa organizacja w stylu dawnych harcerzy) donoszą o każdym podejrzanym ruchu Ministerstwu Miłości (organizacji policyjnej, kierującej także torturami). Winston Smith, niższy urzędnik w Departamencie Archiwów, w tajemnicy przed światem prowadzi dziennik, w którym zapisuje swoje wątpliwości, obawy i nienawiść wobec systemu. Uważa, że jest bezpieczny, gdyż wskutek nietypowej architektury pokoju jego teleekran (urządzenie będące zarazem TV jak i kamerą) nie jest w stanie zarejestrować wszystkiego, co robi. Wkrótce poznaje dwoje sprzymierzeńców: atrakcyjną Julię i tajemniczego O'Briena, który wprowadza ich w świat spiskowców, legendarnego Bractwa walczącego z Partią.

⇒ Menu Zrecenzowała © Twickle

2012

2012
Produkcja: Kanada, USA 2009
Reżyseria: Roland Emmerich
Scenariusz: Roland Emmerich, Harald Kloser
Obsada: John Cusack (Jackson Curtis), Amanda Peet (Kate Curtis), Thandie Newton (Laura Wilson), Woody Harrelson (Charlie Frost)
Muzyka: Thomas Wanker, Harald Kloser
Zdjęcia: Dean Semler
Czas: 158

Począwszy od Gwiezdnych Wrót, każdy nowy film w reżyserii Rolanda Emmericha oglądam w dniu lub też w pobliżu dnia premiery. Oczekiwania na Wielkie Kino przedstawiające Wielką Wizję wyczerpały się gdzieś w okolicach Dnia Niepodległości. Po prostu ten facet to nie James Cameron i tyle. W Emmerichowskim kinie za fasadą tajemnicy i "niespotykanego", kryje się szczątkowa fabuła zmielona z poprawnością polityczną oraz patosem, przywalona toną efektów specjalnych. Stany Zjednoczone zbawcą świata, angielscy żołnierze z wojny o niepodległość Stanów gorsi od nazistów z SS, jaszczurka zmutowana do wysokiego na kilkadziesiąt metrów potwora, jaskiniowcy z uzębieniem ładniejszym niż paryskie modelki, spadki temperatury powietrza dochodzące do minus 100 stopni Celsjusza? A czemu nie! Jeśli jakaś argumentacja uzasadniające takie motywy z filmów Emmericha zawiedzie, to zawsze pozostaje aksjomat, stosowany np. przez dwóch misiów z Bethesdy, tłumaczących czemu Fallout 3 jest jaki jest. No właśnie jest taki a nie inny, bo jakby był inny to by się to nie sprzedało.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Squonk

2012: Doomsday

2012: Doomsday
Produkcja: USA, 2008
Reżyseria: Nick Everhart
Scenariusz: Nick Everhart
Obsada: Dale Midkiff (Frank), Ami Dolenz (Susan), Cliff De Young (Lloyd), Danae Nason (Sarah)
Muzyka: Ralph Rieckermann
Zdjęcia: Mark Atkins
Czas: 85 min.

Mockbuster jest filmem najczęściej wykonanym przy niskim budżecie, który, ujmując to w najprostsze słowa, ma za zadanie "żerować" na podobnym, wysokobudżetowym tytule. Z reguły posiada on zbliżoną czy niemal identyczną tematykę i nazwę, przeważnie jest on dedykowany od razu do wydania na DVD lub wymierającym VHS. Za mockbustera popularnego ostatnio obrazu Rolanda Emmericha, "2012", jest uważany film "2012: Doomsday". Lecz przy wszystkich swoich wadach film twórcy "Dnia Niepodległości" i "Patrioty" postawiony obok wytworu Nicka Everharta może uchodzić za arcydzieło.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Dredd 3D

Dredd 3D (Dredd)
Produkcja: Indie, USA, Wielka Brytania 2012
Reżyseria: Pete Travis
Scenariusz: Alex Garland
Obsada: Karl Urban (Sędzia Dredd), Olivia Thirlby (Anderson), Lena Headey (Ma-Ma), Wood Harris (Kay) i inni
Muzyka: Paul Leonard-Morgan
Zdjęcia: Anthony Dod Mantle
Czas: 95 min.

Wychodząc z kina po seansie "Dredda 3D", będąc do tego w płochym nastroju, w który to rzeczony film mnie wprowadził, w głowie układały mi się gotowe zdania raczej bezpardonowo rozprawiające się z dziełem Pete'a Travisa. Już dawno bowiem żaden film tak skutecznie nie wymęczył mojej skromnej osoby. Całe szczęście minęło trochę czasu, więc na spokojnie i z czystym sumieniem mogę przystąpić do jego oceny, która bynajmniej nie stanie w jednym szeregu z zachwytami recenzentów mediów uważanych za opiniotwórcze.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Są takie małe przyjemności w życiu każdego człowieka, które, zdawałoby się, odeszły bezpowrotnie i zniknęły gdzieś w otchłani historii. Brzoskwiniowy smak gumy "Turbo", zarwane noce przy legendarnej Amidze 500 czy odsłuchiwanie kawałków ulubionego zespołu na zdezelowanej kasecie magnetofonowej. Jeszcze do niedawna byłem przekonany, że do tego nostalgicznego grona należy kino akcji z przełomu lat 80. i 90., które pozostawiło swoje piętno w umysłach wielu kinomanów. Charyzmatyczni twardziele i ich radosna bezkompromisowość w masakrowaniu antagonistów, została w ostatnich latach przykryta pod plandeką metroseksualnych herosów, usilnego moralizatorstwa oraz PG-13. Jasne, jak Wenus z morskiej piany narodziła się seria o "Niezniszczalnych", lecz trudno nie było odnieść wrażenia, że sam film jest jedynie łabędzim śpiewem nurtu, który najlepsze lata ma już dawno za sobą.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Zagłoba

28 dni później

28 dni później (28 Days Later)
Produkcja: Francja, Holandia, USA, Wielka Brytania, 2002
Reżyseria: Danny Boyle
Scenariusz: Alex Garland
Obsada: Cillian Murphy (Jim), Naomie Harris (Selena), Brendan Gleeson (Frank), Megan Burns (Hannah), Christopher Eccleston (Major Henry West) i inni
Zdjęcia: Anthony Dod Mantle
Muzyka: John Murphy, God Speed You Black Emperor
Czas: 113 min.

Danny Boyle to jeden z ciekawszych współczesnych reżyserów, a do tego przyznam się, że jeden z moich ulubionych. Specyficzny sposób realizacji filmów przez tego brytyjskiego filmowca sprawia, że niemal każdy jego obraz staje się wydarzeniem. Już jego pierwszy poważny film, "Płytki grób" z 1994 roku, był ciekawą, solidną i dającą do myślenia produkcją, o której łatwo zapomnieć nie było. Późniejszy "Trainspotting", czyli słodko-gorzka opowieść o grupie narkomanów, jest w pewnych kręgach uznawany wręcz za kultowy. Film "28 dni później", którego premiera odbyła się w 2002 roku, jest dla fanów postapokalipsy prawdziwą perełką - bo to postapo naprawdę pełną gębą!

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

28 tygodni później

28 tygodni później (28 Weeks Later)
Produkcja: Hiszpania, Wielka Brytania, 2007
Reżyseria: Juan Carlos Fresnadillo
Scenariusz: Rowan Joffe, Juan Carlos Fresnadillo, Jesús Olmo, Enrique López Lavigne
Obsada: Robert Carlyle (Don), Rose Byrne (Scarlet), Jeremy Renner (Doyle), Imogen Poots (Tammy) i inni
Zdjęcia: Enrique Chediak
Muzyka: John Murphy
Czas: 101 min.

Film 28 dni później z 2002 roku, w reżyserii Danny'ego Boyle'a, okazał się sporym zaskoczeniem. Inteligentny, trzymający w napięciu, porządnie zrealizowany horror zdobył całkiem sporo nagród, z Saturnem i nagrodą Europejskiej Akademii Filmowej na czele. Tematyka filmu i otwarte zakończenie pozwoliły na zrealizowanie kontynuacji dzieła twórcy Slumdoga. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, że sequel nie dorównuje poprzednikowi i mimo dość pozytywnego przyjęcia, w moich oczach wypada mocno przeciętnie.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

9

9
Produkcja: USA 2009
Reżyseria: Shane Acker
Scenariusz: Shane Acker, Pamela Pettler
Głosy: Christopher Plummer, Martin Landau, John C. Reilly, Jennifer Connelly, Elijah Wood
Muzyka: Deborah Lurie
Czas: 79 min.

Szczerze mówiąc to nigdy nie pałałem specjalną miłością do współczesnych animacji komputerowych i to niezależnie czy były one skierowane do młodszych odbiorców, czy też do zaawansowanej wiekowo publiczności. Po prostu przesłodzona mieszanka patetycznych dialogów, płaskich dylematów moralnych, humoru niskich lotów oraz taniego efekciarstwa, całkowicie do mnie nie trafia i w skrajnych przypadkach objawia się bólem w dolnej części żeber (przysypianie obok pięknych dzierlatek z niewiadomych powodów straszliwie je irytuje i powoduje dość gwałtowną pobudkę, spowodowaną przez cios łokciem - nie polecam). Choć powoli ta, ograna już chyba od czasów braci Lumiere, tendencja zaczyna się zmieniać (choćby tegoroczna "Koralina i tajemnicze drzwi", gdzie przeciętnego widza nie traktuje się niczym rozwrzeszczanego małolata), to wciąż ciężko jest mi wydusić jakieś ciepłe słowo o tymże gatunku.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2009 Zagłoba

aeonflux

Aeon Flux
Produkcja: USA 2005
Reżyseria: Karyn Kusama
Scenariusz: Peter Chung i inni
Muzyka: Graeme Revell
Zdjęcia: Stuart Dryburgh
Obsada: Charlize Theron, Marton Csokas, Frances McDormand, Pete Postlethwaite
Czas: 93 min.

Po co w ogóle powstał ten film (tytuł to imię bohaterki)? Oglądając go można dojść do wniosku, że chyba tylko po to by odtwórczyni głównej roli - Charlize Theron - biegając w obcisłych "majtach" mogła porobić sobie szpagaty w powietrzu, na ścianach i w ogóle (podobno aktorka podczas kręcenia filmu doznała kontuzji - komentarz jest tu chyba zbyteczny). Znaczy wiecie - Matrix taki.

I tak można by narzekać sobie, że całość filmu to w sumie taka "promocja" pięknego ciała tej aktorki (bo ogromny talent jaki ona posiada nie na wiele się w tym filmie przydał), dopóki nie spojrzy się, kto brał udział w produkcji "Aeon Flux". To spółka należąca do telewizji MTV. Czyli wszystko jasne. Dostajemy przede wszystkim teledysk ubrany w zręby fabuły, a nie fabułę podaną w efektownym sosie.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Sqounk

omega doom

Apokalipsa (Omega Doom)
Produkcja: Słowacja , USA 1996
Reżyseria: Albert Pyun
Scenariusz: Albert Pyun, Ed Naha
Zdjęcia: George Mooradian
Muzyka: Anthony Riparetti
Scenografia: Nenad Pecur
Obsada: Tina Cote (Blackheart-czarne serce), Cynthia Ireland (Ironface), Rorbert Weisser (Head), Shannon Whirry (Zed), Anna Katerina (barmanka), Jill Pierce (Zinc), Rutger Hauer (Omega Doom)
Czas: 85 min.

Akcja filmu rozgrywa się w przyszłości. Zniszczoną wybuchami atomowymi Ziemią rządzą cyborgi, które wygrały w walce z gatunkiem ludzkim i opanowały Ziemię. Jeden z nich, przeznaczony do eksterminacji ludzi, Omega Doom, po wypadku staje u boku nielicznych partyzantów, którzy usiłują przywrócić dawny ład...

⇒ Menu

Armaggedon

Armaggedon
Produkcja USA 1998
Reżyseria: Michael Bay
Scenariusz: J.J. Abrams, Jonathan Hensleigh
Obsada Peter Stormare, Bruce Willis, Ben Affleck, Liv Tyler, Billy Bob Thornton
Muzyka: Trevor Rubin
Zdjęcia: John Schwartzman
Czas: 144 min

Armagedon to kolejny film, w którym Ziemi zagraża asteroida, podobna do tej, która zlikwidowała dinozaury. Tym razem naukowcy z NASA dzięki astronomowi - amatorowi dowiadują się, że za 18 dni w trzecią planetę od Słońca uderzy obiekt o wielkości Teksasu (swoją drogą czemu zawsze to musi być wielkość Teksasu, eh te amerykańskie jednostki długości ;p).

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

Atlas chmur

Atlas chmur (Cloud Atlas)
Produkcja: USA, Niemcy, Hongkong, Singapur 2012
Reżyseria: Lana i Andy Wachowscy, Tom Tykwer
Scenariusz: Lana i Andy Wachowscy, Tom Tykwerr
Obsada: Tom Hanks, Halle Berry, Jim Broadbent, Hugo Weaving, Jim Sturgess, Bae Doona, Ben Whishaw, James D'Arcy
Zdjęcia: Frank Griebe, John Toll
Muzyka: Tom Tykwer, Johnny Klimek, Reinhold Heil
Czas: 172 min.

O czym właściwie jest ten film? Powołując się na słowa twórców, film opisuje "wielką historię ludzkości, w której konsekwencje działań ludzi wpływają na siebie wzajemnie poprzez przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, morderca zamienia się w wybawcę, a pojedynczy akt życzliwości wieki później kończy się rewolucją". I jest to bardzo trafny opis, bo nieczęsto zdarza się film, którego akcja toczy się na przestrzeni prawie pięciuset lat, a do tego wszystko jest ze sobą powiązane i nieprzypadkowe.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Wrathu

Babylon A.D.

Babylon A.D.
Produkcja USA 2008
Reżyseria: Mathieu Kassovitz
Scenariusz: Mathieu Kassovitz
Obsada Vin Diesel, Michelle Yeoh, Gerard Depardieu, Charlotte Rampling.
Muzyka: Atli Orvarsson
Zdjęcia: Thierry Arbogast
Czas: 101 min.

Babylon AD to film nakręcony na podstawie powieści Maurice'a Danteka "Babylon Babies". Pierwotnie miał być jej adaptacją jednak bardzo szybko okazało się że przeniesienie 600 stron książki na wielki ekran jest w zasadzie niemożliwe - dlatego też wiele wydarzeń nie znalazło się w filmie a tytuł zmieniona z Babylon Babies na Babylon AD (w skrócie BAD ;p). Na uwagę zasługuje fakt iż jest to produkcja amerykańsko-europejska, co osłabiło hollywoodzki wpływ na fabułę. Budżet wysokości 60 milionów euro również miał w tej kwestii pozytywny wpływ - reżyser musiał liczyć się z każdym groszem przez co film uniknął przeróżnych szalonych i nierealnych efektów specjalnych tak charakterystycznych dla wysoko budżetowych produkcji.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

Plakat z filmu Battleship: Bitwa o Ziemię

Battleship: Bitwa o Ziemię (Battleship)
Produkcja: USA 2012
Reżyseria: Peter Berg
Scenariusz: Jon Hoeber, Erich Hoeber
Obsada: Taylor Kitsch (porucznik Alex Hopper), Tadanobu Asano (kapitan Yugi Nagata), Alexander Skarsgard (Komandor Stone Hopper), Rihanna (Cora "Weps" Raikes), Brooklyn Decker (Sam) i inni
Muzyka: Steve Jablonsky
Zdjęcia: Tobias A. Schliessler
Czas: 131 min.

Okazuje się, że spece z Fabryki Snów są w stanie przenieść na srebrny ekran nawet tak spokojną na pierwszy rzut oka grę, jak "statki". Z założenia statyczna i zmuszająca do wzmożonej uwagi oraz zastanowienia, gierka ta przynosiła sporo frajdy i porcję prawdziwego napięcia na nudnych lekcjach gdzieś na tyłach klasy w podstawówce. Battleship: Bitwa o Ziemię to zabawa wcale nie gorsza od rozgrywanych przed laty na kartce w kratkę morskich bitew. Owszem zrobiona z grzechami gatunku, ale także z jajem.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Bastion

Bastion (The Stand)
Reżyseria: Mick Garris
Scenariusz: Stephen King
Pierwowzór scenariusza: Stephen King, "Bastion" (zobacz w dziale Książki!)
Muzyka: W.G. Snuffy Walden
Zdjęcia: Edward J. Pei
Czas: 366 min.

Film nakręcony w formie miniserialu. Podzielony został na 4 części: Pomór, Sny, Zdrada i Bastion.

Jesteśmy u Kinga, jesteśmy na amerykańskiej prowincji, ale to nie jest seans realistyczny. Dość szybko z opowieści, która w warstwie zewnętrznej przypomina trochę pierwsze sceny słynnego katastroficznego technothrillera "Andromeda znaczy śmierć" wkraczamy w rasowy amerykański film drogi... W kojarzący się z "Twin Peaksem" Lyncha film o duchach, dziwakach i snach... W horror z Diabłem-Krukiem-Człowiekiem w roli głównej. W religijny film o męczennikach, którzy ruszają koncentrycznym marszem na bastion szatana - Las Vegas, by dać się tam ukrzyżować, zbawić siebie i świat...

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu

Plakat z filmu Bestie z południowych krain

Bestie z południowych krain (Beasts of the Southern Wild)
Produkcja: USA 2012
Reżyseria: Benh Zeitlin
Scenariusz: Lucy Alibar, Benh Zeitlin
Obsada: Quvenzhané Wallis (Hushpuppy), Dwight Henry (Wink), Gina Montana (Panna Bathsheba), Levy Easterly (Jean Battiste) i inni
Muzyka: Benh Zeitlin, Dan Romer
Zdjęcia: Ben Richardson
Czas: 93 min.

O fakcie, że film "Bestie z południowych krain" wpada w klimaty postapo, dowiedziałem się już w trakcie seansu, śledząc akcję. Wcześniej słyszałem o produkcji sporo dobrego, zwłaszcza w kontekście nagród, które otrzymała (wygrana na festiwalu Sundance, kilka wyróżnień w Cannes). Jak to jednak bywa z filmami docenianymi na tego typu imprezach - w uproszczeniu tzw. kinem artystycznym - obraz Benha Zeitlina nie jest prosty w odbiorze. Kino festiwalowe bywa wymagające zarówno pod względem treści jak i formy, i z początku może zdystansować przeciętnego widza. Jednocześnie to film, który nabiera wartości z każdą upływającą po jego obejrzeniu minutą.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Bez reguł

Bez reguł (Unthinkable)
Produkcja: USA 2010
Reżyseria: Gregor Jordan
Scenariusz: Peter Woodward
Obsada Samuel L. Jackson (Henry Herald "H" Humphries), Carrie-Anne Moss (Agentka Helen Brody), Michael Sheen (Steven Arthur Younger/Yusuf Atta Mohamed) i inni
Muzyka: Graeme Revell
Zdjęcia: Oliver Stapleton
Czas: 97 min.

"Bez reguł" Gregora Jordana nie jest utworem udanym. Świadczy o tym już początek obrazu. Powiem szczerze, że już dawno nie widziałem filmu, w którym akcja zostałaby zawiązana tak chaotycznie i jednocześnie niemrawo, a panująca na ekranie dezinformacja, w założeniu zapewne mająca na celu zaintrygowanie widza, wywołała u niego niemałe poirytowanie. Po słabym preludium, Jordan niewiele umiejętniej dobiera nuty filmowego rzemiosła i sensacyjno-politycznej symfonii w jego wykonaniu nie uświadczymy. Obrazowi australijskiego reżysera bliżej zaś do topornej bagatelki niż thrillerowego koncertu z prawdziwego zdarzenia.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

Casshern

Casshern
Produkcja: Japonia 2004
Reżyseria: Kazuaki Kiriya
Scenariusz: Dai Sato, Kazuaki Kiriya, Shotaro Suga
Obsada: Yusuke Iseya (Casshern/Tetsuya Azuma), Kumiko Aso (Luna Kozuki), Akira Terao (Doktor Ayuma), Kanako Higuchi (Midori Azuma), Fumiyo Kohinata (Profesor Kozuki) i inni
Zdjęcia: Kazuaki Kiriya
Muzyka: Satoshi Tomie, Shiro Sagisu, Hikaru Utada
Czas: 141 min.

Casshern jest filmową adaptacją, 35-odcinkowej animowanej serii pt. Neo-Human Casshern, po raz pierwszy wyemitowanej przez telewizję w 1973 roku. Już rzut oka na okładkę płyty DVD daje nam mały obraz tego, co może znajdować się w środku - a mianowicie: samotny bohater, średnio rozbudowane love story i naprawdę DUŻA dawka efektów specjalnych, co czyni tą produkcję najlepszym filmem w historii azjatyckiego kina PA.

Po 50 latach nuklearno-biologiczno-chemicznej wojny Europy ze Wschodnią Federacją, powstaje Eurazja. Walka obróciła całą Ziemię w ruiny, a ok. 60% populacji zapadło na tajemniczą chorobę, na którą nie ma lekarstwa. Kiedy wydaje się już, że ludzkość skazana jest na powolną śmierć, dr Azuma rozpala w ludzkich sercach iskierkę nadziei. Chcąc wyleczyć swoją chorą żonę Midori, opracowuje terapię neo-komórek, która pozwala na wyhodowanie części zastępczych dla człowieka, z komórek pierwotnych znalezionych u pewnej tajemniczej grupy etnicznej. Przeszczep tych części ciała, nie wiązał by się z ryzykiem odrzucenia przez ludzki organizm - co uczyniło by tą technikę idealną. Z prośbą o sfinansowanie swych badań, zwraca się do swojego rodzaju zgromadzenia/rady miasta. Mimo, iż nie otrzymuje poparcia, Azuma dostaje ofertę kontynuowania pracy nad cudowną technologią w bazie wojskowej.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2010 Dr Rectum

Chłopiec i jego pies

Chłopiec i jego pies (A Boy and His Dog)
Produkcja: USA, 1975
Reżyseria: L.Q. Jones
Scenariusz: L.Q. Jones
Na podstawie: opowiadania Chłopiec i jego pies Harlana Ellisona
Obsada: Susanne Benton, Tim McIntire, Don Johnson, Alvy Moore, Jason Robards, Ron Feinberg
Zdjęcia: John Arthur Morrill
Muzyka: Tim McIntire, John Philip Sousa, Jaime Mendoza-Nava
Czas: 91 minut

W roku 2024 świat zniszczony przez trwającą pięć dni wojnę atomową przypomina spaloną promieniowaniem i słońcem jałową pustynię. Resztki ludzkości żyją na powierzchni w niewielkich miastach, w których jedynymi rozrywkami są przedwojenne filmy porno i gwałcenie żyjących w strachu i ciągle ukrywających się kobiet. Pozostałości cywilizacji stanowią mieszkańcy podziemnych schronów przeciwatomowych, w których ludzie prowadzą utopijne życie. Zdominowane przez mężczyzn pustkowia pełne są Gitpak - gangów poszukujących jedzenia i specjalizujących się w tropieniu i gwałceniu znalezionych dziewcząt. Świat zewnętrzny, pozbawiony jakiejkolwiek jednostki egzekwującej prawo, jest miejscem okrutnym, gdzie słowo "człowieczeństwo" straciło jakiekolwiek znaczenie, wraz z ostatnią upadającą bombą.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2010 Vegeir

Contagion - Epidemia strachu

Contagion - Epidemia strachu
Produkcja: USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie, 2011
Reżyseria: Steven Soderbergh
Scenariusz: Scott Z. Burns
Obsada: Matt Damon (Mitch Emhoff), Gwyneth Paltrow (Beth Emhoff), Laurence Fishburne (Dr Ellis Cheever), Kate Winslet (Dr Erin Mears), Marion Cotillard (Dr Leonora Orantes), Jude Law (Alan Krumwiede) i inni
Muzyka: Cliff Martinez
Zdjęcia: Steven Soderbergh
Czas: 105 min.

Film "Contagion - Epidemia strachu", w reżyserii zdobywcy Oscara Stevena Soderbergha, oparty jest na standardowej dla kina katastroficznego konstrukcji fabularnej. Zaczyna się więc niepozornie - od pewnej trzydziestokilkuletniej Amerykanki przebywającej w Hong-Kongu, którą męczy gorączka, kaszel i inne objawy typowe dla niejednej choroby. Kobieta wraca do domu, jej stan zdrowia gwałtownie się pogarsza. Co gorsza symptomy zaczynają występować także u jej kilkuletniego synka. W ciągu paru dni oboje umierają. Tymczasem nieznana choroba zaczyna opanowywać azjatycką metropolię i błyskawicznie przemieszcza się w inne miejsca na całym świecie. Wystarcza tydzień, żeby ofiary tajemniczej choroby liczono w setkach, zarażonych zaś - w dziesiątkach tysięcy.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Plakat filmu Coś

Coś (The Thing)
Produkcja: USA, 1982
Reżyseria: John Carpenter
Scenariusz: Bill Lancaster
Obsada: Kurt Russell (R.J. MacReady), Wilford Brimley (Dr Blair), T.K. Carter (Nauls), David Clennon (Palmer), Peter Maloney (George Bennings) i inni
Muzyka: Ennio Morricone
Zdjęcia: Dean Cundey
Czas: 109 min.

"Coś", wydany w 1982 roku, kultowy dziś horror Johna Carpentera, jest remakiem filmu "Istota z innego świata" z 1951 roku w reżyserii Christiana Nyby'ego, nad którym pieczę trzymał sam Howard Hawks. Wersja Carpentera pozostawiła w tyle klasyczny pierwowzór, mimo że krytycy początkowo odnosili się doń z dużą dozą rezerwy, zarzucając m.in. to, iż reżyser "Ucieczki z Nowego Jorku" postawił na szokujące efekty wizualne, nie zaś na budowanie napięcia. Czas pokazał, że mylili się - "Coś" Carpentera wszedł do klasyki gatunku filmu grozy, a stworzona w nim atmosfera strachu do dziś jest wzorem do naśladowania dla twórców filmowych.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Plakat filmu Coś z 2011 roku

Coś (The Thing)
Produkcja: USA, 2011
Reżyseria: Matthijs van Heijningen Jr.
Scenariusz: Eric Heissererr
Obsada: Mary Elizabeth Winstead (Kate Lloyd), Joel Edgerton (Sam Carter), Ulrich Thomsen (Dr Sander Halvorson), Eric Christian Olsen (Adam Finch) i inni
Muzyka: Marco Beltrami
Zdjęcia: Michel Abramowicz
Czas: 103 min.

Powzięcie decyzji o realizacji prequela filmu "Coś", kultowego obrazu Johna Carpentera z 1982 roku, było więcej niż ryzykowne. Film twórcy "Ataku na posterunek 13" do dziś pozostaje dla wielu niedoścignionym wzorem horroru, a wypełniająca go paranoiczna atmosfera strachu wydaje się być nie do skopiowania. Holenderski reżyser Matthijs van Heijningen Jr. musiał zdawać sobie sprawę, iż stając w szranki z legendą naraża się ogromnej rzeszy jej fanów. Postanowił więc swoim debiutem oddać hołd wielkiemu poprzednikowi, realizując film silnie nim inspirowany, ale jednocześnie zaznaczając w nim swoją obecność. Czy mu się udało? Średnio.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Cyborg

Cyborg (Masters of the Universe II: The Cyborg)
Produkcja: USA, 1989
Reżyseria: Albert Pyun
Scenariusz: Kitty Chalmers
Obsada: Jean-Claude Van Damme (Gibson Rickenbacker), Dayle Haddon (Pearl Prophet), Vincent Klyn (Fender Tremolo), Ralf Moeller (Brick Bardo) i inni
Muzyka: Kevin Bassinson
Zdjęcia: Philip Alan Waters
Czas: 86 min.

