Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Październik 22, 2018, 01:17:41 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Krypton (seria TV od DC)  (Przeczytany 461 razy)
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 3895


Why you people care so much where your souls are?


« : Marzec 25, 2018, 15:09:07 »

Historia Seg-El'a (dziadka Klarka Kenta) i rebelii przeciwko rodzinie Vex. Dalej są spoilery do pierwszego odcinka.



Vel-El, dziadek Seg-El'a, został stracony za bunt przeciwko przywódcom planety Krypton a jego rodzina pozbawiona nawet prawa do nazwiska. Prowadzący program kosmiczny Vel-El wiedział jednak że Kryptonowi zagraża tajemnicza istota niszcząca na swojej drodze planety (Brainiac) i jeśli ci nie opuszczą planety na czas to wszyscy zginą. Rada przekonana o wyższości Kryptończyków którzy od lat nie interesują się niczym poza samymi sobą zabroniła jednak mówić o zagrożeniu z zewnątrz. Po latach Seg-El spotyka jednak na swojej drodze tajemniczego podróżującego w czasie człowieka o imieniu Adam Strange, który wręcza mu klucz do tajnej twierdzy dziadka. A do tego mamy mini grę o tron.

Jeśli chodzi o wykonanie to jest solidne. Na poziomie serii telewizyjnej ale takiej lepszej. Ogólnie solidna space opera nawet jeśli nie zahaczałaby o świat DC. Jest to jednak zapowiedź i mogę na razie powiedzieć tylko serial wywołał na mnie dobre pierwsze wrażenie. Co z tego wyniknie to się dopiero okaże.
Zapisane
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8707


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« Odpowiedz #1 : Marzec 25, 2018, 15:44:14 »

Kombinują jak konie pod górę by wycisnąć coś z marek i uniwersów jakie posiadają. Niedługo powstanie serial o przygodach gaci Supermena, walczących z agresywnym proszkiem do prania. A na plakacie będzie napis "NOSIŁ TO SUPERMAN"  Hyhyhy
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Aq
Mł. chorąży
*
Wiadomości: 870



« Odpowiedz #2 : Marzec 28, 2018, 00:24:34 »

a ja zacząłem znowu oglądać tajemnice smallville
Zapisane

The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. Much that once was is lost, for none now live who remember it
Darkness crept back into the forest of the world. Rumor grew of a shadow in the east, whispers of a nameless fear, and the Ring of Power perceived. Its time had now come.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 3895


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #3 : Maj 17, 2018, 19:16:38 »

Otóż tak jak do tej pory mogę powiedzieć że jest to.. jeden z lepszych seriali DC! Może nie na poziomie serii opartych na Vertigo (ale mogę być uprzedzony) ale jako space opera seria daje naprawdę radę. Zdecydowanie miłe zaskoczenie Dooobre


A i jeśli ktoś naprawdę potrzebuje przekonującego argumentu (WIELKI SPOILER):
Otóż kto jest fanem komiksów (albo grał w Injustice 2) może domyślić się już że coś tu śmierdzi. Otóż bowiem osoba z przyszłości starająca się powstrzymać Brainiaca to nikt inny jak.. generał Zod. Ten kutas Adam Strange w istocie ma za cel powstrzymać powstrzymanie zniszczenia Kandoru by zachować spujność linii czasu.. tak, to nie jest kolejny serial o bohaterach! I like it!
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2018, 19:45:04 wysłane przez Rezro » Zapisane
Aurelinus
Sojusznicy 13S
*
Wiadomości: 579



WWW
« Odpowiedz #4 : Maj 24, 2018, 21:42:46 »

Są na szczęście seriale jak np. The Expanse, dzięki którym nawet nie muszę dotykać kijem takich kolejnych gówien, choć w sumie może gdybym miał teraz 5-10 lat i zaawansowane wodogłowie to pewnie bym się jarał jak świetlówka w solarium. Trudno powiedzieć, bo nawet moje dzieci w okolicach tego wieku (ale na razie bez widocznych uszkodzeń mózgu) również preferują inteligentniejszą rozrywkę.
Zapisane
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 3895


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #5 : Maj 25, 2018, 15:50:47 »

No dobra, argumenty? Bo na razie to widzę to argumentację na poziomie 5-10 lat lub osoby widocznymi uszkodzeniami mózgu na poziomie przeciętnego YouTube'ra.

