Trzynasty Schron - Postapokalipsa i Fallout
Październik 19, 2018, 13:45:25 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Czy wiesz że... na Trzynastym Schronie wciąż działa system ankiet. Oddaj głos w aktualnej ankiecie
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: X-COM: Terror from the Deep - recenzja  (Przeczytany 167 razy)
Squonk
Schronowy Inżynier
Gen. broni - Redaktor
*
Wiadomości: 8700


Wytyczając kierunek - Emanacja azymutem!


WWW
« : Marzec 17, 2018, 02:01:49 »


Wiem, że chcielibyście zostać Bohaterami. Marzycie o tym, nie przyznając się do tego. Ja też o tym marzyłem. Kiedy byłem nastolatkiem, okrutny los umożliwił mi to. Naszą planetę najechali Obcy z Kosmosu...

A kiedy wydawało mi się, że już ich pokonałem, pradawne zło, wyszło z najgłębszych, podmorskich obszarów. I oto stanąłem do walki z Terrorem z Głębin, którego przywódca - Cthulhu, czekał eony, aby w końcu opanować Ziemię. Wraz z żołnierzami X-Comu, tysiącami podobnych do mnie, zwykłych nastolatków, walczyłem dzielnie i mogłem poczuć się Bohaterem. Teraz czas na Ciebie!

Jakże niemożebnie nienawidziłem zdjęć z dwóch gier serii X-COM, które widziałem w magazynie Secret Service. Nie podchodziłem do tej gry tylko ze względu na nie. Przerażał mnie widok skomplikowanej bazy Ziemian. Te cholerne kwadraciki – poplątanie z pomieszaniem. Wydawało mi się, że gra jest ogromnie trudna i przez to zupełnie nieciekawa. Myślałem, że gdybym zagrał w ten tytuł, to nigdy nie opanowałbym rozgrywki...

Całość recenzji pod tym linkiem.
Zapisane

Możemy dojść od sukcesu do upadku, od marzeń do urny z prochami. Możemy spaść z czerwonego blasku rakiet, do 'bracie, czy mógłbyś mnie poratować'.
Rezro
St. chorąży
*
Wiadomości: 3890


Why you people care so much where your souls are?


« Odpowiedz #1 : Marzec 17, 2018, 10:11:22 »

Fajna recenzja. Sam jestem fanem serii i miałem podobne problemy bo seria niestety nie jest łatwa do opanowania, łącząc bodajże trzy osobne tryby rozgrywki tworzące spójną całość. Powiem z żalem że w klasyczną serię nie grałem z wyjątkiem UFO: Enemy Unknown. Po raz pierwszy na serio grałem dopiero w UFO: Aftermath, czyli solidnego klona serii z czasów kiedy marka była martwa. W sumie seria UFO od ALTAR Interactive można uznać za godną klasyki.

X-COM dopiero wrócił z grobu wraz z XCOM: Enemy Unknown od Firaxis Games który to był powrotem z przytupem a jej kontynuacja XCOM 2 jest jeszcze lepsza. Co więcej nowe gry są zarówno złożone jak i bardzo intuicyjne. W sumie polecam każdemu kto w końcu chciałby wziąć się za serie, szczególnie że mamy powrót klasycznej menażerii jak i naprawdę ciekawe lore. Tu warto wspomnieć o The Bureau: XCOM Declassified. Tak, też nie jestem fanem shooter'ów na bazie marki, jednak mimo wad ta gra ma naprawdę dobrą fabułę i co ciekawe spekuluje się że może być w kanonie z najnowszą serią.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Kanał RSS Trzynastego Schronu Trzynasty Schron na Twitterze Trzynasty Schron na Facebooku Trzynasty Schron na Tumblr Trzynasty Schron na Instagramie Postapokalipsa bez ograniczeń! Radia Trzynastego Schronu na TubaFM Trzynasty Schron na YouTube
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!