Gdzieś przeczytałem, że tzw. "kino klasy B" charakteryzuje ciekawa i zabawna rzecz. Otóż można je podzielić na trzy kategorie - filmy złe, filmy bardzo złe i filmy złe na tyle, że można się przy nich zdrowo uśmiać. Postapokaliptyczny "Cyborg" w reżyserii Alberta Pyuna, z rolą późniejszej gwiazdy niskobudżetowego kina kopanego, Jean-Claude'a Van Damme'a, należy do tej ostatniej, bo choć dobrym filmem nazwać jest go nie sposób, to jednak w pewnych kręgach pasjonatów został uznany za kultowy, a i ogląda się go całkiem przyjemnie (o ile wcześniej wyłączy się myślenie lub zaopatrzy się w odpowiednią ilość piwa temu celowi służącą).

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2011 Veron

Czarna owca

Czarna owca (Black Sheep)
Reżyseria: Jonathan King
Scenariusz: Jonathan King
Obsada Nathan Meister, Danielle Mason, Peter Feeney.
Muzyka: Victoria Kelly
Zdjęcia: Richard Bluck
Czas: 87 min.

Recenzja w skrócie? Film głupi jak 150, zrobiony zapewne w celu zaszkodzenia nowozelandzkiemu przemysłowi hodowli owiec. Albo i na jego zlecenie. Pod warunkiem, iż przyjmiemy, że przedstawiciele tegoż mają specyficzne poczucie humoru.

Dwaj bracia, tragedia rodzinna spowodowana śmiercią ojca, który spadł ze skały w pogoni za uciekającą owcą. Starszy brat zostaje na farmie zajmuje się hodowlą owiec. Młodszy nabawia się panicznego strachu przed nimi, wyjeżdża do miasta i zostaje informatykiem. Któregoś dnia przyjeżdża do rodzinnego domu, po swoją część ojcowizny. Tymczasem starszy brat, korzystając z usług szemranej pani genetyk, zamierza przedstawić kontrahentom z całego świata super owcę wyhodowaną w równie szemranych eksperymentach. Plany krzyżuje pojawienie się nawiedzonych ekooszołomów...

Elementy postapo? Mutanty owce, niczym zombie pożerają ludzi. Ci co nie zostaną pożarci do końca zamieniają się w owco-ludzi. Świat czeka inwazja owcombie...

Ani to straszne, ani to śmieszne. To nieporadnie zrobiony film pozujący, zwłaszcza w ostatnich scenach na kino z gatunku gore. Ten film to chyba jednak sabotaż...

Eee... Czemu jeszcze nie skończyłem tego pisać?

⇒ Menu © 2009 Squonk

Czarnobyl. Reaktor strachu

Czarnobyl. Reaktor strachu (Chernobyl Diaries)
Produkcja: USA 2012
Reżyseria: Bradley Parker
Scenariusz: Oren Peli, Carey Van Dyke
Obsada: Jonathan Sadowski, Jesse McCartney, Devin Kelley, Dimitri Diatchenko i inni
Muzyka: Diego Stocco
Zdjęcia: Morten Soborg
Czas: 90 min.

Fabularnych filmów powiązanych tematycznie z katastrofą w Czarnobylu wydano dotąd jak na lekarstwo. Oprócz pokazywanej na ostatnim Warszawskim Festiwalu Filmowym, wciąż czekającej na kinową premierę, Znieważonej ziemi z rolą Andrzeja Chyry, w zasadzie tylko akcja tegorocznej propozycji - Czarnobyl. Reaktor strachu w reżyserii Bradleya Parkera, rozgrywa się w miejscu tragicznych wydarzeń sprzed ponad ćwierćwiecza. Z drugiej strony dużo bardziej wolę obejrzeć nawet średniej jakości dokument niż kolejną bzdurę pokroju filmu Parkera.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Człowiek demolka

Człowiek demolka (Demolition Man)
Produkcja: USA 1993
Reżyseria: Marco Brambilla
Scenariusz: Daniel Waters i inni
Obsada: Sylvester Stallone (John Spartan), Wesley Snipes (Simon Phoenix), Sandra Bullock (Lenina Huxley), Nigel Hawthorne (Raymond Cocteau) i inni
Zdjęcia: Alex Thomson
Muzyka: Elliot Goldenthal
Czas: 115 min.

Każdy, kto oglądał oceniany przeze mnie film zapewne zapyta - skąd recenzja tej produkcji na Trzynastym Schronie? Odpowiadam - Człowiek demolka, przy całym swoim komercyjnym, sensacyjno-komediowym sztafażu, to nic innego jak antyutopia z jej wieloma wyznacznikami. Wizja przyszłości, której elementy odnaleźć można w późniejszym Equilibrium, jest tłem do rozegrania płytkiej, choć ciekawej fabuły, a film Marco Brambilli to niewymagające pracy mózgu i bardzo przyjemne kino akcji.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Plakat filmu Daybreakers - Świt

Daybreakers - Świt (Daybreakers)
Produkcja: Australia, USA 2009
Reżyseria: Michael Spierig, Peter Spierig
Scenariusz: Michael Spierig, Peter Spierig
Obsada: Ethan Hawke (Edward Dalton), Willem Dafoe (Lionel 'Elvis' Cormac), Sam Neill (Charles Bromley), Isabel Lucas (Alison Bromley), Claudia Karvan (Audrey Bennett) i inni
Muzyka: Christopher Gordon
Zdjęcia: Ben Nott
Czas: 98 min.

Czy wampiry są postapo? Pytanie... :-P Niemniej filmów o wampirzej apokalipsie nie mieliśmy dotąd okazji zobaczyć zbyt wiele. Twórcy wolą skupiać się na konflikcie dychotomicznej natury wampira (w uproszczeniu - człowiek żywiący się esencją człowieka), która skutkuje walką głównie z samym sobą, ale także szeregiem innych antagonizmów - począwszy od pokrewnych mu krwiopijców i wilkołaków, przeważnie wrogo nastawionych ludzi, kończąc na... nastoletnim zakochaniu. Oprócz zeszłorocznego "Księdza 3D", "Daybreakers - Świt" - osadzonemu w wampirycznej konwencji filmowi z 2009 roku w reżyserii braci Michaela i Petera Spierigów - najbliżej do tematyki postapokaliptycznej w klasycznym rozumieniu tego słowa. Pozostaje on przy tym obrazem po uszy zanurzonym w konfekcyjnym, "underworldowo-blade'owym" sztafażu i wzorcowo wręcz przeciętnym.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2012 Veron

Dom w głębi lasu

Dom w głębi lasu (The Cabin in the Woods)
Produkcja: USA 2012
Reżyseria: Drew Goddard
Scenariusz: Joss Whedon, Drew Goddard
Obsada: Kristen Connolly (Dana Polk), Chris Hemsworth (Curt Vaughan), Fran Kranz (Marty Mikalski), Richard Jenkins (Sitterson), Sigourney Weaver (Reżyserka) i inni
Muzyka: David Julyan
Zdjęcia: Peter Demingo
Czas: 95 min.

Pięcioro młodych ludzi udaje się na weekendowy wypad za miasto. Trafiają do domku nad jeziorem, rzekomo należącego do ich znajomego, faktycznie opuszczonego lata temu i zaniedbanego. Już w chwilę po ich przyjeździe okazuje się, że otoczony gęstym lasem dom skrywa swoje tajemnice i z pewnością pozostawiony został nie bez przyczyny. Dobra zabawa zmienia się w koszmar...

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2012 Veron

doomsday

Doomsday
Produkcja: Wielka Brytania 2008
Reżyseria: Neil Marshall
Scenariusz: Neil Marshall
Obsada: Rhona Mitra, Bob Hoskins, Alexander Siddig, Nora-Jane Noone, Malcolm McDowell
Muzyka: Tyler Bates
Zdjęcia: Sam McCurdy
Czas: Czas: 105 min.

Jeśli recenzje na Trzynastym Schronie byłyby opatrzone tytułami, to ta nosiła by nazwę "Obronić Doomsday". Lub też "Jak spieprzyć dobry pomysł na film". Czyli dobrze nie jest.

Na pierwszy rzut - czyli poprzez materiały promocyjne jakie w przypadku tego filmu były dostępne (także na naszym kanale YouTube - trailer) - wydawać by się mogło, że dostaniemy mocny film osadzony w postapokaliptycznych realiach. Czyli będzie - gdy trzeba to brutalnie, gdy trzeba to ostro. Apetyt widza mógł też zaostrzyć fakt, że za film wzięły się osoby z Wielkiej Brytanii. Czyli hollywoodzkiej sztampie i banalności mówimy NIE!

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2008 Zrecenzował Sqounk

Dr. Strangelove

Dr. Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę (Dr. Strangelove or: How I Learned to Stop Worrying and Love the Bomb)
Reżyseria: Stanley Kubrick
Scenariusz: Stanley Kubrick i inni
Materiały do scenariusza: Peter George, "Red Alert, aka Two Hours to Doom" (zobacz w dziale Książki!)
Obsada Peter Sellers, George C. Scott, Sterling Hayden, James Earl Jones.
Muzyka: Laurie Johnson
Zdjęcia: Gilbert Taylor
Czas: 93 min.

Lekcja angielskiego, ilość osób na sali: 4 (w tym wykładowca), ekran opuszczony, klimat prawie jak w kinie. A co leci? Moim zdaniem perełka kina: "Doktor Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę". Film zapowiadał się niewinnie. Oto szalony generał wojsk amerykańskich wprowadza w życie plan awaryjny, wysyłając samoloty z bombami atomowymi w głąb ZSRR. Każdy samolot otrzymuje inny cel do zniszczenia, a zawrócić może je tylko hasło wymyślone przez owego generała. W kwaterze dowodzenia USA zbiera się rada, która ma zapobiec nadchodzącej katastrofie. Wśród zgromadzonych znajduje się ambasador rosyjski oraz tytułowy doktor Strangelove, były nazista. Zaczyna się narada, wyjścia z sytuacji nie widać, a czas płynie. Na domiar złego okazuje się, iż niedługo automatycznie i całkowicie nieodwracalnie uruchomi się tajemnicza Doomsday Machine, tak przerażająca, że informowani pocą się już na samą myśl, co ich czeka. I w tym momencie do akcji wkracza tytułowy bohater, podpowiadając wizję tyle nieprawdopodobną, co kuszącą... Jaka to wizja, sprawdźcie sami, warto.

⇒ Menu © 2009 maYa

Droga

Droga (The Road)
Produkcja: USA 2009
Reżyseria: John Hillcoat
Obsada: Viggo Mortensen (Ojciec), Kodi Smit-McPhee (Chłopiec), Charlize Theron (Żona), Robert Duvall (Starzec), Guy Pearce (Weteran)
Zdjęcia: Javier Aguirresarobe
Muzyka: Nick Cave, Warren Ellis
Scenariusz: Joe Penhall na podstawie powieści "Droga" Cormaca McCarthy
Czas: 111 min.

Powieść Droga autorstwa znakomitego amerykańskiego pisarza Cormaca McCarthy'ego została uznana za arcydzieło literatury. Uhonorowana nagrodą Pulitzera, poruszała sumieniem i stawiała głębokie pytania natury moralnej. Autor w doskonały, przejmujący sposób zarysował świat po zagładzie, w którym zachowanie ocalałych ludzi zostało zepchnięte do podstawowych instynktów w jednym tylko celu - przetrwania. To lektura ciężka i trudna, ale jednocześnie potrafiąca pochłonąć czytelnika bez reszty. Nie trzeba było długo czekać na jej ekranizację, której podjął się w 2009 roku mało znany australijski reżyser John Hillcoat, a premiera obrazu była jedną z najbardziej wyczekiwanych, nie tylko przez fanów postapokalipsy. Z przykrością muszę stwierdzić, że film nie dorównuje jednak książkowemu pierwowzorowi, choć nie jest też absolutną klapą. Jest propozycją zupełnie różną od komercyjnych produkcji z gatunku fantastyki postapokaliptycznej, których obficie obrodziło w ostatnim czasie, i na którą warto zwrócić uwagę.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Droga przez Piekło (Alley/Survival Run)

Droga przez Piekło (Alley/Survival Run)
Produkcja: USA 1977
Reżyseria: Jack Smight
Obsada: Jan-Michael Vincent, George Peppard, Dominique Sanda, Paul Winfield, Jackie Earle Haley, Kip Niven
Czas: 91 min.

Film ten jest adaptacją powieści Rogera Zelaznego pod tym samym tytułem. Świat po III wojnie światowej. W skutek wybuchów jądrowych oś ziemi zmieniła swoje położenie, a Stany Zjednoczone zmieniły się w pustynię, nad którą góruje czerwone i radioaktywnie skażone niebo. Atak nuklearny przeżyło zaledwie kilku weteranów Lotnictwa USA: Denton (George Peppard), Tanner (Jan-Michael Vincent) i Keegan (Paul Winfield). Razem muszą przebyć drogę przez najbardziej skażone i niebezpieczne rejony kraju w nadziei, iż napotkają gdzieś resztki cywilizacji. Film ten jest niestety typowym przykładem kina SF klasy B tworzonego swojego czasu masowo w USA. Polecam wyłącznie najbardziej wytrwałym i odpornym na tandetę miłośnikom gatunku. Z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę rok produkcji. Ciekawostką dla fanów Fallouta może być to, iż bohaterowie w czasie swojej wędrówki napotykają gigantyczne skorpiony, czyżby Radscorpiony? ;)

⇒ Menu Zrecenzował © Dudek

Dystrykt 9

Dystrykt 9 (District 9)
Produkcja: Nowa Zelandia, USA 2009
Reżyseria: Neill Blomkamp
Scenariusz: Neill Blomkamp, Terri Tatchell
Obsada: Sharlto Copley (Wikus Van De Merwe), Nathalie Boltt (Sarah Livingstone), William Allen Young (Dirk Michaels)
Muzyka: Clinton Shorter
Zdjęcia: Trent Opaloch
Czas: 112

Co Wy k...urde wiecie o RPA? Że w 2010 roku nasza drużyna piłkarska nie pojedzie na odbywające się tam mistrzostwa piłki nożnej? Że "źli" biali wprowadzili tam państwową segregację rasową, a dziś - po zmianie sytuacji politycznej, od prawie 20 już lat tym krajem rządzi ta sama partia? Że tworzy go mieszanka złożona z wpływów osadnictwa holenderskiego oraz niemieckiego, kolonialnych władz Wielkiej Brytanii oraz całego afrykańskiego nawisu kulturowego, który wnosi murzyńska większość? Że mimo zmiany władzy, nie doszło do "powyrzynania" białej mniejszości, do czego przyczynili się tacy ludzie jak Nelson Mandela czy Desmond Tutu, choć rożne naziolstwo w swoich pisemkach udowadnia, że w RPA trwa "holocaust białej rasy"? Taka to scenografia jest miejscem akcji filmu "Dystrykt 9".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Squonk

Dzień Niepodległości

Dzień niepodległości (Independence Day)
Produkcja: USA 1996
Reżyseria: Roland Emmerich
Scenariusz: Roland Emmerich, Dean Devlin
Obsada: Will Smith (Kapitan Steven Hiller), Jeff Goldblum (David Levinson), Bill Pullman (prezydent Thomas Whitmore), Mary McDonnell (Marilyn Whitmore), Judd Hirsch (Julius Levinson), Adam Baldwin (mjr. Mitchell) i inni
Muzyka: David Arnold
Zdjęcia: Karl Walter Lindenlaub
Czas: 145 min.

Czasy współczesne. Do Ziemi zbliża się obiekt niewiadomego pochodzenia, mający 500 kilometrów średnicy. Naukowcy nie potrafią go zidentyfikować, okazuje się również, że nie jest to meteor, jak wcześniej przypuszczano. Obiekt zaczyna zwalniać, co wzbudza spekulacje iż do naszej planety zbliża się statek obcej cywilizacji. Ze względu na nieznajomość zamiarów przybyszów, prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas J. Whitmore nie podejmuje się przeprowadzenia ewakuacji mieszkańców miast, nad którymi wkrótce zaczynają zawisać ogromnych rozmiarów spodki. Uważa się, że obcy nie mają względem ludzkości złych zamiarów i nie warto wzbudzać paniki.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Vegeir

Dzień sądu ostatecznego

Dzień sądu ostatecznego (Judgment Day)
Produkcja: USA 1999
Reżyseria: John Terlesky
Scenariusz: William Carson
Obsada: Ice-T (Matthew Reese), Suzy Amis (Jeanine Tyrell), Mario van Peebles (Thomas Payne), Coolio (Luther)
Muzyka: Joseph Williams
Zdjęcia: Maximo Munzi
Czas: 95

Dzień sądu ostatecznego to kolejna już produkcja, w której świat stawia czoła zagrożeniu z kosmosu, a jednocześnie jedna z najgorszych jakie widziałem. No ale nie wyprzedzając faktów, 6 dni przed uderzeniem 23 kilometrowej asteroidy w ziemie naukowcy dowiadują się o jej istnieniu - pytanie co robili do tej pory pozostaje bez odpowiedzi. Oczywiście, by uratować ludzkość, trzeba użyć tajnej broni nuklearnej opartej na antymaterii , jak zwykle amerykanie mają coś takiego w swoim nuklearnym składziku. Pojawia się jednak problem, jedyną osobą, która posiada kody mogące uzbroić ładunek, jest niejaki doktor Corbett (zapewne to normalna praktyka w amerykańskim wojsku, że puszczą się ludzi wolno nie pytając o takie szczegóły jak kody do rakiety).

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

Dzień w którym zapłonęła Ziemia

Dzień w którym zapłonęła Ziemia (The Day the Earth Caught Fire)
Produkcja: Wielka Brytania 1961
Reżyseria: Val Guest
Obsada: Leo McKern (Bill Maguire) Reginald Beckwith (Harry), Edward Judd (Peter Stenning), Bernard Braden (News editor), Janet Munro (Jeannie Craig), Renee Asherson (Angela), Michael Goodliffe (Night editor), Gene Anderson (May)
Zdjęcia:Harry Waxman
Muzyka:Stanley Black
Scenariusz:Wolf Mankowitz, Val Guest
Czas: 98 min.

Po wypadku spowodowanym jednoczesną detonacją rakiet nuklearnych Stanów Zjednoczonych I Związku Radzieckiego klimat Ziemi strasznie się zmienia. Zbiorniki wodne, oraz tamy zaczynają wysychać. Rząd wreszcie przyznaje, że wypadek spowodował zmianę orbity Ziemi. Jednak prawda jest znacznie gorsza. Na Ziemi wybucha panika, gdy okazuje się, że Ziemia podąża w kierunku Słońca.

⇒ Menu Opis pochodzi z serwisu FILMWEB.pl
Podesłał go Mrok

Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia

Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia (Day the Earth Stood Still)
Produkcja: USA 2008
Reżyseria: Scott Derrickson
Scenariusz: Edmund H. North, David Scarpa
Obsada: Keanu Reeves, Jennifer Connelly, Kathy Bates, John Cleese
Muzyka: Tyler Bates
Zdjęcia: David Tattersall
Czas: 103 min.

Naukowcy - jako dość specyficzna grupa społeczna - nie mają dużego szczęścia do przedstawiania swojego wizerunku w kulturze masowej, reprezentowanej przez kinematografię. Albo szalone świry, które szukają zemsty na świecie na za odtrącenie i pogardę - albo też zakręcone dziadki z rozwiana grzywą włosów, nie pamiętające nawet własnego imienia.

Jaka jest prawda? W filmie "Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia" (rimejk obrazu z 1951 roku pod tym samym tytułem) chyba dość mocno ją okazano. Na tyle, że ów obraz - co widać po reakcjach widzów - został całkowicie nie zrozumiany i odrzucony.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Squonk

Deep Impact

Dzień Zagłady (Deep Impact)
Produkcja USA 1998
Reżyseria: Mimi Leder
Scenariusz: Michael Tolkin, Bruce Joel Rubin
Obsada Morgan Freeman, Elijah Wood, Vanessa Redgrave, Robert Duvall, Laura Innes
Muzyka: James Horner
Zdjęcia: Dietrich Lohmann
Czas: 116 min.

Jest rok 1997. Grupa uczniów liceum razem ze swoim nauczycielem astronomii prowadzi nocną obserwacje nieba. Jeden z nich zauważa nieznany obiekt. Ta ciekawa obserwacja trafia wkrótce do doktora Wolfa który jest naukowcem pracującym w obserwatorium astronomicznym. Po wpisaniu danych do komputera okazuje się że owy obiekt to tak naprawdę kometa - większa od tej która zniszczyła dinozaury. Nie było by nic w tym dziwnego gdyby nie kierunek w jakim zmierza z ogromną szybkością - ziemia. Mając świadomość wagi swojego odkrycia naukowiec pędzi by ostrzec władze - niestety ginie w wypadku samochodowym, co nie oznacza ze informacja nie trafia tam gdzie powinna.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

Dzień żywych trupów

Dzień żywych trupów (Day of the Dead)
Produkcja USA, 1985
Reżyseria: George A. Romero
Scenariusz: Peter Fernandez, George A. Romero
Obsada Lori Cardille (Sarah), Joseph Pilato (Kapitan Rhodes), Richard Liberty (Logan), Terry Alexander (John), Anthony Dileo Jr. (Miguel) i inni
Muzyka: John Harrison
Zdjęcia: Michael Gornick
Czas: 102 min.

"Dead series", czyli seria filmów George'a A. Romero o inwazji żywych trupów na Amerykę, stała się kultowa. Każdy z obrazów zawierał subtelną lub ostrą krytykę wielu społecznych zagadnień, przez co widzowie, którzy przemogli się gatunkiem filmu i wieloma krwawymi scenami, darzyli serię dużym szacunkiem. Romero jako pierwszy potrafił w horrorze nie tylko przestraszyć widza, ale także zmusić go do refleksji, tak jak to miało miejsce w "Nocy żywych trupów". Stworzył także niedościgniony wzór filmu o zombie, jakim na zawsze pozostanie "Świt żywych trupów". Kończący pierwotną trylogię "Dzień żywych trupów" z 1985 roku, choć już nie tak efektownie, wieńczy przede wszystkim sukces artystyczny filmów.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Epidemia

Epidemia (Outbreak)
Produkcja USA 1995
Reżyseria: Wolfgang Petersen
Scenariusz: Laurence Dworet, Robert Roy Pool
Obsada Dustin Hoffman, Kevin Spacey, Morgan Freeman, Rene Russo, Donald Sutherland
Muzyka: James Newton Howard
Zdjęcia: Michael Ballhaus
Czas: 128 min.

Epidemia to jeden z lepszych filmów w klimatach, jakie nakręcono. Przedstawia iście przerażający scenariusz zabójczego wirusa, w tym wypadku Eboli, który błyskawicznie przemieszczą się drogą kropelkową, przeskakując z człowieka na człowieka. Zarażony z początku ma objawy przeziębienia, jednak po kilku godzinach zmieniają się one w rozległy krwotok, który po kilkunastu godzinach uszkadza narządy wewnętrzne, powodując śmierć. Za pomocą małpki (nie mylić z tą prezydencką ;p) przywiezionej z Afryki do sklepu zoologicznego, wirus pojawia się w małej miejscowości w Kalifornii, gdzie szybko wybucha epidemia. To co lekarze z początku mylnie biorą za grypę, szybko okazuje się czymś z czym nigdy wcześniej nie mieli do czynienia.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

Plakat z filmu Essential Killing

Essential Killing
Produkcja: Irlandia, Norwegia, Polska, Węgry 2010
Reżyseria: Jerzy Skolimowski
Scenariusz: Jerzy Skolimowski, Ewa Piaskowska
Obsada: Vincent Gallo (Mohammed), Emmanuelle Seigner (Margaret) i inni
Muzyka: Paweł Mykietyn
Zdjęcia: Adam Sikora
Czas: 83 min.

Jerzy Skolimowski sprawił polskiej widowni sporą niespodziankę, zdobywając na Festiwalu Filmowym w Wenecji w 2010 roku Nagrodę Specjalną Jury za film "Essential Killing". Zaskoczenie było tym większe, że ten dość mocno antyamerykański obraz wyróżniło jury pod przewodnictwem Quentina Tarantino, Amerykanina bądź co bądź, z krwi i kości. W Polsce zgodnym chórem krytyków okrzyknięty arcydziełem, "Essential Killing" zdobywał honory i w Gdyni, i na rozdaniu Orłów (Nagród Polskiej Akademii Filmowej), ambitnie startując w wyścigu po Oscary. Ja jednak nie podzielam w pełni entuzjazmu recenzentów. Obraz ten przypomina bowiem nader interesującą muzyczną kompozycję, formalnie perfekcyjną, o której wartości decyduje w równym stopniu obraz ogólny, co szczegół. A Skolimowskiemu zdarza się niestety, i to wcale nierzadko, uderzać nie w te nuty co trzeba.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Equilibrium

Equilibrium
Produkcja USA 2002
Reżyseria: Kurt Wimmer
Scenariusz: Kurt Wimmer
Obsada Christian Bale, Sean Bean, Dominic Purcell
Muzyka: Ramin Djawadi
Zdjęcia: Dion Beebe
Czas: 107 min.

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałby świat po III Wojnie Światowej? Niektórzy mówią, że będzie to wojna ostateczna, po której ludzkość wyginie.
Film "Equilibrium", w reżyserii Kurta Wimmera odpowiada na swój sposób na to pytanie. Akcja dzieje się na początku XXI wieku, tuż po wojnie. Ludzie wyciągają wnioski ze swojego postępowania i tworzą utopijne państwo - Librię, kierowane przez Ojca oraz Tetragrammaton. Jego mieszkańcy są pozbawieni uczuć (dzięki czemu nie są skłonni do konfliktów, ale też miłości i współczucia), a to za sprawą "rewolucyjnego" wynalazku o nazwie Prozium, wstrzykiwanego dożylnie w równych odstępach czasu. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie... rebelianci (Zmysłowcy), próbujący zakłócić harmonijny porządek nowego świata (cała sytuacja wydać nam się może nieco śmieszna).

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Freeze

Fido

Fido
Produkcja Kanada 2006
Reżyseria: Andrew Currie
Scenariusz: Robert Chomiak, Andrew Currie
Obsada Carrie-Anne Moss, Billy Connolly, Dylan Baker, Henry Czerny
Muzyka: Don MacDonald
Zdjęcia: Jan Kiesser
Czas: 91 min.

"I zombiak może potrzebować miłości" - takie mogło by być główne motto tego filmu. Tym bardziej, że gdy ja dostanie, to odwdzięczy się tym samym. I to nawet bardziej niż żywi ludzie.

Zamiast Zimnej Wojny świat dostał wojnę z hordami zombie. Tajemnicze promieniowanie z kosmosu (a może jednak stali za tym czerwoni?) sprawiło, że umarli zaczęli ożywać, zmieniając się w spragnione ludzkiego mięsa bezrozumne bestie. Walka była straszna, ojciec zabijał syna, syn zabijał ojca - tym bardziej, gdy jeden albo drugi najnormalniej w świecie umarł. A potem powstał do żywych...

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Squonk

Full Metal Jacket

Full Metal Jacket
Produkcja USA, Wielka Brytania, 1987
Reżyseria: Stanley Kubrick
Scenariusz: Michael Herr, Stanley Kubrick, Gustav Hasford
Obsada: Matthew Modine (Joker), Vincent D'Onofrio (Leonard Lawrence vel Gomer Pyle), R. Lee Ermey (sierżant Hartman), Arliss Howard (Cowboy) i inni
Muzyka: Vivian Kubrick
Czas: 116 min.