Expanse to zarąbista neo-space-opera ale nawet tu mamy kilka potknięć jak "tortury grawitacyjne" (zważywszy że nie skaczą oni jak pajace to typowa grawitacja musi być co najmniej taka jak na Marsie, a więc mniej więcej połowa ziemskiej, a jakoś sobie nie przypominam bym był torturowany korzystaniem z windy?) i uproszczenia jak to że manewry nie trwają po parę godzin jak w książce. Sama technologia jest tylko poprawna bez jakichś szczególnych fajerwerków o kosmitach i "magicznej" technologii napędu nie mówiąc. To zarąbista seria ale nie czyńcie z niej czegoś czym nie jest.

Krypton to standardowa gra o tron w wersji "soft" z kosmitami w rolach głównych. Traktowanie jej jako coś więcej niż klasycznego filmu przygodowego to przeciwieństwo inteligencji. Dialogi brzmią normalnie, fabuła jest w porządku i potrafi zaskoczyć, świat przedstawiony (przypominam jeśli ktoś nie załapał kompletnie fikcyjny) jest interesujący. Tak, może to nie wasz kubek kawy ale co realnie gównianego tu widzicie? Poza gówniarskim kopiowaniem opinii bez podparcia ich argumentacją znaczy się..
Zapisane
Aurelinus
Sojusznicy 13S
*
Wiadomości: 579



WWW
« Odpowiedz #6 : Maj 26, 2018, 02:55:29 »

Jak miałem 10-12 lat to się pierwszymi Supermanami jarałem (tymi z Reesem czy jak mu tam było), więc potwierdza to w jakiś sposób tezę, choć pamiętam, że już wtedy część druga mnie umęczyła. A tu mamy po prostu kolejną odsłonę amerykańskiego superbohaterskiego kina dla nastolatków (bardziej dzieci), ani to dobre, ani inteligentne, ani ciekawe. Jak dla mnie - co uchodzi w komiksie, to w kinie/serialu najczęściej nie.
Ale przyznam uczciwie, że Transformersy przełknąłem, pewnie duża w tym zasługa Megan F. Afro, choć wytłumaczenie tego może być raczej takie, jak wnioskuję poniżej (tzn. pełen metraż).
Ponieważ w necie naczytałem się pozytywnych opinii, więc nawet próbowałem to-to obejrzeć, ale się nie da. W przypadku każdego filmu z bohaterem/bohaterką, którzy na koszulce noszą jakieś bardzo znane loga można się spodziewać skrajnej sztampy do bólu (i tak jest), więc tak jak Squonk mam po prostu odruchy wymiotne na sam dźwięk o kolejnej ekranizacji/reboocie "supermanów". Tym bardziej, że nie wyłączając Transów, nie jestem teraz nawet w stanie sobie przypomnieć ani jednego dialogu czy sceny z tego typu filmów. Kino rozrywkowe może być denne, jak wszystkie wersje ekranizacji "supermanów" i pełne dziur fabularnych i braku logiki, ale niech chociaż spróbuje osiągnąć poziom produkcji podobny do The Expanse czy Transów, albo poziom aktorski jak np. Joker grany przez Nicholsona (o, ten film pamiętam akurat, jedyny naprawdę udany "superman" czyli netoperek Smiley). A tak odpalasz to-to albo jakiegoś Flasha i po pięciu minutach - góra - wychodzisz zrobić kawę, albo przełączasz na cokolwiek innego byle się dalej nie męczyć. Owszem, zdarzają się wyjątki jak 1 sezon Legionu (drugi jest tragiczny), ale to-to w żadnym wypadku nie jest wyjątkiem.

No, ale może mam zwichrowany pogląd, bo wg mnie Westworld S01 był nudny, czasem przygłupi nawet, a w drugim sezonie jest przygłupi do kwadratu i już tak nudny, że tylko z powodu posiadania HBO w ogóle go próbuję oglądać. Wg mnie takie wynalazki, jak i całe barachło spod znaku Marvella czy DC, jako-tako sprawdza się w kinowych/pełnometrażowych odsłonach, jak już ktoś lubi/musi, ale w serialach kompletnie nie.

A różnica pomiędzy takimi produkcjami jak The Expanse czy np. Altered Carbon (w pewnym stopniu nawet Starwarsami czy Residentami; wiem, że to duże uproszczenie, chodzi o zasadę lub elementy fabuły, a nie całość) polega na tym, że są to całkiem prawdopodobne scenariusze przyszłości mniej lub bardziej odległej i tam nie szukasz dziur i logiki tylko czekasz na rozwój wypadków/fabuły/wizji pod kątem własnego mniemania o tej przyszłości w konfrontacji z tym, jak widzą to inni.
Natomiast jest w 100% pewne i z gruntu głupie jak but, że nigdy z nieba nie sfrunie żaden superman o wyglądzie człowieka, bo jeśli na Kryptonie jest choćby 5-10x większa grawitacja, to nogi takich istot będą grubsze niż mamuta bez względu na to, czy będzie to twór białkowy, silikonowy czy silikatowy i nie będzie on latał pod żadnym pozorem. Już nie wspomnę o kompletnej niekompatybilności czasowej (inna grawitacja = inny upływ czasu, można nawet chyba w ciemno założyć, że czas życia takich stworzeń w naszej grawitacji = zero) i nie tylko z powodu względności czasu, ale i choćby przepływu "krwi" - bo by mu tu ta "krew" zwyczajnie rozjebała żyły (i vice-versa - każdy człowiek na tym Kryptonie uległby zmiażdżeniu). No, chyba, że walą chłopcy jakieś dragi na nadciśnienie i tego nie pokazują Cheesy, bo to w końcu kinematografia dla dzieci...
« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2018, 03:19:16 wysłane przez Aurelinus » Zapisane
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 3895


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #7 : Maj 26, 2018, 08:35:20 »

Jak miałem 10-12 lat to się pierwszymi Supermanami jarałem (tymi z Reesem czy jak mu tam było), więc potwierdza to w jakiś sposób tezę

Jak byłem dzieckiem to się jarałem strażakami więc faktycznie potwierdza to tezę.. że bredzisz. Czym się jarają dzieci nijak ma się do oceny.

A tu mamy po prostu kolejną odsłonę amerykańskiego superbohaterskiego kina dla nastolatków (bardziej dzieci), ani to dobre, ani inteligentne, ani ciekawe

Tak jak twoje argumenty.. sorry "argumenty". Istnieje różnica pomiędzy prostym kinem familijnym a urągającą inteligencji pretensją Batman vs. Superman.

Ale przyznam uczciwie, że Transformersy przełknąłem, pewnie duża w tym zasługa Megan F

Serio? Transformery? Filmy w których zastąpiono epicką dramę i ciekawą mitologię z Exodusu military-pornem, a charaktery postaci stereotypami?

Ponieważ w necie naczytałem się pozytywnych opinii, więc nawet próbowałem to-to obejrzeć, ale się nie da.

Oczywiście masz prawo do opinii, ale istnieje różnica pomiędzy "mi serial nie przypadł do gustu" a "to gowno bo gownianie".

W przypadku każdego filmu z bohaterem/bohaterką, którzy na koszulce noszą jakieś bardzo znane loga można się spodziewać skrajnej sztampy do bólu (i tak jest), więc tak jak Squonk mam po prostu odruchy wymiotne na sam dźwięk o kolejnej ekranizacji/reboocie "supermanów".

I ja pretensji do niego nie mam. Choć nie jest to wcale tak znany fragment historii DC.

ale niech chociaż spróbuje osiągnąć poziom produkcji podobny do The Expanse czy Transów

Eee.. że co? Ani Krypton nie jest tak tani, ani wyżej wymienione Awatarem nie są.

A tak odpalasz to-to albo jakiegoś Flasha i po pięciu minutach - góra - wychodzisz zrobić kawę, albo przełączasz na cokolwiek innego byle się dalej nie męczyć.

Ponownie, twój gust. Twój gust to nie wyznacznik jakości. Nie twierdzę że wysokiej ale jeśli ktoś myśli że to jest niski poziom to TV chyba nie ogląda?

Owszem, zdarzają się wyjątki jak 1 sezon Legionu (drugi jest tragiczny), ale to-to w żadnym wypadku nie jest wyjątkiem.

Nie jest też zasadą.

No, ale może mam zwichrowany pogląd, bo wg mnie Westworld S01 był nudny, czasem przygłupi nawet, a w drugim sezonie jest przygłupi do kwadratu i już tak nudny, że tylko z powodu posiadania HBO w ogóle go próbuję oglądać.

Porównując jakość twoich argumentów.. znaczy się "argumentów", mogę powiedzieć tylko jedno. Niezły z ciebie hipster Roll Eyes

Wg mnie takie wynalazki, jak i całe barachło spod znaku Marvella czy DC, jako-tako sprawdza się w kinowych/pełnometrażowych odsłonach, jak już ktoś lubi/musi, ale w serialach kompletnie nie.

Jak już mówiłem kwestia gustu, ale jest to tylko i wyłącznie twoja opinia.