Film Stanleya Kubricka "Full Metal Jacket" z 1987 roku, znany w Polsce także pod tytułem "Pełny magazynek", spotkał się w Stanach Zjednoczonych z mieszanym przyjęciem, zarówno wśród krytyków jak i publiczności. Recenzenci zauroczeni porażającymi początkowymi sekwencjami szkolenia żołnierzy nisko oceniali późniejsze, rozgrywające się na froncie sceny filmu. Analizując tę kwestię z perspektywy czasu można zaryzykować stwierdzenie, iż przyzwyczajeni do pełnych rozmachu i przeładowanych patosem obrazów amerykańskich marines z "Łowcy jeleni", "Plutonu" czy "Czasu apokalipsy" krytycy, mogli po prostu nie zrozumieć do końca intencji Kubricka i faktycznego przesłania jego filmu. Jeden z największych reżyserów w historii kinematografii nigdy nie ulegał modom i filmowym trendom, w sposób oryginalny i unikalny prezentując własną wizję tematu, którego się podejmował i nie inaczej było z "Full Metal Jacket" - filmem, który, jak niejeden w dorobku twórcy "Lśnienia", wyprzedził swój czas i którego prawdziwy przekaz został dostrzeżony dopiero po latach.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Gamer

Gamer
Produkcja USA 2009
Reżyseria: Mark Neveldine, Brian Taylor
Scenariusz: Mark Neveldine, Brian Taylor
Obsada Gerard Butler (Kable), Michael C. Hall (Ken Castle), Logan Lerman (Simon), Kyra Sedgwick (Gina Parker Smith) i inni
Muzyka: Robb Williamson, Geoff Zanelli
Zdjęcia: Ekkehart Pollack
Czas: 95 min.

Od czasu do czasu twórcy filmowi raczą nas różnorakimi wizjami kolejnych mentalno-technologicznych rewolucji, jakie funduje sobie społeczeństwo - wystarczy wspomnieć takie tytuły, jak A.I Spielberga czy Surogatów Jonathana Mostowa. Te prezentowane w filmach rewolty prowadzą jednak praktycznie do jednej konkluzji - metaforycznej lub dosłownej samoeksterminacji ludzkości. W Gamerze Marka Neveldine'a i Briana Taylora, twórców popularnej Adrenaliny, mamy do czynienia z - będącym jak najbardziej na czasie - zniewoleniem za pomocą szeroko rozumianej rozrywki elektronicznej.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Gattaca - Szok przyszłości

Gattaca - Szok przyszłości (Gattaca)
Produkcja USA, 1997
Reżyseria: Andrew Niccol
Scenariusz: Andrew Niccol
Obsada Ethan Hawke (Vincent Freeman), Jude Law (Jerome Morrow), Uma Thurman (Irene Cassini), Loren Dean (Anton Freeman) i in.
Muzyka: Michael Nyman
Zdjęcia: Sławomir Idziak
Czas: 106 min.

Wyobraźmy sobie świat, w którym ludzkie DNA nie stanowi już dla nauki żadnej tajemnicy. Można je bez żadnych przeszkód modyfikować, usprawniać, doskonalić. Co za tym idzie? Rodzice pragnący mieć dziecko mogą - dosłownie - zamówić sobie idealnego potomka: wybrać kolor włosów, oczu, pozbawić je wszelkich wad genetycznych, przyszłych chorób, słowem - stworzyć idealnego syna lub córkę. Mało tego, gdy takie dziecko już się urodzi, może bez przeszkód zająć się robieniem kariery, której zwieńczeniem może być podróż wokół Słońca czy lot na Saturna. Taką wizję przyszłości zafundowali nam twórcy filmu "Gattaca - Szok przyszłości".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Głowa do wycierania

Głowa do wycierania (Eraserhead)
Produkcja: USA 1977
Reżyseria: David Lynch
Obsada: Jack Nance (Henry Spencer), Charlotte Stewart (Mary), Allen Joseph (ojciec Mary), Jeanne Bates (matka Mary), Judith Anna Roberts (piękna dziewczyna)
Scenografia:Herbert Cardwell
Zdjęcia:Frederick Elmes
Muzyka:Fats Waller
Scenariusz:David Lynch
Czas: 90 min.

Film dozwolony od lat 18. Jest to pierwszy film Lyncha. Należy do "midnight movies" - filmów puszczanych tylko w nocy w małych, tanich kinach.

Miejscem akcji jest Ziemia po wojnie nuklearnej. Wśród ruin żyją szczątki ludzkości starające się bez skutku odbudować cywilizację. Ludzie żyją wśród anomalii takich jak np. upieczone kurczaki ruszające nogami przy obiedzie. Deformacje występują tu wszędzie, dotykają ludzi i zwierząt po równo. Niedobitki ludzi żyją w samotności lub w niewielkich grupkach, wegetując z dnia na dzień. Młody chłopak, Henry Spencer, zakochuje się w sąsiadce, Mary. Jej rodzice są przeciwni temu związkowi, uważają, że młodzi nie powinni mieć dzieci. Dlaczego, dowiadujemy się już wkrótce: Mary rodzi potworka, dziecko przypominające skrzyżowanie człowieka z żółwiem i kurczakiem. Na początku opiekuje się nim, ale wreszcie, zmęczona nieustannym płaczem małego, wraca do rodziców. Nieszczęsny ojciec zostaje sam ze swoim obrzydliwym potomkiem, którym musi się zająć. Jednocześnie próbuje odkryć, kim jest zdeformowana kobieta z jego snów, śpiewająca słodkim głosem piosenkę o raju...

"Głowa do wycierania (...) rozgrywa się na granicy dwóch światów. Warstwa realistyczna podszyta jest (...) swoistą wariacją na temat wygnania z raju pierwszych ludzi, skazanych na biologiczną wegetację na ziemi. (...) Obecność wśród bohaterów niekształtnych istot, mutantów i chorych psychicznie można uzasadnić - niczym w popularnych komiksach o diabelskim spisku złego władcy - kaprysem bogów.

Niektórzy interpretatorzy tego filmu sądzą, że obserwujemy na ekranie groteskowy portret człowieka w ostatnim stadium delirium, któremu śni się, że jest torturowany przez obcych. Wolę inne wyjaśnienie. Jesteśmy marionetkami w rękach potworów - mówi Lynch. Na tym polega przewrotne, aczkolwiek banalne przesłanie jego filmu" - pisze recenzent "Kina".

⇒ Menu Zrecenzowała © Twickle

Godzilla

Godzilla
Produkcja: Japonia, USA 1998
Reżyseria: Roland Emmerich
Scenariusz: Roland Emmerich, Dean Devlin
Obsada: Matthew Broderick (Dr Niko Tatopoulos), Jean Reno (Philippe Roaché), Maria Pitillo (Audrey Timmonds), Hank Azaria (Victor "Zwierzak" Palotti) i inni
Muzyka: David Arnold , Michael Lloyd
Zdjęcia: Ueli Steiger
Czas: 140 min.

Godzilla jest jednym z najbardziej znanych na świecie wytworów japońskiej popkultury. Jaszczurowaty potwór pojawił się dotąd w prawie trzydziestu filmach, z czasem stając się postacią kultową w pełnym tego słowa znaczeniu (doczekał się nawet gwiazdy na słynnym Hollywood Walk of Fame). Pierwszy film z Godzillą wszedł na ekrany w 1954 roku i to jego remakiem miał być w założeniu recenzowany przeze mnie amerykański blockbuster z 1998 roku, którego realizacji podjął się sam Roland Emmerich. W założeniu, gdyż filmowi autorstwa "Master of Disaster" daleko było do japońskiego pierwowzoru i - czego można się domyślić - nie zdobył uznania w oczach tak krytyków jak i zagorzałych fanów Godzilli. Cóż z tego, chciałoby się rzec, skoro zwrócił się producentom prawie trzykrotnie i jeszcze otrzymał nagrodę publiczności Europejskiej Akademii Filmowej (!).

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2012 Veron

Gra Endera

Gra Endera (Ender's Game)
Produkcja: USA 2013
Reżyseria: Gavin Hood
Scenariusz: Gavin Hood
Obsada: Asa Butterfield, Harrison Ford, Ben Kingsley, Viola Davis, Hailee Steinfeld, Abigail Breslin i inni
Muzyka: Steve Jablonsky
Zdjęcia: Donald McAlpine
Czas: 114 min.

"Gra Endera" to świętość dla grona bez mała fanatycznych wielbicieli powieści Orsona Scotta Carda. Nie wdając się w szczegóły trzeba uczciwie przyznać, że książka istotnie jest wielka. I możliwa do zekranizowania. Dlatego prawdę powiedziawszy trochę dziwiło mnie, że nikt nie podejmuje się przeniesienia jej na srebrny ekran. Dziwiło i z upływem czasu niepokoiło. Obserwując bowiem sposób tworzenia współczesnych filmów science fiction, obawiałem się, że efektowność przesłoni głęboki sens literackiego pierwowzoru. I poniekąd moje obawy zyskały uzasadnienie.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2013 Veron

Góra Dantego

Góra Dantego (Dante's Peak)
Produkcja: USA 1997
Reżyseria: Roger Donaldson
Scenariusz: Leslie Bohem
Obsada: Pierce Brosnan, Linda Hamilton, Elizabeth Hoffman, Kirk Trutner i inni
Muzyka: John Frizzell
Zdjęcia: Andrzej Bartkowiak
Czas: 109 min.

Do niewielkiego miasteczka na skraju Gór Skalistych przybywa grupa wulkanologów pod przywództwem Harry'ego Daltona. Ich zadaniem jest zbadanie pobliskiego wulkanu. Kiedy Harry nabiera podejrzeń, że może dojść do erupcji, nie daje mu wiary nikt poza miejscową panią burmistrz. Wszyscy wolą radować się lokalnym świętem. Gdy Góra Dantego wybucha, na ewakuację jest już za późno.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2014 Veron

Green Zone

Green Zone
Produkcja: Francja, Hiszpania, USA, Wielka Brytania 2010
Reżyseria: Paul Greengrass
Scenariusz: Brian Helgeland
Obsada: Matt Damon, Brendan Gleeson, Jason Isaacs i inni
Muzyka: John Powell
Zdjęcia: Barry Ackroyd
Czas: 115 min.

Akcja filmu "Green Zone" rozgrywa się w pierwszych dniach wojny w Iraku w 2003 roku. Chorąży Roy Miller odpowiedzialny jest za poszukiwanie broni masowego rażenia w lokalizacjach wskazywanych przez amerykański wywiad. Po którejś z kolei nieudanej akcji wpada na trop działań konspiracyjnych sięgających wysokich szczebli władzy i dowództwa wojskowego. Rozpoczyna śledztwo, którego rezultaty okażą się przerażające dla niego samego.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2014 Veron

Plakat z filmu Grindhouse: Planet Terror

Grindhouse: Planet Terror
Produkcja: USA 2007
Reżyseria: Robert Rodriguez
Scenariusz: Robert Rodriguez
Obsada: Rose McGowan (Cherry Darling), Freddy Rodríguez (Wray), Michael Biehn (Szeryf Hague), Josh Brolin (Dr William Block), Bruce Willis (Porucznik Muldoon) i inni
Muzyka: Graeme Revell, Robert Rodriguez i inni
Zdjęcia: Robert Rodriguez
Czas: 105 min.

Exploitation to nurt spopularyzowany w latach 60-tych i 70-tych głównie w kinie amerykańskim. Filmy do niego należące charakteryzują się zazwyczaj niskim budżetem, a ich autorami przeważnie byli i są amatorzy i pasjonaci lub początkujący filmowcy. Cechą wspólną tego typu produkcji, zgodnie z założeniem (słowo "exploit" oznacza dosłownie "wyzyskać", "wykorzystać"), jest też pewna przesada w prezentacji niektórych elementów filmu, maksymalna eksploatacja jego składowych. Może to być tematyka (najczęściej oscylująca wokół przemocy, brutalności, seksu, zboczenia), udział znanego aktora w zupełnie niespotykanej roli, efekty specjalne itp. Z czasem zaczęto wyróżniać w podstawowym nurcie jego kolejne odmiany, takie jak sexploitation, slasher czy nazisploitation. Wszystko to rzecz jasna dzieła skąpane w kiczu, usytuowane w przestrzeni kulturowej z dala od mainstreamu i w powszechnej pogardzie krytyki (choć w historii znaleźć można tytuły, które zyskały przychylność recenzentów), a przez to - jak to często się zdarza - obrosłe kultem. W 2007 roku żywe legendy amerykańskiej kinematografii, Quentin Tarantino i Robert Rodriguez, złożyli hołd gatunkowi, będącemu fundamentem ich twórczości, dwiema produkcjami zatytułowanymi "Grindhouse" (tak nazywano kina, w których wyświetlano filmy exploitation).

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Hell

Hell
Produkcja: Niemcy, Szwajcaria 2011
Reżyseria: Tim Fehlbaum
Scenariusz: Tim Fehlbaum, Oliver Kahl i inni
Obsada: Hannah Herzsprung (Marie), Lars Eidinger (Phillip), Lisa Vicari (Leonie), Stipe Erceg (Tom), Anne Sarah Hartung (Sophia) i inni
Muzyka: Lorenz Dangel
Zdjęcia: Markus Förderer
Czas: 89 min.

Jako fani kinowej postapokalipsy nie powinniśmy narzekać na to, co w tym roku serwują nam dystrybutorzy. Nie dość, że filmów jest relatywnie dużo (praktycznie co miesiąc mamy do czynienia z premierą "w klimatach"), to jeszcze trzymają one wcale przyzwoity poziom (negatywnie wyróżniła się dotąd tylko "Najczarniejsza godzina 3D"). Nie inaczej jest z "Hell", debiutem młodego szwajcarskiego reżysera Tima Fehlbauma, nad którym pieczę sprawował "Master of disaster", czyli sam Roland Emmerich. Zaś sam film jest pierwszym - kinowym - patronatem medialnym Trzynastego Schronu.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Igrzyska śmierci

Igrzyska śmierci (The Hunger Games)
Produkcja: USA 2012
Reżyseria: Gary Ross
Scenariusz: Gary Ross, Billy Ray, Suzanne Collins
Obsada: Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Woody Harrelson, Donald Sutherland, Stanley Tucci, Elizabeth Banks i inni
Muzyka: T-Bone Burnett, James Newton Howard
Zdjęcia: Tom Stern
Czas: 144 min.

Trylogia zapoczątkowana przez "Igrzyska śmierci" autorstwa amerykańskiej pisarki Suzanne Collins odniosła ogromny sukces wydawniczy na calym świecie. Nastoletni (w przeważającej mierze) czytelnicy szturmem rzucili się na opowieść o Katniss Everdeen żyjącej w dystopijnym Panem, dzięki czemu popularnością książki Collins zrównały się z seriami o Harrym Potterze i nastoletnich wampirach ze stanu Waszyngton. Na filmową adaptację nie trzeba było czekać długo.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2014 Zrecenzował Veron

Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia

Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia (The Hunger Games: Catching Fire)
Produkcja: USA 2013
Reżyseria: Francis Lawrence
Scenariusz: Simon Beaufoy, Michael Arndt
Obsada: Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth, Woody Harrelson, Donald Sutherland, Philip Seymour Hoffman i inni
Muzyka: James Newton Howard
Zdjęcia: Jo Willems
Czas: 146 min.

Jedna z myśli, jakie naszły mnie w trakcie i po seansie drugiej części "Igrzysk śmierci" była taka, że aktorzy biorący udział w ekranizacjach prozy Suzanne Collins mają cholernie dużo szczęścia. Ze wszystkich najbardziej poczytnych serii młodzieżowej literatury ostatnich lat cykl Collins chyba jako jedyny prezentuje coś bardziej ambitnego od mdłego w swym konserwatyzmie, quasi-krwiopijczego love story, czy epickich zmagań z czarnoksięskim świrem w kiecce, będącym połączeniem gada, Hitlera i Vadera. Dzięki temu Jennifer Lawrence i spółka nie dość, że mogą spać spokojnie, otuleni pokaźnymi sumami na kontach, to jeszcze mieć poczucie, że biorą udział w czymś wartościowym.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

Intruz

Intruz (The Host)
Produkcja: USA 2013
Reżyseria: Andrew Niccol
Scenariusz: Andrew Niccol
Obsada Saoirse Ronan (Melanie/Wagabunda), Jake Abel (Ian O'Shea), Max Irons (Jared Howe), Diane Kruger (Łowca), William Hurt (Jeb) i inni
Muzyka: Antonio Pinto
Zdjęcia: Roberto Schaefer
Czas: 125 min.

Andrew Niccol darzy wyraźną sympatią futurystyczne, antyutopijne klimaty. Jego najnowszy film, "Intruz", rozgrywa się w świecie, w którym zdecydowaną większość populacji opanowały istoty pozaziemskie. Jak się okazuje, obcy podbijają i "kolonizują" kolejne planety. Gdy jednak docierają na Ziemię, natrafiają na opór. Żyjący w ukryciu rebelianci podejmują nieśmiałą walkę z najeźdźcami, przede wszystkim jednak starają się zapewnić sobie przetrwanie. Jedną z takich buntowniczek jest Melanie, która ratując bliskich zostaje schwytana i "zainfekowana" obcą formą życia. Wagabunda - takie imię nosi próbujący opanować dziewczynę kosmita - ma z tym jednak problem. Świadomość Melanie bowiem nie wygasa. Odtąd w dziewczynie rozgrywa się wewnętrzna walka.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

Inwazja: Bitwa o Los Angeles

Inwazja: Bitwa o Los Angeles
Produkcja USA 2011
Reżyseria: Jonathan Liebesman
Scenariusz: Christopher Bertolini
Obsada Aaron Eckhart, Michelle Rodriguez, Will Rothhaar, Cory Hardrict
Muzyka: Brian Tyler
Zdjęcia: Lukas Ettlin
Czas: 116 min.

Gdy bodajże na początku 2000 roku poznałem nazwiska z obsady "Władcy Pierścieni", byłem - oględnie to ujmując - rozczarowany. Nie Mel Gibson, nie Sean Connery, nikt o mocnym nazwisku w aktorskim świecie. A reżyser? Eeee?? To jakiś daleki krewny tego Michaela??? Okazało się jednak, że filmowy tryptyk umiejętnie nawiązał dialog ze spuścizną swojego literackiego pierwowzoru, a kierujący tym interesem potrafił umiejętnie pogodzić maksymalną zgodność z oryginałem z wymogami współczesnego kina. No i przy okazji świat dowiedział się, że Peter Jackson to nie tylko facet od kręcenia "specyficznych" filmów kina grozy, ale reżyser, który ogarnie wielki projekt za miliony dolarów z dawką filmowego wizjonerstwa, które zatracił już np. Steven Spielberg.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Squonk

Plakat z filmu Iron Sky

Iron Sky
Produkcja: Australia, Finlandia, Niemcy 2012
Reżyseria: Timo Vuorensola
Scenariusz: Michael Kalesniko, Timo Vuorensola
Obsada: Julia Dietze (Renate Richter), Götz Otto (Klaus Adler), Christopher Kirby (James Washington), Peta Sergeant (Vivian Wagner), Stephanie Paul (Prezydent Stanów Zjednoczonych), Udo Kier (Wolfgang Kortzfleisch) i inni
Zdjęcia: Mika Orasmaa
Muzyka: Laibach
Czas: 93 min.

Od zakończenia II Wojny Światowej mija już prawie 70 lat, a pytanie jakie można by postawić w związku z premierą filmu "Iron Sky" jest chyba nadal aktualne: czy potrafimy normalnie rozmawiać o nazistach? Czy w ogóle powinniśmy dyskutować o ludziach, których uwiodła ideologia narodzona w ciemnowłosej głowie osobnika o jakże nordyckich rysach?

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Squonk

Plakat z filmu Ja, robot

Ja, robot (I, robot)
Produkcja: Austria, Niemcy 2010
Reżyseria: Alex Proyas
Scenariusz: Akiva Goldsman, Jeff Vintar
Obsada: Will Smith (Det. Del Spooner), Bridget Moynahan (Dr Susan Calvin), Bruce Greenwood (Lawrence Robertson), James Cromwell (Dr Alfred Lanning), Chi McBride (Por. John Bergin) i inni
Muzyka: Trevor Jones, Marco Beltrami
Zdjęcia: Simon Duggan
Czas: 115 min.

Roboty często bywają elementem futurystycznych, antyutopijnych filmów. Science fiction od dawna nie może wręcz obyć się bez kreowania wizji zaawansowanej sztucznej inteligencji. Jest ona odzwierciedleniem marzeń i obaw ludzkości. Snów o potędze tworzenia i strachu przed uczniem który może przerosnąć mistrza. "Ja, robot", film z 2004 roku w reżyserii Alexa Proyasa, autora pamiętnego "Kruka", wypełnia każdy schemat widowiska sci-fi z robotami w roli głównej. Kryjąc pod atrakcyjną dla oka otoczką z efektów specjalnych pełną nieścisłości fabułę oraz nie nowy i dość banalny morał, pozostaje jednak filmem całkiem niezłym, który ogląda się przyjemnie i żywo i w stosunku do którego można pokusić się nawet o jakąś niezbyt wymyślną interpretację, co w przypadku blockbusterów nie jest przecież wcale oczywiste.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Jądro Ziemi

Jądro Ziemi (The Core)
Produkcja USA, Wielka Brytania 2003
Reżyseria: Jon Amiel
Scenariusz: John Rogers, Cooper Layne
Obsada: Aaron Eckhart (dr Josh Keyes), Hilary Swank (major Rebecca 'Beck' Childs), Stanley Tucci (dr Conrad Zimsky), Richard Jenkins (generał Thomas Purcell), Delroy Lindo (dr Ed Brazzelton) i inni
Muzyka: Christopher Young
Zdjęcia: John Lindley
Czas: 135 min.

Czasami zdumiewa mnie, jak bardzo niskie zdanie o inteligencji widzów mają twórcy filmowi. I nie chodzi mi nawet o kino fantastyczno-naukowe, które wykoncypowane jest niejako apriorycznie i najczęściej obdarzone dozą mniejszej lub większej nierealności. Nie mam bowiem nic przeciw, jeśli film jest bardziej fiction niż science, nawet całkiem nieprawdopodobny, ale niosący ze sobą jakąś treść, dający możliwość interpretacji i refleksji nad prezentowanym zagadnieniem. Nie wymagam Bóg wie czego, gdyż ambitnych filmów sci-fi kino dało nam wcale niemało - wystarczy wspomnieć klasyczną Odyseję kosmiczną Kubricka czy współczesne Moon lub Dystrykt 9. Po tym wstępie można się domyśleć, iż będący przedmiotem mojej oceny film Jona Amiela Jądro Ziemi z 2003 roku tych wymagań nie spełnia. Powiem więcej - pomysły scenarzystów są chwilami tak absurdalne, że w trakcie oglądania filmu łapałem się na tym, że wyczekuję jaki to kit są jeszcze w stanie mi wcisnąć. I paradoksalnie może właśnie z tego powodu oglądało mi się Jądro Ziemi całkiem przyjemnie.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Jestem legendą

Jestem legendą (I Am Legend)
Produkcja: USA 2007
Reżyseria: Francis Lawrence
Obsada: Will Smith (Robert Neville), Alice Braga (Anna), Salli Richardson (Zoe), Charlie Tahan (Ethan), Dash Mihok, Joanna Numata (Zakażeni), Darrell Foster (Eskortujący żołnierz), Willow Smith (Marley), April Grace (Redaktorka TV)
Zdjęcia: Andrew Lesnie
Muzyka: James Newton Howard
Scenariusz: Akiva Goldsman, Mark Protosevich, na podstawie powieści "Jestem legendą" Richarda Mathesona
Czas: 100 min.

Nazywam się Robert Neville. Ocalałem i żyję w Nowym Jorku. Nadaję na wszystkich częstotliwościach AM. Będę na South Street Seaport codziennie w południe. Kiedy Słońce jest najwyżej na niebie. Jeśli tam jesteście... Jeśli ktokolwiek tam jest, mogę zapewnić pożywienie, mogę zapewnić schronienie, mogę zapewnić bezpieczeństwo. Jeśli ktokolwiek tam jest, ktokolwiek, proszę, nie jesteście sami.

[Czytaj całość recenzji]

© 2008 Zrecenzował Uqahs

O tematyce postapokaliptycznej jak o pogodzie - każdy ma jakieś pojęcie. Zwłaszcza gdy chodzi kinematografię - w której wysyp filmów o takiej tematyce obserwujemy od najgorętszego okresu zimnej wojny. Kto mógł (chciał) przekazywał tematykę nuklearnej zagłady w sposób bezpośredni - pozostali twórcy posiłkowali się inwazją istot pozaziemskich, wirusami lub najzwyklejszymi zombiakami.

W latach 90'ch w kinie zaczyna się renesans kina katastroficznego z elementami postapokalipsy. Na scenę ponownie wkracza ufolstwo (popularność serialu "Z archiwum X"), spadające meteory oraz wirusy. A ostanie lata - już w nowym wieku - pełne są kinowych premier filmowych z "zombiakami" w roli głównej.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2008 Zrecenzował Squonk

Plakat z filmu Jestem numerem cztery

Jestem numerem cztery (I Am Number Four)
Produkcja USA
Reżyseria: D. J. Caruso
Scenariusz: Alfred Gough, Miles Millar, Marti Noxon
Obsada Alex Pettyfier, Timothy Olyphant, Teresa Palmer, Diana Agron
Muzyka: A.R. Rahman
Zdjęcia: Trevor Rabin
Czas: 105 min.

Od pewnego już czasu "chodził za mną" film o niezbyt wymyślnym tytule Jestem numerem cztery (I Am Number Four). Buszując po sieci dość często trafiałam na opinie o nim (całkiem przychylne), widziałam całkiem sympatyczny trailer (dla zainteresowanych www.youtube.com/watch?v=-Bfj9yiM9g0), a także stosunkowo niezłą ocenę na Filmwebie (obecnie 6,5 przy ponad 15 tys. głosów) i postanowiłam go w końcu obejrzeć (dostępny na DVD i Blu-Ray od 17 czerwca). Niestety zainteresowanie szybko przeszło w rozczarowanie kolejnym tworem masowej kultury nastawionej na zyski płynące z hojnych kieszeni niewybrednej młodzieży.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzowała Lithium

Plakat z filmu Johnny poszedł na wojnę

Johnny poszedł na wojnę (Johnny Got His Gun)
Produkcja: USA 1971
Reżyseria: Dalton Trumbo
Scenariusz: Dalton Trumbo
Obsada: Timothy Bottoms, Donald Sutherland, Jason Robards
Zdjęcia: Jules Brenner
Muzyka: Jerry Fielding
Czas: 111 min.

Zanim zacznę omawiać film "Johnny poszedł na wojnę", skrobnę parę słów o jego twórcy - Daltonie Trumbo. Przeciętnemu zjadaczowi filmowego chleba, jego nazwisko nic nie powie, lub tez tylko mogło się obić o uszy. Smakoszom i to zarówno kina, ale też zimnowojennych klimatów, czy wreszcie muzyki, nazwisko tego filmowca da wiele informacji.

Dalton Trumbo był scenarzystą filmowym, a karierę rozpoczął w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Cieniem na jej rozwoju położyły się wydarzenia związane z antykomunistyczną histerią w Stanach Zjednoczonych, która wybuchła pod koniec lat czterdziestych ubiegłego wieku. Samo podejrzenie, że ma się sympatie prokomunistyczne wystarczyły by być już uznanym za komunistę i agenta stalinowskiego ZSRR.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2008 Zrecenzował Squonk

Plakat z filmu K-19
K-19
Produkcja Kanada, Niemcy, USA, Wielka Brytania 2002
Reżyseria: Kathryn Bigelow
Scenariusz: Christopher Kyle
Obsada: Harrison Ford (Kpt. Wostrikow), Liam Neeson (Kpt. Polenin), Peter Sarsgaard (Radtchenko), Sam Spruell (Dimitrij), George Anton (Poliansky) i inni
Muzyka:Klaus Badelt
Zdjęcia:Jeff Cronenweth
Czas: 138 min.