A różnica pomiędzy takimi produkcjami jak The Expanse czy np. Altered Carbon (w pewnym stopniu nawet Starwarsami czy Residentami; wiem, że to duże uproszczenie, chodzi o zasadę lub elementy fabuły, a nie całość) polega na tym, że są to całkiem prawdopodobne scenariusze przyszłości mniej lub bardziej odległej

Że co? Ty tak na serio? Masz całkiem niezły "suspense of believes" jak na kogoś kto ewidentnie nie lubi fantasy. Choć może niezdolność do rozróżnienia tego jest powodem problemu (szczególnie w przypadku GW i RE które ewidentnie są fantasy).

i tam nie szukasz dziur i logiki tylko czekasz na rozwój wypadków/fabuły/wizji pod kątem własnego mniemania o tej przyszłości w konfrontacji z tym, jak widzą to inni.

Ależ jak najbardziej szukam i jak najbardziej znajduję. Bo to też jest tylko i wyłącznie fikcja.

Natomiast jest w 100% pewne i z gruntu głupie jak but, że nigdy z nieba nie sfrunie żaden superman o wyglądzie człowieka, bo jeśli na Kryptonie jest choćby 5-10x większa grawitacja, to nogi takich istot będą grubsze niż mamuta bez względu na to, czy będzie to twór białkowy, silikonowy czy silikatowy i nie będzie on latał pod żadnym pozorem.

Ale wiesz że grawitacja nie ma tu nic do rzeczy? To tylko i wyłącznie kwestia ich biologii. Dlatego krypton zmienia ich praktycznie w zwykłych ludzi wyłączając tą cechę ich Clark'owskiej biologii. Ba! Jest to nawet w filmie bo Adam Strange jest człowiekiem, a więc grawitacja Kryptonu jest zbliżona do ziemskiej i skoro o tym mowa na planecie tej nie mieli oni żadnej siły więc nie wiem w czym tu problem? Poza znaczkami na ich koszulkach.

Już nie wspomnę o kompletnej niekompatybilności czasowej (inna grawitacja = inny upływ czasu, można nawet chyba w ciemno założyć, że czas życia takich stworzeń w naszej grawitacji = zero)
Lol.. po pierwsze kwestia czasoprzestrzeni jest wciąż wielką zagadką. Po drugie, prawo Einstein'a jest zauważalne tylko przy bardzo dużych prędkościach. I po trzecie to nie SF więc argumenty wobec tego gatunku są bezprzedmiotowe. I skoro o tym mowa to w Westworld nikt do końca nie wiedział jak działają ich układy AI zaprojektowane przed laty przez pewnego geniusza. Wszelkie wytłuczenia dotyczyły jedynie funkcji skorupy a nie natury świadomości. Zresztą kwestia próby kradzieży i oddolnego sterowania korporację są w filmie podjęte wiec nie są to plothole.

i nie tylko z powodu względności czasu, ale i choćby przepływu "krwi" - bo by mu tu ta "krew" zwyczajnie rozjebała żyły (i vice-versa - każdy człowiek na tym Kryptonie uległby zmiażdżeniu). No, chyba, że walą chłopcy jakieś dragi na nadciśnienie i tego nie pokazują Cheesy

Twoje argumenty przypominają mi debaty nastoletnich nerdów o tym czy ciśnienie spermy supermana roz*o by waginę Lois.

bo to w końcu kinematografia dla dzieci...

Coś ty się z lat 70'tych urwał? A i nawet wtedy ludzie którzy na to narzekali nie oglądali telewizji poza może telenowelami. O tym że był to mit świadczy choćby gigantyczne zainteresowanie pulpową SF ze strony naukowców, co np. umożliwiło Campbell'owi przewidzenie że to w Alamos trwają pracę nad bronią jądrową bo tam nagle zaczęły przenosić się jego subskrypcje. Na serio. Nie spotkałem jeszcze nigdy nikogo kto by uważał fakt że coś nie jest SF za wyznacznik jakości.. lol.
Zapisane
Aurelinus
Sojusznicy 13S
*
Wiadomości: 579



WWW
« Odpowiedz #8 : Maj 26, 2018, 11:51:24 »