Okręt atomowy K-19 był pierwszą tego typu jednostką na wyposażeniu radzieckiej armii. Wyprodukowany na przełomie lat '50 i '60 XX wieku, miał być odpowiedzią ZSRR na amerykańskie łodzie podwodne o napędzie nuklearnym i kolejnym punktem na korzyść Rosjan w wyścigu zbrojeń w trakcie Zimnej Wojny. Od samego początku obrósł jednak złą legendą - marynarze twierdzili, że nad okrętem ciąży klątwa. Z czasem zdawały się ją potwierdzać - zapoczątkowane złowróżbnym chrztem statku - kolejne awarie, które zabrały dziesiątki ludzkich istnień. Film K-19 opowiada o dziewiczym rejsie okrętu - jak się można domyślić, tragicznym w skutkach - który przez lata był jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic ZSRR.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Kodeks 46

Kodeks 46 (Code 46)
Produkcja: Wielka Brytania, 2004
Reżyseria: Michael Winterbottom
Scenariusz: Frank Cottrell Boyce
Obsada: Tim Robbins (William), Samantha Morton (Maria), Om Puri (Bahkland), Togo Igawa (Kierowca) i inni
Muzyka: Free Association
Zdjęcia: Marcel Zyskind, Alwin H. Kuchler
Czas: 92 min.

W niedalekiej przyszłości będące na porządku dziennym manipulacje ludzkimi komórkami macierzystymi doprowadzą do tworzenia wyrachowanych patologii. Okaże się, iż materiał genetyczny zacznie zużywać się w tak szybkim tempie, że ludzie zaczną narażać się na kazirodztwo nowego rodzaju - nieświadome i na dobrą sprawę zupełnie od nich niezależne. Powstanie nowe prawo, z paragrafem numer 46, regulującym sposób prokreacji i łączenia ludzi w pary - jeśli przyszli rodzice mają 25% lub więcej wspólnych genów, nie mogą starać się o dziecko. Ot, skromne wymogi świata przyszłości. Ci, którym będzie to dane, otrzymają tzw. "polisę" i zamieszkają w ostojach dla owych "lepszych ludzi" - miastach-enklawach, zamkniętych dla "nieuprawnionych" i otoczonych bezmiarami pustyni. Jak to jednak w idealnych społeczeństwach bywa - ktoś się zbuntuje, ktoś wykręci numer władzom, ktoś zechce nielegalnie dostać się do wewnątrz miasta, a jeszcze inny z niego uciec. Ot, typowe wypadkowe świata przyszłości...

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Kowboje i obcy
Kowboje i obcy (Cowboys & Aliens)
Produkcja USA, 2011
Reżyseria: Jon Favreau
Scenariusz: Mark Fergus, Alex Kurtzman, Roberto Orci i inni
Obsada: Daniel Craig (Jake Lonergan), Harrison Ford (Woodrow Dolarhyde), Olivia Wilde (Ella Swenson), Sam Rockwell (Doc), Paul Dano (Percy Dolarhyde) i inni
Muzyka: Harry Gregson-Williams
Zdjęcia: Matthew Libatique
Czas: 118 min.

Gdy w jednym filmie spotykają się Indiana Jones i James Bond, jednego można być pewnym - nie będzie nudno. Oczywiście mam na myśli aktorów wcielających się we wspomniane ikony kina, a nie same postaci, gdyż obraz o abstrakcyjnym tytule "Kowboje i obcy" to film o zgoła odmiennej tematyce niż obie legendarne serie. Będący przedziwnym konglomeratem gatunków, film Jona Favreau to bardzo przyjemne, blockbusterowe, typowo "letnie" kino (w końcu premiera miała miejsce w sierpniu), w sam raz na poprawę zepsutego (o ile ktoś takowy akurat ma) humoru.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Kroniki żywych trupów

Kroniki żywych trupów (Diary of the Dead)
Produkcja: USA, 2007
Reżyseria: George A. Romero
Scenariusz: George A. Romero
Obsada: Scott Wentworth (Andrew Maxwell), Joshua Close (Jason), Michelle Morgan (Debra Moynahan), Shawn Roberts (Tony Ravello) i inni
Muzyka: Norman Orenstein
Zdjęcia: Adam Swica
Czas: 95 min.

"Found footage" (czyli tzw. "materiał znaleziony") to we współczesnym kinie nurt mocno osadzony i coraz bardziej popularny. Charakteryzuje się on tym, że film jest paradokumentalnym zapisem wydarzeń, które mają sprawiać wrażenie prawdziwych, a tym samym wzbudzać w widzu - najczęściej - jeszcze większy strach. Dominuje w nim zwłaszcza tzw. kręcenie "z ręki", a także wplecione zapisy z kamer CCTV, ukrytych kamer, itp. Do najbardziej wpływowych i uznanych dzieł zrobionych w tej konwencji należą Blair Witch Project, [Rec], a także świetny Projekt: Monster oraz popularne dwie części Paranormal Activity. Również George A. Romero postanowił iść z duchem czasu i film Kroniki żywych trupów nakręcił właśnie w technice "found footage".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Ksiądz 3D

Ksiądz 3D (Priest)
Produkcja: USA 2011
Reżyseria: Scott Charles Stewart
Scenariusz: Cory Goodman
Obsada: Paul Bettany (Ksiądz), Karl Urban (Czarny Kapelusz), Cam Gigandet (Hicks), Maggie Q (Kapłanka), Christopher Plummer (Monsignor Orelas), Lily Collins (Lucy Pace) i inni
Muzyka: Christopher Young
Zdjęcia: Don Burgess
Czas: 87 min.

Czasami odnoszę wrażenie, że do oceny takich filmów jak "Ksiądz 3D" wystarczy przygotować sobie jeden tekst i dostosowywać go tylko do konkretnej produkcji. Zmiany dotyczyłyby w zasadzie jedynie tytułu i streszczenia fabuły. Reszta to żonglerka pomiędzy przymiotami a mankamentami i odpowiednie grupowanie między nimi kolejnych składowych filmu. Magia blockbusterów.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Księga ocalenia

Księga ocalenia (The book of Eli)
Produkcja: USA 2010
Reżyseria: Albert Hughes, Allen Hughes
Scenariusz: Gary Whitta
Obsada: Denzel Washington, Gary Oldman, Mila Kunis, Ray Stevenson, Michael Gambon, Tom Waits
Zdjęcia: Don Burgess
Czas: 118 min.

W ostatnim czasie nastąpił swoisty wysyp filmów o naszej ulubionej tematyce postapokaliptycznej. "Miasto ślepców", "2012", "Droga" (na której premierę niestety przyjdzie nam jeszcze poczekać), "Terminator: Ocalenie" - wszystkie te obrazy wpadają w "klimaty" postapo i sprzedają się w całkiem pokaźnych cyferkach poprzedzających słowa "milion dolarów". Nastała moda, pewien trend na filmy dziejące się i/lub przedstawiające jakąś formę zagłady ludzkości. "Księga ocalenia", najnowsze dzieło braci Hughes, jest kolejnym i... tylko kolejnym filmem w tematyce fantastyki postapokaliptycznej.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Jeśli jesteś Europejczykiem, Polakiem a do tego katolikiem - zwłaszcza takim, który ogranicza przeżywanie wiary do ciągu rytuałów - to będziesz miał sporą trudność ze zrozumieniem tego filmu. Jeśli płakałeś po papieżu, ale nie widzisz niczego złego w tym by uprawiać przedmałżeński seks; jeśli wszędzie zacieszasz motyw trzech odwróconych dziewiątek, a szatan to dla ciebie medialne zjawisko; przy tym uważasz, że wzięcie ślubu kościelnego to ważne widowisko na rzecz rodziny - Twoje problemy z Księgą ocalenia będą jeszcze większe. Wystarczy jednak urodzić się w Stanach, a przede wszystkim być wyznania takiej religii, która nie podlega watykańskiej hierarchii i wszystko będzie jasne.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Squonk

Kwarantanna

Kwarantanna (Quarantine)
Produkcja: USA 2008
Reżyseria: John Erick Dowdle
Scenariusz: John Erick Dowdle, Drew Dowdle
Obsada: Jennifer Carpenter, Columbus Short, Jay Hernandez i inni
Zdjęcia: Ken Seng
Czas: 89 min.

"Kwarantanna" jest doskonałym przykładem ignorancji filmowców z Fabryki Słów. Tak perfekcyjnie zatruć świetny film grozy, jakim jest "[Rec]", mogli tylko pazerni, żerujący na obcym sukcesie hollywoodzcy producenci. Amerykański remake hiszpańskiego hitu został wykonany w najgorszy możliwy sposób - bez śladu uznania dla pierwowzoru.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2014 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Legion

Legion
Produkcja: USA 2010
Reżyseria: Scott Charles Stewart
Scenariusz: Peter Schink, Scott Charles Stewart
Obsada: Paul Bettany (Michael), Lucas Black (Jeep Hanson), Dennis Quaid (Bob Hanson), Tyrese Gibson (Kyle Williams) i inni
Muzyka: John Frizzell
Zdjęcia: John Lindley
Czas: 100 min.

Jak to jest, że takie filmy jak "Legion" ogląda się z niemałą i niemalejącą przyjemnością? Filmy, w których fabuła dziurawa jest jak sito, kolejne wątki prześcigają się w rosnącym poziomie absurdu, a bzdety dosłownie wylewają się kaskadami na osłupiałego widza. Osłupiałego - z jakiego powodu? Kadłubkowej, bzdurnej fabuły i siermiężnych dialogów, czy może sprawności warsztatowej reżysera który tak skutecznie potrafi zaczarować oglądającego, że nie chce dostrzegać tych mankamentów? Seria retorycznych pytań, pasujących nie tylko do pierwszego obrazu Scotta Charlesa Stewarta.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Ludzkie dzieci

Ludzkie dzieci (Children of Men)
Produkcja: USA 2006
Reżyseria: Alfonso Cuarón
Scenariusz: Alfonso Cuarón i inni
Obsada: Clive Owen, Julianne Moore, Michael Caine
Zdjęcia: Emmanuel Lubezki
Muzyka: John Tavener
Czas: 109 min.

Ludzkość skończy się w sposób "naturalny". Nie spadnie żaden meteor, nie przejdą po nas (zarazem nas jedząc) hordy głodnych zombiaków, nie wybuchnie żadna epidemia, a wojna atomowa nie będzie bezpośrednią (a tylko pośrednią) przyczyną końca. Po prostu będzie tak normalnie i po ludzku - przestaną przychodzić na świat nowi ludzie. Zacznie się od poronień, a po paru miesiącach okaże się, że żadna nowa kobieta nie zaszła w ciążę. Najmłodszy, żyjący obywatel Ziemi będzie jej największym bohaterem, kimś na kształt dzisiejszych celebrytów. Ludzkość zacznie wymierać, a przez świat zacznie przelewać się fala anarchii oraz zamętu. Jednym krajem, gdzie panuje jako taki porządek, jest Wielka Brytania, zalewana falami nielegalnych emigrantów, szukających w morzu zamętu, skrawka wytchnienia i normalności. Ale i przez te państwo zaczyna przetaczać się walec chaosu i walki między władzą a terrorystycznymi bojówkami, które oficjalnie walczą o prawa dla przybyszy a tak naprawdę o to samo co zawsze - czyli o władzę i wpływy.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2008 Zrecenzował Squonk

Mad Max

Mad Max
Produkcja: Australia 1980
Reżyseria: George Miller
Scenariusz: James McCausland
Obsada: Mel Gibson, Joanne Samuel, Tim Burns, Roger Ward, Huhg Keays-Byrne
Zdjęcia: David Eggby
Muzyka: Brian May
Czas: 90 min.

Koniec lat 70 XX wieku. Rozpoczyna się bratnia interwencja wojsk radzieckich w Afganistanie, zespół Pink Floyd ponownie wkracza na szczyty list przebojów swym albumem "The Wall", tryumfy w światowej kinematografii święci obraz "Łowca jeleni" w reżyserii Michaela Cimino, a społeczeństwo ekscytuje się najnowszym osiągnięciem światowej techniki - "Walkmanem". W tych niewątpliwie interesujących czasach, debiutujący w roli reżyserskiej, George Miller na australijskich bezdrożach kręci film o tematyce motoryzacyjnej z domieszką klimatów futurystycznych. Przed sobą nie ma łatwego zadania. Kompletna zapaść kina australijskiego, bardzo skromny budżet (400 tys. dolarów australijskich, w dzisiejszych czasach większą gażę za jedną rolę inkasują gwiazdy kina) i ostra jak na tamte czasy konkurencja związana z tym gatunkiem, nie wróżyły dziełu jakiegoś wybitnie spektakularnego sukcesu. Jednak po raz kolejny potwierdziła się stara prawda mówiąca, że ogromne pieniądze czy inne przeciwności losu nie są ważne, gdy ma się dobry pomysł i odpowiednią pasję do jego skrystalizowania. Tak też się stało i w tym przypadku. Niejaki "Mad Max" przeszedł do legendy.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Zagłoba

Mad Max 2

Mad Max 2 (The Road Warrior)
Produkcja: Miller-Kennedy Enterprises - Australia 1982
Reżyseria: George Miller
Scenariusz: James McCausland
Obsada: Mel Gibson, Emil Minty, Bruce Spence, Virginia Hay
Zdjęcia: Dean Semler
Muzyka: Brian May
Czas: 95 min.

Tragiczna historia australijskiego policjanta i mistrza kierownicy w jednym, niejakiego Max'a Rockatansky'ego, rozprawiającego się na bezdrożach z siejącym terror i gwałt gangiem motocyklowym, zyskała słuszny poklask i uznanie międzynarodowej widowni. Po dość, co trzeba przyznać, zaskakującym sukcesie obrazu, jakim był "Mad Max", kwestią czasu była informacja o planach nakręcenia ciągu dalszego historii o twardym i nieustępliwym gliniarzu. "Wojownik Szos", bo tak brzmi podtytuł drugiej części, miał nam przynieść całkowitą zmianę scenerii i odświeżenie konwencji w gatunku kina motoryzacyjnego. Tym razem George Miller, który ponownie zasiadł na stołku reżyserskim, nie musiał martwić się skromnym budżetem (choć nadal nie była to astronomiczna kwota) i mógł spokojnie popuścić wodze fantazji, tworząc kino zarazem oryginalne jak i wyjątkowe.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Zagłoba

Mad Max 3

Mad Max 3 (Mad Max beyond Thunderdome)
Produkcja: Kennedy-Miller Production - Warner Bros - Australia - USA 1985
Reżyseria: George Miller
Scenariusz: George Miller
Obsada: Mel Gibson, Tina Turner, Helen Buday, Bruce Spence, Rod Zuanic
Zdjęcia: Dean Semler
Muzyka: Maurice Jarre
Czas: 109 min.

George Miller ponad trzy lata kazał nam czekać na kolejny film traktujący o historii Maxa Rockatansky'ego - byłego gliniarza, wojownika szos, zmuszonego do wręcz syzyfowej walki o przetrwanie na niegościnnych, postapokaliptycznych pustkowiach Australii. W lipcu 1985 roku seria "Mad Max" doczekała się obrazu, jak się dziś okazuje, wieńczącego trylogię, która zapisała się złotymi zgłoskami w annałach światowej kultury, a przede wszystkim sztuki filmowej. Czas jednak płynął nieubłaganie, Max nie młodnieje, a kino motoryzacyjne powoli odchodzi do lamusa. Poprzednie części bardzo wysoko postawiły poprzeczkę, więc utrzymanie tytanicznego poziomu oraz ponowne stworzenie równie nietuzinkowego dzieła, łatwym zadaniem nie było i wymagało pewnych istotnych zmian. W ich wprowadzeniu miała pomóc współpraca z amerykańskim potentatem filmowym Warner Bros. oraz zaangażowanie George'a Ogilvie'a, który miał skoncentrować się na kreacjach aktorskich (czyli jednej z największych bolączek serii). Jaki skutek odniósł ten niezwykły mariaż?

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Zagłoba

Matrix

Matrix
Produkcja: USA 1999
Reżyseria: Andy i Larry Wachowski
Scenariusz: Andy i Larry Wachowski
Producent: Joel Silver
Obsada: Keanu Reeves (Neo), Laurence Fishburne (Morfeusz), Carrie-Anne Moss (Trinity), Hugo Weavin (Agent Brown)
Zdjęcia: Bill Pope
Muzyka: Don Davis
Czas: 136 min.

MATRIX... Czymże jest ów tytułowy MATRIX? Sam film jest dość ciekawą wizją przyszłości, opowiada o wybrańcu (skąd my to znamy ;-)), który ma wyzwolić ludzi... pewnie zapytacie z czego ma ich wyzwolić. Ano z tytułowego MATRIXA. Wybraniec ten nosi imię Neo, hacker nocą i Thomas Andersen, pracownik znanej firmy komputerowej za dnia. W dzień jest wzorowym obywatelem podczas gdy w nocy na wszystkie możliwe sposoby próbuje odnaleźć człowieka o imieniu Morfeusz i poznać odpowiedz na pytanie: "Czym jest MATRIX?". Pewnej nocy podążając za białym królikiem ;-) spotyka Trinity. Następnego dnia w jego pracy zjawia się troje dziwnych mężczyzn w asyście policji, lecz chwile przed tym kurier dostarcza Panu Andersenowi telefon. Neo ze zdziwieniem stwierdza iż rozmawia z Morfeuszem którego od tak dawna poszukuje... niestety "agenci" pojmali Neo. Bohater budzi się w domu nieświadom czy przesłuchanie było jawą czy snem. W chwile po przebudzeniu odbiera telefon i umawia się z Morfeuszem na spotkanie. Podczas spotkania Morfeusz daje rozmówcy dwie pigułki z informacją iż jeśli zażyje czerwoną pozna prawdę. Neo robi to bez wahania, by po chwili obudzić się w realnym świecie. Po pewnym czasie "rekonwalescencji" Neo dowiaduje się iż świat w którym żył dotychczas był tylko bardzo zaawansowanym programem komputerowym stworzonym po to ażeby zamienić ludzi w baterie, a on sam jest wybrańcem który ma wyzwolić wszystkich ludzi z MATRIXA.

Akcja w "MATRIXIE" dzieje się w 1999 r. podczas gdy realnie jest gdzieś około 2199r. Film jest jak wspomniałem ciekawą wizją przyszłości. Przewiduje "zniewolenia" ludzi przez maszyny które sami stworzyli A nie zagładę ludzi poprzez wojnę z wykorzystaniem broni masowego rażenia. Poniekąd ten film podejmuje problem dążenia do stworzenia idealnej maszyny, maszyny myślącej, wyciągającej wnioski. Niestety dążenie jest tak "bezmyślne" iż nie przewiduje możliwości zwrócenia się owej maszyny przeciwko ich twórcom. Podsumowując ludzie w MATRIXIE nieświadomi są rzeczywistości, no może niewielka grupka ludzi "wolnych stara się wyzwolić resztę ludzi. Pragną aby ludzie byli tym czym byli kiedyś, a nie tylko "bateriami" dla maszyn które stworzyli. Do wyzwolenia ma doprowadzić wybraniec, Neo, lecz czy mu się to uda? Czy może maszyny znajdą sposób na zniweczenie planów ruchu oporu...?

⇒ Menu © Zrecenzował Hammer

Matrix Reaktywacja

Matrix Reaktywacja (The Matrix Reloaded)
Produkcja USA 2003
Reżyseria: Andy Wachowski, Larry Wachowski
Scenariusz: Andy Wachowski, Larry Wachowski
Obsada Monica Bellucci, Laurence Fishburne, Hugo Weaving, Keanu Reeves, Carrie-Anne Moss
Muzyka: Don Davis
Zdjęcia: Bill Pope
Czas: 138 min.

Główny wątek filmu dotyczy wiadomości odebranej z Ozyrysa (chodzi o film "Ostatni lot Ozyrysa" z "Animatrixa"). O co dokładnie biega? Do Zionu, czyli ostatniego miasta ludzi zbliża się ćwierć miliona bezlitosnych maszyn, by je zniszczyć. Na domiar złego Smith (agent zniszczony w "Matrixie") powrócił i ma zdolność kopiowania. Jednocześnie obserwujemy w filmie apogeum możliwości głównego bohatera. Walka z agentami to dla niego bułka z masłem, ma też prorocze sny oraz zdolność odczuwania Strażników w rzeczywistym świecie.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 FreeZe

Matrix Rewolucje

Matrix Rewolucje (Matrix Revolutions)
Produkcja Australia , USA 2003
Reżyseria: Andy Wachowski , Larry Wachowski
Scenariusz: Andy Wachowski , Larry Wachowski
Obsada Monica Bellucci, Laurence Fishburne, Hugo Weaving, Keanu Reeves, Carrie-Anne Moss
Muzyka: Don Davis
Zdjęcia: Bill Pope
Czas: 129 min.

W 1999 roku, po premierze filmu "Matrix" zaczęło się lekkie szaleństwo z tym związane. Wizja braci Wachowskich opowiadała programie komputerowym, imitującym doskonale nasz świat, mającym na celu kontrolę nad nieświadomymi niczego ludźmi. Wszystko to było wynikiem wynalezienia przez człowieka Sztucznej Inteligencji, co zaowocowało w końcu wojną z maszynami. Wielu zastanawiało się po obejrzeniu pierwszej części, czy i my nie jesteśmy robieni w 'bambuko', a całe nasze życie to jedna wielka mistyfikacja. Na to pytanie niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć, ale zrecenzuję wam ostatni z filmów stanowiących trylogię braci Wachowskich czyli ,"Matrix Rewolucje" i być może skłonię do głębszych rozważań. Przed obejrzeniem go (i przeczytaniem tego tekstu) radzę zapoznać się z poprzednimi odsłonami, aby wszystko zebrać w logiczną całość i cieszyć się "pełnią smaku".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował FreeZe

Melancholia

Melancholia
Produkcja Dania, Francja, Niemcy, Szwecja, Włochy 2011
Reżyseria: Lars von Trier
Scenariusz: Lars von Trier
Obsada: Kirsten Dunst (Justine), Charlotte Gainsbourg (Claire), Kiefer Sutherland (John), Charlotte Rampling (Gaby), Alexander Skarsgard (Michael) i inni
Muzyka: Jon Hopkins
Czas: 130 min.

Akcja filmu, rozegranego w konwencji rodzinnej psychodramy, będzie skupiać się na historii kilku postaci, które stają w obliczu apokalipsy. Do ziemi zbliża się tytułowa planeta, a zderzenie z nią będzie oznaczać kres ludzkości.

Von Trier powiedział [w jednym z wywiadów], że zainteresowała go romantyczna idea bycia oczyszczonym przez śmierć. Poświęci więc owej idei sporo czasu ekranowego. Jednocześnie zaznaczył, iż przenoszone na ekran romantyczne koncepcje są zwykle nudne, zaś w przypadku jego filmu będzie inaczej. Von Trier wypowiedział się ponadto o roli Kirsten Dunst. Pochwalił aktorkę za dobrą robotę, chociaż przyznał, że nie zafundował jej tak dzikiej "przejażdżki" jak Charlotte Gainsbourg w Antychryście.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Aq

To będzie piękny koniec świata - głosił polski plakat Melancholii, ostatniego filmu Larsa von Triera. Dystrybutor nie łgał. Istotnie, jest on piękny w Melancholii we wszelkich możliwych aspektach. I mimo że po obejrzeniu można opisać dzieło duńskiego reżysera terminem apokaliptyczny, to jednak przymiotnik ten zostanie użyty jako jeden z ostatnich. Kontrowersyjnego filmowca nie interesuje masowa panika, zbiorowe chowanie się w schronach, bezsensowna ucieczka przed nieuchronną zagładą - zbliżającą się ku Ziemi kolizyjnym torem, tytułową planetą. U von Triera najważniejsza jest jednostka. A koniec świata rozpatrywany być może całkowicie odmiennie, zależnie od perspektywy konkretnej osoby. Tak mocno osobiste podejście reżysera zaowocowało doskonałym filmem, jakim niewątpliwie jest Melancholia.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Metropia

Metropia (Metropia)
Produkcja Dania, Norwegia, Szwecja 2009
Reżyseria: Tarik Saleh
Scenariusz: Stig Larsson, Tarik Saleh, Fredrik Edin
Obsada Vincent Gallo (głos, Roger), Juliette Lewis (głos, Nina), Sofia Helin (głos, Anna) i inni
Animacja: Christian Ryltenius, Isak Gjertsen
Muzyka: Krister Linder
Czas: 86 min.

Komputerowo animowany film "Metropia" wzbudził we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony mamy do czynienia ze znakomicie zrealizowaną animacją, traktującą o świecie po katastrofie ekonomicznej, z niezłym ogólnym pomysłem na całość. Drugą stroną medalu jest dość sztampowe przedstawienie postapokaliptycznej Europy, film jest przez połowę czasu trwania przeraźliwie nudny, a przesłanie wydaje się mocno pretensjonalne. Tak czy siak chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami, jakie naszły mnie po obejrzeniu "Metropii".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Mgła

Mgła (The Mist)
Produkcja: USA 2007
Reżyseria: Frank Darabont
Scenariusz: Frank Darabont
Producent: Frank Darabont, Liz Glotzer
Obsada: Thomas Jane, Marcia Gay Harden, William Sadler, Laurie Holden, Toby Jones
Zdjęcia: Ronn Schmidt
Muzyka: Mark Isham
Czas: 127 min

Mgła to ekranizacja powieści Sthepena Kinga o tym samym w tytule. Małe miasteczko w stanie Main nawiedza niezwykle silna nawałnica, która uszkadza wiele domów. Nazajutrz po niej większość mieszkańców udaje się do pobliskiego supermarketu, by zakupić potrzebne do naprawienia szkód rzeczy. Niespodziewanie nadchodzi bardzo gęsta mgła, w której czają się nieznane stworzenia. Ludzie w sklepie szybko zdając sobie sprawę, że wyjście na zewnątrz oznacza śmierć - zostają uwięzieni.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

Miasto cienia

Miasto cienia (City of Ember)
Produkcja: USA 2008
Reżyseria: Gil Kenan
Scenariusz: Caroline Thompson
Obsada: Saoirse Ronan (Lina), Harry Treadaway (Doon), Bill Murray (Burmistrz), Tim Robbins (Loris Harrow), Martin Landau (Sul) i inni
Zdjęcia: Xavier Pérez Grobet
Muzyka: Andrew Lockington
Czas: 95 min.

Stworzyć dobry scenariusz na podstawie utworu literackiego wcale nie jest łatwo. Twórca skryptu od samego początku jego pisania musi zadać sobie podstawowe pytanie - jak pociąć oryginalny tekst, by wydobyć z niego to, co najbardziej istotne, jednocześnie mając na uwadze przyszłą spójność i logiczność filmu. Które wątki pozostawić nienaruszone, a jakie skrócić lub pominąć? Jakie kwestie przeobrazić w dialogi, żeby nie okazały się sztampowe albo błahe? Z pewnością nie jest to łatwa praca, ale dotąd wielu scenarzystom ta sztuka udała się wyśmienicie - wystarczy wspomnieć "Forresta Gumpa", "Milczenie owiec", trylogię "Władcy pierścieni", czy mój ulubiony ostatnio film - "W chmurach".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Miasto ślepców

Miasto ślepców (Blindness)
Produkcja: Brazylia, Japonia, Kanada 2008
Reżyseria: Fernando Meirelles
Scenariusz: Don McKellar
Producent: Andrea Barata Ribeiro, Niv Fichman, Sonoko Sakai
Obsada: Julianne Moore, Mark Ruffalo, Gael Garcia Bernal, Danny Glover
Zdjęcia: César Charlone
Muzyka: Marco Antônio Guimara~es
Czas: 120 min.

Nie czytałem książki Jose Saramago pod tym samym tytułem, więc nie mogę stwierdzić czy film spełnia warunki zgodności. Lub po prostu "co autor miał na myśli" i czy zostało to w filmie pokazane. Stąd mogę sobie roboczo założyć, ze Saramago chciał w swojej książce zamodelować zachowanie grupy ludzi, by pokazać ich odwieczne wady i przywary. A do takich przedsięwzięć w sam raz nadaje postapokalipsa - zamykamy grupę ludzi w ograniczonej powierzchni, robimy im źle i obserwujemy jak w takich warunkach dają sobie radę. Greps oklepany do bólu. Jednak gdy sceną jest cały świat, a "aktorami" cała ludzkość, to zaczyna być ciekawie. No jak (z reguły) w całym postapo. Zostawmy jednak książkę portugalskiego noblisty w spokoju i zajmijmy się filmem.

Adaptacja "Miasta ślepców" - gdy spojrzymy na nią z dystansu - może wydawać się idealnym filmem w "klimatach". Zawiera bowiem dokładnie wydzielone elementy preapokalipsy, apokalipsy oraz postapokalipsy.

[Czytaj całość recenzji]

© 2009 Zrecenzował Squonk

Film z 2008 roku, w reżyserii Fernando Meirellesa, na podstawie powieści laureata nagrody Nobla José Saramago. Historia okazuje się rozbudowaną przypowieścią z uogólnionymi postaciami, nienazwanym miastem. Wspomniane miasto nawiedza epidemia ślepoty. Pierwsza ofiara (Yusuke Iseya) ślepnie w samochodzie, blokując ruch uliczny. Widzimy, jak ludzie potrafią żerować na cudzym nieszczęściu i Japończyk traci samochód, na szczęście ktoś pomaga mu dotrzeć do domu. Jego żona, grana przez śliczną Yoshino Kimurę jedzie z nim do lekarza. Tak zaczyna się przypowieść o nieczułości, wykorzystywaniu słabszych, ale też o nadziei.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Wrathu

Plakat z filmu Moon

Moon
Produkcja: Wielka Brytania 2009
Reżyseria: Duncan Joness
Scenariusz: Nathan Parker
Obsada: Sam Rockwell (Sam Bell), Kevin Spacey (GERTY - głos), Dominique McElligott (Tess Bell) i inni
Muzyka: Clint Mansell
Zdjęcia: Gary Shaw
Czas: 97 min.

Spójrzmy prawdzie w oczy - brak premiery kinowej filmu "Moon" to chyba jedna z największych wpadek rodzimych dystrybutorów ostatnich lat. Dzieło Duncana Jonesa zostało ciepło przyjęte przez widzów na całym świecie, a przez krytyków okrzyknięte "najlepszym filmem sci-fi ostatniej dekady". To właśnie człowiekowi znikąd, nieskażonemu tandetą hollywoodzkiego kina, udało się stworzyć dzieło inteligentne i zapierające dech w piersiach. Dodać też należy, że dokonał tego za paczkę fistaszków, jeżeli porównać pieniądze włożone w film (5 milionów dolarów - zazwyczaj tyle wynosi gaża jednego aktora) do budżetu typowego amerykańskiego blockbustera. Dlaczego więc tytuł ceniony za granicą nie zyskał aprobaty rodzimych wydawców? Wniosek jest prosty i każdemu znany - "film się nie sprzeda, bo typowy niedzielny kinomaniak zwyczajnie na nim uśnie."

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2013 Zagłoba

Najczarniejsza godzina 3D

Najczarniejsza godzina 3D
Produkcja: Rosja, USA 2011
Reżyseria: Chris Gorak
Scenariusz: Jon Spaihts
Obsada: Emile Hirsch (Sean), Olivia Thirlby (Natalie), Max Minghella (Ben), Rachael Taylor (Anne), Jurij Kucenko (Matvei) i inni
Muzyka: Tyler Bates
Zdjęcia: Scott Kevan
Czas: 89 min.

To, co faktycznie zafrapowało mnie w "Najczarniejszej godzinie 3D" - rosyjsko-amerykańskiej koprodukcji sci-fi o inwazji obcych na Ziemię - to powód przybycia kosmitów na "błękitną planetę". Poza oczywistą chęcią eksterminacji były to - uwaga, uwaga - złoża minerałów ukrytych tuż pod naszymi stopami. No tak - nie dość, że nas pozabijają (do tego mało oryginalnie, bo w sposób mocno przypominający ten z "Wojny światów" Spielberga), to jeszcze okradną. Co gorsze?

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2012 Veron

Nazajutrz

Nazajutrz (The Day After)
Obsada: Jason Robards, John Lithgow, Steve Guttenberg, Amy Madigan i inni
Produkcja: USA 1983
Reżyseria: Nicholas Meyer
Scenariusz: Edward Hume
Zdjęcia: Gayne Rescher
Muzyka: David Raksin, Virgil Thomson
Czas: 126 min

Nazajutrz to film wyprodukowany dla telewizji amerykańskiej, nie był dedykowany do dystrybucji kinowej. Nie przeszkodziło to jednak, by w dniu swojej premiery - 20-ego listopada 1983 - zgromadził przed odbiornikami telewizyjnymi niemal stumilionową publiczność. Tematyka filmu, czyli ogólnoświatowy konflikt atomowy, była wówczas mocno "na czasie", toteż emisja Nazajutrz wywołała mnóstwo kontrowersji i wszczęła dyskusje w mediach, a nawet na szczeblu politycznym. W dniu premiery stacje telewizyjne otworzyły linie telefoniczne, na których widzowie mogli dzielić się swoimi wrażeniami z filmu; niedługo po emisji Nazajutrz w różnych amerykańskich miastach powstały ruchy i grupy, które zaczęły głosić hasła pacyfistyczne; krytycy zarzucali filmowi tworzenie sensacji z posiadania broni nuklearnej i niepotrzebne straszenie społeczeństwa. Jak widać Nazajutrz odbił się szerokim echem, przez co należy go rozpatrywać jako film w pewnym sensie klasyczny. A na pewno jest to dzieło godne polecenia i ku przestrodze - także w dzisiejszych czasach.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Nie opuszczaj mnie

Nie opuszczaj mnie (Never Let Me Go)
Produkcja USA, Wielka Brytania 2010
Reżyseria: Mark Romanek
Scenariusz: Alex Garland
Obsada Carey Mulligan (Kathy), Andrew Garfield (Tommy), Keira Knightley (Ruth), Sally Hawkins (Panna Lucy), Charlotte Rampling (Panna Emily) i inni
Muzyka: Rachel Portman
Zdjęcia: Adam Kimmel
Czas: 103 min.

O Kazuo Ishiguro mówi się, że to pisarz ze wzajemnością zakochany w kinie. Jego powieść "Okruchy dnia" świetnie przełożył na język filmu James Ivory, sam Ishiguro zaś napisał scenariusze do dwóch innych, dobrze przyjętych obrazów. Jego książki tętnią emocjami zbudowanymi na głębokich, często skomplikowanych współzależnościach między bohaterami. Nigdy nie zastanawiam się nad wyizolowanymi postaciami - mówi Ishiguro. Pracuję raczej nad tym, co mi przychodzi z trudem, czyli nad wykreowaniem ciekawych, głębokich relacji między bohaterami. To z nich muszą brać źródło kolejne tematy i wątki. Nie opuszczaj mnie, najnowsza propozycja filmowa Marka Romanka, będąca jednocześnie ekranizacją prozy Ishiguro, jest piękną, choć przeraźliwie smutną opowieścią o trojgu przyjaciół, którym przyszło zmierzyć się z życiem zbyt szybko i jest to jak dla mnie, obok Do szpiku kości Debry Granik, najbardziej frapująca z tegorocznych premier.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Niemożliwe

Niemożliwe (The Impossible)
Produkcja: Hiszpania, USA 2012
Reżyseria: Juan Antonio Bayona
Scenariusz: Sergio G. Sanchez
Obsada: Naomi Watts (Maria), Ewan McGregor (Henry), Tom Holland (Lucas), Soenke Moehring (Karl) i inni
Muzyka: Fernando Velazquez
Zdjęcia: Oscar Faura
Czas: 114 min.

W grudniu 2011 roku świat obiegła wiadomość, że młoda Tajlandka, uznawana za zaginioną w kataklizmie wywołanym przez tsunami w 2004 roku, odnalazła swoją rodzinę – po siedmiu latach rozłąki. Biorąc pod uwagę fakt, iż powstała w efekcie gigantycznego trzęsienia ziemi fala pochłonęła 230 tysięcy (!) istnień ludzkich (kolejnych 60 tysięcy uznaje się za zaginione), wydaje się, że to historia tak nieprawdopodobna, iż niemożliwa. A jednak prawdziwa... Analogiczną - choć na mniejszą skalę, bo skupioną w czasie kilku dni - opowieść przedstawia nam w swoim filmie Juan Antonio Bayona.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

Noc oczyszczenia

Noc oczyszczenia (The Purge)
Produkcja: USA 2013
Reżyseria: James DeMonaco
Scenariusz: James DeMonaco
Obsada Ethan Hawke (James Sandin), Lena Headey (Mary Sandin), Max Burkholder (Charlie Sandin), Adelaide Kane (Zoey Sandin) i inni
Muzyka: Nathan Whitehead
Zdjęcia: Jacques Jouffret
Czas: 85 min.

Pomysł na "Noc oczyszczenia" był niezły. W niedalekiej przyszłości rząd USA ustanowi tzw. "Czystkę" - przez jedną noc w roku dozwolone będzie każde naruszenie prawa. Przez pełne dwanaście godzin morderstwa, rozboje, kradzieże, każda forma przemocy jest całkowicie legalna i bezkarna. To swoiste katharsis ma na celu uzewnętrznienie i wyładowanie wszelkich złych emocji tkwiących w obywatelach, tak by ograniczyć łamanie prawa na przestrzeni pozostałych dni w roku. W tym pozornie utopijnym społeczeństwie poznajemy rodzinę Sandinów, popierających działania rządowe typowych nowobogackich, którzy dorobili się pieniędzy i pozycji dzięki sprzedaży systemów zabezpieczających domy. Gdy podczas "Czystki" do ich mieszkania dostanie się przypadkowy bezdomny, ich światopogląd zostanie naruszony, oni sami zaś zostaną zmuszeni do walki o przetrwanie.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

Noc żywych trupów

Noc żywych trupów (Night of the Living Dead)
Produkcja: USA 1968
Reżyseria: George A. Romero
Scenariusz: John A. Russo, George A. Romero
Zdjęcia: George A. Romero
Czas: 96 min

Odtwarzając "Noc żywych trupów" George'a Romero, nie miałem wątpliwości, że będzie na co popatrzeć. Jest to pierwszy film Romero, który zapoczątkował nowy nurt w produkcji horrorów. Klasyka filmów o krwiożerczych zombie jest przykładem na to, że prawdziwy film grozy ma przerażać, a nie obrzydzać. Jest też całkiem miłą odmianą od tych wszystkich "Pił", "Hosteli" i temu podobnych współczesnych słabizn, w których liczy się ilość rozlanej krwi i porozrzucanych dookoła kawałków ludzkich flaków.

Rok 1968, młode rodzeństwo odwiedza rodzinne strony. Postanawiają iść na grób rodziców, podczas gdy (jak się później dowiadujemy) wybucha rakieta, którą amerykański rząd wystrzelił z misją na Wenus. Radiacja powstała w wyniku tego zdarzenia opada na teren Stanów Zjednoczonych i przyczynia się do powstania z grobów krwiożerczych zombie. Mężczyzna ginie, broniąc siostrę przed spotkanym na cmentarzu umarlakiem. Przerażona dziewczyna ucieka, znajdując schronienie w pobliskim domu, do którego zaczynają wkrótce napływać inni ludzie. Nie mija wiele czasu, gdy 'sąsiedzi' zaczynają oblegać dom, w poszukiwaniu ludzkiego mięsa.

Muszę przyznać, że mimo małych nakładów film jest świetny i naprawdę godny polecenia. Sama gra aktorska nie jest zachwycająca, a zombie mało przekonujący (pewnie ze względu na słabą charakteryzację). Ale co z tego? Niektóre sceny są o wiele bardziej przerażające i makabryczne od wielu współczesnych produkcji tego typu. Wielu starało się później prześcignąć mistrza, ale jak na razie nikomu się to nie udało.

Film doczekał się dwóch remake'ów (kiepskich, niegodnych polecenia) i trzech kolejnych części - "Świt żywych trupów", "Dzień żywych trupów" i "Ziemia żywych trupów. Romero zapoczątkowawszy nowy nurt, jeśli chodzi o wątek zombie w horrorach, wciąż go kontynuuje. Powstała cała seria filmów o zombie tego reżysera, między innymi - "Kroniki żywych trupów" i "Survival of the Dead". Pozostaje nam tylko czekać, co przyniosą kolejne lata.

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Vegeir

Noc żywych trupów to tytuł ze wszech miar wyjątkowy. Pierwszy film George'a Andrew Romero przełamał wszelkie tabu swoich czasów. Reżyser stworzył dzieło innowacyjne i przełomowe. Wyznaczył nowy trend w dziedzinie kręcenia filmów grozy, których jedynym zadaniem - do czasów Nocy... - było straszenie. Od pierwszej części - jednej z najbardziej znanych filmowych serii - można było odnaleźć także elementy dosadnej krytyki ludzi, zachowań społecznych, rządu, polityki. Romero odważnie postanowił obsadzić w głównej roli czarnoskórego aktora, co pod koniec lat 60'ch' było swoistym fenomenem. Na nowo zdefiniował także pojęcie "zombie" tak, że w nadanym przez reżysera znaczeniu funkcjonuje ono do dzisiaj. Jak widać jest to tytuł nieprzeciętny.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

O-Bi, O-Ba, Koniec Cywilizacji

O-Bi, O-Ba, Koniec Cywilizacji
Produkcja: Polska 1985
Reżyseria: Piotr Szulkin
Scenariusz: Piotr Szulkin
Obsada: Jerzy Stuhr, Krystyna Janda
Zdjęcia: Piotr Sobociński
Muzyka: Jerzy Satanowski
Czas: 85 min.

Wojna jądrowa, która ogarnęła Ziemię, nie wyłoniła zwycięzcy. Pod ukrytą w górach betonową kopułą przebywa kilkaset uratowanych osób. Wegetują w koszmarnych warunkach oczekując na cudowne ocalenie przez kosmiczną Arkę, która w rzeczywistości jest tylko wymysłem grupki sprawującej władzę.

⇒ Menu

Ocalony

Ocalony (Lone Survivor)
Produkcja: USA 2013
Reżyseria: Peter Berg
Scenariusz: Peter Berg
Obsada: Mark Wahlberg, Emile Hirsch, Taylor Kitsch, Ben Foster i inni
Muzyka: Steve Jablonsky, Explosions in the Sky
Zdjęcia: Tobias A. Schliessler
Czas: 121 min.

Gdzieś mniej więcej w połowie filmu, gdy poznajemy tragiczne losy bohaterów "Ocalonego" i podziwiamy ich heroiczną walkę o przetrwanie w skrajnie nieprzyjaznych warunkach, w umyśle każdego kinomana pojawia się dość nietypowa refleksja, że oto cofnęliśmy się w czasie o dobre dwadzieścia lat. Nie da się ukryć, że najnowsza produkcja Petera Berga to wymuskana laurka skrojona z myślą o pozytywnej propagandzie amerykańskiej armii oraz skutecznie łechcąca lokalny patriotyzm spod znaku "gwiazd i pasów". W momencie, gdy w Hollywood króluje kino rozliczeniowe, które często bezpardonowo rozprawia się z historią (zarówno tą dawną, jak i współczesną), z lubością wbijając szpilę w każde kompromitujące wydarzenie z przeszłości, branie się za taki tytuł może trącić kiepskim archaizmem.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2014 Zrecenzował Zagłoba

Opętani

Opętani (The Crazies)
Produkcja USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie 2010
Reżyseria: Breck Eisner
Scenariusz: Scott Kosar, Ray Wright
Obsada Timothy Olyphant (David Dutton), Christie Lynn Smith (Deardra Farnum), Danielle Panabaker (Becca Darling), Radha Mitchell (Judy Dutton), Joe Anderson (Russell Clank) i inni
Muzyka: Mark Isham
Zdjęcia: Maxime Alexandre
Czas:

Choć Stany Zjednoczone istnieją lekko ponad dwieście lat, to w ich kulturze aż roi się od masy historycznych odniesień i nawiązań. Baa! Także zapożyczeń z innych kultur, które poprzez swoich "emigracyjnych przedstawicieli" przybywały na amerykańską ziemię. Wyobrażacie sobie takie coś w Polsce, a dokładniej w polskim kinie? Jakie schematy, anegdoty czy inne michałki mogły by się pojawić w polskim filmie apo/postapokaliptycznym, które nie były by oblane martyrologiczno-patriotycznym sosem z dodatkiem góralszczyzny, etosu solidarności, walki z komuną, rzucaniem na lewo i prawo kurw, oraz występami modnych obecnie niuń, które przestają pojawiać się na ekranie, gdy pokażą goły tyłek na rozkładówce pisemek dla facetów.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Squonk

Plakat z filmu Ostatnia miłość na Ziemi

Ostatnia miłość na Ziemi (Perfect Sense)
Produkcja: Dania, Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania 2011
Reżyseria: David Mackenzie
Scenariusz: Kim Fupz Aakeson
Obsada: Ewan McGregor (Michael), Eva Green (Susan), Stephen Dillane (Samuel), Denis Lawson (Szef), Connie Nielsen (Jenny) i inni
Muzyka: Max Richter
Zdjęcia: Giles Nuttgens
Czas: 88 min.

"Ostatnia miłość na Ziemi" jest kolejnym, po wydanym jakiś czas temu "Contagion - Epidemia strachu", przedstawicielem kina katastroficznego, który wchodzi na ekrany polskich kin. David Mackenzie proponuje jednak zgoła odmienne spojrzenie na szeroko rozumianą apokalipsę, oferując nam aliaż pozbawionego efektów specjalnych sci-fi oraz subtelnego romansu. Rozrywkę niewymagającą, ale ujmującą wrażliwością.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Otchłań
Otchłań (The Abyss)
Produkcja: USA - 1989
Reżyseria: James Cameron
Scenariusz: James Cameron
Obsada: Ed Harris, Mary Elizabeth Mastrantonio, Michael Biehn
Zdjęcia: Mikael Salomon
Muzyka: Alan Silvestri
Czas: 146 min.

"Otchłań" to najbardziej ambitny i niosący największy antywojenny przekaz film Jamesa Camerona. Film, który w roku premiery - 1989 - mógł być protestem przeciwko Zimnej Wojnie (podobnie jak i "Terminatory" tego reżysera). Nie został jednak doceniony na tyle, na ile zasługiwał i w sumie był niezrozumiany. Przyczyniło się do tego drastyczne okrojenie filmu przez producentów, robiące z niego poniekąd sensacyjną papkę a nie dzieło zmuszające widza do zastanowienia się nad tym, że Ziemia nie jest jego prywatną własnością, którą można zatruć bądź spalić w atomowym ogniu wojennej pożogi.

James Cameron z prac nad tym filmem wyniósł bolesną ale w sumie pożyteczną naukę. Jego późniejsze dwa filmy, które możemy śmiało zaliczyć do postapokaliptycznych bądź ocierających się o takie klimaty, czyli "Terminator 2" i "Prawdziwe kłamstwa", to filmy ze scenariuszem mającym silny przekaz, ale też z dużym naciskiem położonym na rozrywkę i produkcyjny rozmach. Jednak ta imponująca oprawa często przysłania sens tego co Cameron zawsze starał się przekazać w swoich najsłynniejszych filmach - że wojna atomowa będzie złem i ostateczną zagładą ludzkości. I to nie ważne kto i jak ją wywoła.

Prawdziwy sens filmu "Otchłań" dostarcza nam dopiero jego reżyserska wersja. Rozgrywka między Stanami Zjednoczonym a Związkiem Radzieckim, w którą zostaje wplątana załoga podwodnej stacji badawczej, zostaje skonfrontowana z narastającym na "powierzchni" światowym kryzysem politycznym. Gdy wojna (nawet i atomowa) wisi na włosku, do rozgrywki włącza się siła, która zamieszkuje Ziemię od wielu set tysięcy lat. Ludzka cywilizacja ma zostać "spłukana" z powierzchni poprzez potężne fale - wywołane przez te istoty. Jednak mimo, że ludzie mają wkodowaną w geny chęć autodestrukcji, to obok niej jest również poświęcenie. I to ono okaże się tym co - nazwijmy to może trochę patetycznie - uratuje świat.

⇒ Menu © 2008 Zrecenzował Squonk

Pacific Rim

Pacific Rim
Produkcja: USA 2013
Reżyseria: Guillermo del Toro
Scenariusz: Travis Beacham, Guillermo del Toro
Obsada: Charlie Hunnam, Idris Elba, Rinko Kikuchi i inni
Muzyka: Ramin Djawadi
Zdjęcia: Guillermo Navarro
Czas: 131 min.

Tyle ciepłych słów o pełnokrwistym blockbusterze - tak bez chwili zawahania można określić najnowszy film Guillermo del Toro - z ust światowej krytyki nie słyszałem już dawno. Zwłaszcza jedno słowo przewijało się prawie we wszystkich tych recenzjach, które czytałem. Pasja. Del Toro spełnił odwieczne marzenie. Nakręcił film, jaki zawsze chciał nakręcić - bombastyczne, horrendalnie drogie (budżet filmu oscylował w granicach 180 mln $) widowisko, naszpikowane adrenaliną i odbierającymi mowę efektami specjalnymi. W "Pacific Rim" istotnie czuć tę pasję filmowania i zabawy. Pod tym i technicznym względem to kino, które wgniata w fotel i pozwala zupełnie się w nim zatracić.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

Paragraf 78

Paragraf 78
Produkcja Rosja 2007
Reżyseria: Mikhail Khleborodov
Scenariusz: Mikhail Khleborodov
Obsada Yuriy Kutsenko (Gudvin), Vladimir Vdovichenkov (Skif), Anastasiya Slanevskaya (Lisa), Grigori Siyatvinda (Festival), Yusup Bakshiyev (Doktor) i inni
Muzyka: Tobias Enhus
Zdjęcia: Sergei Kozlov
Czas: 129 min.

W ostatniej dekadzie rosyjskie kino przeżyło prawdziwy rozkwit. Takie filmy jak: "Dom wariatów", "Nocna straż" i kolejne części, "9 kompania", "Kryptonim Gwiazda" czy "Rok 1612" odbiły się szerokim echem na świecie. Coraz liczniejsi sponsorzy zagraniczni finansują filmy, by te z rozmachem podbijały Europę i USA. Trzeba przyznać, że udaje im się to znakomicie, a rosyjskie obrazy zarabiają krocie i zgarniają prestiżowe nagrody.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Peacemaker

Peacemaker (The Peacemaker)
Produkcja: USA, 1997
Reżyseria: Mimi Leder
Scenariusz: Michael Schiffer
Obsada: George Clooney (Thomas Devoe), Nicole Kidman (Julia Kelly), Marcel Iures (Dusan Gavrich), Armin Mueller-Stahl (Dimitri Vertikoff) i inni
Zdjęcia: Dietrich Lohmann
Muzyka: Hans Zimmer
Czas: 124 min.

Stany Zjednoczone to przedziwny kraj. Z jednej strony to niemal centrum całego świata - gospodarcze, militarne, technologiczne, filmowe. Z drugiej strony, to państwo uważające się za "zbawcę narodów", angażujące się w każdy większy konflikt zbrojny na świecie (w samym tylko XX wieku było ich 20, a więc średnio co 5 lat), potrafiące wydać rocznie najwięcej pieniędzy (w 2007 roku było to prawie 600 mld dolarów) na siły wojskowe, jednocześnie podkreślając, że jest krajem pacyfistycznym. Dlaczego? Być może dlatego, że Amerykanie nigdy tak naprawdę nie cierpieli - nie odczuli w takim stopniu jak Europejczycy czy Afrykanie skutków obu wojen światowych i mimo że zmagali się z wojnami domowymi, czy walką o niepodległość, nie byli do tego zmuszeni choćby tyle razy co Polacy.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Pojutrze

Pojutrze (The Day After Tomorrow)
Produkcja: USA 2004
Reżyseria: Roland Emmerich
Scenariusz: Roland Emmerich
Obsada: Dennis Quaid, Jake Gyllenhaal, Emmy Rossum, Sela Ward, Ian Holm
Zdjęcia: Anna Foerster
Muzyka: Harald Kloser
Czas: 124 min.

Gdyby Roland Emmerich (reżyser "Pojutrze") nakręcił "Krzyżaków", dostalibyśmy film w którym po stronie polsko - litewskiej w bitwie brały udział wielkie orły, zaś za Krzyżakami stały by ziejące ogniem smoki. Król Władysław Jagiełło co rusz rzucał by myśli o demokracji i potrzebie współpracy między uciemiężonymi narodami. Zaś wielki mistrz krzyżacki posiłki zapijałby w pucharu zrobionego z czaszki małego dziecka. Jednym słowem uproszczona, biało - czarna historia, w sam raz na przyciągniecie i zainteresowanie odbiorcy jakim jest przeciętny nastolatek żyjący w świecie jutuba, hip-hopu czy innych rijano-dodo-bijonsów.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Squonk

Polowanie na Czerwony Październik

Polowanie na Czerwony Październik (The Hunt for Red October)
Produkcja USA 1990
Reżyseria: John McTiernan
Scenariusz: Larry Ferguson
Obsada Sean Connery, Alec Baldwin, Sam Neill, Scott Glenn
Muzyka: Basil Poledouris
Zdjęcia: Jan De Bont
Czas: 134 min.

Rok 1984 był niewątpliwie okresem przełomowym dla pewnego pisarza z Baltimore i dla całego gatunku techno-thriller. To właśnie wtedy w amerykańskich księgarniach zadebiutowała książka "Polowanie na Czerwony Październik", która w okamgnieniu stała się bestsellerem i na dobre wypromowała powyższy gatunek, będących genialnym połączeniem thrillera szpiegowskiego, powieści wojennej i science fiction. Tom Clancy zaskarbił sobie serca milionów czytelników oraz zyskał międzynarodową sławę dzięki precyzyjnemu odwzorowaniu militariów (autor gęsto sypie z rękawa fachową terminologią, ale i jest ona zrozumiała dla laików), gdzie technologia wojskowa gra pierwsze skrzypce, a inteligentny wątek fabularny nie pozwala oderwać się od książki, aż do ostatniej stronicy.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Zagłoba

Powrót do domu

Powrót do domu (Coming Home)
Produkcja: USA, 1978
Reżyseria: Robert C. Jones, Waldo Salt, Rudy Wurlitzer, Nancy Dowd
Scenariusz: Frank Cottrell Boyce
Obsada: Jane Fonda (Sally Hyde), Jon Voight (Luke Martin), Bruce Dern (Bob Hyde), Penelope Milford (Vi Munson), Robert Carradine (Bill Munson) i inni
Zdjęcia: Haskell Wexler
Czas: 126 min.

Film "Powrót do domu" z 1978 roku w reżyserii Hala Ashby'ego miał to nieszczęście, że został wprowadzony do kin na krótko przed dwoma monumentalnymi dziełami o wojnie w Wietnamie, "Łowcą jeleni" Michaela Cimino i "Czasem Apokalipsy" Francisa Forda Coppoli. Wielkie obrazy zepchnęły w cień film twórcy "Wystarczy być", przez co - nieco zapomniany - zajmuje poboczne miejsce w światowej kinematografii. A niesłusznie, gdyż uhonorowane trzema Oscarami dzieło Ashby'ego to przejmujący dramat o ludziach, o których trudno się pamięta, o poszukiwaniu przez nich swego miejsca w społeczeństwie i życiu z piętnem traumatycznej przeszłości. Do tego film z potężnym, antywojennym przekazem.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Projekt: Monster/Cloverfield

Projekt: Monster/Cloverfield
Produkcja USA 2008
Reżyseria: Matt Reeves
Scenariusz: Drew Goddard
Obsada: Lizzy Caplan, Jessica Lucas, T.J. Miller, Michael Stahl-David
Muzyka: Michael Giacchino
Zdjęcia: Michael Bonvillain
Czas: 85 min.