Żeby było jasne - mój głos w dyskusji ma charakter recenzji - tobie się podoba, mi nie. Sprawdź w necie definicję recenzji.
A koronnym argumentem przeciw oglądaniu tego serialu jest to, że Krypton kojarzy mi się Kryptą, a wolę kurhan Zieeeeeeeeeeeeew!.
Nie ma żadnego sensu rozkładanie na części pierwsze moich wypowiedzi, bo rzuciłem kilka mniej lub bardziej przemyślanych "argumentów" bez żadnego sortowania, a na dogłębną analizę nie mam ani ochoty ani powodów, bo nie oglądam tego.
Po prostu uważam, że ta specyficzna grupa wątpliwych dzieł jest nudna i powtarzalna - widziałeś jeden - widziałeś wszystkie, żadne drobne niuanse tego nie zmienią, albo udają się na krótką metę, jak w Legionie.
« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2018, 12:07:38 wysłane przez Aurelinus » Zapisane
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 3895


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #9 : Maj 26, 2018, 12:35:14 »

Żeby było jasne - mój głos w dyskusji ma charakter recenzji - tobie się podoba, mi nie. Sprawdź w necie definicję recenzji.

Recenzja "analiza i ocena dzieła artystycznego". Tak więc masz rację. Zero analizy i zero oceny. Twoja opinia ewidentnie nie ma charakteru recenzji (przypominam że ocenę w przeciwieństwie do opinii można podważyć, co też robię).

A koronnym argumentem przeciw oglądaniu tego serialu jest to, że Krypton kojarzy mi się Kryptą, a wolę kurhan Zieeeeeeeeeeeeew!.

Biorąc pod uwagę rzeczowość twoich argumentów wpisuje się to w standard Ajatollah

Nie ma żadnego sensu rozkładanie na części pierwsze moich wypowiedzi, bo rzuciłem kilka mniej lub bardziej przemyślanych "argumentów" bez żadnego sortowania, a na dogłębną analizę nie mam ani ochoty ani powodów, bo nie oglądam tego.

Ależ ma, choćby po to by wykazać brak czegoś co klasyfikowało by się jako argument.

Argument "fakt lub okoliczność przytaczana w komunikacie celem potwierdzenia lub obalenia tezy"

Poza kilkukrotnym wyrażeniem opinii, które od biedy można by uznać za tezę. Jedyne co można uznać za argument to fragment o "grawitacji" który obaliłem w dziesięć sekund i zupełnie nierzeczowy argument o braku realizmu.. w fantasy. Co więcej ty debatujesz ze mną o fakcie że stwierdziłem że to tylko twoja opinia.

Po prostu uważam, że ta specyficzna grupa wątpliwych dzieł jest nudna i powtarzalna - widziałeś jeden - widziałeś wszystkie, żadne drobne niuanse tego nie zmienią, albo udają się na krótką metę, jak w Legionie.

I to jestem w stanie zrozumieć, ale wciąż nie uzasadnia to twojej wypowiedzi. Skończmy więc na tym że była to opinia bo zaczyna robić się autystycznie.
Zapisane
Aurelinus
Sojusznicy 13S
*
Wiadomości: 579



WWW
« Odpowiedz #10 : Maj 26, 2018, 16:00:09 »

Wiem, że jesteś za leniwy, żeby doczytać do końca taką definicję, ale rozumiem, cię, bo ja twoje wylewy czytam najwyżej do trzeciej linijki. Ale dla porządku:
"Krytyczne lub pozytywne omówienie utworu artystycznego lub naukowego, którego celem jest poddanie ocenie wartości tego dzieła w oparciu o powszechnie przyjęte kryteria lub w sposób czysto subiektywny.
Zapisane
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 3895


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #11 : Maj 27, 2018, 10:52:53 »

Wybacz, ale kilkadziesiąt słowników które sprawdziłem nie zawiera tego co rzekomo leniwie nie doczytałem. Połowa zaś wskazuje na wymóg rzeczowości tejże oceny której z twojej strony za grosz nie ma. Oczywiście w sumie wszystko jest subiektywne ale "to gówno bo gówniane i tylko niedorozwoje to by oglądały" (tekst przybliżony ale zbliżony do stanu faktycznego twojej kilkulinijkowej "recenzji", no chyba że mówisz o kolejnym poście w których 3/4 było nie na temat, a reszta z gruntu fałszywa) to nie recenzja, a udawanie że jest inaczej to śmiech na sali. Serio. Nie zachowuj się jak dziesięciolatek. Nie podoba ci się to spoko. Ale gówniarski komentarz o tym jak oglądanie takich filmów czyni cię kimś na poziomie twojej tutejszej debaty to śmiech na sali. Serio. Hipsterzy nie są cool, a ja naprawdę nie mam powodu by nie uważać cię teraz za zwykłego trolla.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!