Projekt: Monster to niezwykle ciekawa produkcja z 2008 roku, która przeszła nam koło nosa - a szkoda, bo jest naprawdę dobrym i oryginalnym filmem. Kilka lat temu, w wyniku kontrowersyjnego BlairWitch Project, do głównego nurtu kina na dobre wkroczył styl nagrywania filmu z perspektywy operatora - podręcznej kamery. Ma on swoje ograniczenia, ale też bardzo interesujące zalety, takie jak tworzenie złudzenia realizmu praktycznie od pierwszych scen danej produkcji. Tak czy siak, od czasów mrocznej prawdy o wiedźmie Blair, nie powstała właściwie żadna warta uwagi produkcja zrobiona w ten sposób, aż do opisywanego w tej recenzji tytułu.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

Plakat z filmu Prometeusz

Prometeusz (Prometheus)
Produkcja: USA 2012
Reżyseria: Ridley Scott
Scenariusz: Jon Spaihts, Damon Lindelof
Obsada: Noomi Rapace (Elizabeth Shaw), Michael Fassbender (David), Charlize Theron (Meredith Vickers), Guy Pearce (Peter Weyland) i inni
Muzyka: Marc Streitenfeld
Zdjęcia: Dariusz Wolski
Czas: 124 min.

Prometeusz wykradł ogień bóstwom pustynnej planety, my się w nim spaliliśmy, a on został skazany na wieczne wyżeranie przez ksenomorfy wciąż odrastającej wątroby... Ale cóż to, nie było ksenomorfów? A Prometeusz okazał się tylko statkiem kosmicznym? I mógłbym teraz powiedzieć, że Ellen Ripley przewraca się w grobie, a jej sklonowana siostra z żalu przestała jeść mózgi i zerwała z brutalnie zaszlachtowanym przez najnowsze części jego historii Hannibalem Lecterem. Mógłbym, ale nie powiem.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Adam

Plakat z filmu Przetrwanie

Przetrwanie (The Grey)
Produkcja: USA 2012
Reżyseria: Joe Carnahan
Scenariusz: Joe Carnahan, Ian Mackenzie Jeffers
Obsada:Liam Neeson (Ottway), Frank Grillo (Diaz), Dermot Mulroney (Talget), Dallas Roberts (Hendrick) i inni
Muzyka: Marc Streitenfeld
Zdjęcia: Masanobu Takayanagi
Czas: 117 min.

It amazes me, the will of instinct, śpiewał przed laty Kurt Cobain w piosence "Polly" z albumu "Nevermind" (1991) Nirvany. Co prawda "Przetrwanie", ostatni film Joego Carnahana, do takich refleksji raczej nie doprowadzi, niemniej to kino pozytywnie zaskakujące. Twórca Na tropie zła zręcznie porusza się w obranej przez siebie konwencji, oferując widzom porcję solidnej, survivalowej rozrywki, dzięki której nie powinni wyjść z kina zawiedzeni.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Przyjaciel do końca świata

Przyjaciel do końca świata (Seeking a Friend for the End of the World)
Produkcja: Singapur, USA, Indonezja, Malezja 2012
Reżyseria: Lorene Scafaria
Scenariusz: Lorene Scafaria
Obsada: Jonathan Sadowski, Jesse McCartney, Devin Kelley, Dimitri Diatchenko i inni
Muzyka: Jonathan Sadoff, Rob Simonsen
Zdjęcia: Tim Orr
Czas: 100 min.

Miłośnicy apokaliptycznych produkcji nie powinni mieć w tym roku powodów do narzekań. Przyjaciel do końca świata Lorene Scafarii jest kolejnym - po raczej kiepskiej Najczarniejszej godzinie 3D, frapującej Ostatniej miłości na Ziemi, bombastycznej, lecz niezłej Battleship: Bitwa o Ziemię i całkiem przyzwoitym Hell - przedstawicielem tego tematycznego nurtu w polskich kinach. Scafaria stawia jednak na styl zgoła odmienny od wymienionych przed chwilą filmów, prezentując widzom słodko-gorzką komedię charakterów. Szkoda tylko, że momentami także nieco cierpką.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Ptasiek

Ptasiek (Birdy)
Produkcja: USA, 1984
Reżyseria: Alan Parker
Scenariusz: Sandy Kroopf, Jack Behr
Obsada: Matthew Modine (Ptasiek), Nicolas Cage (Al Columbato), John Harkins (Dr Weiss), Bruno Kirby (Renaldi) i inni
Muzyka: Peter Gabriel
Zdjęcia: Michael Seresin
Czas: 120 min.

Wojna w Wietnamie to temat, z którym kino amerykańskie walczyło bardzo długo. Choć temat jest niezwykle delikatny i trudny, poskutkował największymi obrazami filmowymi w historii nie tylko amerykańskiej kinematografii. Tytuły nawiązujące bezpośrednio do działań na krwawym froncie - "Czas apokalipsy" Francisa Forda Coppoli czy "Pluton" Olivera Stone'a - są po dziś dzień jednymi z najlepszych obrazów wojennych; "Urodzony 4 lipca", również Stone'a, albo "Łowca jeleni" Michaela Cimino brawurowo ukazywały zgubny wpływ wojny na psychikę ludzi biorących w niej udział; nawet komediowe "Hair" Formana czy "Good Morning, Vietnam" Barry'ego Levinsona - pół żartem, pół serio - dotykały, roztrząsanego chyba do dnia dzisiejszego, sensu udziału państwa amerykańskiego w działaniach militarnych w niewielkim państwie w południowo-wschodniej Azji.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Plakat z filmu Rammbock

Rammbock
Produkcja: Austria, Niemcy 2010
Reżyseria: Marvin Kren
Scenariusz: Benjamin Hessler
Obsada: Michael Fuith (Michael), Theo Trebs (Harper), Anna Graczyk (Gabi) i inni
Muzyka: Marco Dreckkoetter, Stefan Will
Zdjęcia: Moritz Schultheiss
Czas: 59 min.

Granica między powielaniem schematów a grą konwencjami jest cienka. Nietrudno stworzyć banał, opierając się o tak ograny w kinie motyw, jakim jest inwazja żywych trupów. Nie sztuka opakować go w efekciarską formę i sprzedać jako letni blockbuster hordzie widzów - głodnych strachu i wylewającej się z ekranu posoki niczym zombie świeżego mięsa. Filmowi "Rammbock", autorstwa Marvina Krena, ani jedno, ani drugie nie grozi. Debiutowi austriackiego reżysera daleko do zaawansowanych technologicznie, wysokobudżetowych produkcji z Fabryki Snów. Za to pod względem klimatu i konstrukcji pozostawia w tyle "Residenty" i większość zagranicznych produktów. Trzydziestodwuletni Wiedeńczyk sięgnął ad fontes gatunku zombie apocalypse, wyraźnie i z dużym szacunkiem nawiązując do klasyków George'a Romero, i stworzył ciekawą historyjkę, sprawnie ją do tego opowiadając.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

[Rec]

[Rec]
Produkcja:Hiszpania 2007
Reżyseria: Jaume Balagueró, Paco Plaza
Scenariusz: Jaume Balagueró, Paco Plaza, Luiso Berdejo
Zdjecia: Pablo Rosso
Obsada: Manuela Velasco (Angela Vidal ), Ferran Terraza (Manu)
Muzyka: Tyler Bates
Czas: 80 min.

"[Rec]" w momencie premiery okazał się ogromnym hitem. Doceniony przez krytykę i uwielbiony przez spragnioną strachu publiczność, a nakręcony niewielkim kosztem hiszpański horror zyskał na całym świecie dużą popularność. Osobiście mogę żałować jedynie tego, że tak późno przyszło mi zapoznać się z tym filmem, gdyż to kawał solidnego filmu grozy, dodatkowo wpadającego w "klimaty".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

[Rec] 2

[Rec] 2
Produkcja: Hiszpania 2009
Reżyseria: Jaume Balagueró, Paco Plaza
Scenariusz: Jaume Balagueró, Paco Plaza i inni
Obsada: Jonathan Mellor (dr Owen), Oscar Sanczez Zafra (Szef), Ariel Casas (Larra), Manuela Velasco (Angela Vidal) i inni
Zdjęcia: Pablo Rosso
Czas: 85 min.

Niepisana wytyczna sequeli jest taka, iż są one zazwyczaj gorsze od swoich poprzedników. Ta truistyczna zasada sprawdza się też, niestety, w przypadku "[Rec] 2". Jego twórcy, Jaume Balaguero i Paco Plaza - odpowiedzialni także za pierwszą część - starali się jak mogli zachować to, co stanowiło o jej sukcesie. Stale obecna, gęsta atmosfera paranoicznego strachu, świeżość w podejściu do gatunku i pomysłowe wykorzystanie konwencji "found footage" stworzyły wyjątkowy, rzadko spotykany we współczesnych filmach grozy, klimat. "[Rec]" autentycznie straszył. W "dwójce" hiszpańscy filmowcy rozrzedzili esencję prequela i chociaż ogląda się ich dzieło nad wyraz przyjemnie, to jest ono co najmniej klasę gorsze od przebojowego poprzednika z 2007 roku.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2012 Veron

[Rec] 3: Geneza

[Rec] 3: Geneza ([REC]3 Génesis)
Produkcja: Hiszpania 2012
Reżyseria: Paco Plaza
Scenariusz: Paco Plaza, Luis Berdejo
Obsada: Leticia Dolera (Clara), Diego Martín (Koldo), Ismael Martínez (Rafa), Emilio Mencheta (Wujek Víctor) i inni
Muzyka: Mikel Salas
Zdjęcia: Pablo Rosso
Czas: 80 min.

"[Rec] 3: Geneza" jest kolejną kontynuacją przebojowego horroru rodem z Hiszpanii, z 2007 roku. Tym razem twórcy opuszczają dobrze znaną fanom serii, nawiedzoną kamienicę w Barcelonie, zabierając widzów na prawdziwe katalońskie wesele. Jak można się domyślić, zabawa szybko zmieni się w koszmar, a państwo młodzi - Clara i Koldo - miast pławić się w szczęściu żeniaczki i cieszyć szaleńczym zakochaniem, staną do walki o życie z hordami zombiech.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu Zrecenzował © 2012 Veron

Plakat z filmu Resident Evil

Resident Evil (seria)
Reżyseria: Paul W.S. Anderson, Alexander Witt, Russell Mulcahy
Scenariusz: Paul W.S. Anderson
Obsada: Milla Jovovich (Alice), Oded Fehr (Carlos Olivera), Ali Larter (Claire Redfield), Iain Glen (Dr Isaacs/Tyrant), Shawn Roberts (Albert Wesker), Mike Epps (L.J.), Michelle Rodriguez (Rain), Sienna Guillory (Jill Valentine), Spencer Locke (K-Mart), Wentworth Miller (Chris Redfield) i inni

Cyklu "Resident Evil" nawet przeciętnemu miłośnikowi rozrywki elektronicznej przedstawiać specjalnie nie trzeba. Pierwsza odsłona serii wydana w 1996 roku zdobyła sporą popularność i zapoczątkowała wśród gier komputerowych nurt znany jako survival horror. Na sukces jej i kolejnych części gry złożyło się szereg czynników, które w sumie owocowały po prostu dobrymi, grywalnymi tytułami, zyskując duży poklask wśród graczy na całym świecie. Do tej pory wydano ponad dwadzieścia części gry (do tego dochodzi cała franczyza - książki, komiksy, figurki itp.), na których twórcy zarobili już około pięćdziesięciu milionów dolarów. Powstanie filmu na kanwie "Resident Evil" było więc kwestią bliższej lub dalszej przyszłości. Ta okazała się relatywnie bliższa, gdyż pierwsza ekranizacja japońskiej gry video ujrzała światło dzienne w 2002, więc raptem sześć lat po premierze.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Resident Evil: Zagłada

Resident Evil: Zagłada (Resident Evil: Extinction)
Produkcja: Australia, Francja, Niemcy, USA, Wielka Brytania - 2007
Reżyseria: Russell Mulcahy
Scenariusz: Paul W.S. Anderson
Zdjecia: David Johnson
Obsada: Milla Jovovich (Alice), Oded Fehr (Carlos Olivera), Ali Larter (Claire Redfield), Iain Glen (Dr Isaacs / Tyrant), Mike Epps (L.J.), Spencer Locke (Dziewczynka z Kmart), Ashanti (Betty), Gary Hudson (Kapitan Umbrelli)
Muzyka: Tyler Bates
Czas: 124 min.

Resident Evil: Extinction (Resident Evil: Zagłada) to trzecia cześć cyklu dość luźno opartego na serii gier pod tym samym tytułem.

W pierwszej części w wyniku sabotażu jednego z pracowników korporacji Umbrela w ukrytym pod miastem Raccoon City laboratorium o kryptonimie Ul dochodzi do uwolnienia się wirusa T. Wirus ten zamienia ludzi i zwierzęta w mordercze zombie oraz może wywoływać silne mutacje. Główni bohaterowie mają za zadnie zinfiltrować Ul, zbadać co się stało i wyłączyć główny komputer. Oczywiście po drodze muszą pokonać hordy nieumarłych, byłych pracowników laboratorium.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2008 Zrecenzował Michu

Plakat z filmu Resident Evil: Retrybucja

Resident Evil: Retrybucja (Resident Evil: Retribution)
Produkcja: Kanada, Niemcy 2012
Reżyseria: Paul W.S. Anderson
Scenariusz: Paul W.S. Anderson
Obsada: Alice (Milla Jovovich), Leon S. Kennedy (Johann Urb), Jill Valentine (Sienna Guillory), Ada Wong (Bingbing Li), Aryana Engineer (Becky), Luther West (Boris Kodjoe) i inni
Muzyka: tomandandy
Zdjęcia: Glen MacPherson
Czas: 95 min.

Przyznam się, że filmowy cykl "Resident Evil" jest moją małą guilty pleasure. Dostrzegam wady wszystkich produkcji na podstawie tej kultowej gry video, a jednak ich oglądanie dostarcza mi naprawdę sporo radochy. Nie inaczej jest z najnowszą odsłoną potyczek Alice (w którą tradycyjnie wcieliła się niezmiennie piękna Milla Jovovich), zatytułowaną "Retrybucja". Dzielna wojowniczka znów zmaga się z hordami nieumarłych i pogruchotaną, ale wciąż silną korporacją Umbrella.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Salut dla zawodnika/Krew Bohaterów

Salut dla zawodnika/Krew Bohaterów (Salute to the Jugger (US)/Blood of Heroes (Australia)
Produkcja: Australia 1989
Reżyseria: David Peoples
Scenariusz: David Webb Peoples
Zdjecia: David Eggby
Obsada: Rutger Hauer, Joan Chen, Gandhi McIntyre, Vincent Phillip D'Onofrio, Max Fairchild, Hugh Keays-Byrne, Delroy Lindo, Anna Katarina
Muzyka: Todd Boekelheide
Czas: 90 min.

Lata po upadku cywilizacji ludzie wegetują na granicy barbarzyństwa. Jedyną rozrywką w okrutnym i ciężkim życiu pozostała brutalna gra (zwana po prostu The Game) będąca połączeniem amerykańskiego footballu i walk gladiatorów. Sallow (Rutger Hauer) kiedyś był jednym z najlepszych - grał w Lidze Red City, będącej marzeniem każdego Juggera (tak właśnie nazywają się zawodnicy), a teraz jest kapitanem małej wioskowej drużyny, która po zdobyciu nowej zawodniczki (Joan Chen) powoli zaczyna odnosić sukcesy. Jak się łatwo domyślić, akcja filmu kończy się powrotem Sallowa i jego drużyny do Red City.

Film ten naprawdę zasługuję na uwagę i zdecydowanie wybija się ponad poziom klasycznych post-apokaliptycznych filmów SF klasy B, zarówno pod kątem obsady, jak i scenografii czy fabuły. Warto wspomnieć, że reżyser David Peoples jest współautorem scenariuszy do takich filmów jak: Blade Runner czy 12 Małp. W filmie wyraźnie widać inspiracje Mad Maxem 2, co jednak wychodzi mu na dobre. Z ręką na sercu polecam każdemu fanowi post-apokaliptycznego SF, jak dla mnie film ten ma drugie miejsce zaraz po Mad Maxach.

⇒ Menu © Zrecenzował Dudek

Seksmisja

Seksmisja
Produkcja: PRF-ZF"Kadr" - Polska 1983
Reżyseria: Juliusz Machulski
Scenariusz: Paweł Hajn
Zdjecia: Jerzy Łukaszewicz
Obsada: Jerzy Stuhr,Olgierd Łukaszewicz, Bożena Stryjkówna, Beata Tyszkiewicz, Wiesław Michnikowski
Muzyka: Henryk Kuźniak
Czas: 122 min.

Poddani hibernacji Maks i Albert budzą się po 50-ciu latach - po katakliźmie wojny nuklearnej - w podziemnej stechnicyzowanej społeczności, złożonej z samych kobiet. Są dla nich obiektami archeologicznymi, ale stanowią zagrożenie erotyczne w świecie, gdzie dzięki dzieworództwu mężczyźni stali się niepotrzebni. Mając do wyboru zmienić płeć lub zginąć, Albert i Maks postanawiają uciekać. Błyskotliwa i finezyjna komedia, mająca ogromne powodzenie w kinach. "Srebrne Lwy Gdańskie" FPFF Gdańsk 1984.

⇒ Menu

Sędzia Dredd

Sędzia Dredd (Judge Dredd)
Produkcja: USA 1995
Reżyseria: Danny Cannon
Scenariusz: Steven E. de Souza
Zdjecia: Adrian Biddle
Obsada: Sylvester Stallone, Armand Assante, Rob Schneider, Jürgen Prochnow, Max von Sydow
Muzyka: Alan Silvestri
Czas: 96 min.

Przy okazji recenzji "Cyborga" Alberta Pyuna napisałem mniej więcej tak: B-klasowe filmy bywają niekiedy tak słabe, że ich oglądanie dostarcza więcej radochy niż wysokobudżetowych przebojów. "Sędziego Dredda" - filmu na podstawie popularnego przed laty komiksu w ramach antologii "2000 AD", w reżyserii drugoligowego brytyjskiego filmowca Danny'ego Cannona - do produkcji o zaniżonym budżecie zaliczyć z pewnością nie można (90 milionów dolarów nawet dzisiaj robi wrażenie). Tak samo jak odmówić mu rozmachu i gwiazdorskiej obsady. Mimo to, w swoim czasie ledwie zdołał się on zwrócić producentom (co i tak stanowiło niemały wyczyn), zbierając przy okazji słabiutkie oceny i nominację do Złotej Maliny (dla najgorszego aktora). Po obejrzeniu filmu staje się jasne, dlaczego stało się tak, a nie inaczej. "Sędzia Dredd" to bowiem wysokobudżetowe kino klasy "B".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2012 Zrecenzował Veron

Skyline

Skyline (Skyline)
Produkcja: USA 2010
Reżyseria: Colin Strause, Greg Strause
Scenariusz: Joshua Cordes, Liam O'Donnell
Obsada: Eric Balfour (Jarrod), Scottie Thompson (Elaine), Brittany Daniel (Candice), David Zayas (Oliver), Donald Faison (Terry), Crystal Reed (Denise)
Muzyka: Brian Tyler
Zdjęcia: Michael Watsonr
Czas: 92 min.

Do filmów poruszających tematykę Obcych zawsze trzeba podchodzić z pewną rezerwą. Jest ona konieczna, jako że przez circa 60 lat najczęściej mało udanych prób przeniesienia na wielki ekran pierwszego spotkania gatunku ludzkiego z przedstawicielami obcej cywilizacji, zagadnienie to zdążyło zostać mocno wyjałowione. Na tyle mocno, że wyjątkowo ciężko jest odszukać w nim jakieś dotąd nieeksploatowane wątki, znaleźć pole do popisu a jeszcze trudniej pokazać je w ciekawy sposób, by w przyszłości zbierać plon pod postacią "zielonych" i powszechnego uznania ze strony widzów na całym świecie. Ilość różnych, możliwych scenariuszy skrzyżowania losów ludzi oraz obcych po prostu nie może imponować. Absolutnie genialnym, niesamowitym podmuchem świeżości i zarazem wyjątkiem od tej reguły okazał się być zasłużenie, choć w mojej skromnej ocenie i tak niedostatecznie osławiony Dystrykt 9, który zaintrygował, zaciekawił, zafascynował i pozostawił z wielkim, pozytywnym niedosytem. Nie ma się też co oszukiwać - filmu o obcych zwykle nie ogląda się po to, by ronić łzy, by kontemplować i rozważać o sensie egzystencji, rzeczach ważkich i nieważkich ani też by z zapartym tchem śledzić niemożliwe do przewidzenia, przy tym pieczołowicie uszyte cienką nicią zgrabnej intrygi i pełne zwrotów akcji losy nieśmiertelnych w obliczu tragedii, a najskuteczniejszych po postawieniu przed ścianą homo sapiens - nawet jeśli to ostatnie występuje w niemal każdej produkcji. W repretuarze postapokaliptycznych filmów kosmici stoją w szerokim rozkroku gdzieś pomiędzy efektowną akcją a płytką lecz przyjemną i relaksującą rozrywką, albo pozycjonują się po stronie horroru. W takim rozrachunku Skyline jest filmem akcji, niestety bez większej ilości akcji.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Ulyssaeir

Strefa X (Monsters)

Strefa X (Monsters)
Produkcja Wielka Brytania 2010
Reżyseria: Gareth Edwards
Scenariusz: Gareth Edwards
Obsada Scoot McNairy (Andrew Kaulder), Whitney Able (Sam Wynden) i inni
Muzyka: Jon Hopkins
Zdjęcia: Gareth Edwards
Czas: 97 min.

Peter Jackson - miesza nam w głowach ten niespecjalnie wyglądający na pierwszy rzut oka człowiek. Nakręcił po swojemu adaptację tolkienowskiego "Władcy Pierścieni", tak że choć w tym roku minie 10 lat od premiery pierwszego filmu z serii, to nadal jest ciekawie, frapująco i z rozmachem. I to mimo wprowadzania szeregu zmian, które widzom dobrze znającym literackie pierwowzory wywracają kichy na drugą stronę. Teraz dla odmiany pracuje nad adaptacją "Hobbita", gdzie problemem będzie raczej to co dodać, a nie usunąć. A w międzyczasie producencko zaopiekuje się młodym reżyserem, który nakręcił film może nie wprowadzający wielkiej rewolucji do kina fantastycznego, ale odświeżający je z zatęchłego, holiłudzkiego smrodu 3D, green screen, CGI, PG-13 i tego typu szajsu trawiącego współczesną kinematografię (cytat za tekstem redakcyjnego kolegi Zagłoby). Dziś więc każdy chce być jak Neill Blomkamp i chce nakręcić coś w stylu Dystryktu 9, ale nie każdy może mieć za sobą takiego Petera Jacksona, mimo nawet dobrych pomysłów i koncepcji na film.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Squonk

Sucker Punch

Sucker Punch
Produkcja Kanada, USA 2010
Reżyseria: Zack Snyder
Scenariusz: Zack Snyder, Steve Shibuya
Obsada Emily Browning (Baby Doll), Abbie Cornish (Sweet Pea), Jena Malone (Rocket), Vanessa Hudgens (Blondie), Jamie Chung (Amber), Scott Glenn (Mędrzec) inni
Muzyka: Tyler Bates, Marius De Vries
Zdjęcia: Larry Fong
Czas: 110 min.

"Filmy tak rzadko są wielką sztuką, że jeśli nie potrafimy docenić wspaniałych śmieci, nie mamy zbyt wielu powodów, by w ogóle się nimi interesować." Przeczytałam gdzieś, kiedyś. I jeżeli przyjrzeć się dzisiejszym premierom, szybko można zauważyć, ile prawdy jest w tym zdaniu. Wszystko już było, w komediach romantycznych zmieniają się jedynie tła, w filmach akcji jedynie bronie, a w horrorach wygląd strachów i ilość krwi.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzowała Ati

Suma Wszystkich Strachów

Suma Wszystkich Strachów (Sum of All Fears)
Produkcja Niemcy, USA 2002
Reżyseria: Phil Alden Robinson
Scenariusz: Akiva Goldsman, Paul Attanasio
Obsada Ben Affleck, Morgan Freeman, James Cromwell, Liev Schreiber
Muzyka: Jerry Goldsmith
Zdjęcia: John Lindley
Czas: 124 min.

Proza Toma Clancy'ego wraz z historiami członka CIA Jacka Ryana (który ma tego pecha, że dość często powie jedno słowo za dużo lub znajduje się nieodpowiednim miejscu, przez co wplątuje się w nie lada kłopoty), to jeden z ulubionych materiałów hollywoodzkich producentów filmowych. Nie może to dziwić, gdyż powieści pisarza rodem z Baltimore to autentyczne perły gatunku techno-thriller i doskonałe materiały na dobry film, które swą inteligentną i trzymającą w napięciu fabułą mogą przyciągnąć do sal kinowych rzesze widzów - poczynając od czołowych malkontentów kinematografii, a kończąc na niedzielnych kinomaniakach. Wprawdzie Ryan nie zyskał takiej sławy jak dwaj jego inni koledzy po fachu, efekciarski James Bond czy pomylony Austin Powers, to mimo wszystko zdobył sympatię widzów i jego przygody doczekały się już czterech ekranizacji.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Zagłoba

Surogaci

Surogaci (Surrogates)
Produkcja USA 2009
Reżyseria: Jonathan Mostow
Scenariusz: Michael Ferris, John D. Brancato
Obsada Bruce Willis, Rosamund Pike, Radha Mitchell, Ving Rhames
Muzyka: Richard Marvin
Zdjęcia: Oliver Wood
Czas: 88 min.

Tajemnicą poliszynela jest, że kuluarami w możnych willach hollywoodzkich potentatów filmowych rządzi jedna i na dodatek wyjątkowo zmienna dziewka - moda. Nie trzeba mieć umysłu Einsteina lub zmysłów tropicielskich Holmesa, aby dojść do tego logicznego wniosku. Wystarczy pobieżnie przeanalizować historię premier filmowych, pochodzących prosto z planów "Fabryki Snów". Swego czasu mieliśmy powrót do starożytno-średniowiecznych klimatów, który zapoczątkował sukces kasowy "Gladiatora" Ridley'a Scotta. Potem przyszedł czas na reanimacje i odkurzenie dawnych bohaterów - Johna McClane'a, Rambo, Dr Henry'ego Jonesa czy Terminatora. Natomiast obecnie panuje mocny trend na ekranizacje czegokolwiek związanego z komiksem, co nie jest wcale szokującą informacją, patrząc na pieniądze jakie przyniósł niejaki "Człowiek-pająk" czy "Człowiek ze stali". Co interesujące, tym razem bogacze hollywoodzcy ochoczo dają pieniądze również tym reżyserom, którzy czerpią inspiracje z tytułów może mniej popularnych, ale równie klasycznych i skłaniających do głębszych refleksji.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Zagłoba

Świt żywych trupów

Świt żywych trupów (Dawn of the Living Dead)
Produkcja: USA, Włochy 1978
Reżyseria: George A. Romero
Scenariusz:George A. Romero
Zdjęcia: Michael Gornick
Czas: 126 min

Zombie - nieumarły, powstały z grobu, umarlak, żywy trup, ożywieniec. Osoba martwa, powstała z grobu, której celem jest zaspokojenie żądzy krwi poprzez konsumpcję świeżego ludzkiego mięsa albo mózgu. Kino zaserwowało nam wiele źródeł pochodzenia zombich. Do najczęstszych należą katastrofy pochodzenia pozaziemskiego (tak jak to miało miejsce w Nocy żywych trupów), wojskowe pomyłki, na skutek których najczęściej żywi ludzie zmieniają się w krwiożercze bestie, a także eksperymenty szalonych naukowców, pragnących najczęściej stworzyć armię nieumarłych.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Tank Girl

Tank Girl
Produkcja USA 1995
Reżyseria: Rachel Tachalay
Scenariusz: Tedi Sarafian (adaptacja), Alan Martin, Jamie Hewlett (oryginalny scenariusz komiksu)
Obsada Lorri Petty, Ice-T, Naomi Watts, Malcolm McDowell
Muzyka: Greame Revell
Czas: 104 min.

Historia tytułowej Tank Girl sięga 1988 roku, kiedy dwóm Brytyjczykom udało się opublikować stworzony przez nich niesamowicie zwariowany komiks. Umieścili oni swoją bohaterkę na wzorowanej na Wojowniku Szos wyjałowionej pustyni, dali jej zamiłowanie do niebezpieczeństwa, broni, czołgów oraz kaskaderskich popisów i dodali do towarzystwa grupę zmutowanych pół-ludzi, pół-kangurów... Wstęp ten powinien przygotować potencjalnego odbiorcę na poziom szaleństwa, jakiego doświadczyć może w trakcie seansu, a jeśli nie, to nie moja wina - ja ostrzegałem.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Jim Cojones

Terminator: Elektroniczny Morderca

Terminator: Elektroniczny Morderca (The Terminator)
Produkcja: USA, Wielka Brytania 1984
Reżyseria: James Cameron
Scenariusz: James Cameron, Gale Anne Hurd, William Wisher Jr.
Obsada: Arnold Schwarzenegger, Linda Hamilton, Lance Henriksen, Michael Biehn, Paul Winfield
Zdjęcia: Adam Greenberg
Muzyka: Brad Fiedel
Czas: 107 min.

Nowoczesne maszyny, stworzone przez człowieka w celach pokojowych (si vis pacem, para bellum) przetrwały wielką wojnę nuklearną. Zyskawszy świadomość, w 2029 roku inicjują wojnę totalną ze wszystkim, co żyje na Ziemi. Gigantyczne roboty bojowe dokonują eksterminacji rodzaju ludzkiego i tylko nieliczni trafiają do niewolniczych obozów pracy, w których produkuje się nowe maszyny. Podziemia zniszczonego świata skrywają jednak miejsca, w których wciąż żyją ludzie. Organizują się w Ruch Oporu, na czele którego staje niejaki John Connor. Mężczyzna przywraca ludziom nadzieję i uczy ich jak bronić się przed śmiercionośnymi maszynami. Przeciwko ostatnim bastionom ludzkości wysyła się jednak coraz nowocześniejsze modele humanoidalnych robotów-zabójców, zwanych terminatorami. Nadrzędnym celem zamachów jest oczywiście przywódca partyzantów, Connor. Z czasem powstają cyborgi, których metalowe szkielety są pokryte wyhodowanymi tkankami ludzkiego ciała, przez co coraz trudniej jest wykryć szpiegów. Właśnie jeden z takich terminatorów - model 101 Cyberdyne Systems - zostaje wysłany 45 lat w przeszłość. Jego jedynym celem jest likwidacja Sary Connor, matki nienarodzonego jeszcze wówczas Johna. Wślad za inteligentną maszyną do zabijania, ludziom udaje się wysłać żołnierza jednostki specjalnej. Jest nim sierżant Kyle Reese, który ma odnaleźć i chronić niczego nieświadomą Sarę. Nierówna bitwa o przetrwanie ludzkości rozegra się w Los Angeles, w roku 1984.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Maksu Ordynus

Terminator 2: Dzień Sądu

Terminator 2: Dzień Sądu (Terminator 2: Judgment Day)
Produkcja: USA, Francja 1991
Reżyseria: James Cameron
Scenariusz: James Cameron, William Wisher Jr.
Obsada: Arnold Schwarzenegger, Linda Hamilton, Robert Patrick, Edward Furlong
Zdjęcia: Adam Greenberg
Muzyka: Brad Fiedel
Czas: 147 min.

Przyszłość nie jest z góry ustalona. Nie ma innego przeznaczenia poza tym, które ukształtujemy sami. W 1984 roku, przysłanemu z przyszłości cyborgowi-zabójcy nie udało się zlikwidować Sary Connor. Został przez nią zniszczony, a jego części (rękę i uszkodzony procesor) skonfiskowała Cyberdyne Systems, korporacja z branży informatycznej. Sara przeprowadziła nieudany zamach w celu zniszczenia pozostałości terminatora. Postrzelono ją, schwytano i osadzono w szpitalu psychiatrycznym. Jej syn, John, trafił pod opiekę zastępczych rodziców. Tymczasem, badania nad procesorem doprowadziły do powstania rewolucyjnego systemu Skynet, opartego na sztucznej inteligencji. Sukcesy w testach nad bezzałogowymi samolotami sterowanymi automatycznym systemem wzbudziły zainteresowanie wojska. Wkrótce Skynetowi została powierzona kontrola nad tak zwanym czerwonym przyciskiem. W roku 1997 Skynet stał się samoświadomy. Prędkość, z jaką wyciągał wnioski zrodziła panikę wśród ludzi. 29. sierpnia, w odpowiedzi na próby wyłączenia systemu, Skynet wystrzelił rakiety na cele w Rosji. Nuklearny kontratak Rosji był natychmiastowy. Zginęła połowa mieszkańców Ziemi. Ten dzień, zwany przez ocalałych Dniem Sądu, stał się początkiem wyniszczającej wojny między ludźmi a maszynami.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Maksu Ordynus

Terminator 3: Bunt Maszyn

Terminator 3: Bunt Maszyn (Terminator 3: Rise of the Machines)
Produkcja: Niemcy, USA, Wielka Brytania, 2003
Reżyseria: Jonathan Mostow
Scenariusz: Michael Ferris, John D. Brancato
Obsada: Arnold Schwarzenegger (Terminator), Nick Stahl (John Connor), Kristanna Loken (T-X), Claire Danes (Kate Brewster), David Andrews (Robert Brewster) i inni
Zdjęcia:Ben Seresin, Don Burgess
Muzyka: Marco Beltrami
Czas: 109 min.

Co do wpływu pierwszych dwu części serii "Terminator" na kulturę postapokaliptyczną chyba nikogo przekonywać nie trzeba. Oba wyreżyserowane przez Jamesa Camerona obrazy to kwintesencja postapo, filmy doskonałe pod każdym względem, przesycone do tego głębokim przesłaniem. Wydana w 2003 roku trzecia odsłona opowieści o zmaganiach Johna Connora ze śmiercionośnymi cyborgami podzieliła zagorzałych fanów arcydzieł Camerona na długo przed premierą. Głównie ze względu na fakt, iż przyszły twórca "Avatara" nie zamierzał brać w niej udziału, deklarując, że w temacie tym powiedział już wszystko. Niemniej jednak film powstał, reżyserię powierzono zaś Jonathanowi Mostowowi, twórcy godnej uwagi, wojennej produkcji z 2000 roku, "U-571".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Terminator: Ocalenie

Terminator: Ocalenie (Terminator: Salvation)
Produkcja Niemcy, USA, Wielka Brytania 2009
Reżyseria: McG
Scenariusz: Paul Haggis i inni
Obsada Christian Bale, Sam Worthington, Moon Bloodgood, Helena Bonham Carter
Muzyka: Danny Elfman
Zdjęcia: Shane Hurlbut
Czas: 115 min.

Najgorszą rzeczą podczas kinowego pokazu filmu "Terminator: Ocalenie" była... grupka fanbojów, zacieszająca przed pokazem wszystkie "ciekawe" wieści ze światka fandomu. Zero taktu, zero kultury by stulić japę. Natomiast w wielkim podnieceniu, głosem przemądrzałych bubków z bogatych domów wyłuszczać swoje racje pozostałym kolesiom, a przy okazji reszcie sali. Dlatego też, jeśli w przyszłości powstanie kontynuacja historii z najnowszego "Terminatora", to pewnie tylko takie osoby jak ci fanboje zrozumieją o co tu jeszcze chodzi. Bo najnowsza odsłona cyklu jest jak pińcset halfansty sezon lostów, prizonbrejków czy innego kuriozalnego dziełka telewizyjnego, które mnoży na siłę kolejne wątki a nie zamyka stare. Byle tylko producenci nie stracili możliwości nakręcenia kolejnej części filmu, nowego serialu albo chociaż wydania gry. Ale od początku...

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Squonk

To już jest koniec

To już jest koniec (This Is The End)
Produkcja: USA 2013
Reżyseria: Evan Goldberg, Seth Rogen
Scenariusz: Evan Goldberg, Seth Rogen
Obsada Seth Rogen (on sam), James Franco (on sam), Jonah Hill (on sam), Jay Baruchel (on sam), Emma Watson (ona sama) i inni
Muzyka: Henry Jackman
Zdjęcia: Brandon Trost
Czas: 106 min.

Moja pierwsza teza odnosząca się do tego filmu: takie obrazy jak "To już jest koniec" trzeba po prostu lubić. To totalna jazda po krawędzi, mająca w sobie coś i ze "Strasznego filmu", i z "Jackass", i z "2012" , i z... biblijnej Apokalipsy. Na imprezie u Jamesa Franco (aktorzy grają tu samych siebie) spotyka się cała śmietanka młodego hollywoodzkiego show-biznesu (Seth Rogen, Jonah Hill, Craig Robinson, Emma Watson, Rihanna, żeby wspomnieć tylko najbardziej znanych) i nagle... wydarza się apokalipsa. Świat staje w płomieniach, ziemia się trzęsie, po ulicach spacerują demoniczne monstra. Radosna popijawa zmienia się w walkę o przetrwanie. I "Milky Waya"...

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

Ze stworzeniem dobrej kumpelskiej komedii, która wywoła szczery uśmiech przeciętnego kinomana oraz zadowoli koneserów gatunków, jest trochę tak jak z Ukrainą i jej wejściem do Unii Europejskiej. Wytyczne niby są proste, droga do osiągnięcia sukcesu bardziej klarowna być już nie może, a i na brak zainteresowania tudzież zapotrzebowania na wdrożenie tego planu narzekać z pewnością trudno. Jak jednak pokazuje szara rzeczywistość - dylematów oraz pułapek tutaj co niemiara. Nie wystarczy wrzucić bohaterów w wir alkoholowych oraz seksualnych przygód czy usilnie wyśmiać modne w danym momencie treści. Potrzeba wyczucia, doświadczenia i pomysłu godnego szaleńca.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Zagłoba

Plakat z filmu Tunel

Tunel (Daylight)
Produkcja: USA 1996
Reżyseria: Rob Cohen
Scenariusz: Leslie Bohem
Obsada: Sylvester Stallone (Kit Latura), Amy Brenneman (Madelyne Thompson), Viggo Mortensen (Roy Nord), Stan Shaw (George Tyrell), Vanessa Bell Calloway (Grace) i inni
Muzyka: Randy Edelman
Zdjęcia: David Eggby
Czas: 115 min.

Fabuła filmu "Tunel" w reżyserii Roba Cohena skupia się na akcji ratowania garstki ludzi, uwięzionych w śmiertelnej pułapce spustoszonego potężnym wybuchem nowojorskiego tunelu. Na pomoc ocalałym rusza nieustraszony Kit Latura w osobie Sylvestra Stallone'a. Rusza rzecz jasna samotnie, a co za tym idzie - efektownie. Aktor na spółkę z Cohenem, solidnym drugim planem i klaustrofobiczną scenerią tworzą rasowy thriller, w którym stopniowanie i utrzymywanie napięcia stoi na mistrzowskim poziomie.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

Twister

Twister
Produkcja: USA 1996
Reżyseria: Jan De Bont
Scenariusz: Michael Crichton, Anne-Marie Martin
Obsada: Bill Paxton, Helen Hunt, Cary Elwes, Philip Seymour Hoffman i inni
Muzyka: Mark Mancina
Zdjęcia: Jack N. Green
Czas: 113 min.

Filmy katastroficzne w połowie ostatniej dekady XX wieku przeżyły swoisty renesans, zwieńczony multimedalistą wszelkich branżowych nagród, czyli "Titanikiem" Jamesa Camerona. Ale i twórcy "Dnia Niepodległości", "Tunelu", "Góry Dantego" czy "Dnia zagłady" nawet dzisiaj nie muszą się wstydzić swoich dokonań (oprócz odpowiedzialnych za "Wulkan" i "Armageddon", jeśli mówimy o tych najpopularniejszych, czytaj: najbardziej dochodowych). Moim ulubionym filmem z tego gatunku i z tamtego czasu jest jednak "Twister" Jana De Bonta.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2014 Zrecenzował Veron

V jak vendetta

V jak vendetta (V for Vendetta)
Produkcja:Niemcy, USA, Wielka Brytania, 2005
Reżyseria: James McTeigue
Scenariusz: Andy Wachowski, Lana Wachowski
Obsada: Natalie Portman (Evey Hammond), Hugo Weaving (V), Stephen Rea (Finch), John Hurt (Adam Sutler) i inni
Muzyka: Dario Marianelli
Zdjęcia: Adrian Biddle
Czas: 132 min.

V jak vendetta w reżyserii Jamesa McTeigue'a jest adaptacją klasycznego już komiksu Alana Moore'a i Davida Lloyda. Akcja rozgrywa się w 2020 roku w totalitarnej Anglii. Obywatele są ubezwłasnowolnieni, inwigilacja ma miejsce non stop. Fabuła filmu skupia się na losach Evey Hammond, która spotyka na swojej drodze tajemniczego V. Zamaskowany buntownik pomaga dziewczynie i rozpoczyna walkę z despotycznym rządem. I wciąga do niej Evey...

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

WALL-E

WALL-E
Produkcja USA 2008
Reżyseria: Andrew Stanton, Waldemar Modestowicz
Scenariusz: Andrew Stanton, Jim Reardon
Obsada Ben Burtt, Elissa Knight, Jeff Garlin, Fred Willard
Muzyka: Thomas Newman
Zdjęcia: Jeremy Lasky
Czas: 98 min.

Wszyscy wychowaliśmy się na filmach Disneya - Król Lew, Alladyn, Pocahontas, czy krótkie kreskówki o przygodach myszki Miki i Kaczora Donalda to produkcje, które bawiły i uczyły kolejne generacje. Cała magia tych filmów kryła się w ich jakoś i postępowości - wysoka jakoś obrazu, bohaterowie, którym głos podkładali znani Hollywoodzcy aktorzy, utwory największych gwiazd muzyki, to wszystko połączone za sobą tworzyło te wspaniałe obrazy. Wytwórnia Disneya kontynuuje tą tradycje w swoim najnowszym dziele - Wall-em.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

Watchmen

Watchmen Strażnicy
Produkcja USA 2009
Reżyseria: Zack Snyder
Scenariusz: Alex Tse
Obsada Malin Akerman, Billy Crudup, Matthew Goode, Carla Gugino, Jackie Earle Haley
Muzyka: Tyler Bates
Zdjęcia: Larry Fong
Czas: 163 min.

Ostatnie lata to prawdziwy wysyp filmów o super bohaterach. Był Batman, Superman, Spider Man, Punisher itd. Wszystkie prezentowały się jako mniej lub bardziej udane kino akcji nastawione na to, by spędzić czas łatwo i przyjemnie, bez zmuszania siebie do zbytecznych przemyśleń. Były też oczywiście produkcje, które pozytywnie zaskakiwały jakością i klimatem, choćby Sin City. I to właśnie tej produkcji najbliżej Watchmenowi, ekranizacji komiksu z 1985 roku, autorstwa Iana Moore'a i Dave'a Gibbonsa. Samego komiksu nie czytałem, powszechnie jednak uważa się go za ostatnie arcydzieło nowoczesnej sztuki narracyjnej, które dokonuje rewizji mitów kultury.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

When the Wind Blows

When the Wind Blows
Produkcja Wielka Brytania 1986
Reżyseria: Jimmy T. Murakami
Głosy John Mills, Peggy Ashcroft, Robin Houston
Muzyka: Roger Waters
Czas: 80 min.

Nuklearne postapokalipsa! Haa!!! Dam radę, co to dla mnie! Wystarczy skórzana kurtka z urwanym rękawem, obrzyn w łapie, a jak się poszczęści to szybko odnajdę Pancerz Wspomagany i jakoś to będzie. Promieniowanie, głód, choroby - to mały pikuś.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Squonk

Wiecznie żywy

Wiecznie żywy (Warm Bodies)
Produkcja: USA 2013
Reżyseria: Jonathan Levine
Scenariusz: Jonathan Levine
Obsada: Nicholas Hoult (R), Teresa Palmer (Julie), John Malkovich (Grigio), Rob Corddry (M), Analeigh Tipton (Nora) i inni
Muzyka: Marco Beltrami, Buck Sanders
Zdjęcia: Javier Aguirresarobe
Czas: 97 min.

"Wiecznie żywy" w reżyserii Jonathana Levine'a rozgrywa się w świecie spustoszonym przez... w sumie - nie wiadomo dokładnie, przez co. Dość, że większość populacji zmieniła się w żądne świeżego mięska żywe trupy, mniejszość zaś, zepchnięta do defensywy, odgrodziła się od zagrożenia wysokim murem i podjęła regularną walkę z zombie. Jednym z nieumarłych jest R (pamięta jedynie, że na tę literę zaczyna się jego imię), który w chwili przeistoczenia się w ożywieńca miał nie więcej niż dwadzieścia kilka lat. Prowadzi spokojny, okraszony pożartym od czasu do czasu mózgiem jakiegoś nieszczęśnika żywot, gdy pewnego razu spotyka na swojej drodze Julie, córkę szefa miejscowej enklawy ocalałych z apokalipsy ludzi. Za sprawą dziewczyny jego martwe serce - dosłownie - zabije ponownie.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

Władca Much

Władca Much (Lord of The Flies)
Produkcja: Wielka Brytania - 1963
Reżyseria: Peter Brook
Scenariusz: Steven E. de Souza
Scenografia: Peter Brook
Zdjecia: Tom Hollyman, Gerald Fell
Muzyka: Raymand Leppard
Obsada: James Aubrey (Ralph), Tom Chapin (Jack), Hugh Edwards ("Piggy"), Roy Elwin (Roger), Tom Gaman (Simon)
Czas: 92 min.
Pierwowzór scenariusza: William Golding - powieść "Lord of the Flies" (zobacz w dziale Książki!)

Samolot ewakuujący dzieci po wybuchu III wojny światowej ulega katastrofie u brzegów bezludnej wyspy. Wśród ocalałych są wyłącznie chłopcy w wieku od 6 do 12 lat. To cywilizowane, dobrze ułożone dzieci, które wkrótce założą społeczeństwo oparte na prawie przemocy. Mechanizm znikczemnienia jest głęboki i przerażający; gdy w końcu na wyspę przybywają niosący pomoc dorośli, tylko jeden z rozbitków zechce wrócić do dawnego ładu organizacji społecznej.

Film jest adaptacją głośnej powieści Williama Goldinga, laureata Nagrody Nobla. Uznano, że pisarz zdaje się pokazywać, że demokracja jest wytworem kultury, zaś skłonność do totalitaryzmu jest organiczną częścią ludzkiej natury. Krytycy interpretowali książkę Goldinga i film Petera Brooka wieloznacznie: jako antropologiczną opowieść o konstrukcji społecznej i micie ofiary; jako dzieło o istocie sakralnego morderstwa; jako opowieść o upadku człowieka poprzez wyzbycie się wegetarianizmu i uwikłanie w spożywanie mięsa (od Raju do kultury); widziano w filmie analizę powstawania społeczeństw totalitarnych opartych o lęk; uznawano, że obaj twórcy ujawniają proces pozbywania się tożsamości (symboliczne założenie masek) i uciekania od odpowiedzialności. Pisano także, iż w węższej perspektywie dzieła pokazują, czym jest dziecko jako nieukształtowana osoba i czym jest natura w odniesieniu do pojęcia zła. Golding mówił: "Zawsze odnosiłem wrażenie, że dzieciństwo jest chorobą, z której się wyrasta; że dzieci są chyba skazane na smutek, ponieważ są dziećmi i dopiero w wieku dojrzałym mają szansę jego uniknięcia". Tym samym Golding sytuował dzieci bliżej Natury. J.J. Rousseau widział w Naturze samo dobro, film i powieść zwracają się przeciw utopiom zbudowanym na wierze w pierwotną dobroć natury ludzkiej. "Zrozumiałem - mówi pisarz - ile głupoty tkwi w naiwnej, liberalnej i prawie jak z Rousseau teorii głoszącej, że człowiek jest zdolny do perfekcji, jeśli zostawić go samemu sobie."

⇒ Menu

Wodny świat

Wodny świat (Waterworld)
Produkcja: USA 1994
Reżyseria:Kevin Costner, Kevin Reynolds
Scenariusz: David Twohy
Zdjecia: Scott Fuller
Muzyka: Mark Isham
Obsada: Kevin Costner (Żeglarz), Dennis Hopper, Jeanne Tripplehorn (Helen), Jack Black (Pilot)
Czas: 130 min.

W bliżej nieokreślonej przyszłości, po stopnieniu wiecznych lodów na obu biegunach cała ziemia zostaje zalana przez wodę. Ludzie mieszkają w przedziwnych konstrukcjach na wodzie, poruszają się barkami, łodziami. Wierzą jednak, że gdzieś pozostał jeszcze suchy ląd i marzą o dotarciu do tego mitycznego miejsca. Źródłem nadziei jest mała dziewczynka i mapa wytatuowana na jej plecach. Przez przypadek los jej i jej opiekunki Helen zostaje połączony z losem dziwnego mutanta (ma wykształcone skrzela!), handlarza ziemią (najcenniejszym towarem zatopionego świata), który nie ma imienia, jak sam twierdzi, by "śmierć go nie odnalazła". Ale nie tylko oni szukają lądu w Wodnym Świecie.

Waterworld nie odniósł sukcesu kasowego. Pomimo oryginalnego pomysłu i dobrego wykonania technicznego film raczej rozczarowuje hollywoodzką fabułą i cukierkowym happy endem. Na jego podstawie powstała książka, niestety niewiele lepsza od pierwowzoru.

⇒ Menu Zrecenzowała © Twickle

Wojna Światów

Wojna Światów (The War of the Worlds)
Produkcja: USA 1953
Reżyseria: Byron Haskin
Scenariusz: Barre Lyndon
Zdjecia: George Barnes
Muzyka: Leith Stevensy
Obsada: Gene Barry (Clayton Forrester), Ann Robinson (Sylvia Van Buren), Jack Kruschen (Salvatore Les Tremayne), Houseley Stevenson Jr. (Pomocnik głównego dowódcy)
Pierwowzór Scenariusza: HG Wells "Wojna światów" (zobacz w dziale Książki!)
Czas: 85 min.

Historia zagłady cywilizacji ziemskiej zaatakowanej przez kosmitów z Marsa. Mieszkańcy Marsa wyruszają, aby podbić Ziemię. Niszczą przy tym wszystko co staje im na drodze. Broń wymyślona przez ludzi nic nie może im zrobić, wszelkie sposoby ataku zawodzą wobec Marsjan, a żadna ziemska ochrona nie stanowi dla nich przeszkody. Jak się okazuje, Marsjanie mają bardzo prozaiczne cele, dla których podejmują inwazję, to jest konsumpcyjne. Kiedy wydaje się, że już wszystko stracone, pomoc nadchodzi z najmniej spodziewanej strony... Tragedia widziana jest oczami głównego bohatera, który wobec szalejącej zagłady stara się odnaleźć żonę i... przeżyć! Wizja Wellsa, uważanego (tuż obok Verne'a) za ojca Science Fiction, dzisiejszemu widzowi może się wydać mocno naiwna, a temat atakujących kosmitów mocno oklepany (występuje on m.in. w "Dniu Niepodległości" oraz wyśmiewającej "kosmiczne" schematy komedii "Marsjanie Atakują"), jednak zapoznać się warto, bo... to po prostu klasyka. Ponieważ książka jest napisana mało porywającym stylem i dla większości z nas może być ciężka do przetrawienia, warto zapoznać się chociaż z filmem, który w 1954 otrzymał Oscara za efekty specjalne. Warto dodać, że na motywach powieści Wellsa powstała także w 1981 roku rodzima produkcja Piotra Szulkina pt. "Wojna Światów - następne stulecie".

⇒ Menu Zrecenzowała © Twickle

Wojna światów

Wojna światów (War of the Worlds)
Produkcja: USA, 2005
Reżyseria: Steven Spielberg
Scenariusz: Josh Friedman, David Koepp
Obsada: Cruise (Ray Ferrier), Justin Chatwin (Robbie Ferrier), Dakota Fanning (Rachel Ferrier), Tim Robbins (Harlan Ogilvy), Miranda Otto (Mary Ann) i inni
Zdjęcia: Janusz Kamiński
Muzyka: John Williams
Czas: 116 min.

Powieść Herberta George'a Wellsa "Wojna światów" to klasyka gatunku science fiction w ogóle. Na jej motywach oparto scenariusz do niejednego filmu, lecz książka Wellsa stała się inspiracją dla twórców powiązanych nie tylko z dziesiątą Muzą. Niemniej ostatniej jak dotąd ekranizacji powieści autora "Wehikułu czasu" dokonał Steven Spielberg. Jak to zwykle bywa z nowymi obrazami tego reżysera, produkcja oraz premiera "Wojny światów" odbywała się ze stosowną pompą, a po niezachwycającym, mówiąc delikatnie, "Terminalu" apetyty widzów i krytyków zaostrzał fakt, iż Spielberg powracał do korzeni - rasowego sci-fi z obcymi w roli głównej. I? Raz jeszcze ujmując rzecz w nad wyraz powściągliwych słowach - legendarny filmowiec nie spełnił oczekiwań.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Wojna Światów - następne stulecie

Wojna Światów - następne stulecie
Produkcja: Polska 1981
Reżyseria: Piotr Szulkin
Scenariusz: Piotr Szulkin
Zdjecia: Zygmunt Samosiuk
Muzyka:Józef Skrzek
Obsada: Roman Wilhelmi (Iron Idem), Krystyna Janda (Prostytutka Gea, Żona), Mariusz Dmochowski (Szef stacji tv), Jerzy Stuhr (Adwokat), Marek Walczewski (Rejestrator)
Pierwowzór Scenariusza: HG Wells "Wojna światów" (zobacz w dziale Książki!)
Czas: 102 min.

Film dozwolony od lat 18. Za czasów PRL należał do tzw. "półkowników" - filmów zakazanych przez cenzurę.

Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. 8 grudnia 2000 roku jest dwunastym dniem pobytu Marsjan na Ziemi. Przybysze z Marsa poprzez telewizję i posłusznych im ludzi organizują powszechny obowiązek oddawania krwi na rzecz karłowatych "gości" z Marsa, którzy odżywiają się krwią ludzką. Naczelne hasło brzmi: "To my tworzymy rzeczywistość". W istocie, telewizja narzuca społeczeństwu wszystkie normy i ustala wartości. Iron Idem jest prezenterem jednego z programów do niedawna cenionego za wiarygodność i niezależność. Jego szef wymusza na nim aby w swym programie zachęcał do oddawania krwi dla przybyłych Marsa i odczytywał z uśmiechem na ustach propagandowe zapewnienia o przyjaznych zamiarach Marsjan. Bohater jednocześnie jednak kontestuje wewnętrznie te treści i w końcu rzuca program, traci pracę i przywileje, jego żona zostaje porwana a on wyrzucony z mieszkania. Aby odzyskać żonę decyduje się na zarejestrowanie w punkcie pobierania krwi. Marsjanie odlatują a wraz z tym faktem zmienia się obraz Marsjan przedstawiany przez wszechwładną telewizję...

Film jest mocno groteskowy, a polskie SF bardzo siermiężne, ale nie o efekty tu chodzi. Jak zwykle u Szulkina, ważniejsze jest uniwersalne przesłanie o roli jednostki, wolności i psychologii społeczeństwa. Film jest bardzo dotkliwą i jednoznaczną aluzją do rzeczywistości początku lat 80-tych. Film należy do tzw. trylogii kosmicznej Szulkina która była cyklem filmów będących aluzjami do rzeczywistości, do układu politycznego i do stosunków między władzą a społeczeństwem.

Wiadomość: W lutym 2002 w ośrodku kulturalnym Riverside Studios w zachodnim Londynie zainaugurowano dwutygodniowy pokaz filmów zdjętych przez komunistyczną cenzurę w Polsce, Czechosłowacji i na Węgrzech w latach 1948-82. "Wojna światów - następne stulecie" była jednym z nich. Impreza obejmująca 11 filmów oraz pięć pokazów wideo zbiega się z ukazaniem się w druku publikacji "Censorship: A World Encyclopedia" (Światowa Encyklopedia Cenzury) wydanej pod redakcją Dereka Jonesa przez wydawnictwo Fitzroy Dearborn.

⇒ Menu

World War Z

World War Z
Produkcja: USA, Malta 2013
Reżyseria: Marc Forster
Scenariusz: Matthew Michael Carnahan, Drew Goddard, Damon Lindelof
Obsada: Brad Pitt, Mireille Enos, Daniella Kertesz, Fana Mokoena i inni
Muzyka: Marco Beltrami
Zdjęcia: Ben Seresin
Czas: 116 min.

Przepis na "World War Z" był obiecujący. Bazowa proza mistrza horroru Maxa Brooksa, ciekawy reżyser, odpowiedzialny m.in. za takie filmy jak "Czekając na wyrok", "Marzyciel" czy "Quantum of Solace", gwiazda z absolutnej ekstraklasy Hollywood i hordy krwiożerczych zombie. Co Marcowi Forsterowi udało się z tego przyrządzić? Ciekawe wizualnie, lecz trochę niespójne jako całość danie. Takie trochę instant - w smaku niby zbliżone, ale czuć, że od oryginału - tutaj: najlepszych przedstawicieli gatunku - dzielą go lata świetlne.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

W stronę Słońca

W stronę Słońca (Sunshine)
Produkcja USA, UK 2007
Reżyseria: Danny Boyle
Scenariusz: Alex Garland
Obsada Chris Evans (Mace), Cillian Murphy (Capa), Rose Byrne (Cassie), Michelle Yeoh (Corazon) i inni
Muzyka: John Murphy, Underworld i inni
Zdjęcia: Alwin H. Kuchler
Czas: 107 min.

Słońce - źródło życia i energii na planecie Ziemia. Z reguły nie wyobrażamy sobie, co by było, gdyby go zabrakło. Przecież było od zawsze i będzie na zawsze. To po części prawda, jeśli spojrzeć na to z innej strony: będzie do końca mojego/twojego życia. To pewne. Ale warto wiedzieć, że i Słońce ma swój żywot. Niewyobrażalnie długi, ale jednak ograniczony. Poza tym jego aktywność może się zmieniać - innymi słowy: może "świecić" mocniej lub słabiej, co ma bezpośredni wpływ na Ziemię. Właśnie tę drugą koncepcję przyjęli sobie twórcy filmu "W Stronę Słońca".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Veron

Wysłannik Przyszłości

Wysłannik Przyszłości (The Postman. Messenger of The Future)
Produkcja: IG Productions dla Warner Bros - USA 1997
Reżyseria: Kevin Costner
Scenariusz: Eric Roth i Brian Helgeland na podstawie powieści Davida Brina
Zdjecia: Stephen Windon
Muzyka: James Newton Howard
Obsada: Kevin Costner (posłaniec), Will Patton (Bethelehem), Larenz Tate (Ford Lincoln), Olivia Williams (Abby), James Russo (Idaho), Tom Petty (Mayor)
Scenografia: Ida Random
Czas: 179 min.

Jest rok 2013. Na świecie nie ma pokoju, pozostał jedynie chaos, przemoc i bezprawie. Ostatnia wojna zniszczyła dorobek wszystkich cywilizacji. Nie zostało dosłownie nic. Przestały istnieć państwa, fabryki, domy, komunikacja i telefony. Świat cofnął się do zamierzchłych czasów. Zapanowały gwałt i przemoc. Na dawnym obszarze Stanów Zjednoczonych rządzi samozwańczy generał Bethlehem i jego armia bandytów. Zależy im na tym, by ludzie żyli z dala od siebie, zastraszeni, by nikomu nie przyszło do głowy naprawianie tego zburzonego świata. Jednak na podporządkowanych generałowi terenach od pewnego czasu błąka się samotny mężczyzna - czasem udaje mu się znaleźć schronienie i pożywienie w którejś z położonych tu osad, zazwyczaj jednak jest przepędzany. Pewnego dnia na bezkresnym pustkowiu, mężczyzna znajduje porzucony samochód pocztowy, w nim torbę z listami i mundur listonosza. Wpada na pomysł, by rozwieźć pozostawioną tu korespondencję do jej adresatów. Posłańca przynoszącego wiadomości z dawnego i lepszego świata zapewne nikt nie przepędzi...

⇒ Menu

Wyspa

Wyspa (The Island)
Produkcja USA, 2005
Reżyseria: Michael Bay
Scenariusz: Alex Kurtzman, Roberto Orci
Obsada Ewan McGregor (Lincoln Sześć-Echo / Tom Lincoln), Scarlett Johansson (Jordan Dwa-Delta / Sarah Jordan), Sean Bean (Merrick), Djimon Hounsou (Albert Laurent), Steve Buscemi (McCord) i inni
Muzyka: Steve Jablonsky
Zdjęcia: Mauro Fiore, Maurice K. McGuire
Czas: 136 min.

Człowiek jest chyba jedyną świadomą konsekwencji swoich czynów istotą w świecie, w którym przyszło mu egzystować. A jednak od zawsze nieodłączną częścią życia człowieka jest coś, co wykształciło się w nim już na początku drogi ewolucji - instynkt przetrwania. Naturalny i nierozerwalny z ludzką naturą w ekstremalnych sytuacjach staje się przewodnikiem i bodźcem, który podświadomie nim kieruje. Jako istota rozumna człowiek pojął, że instynkt przetrwania istnieje w nim ciągle, mimo że na co dzień nie ujawnia się w sposób tak dobitny jak w sytuacjach zagrożenia, przez to chęć jak najdłuższego i jak najbardziej wygodnego życia stała się dla niego sprawą wręcz priorytetową. Dlatego też zaczął na sobie eksperymentować, by jak najbardziej zbliżyć się do osiągnięcia jak najmniej traumatycznego życia, lecz dla wielu docieranie do granic etyki, w jakie owe eksperymenty z czasem się przeobraziły, stała się nieakceptowalna.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Wysyp żywych trupów

Wysyp żywych trupów (Shaun of the Dead)
Produkcja: Francja, Wielka Brytania, 2004
Reżyseria: Edgar Wright
Scenariusz: Edgar Wright, Simon Pegg
Obsada: Simon Pegg (Shaun), Kate Ashfield (Liz), Nick Frost (Ed), Bill Nighy (Philip), Penelope Wilton (Barbara) i inni
Muzyka: Dan Mudford, Pete Woodhead
Zdjęcia: David M. Dunlap
Czas: 99 min.

Tematyka zombie głęboko osadziła się w dzisiejszej popkulturze. Powstałe z grobów żywe trupy, ludzie opętani przez tajemnicze wirusy, ofiary eksperymentów niepoprawnych naukowców czy wielkich korporacji nieraz już gościły na srebrnych ekranach. Musiało więc dojść do tego, że filmowcy zaczną w końcu wykorzystywać motyw zombie - uniwersalny i plastyczny - jako parodię. Jednym z pierwszych filmów w tym stylu był Powrót żywych trupów z 1985 roku. Nie tak dawno zaśmiewaliśmy się z przyjemnego i dobrze przyjętego Zombieland, ja z kolei chciałbym się skupić na brytyjskiej produkcji Wysyp żywych trupów, która w swoim czasie zdobyła sporą popularność na całym świecie.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Death Race

Wyścig Śmierci (Death Race)
Produkcja: USA 2008
Reżyseria: Paul W.S. Anderson
Scenariusz: Paul W.S. Anderson, J.F. Lawton
Obsada: Jason Statham, Joan Allen, Ian McShane, Tyrese Gibson
Muzyka: Paul Haslinger
Zdjęcia: Scott Kevan
Czas: 111 min.

Death Race to nic innego jak świetnie zrobiony film o wyścigach w klimatach. W niedalekiej przyszłości (rok 2012) pogłębiający się kryzys na rynkach finansowych doprowadza do kompletnego załamania gospodarki amerykańskiej. Miliony ludzi traci prace, co skutkuje drastycznym wzrostem przestępczości, w wyniku którego więzienia pękają w szwach. Rząd nie mając wyboru pozwala na przejęcie nadmiaru więźniów przez prywatne korporacje które postanawiają na nich zarobić. Organizowane są walki na śmierć i życie, transmitowane w Internecie i chociaż biją rekordy popularności, ludzie szybką się nudzą i chcą czegoś więcej. Tym "więcej" są wyścigu w opancerzonych samochodach, z ostrą bronią palną i innymi atrakcjami.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Holden

Plakat filmu Wyścig z czasem

Wyścig z czasem (In Time)
Produkcja: USA, 2011
Reżyseria: Andrew Niccol
Scenariusz: Andrew Niccol
Obsada: Justin Timberlake (Will Salas), Amanda Seyfried (Sylvia Weis), Cillian Murphy (Raymond Leon), Olivia Wilde (Rachel Salas), Matt Bomer (Henry Hamilton) i inni
Muzyka: Craig Armstrong
Zdjęcia: Roger Deakins
Czas: 109 min.

W "Wyścigu z czasem" Andrew Niccol powraca do antyutopijnej wizji przyszłości. W świetnie opowiedzianej, wciągającej "Gattace", wydanej w 1997 roku, przedstawił widzom przerażający obraz rzeczywistości, w której ludzkie życie zostało pozbawione godności w iście faszystowski sposób i sprowadzone do poziomu celularnego. Była to też opowieść o okraszonym cierpieniem dążeniu do szczęścia i bolesnym realizowaniu marzeń. Pomysł na "Wyścig z czasem" wydaje się jeszcze ciekawszy, a jednak w porównaniu do "Gattaki" to film znacznie słabszy.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Veron

Wzgórza Mają Oczy

Wzgórza Mają Oczy (Hills Have Eyes)
Produkcja: USA 2006
Reżyseria: Alexandre Aja
Scenariusz: Alexandre Aja, Gregory Levasseu
Obsada: Aaron Stanford (Doug Wood), Ted Levine (Duży Bob), Kathleen Quinlan (Ethel), Vinessa Shaw (Lynn), Emilie de Ravin (Brenda), Dan Byrd (Bobby) i inni
Muzyka: tomandandy
Zdjęcia: Maxime Alexandre
Czas: 107 min.

24 września 1996 wynegocjowano "Traktat o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową". Do tej pory podpisało go 179 państw, a ratyfikowało ponad 140. Zakłada on całkowity zakaz przeprowadzania prób nuklearnych, których, od wynalezienia bomby atomowej w 1945 roku, wykonano około 2000. Jak można się domyślić hegemonię w tej niechlubnej statystyce posiadają Amerykanie (oraz Rosjanie), którzy, co ciekawe, do tej pory nie ratyfikowali owego postanowienia.

Próby jądrowe były przeprowadzane dla udoskonalenia broni atomowej, ale nie tylko. Wiele krajów eksperymentowało z oddziaływaniem promieniowania na ludziach - żołnierzach, ale i Bogu ducha winnych cywilach. Muszę przyznać, że jest to dla mnie niewyobrażalne, ale fakty mówią same za siebie. Testy polegały na przykład na przebywaniu w małych odległościach od miejsca wybuchu, przechodzeniu przez tak zwaną "strefę 0" tuż po detonacji ładunku, czy nawet zrzucaniu bomb na zamieszkane, niewielkie wyspy gdzieś na oceanie... Można sobie tylko wyobrazić, jakie skutki na ludziach mogły wywołać lub też faktycznie spowodowały tego typu próby. Ich realne odzwierciedlenie możemy oglądać w filmie "Wzgórza Mają Oczy" - oczy zmutowane....

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Veron

Wzgórza Mają Oczy 2

Wzgórza Mają Oczy 2 (Hills Have Eyes 2)
Produkcja: USA 2007
Reżyseria: Martin Weisz
Scenariusz: Wes Craven, Jonathan Craven
Obsada: Jessica Stroup (Amber), Michael McMillian (Napoleon), Jacob Vargas (Crank), Daniella Alonso (Missy), Flex Alexander (sierżant Millstone)
Muzyka: Trevor Morris
Zdjęcia: Sam McCurdy
Czas: 89 min.

Powiem szczerze - nie lubię sequeli. Tylko jeden film z cyferką "dwa" lub więcej w tytule zdołał mnie oczarować i była to kontynuacja "Ojca Chrzestnego". No, można dorzucić jeszcze "Dzień Sądu". Poza tym przeważnie doznawałem uczucia zawodu, po projekcji następstw różnych filmów. Tak to już jest, że człowiek zauroczony historią w pierwowzorze, chce jeszcze lepszego obrazu, albo chociaż mu dorównującego. Ostatnimi czasy zapanowała moda właśnie na sequele oraz remake'i, które przeważnie okazują się być klapą w porównywaniu do oryginału. Chciałoby się zatem rzec, że kontynuacja przeróbki pachnie katastrofą. Takiej jednak nie było w przypadku filmu "Wzgórza Mają Oczy 2".

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Veron

X-men

X-men (seria)
Produkcja: USA, Kanada, Wielka Brytania 2000/2003/2006
Reżyseria: Bryan Singer (1-2), Brett Ratner (3)
Scenariusz: Brett Ratner (1), Bryan Singer, Michael Dougherty (2), Simon Kinberg, Zak Penn (3)
Obsada: Patrick Stewart (Charles Xavier/Profesor X), Ian McKellen (Eric Lensherr/Magneto), Hugh Jackman (Logan/Wolverine), Halle Berry (Ororo Munroe/Storm), Famke Janssen (Jean Grey/Dark Phoenix)
Muzyka: Michael Kamen (1), John Ottman (2), John Powell (3)
Zdjęcia: Newton Thomas Sigel (1-2), Dante Spinotti (3)
Czas: 104/133/104 min.

Że niby co? X-meni też są postapo? No tak, to Trzynasty Schron. Tu nie takie rzeczy potrafimy udowodnić, lecz tym razem obędzie się bez potrzeby stawania na uszach, że o innych częściach ciała nie wspomnę. Po pierwsze nie cała seria X-men - opierająca się przede wszystkim na komiksach - a trzy pełnometrażowe filmy fabularne. Historii komiksowych nie znam, nie bardzo mnie to interesuje, więc też nie będę oceniał jak one mają się do klimatów szeroko rozumianego postapo. Za to filmy owszem. O co więc chodzi? W szybkim zarysie to walka i to dosłowna ludzi z mutantami - również ludźmi, ale w wyniku biologicznej mutacji genów, obdarzonymi nadludzkimi możliwościami. Ich zdolności dla zwyczajnych śmiertelników stanowią powód do dania im miana "inności", rodzą się tzw. "kwasy", tworzą zalążki strachu, agresji, a wreszcie zmuszają normalnych do kwestii ostatecznego rozwiązania sprawy mutantów.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Squonk

X-Men: Pierwsza klasa

X-Men: Pierwsza klasa
Produkcja: USA 2011
Reżyseria: Matthew Vaughn
Scenariusz: Matthew Vaughn i inni
Obsada: James McAvoy (Charles Xavier/Profesor X), Michael Fassbender (Erik Lensherr/Magneto), Rose Byrne (Moira MacTaggert), Jennifer Lawrence (Raven/Mystique), Kevin Bacon (Sebastian Shaw )
Muzyka: Henry Jackman
Zdjęcia: John Mathieson
Czas: 132 min.

Przyznam otwarcie, że do filmu X-Men: Pierwsza klasa podchodziłem jak pies do jeża i nie spodziewałem się po nim niczego wielkiego. Po fatalnym Wolverine, który swoim brakiem wysmakowania, idiotycznym scenariuszem i kiepskimi efektami specjalnymi dorównywał czołowym, grindhouse'owym produkcjom, trudno było być optymistą. Po cichu liczyłem, że po takim wiadrze pomyj, jakie zostało wylane na tamten film, dadzą odpocząć dumnym mutantom przynajmniej na dekadę. Hollywoodzcy potentaci zrobią jednak wszystko, aby wydoić z każdej dobrej marki ostatni grosz, nawet jeżeli to zakończy się zbiorowym i paskudnym gwałtem na niej. Dla nich nie ma żadnych świętości, bo w końcu ciemny fan kupi wszystko, nawet sodomię ukochanych herosów na ich własny koszt.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2011 Zrecenzował Zagłoba

Zagłada

Zagłada (Rigth at Your Door)
Produkcja: USA 2006
Reżyseria: Chris Gorak
Scenariusz: Chris Gorak
Obsada: Rory Cochrane (Brad), Mary McCormack (Lexi), Tony Perez (Alvaro) i inni
Muzyka: tomandandy (pseudonim Andy'ego' Milburn i Toma Hajdu)
Zdjęcia: Tom Richmond
Czas: 96 min.

Akcja filmu dzieje się w naszych czasach w mieście aniołów - Los Angeles. Dzień jak co dzień, ciepłe kluchy. Nic nie wskazuje na to, że za niedługo życie małżeństwa dozna wstrząsu. Lexi postanawia wybrać się z psem do weterynarza znajdującego się w mieście. Nagle bez ostrzeżenia wybucha kilka bomb nieznanego pochodzenia a wszystko przykrywa biały, skażony jakimś wirusem pył. Ludziom, którzy byli w tym czasie w domu zaleca się pozostanie w środku i uszczelnienie wszelkich otworów, przez które mógłby przedostać się śmiercionośny wirus. Brad - mąż Lexi - natychmiast zabiera się do pracy i zakrywa folią wszystkie możliwe szczeliny. Jak się okazuje małżonce udało się przetrwać atak i wraca do domu tylko po to, by dowiedzieć się, że musi pozostać na zewnątrz. Oddzieleni od siebie cienką folią zostają poddani próbie wierności. Wszyscy, którzy pozostali w domach mogą czuć się bezpiecznie. ale czy aby na pewno?

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Vegeir

Zapowiedź

Zapowiedź (Knowning)
Produkcja USA 2009
Reżyseria: Alex Proyas
Scenariusz: Ryne Douglas Pearson, Juliet Snowden, Stiles White
Obsada: Nicolas Cage, Rose Byrne, Angie Diaz, Jake Bradley
Muzyka: Marco Beltrami
Zdjęcia: Simon Duggan
Czas: 124 min.

"Zapowiedź" to jeden z bardziej reklamowanych filmów tego roku, słuch jednak o nim zaginął zaraz po premierze. Tajemniczy wizerunek tego obrazu i gwiazda w postaci Nicholasa Cage'a, który od kilku lat jest na topie miały zaowocować sukcesem. Sukcesu jednak nie było, a "Zapowiedź" przeleciała przez kina niczym ogórek kiszony zjedzony na pusty żołądek. Czy słusznie?

[Czytaj całość recenzji]

© 2009 Zrecenzował Holden

Od razu zaznaczę, że do filmu "Zapowiedź" podszedłem z pewnym dystansem, a to za sprawą głównego aktora - Nicolas'a Cage'a. Nieco bardziej zorientowani wiedzą, że grał ostatnio w takich produkcjach jak "Ostatnie zlecenie" oraz "Next". Szczerze mówiąc były one typowymi 'średniakami', niczym specjalnie nie zachwycały i miały przynieść zysk na przyzwoitym poziomie. No cóż, 'nie zawiodłem się', ale o tym nieco później.

[Czytaj całość recenzji]

© 2009 Zrecenzował FreeZe

⇒ Menu

Zardoz

Zardoz
Produkcja Irlandia, Wlk. Brytania 1974
Reżyseria: Geoffrey Unsworth
Scenariusz: John Boorman
Obsada Sean Connery (Zed), Sally Anne Newton (Avalow), John Alderton (Przyjaciel), Bosco Hogan (Saden), Niall Buggy (Zardoz)
Muzyka: David Munrow
Zdjęcia: Geoffrey Unsworth
Czas: 101 min.

Gdybym miał określić film Unswortha jednym słowem, byłoby to "dziwny". Chociaż, żeby w pełni oddać temu dziełu sprawiedliwość, należy użyć co najmniej dwóch słów: "bardzo dziwny". Zresztą jak inaczej opisać dzieło, które znane jest przede wszystkim z tego boskiego stroju, w którym paraduje Sean Connery?

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Jim Cojones

Zdarzenie

Zdarzenie
Produkcja USA, Indie 2008
Reżyseria: Manoj Night Shyamalan
Scenariusz: Manoj Night Shyamalan
Obsada Mark Wahlberg (Elliot Moore), Zooey Deschanel (Alma Moore), John Leguizamo (Julian), Ashlyn Sanchez (Jess)
Muzyka: James Newton Howard
Zdjęcia: Tak Fujimoto
Czas: 90 min.

Welcome to Killadelphia

Czasami zastanawiam się jak to jest, że jakiemuś reżyserowi wychodzi w życiu tylko jeden film. W jaki sposób znajduje on w sobie zdolność i możliwość realizacji dzieła, które zgarnia szereg nagród, na które powołują się i czerpią zeń inni, cenieni nawet twórcy, i które wchodzi do kanonu rodzaju lub po prostu na długo się je zapamiętuje, mając jednocześnie na koncie bzdurne, całkowicie pozbawione sensu bytności wytwory? Co staje się dla artysty inspiracją do napisania skryptu, który zgarnia nominację do Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny, a zaledwie kilka lat później ten sam autor wypuszcza na rynek film pozbawiony jakiejkolwiek koncepcji? Dziwne, ale zgodnie z obrazem "Zdarzenie" "są na świecie siły, których nigdy nie zrozumiemy". Takie na przykład jak sens powstania tego filmu.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Ziemia żywych trupów

Ziemia żywych trupów (Land of the Dead)
Produkcja: Francja, Kanada, USA, 2005
Reżyseria: George A. Romero
Scenariusz: George A. Romero
Obsada: Simon Baker (Riley), John Leguizamo (Cholo), Dennis Hopper (Kaufman), Robert Joy (Charlie), Asia Argento (Slack) i inni
Muzyka: Reinhold Heil, Johnny Klimek
Zdjęcia: Mirosław Baszak
Czas: 97 min.

George A. Romero swoją trylogią "Dead Series" wyrobił sobie uznaną markę w świecie kina. Stał się prekursorem gatunków survival horror i zombie apocalypse oraz stworzył niezapomniane, inspirujące dzieła - wręcz klasyki horroru. Do tematyki zombie Romero powrócił w równo dwie dekady po wydaniu ostatniej części pierwotnej trylogii, Dnia żywych trupów. Z przykrością i bólem muszę stwierdzić, że Ziemia żywych trupów nie dorasta do pięt swoim poprzednikom.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2010 Zrecenzował Veron

Zima żywych trupów

Zima żywych trupów (Winter of the Dead/Kuolleiden talvi)
Produkcja: Finlandia 2005
Reżyseria: Markus Heiskanen
Muzyka: Matias Puumala
Obsada: Pasi Martikainen (Toni), Kirsti Savola (Marika), Antti Riuttanen (Risto), Teemu Salonen (Kylähullu)
Czas: 36 min.

Dzisiaj przed Wami rozpościera się recenzja filmu postapokaliptycznego ale filmu postapokaliptycznego innego niż większość tego typu produkcji ;-). Bo moi drodzy nie jest to SF ani film sensacyjny, jest to... horror!

Tak horror co może was zaciekawić jeśli do tej pory nie spotkaliście się z horrorem należącym do "subgatunku" filmowego, który opowiada o walce ludzi o przetrwanie w realiach dopiero co zakończonej wojny atomowej. Druga rzecz, która wyróżnia tą produkcję na tle innych postapokaliptych filmów jest fakt, że pochodzi ona z Finlandii - kraju który raczej kojarzy się nam z posiadaną przez nas komórką i pewną wódką, a nie koniecznie z kinematografią w szczególności tą postnuklearną ;-).

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2007 Zrecenzował KeniG

Zombieland

Zombieland
Produkcja: USA 2009
Reżyseria: Ruben Fleischer
Scenariusz: Rhett Reese, Paul Wernick
Zdjecia: Michael Bonvillain
Obsada: Jesse Eisenberg (Columbus), Woody Harrelson (Tallahassee), Emma Stone (Wichita), Abigail Breslin (Little Rock), Amber Heard (Dziewczyna z pokoju 406), Bill Murray (Bill Murray)
Czas: 88 min.

Czy można połączyć humor z tematyką zombiactwa? Tak! Uważam, że nawet powinno się okraszać kolejne historie o żywych trupach dawką "przymrużenia oczu", ponieważ koncepcja istnienia zombiaków jest tak bzdurna i nierealna, że tylko na wesoło można to skonsumować. Jednak całkowicie inną kwestią jest to, jakiego rodzaju humor powinien w takich filmach być użyty.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2009 Zrecenzował Squonk

Zombie Strippers

Zombie Strippers
Produkcja: USA 2008
Reżyseria: Jay Lee
Scenariusz: Jay Lee
Zdjecia: Jay Lee
Muzyka: Billy White Acre
Obsada: Robert Englund (Ian Essko), Jenna Jameson (Kat), Roxy Saint (Lillith), Joey Medina (Paco), Shamron Moore (Jeannie), Penny Drake (Sox), Jennifer Holland (Jessy)
Czas: 94 min.

Na siłę, wbrew mojej własnej woli, związany, zakneblowany i pozostawiony przed monitorem.... - i te sprawy - tak mógłbym się tłumaczyć, gdyby ktoś zapytał mnie, czemu obejrzałem ten film. "Zombie strippers" to nie tylko tytuł produkcji, wbrew pozorom wcale nie niskobudżetowej, ale zarazem te dwa słowa to właściwie jedyne powody dla których ktokolwiek chciałby obejrzeć ten film. No, ewentualnie można by też doszukać się trzeciego, jakim jest humor. I na tym się kończy lista atutów, ale nie niniejsza recenzja. Pozostało jeszcze zadecydować, czy jest to przede wszystkim film bardziej o zombie, czy o striptizie, lekki horror z elementami komedii czy komedia z elementami tandetnego horroru. Bierzmy się zatem do dzieła. Czy mówiłem już, że jedną z głównych ról odgrywa Jenna Jamesom?

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2007 Zrecenzował Ulyssaeir

Życie Pi

Życie Pi 3D (Life of Pi)
Produkcja Chiny, USA 2012
Reżyseria: Ang Lee
Scenariusz: David Magee
Obsada Suraj Sharma (Pi Patel), Irrfan Khan (Dorosły Pi Patel), Adil Hussain (Santosh Patel), Rafe Spall (Pisarz), Gérard Depardieu (Kucharz) i inni
Muzyka: Mychael Danna
Zdjęcia: Claudio Miranda
Czas: 127 min.

Podciągnąć "Życie Pi" pod klimaty postapo, to zadanie na pierwszy rzut oka dość karkołomne. I fakt, z kanonicznym obrazem postapokalipsy najnowszy film Anga Lee nie ma praktycznie nic wspólnego. Ale oglądając go, mimowolnie narzucały mi się skojarzenia z filmem Danny'ego Boyle'a, "127 godzin" - kinem, jak by nie patrzeć, ekstremalnie survivalowym. Takie też jest "Życie Pi", z tym że miast gór stanu Utah mamy tu przestwór Pacyfiku, a kamieniowi przygważdżającemu rękę głównego bohatera do skalnej ściany odpowiada szalupa z... tygrysem bengalskim.

[Czytaj całość recenzji]

⇒ Menu © 2013 Zrecenzował Veron

FILMY CZEKAJĄCE NA OPIS ;-)

<< POSTKULTURA